Messi vs Cristiano Ronaldo

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.

Moderatorzy: petru, maciek_88, Dr.Football1, fieldy, piotrcies, maestro, Cris7

Kto lepszy?

Messi
27
45%
Cristiano Ronaldo
23
38%
Są równi
10
17%
 
Liczba głosów: 60

Awatar użytkownika
RoyKeane
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 843
Rejestracja: czw 03.08.2017 9:00
Reputacja: 138

Messi vs Cristiano Ronaldo

Postautor: RoyKeane » ndz 01.07.2018 12:27

Carbon pisze:Source of the post Puczysta to może za dużo powiedziane, ale jeśli kapitan zespołu jest współodpowiedzialny za kwas w szatni, to coś poszło nie tak.


Ostatnią osobą która byłaby odpowiedzialna za kwas jest Messi, wg. mnie.
Złe wybory selekcjonera, fatatlna kondycja argentyńskiej federacji, to jest raczej powód , a nie Messi...

Tylko pytanie czt tam był faktycznie kwas w szatni ?
Wygramy, przegramy albo będzie remis.

Awatar użytkownika
moody90
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2322
Rejestracja: sob 03.09.2011 12:06
Reputacja: 463

Messi vs Cristiano Ronaldo

Postautor: moody90 » ndz 01.07.2018 12:28

Carbon pisze:Source of the post
moody90 pisze:Source of the post czyli jak ronaldo - czlowiek bez dryblingu, bez wizji gry,


Jesteś zapatrzony negatywnie na Ronaldo i nie widzisz jego genialnych zagrań czy udanych dryblingów.
Spoiler:




naprawde musze tlumaczyc lopatologicznie, ze piszac 'nie ma dryblingu, ani wizji gry' nie mam na mysli doslownej sytuacji, w ktorej nigdy nikogo nie przedryblowal, ani nigdy nie zaliczyl dobrej prostopadlej pilki, bo takie zagrania to zdarzaja sie suarezowi, griemzanowi i w ogole co drugiemu napastnikowi la ligi, o ktorych napisalbym to samo? w tej dyskusji nie porownujemy do przecietniakow, tlyko do najwybitniejszych w historii - messi, maradona, cruyff, ronaldinho to sa odnosniki i na ich tle ronaldo nie ma ani dryblingu, ani wizji gry. w united to jeszcze jakos wygladalo, ale wtedy tyle nie strzelal, a jezeli chodzi o terazniejszosc, to ta wrzucona przez ciebie kompilka dryblingow jedynie potwierdza moja teze, skoro to maja byc jego najlepszego tego typu akcje, a polowa z nich to smieszne rowerki, po ktorych rywal tak jak przed nim stal, tak stoi dalej, wiec ciezko to w ogole zaliczyc jako udany drybling. http://www.football-observatory.com/IMG ... 17/216/en/ tu masz ladne opracowanie dotyczace dryblingow, czestotliwosci i skutecznosci w ostatnim sezonie. ronaldo nie ma w top 100. o tym mowie. zrozum, ze twoj idol oprocz finiszu jest przecietnym pilkarzem
Ostatnio zmieniony ndz 01.07.2018 12:32 przez moody90, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
RoyKeane
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 843
Rejestracja: czw 03.08.2017 9:00
Reputacja: 138

Messi vs Cristiano Ronaldo

Postautor: RoyKeane » ndz 01.07.2018 12:32

moody90 pisze: polowa z nich to smieszne rowerki, po ktorych rywal tak jak przed nim stal, tak stoi dalej


:mrgreen:
Wygramy, przegramy albo będzie remis.

Awatar użytkownika
Salas11
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14000
Rejestracja: pn 02.03.2009 3:00
Reputacja: 955
Lokalizacja: Łódź

Messi vs Cristiano Ronaldo

Postautor: Salas11 » ndz 01.07.2018 12:36

Ronaldo nigdy nie był jakimś wybitnym dryblerem. Już Figo nawet grubo po 30-tce dużo lepiej się w tym elemencie spisywał. Siła Ronaldo tkwi gdzie indziej.
Obrazek

Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11246
Rejestracja: pt 05.07.2013 19:44
Reputacja: 1144
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontaktowanie:

Messi vs Cristiano Ronaldo

Postautor: Carbon » ndz 01.07.2018 12:37

Według Ciebie. A według mediów i środowiska Icardiego, to on jest odpowiedzialny za niepowołanie Mauro. No i postawienie się przeciwko Sampaoliniemu po meczu z Islandią chyba można uznać za oficjalne, a tam także Leo I Mascherano grali główne role. Nie mówię, że Messi jest jedynym powodem szybkiego odpadnięcia z MŚ, ale jako kapitan mógł się zachować dużo lepiej.

moody90 pisze:Source of the post skoro to maja byc jego najlepszego tego typu akcje, a polowa z nich to smieszne rowerki, po ktorych rywal tak jak przed nim stal, tak stoi dalej, wiec ciezko to w ogole zaliczyc jako udany drybling.


To tylko na szybko znaleziony przykład jego dryblingów, na youtubie latają podobne kompilacje z Messim i można powiedzieć, że większość nie jest widowiskowa i ciężko zaliczyć do tej rubryki.

moody90 pisze:Source of the post tu masz ladne opracowanie dotyczace dryblingow, czestotliwosci i skutecznosci w ostatnim sezonie. ronaldo nie ma w top 100. o tym mowie


W ostatnim sezonie. Przecież każdy się zgodzi, że ostatnie 2-3 lata Ronaldo to mniej dryblingów, które nadrobił lepszą grą z przodu, skutecznością, fizycznością, sprintem etc. Szkoda jedynie, że nie ma statystyk, gdy Ronaldo grał w United czy jeszcze na początku drogi w Realu...
i hate being bi-polar
it's awesome

Awatar użytkownika
yedraz
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 294
Rejestracja: wt 05.06.2018 16:36
Reputacja: 22
Lokalizacja: powiat siemiatycki

Messi vs Cristiano Ronaldo

Postautor: yedraz » ndz 01.07.2018 13:49

moody90 pisze:Source of the post dzisiejszy wystep byl tak zalosny, ze az zabawny. bylo chyba wszystko, strzaly po autach, seryjnie przegrywane dryblingi, nury, dumnie prezentowane uda przed kolejnym zalosnym wykonaniem wolniaka i frustracja na koniec. ok, z hiszpanami bylo jakies zakrzywienie czasoprzestrzeni, sam przecieralem oczy ze zdumienia, bo koles pierwszy raz od kilku lat rzeczywiscie gral dobra pilke, napedzal kontry, sam wywalczal faule, karne, ktore potem pieknie, technicznie wykorzystywal, ale kolejne mecze to juz powrot do tego, co od kilku lat prezentuje przez wiekszosc rozgrywek dla wielu osob najlepszy pilkarz swiata, a dla niektorych, choc ciezko przechodzi mi to przez klawiature, najlepszy w historii
Oj tam bez przeginki w drugą stronę! Jednak to nie ekipa Leo trzeci raz z rzędu zgarnęła LM. Po prostu do gwiazdy trzeba dobrać odpowiednich wyrobników...
FC Barcelona już od lat ma z tym kolosalne problemy, a Real Madryt to mistrzostwo świata i taka jest cała prawda, z którą wielu tutaj jak widzę nie może się pogodzić. :rotfl4:
Jak CR7 ma wokół siebie kapitalnych piłkarzy, to potrafi w każdym meczu LM strzelić jakieś bramki.
A jak widać jeden i drugi jest cienki na wielkich turniejach, chociaż w tym przypadku też bez przesady, każdy jakieś tam trofeum zgarnął (Messi ma olimpijskie złoto) i też powinniśmy ich za te drobne rzeczy cenić. Ja wcale nie uważam ich za bożków. W każdym sezonie są momenty, że kilku graczy spokojnie o poziom lub dwa jest wyżej od nich (przypomina mi się Dybala sprzed roku jak z Juventusem chrupnął całą FCB). Lewandowski też miewał momenty, niestety bardzo krótkie, kiedy łykał ich na śniadanie (przyrządzone zresztą przez Anię). :jupi:
Tylko ci pozostali piłkarze nie są jeszcze w stanie utrzymać poziomu dłużej! Atym dwóm trzeba przyznać udaje to się najwięcej razy. :brawo:
A jaka była prawda ich reprezentacji widzieliśmy wczoraj. Argentyna miała trzy razy lepszy atak od Portugalii, zaś ta w obronie była dwa razy lepsza. :mrgreen:

I tylko pęknę ze śmiechu jeżeli CR7 zdobędzie (za trzecią z rzędu LM) złotą piłkę, bo to już byłaby parodia tej nagrody. :pogrzeb:

Awatar użytkownika
Diamen23
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11512
Rejestracja: ndz 25.09.2005 21:09
Reputacja: 1544
Lokalizacja: Gliwice

Messi vs Cristiano Ronaldo

Postautor: Diamen23 » ndz 01.07.2018 13:51

Obrazek
Obrazek

Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8733
Rejestracja: pt 15.04.2005 13:51
Reputacja: 220

Messi vs Cristiano Ronaldo

Postautor: Kamil232 » ndz 01.07.2018 14:08

yedraz pisze:
moody90 pisze:Source of the post

I tylko pęknę ze śmiechu jeżeli CR7 zdobędzie (za trzecią z rzędu LM) złotą piłkę, bo to już byłaby parodia tej nagrody. :pogrzeb:


A kto inny ma ja niby dostać?

Parodia to była w 2010 gdy Messi nie wygrywając nic ja dostał czy w 2012.
Obrazek

Awatar użytkownika
DDK
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6911
Rejestracja: pn 09.01.2012 0:01
Reputacja: 1035

Messi vs Cristiano Ronaldo

Postautor: DDK » ndz 01.07.2018 14:11

Wojtekb pisze:Source of the post Dziwne uczucie - wchodzę do wątku Messi vs Cristiano a gdyby tytuł nie zdradzał o jakich piłkarzach mowa to bym pomyślał że trwa tu walka o to czy gorszym dzbanem jest Kucharczyk czy jednak Żyro. Z jednej strony udowadnianie, że Leo nie potrafi udźwignąć presji, że bez partnerów z Barcelony nic nie znaczy, że nie ma szerokiego wachlarza zagrań, że bez złota na Mundialu to może Maradonie co najwyżej kreskę usypać. Z drugiej, że Cristiano cham i prostak, że tylko dostawia nogę, że nurek.

Mówimy o dwóch najwybitniejszych piłkarzach w historii piłki*, a dyskusja o tym który lepszy sprowadza się do udowadniania że faworyt drugiej strony to w sumie leszcz z łapanki. Przecież dzisiaj nikt nie jest nawet blisko poziomu CR i Messiego. Przez peak ich kariery - ostatnie 10 lat - trzymali formę na którą jak jakiś zawodnik wspiął się na sezon czy dwa (Ibra, Suarez, Robben, Kane, Salah) to było święto lasu. W ostatnich dwóch sezonach często pojawiało się pytanie, czy Cristiano powinien myśleć o odejściu z Madrytu bo ewidentnie obniżył loty. Strzelił w nich odpowiednio 42 i 44 gole. Jakby jakikolwiek inny piłkarz strzelił 42 bramki w sezonie to nie byłoby końca sikaniu po nogach. To pokazuje jak bardzo ludziom spowszedniała dominacja tej dwójki. Jak się okazuje, nawet najbardziej szalony, ekstrawagancki, wręcz absurdalny w swym geniuszu pokaz umiejętności może wyblaknąć gdy się go ogląda tydzień w tydzień przez 10 lat.

Zróbmy eksperyment. Cofnijmy się w czasie do końca poprzedniej piłkarskiej epoki. Lato 2006. Włosi niespodziewanym mistrzem świata. Cristiano to na tym etapie jakiś koleś z Manchesteru co się dużo kiwa i błysnął na Euro dwa lata temu, a Messi to nołnejm, który właśnie zakończył swój pierwszy pełny sezon w dorosłej piłce. W tym momencie najwięksi na świecie, których każdy chciałby mieć u siebie, którzy przyciągają ludzi na stadiony i przed telewizory to Henry, Raul, Kaka. Szewczenko, Ronaldinho. Ze sceny w różnym tempie schodzą Ronaldo, Zidane, Bergkamp. Teraz wyobraźcie sobie, że przychodzicie do dawnego siebie, jarającego się Henrym i Ronaldinho i mówicie:
"Za niedługo rozpocznie się dekada, w której wszystkie złote piłki rozdzieli między siebie dwóch gości. Będą mieli po 9 sezonów, w których zdobyli 40+ goli (w najlepszych latach 60+ i 70+). Będą co roku najlepszymi piłkarzami swoich zespołów. Poprowadzą swoje drużyny do jednego trofeum za drugim, a jeden z nich do trzech pucharów Ligi Mistrzów z rzędu. Poprawią tyle rekordów że trzeba będzie sztabu statystyków grzebiących w historii żeby wymyślić na jaki szczyt jeszcze mogą się wspiąć."

Uwierzylibyście?

Żeby docenić jaka przepaść dzieli CR i Messiego od poprzednich i aktualnych gwiazd, wystarczy spojrzeć na to ile trwał i jak wyglądał ich peak. Bo wejść na sezon czy dwa na wielki poziom jest w zasięgu wielu dobrych piłkarzy. Być na tym poziomie bez przerwy to inna para kaloszy. Zróbmy małą analizę. Skupiam się tylko na bramkach, więc zestawiam 10 czołowych napastników poprzedniej i obecnej epoki. Jest to rzecz jasna uproszczenie, ale dobrze obrazuje że wyczyny tej dwójki dla innych były nawet ciężkie do wyobrażenia. I warto też dodać, że Messi grywał na skrzydle, na środku ataku i głębiej w pomocy, za każdym razem kręcąc chore liczby. Ronaldo natomiast długo był tematem debat czy to pomocnik czy napastnik, które z rodziły się z tego jaki dysonans poznawczy wywoływało u kibiców to, że gość nie grający na szpicy napierdala tyle bramek.

Jako peak definiuję okres kiedy gracz strzelał po przynajmniej 30 goli na sezon, akceptuję roczne przerwy. Ergo, np. 30-27-30-22-32 to pięcioletni peak. Metodologia trochę na kolanie, ale daje margines błędu graczom którzy nie są Messim i Ronaldo. Do rzeczy:
- Messi: peak 10 lat, ciągle trwa. Od 08/09. najgorszy sezon 38 goli, najlepszy 73.
- Cristiano: peak 11 lat, ciągle trwa. Od 07/08. najgorszy sezon 26 goli, najlepszy 61.
- Henry: peak 5 lat, od 01/02 do 05/06. Najgorszy sezon 30 goli, najlepszy 39.
- Raul: peak 4 lata jeśli zgodzimy się mu mocno naciągnąć (3x po 29 goli w tym okresie), od 98/99 do 01/02. Najgorszy sezon 29 goli, najlepszy 32.
- Szewczenko: peak 4 lata, od 97/98 do 00/01. Najgorszy sezon 29 goli, najlepszy 34.
- van Nistelrooy: peak 6 lat, od 98/99 do 03/04. Najgorszy sezon 5 goli (kontuzja), najlepszy 44
- Ronaldinho: nigdy nie strzelił 30 goli, ale ciężko mu odmówić wielkości. Można chyba spokojnie powiedzieć, ze jego peak to 4 pierwsze lata w Barcelonie, od 03/04 do 06/07. W najlepszym sezonie nastukał 26 bramek.
- Ronaldo: peak 6 lat, od 94/95 do 03/04 ale z pominięciem trzech sezonów w Interze, w których ledwie co pograł przez kontuzje. Najgorszy sezon 15 goli, najlepszy 47.
- Suarez: peak 6 lat, ciągle trwa, od 12/13. Najgorszy sezon 25 goli, najlepszy 59.
- Ibra: peak 5 lat, od 11/12 do 15/16. Najgorszy sezon 30 goli, najlepszy 50.
- Lewandowski: peak 7 lat jeśli nagniemy dla rodaka reguły (2x z rzędu poniżej 30 w tym okresie), ciągle trwa. Od 11/12. Najgorszy sezon 25 goli, najlepszy 43.
- Eto'o: peak 3 lata, od 08/09 do 10/11. Najgorszy sezon 16 goli, najlepszy 37.

Lista jest może dyskusyjna, ale kogo do niej nie wstawimy obraz sytuacji będzie identyczny. To jak długo Leo i Cristiano są na szczycie i jak daleko wyżej jest ich szczyt niż u kogokolwiek innego jest nadludzkie. Tu nawet ciężko mówić o peaku - do ich kariery bardziej pasuje "płaskowyż". Raul, Szewczenko, Ronaldinho, Eto'o w najlepszych sezonach swojego peaku strzelali mniej niż Messi w najgorszym. Henry, Lewy i RvN tylko troszkę więcej. I tak można się bawić na wiele sposób. Ronaldo i Messi są najlepszymi strzelcami w w Lidze Mistrzów - gdyby podzieli swój dorobek na połowę, Ronaldo byłby drugi a Messi ex aequo piąty. Są najlepszymi strzelcami w La Lidze - jako jedyni z ratio powyżej 0.9, jako jedyni powyżej 300 goli (Messiemu zaraz pęknie 400), zdetronizowali kolesia który siedział na szczycie przez 60 lat. Są najlepszymi strzelcami w swoich klubach - Ronaldo z przewagą ponad 100, a Messi ponad 300 (!!!) bramek. W kadrach też najwięcej.

Jeszcze inaczej? Proszę bardzo. W Lidze Mistrzów Ronaldo królem strzelców 7 razy, Messi 5. Następny najbliższy ziomek podołał 4 razy i skończył grać w piłkę 40 lat temu. W ostatnich 10 sezonach tylko rodzynek Neymar raz zgarnął im tytuł sprzed nosa. W La Lidze 7/10 ostatnich Trofeo Pichichi padło ich łupem (wszystkie w ostatnich 8 latach). Strzelali na każdym etapie Ligi Mistrzów, w tym wielokrotnie w finałach. Gdyby Ronaldo liczyć same gole z fazy pucharowej LM (57), to byłby i tak trzecim najlepszym strzelcem, za Messim i Raulem. Mają też najwięcej goli w El Clasico: Messi 26, a Ronaldo 18 (ex aequo z dinozaurem Di Stefano).

Ciągle mało? Drużynowymi tytułami mogą obdarować całą generację. Ronaldo 5x Liga Mistrzów, 5x liga krajowa i Mistrzostwo Europy. Messi 4x Liga Mistrzów, 9x liga krajowa, złoto olimpijskie. A to tylko te największe bo na jakieś copy del rey czy inne KMŚ, już nie mówiąc o wyróżnieniach indywidualnych złote buty sruty itd., bo na wszystkie medale, puchary i statuetki muszą mieć tyle miejsca że praktycznie parkują je w garażu.

Ktoś może powiedzieć: to tylko liczby. Owszem - tylko że te liczby pokazują, że Messiego i Ronaldo od innych piłkarzy dzieli przepaść. To nie jest jeden czy dwa sezony gdzie dobrałem sobie cyferki pod tezę i wszystko śmiga. To jest całkowita dominacja, bez precedensów w nowożytnej piłce. Od 10 lat dwóch gości nieustannie jest hen, daleko poza zasięgiem kogokolwiek innego. Oni trzymają taki poziom tak długo, że kibice przestali zauważać, że to jest coś niezwykłego. Dygresją, ale zabawną jest to, że jak się spojrzy na gry komputerowe - Fify, Football Managery itd. - to tam Cristiano i Leo są świetni ale nigdy nie kręcili aż takich liczb. Bo to jest [k****] nierealistyczne.

Nikt nigdy nie był tak stale i konsekwentnie tak mocny i decydujący przez tak długi okres jak tak dwójka. Można dyskutować, który jest lepszy, ale ciężko się czyta kłótnie sprowadzające ich rywalizację do tego który jest gorszym i bardziej przereklamowanym lamusem. I czekanie na to, aż jeden się potknie, przestrzeli karnego, albo zasymuluje i potem wytykanie palcami - AHA, MIAŁEM RACJĘ, JEDNAK DZBAN. Nie da się być "tylko dobrym w dostawianiu nogi" albo "opanować do perfekcji tylko parę zagrań" i miażdżyć formą sezon w sezon. Jakby to było takie proste, to każdy by strzelał po 40+ bramek w sezonie.

* Nie rozważam nawet porównań z Pele, Garrinchą, Puskasem, Eusebio, Di Stefano. Nie ma to sensu, bo to piłkarska prehistoria. Taktycznie, atletycznie i organizacyjnie tamta piłka to w porównaniu ze współczesnością podwórkowe gierki. Nie sposób ocenić jak dzisiejsi giganci wyglądaliby 60 lat temu a ówczesne gwiazdy dzisiaj. Myślę, że bezpiecznie można nowożytną piłkę wyznaczyć pi razy drzwi od czasu świetności Cruyffa na początku lat 70-tych. W takim okresie nikt nie wytrzymuje porównania z Messim i Ronaldo. Jest panteon gwiazd piłki i jest ta dwójka w innej galaktyce. Maradona i brazylijski Ronaldo mieli to w zasięgu - obydwaj grali w karierze tak samo dobrą piłkę jak Messi i CR. Ale znacznie krócej i mniej regularnie. Ronaldo w utrzymaniu wielkiej formy przeszkodziły kontuzje, a Maradonie - Maradona.

Trochę się rozpisałem, ale cóż. Mierzi mnie umniejszanie dwóm największym piłkarzom w historii, bo im turniej nie wyszedł.



Myślę, że warto zamknąć temat po tym poście.


Ja dodam jeszcze tylko, że nie da się pobić wszystkich rekordów. Teraz tak naprawdę to zamiast szukać rekordków, które pobiją powyżsi piłkarze, to szukamy rzeczy, których nie pobili. Jeden nie strzelił nigdy bramki w 57 minucie, obaj nie strzelali w fazi pucharowej mundialu, żaden z nich nie wygrał nigdy pucharu ekstraklasy. To pokazuje, jak daleko uciekli od reszty.

Mój ulubiony Henry wygląda przy nich bardzo blado. Obaj zjadają piłkarza, na którym się wychowałem i dzięki któremu pokochałem piłkę. Ale nie mam im tego za złe - co więcej, dziękuję że mogę ich oglądać. I jestem pewny, że ich osiągniecia, ich mecze i ich bramki będą pokazywane przez cały XXI wiek. Weszli na poziom, do którego praktycznie żaden piłkarz nie jest w stanie się zbliżyć nawet na 2 lata. A oni trzymają ten poziom od lat 10.

Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8733
Rejestracja: pt 15.04.2005 13:51
Reputacja: 220

Messi vs Cristiano Ronaldo

Postautor: Kamil232 » ndz 01.07.2018 14:20

Faktycznie bardzo dobry post.

Problem w tym że tyczy się jedynie fanbojow Messiego na czele z Moodym.

Nie zauważyłem tutaj nikogo który twierdziły że Messi nie jest genialny.

To fanboje Leosia nie mogąc zdzierżyć wyczynów Ronaldo na każdym kroku próbują je deprecjonować mówiąc że to nic takiego i właściwie to piłkarz, który nie przewyższa reszty. Suarez Neymar, Salaha czy Lewandowski to podobnej klasy grajki.

A właściwie to wolę w Barcelonie Suareza niż Ronaldo.

Także kierujcie takie posty do nich.
Obrazek

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14354
Rejestracja: ndz 30.04.2006 19:06
Reputacja: 782
Lokalizacja: Poznań

Messi vs Cristiano Ronaldo

Postautor: Kluchman » ndz 01.07.2018 14:28

Kamil232 pisze:A kto inny ma ja niby dostać?

Na dzisiaj nikt, ale w ostateczności Mundial ma swoje prawa, a forma głosowania na zwycięzcę Balona wymaga bardzo wielu głosów płynących nie tylko z pistawy boiskowej. Więc teoretycznie można sobie wyobrazić, że turniej wygrywa np. Chorwacja, Belgia, czy Hiszpania, a znudzeni dominacją dziennikarze zaczynają nakręcać na szeroką skalę kandydaturę Modricia/Ramosa/Isco/De Bruyne/kogoś tam, kto miał dobry sezon i błysnął w ostatnich meczach MŚ. Na dzisiaj Ronaldo, ale dajmy piłce się toczyć, bo jesteśmy w połowie roku, a najbardziej medialna impreza jeszcze trwa.

Awatar użytkownika
Salas11
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14000
Rejestracja: pn 02.03.2009 3:00
Reputacja: 955
Lokalizacja: Łódź

Messi vs Cristiano Ronaldo

Postautor: Salas11 » ndz 01.07.2018 14:37

Sneijder w 2010 zdobył LM a Holandia dzięki jego bramkom w 1/8, 1/4 i 1/2 doszła do finału MŚ a i tak ZP zdobył Messi więc nie zdziwiłbym się gdyby np mistrzostwo zdobyła Francja, Mbappe strzelił jeszcze kilka bramek a nagrodę i tak dostał Ronaldo.
Obrazek

Awatar użytkownika
Delpiero14
Bianconero
Posty: 10824
Rejestracja: wt 25.08.2015 9:49
Reputacja: 2330

Messi vs Cristiano Ronaldo

Postautor: Delpiero14 » ndz 01.07.2018 14:42

Salas11 pisze:Source of the post nie zdziwiłbym się gdyby np mistrzostwo zdobyła Francja, Mbappe strzelił jeszcze kilka bramek a nagrodę i tak dostał Ronaldo.

Tylko, że licząc sezon ligowy to Mbappe nie miał do Ronaldo nawet startu. Wszyscy spuszczają się nad młodym Francuzem bo pokazał kilka dryblingów i strzelił dwie bramki ze słabą defensywą Argentyny, ale prawda jest taka, że ten jego ubiegły sezon był imo mocno średni. Na pewno gorszy, niż wcześniejszy w barwach Monaco. Wiadomo, chłopak ma 19 lat, ale mówimy tutaj o gościu co przyszedł za ponad 100 mln euro, więc oczekiwałbym od niego jednak nieco więcej.
Ostatnio zmieniony ndz 01.07.2018 14:43 przez Delpiero14, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
moody90
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2322
Rejestracja: sob 03.09.2011 12:06
Reputacja: 463

Messi vs Cristiano Ronaldo

Postautor: moody90 » ndz 01.07.2018 14:43

mbappe na dobre odpali, jak wroci na srodek albo lewa strone, tak jak zaczynal w monaco

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 20659
Rejestracja: pn 31.05.2004 18:33
Reputacja: 1677
Lokalizacja: Gdańsk

Messi vs Cristiano Ronaldo

Postautor: Tomusmc » ndz 01.07.2018 14:44

Jakby Mbappe zdobył ZP to Neymar chyba by pękł ze złości :mrgreen:
Juve! Storia di un Grande Amore!

Obrazek

Prawdziwy kibic nigdy nie wyrzeknie się klubu, który kocha


Wróć do „Piłka nożna na świecie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Cement i 8 gości