Zwała

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.

Moderatorzy: petru, maciek_88, Magnum, piotrcies, matt_, maestro, Dr.Football1, fieldy, Delpiero14

Awatar użytkownika
WiernyKibic
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1983
Rejestracja: wt 27.06.2017 11:06
Reputacja: 491

Zwała

Postautor: WiernyKibic » sob 05.01.2019 13:56

:king:

Awatar użytkownika
fillion
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2461
Rejestracja: ndz 07.01.2018 14:45
Reputacja: 544

Zwała

Postautor: fillion » sob 05.01.2019 16:34

Obrazek

Obrazek


Obrazek

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 21673
Rejestracja: pn 31.05.2004 18:33
Reputacja: 1884
Lokalizacja: Gdańsk

Zwała

Postautor: Tomusmc » ndz 06.01.2019 13:19

Znalezione na fb :mrgreen:

Mats Hartling próbuje odzyskać akcje Wisły od Vanna Ly:

Mats Hartling: „Nie jestem wrogiem Wisły. Zostałem zwyczajnie oszukany przez pana Vannę Ly tak samo, jak prezes Marzena Sarapata i Towarzystwo Sportowe oraz kibice. Dla mnie jednak umowa jest ważna. My nie złamaliśmy żadnego z jej punktów. Teraz jestem zły, wkurzony, wściekły. Jestem po prostu w szoku. Nie chcę mówić co czuję, bo musiałbym użyć bardzo brzydkich słów. Wyszedłem na kogoś niepoważnego, pan Pietrowski też został przedstawiony w mediach jako idiota albo kłamca. A to dobry człowiek. Niepotrzebnie tylko powtarzał bzdury pana Ly. Wszystko przez tego małego dupka. Czy nie będę już z nim robić interesów? Ten mały gnojek nie chciałby mnie spotkać. To mogłoby skończyć się dla niego bardzo przykro.”


To jego wersja zdarzeń, a tu odpowiedź pana Ly:
Na świat przyszedłem w małej kambodżańskiej wiosce, gdzie wiodłem życie skomplikowane, jak każdy kambodżańczyk, czy [k****] kabodżanin, czy tam kambodżan. [ch**] tam.
Główną komplikacją pył Pol Pot, czerwoni khmerowie i cała ta napierdalanka, głód, egzekucje i wszystko to co na filmach tylko bardziej.
Kiedy zobaczyłem jak na świat przychodzi mój brat, wyciągany z brzucha bagnetem postanowiłem, że najwyższy czas stąd spierdalać.
Spakowałem tyle ryżu ile mogłem unieść i ruszyłem w drogę. Znaczy mogłem unieść dużo więcej, ale zajebałem z domu cały ryż i nie było więcej. W dzień chowałem się w trzcinach i obserwowałem czystki etniczne zajadając kilka ziaren ryżu, a nocą uciekałem jak najdalej.
Dużo by opowiadać o przygodach po drodze, tylko po co, skoro same mordy, barbarzyństwo i ryż. Może niech będzie, że już jestem na statku płynącym po wodach Morza Płd. Chińskiego. Schowałem się pod pokładem i zostałem dość szybko odnaleziony. Całe szczęście, że to prywatny statek i tylko mi wpierdolili i kazali zapierdalać w pocie czoła przy najgorszych okrętowych pracach, to może mnie nie zajebią. Co za szczęście.
Tak mijał mi czas na morskim szlaku, między szorowaniem pokładu, praniem osranych gaci załogi i pomocy na kuchni.
W końcu dobiliśmy do brzegu, do kraju który nazywali Francja. Wszyscy tam zapierdalali z bagietkami pod pachą, mieli wąsy i dziwne berety. Kapitan statku pożegnał mnie życzliwym--Spierdalaj Śmieciu! - i ruszyłem na podbój nieznanej krainy.
Szybko zamknęli mnie w pace, bo byłem całkiem nagi. W więzieniu dostałem najlepsze jedzenie jakie kiedykolwiek jadłem, i ubrania, których nigdy nie miałem, więc chyba też najlepsze jakie miałem kiedykolwiek. Za chwilę zjawili się jacyś ludzie mówiący w moim języku ojczystym i przekazali mi bardzo cenne informacje, tzn. że mają tutaj zajebisty socjal i mogę w [ch**] walić, nic nie robić i chodzić cały dzień z bagietką pod pachą za pieniądze od tego przyjaznego kraju.
Tak więc podpisałem papiery i dostałem jak to oni mówią azyl.
Znudziło mi się nicnierobienie za pieniądze i postanowiłem jednak coś robić. Otworzyłem małą budę z kuchnią kambodżańską, chociaż pojęcia o niej nie miałem, bo w domu nie było kuchni i nie było jedzenia. Przepisy miałem z komputera, co go od tego miłego państwa dostałem. Ale moja twarz i darcie mordy z zupełnie przypadkowymi kambodżańskimi słowami robiły robotę. Lokal musiałem zamienić na większy bo odkąd zacząłem podawać żabę po kambodżańsku i winniczka a'la czerwony khmer, klienci wyrzucali bagietki spod pachy i walili do mnie jak pojebani. W lokalu zacząłem handlować też cygarami i można było je sobie przy stolikach degustować za dużo pieniędzy.
Przez te skręcone liście gówna, poznałem Matsa. Taki podobny do Hulka Hogana po przeszczepie wszystkiego. Przychodził, palił te cygara i zagadywał łamanym francuskim, który dobrze korespondował z moją łamaną francuszczyzną, znaczy [k****] z moim [ch**] francuskim.
W sumie to go polubiłem, bo to człowiek interesu tak jak ja i ciągnęło go do wielkich rzeczy, tak jak mnie.

Któregoś dnia powiedział do mnie, żebym się spakował, bo jedziemy do Polski zrobić interes życia, on ma okazję, ja nic nie muszę, mam mu tylko pomóc. Dobra, ok. Pytałem czy na statku będę musiał coś robić, czy mam zabrać robocze ubrania, to się zaśmiał, że my polecimy jak królowie i niedługo już nic nie będę musiał robić ja i moja rodzina. To akurat wiem że cała rodzina nie robi, bo wszyscy nie żyją. Mats jest trochę jednak [ch**], że przypomina. Może nieświadomie.

To poleciałem z Matsem do Krakowa, takie miasto w Polsce. O dziwo, bardzo fajne, ludzie ubrani, piękne miejsca, bardzo miło się ogląda przez okno taksówki. Wysiedliśmy przy budynku z taką białą gwiazdą. Gwiazda się [ch**] kojarzy, ale Mats bierze pod rękę i prowadzi do biura, gdzie będziemy robić interes życia, znaczy ja mam tylko pomóc, tylko być.

Przyjęła nas taka nawet niezła mature milf, o dziwnym nazwisku Sratatata. Takie to niepoważne się tak nazywać w biznesie. Nawet się nie umie nazywać. Zaprowadziła nas do gabinetu gdzie siedzieli jacyś panowie w kominiarkach z maczetami i to jest ta ich rada nadzorcza. Chciałem z miejsca spierdalać, bo nie po to uciekałem od khmerowskich maczet, żeby teraz zginąć od maczet w Krakowie.
Mats mnie zatrzymał, uśmiechnął się i siedliśmy do rozmów. Znaczy oni rozmawiali, ja siedziałem i się patrzyłem, w ręku trzymając czarny parasol, żeby móc czymkolwiek się bronić przed tymi białymi khmerami. Białe gwiazdy na kominiarkach i maczeta. Widać Polska ma też swoich khmerów i nie ma co tu się zastanawiać, stąd trzeba spierdalać.
Oni po angielsku, a ja po francusku - Mats [ch**], w coś Ty mnie wpierdolił Ty Hulku Hoganie za dychę. Oni nas tu zajebią! Ja chcę do mojej kuchni i cygar. Rozumiesz?!
Ten się tylko uśmiechał i odpowiedział, że to taka klubowa ochrona, że przecież pani Sratatata jest bardzo miła i że obejrzymy sobie stadion, wpiszemy się do księgi gości i uciekamy, bo nic tu po nas.
Obejrzeliśmy ten niby stadion, brzydki jak diabła kutas, wygląda jakby się miał zaraz zajebać pod ziemię. Potem Sratatata przyniosła tę księgę gości i wpisaliśmy się, że tu byliśmy. Mats cały czas się ślinił do tej Sratytaty, widać że chciał ją w perskie zajebać i chyba mu się udało ją namówić, bo wszyscy gratulowali. Ale czemu mnie? Mats mówi, że w klubowej restauracji będzie serwowana moja kuchnia i to on mi taką niespodziankę zrobił i to ten zajebisty interes, bo oni łakną w Krakowie takich kulinarnych wrażeń. Jak tak patrzę na zarząd tej całej Gwiazdy, to oni chyba bardziej łakną krwi, ale nie powiem, ucieszyłem się. Oblaliśmy to z Matsem jakimś polskim płynnym ogniem, źle się poczułem, chcę do hotelu. Nazajutrz pojechaliśmy na lotnisko. Mats dał mi bilety, doprowadził do właściwego samolotu i powiedział, że on wróci za kilka dni, bo musi coś dopiąć z tą Sratatatą. Czyli pewnie ją zapiąć. Mamy się spotkać w moim barze i omówić przystawki do restauracji - Biała Gwiazda.

Tak sobie siedzę w samolocie, patrzę, że jesteśmy z Matsem na zdjęciu w gazecie. Tam [k****] piszą (z tego co tłumaczy stewardessa) że wczoraj [k****] KUPIŁEM KLUB PIŁKARSKI! MAM ZAPŁACIĆ 12 MILIONÓW ZŁOTA BO MNIE ZAWIESZĄ!
[k****], chyba mam zawał.
Obudziłem się w szpitalu i to nie był zawał, tylko z wkurwienia zemdlałem. [k****] klub piłkarski kupiłem. [ch**] biegają za dmuchanym balonem, a ja im będę płacił. Na pewno. Leżę w nowojorskim szpitalu - tak, tak, ta [k****] mnie wsadziła w samolot do NY- i czytam, że [k****] nie ma ze mną kontaktu, ale na pewno wpłacę złoto, tylko miałem zawał i nie mogę teraz.
Ale jestem wiarygodny, bo jestem członkiem kambodżańskiej rodziny królewskiej. Ja pierdolę co za [k****] z tego Matsa.
Dzwoniłem do baru i był tam jakiś Misiek, z dwoma w kominiarkach z maczetami i pytali, gdzie pieniądze są za klub. Wysłali do mnie niedźwiedzia po pieniądze. Co to [k****] za dziki kraj. U nas normalnie żołnierze, bagnety czy coś. A tu Miśki, dzikie zwierzęta, sadyści jebani.

Polski narodzie, Krakowie, gwiazdo, piłko .
JA NIE MAM ZŁOTA, NIE CHCĘ KUPOWAĆ ŻADNYCH PIŁKARZY, TA [k****] MATS MNIE WROBIŁ PIERDOLONY OSZUST. ON Z TĄ SRATATATĄ CHCĄ GRUNTY I PARCELE, A ZE MNIE ZROBILI JAK WY TO MÓWICIE W WIŚLE - SŁUPA.
NIGDY BYM NIE KUPIŁ WISŁY, BO NIE POTRZEBUJĘ RZEKI, NIE ZNAM SIĘ NA PIŁCE, UMIEM TYLKO GOTOWAĆ ŻABY, RYŻ I ŚLIMAKI PO KAMBODŻAŃSKU. A POZA TYM TO W KRAKOWIE JEST TYLKO CRACOVIA, NAJSTARSZY POLSKI KLUB WY GŁUPIE KURWY!!!
Z poważaniem
Vanna Ly

Tłumaczył A. M
Juve! Storia di un Grande Amore!

Obrazek

Prawdziwy kibic nigdy nie wyrzeknie się klubu, który kocha

Awatar użytkownika
Diamen23
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11843
Rejestracja: ndz 25.09.2005 21:09
Reputacja: 1697
Lokalizacja: Gliwice

Zwała

Postautor: Diamen23 » ndz 06.01.2019 14:29

Obrazek

Awatar użytkownika
BeBaD
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2063
Rejestracja: wt 06.07.2010 22:19
Reputacja: 298

Zwała

Postautor: BeBaD » ndz 06.01.2019 14:39


Awatar użytkownika
fillion
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2461
Rejestracja: ndz 07.01.2018 14:45
Reputacja: 544

Zwała

Postautor: fillion » ndz 06.01.2019 15:48

Obrazek

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 9762
Rejestracja: pt 05.11.2004 22:37
Reputacja: 362
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Zwała

Postautor: petru » ndz 06.01.2019 19:07

Obrazek Obrazek
Józef Stalin - Gdy obstrukcjoniści staną się zbyt irytujący, nazwijcie ich faszystami, nazistami albo antysemitami. Skojarzenie to, wystarczająco często powtarzane, stanie się faktem w opinii publicznej

Awatar użytkownika
fillion
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2461
Rejestracja: ndz 07.01.2018 14:45
Reputacja: 544

Zwała

Postautor: fillion » ndz 06.01.2019 21:51


Awatar użytkownika
ryba_82
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5701
Rejestracja: śr 11.08.2010 19:23
Reputacja: 368
Lokalizacja: Blue Moon

Zwała

Postautor: ryba_82 » ndz 06.01.2019 22:16

Tylko full screen włączcie :roftl3:

Obrazek

Awatar użytkownika
Ilka
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4024
Rejestracja: pt 16.06.2017 17:37
Reputacja: 587
Kontaktowanie:

Zwała

Postautor: Ilka » pn 07.01.2019 0:17

Gdzie ta piłeczka? :lol2:
Obrazek

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 32236
Rejestracja: wt 08.03.2005 11:33
Reputacja: 2230
Kontaktowanie:

Zwała

Postautor: cloner » pn 07.01.2019 0:24

O tyle zwierzęta są głupsze od nas.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 7019
Rejestracja: pt 16.07.2004 13:00
Reputacja: 668
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz.

Zwała

Postautor: Chlopaczek » pn 07.01.2019 1:00

To sie dowartosciowales.
Gdyby nazisci czytali powiesci -
Tak utrzymuje Iks
- a konkretnie powiesc Iksa o nazistach
Nie byloby zadnych nazistow.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 32236
Rejestracja: wt 08.03.2005 11:33
Reputacja: 2230
Kontaktowanie:

Zwała

Postautor: cloner » pn 07.01.2019 2:15

Chlopaczek pisze:To sie dowartosciowales.

W żadnym wypadku. To Ilka wkleiła ten filmik, ja napisałem coś oczywistego.

Awatar użytkownika
10
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2478
Rejestracja: śr 05.09.2007 17:11
Reputacja: 134
Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
Kontaktowanie:

Zwała

Postautor: 10 » pn 07.01.2019 6:41

Ilka pisze:Gdzie ta piłeczka? :lol2:

Dla obrony inteligencji blabladorów i goldenów:
https://joemonster.org/filmy/95231/Blab ... ierpliwosc
Ale, Alex; Alessandro. DEL PIERO!

Awatar użytkownika
Ilka
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4024
Rejestracja: pt 16.06.2017 17:37
Reputacja: 587
Kontaktowanie:

Zwała

Postautor: Ilka » pn 07.01.2019 10:30

Kocia odpowiedź ;)

Obrazek


Wróć do „Hyde Park”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 23 gości