Strona 20 z 20

Liga szkocka

: pt 20.07.2018 18:46
autor: Sergek
Jak Janop czujesz sie z tym, ze legenda Liverpoolu robi w Twoim klubie liverpoolska kolonie? Kent kolejny.

Liga szkocka

: pt 20.07.2018 18:59
autor: sickstick
Sergek pisze:Source of the post Jak Janop czujesz sie z tym, ze legenda Liverpoolu robi w Twoim klubie liverpoolska kolonie? Kent kolejny.

Kent z Wilsonem wprowadzili mój Bristol do Premier League, na nowy sezon już Wilsona nie utrzymałem ale ściągnąłem Ejarie. Macie kozackie rezerwy, aż dziw jak żaden się nie przebije.

Liga szkocka

: pt 20.07.2018 19:03
autor: Sergek
Kent Kentem, ale Wilsona to mi szkoda jest. Gość pokazał w Championship, że może dużo i warto byłoby dać mu szansę, ale znowu podpisał kontrakt i idzie na wypożyczenie. Na jego miejscu bym nas opuścił, ale cóż. Może mają dla niego jakiś plan.

Liga szkocka

: pt 20.07.2018 19:11
autor: sickstick
Sergek pisze:Source of the post Kent Kentem, ale Wilsona to mi szkoda jest. Gość pokazał w Championship, że może dużo i warto byłoby dać mu szansę, ale znowu podpisał kontrakt i idzie na wypożyczenie. Na jego miejscu bym nas opuścił, ale cóż. Może mają dla niego jakiś plan.

Dokładnie jak u mnie w grze xD Liverpool przyjął ofertę rzędu 22+bonusy ale Wilson nie chciał przechodzić do klubu mojej renomy (beniaminek Premier League) po to żeby miesiąc później wylądować na kolejnym wypożyczeniu w Championschip :lol2:

Liga szkocka

: czw 26.07.2018 11:07
autor: Cement
Betfred Cup, grupa F

Berwick Rangers - Hamilton Academical 0:4 (Miller 5' 30' 64'-karny, Imrie 87')
Niespodzianki na Shielfield Park nie było, The Borderers łatwo ulegli drużynie ze szkockiej Premier League. Goście objęli prowadzenie już w 5 min. - z lewego skrzydła dośrodkował McMann, w polu karnym piłkę zgrał głową Imrie, a Mikel Miller z najbliższej odległości posłał ją głową do siatki. Po zdobyciu gola Accies kontynuowali ataki, ale drużyna z Berwick broniła się całkiem nieźle, nie dopuszczając do zbyt wielu sytuacji bramkowych. Najgroźniejsze ataki gości szły lewym skrzydłem - po kolejnym dośrodkowaniu z tego sektora boiska w 18 min. kapitan Accies Darian MacKinnon główkował nad bramką. The Wee 'Gers atakowali bardzo rzadko, Darren Lavery próbował coś skonstruować, ale po jednym z takich ataków nadziali się na kontrę i utracili drugiego gola - ponownie dośrodkowanie z lewego skrzydła, ponownie Miller z najbliższej odległości nie dał szans naszemu nowemu bramkarzowi Ally'emu Adamsowi. Po przerwie The Borderers grali nieco lepiej i ofensywniej, dobrą zmianę dał na lewej obronie Jordan Orru, który często podłączał się do akcji ofensywnych. Najlepszą okazję miał Jamie Todd, który po błędzie obrony Accies i rzucie rożnym główkował wprost w dobrze ustawionego Fultona. Goście zdołali jednak podwyższyć prowadzenie - Mikel Miller został sfaulowany w polu karnym przy linii końcowej, i sam wykorzystał jedenastkę pewnym strzałem. Kolejną dobrą sytuację dla Accies miał wprowadzony na boisko w 2. połowie Rakish Bingham - po zamieszaniu w polu karym i zbyt krótkim wybiciu piłki uderzył on jednak wysoko nad bramką. Wynik na 4:0 dla gości ustalił Dougie Imrie, choć wyraźnie pomógł mu w tym rykoszet. Szkoda, że nie udało się bardziej zagrozić bramce drużyny z Premier League, choć Jordan Orru czy pracujący w obronie i pomocy Declan O'Kane zaliczyli dość pozytywne występy.

W sobotę Berwick Rangers grają ostatni mecz fazy grupowej Betfred Cup z Livingston, a tydzień później pierwsza kolejna League 2 - The Borderers zaczynają u siebie ze Stirling Albion.

Liga szkocka

: ndz 29.07.2018 9:56
autor: Cement
Betfred Cup, grupa F

Livingston - Berwick Rangers 2:0 (Hamilton 3' McMillan 82')
The Borderers zakończyli rozgrywki Pucharu Ligi bez punktu i bez zdobytego gola, choć przeciwko Livingston gra wyglądała lepiej aniżeli w meczu z Hamilton Accies. Z powodu renowacji murawy na Tony Macaroni Arena mecz rozgrywany był na stadionie w Linlithgow, który zresztą bardzo mi się podobał (podobnie jak miasteczko). Piłkarze Livingston zdobyli gola już w 3 min., a do siatki trafił nie kto inny jak najlepszy strzelec Berwick z ubiegłego sezonu, Jack Hamilton. Wypożyczony do nas na wiosnę tego roku napastnik dostał świetne podanie i strzałem w długi róg nie dał szans Brennanowi. Drużyna z Premier League kontynuowała ataki, dobrze spisywał się grający menedżer Kenny Miller. Po jednym z szybkich ataków Livi i podaniu wzdłuż bramki do piłki dopadł właśnie były gracz Rangers, dośrodkował raz jeszcze, ale strzał głową jednego z jego kolegów został zablokowany. Generalnie piłkarze z Berwick bronili się dość dobrze, nie dopuszczając do zbyt wielu czystych sytuacji. Nieliczne wypady ofensywne The Borderers mogły przynieść bramkowy efekt - w 26 min. Jack Cook niezłym strzałem zmusił do interwencji Liama Kelly'ego, a po wynikłym z tego rzucie rożnym Paul Willis trafił w słupek. W ataku Berwick ciężko pracował nowy napastnik Daryl Healy, ale najczęściej był osamotniony przeciwko defensywie rywala. Po przerwie piłkarze Livingston podkręcili tempo, chcąc zdobyć drugiego gola pieczętującego zwycięstwo i awans z grupy. Kilka minut po przerwie Nicky Cadden przedarł się prawą stroną pola karnego, ale jego strzał obronił Brennan. Było też kilka dobrych dośrodkowań i zablokowanych strzałów, a piłkarze z Berwick wychodzili z własnej połowy coraz rzadziej. Po jednym z nielicznych stałych fragmentów gry pod bramką rywala wybita piłka trafiła do Gary'ego Phillipsa, który uderzył nad bramką. W 78 min. po dośrodkowaniu z prawego skrzydła z bliska uderzał Kenny Miller, ale w trudnej pozycji nie zdołał skierować piłki do siatki. W 82 min. w końcu straciliśmy drugiego gola - po niecelnym podaniu na własnej połowie The Borderers stracili piłkę, trafiła ona do McMillan'a, który strzałem w długi róg ustalił wynik meczu. Teraz Berwick czeka pierwszy mecz ligowy, już w sobotę u siebie przeciwko Stirling Albion, a Livingston pojedzie na Celtic Park.

Liga szkocka

: sob 15.09.2018 21:51
autor: Cement
League 2, 6. kolejka

Berwick Rangers - Elgin City 0:3 (Orru 22'-sam., Morrison 24' 45+1')
Powracając na Shielfield Park miałem nadzieję, że po wyjazdowym zwycięstwie 5:3 nad spadkowiczem z League 1 Albion Rovers będzie już tylko lepiej. Niestety, goście zdeklasowali nas dziś, będąc drużyną zdecydowanie lepszą. Po początkowych atakach The Borderers inicjatywę przejęło Elgin, mające w swoim składzie takich graczy jak Craig Beattie (być może pamiętacie go z Southampton), Shane Sutherland czy Brian Cameron, a więc jak na warunki League 2 znakomitych. Dobrze funkcjonowały skrzydła gości, do akcji ofensywnych na lewej stronie dobrze podłączał się Jordan Lowdon. To właśnie po akcji tą stroną padł pierwszy gol - po dograniu wzdłuż bramki nasz lewy obrońca Jordan Orru z bliska skierował piłkę do własnej siatki. Już dwie minuty później było 0:2 - na prawej stronie pola karnego kapitan Elgin McGovern z łatwością ograł Orru, zakładając mu siatkę (ewidentnie nie był to dzień obrońcy Berwick, który w wielu spotkaniach był wyróżniającym się graczem), dograł przed bramkę, a tam wypożyczony z Ross County Greg Morrison z najbliższej odległości podwyższył wynik. Po utracie drugiego gola czarno-złoci nieco przycisnęli - Ross Brown uderzył wolejem z dystansu tuż obok bramki, a chwilę później strzał z bliska bronił bramkarz Elgin Kyle Gourlay. Niestety, jeszcze przed przerwą goście zadali ostateczny cios - Morrison urwał się obrońcom i w sytuacji sam na sam prewnym strzałem pokonał Brennana. Po przerwie Elgin nie forsowało już tempa, ale w pełni kontrolowało boiskowe wydarzenia. Nadal groźny na lewej stronie był Jordan Lowdon. Berwick było w ataku bezradne, mimo kilku dobrych długich piłek Paula Willisa oraz wysiłków jakie czynili w ataku szukający sobie pozycji Daryl Healy oraz wypożyczony z Dundee Cedwyn Scott, czarno-złoci nie potrafili stworzyć zagrożenia pod bramką Gourlay'a. Trochę ożywienia próbował wnieść wprowadzony na boisko napastnik Aaron Murrell, ale jego dryblingi najczęściej kończyły się stratami. W końcówce z boiska mógł wylecieć Ross Brown, wyciął bowiem od tyłu wychodzącego na czystą pozycję gracza gości, ale arbiter ukarał go tylko żółtą kartką. Elgin pokazało dziś dobry futbol, potwierdzając opinię zespołu, który w ostatnich sezonach gra być może najlepszą piłkę w League 2, ale brakuje mu powtarzalności. Z kolei Berwick zagrało bardzo słabo, i jeśli za tydzień pokażemy coś takiego w Peterhead (wybieram się także na ten mecz), możemy przegrać wysoko.

W meczu na szczycie Edinburgh City pokonało Annan Athletic 2:1 i utrzymuje pozycję lidera League 2. W ubiegłym sezonie zespół z Edynburga bronił się przed spadkiem, ale w lecie poczynił poważne wzmocnienia i jest jednym z kandydatów do awansu. Trwa kryzys Albion Rovers - spadkowicz z League 1 uległ Clyde 0:1 i po sześciu kolejkach bez punktu zamyka tabelę.

Liga szkocka

: sob 22.09.2018 21:05
autor: Cement
League 2, 7. kolejka

Peterhead - Berwick Rangers 1:0 (McAllister 73')
Niestety, mimo rozegrania niezłego spotkania The Borderers przegrali w Peterhead, a ich dzisiejsi rywale zachowują pozycję wicelidera. Czarno-złoci przystąpili do meczu w składzie mocno odmiennym od tego z meczu przeciw Elgin - na ławce zasiedli Cedwyn Scott i Jordan Orru, do wyjściowej jedenastki wskoczyli John Neill (tydzień temu dał niezłą zmianę) i Jack Ogilvie. W piewszych minutach meczu naciskali gospodarze - już w pierwszej akcji ofensywnej wywalczyli rzut wolny, po którym do dośrodkowanej piłki doszedł rosły obrońca Jason Brown, ale główkował bardzo niecelnie. Później dobre podanie w pole karne dostał Rory McAllister, bramkostrzelna dziewiątka Peterhead, ale źle przyjął piłkę. Z czasem piłkarze z Berwick zaczęli częściej przeprowadzać ofensywne wypady - najgroźniejszy w 1. połowie miał miejsce w 32 min., kiedy po po centrze z prawej strony do piłki doszedł w polu karnym Daryl Healy, zdołał się z nią obrócić i oddać strzał, który na raty obronił Greg Fleming. Chwilę później mógł paść gol dla Blue Toon - po strzale nad murem z rzutu wolnego Sean Brennan tylko odprowadził piłkę wzrokiem, ale prześlizgnęła się ona po bocznej siatce. Do przerwy umiejętnie broniący się The Borderers nie dopuścili już do poważniejszych sytuacji pod własną bramką. Po przerwie Peterhead przycisnęło mocniej, Brennan w świetnym stylu obronił strzał z okolic linii pola karnego. Berwick mogło objąć prowadzenie - po błędzie rywali piłkę przejął Healy, podał do wychodzącego na czystą pozycję kolegi (chyba był to Paul Willis) który w sytuacji sam na sam trafił w wychodzącego z bramki Fleminga. Chwilę później sytuacją odpowiedzieli gospodarze, po strzale z ostrego kąta piłka wylądowała jednak na bocznej siatce. W 73 min. opór Berwick został w końcu złamany - Jamie Stevenson wygrał pojedynek jeden na jeden po prawej stronie pola karnego i dograł przed bramkę, a Rory McAllister zamknął akcję przy dalszym słupku i z bliska wpakował piłkę do siatki. Po utracie gola The Borderers próbowali odrabiać straty, było kilka groźnych dośrodkowań (z niezłej strony pokazał się nowy pomocnik Berwick, Aidan McIlduff, natomiast niewiele wnieśli wprowadzeni na boisko napastnicy Scott i Murrell), ale zabrakło celnych strzałów na bramkę, w efekcie wracamy z Peterhead z pustymi rękami.

W League 2 nadal prowadzi Edinburgh City, które tym razem pokonało na wyjeździe Queen's Park 2:0. Pierwszy punkt wywalczył spadkowicz z League 2 Albion Rovers, remisując na Central Park z Cowdenbeath.