Podróże

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.

Moderatorzy: petru, maciek_88, Dr.Football1, fieldy, piotrcies, maestro, Cris7

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 15673
Rejestracja: sob 13.08.2011 23:58
Reputacja: 1105

Podróże

Postautor: ozob » sob 07.10.2017 22:50

Weź juz sie skoncz przypierdalac o nieistotne szczegóły. :D
#Juventus jest tym co w futbolu kocham najbardziej i tym czego najbardziej nienawidze

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 8614
Rejestracja: pn 16.05.2005 22:28
Reputacja: 350
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Podróże

Postautor: Bienias » sob 07.10.2017 22:50

Obrazek

Może dlatego że sam jesteś gamoń. Byłem ostatnio na Majorce gdzie angoli było pełno choćby na tej urokliwej "plaży" w górach.

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 15673
Rejestracja: sob 13.08.2011 23:58
Reputacja: 1105

Podróże

Postautor: ozob » sob 07.10.2017 22:57

Byłem. Nie robia mnie te ciepłe wyspy w żaden sposób. Poza wyjątkami lubię urlop spędzać aktywnie, a +30 stopni skutecznie odbiera mi ochotę. Jednakże mała lubi pływać więc wypad w najbliższej przyszłości na Srodziemne bedzie.

Powyzsza plaza nawet nie stoi obok tego:

Obrazek
#Juventus jest tym co w futbolu kocham najbardziej i tym czego najbardziej nienawidze

Awatar użytkownika
Magnum
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 12171
Rejestracja: sob 17.06.2006 23:01
Reputacja: 655
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontaktowanie:

Podróże

Postautor: Magnum » ndz 08.10.2017 1:05

To ja jestem tutaj jedynym masochistą, żę lubię jak jest upał i aktywnie - chodzę po mieście 20 km w 30+ stopniach i [ch**], wtedy czuję, że zyję. :mrgreen:
Obrazek

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 8614
Rejestracja: pn 16.05.2005 22:28
Reputacja: 350
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Podróże

Postautor: Bienias » ndz 08.10.2017 1:20

hmm strzelam że nie masz kobiety :P

Zawszę jak gdzieś jadę zwiedzam. Od czasu kiedy założyłem (planowałem) rodzinę to priorytety uległy zmianie. Planując ostanie wakacje miałem nadzieję, że wpadnę na mecz Barcelony.... Niestety kibole z Barcelony okazali się gorsi niż ci z PL. Wygraną została żona ... licząc na następny wypad na mecz na CN.

Awatar użytkownika
Magnum
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 12171
Rejestracja: sob 17.06.2006 23:01
Reputacja: 655
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontaktowanie:

Podróże

Postautor: Magnum » ndz 08.10.2017 5:12

Bienias pisze:Source of the post hmm strzelam że nie masz kobiety :P

No nie mam, ale w sumie w grupie z dziewczynami w takich warunkach zwiedzaliśmy tak miasta (choćby Ukrainę ostatnio), więc w sumie nie wiem, czy w pełni zrozumiałem o co chodzi :> Moja mama tak samo, z nią tak robiłem Lwów a ogólnie w ten sposób zawsze zwiedzaliśmy rodzinnie jak byłem mały, trochę mam to po niej. Za to u mnie ojciec nie chciał, a ojczym teraz to już w ogóle, więc mama została sama ze swoją tą pasją, tzn ze mną ewentualnie jak gdzieś się wybierzemy. :mrgreen:
Obrazek

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 15673
Rejestracja: sob 13.08.2011 23:58
Reputacja: 1105

Podróże

Postautor: ozob » ndz 08.10.2017 5:24

W sumie to Rzym zwiedzalem w +35 i jakoś dałem radę. Byłem tak podekscytowany, że upał mi nie doskwierał. Wspaniałe miasto.
#Juventus jest tym co w futbolu kocham najbardziej i tym czego najbardziej nienawidze

Awatar użytkownika
Magnum
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 12171
Rejestracja: sob 17.06.2006 23:01
Reputacja: 655
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontaktowanie:

Podróże

Postautor: Magnum » wt 10.10.2017 23:31

Dobra, panie i panowie, czas na moją relację z wakacji. Na pierwszy rzut krótki wypad z kolegą do Włoch. Trochę tekstu opisującego, a poniżej w spoilerach kilka zdjęć. :)

Bilety kupione miesiąc wcześniej w linii EasyJet z Krakowa do Neapolu. 17.06 do 21.06 to daty podróży, cena 284 zł w dwie strony, więc śmieszna. Akurat w Lublinie wtedy była pogodowa masakra, wyjeżdżaliśmy w pochmurny dzień i 15 stopni, a w Neapolu zastaliśmy ulewę i 28, więc parówę konkretną. W pierwszy dzień po dojechaniu do miasta zameldowaliśmy się w mini-pensjonacie niedaleko centrum. Potem na miasto, w knajpie zjedliśmy świetną Margeritę za €2,50 (!) i do tego butelkę lokalnego wina za €8. Wszystko świetnie. Potem troche szwędania się po mieście, ale zalecieliśmy tam na 20 godzinę, więc niespecjalnie było już dużo czasu. Miasto jednak tętniło życiem a najśmieszniejsze jest to, że w na takim placyku w centrum praktycznie każdy jarał zioło. :] A niby nielegalne.

Nastepnego dnia z rana po śniadaniu pojechaliśmy do Pompejów (czy jak to się tam odmienia). Bardzo ciekawe ruiny, co prawda pełno turystów, ale parę godzin warto spędzić. A dalej już wycieczka do miejscowości Ascea. Jest to malutka miejscowośc na południe, ciągnąca się wzdłuż plaży. Wynajmowaliśmy mieszkanie za śmieszną cenę €30 za noc, która prawdopodobnie wynikała z tego, że właściciel dopiero zaczął to wystawiać na AirBnB, więc nam się upiekło. :wink: Okolica świetna, plaża 100 metrów od mieszkania, ciepełko, super. Obok sklepy spożywcze (otwarte w godzinach 8:00 - 13:30, 17:30 - 21 :mrgreen:), knajpy, bary. Raczej turystów zza granicy tam nie było, w większości spotykało się tam tylko Włochów, w innym jezyku niż włoski się nie szło dogadać w ogóle. Spędzalismy większość czasu na plaży, w knajpie na jedzeniu oraz na tarasie, popijając świetne, lokalne wino i spędzając fajnie ogólnie czas.

Jednego z dni w Ascei postanowiliśmy pojechać zbadać jakąś inną miejscowość. Poczatkowo jechaliśmy do Accuafreddy, ale tam nie dało się otworzyć drzwi w pociągu :lol: Ogólnie stan wagonów jak stare PKP. :wink: Następna miejscowość była 15 km dalej, nazywała się Maratea i okazała się być absolutnym strzałem w dziesiątkę. Spędziliśmy tam pięc godzin i wracaliśmy, ale pochodziliśmy trochę po okolicy i na plażę... po prostu widoki zapierające dech w piersiach, zdjęcia tego zdecydowanie nie oddają. No i piękna plaża, świetna woda. Bajka po prostu.

Po paru dniach relaksu, znowu Neapol, znowu ogromny zgiełk. W samym mieście nie spędziliśmy dużo czasu, ale potwierdzają się teorie o tym, że im bardziej na południe we Włoszech tym większa masakra na drogach. Niesamowity zgiełk, milion pasów na 3 wyznaczonych, od diabła skuterów. Przy Piazza Garibaldi, czyli głównym dworcu kolejowym, trochę trzeci świat. Ludzie o ciemnym kolorze skóry wciskający na każdym kroku jakieś telefony, tablety, pies wie co. W ogóle całe centrum Neapolu raczej wyglądające jak Afryka niż Włochy. A te tereny gdzie byliśmy to jednak bajka absolutna.

Cenowo też bardzo tanio nas to wyszło, jedzenie tam jest śmiesznie tanie, alkohol dobry też (jak ktoś lubi wina). Ogólnie wyjazd był fantastyczny. Poniżej parę zdjęć

Spoiler:
Obrazek

Awatar użytkownika
venomiq
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1545
Rejestracja: pn 21.05.2007 19:00
Reputacja: 300
Kontaktowanie:

Podróże

Postautor: venomiq » śr 11.10.2017 21:29

Ludki, mam pytanie.
Wyjezdzam do Włoch na parę dni. Wylatuję 27 pazdziernika, a wracam 6 listopada. Lecę sam, więc plan pobytu zależy wyłącznie od mojej woli.
I teraz po kolei:
Planuję póki co obejrzeć mecz Milan - Juventus 28 pazdziernika na San Siro (o ile zdobędę bilety), trzy dni później, 31 pazdziernika (wtorek), w Turynie w pubie obejrzeć mecz LM z SPortingiem (jest na wyjezdzie) i jeszcze załapać się 5 listopada (niedziela) na mecz na Juventus Stadium.
I teraz mam problem z odpowiednim rozplanowaniem. Turyn już trochę znam, dlatego nie chcę tam spędzać więcej niż 2 pełne dni. Niemniej opcja oglądania meczu we wtorek i niedzielę wymusza raczej nocleg tam w oba dni, a nie chciałbym raczej dzielić się na 4 noclegi (Mediolan -> Turyn -> Inne miejsce -> Znów Turyn).
Teraz pytania:
- ile dni warto poświęcić na zwiedzanie Mediolanu?
- ile dni warto poświęcić na zwiedzanie Bergamo?
- czy z Turynu da się wybrać na całodniową wycieczkę w góry tak aby wieczorem być z powrotem w mieście? Można łatwo dojechać autobusem czy lepiej wynająć swoje auto wtedy? Polecacie może coś konkretnego? :)
Analogiczne pytania mam w stosunku do Mediolanu.
- dokąd warto się autem wybrać (maks 2 godziny w jedną stronę) z Turynu bądź Mediolanu aby pozwiedzać? Ewentualnie pociągiem, ale nie lubię być w ten sposób ograniczany. Wchodzi też opcja objazdowa: wyjechać rano zobaczyc coś w miejscu A, przejechać do miejsca B, przejechać do miejsca C, potem do miejsca D i powrót wieczorem do Turynu, ale nie chciałbym spędzić w aucie więcej niż 4 godziny, maksymalnie 5.
Dirty mind

Slim91
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6701
Rejestracja: pt 13.04.2007 21:12
Reputacja: 180

Podróże

Postautor: Slim91 » śr 11.10.2017 22:24

W Mediolanie dużo nie ma do zwiedzania, ale miasto tak przypadło mi do gustu, że warto w nim spędzić dzień na chodzenie bez celu(google map) bo jest naprawdę uroczo. Oczywiście jeżeli pogoda dopisze. Na mecz na SS może już kupić bilety więc jeżeli jeszcze są to kupuj już teraz. W Turynie z meczem może być ciężko. Jak bylem we Włoszech w tych samych dniach co ty(piątek - poniedziałek) i zwiedziłem Mediolan(3dni) - Florencja(2dni) - Bolonia(1 dzień) - Werona(1 dzień) oraz Wenecja(4 dni). Nie daleko masz takie miasta jak Genua, Florencja czy Werona. Do Werony poleciłbym Ci się wybrać. Sam chcę tam wrócić na dłużej z wizytą pod jeziorem Garda. Pociągi we Włoszech to super sprawa. Tanie i dobre. Mówię oczywiście o Frecciarossa. IMO Turyn i Mediolan to zdecydowanie za mało miast jak na tyle dni jeżeli jedziesz sam.

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 20601
Rejestracja: pn 31.05.2004 18:33
Reputacja: 1661
Lokalizacja: Gdańsk

Podróże

Postautor: Tomusmc » śr 11.10.2017 22:28

venomiq pisze:Source of the post Planuję póki co obejrzeć mecz Milan - Juventus 28 pazdziernika na San Siro (o ile zdobędę bilety),


Stawiam, że na takie mecze jest tak duże zainteresowanie, że może Ci się nie udać więc może warto poszukać jakiejś drogi przez internet? Szczerze życzę powodzenia i relacji!
Juve! Storia di un Grande Amore!

Obrazek

Prawdziwy kibic nigdy nie wyrzeknie się klubu, który kocha

Awatar użytkownika
enk
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 254
Rejestracja: śr 17.06.2015 7:36
Reputacja: 37

Podróże

Postautor: enk » śr 11.10.2017 22:39

Czolem venom!
Co do Mediolanu to ja jestem po malym riserczu i planuje (oprocz katedry i ogolnie Duomo) napewno hangary Pirreli, Ostatnia Wieczerze (jak sie uda z zarezerwowaniem), Navigli, jakis alter muzyczny klub, np. Leoncavallo, jakas knajpe z lokalsami, np. Ratazzo, brutala Tore Velasca, Park Sampione.
Zastanawiam sie tez czy jest cos w Mediolanie zwiazane z Legionami Polskimi.
No i oczywiscie creme de la creme czyli Milan-Juve:)
btw. moze ktos poleci cos jeszcze oraz pytanie jak z 'tymi rzeczami' o ktorych ktos wspominal tu w temacie centrum Neapolu;)

Enjo
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 10695
Rejestracja: czw 26.07.2007 19:03
Reputacja: 405

Podróże

Postautor: Enjo » śr 11.10.2017 22:56

Uważam, że więcej niż dwa dni na Mediolan nie trzeba.Nie ma aż tak dużo do zwiedzania - Wiedeń to na pewno nie jest.Enkowi mogę jeszcze na pewno polecić muzeum Milanu w Casa Milan (20 e, ale warto, fantastycznie przygotowane), tam w centrum poza Duomo warto udać się wgłąb i pochodzić tymi wąskimi uliczkami miasta, ja w między czasie też trafiłem na uniwersytet bodajże sztuki czy nauk politycznych - w centrum miasta, ale bardzo klimatyczny, z poprzedniej epoki i bardzo przyjemnie się tam spacerowało.Obok Casa Milan niby nie ma nic ciekawego, ale ja trafiłem tam na małe centrum handlowe, można tam fajną kawę wypić.

San Siro to ostatnia stacja metra, generalnie wygląda dość zabawnie bo jest ogromny stadion a zaraz obok jakaś zajezdnia tramwajowa, autobusowa.

Ktoś mi polecał też jezioro Como, nie byłem ale następnym razem pojadę bo niedaleko od Mediolanu.

Z lotniska w Bergamo naganiacze kierują cię do busów do Mediolanu, godzina jazdy za 5 €.

Awatar użytkownika
venomiq
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1545
Rejestracja: pn 21.05.2007 19:00
Reputacja: 300
Kontaktowanie:

Podróże

Postautor: venomiq » czw 12.10.2017 1:52

Dzięki za odpowiedzi! Wiedziałem, że fani Serie A nie zawiodą ;)

Odpowiadająć na kilka kluczowych kwestii to faktycznie po ogarnięciu tematu w Mediolanie długo nie zostanę.
Przylatuję w piątek późnym wieczorem, będę miał sobotę przed meczem na zwiedzanie, do tego niedziela i poniedziałek. Może według Was pół dnia za dużo, ale też planuję odwiedzić choćby muzem Alfy Romeo. Oraz chciałbym zwiedzić Mediolan tak by nie mieć szczególnej potrzeby tam wracać.

Odpowiadając kolejno:
Slim91 pisze:Source of the post IMO Turyn i Mediolan to zdecydowanie za mało miast jak na tyle dni jeżeli jedziesz sam.

To zdecydowanie, zwłaszcza, że Turyn już znam. Dlatego też piszę tutaj i kombinuję dodatkowe opcje. Najbardziej mnie ciekawi czyjaś wypowiedź na temat wypadu w góry. Lubię chodzić po górach, w tym roku spędziłem tylko jeden dzień w górach (na Cyprze - więc też niezbyt wysoko) i mam deficyt :)
Więc może dwa dni... z drugiej strony chciałbym zwiedzić północ Włoch trochę lepiej.

enk pisze:Source of the post Co do Mediolanu to ja jestem po malym riserczu i planuje (oprocz katedry i ogolnie Duomo) napewno hangary Pirreli, Ostatnia Wieczerze (jak sie uda z zarezerwowaniem), Navigli, jakis alter muzyczny klub, np. Leoncavallo, jakas knajpe z lokalsami, np. Ratazzo, brutala Tore Velasca, Park Sampione.
Zastanawiam sie tez czy jest cos w Mediolanie zwiazane z Legionami Polskimi.

Hello!
Ja jeszcze tak szczegółowo nie sprawdzałem, ale z wiadomych przyczyn Mediolan jest dla mnie pewnie mniej istotny niż dla Ciebie :P
Ale rozmawiam z jedną osobą, która zwiedzała Mediolan i obiecała podpowiedzieć co jak zwiedzać. Jakby co - podrzucę. I do zobaczenia w Mediolanie :)

Enjo pisze:Source of the post Ktoś mi polecał też jezioro Como, nie byłem ale następnym razem pojadę bo niedaleko od Mediolanu.
Oh, jesteś kolejną osobą, która wspomina o tym miejscu. Zaczynam ubolewać, że nijak sensownie nie poukladam tego w noclegach. Mój tegoroczny pobyt na Cyprze, gdzie nocowałem kolejno w 3 miastach, uświadomił mnie jak bardzo to boli jeśli chodzi o czas. Czas przejazdu, ogarniania kontaktu i bagażu do jedno - ale bardziej boli fakt ograniczenia czasowego.


Tomusmc pisze:Source of the post Stawiam, że na takie mecze jest tak duże zainteresowanie, że może Ci się nie udać więc może warto poszukać jakiejś drogi przez internet? Szczerze życzę powodzenia i relacji!

Hmm... prawdę mówiac do tej pory jak byłem na meczach we Włoszech to nie musiałem się martwić biletami, ogarniał to ktoś inny.
Zgodnie z stroną https://www.acmilan.com/en/methods-of-sale-info bilety na mecz z Juve trafią do ogólnej sprzedaży za 8 dni. Zakładałem, że na dalekich trybunach spokojnie znajdę wtedy miejsce - akurat na San Siro nie zależy mi na dobrych miejscach.
Niemniej widzę, że na stronach typu:
https://www.viagogo.com/Sports-Tickets/ ... /E-2301770
można je kupić sobie teraz. Warto? W sumie wolę dopłacić za bilet niż martwić się, że nie dostanę.
Analogicznie uznałem, że mecz Juventus - Benevento jest na tyle mało pociągający, że kupię bilety po uruchomieniu ogólnej sprzedaży.
Dirty mind

Enjo
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 10695
Rejestracja: czw 26.07.2007 19:03
Reputacja: 405

Podróże

Postautor: Enjo » czw 12.10.2017 6:28

Venom,tak jeszcze co mi przychodzi z terenów obok Mediolanu to jest jeszcze Monza czyli F1,dość kawalem jest do Maranello (muzeum Ferrari) ale podobno warto tam jechać i może jak masz sporo czasów i środków to można rozważyć tam wizytę.


Wróć do „Hyde Park”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 5 gości