Liga szkocka

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.

Moderatorzy: petru, maciek_88, Dr.Football1, maestro, Cris7, fieldy, piotrcies

Awatar użytkownika
Cement
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1986
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 249

Liga szkocka

Postautor: Cement » sob 10.02.2018 18:52

League 2, 25. kolejka

Berwick Rangers - Clyde 0:1 (Goodwillie 90+3'-karny)
The Borderers w skandalicznych okolicznościach przegrywają z Clyde. W pierwszych 20 miutach lepsi byli goście, którzy od początku naciskali. Pierwszą okazję The Bully Wee mieli w 13 min., kiedy to po rykoszece piłka minimalnie minęła słupek. Chwilę później bliski zdobycia gola był Chris McStay, którego niezły strzał efektowną paradą wybronił McCrorie. W 17 min. były reprezentant Szkocji David Goodwillie przedarł się lewą stroną, a jego strzał z ostrego kąta wybronił wypożyczony z Rangers McCrorie. Zczasem gospodarze zaczęli dochodzić do głosu, ale strzały z dystansu Willisa i Thomsona bronił Currie. Na lewej obronie świetnie grał młody Jordan Orru (niedawno przedłużył kontrakt) który wskoczył do składu dzięki pauzie Phillipsa za czerwoną kartkę. 2. połowę nieco lepiej zaczęli piłkarze z Berwick, powracający do klubu Willis i Thomson celnie uderzali z rzutów wolnych. Wkrótce ekipa Clyde odzyskała jednak inicjatywę, choć początkowo nie wynikały z tego czyste sytuacje. Gospodarze (z pomocą arbitra, od którego odbiła się piłka) wyprowadzili dobrą kontrę, Lavery po samotnym rajdzie odegrał w pole karne, a Hamilton w zamieszaniu trafił w boczną siatkę. Po kolejnej kontrze nad bramką strzelał Thomson, ale napór gości rósł. W doliczonym czasie gry po szybkim ataku Goodwillie minął obrońcę i został sfaulowany przez kolejnego w polu karnym, jednak wykonując jedenastkę ewidentnie zatrzymał się przed piłką - mimo tego oczywistego złamania przepisów sędzia uznał gola i nie wznowił już gry. Ekipa Clyde była lepsza w przekroju całego meczu, ale okoliczności w jakich trzy punkty pojechały na Broadwood Stadium pozostawiają ogromny niesmak.

Awatar użytkownika
Cement
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1986
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 249

Liga szkocka

Postautor: Cement » sob 17.02.2018 21:33

League 2, 26. kolejka

Peterhead - Berwick Rangers 1:1 (McAllister 76'-karny - Thomson 33')
Wróciłem właśnie z Peterhead, jak narazie mój najdalszy wyjazd za The Borderers, i świetny wynik - zatrzymaliśmy wicelidera po emocjonującym meczu. Obawiałem się, że czarno-złoci przystąpią do spotkania nastawieni zbyt defensywnie i od początku dadzą się zdominować, ale nic takiego nie nastąpiło - w pierwszych minutach umiejętnie oddalali grę od własnej bramki, świetną pracę wykonywał w środku pola Keiran Stewart. Dopiero w 9 min. McCrorie został przetestowany, broniąc groźny strzał Allana Smitha. Berwick odpowiedziało w 16 min. akcją prawą stroną i niecelnym strzałem sprowadzonego w styczniu z Forfar Ousmana See. Z czasem napór gospodarzy rósł - w 21 min. Rory McAllister przedarł się lewą stroną, a jego strzał obronił McCrorie, a w 30 min. najlepszy strzelec Peterhead dostał świetne prostopadłe podanie, ale w sytuacji sam na sam McCrorie wybronił nogą. Niespodziewanie piłkarze z Berwick wywalczyli rzut karny - do piłki podszedł Paul Willis, jego strzał obronił Greg Fleming, ale Steven Thomson zdążył z dobitką i dał Berwick prowadzenie. Chwilę później goście mogli pójść za ciosem, ale Thomson uderzył obok bramki. Peterhead odpowiedziało falą ataków - Jordon Brown trafił w poprzeczkę, a strzał Johnstona z woleja na raty wybronił McCrorie. Po przerwie gospodarze przystąpili do oblężenia, zupełnie przejmując inicjatywę, ale nie mieli już tak wielu czystych sytuacji jak w 1. połowie. Obrona Berwick grała nerwowo (oprócz niewzruszenie pewnego McCrorie'go w bramce), ale jakoś dawała sobie radę, a kiedy piłka wylądowała w końcu w sieci arbiter odgwizdał spalonego. Jedyną poważniejszą sytuację w 2. połowie The Borderers mieli po błędzie obrony Peterhead, ale Ouzy See zbyt długo zwlekał ze strzałem i został w końcu zablokowany. Ataki gospodarzy przyniosły ostatecznie efekt - wywalczyli karnego, którego na gola zamienił McAllister (choć McCrorie wyczuł jego intencje). Ostatni kwadrans to desperackie ataki Peterhead, które The Wee Gers jednak przetrwali i wyszarpali ciężko wywalczony remis. Mam nadzieję, że wynik ten doda drużynie pewności przed nadchodzącą serią domowych meczów z trudnymi rywalami.

Można już chyba mówić o lekkim kryzysie Peterhead, bo po serii efektownych zwycięstw z rywalami do awansu dzisiejszy remis jest ich trzecim meczem z rzędu bez wygranej. Potknięcia ekipy z Balmoor Stadium nie wykorzystał lider Montrose, tylko remisując na trudnym terenie w Elgin.

Na marginesie, podobała mi się piosenka Peterhead :)

Awatar użytkownika
Cement
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1986
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 249

Liga szkocka

Postautor: Cement » sob 17.03.2018 0:19

St Johnstone - Hibernian 1:1 (Kane 83' - Ambrose 2')
Ścigająca Rangers i Aberdeen drużyna z Edynburga zremisowała na McDiarmid Park. Hibs objęli prowadzenie już w 2 min. - wypożyczony z Celtiku Scott Allan po dobrej indywidualnej akcji lewym skrzydłem zacentrował na głowę Efe Ambrose'a, który zdobył gola (Alan Mannus tylko odprowadził piłkę wzrokiem), którego uświetnił akrobatyczną cieszynką. Przez kolejne minuty gra była bardzo chaotyczna, po obu stronach mnóstwo było niedokładności. W 14 min. po prostopadłym podaniu w kierunku Christophera Kane'a izraelski bramkarz gości Ofir Marciano wyszedł z bramki i interweniował poza polem karnym ręką, za co musiał opuścić boisko. Decyzja arbitra była chyba poprawna, co prawda reprezentant Izraela został trafiony, ale wyraźnie wykonał ruch ręką w kierunku piłki. Grający w przewadze gospodarze ruszyli do ataków, ale były one bardzo chaotyczne, dzięki niedokładności podań i dośrodkowaniom fatalnej jakości rezerwowy bramkarz Cameron Bell przez długi czas nie został przetestowany, kilkukrotnie obrońcy blokowali też strzały z dystansu ofiarnymi interwencjami. W 21 min. po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłka trafiła do niepilnowanego w polu karnym kapitana gospodarzy Shaughnessy'ego, ale ten bardzo niecelnie uderzył z półobrotu. Z czasem goście opanowali sytuację i zaczęli nie tylko skutecznie oddalać grę od własnego pola karnego, ale i zagrażać bramce St Johnstone. W 24 min. Szwajcar Florian Kamberi przeprowadził świetną indywidualną akcję środkiem boiska i wyłożył piłkę Allanowi, ale ten uderzył obok dalszego słupka. W 30 min. po wrzutce z rzutu wolnego Paul Hanlon główkował nad bramką. W końcówce 1. połowy St Johnstone znów przycisnęło. W 42 min. Scott Tanser dośrodkował, a Joe Shaughnessy uderzył z bliska, instynktownie obronił jednak Cameron Bell. Tuż przed przerwą dwie sytuacje miał jeszcze Christopher Kane - za pierwszym w razem w sytuacji sam na sam źle przyjął piłkę, za drugim razem uderzył zbyt lekko. Po przerwie gospodarze kontynuowali ataki - już w 46 min. groźnie uderzył Kane, piłka otarła się o zewnętrzną część słupka. W kolejnych minutach bramka Hibs była kilkukrotnie ostrzeliwana uderzeniami z dystansu, ale Bell bronił bardzo dobrze. Z czasem piłkarze z Edynburga zdołali oddalić grę od własnej bramki, i kiedy wydawało się, że gra układa się po ich myśli, padło wyrównanie - Kane w niełatwej pozycji uderzył lewą nogą tuż przy słupku. W doliczonym czasie gry St Johnstone mogło jeszcze przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę - Scott Tanser trafił z rzutu wolnego w poprzeczkę po palcach Bell'a, a w ogromnym zamieszaniu pod bramką nikt nie zdołał dobić. Rezerwowy bramkarz Hibs był dziś niewątpliwie bohaterem swojego zespołu, i będzie miał szanse pokazać swoje umiejętności jeszcze w co najmniej jednym meczu.

Chcę się jutro wybrać na mecz Berwick Rangers - Stenhousemuir, ale po ostatnich ulewnych deszczach murawa na Shielfield Park jest podobno w złym stanie i odbycie się meczu stoi pod dużym znakiem zapytania :( (decyzja zapadnie jutro rano).

Awatar użytkownika
Cement
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1986
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 249

Liga szkocka

Postautor: Cement » śr 21.03.2018 18:48

League 2, zaległy mecz 18. kolejki

Edinburgh City - Clyde 0:3 (Nicoll 21' Boyle 26' Goodwillie 50')
Jako że sobotni mecz Berwick Rangers został przełożony z powodu złego stanu boiska, wybrałem się wczoraj do Edynburga obejrzeć mecz naszych sąsiadów w tabeli. Obie drużyny były ostatnio na fali - piłkarze Clyde w ostatnich miesiącach seryjnie wygrywają, a Edinburgh CIty w poprzednich trzech meczach zdobyło siedem punktów. W pierwszych minutach lepsi byli goście, w 6 min. bliski zdobycia gola był Kevin Nicoll, ale jego strzał z bliska instynktownie obronił nogą Calum Antell. Później groźniejsi byli gospodarze, którzy zmarnowali kilka świetnych sytuacji - w 9 min. strzał Farida El Alagui obronił Blair Currie, a po wynikłym z tego rzucie rożnym były gracz Hibernian główkował nad bramką. Kilka minut później świetną okazję miał Josh Walker, ale uderzył nad bramką. Później ekipa Clyde odzyskała kontrolę nad meczem i objęła prowadzenie. W 21 min. po dośrodkowaniu z rzutu rożnego gola zdobył z bliska głową Kevin Nicoll. Już pięć minut później City przegrywało 0:2, gola zdobył precyzyjnym strzałem przy słupku sprzed pola karnego Jack Boyle. W 35 min. gola kontaktowego mógł zdobyć Walker, ale po raz kolejny uderzył nad bramką. Choć w końcówce pod bramką piłkarzy z Cumbernauld kilka razy zakotłowało się, kolejnych czystych sytuacji strzeleckich do przerwy już nie było. Na początku 2. połowy nadzieje City na korzystny wynik ostatecznie rozwiał były reprezentant Szkocji David Goodwillie. Po tym golu zespół Clyde cofnął się nieco, skupiając się na utrzymywaniu wyniku, czego jednak gospodarze nie potrafili wykorzystać - ich taktyka była oparta na długich piłkach do Shepherda, a później wprowadzonego w 2. połowie Grimes'a, co nie przynosiło rezultatów. Dopiero w 74 min. piłkarze z Edynburga mieli stuprocentową sytuację, ale Gareth Rodger w nieprawdopodobny sposób spudłował z odległości nie większej niż metr (jedno z tych pudeł które trafiają później do kompilacji kiksów na Youtube). Chwilę później drugą żółtą kartkę obejrzał zdobywca pierwszego gola Kevin Nicoll, ale i tak goście pozostawali groźni. W kontratakach Clyde świetnie spisywał się Goodwillie, którego piłkarze City kilkakrotnie musieli powstrzymywać faulami taktycznymi. Drużyna Clyde odniosła zasłużone zwycięstwo, pokazując dziś zdecydowanie lepszą kulturę gry.

Do sensacji doszło w Stenhousemuir, gdzie gospodarze przegrali z ostatnim w tabeli Cowdenbeath 1:2. Dzięki zwycięstwu The Blue Brazilians zmniejszyli stratę do dziewiątego Berwick Rangers do dziewięciu punktów. To ich druga wygrana z rzędu, więc choć mamy nad nimi sporą przewagę, to zaczyna się robić trochę nerwowo.

karel77w
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 1
Rejestracja: sob 24.03.2018 9:26
Reputacja: 0

Liga szkocka

Postautor: karel77w » sob 24.03.2018 9:30

Coraz słabsza jest ta liga szkocka według mnie

Awatar użytkownika
Cement
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1986
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 249

Liga szkocka

Postautor: Cement » ndz 25.03.2018 0:24

League 2, 31. kolejka

Berwick Rangers - Edinburgh City 1:1 (Hamilton 55' - Grimes 65')
Takiej kopaniny na Shielfield Park jeszcze nie widziałem, ale ostatecznie czarno-złotym udało się wywalczyć remis przeciwko sąsiadom w tabeli. Niespodziewanie na ławce usiedli Darren Lavery (nasz najbardziej kreatywny piłkarz) oraz najlepszy strzelec ubiegłego sezonu Steven Thomson. W 1. połowie nie padł ani jeden celny strzał, co najlepiej świadczy o poziomie meczu. Lepiej rozpoczęli piłkarze City, którzy mieli sytuację po akcji Grahama Taylora prawym skrzydłem, jednak strzał El Alaguiego został wyblokowany na rzut rożny. The Wee Gers odpowiedzieli strzałem Notmana obok dalszego słupka. Zespół z Berwick nie potrafił zdominować rywala i miał problem w konstruowaniem ataków pozycyjnych, a w obronie mieliśmy takie kwiatki jak zagranie Todd'a w kierunku bramkarza, po którym blisko było bramki samobójczej. W 25 min. po rzucie rożnym i zbyt krótkim wybiciu piłki przez obrońców gości powracający do Berwick Paul Willis uderzył nad bramką. Po przerwie gospodarze zagrali nieco bardziej ofensywnie i objęli prowadzenie - wypożyczony z Livingston Jack Hamilton otrzymał świetne prostopadłe podanie, ograł wychodzącego Antell'a i trafił do pustej bramki. Odpowiedź przyszła 10 minut później - przy dalekim wrzucie z autu obrońcy Berwick zaspali, a gola mocnym strzałem zdobył Ashley Grimes. Ataki czarno-złotych były bardzo chaotyczne, problemem było nawet wymienienie kilku podań na połowie rywala. Inna sprawa, że należał się nam rzut karny, Paul Willis został ewidentnie wycięty w szesnastce (sędzia chyba nie odgwizdał bo Willis do piłki by już nie doszedł, ale faul to faul). W końcówce przycisnęli piłkarze City, ale i oni nie stworzyli sobie klarowniejszych sytuacji do zdobycia gola, w efekcie spotkanie zakończyło się podziałem punktów. Zremisowało także Cowdenbeath (2:2 ze Stirling Albion), tak że nasza przewaga nad ostatnią drużyną wynosi nadal dziewięć punktów.


Mecz towarzyski

Szkocja - Kostaryka 0:1 (Urena 14')
Alex McLeish zaczął swoją drugą kadencję na stanowisku selekcjonera reprezentacji Szkocji od porażki z przygotowującą się do Mundialu Kostaryką. W wyjściowym składzie Szkotów pojawiło się kilku debiutantów, m.in. Scott McKenna z Aberdeen oraz wypożyczony ze Swansea do Barnsley napastnik Oliver McBurnie. Po niemrawym z obu stron początku prowadzenie objęli goście - Bryan Oviedo świetnie dograł z prawego skrzydła w pole karne, a tam Urena przy biernej postawie obrońców strzałem po ziemi przy słupku zdobył gola. Szkoci mogli odpowiedzieć bardzo szybko, Ritchie dobrze dośrodkował z rzutu rożnego, ale Callum Paterson główkował obok bramki. Jakkolwiek spotkanie było dość wyrównane, to jednak u Kostarykańczyków widać było większą kulturę gry i łatwość operowania piłką. Keylor Navas został poważniej przetestowany dopiero w 28 min., kiedy to uderzeniem z okolic linii pola karnego zatrudnił go McBurnie. Szkocja miała jeszcze kilka pól-szans, ale w końcówce 1. połowy przycisnęli Kostarykańczycy. Po przerwie inicjatywę przejęli gospodarze, ale mieli problem z ostatnim podaniem które otworzyłoby drogę do bramki Navasa, ponadto już w 49 min. mogli zostać skarceni - Bryan Ruiz przedarł się prawym skrzydłem i strzałem z ostrego kąta trafił w poprzeczkę. Najlepszą sytuację dla Szkocji miał w 65 min. Ritchie, który po otrzymaniu podania idealnie w tempo od McGregor'a uderzył bardzo mocno, jednak Navas zdołał przenieść piłkę nad poprzeczką. Z kolejnych ataków Szkotów niewiele wynikało, choć dwoili się i troili Ritchie oraz Robertson. W 81 min. ten drugi popisał się kilkudziesięciometrowym rajdem lewą flanką i dograł do Ritchie'go, ten uderzył jednak lekko i prosto w ręce Navasa. Szkoci zagrali co prawda z wielkim zaangażowaniem, ale piłkarskich argumentów mieli niewiele, przewaga jakości była jednak po stronie Kostaryki.

Awatar użytkownika
matt_
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2096
Rejestracja: czw 04.08.2016 13:56
Reputacja: 431

Liga szkocka

Postautor: matt_ » ndz 25.03.2018 1:32

Obejrzałem skrót i myślę, że bezpośrednią winę za gola ponoszą Caimey (mógł zatrzymać Oviedo) oraz Mulgrew, który mimo że był bardzo blisko Ureni, nie zablokował strzału i puścił piłkę między nogami. Szkoda właśnie tej sytuacji gdzie Ritchie dostał dobre podanie od Robertsona, Miejsca i czasu było oczywiście niesamowicie mało (szczególnie że obrońcy Kostaryki skutecznie go kryli), ale odrobina szczęścia i na pewno skończyłoby się co najmniej strzałem w światło bramki :)

Ciekawe jak Robertson spisał się w obronie, bo z przodu wiadomo, nieźle obsługiwał kolegów podaniami. Według skysports, on i 21-letni Scott McKenna byli najlepszymi zawodnikami po stronie Szkocji (co ciekawe, ten drugi to debiutant w seniorskiej reprezentacji).

Awatar użytkownika
janop
Rangers Survive
Posty: 11934
Rejestracja: ndz 05.08.2007 19:04
Reputacja: 1319
Kontaktowanie:

Liga szkocka

Postautor: janop » sob 14.04.2018 18:14

St. Mirren wraca do elity. 12 punktów przewagi nad drugą drużyną na trzy kolejki przed końcem mówi wszystko.

W półfinale Pucharu Szkocji Motherwell dość niespodziewanie wygrało z Aberdeen aż 3:0. Jutro OFD :)

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7061
Rejestracja: wt 01.06.2004 10:04
Reputacja: 296

Liga szkocka

Postautor: kaczy » ndz 15.04.2018 20:34

Jak tam 'moje' Peterhead. Jest szansa na League 1 ?

Awatar użytkownika
Cement
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1986
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 249

Liga szkocka

Postautor: Cement » ndz 15.04.2018 21:34

kaczy pisze:Source of the post Jak tam 'moje' Peterhead. Jest szansa na League 1 ?

Na dwie kolejki przed końcem Peterhead zajmuje 2. miejsce i ma trzy punkty straty do prowadzącego Montrose. Lider gra jednak w przyszłym tygodniu trudny wyjazdowy mecz z walczącym o awans Stenhousemuir, więc wszystko jest możliwe. W przypadku równej liczby punktów na koniec sezonu decyduje bilans bramkowy, a ten jest wyraźnie lepszy u Peterhead (+38, przy +23 Montrose). Awansuje zwycięzca ligi, drużyny z miejsc 2-4 zagrają w barażach o awans.

Berwick Rangers przegrali wczoraj 0:1 z Montrose, jedynego gola zdobył niezniszczalny weteran Chris Templeman. Gorsze od przewidywalnej porażki było jednak złamanie nogi naszego napastnika Ouzy'ego See, który był jednym z lepszych nabytków The Borderers w tym sezonie. Piłkarze z Berwick nie wygrali od 27 stycznia, gdyby nie fatalna forma Cowdenbeath przez większość sezonu (ostatnio czerwona latarnia zaczęła punktować, ale za późno aby dogonić przedostatnie Berwick - na dwie kolejki przed końcem mamy siedem punktów przewagi) to bylibyśmy zagrożeni ostatnim miejscem i grą w barażu o utrzymanie się.
Ostatnio zmieniony ndz 15.04.2018 23:38 przez Cement, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7061
Rejestracja: wt 01.06.2004 10:04
Reputacja: 296

Liga szkocka

Postautor: kaczy » ndz 15.04.2018 21:43

Dzięki ziom. Prawdziwy z Ciebie ambasador.
Wydaje mi się że Montrose będzie walczyć na śmierć i życie z tym Stehcostam i trudno będzie o niespodziankę.
Nie wymagam streama, ale czy może jest szansa gdzieś trafic na nawet okrojoną relacje live z tego meczu ?

Awatar użytkownika
Cement
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1986
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 249

Liga szkocka

Postautor: Cement » ndz 15.04.2018 23:43

kaczy pisze:Source of the post Dzięki ziom. Prawdziwy z Ciebie ambasador.
Wydaje mi się że Montrose będzie walczyć na śmierć i życie z tym Stehcostam i trudno będzie o niespodziankę.
Nie wymagam streama, ale czy może jest szansa gdzieś trafic na nawet okrojoną relacje live z tego meczu ?

Obawiam się, że nie. Niektóre kluby (m.in. Peterhead - https://www.youtube.com/user/OfficialBlueToonTV - oraz moje Berwick Rangers) mają niezłe kanały na Youtube gdzie regularnie pojawiają się obszerne skróty z domowych meczów. Niestety, Stenhousemuir ma beznadziejny kanał, bez skrótów.

Awatar użytkownika
masacra
Kapitan
Kapitan
Posty: 3876
Rejestracja: pn 16.07.2007 15:20
Reputacja: 543
Lokalizacja: Central Perk

Liga szkocka

Postautor: masacra » pt 04.05.2018 16:07



Ciezkie zadanie przed Gerrardem. Wiadomo jakie oczekiwania sa na Ibrox, a budzet wywołuje usmiech politowania w porównaniu z tym jakim dysponuje Celtic. Dlatego wydaje mi sie, ze wystarczy aby Steven zblizył sie do sąsiada na odległosc kilku punktów (w obecnym sezonie róznica miedzy pierwsza ekipą Rodgersa, a trzecimi Rangersami to bagatela 13 oczek), a bedzie mozna jego prace uznac za umiarkowany sukces. A jak tam mu sie powiedzie, to wiadomo co czeka go później :wink:
Klopp ma kontrakt do 2022 roku i z jego słów wynika, ze przynajmniej do tego czasu na stanowisku pozostanie. Mówił tez kiedys, ze nie sądzi by managerem Liverpoolu był jakos bardzo długo (odnosił sie zdaje sie do Wengera i jego 22 lat z Arsenalem), to tez mozna przypuszczac, ze za te 4 lata Gerrard bedzie miał otwarte drzwi na Anfield.
Dla Liverpoolu i samego Gerrarda, to jest jak wysłanie piłkarza (w tym wypadku trenera)na wypozyczenie. Wiadomo, ze obecnie jest ktos lepszy na twoje miejsce ale jak sie sprawdzisz gdzie indziej, a stołek w klubie sie zwolni to mozesz byc pewny ze dostaniesz swoją szanse.

Przy okazji wyjasniło sie tez czemu Gerrard na koniec kariery poszedł do LA Galaxy mimo, ze początkowo nic tego nie zapowiadało. Podobno Brendan Rodgers nie chciał miec w sztabie szkoleniowym byłego kapitana, bo... obawiał sie o swoja pozycje. Niezłe badziewie ale w sumie to w stylu Brendana. Jak widac Kloppowi obecnosc Gerrarda gdzies za plecami w niczym nie przeszkadzała. Co wiecej jest duze prawdopodobienstwo, ze Steven sporo sie od Kloppa przez te kilkanascie miesiecy nauczył. A jak sie uczyc to tylko od najlepszych :)
Oczywiście, mogłem się skompromitować. Ale zawsze z pomocą przyjdzie odrobina dialektyki. Rzecz jasna sformułowałem swoje prognozy w taki sposób, by były poprawne także jeśli zdarzy się rzecz dokładnie przeciwna

Awatar użytkownika
Salas11
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 12674
Rejestracja: pn 02.03.2009 3:00
Reputacja: 696
Lokalizacja: Łódź

Liga szkocka

Postautor: Salas11 » pt 04.05.2018 17:04

Może przy okazji ściągnie na Ibrox jakichś ciekawych wychowanków Liverpoolu by się ogrywali :) Niezła bomba, nie wiem czego się po Gerrardzie spodziewać, ale na pewno sprawi że przyszłym sezonie będzie się o Rangersach więcej mówiło :)
Obrazek

Awatar użytkownika
janop
Rangers Survive
Posty: 11934
Rejestracja: ndz 05.08.2007 19:04
Reputacja: 1319
Kontaktowanie:

Liga szkocka

Postautor: janop » pt 04.05.2018 18:20

Wizerunkowo świetny ruch. Sportowo to wielka niewiadoma, ale gorzej niż teraz raczej nie będzie. Podstawa to wyczyścić kadrę i poprawić grę u siebie (wyjazdowy bilans jest na poziomie The Bhoys). Mam nadzieję, że tym razem nie będzie sprowadzania dziadów(niepokoją plotki w stylu dos Santosa i Skrtela), bo portugalsko-meksykański zaciąg jeszcze długo będzie się odbijał czkawką...


Wróć do „Piłka nożna na świecie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości