mecz nie do przebaczenia ...

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.

Moderatorzy: petru, maciek_88, Dr.Football1, Cris7, maestro, piotrcies, fieldy

Awatar użytkownika
AgaM
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 441
Rejestracja: pt 16.09.2005 10:42
Reputacja: 0
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Kontaktowanie:

Postautor: AgaM » ndz 06.08.2006 22:00

Jak ktoś wspomina przy mnie dzisiaj słowo Stambuł to wciąż słabo mi się robi :? nigdy nie zapomnę tego finału, nie mam pretensji do L'poolu bo to my pokpiliśmy sprawę, jeśli się 3:0 prowadzi to zespół nie ma prawa przegrać... :cry:
Mecz z Ajaxem- również finał dla mnie nie do przenaczenia, ta bramka Kluiverta.
nie jestem w stanie oglądać powtórez z Il Mondiale'90 i meczu Argentyna- Włoochy i finału cztery lata później... :cry:
A ostatnio mecz z Barcą i nie uznany gol Shevy, długo go przeżywałam
Obrazek

MILAN- WSZYSTKO CO NAJLEPSZE I NAJPIĘKNIEJSZE

Generalny
Junior
Junior
Posty: 14
Rejestracja: śr 19.07.2006 12:04
Reputacja: 0
Lokalizacja: Brańsk
Kontaktowanie:

Postautor: Generalny » pn 07.08.2006 9:22

Arsenal - Real Zaragoza NAYIM ( pozdro dla kumatych :( )
Jagiellonia jest bezcenna ,za wszystko inne zapłacisz kartą MasterCard

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1255
Rejestracja: pn 26.09.2005 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Postautor: Berik » pn 07.08.2006 9:54

Generalny pisze:NAYIM

mam te bramke na kompie :lol:

Meczem, ktorego ja nigdy nie zapomne z tej negatywnej strony jest porazka w LM z Juve bodajze w sezonie 2002/2003. Barca przewazala,ale jednak Nedved(?) trafil i "Stara Dama" prowadzila. Pozniej wyrownanie Xaviego. Blaugrana przewazala, a sedzia nie gwizdnal 2 czy 3 prawidlowych karnych dla Barcy. Co w dogrywce to wszyscy wiedza...Zalayeta :?

Inne spotkanie??Lansko od Dynama Kijow na Camp Nou i 3 gole Shevy :zgon:
"Mój Boże. Do sal wykładowych przychodzą małpy. Darwin był idealistą i marzycielem, zapewniam pana. Jaka tam ewolucja. Zanim trafię na jednego myślącego, muszę stoczyć bitwę z dziesięcioma orangutanami. "

Awatar użytkownika
gilardino11
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4217
Rejestracja: ndz 17.07.2005 10:21
Reputacja: 81
Lokalizacja: CURVA SUD
Kontaktowanie:

Postautor: gilardino11 » pn 07.08.2006 10:09

Mecz którego napewno nie zapomnę to Finał Ligi Mistrzów 2004/2005 w stambule.Przed meczem cała Polska za Liverpoolem(oprócz Milanistów) w studiu wszyscy rozpływają się że Dudek na bank wzniesie Puchar.Tym czasem zaczyna się pierwsza połowa i kapitalna gra Rossonerich.Po 1 połowie jest 3-0 i wszyscy mówią że jest już po herbacie i oczywiście każdy wiedział że Milan sklepie Anglików :wink: Zaczyna się 2 połowa i po 60 minutach jest 3-3 i wtedy już czułem że mamy po wygranej bo Liverpool tego już nie odpuści.Niestety karne i wykonywanie ich przez Rossonerich powoduje zdobycie pucharu przez Anglików.Pamiętam że wtedy z 2-3 dni byłem nie do życia bo niemogłem zrozumieć jak można było przegrać z dla mnie słabym Liverpoolem....

Awatar użytkownika
Kaka_ACM
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 878
Rejestracja: śr 28.09.2005 18:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Z małego miasta, które jest jak ***** ciasna

Postautor: Kaka_ACM » pn 07.08.2006 10:14

Dokładnie dla każdego Milanisty Stambuł nie pozostawia pięknych wspomnień, wręcz odwrotnie. Cieżko po takim ciosie było sie podnieś. Przez dwa dni nie moglem zasnąć.

Inny mecz Depor - Milan LM. Po pierwszym jakże wspaniałym meczu Milanu, rewanż miał być formalnością. Miał być.. Rzeczywistośc okazała się brutalna. Jeszcze kilka godzin po meczu siedziałem na wyrze jak mim, nie mogło to dojśc do Mnie. Chyba Moja największa porażka, która tak mocno przeżywałem. :(
Silniejsi od zazdrości, pecha i niesprawiedliowości..
Forza Milan !

Awatar użytkownika
Ewa_
popopopopopopooo \o/
Posty: 447
Rejestracja: sob 29.07.2006 17:19
Reputacja: 0
Lokalizacja: Koszalin
Kontaktowanie:

Postautor: Ewa_ » wt 08.08.2006 0:13

Ja do dzisiaj nie moge przeboleć dwóch meczów Milanu....finalu LM z Liverpoolem i rewanżu w La Coruni z Depor. Na samą myśl o nich dostaję gęsiej skórki. Nie potrafię ich przeboleć i chyba długo jeszcze o nich nie zapomnę. Jednak teraz wiem, że po takich przeżyciach jestem silniejsza i pewniejsza, że będę z Milanem na dobre i na złe.

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 15464
Rejestracja: pn 31.05.2004 18:33
Reputacja: 671
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Tomusmc » wt 08.08.2006 0:23

Ebi pisze:Polska - RFN 1974


Jak ty możesz tego nie przeboleć skoro urodziłeś się zapewne z 20lat później? (stwierdziłem to po jakości postów)

Dla mnie finał z BVB kiedy Juve przegrało 1:3, a było faworytem. Jako młodzian strasznie to przeżywałem po czym kolejny finał rok później z Realem nie mówiąc już o finale z Milanem :roll: Można do tego dopisać ostatnie występy Juve w LM :?

Poza tym Serie A - 0:4 z Romą i pamiętny gest Tottiego. Później na całe szczęście zdobyliśmy Stadio Olimpico wygrywając 4:1. Strasznie denerwowały mnie mecze z Interem i pamiętny Cruz, który najczęściej strzelał zwycięską bramkę. Pewnie było tego więcej, ale na całe szczęście narazie nie pamiętam.

Z polskich klubów zaszła mi w pamięć porażka 1:2 z Lazio kiedy przywieźliśmy z Włoch piękny remis 3:3, błąd Jopa i po marzeniach... Pamiętam, że Lazio nie przegrało meczu wyjazdowego w całym sezonie aż do spotkania z Porto (0:4).
Juve! Storia di un Grande Amore!

Obrazek

Prawdziwy kibic nigdy nie wyrzeknie się klubu, który kocha

Awatar użytkownika
Dżokere
Skład B
Skład B
Posty: 144
Rejestracja: śr 28.12.2005 23:09
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gliwice

Postautor: Dżokere » wt 08.08.2006 23:30

Ja nie mogę przeboleć przegranego meczu Werderu z Juve..... 2-1

W ostatnich minutach Wiese puścił taką szmatę.. A już byłem happy...
I miał być ćwierćfinał. Ale w tym roku to już na 100% będzie i Bundseliga także nasza :D

Awatar użytkownika
wianuch
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2159
Rejestracja: pt 10.02.2006 21:10
Reputacja: 29
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Kontaktowanie:

Postautor: wianuch » wt 08.08.2006 23:36

Ja jako fan Realu i reprezentacji Francji opłakuję ich każde niepowodzenie. W Realu chyba najbardziej pamiętam baty w Turynie gdzie główne skrzypce odgrywał śp Hierro :cry: , ale najbardziej boli mnie przegrana z Włochami na MŚ Francji :(
"Bóg jest Francuzem. Bóg to Zinedine Zidane"

Awatar użytkownika
Tobik33
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 790
Rejestracja: pt 19.08.2005 22:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: Ślesin City
Kontaktowanie:

Postautor: Tobik33 » wt 08.08.2006 23:40

Każda porażka z Realem M. jestr dla mnie meczem nie do przebaczenia :)

A tak poważnie Dla mnie meczem nie do przebaczenia była wpadka Dream Teamu I w 94 roku wtedy przegraliśmy sromotnie z Milanem 4-0. Byłem wtedy mały ale już interesowałem się piłką. A gdy dorosłem dopiero uświadomiłem sobie jaka to była życiowa porażka :/
Obrazek

Awatar użytkownika
mihalinho
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 180
Rejestracja: pn 19.06.2006 23:46
Reputacja: 0
Lokalizacja: Ciećmanija

Postautor: mihalinho » śr 09.08.2006 1:26

Byłem załamany po Finale Mundialu w Niemczech :cry: :cry: :cry:
Zawsze trzymałem kciuki za Francję - nawet w meczu z Canarinhos. Finał juz od początku zapowiadał się bardzo interesująco...
Gdyby nie "główka" Zizou, Championat zdobyliby Tricolores...
Obrazek

Awatar użytkownika
Ebi
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5354
Rejestracja: wt 08.03.2005 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Säbener Straße
Kontaktowanie:

Postautor: Ebi » śr 09.08.2006 1:37

Tomusmc pisze:
Ebi pisze:Polska - RFN 1974


Jak ty możesz tego nie przeboleć skoro urodziłeś się zapewne z 20lat później? (stwierdziłem to po jakości postów)

/quote]

Niby, że urodziłem się w 94? Bzdura. Posty jakościowo nie są wysokie, bo nie przywiązuję uwagi, poczytałbyś niektóre relacje czy felietony to zmieniłbyś zdanie, spokojnie nie obrażam się. Urodziłem się kilka ładnych la wcześniej. Co do meczu topo prostu mimo, że mnie wtedy nie było to i tak dziś żałuję oglądając powtórki czy kilka razy w całości, że to była największa szansa na finał.
ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
Fabio Paim
Skład B
Skład B
Posty: 138
Rejestracja: pn 14.11.2005 20:39
Reputacja: 0

Postautor: Fabio Paim » śr 09.08.2006 1:42

A ja nie moge przeboleć tego dnia: 25 maja 2005 roku. Była godzina 21.30 kiedy wtedy w siódmym niebie. Chyba nie musze pisać w jakim humorze byłem po meczu. Tego sie nie da zapomnieć, wie to chyba każdy kibic Milanu...

A ta data chyba utkwi mi w pamięci do końca życia...
ObrazekFORZA MILANObrazek
Obrazek


Wróć do „Piłka nożna na świecie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości