Pilka Nozna Kobiet

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
Awatar użytkownika
Cement
Kapitan
Kapitan
Posty: 2542
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 671
Kibicuje: Cementarnica 55 Skopje

Pilka Nozna Kobiet

Post autor: Cement » ndz 09.06.2019 17:27

Grupa C

Brazylia - Jamajka 3:0 (Cristiane 15' 50' 64')
Zgodnie z planem Brazylijki zaczęły turniej od zwycięstwa, ale debiutujące na Mundialu Jamajki pozostawiły po sobie bardzo pozytywne wrażenie, stawiając Canarinhas niełatwe warunki. W pierwszych minutach Brazylijki dominowały, praktycznie nie schodząc z połowy rywalek, a piłkarki z Karaibów grały bardzo nerwowo. W 8 min. świetne prostopadłe podanie dostał Debinha, ale w sytuacji sam na sam zdecydowaną interwencją powstrzymała ją świetnie broniąca w tym meczu 19-letnia Sydney Schneider. W 15 min. Latynoski objęły prowadzenie - po dośrodkowaniu z lewego skrzydła Cristiane uderzeniem głową nie dała szans Schneider. Jamajki wkrótce opanowały nerwowość i zaczęły oddalać grę od własnej bramki i groźnie atakować. Najlepsza w ich szeregach była Khadija Shaw, nieźle prezentowała się też aktywna na prawej flance Cheyna Matthews (jak się okazało, na turniej pojechała wkrótce po zostaniu mamą - instagram.com/p/BxxmjafFGfW/). W 24 min. kolejną sytuację sam na sam miała Debinha, ale i tym razem górą byłą Schneider. W 30 min. Khadija Shaw oddała świetny strzał z narożnika pola karnego, zmuszając do wysiłku Barbarę. W 35 min. po błędzie brazylijskiej bramkarki Shaw miała kolejną szansę, ale Barbara naprawiła swój błąd i obroniła strzał. Brazylijki uzyskały rzut karny po zagraniu ręką, ale beznadziejny, lekki strzał Andressy bez trudu obroniła świetnie spisująca się Schneider. Tuż po przerwie Brazylijki podwyższyły prowadzenie – akcję zakończyła strzałem z ostrego kąta na pusta bramkę Cristiane, Plummer wybiła jeszcze piłkę, ale już zza linii bramkowej. Jamajki ambitnie walczyły dalej i kilkukrotnie groźnie zaatakowały. Najbliżej zdobycia gola były w 61 min., kiedy to Allyson Swaby po dośrodkowaniu zamknęła akcję przy dalszym słupku, z bliska uderzając nad bramką. W 64 min. wynik ustaliła kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego Cristiane (piłka odbiła się od poprzeczki i wylądowała za linią bramkową). Po tym golu Brazylijki grały już na luzie i stworzyły sobie jeszcze kilka sytuacji bramkowych. Bodaj najlepszą miała w 78 min. rezerwowa Geyse, ale po raz kolejny świetnie broniła Schneider. W 88 min. po stracie Jamajek w środku pola na pozycję sam na sam wyszła Ludmila, ale uderzyła obok bramki. Ambitne zawodniczki z Karaibów walczyły do końca o honorowe trafienie, niestety będą musiały na nie jeszcze poczekać.

Awatar użytkownika
Cement
Kapitan
Kapitan
Posty: 2542
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 671
Kibicuje: Cementarnica 55 Skopje

Pilka Nozna Kobiet

Post autor: Cement » ndz 09.06.2019 20:15

Grupa D

Anglia - Szkocja 2:1 (Parris 14'-karny, White 40' - Emslie 79')
Derby Brytanii nie dostarczyły większych emocji, faworyzowane Angielki dość łatwo zainkasowały trzy punkty, mimo utraty gola w 2. połowie. W pierwszych minutach na boisku było sporo walki, Szkotki próbowały atakować, ale wkrótce Lwice uzyskały przewagę. W 14 min. objęły prowadzenie po rzucie karnym za zagranie ręką – Nikita Parris pewnym strzałem pod poprzeczkę wykorzystała jedenastkę. Po tym golu Angielkom grało się wyraźnie łatwiej i stwarzały sobie kolejne sytuacje. W 19 min. Kirby uderzyła minimalnie obok bramki, a w 22 min. strzał Ellen White obroniła nogami Lee Alexander. Szkotki nie potrafiły zagrozić bramce Bardsley, osamotniona w ataku Erin Cuthbert praktycznie nie dostawała podań. W 40 min. Angielki podwyższyły prowadzenie - po dograniu Alex Greenwood Ellen White uderzeniem z rotacją pokonała Lee Alexander. W odpowiedzi Szkotki w końcu doszły do sytuacji bramkowej, ale Cuthbert uderzyła minimalnie obok lewego słupka. Po prerwie Szkotki próbowały zagrać nieco ofensywniej, ale agresywne w obronie Angielki na niewiele im pozwalały. W szkockiej drużynie wyróżniała się na prawej flance Claire Emslie, ale w swoich wysiłkach często nie otrzymywała dostatecznego wsparcia od koleżanek. W 70 min. Angielki mogły zamknąć rywalizację w tym meczu - po rzucie rożnym z bliska strzelała Ellen White, ale nieczysto trafiła w piłkę i Alexander zdążyła z interwencją. W 79 min. Szkotki zdobyły bramkę kontaktową - Emslie pokonała Karen Bardsley mocnym strzałem pod poprzeczkę. Potomkinie Piktów i Kaledończyków nie poszły jednak za ciosem i do końca meczu nie stworzyły już sobie dalszych sytuacji bramkowych. Przeciwnie, to Angielki prowadziły grę i były bliższe podwyższenia wyniku, kontrolując końcówkę meczu. Zasłużone zwycięstwo Lwic, które zagrają w kolejnym meczu z Argentyną.

Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 3582
Rejestracja: czw 04.08.2016 13:56
Reputacja: 923
Kibicuje: Vegalta Sendai

Pilka Nozna Kobiet

Post autor: matt_ » ndz 09.06.2019 23:07

Australijkom posypał się mecz (i kto wie, czy nie turniej) przez farfocla przed polem karnym. Szkotki ambitnie, to już chyba nie ten poziom, ale i tak zaprezentowały się korzystnie na tle czołowej drużyny Europy oraz świata.
When you're dead, you're dead. But you're not quite so dead if you contribute something.

Awatar użytkownika
Curt
Skład B
Skład B
Posty: 106
Rejestracja: śr 09.11.2016 13:36
Reputacja: 65

Pilka Nozna Kobiet

Post autor: Curt » pn 10.06.2019 10:39

matt_ pisze:
ndz 09.06.2019 23:07
Australijkom posypał się mecz (i kto wie, czy nie turniej) przez farfocla przed polem karnym. Szkotki ambitnie, to już chyba nie ten poziom, ale i tak zaprezentowały się korzystnie na tle czołowej drużyny Europy oraz świata.

I tak jest progres. Na Euro też otwierały imprezę meczem z Anglią i skończyło się 6:0 dla cór Albionu.

Australia ma stosunkowo łatwą grupę, więc jeszcze bym jej nie skreślał. Z Jamajką wyciągnie 3 punkty z palcem w nosie, a i Brazylia jest do ogrania. Remis też może wystarczyć do awansu z trzeciego miejsca.

Włoszki generalnie mnie zaskoczyły. Sądziłem, że Matyldy je ograją z palcem w nosie.

Awatar użytkownika
Cement
Kapitan
Kapitan
Posty: 2542
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 671
Kibicuje: Cementarnica 55 Skopje

Pilka Nozna Kobiet

Post autor: Cement » pn 10.06.2019 20:01

Grupa D

Argentyna - Japonia 0:0
Mamy pierwszą niespodziankę tegorocznego Mundialu - wicemistrzynie świata nie poradziły sobie z Argentyną, dla której był to pierwszy punkt w historii występów na MŚ (w 2003 i 2007 r. kończyły fazę grupową z zerowym dorobkiem punktowym). Japonki przyjechały do Francji w bardzo odmłodzonym składzie, ale na szczęście ostała się najładniejsza spośród zawodniczek starszego pokolenia, grająca na lewej obronie Aya Sameshima. Od początku inicjatywa była po stronie Japonii, ale niewiele z tego wynikało. Azjatki atakowały wolno, bez pomysłu na sforsowanie skomasowanej argentyńskiej obrony, na dodatek w ich grze dużo było niedokładności. W 1. połowie Argentynki praktycznie nie zaistniały w ataku, ale broniły się bardzo skutecznie i nie dopuszczały do sytuacji bramkowych. Po przerwie gra ofensywna Japonek nieco się ożywiła. W 50 min. strzał z dystansu w wykonaniu Kumi Yokoyamy obroniła grająca reprezentacji po macierzyńskiej przerwie Vanina Correa, a Yuika Sugasawa dobiła nad bramką. W 56 min. w dogodnej sytuacji znalazła się Yui Hasegawa, ale źle trafiła w piłkę i posłała ją daleko od bramki. Argentynki również ożywiły się w ataku i próbowały kontrować, dobrze spisywała się prezentująca wysokie umiejętności techniczne Estefania Banini, a także niezmordowana w ataku Sole Jaimes. Najgroźniej pod bramką japońską było w 73 min., kiedy to Florencia Bonsegundo uderzyła celnie, ale zbyt lekko by pokonać Ayakę Yamashitę. Mimo ataków Japonek w końcówce Argentynki do końca broniły się skutecznie i sprawiły sporą niespodziankę. Zobaczymy, czy odmłodzona reprezentacja Japonii będzie w stanie odegrać na tym turnieju tak poważną rolę jak na poprzednich Mundialach - dziś wyglądało to bardzo słabo.

Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 3582
Rejestracja: czw 04.08.2016 13:56
Reputacja: 923
Kibicuje: Vegalta Sendai

Pilka Nozna Kobiet

Post autor: matt_ » pn 10.06.2019 23:39

Argentynki przebyły daleką drogę od 0:11 z Niemkami na otwarcie MŚ 2007 do dzisiejszego wyniku. Oglądałem mecz bardzo fragmentami, ale było tak jak Cement pisze, czyli bez polotu i finezji ze strony Japonek. A grały przeciwko być może najsłabszej drużynie tej grupy (nie wiem, czy przybyszki z Ameryki Południowej zaprezentowały się lepiej niż wczoraj Szkotki).
Cement pisze:
pn 10.06.2019 20:01
ale na szczęście ostała się najładniejsza spośród zawodniczek starszego pokolenia, grająca na lewej obronie Aya Sameshima
Nie wiem, dlaczego autokoretka wyrzuciła Ci "Saki Kumagai", ale niech będzie :P
When you're dead, you're dead. But you're not quite so dead if you contribute something.

Awatar użytkownika
Curt
Skład B
Skład B
Posty: 106
Rejestracja: śr 09.11.2016 13:36
Reputacja: 65

Pilka Nozna Kobiet

Post autor: Curt » wt 11.06.2019 11:09

Szczerze mówiąc do przerwy sądziłem, że Japonia po prostu gra na pół gwizdka licząc, że z Argentyną wystarczy to do zwycięstwa. Myślałem, że w drugiej połowie Nadeshiko wrzucą wyższy bieg, przy czym Argentyna w końcu spuchnie i będzie po meczu. Okazało się, że to jednak nieudolność Japonii, a nie kalkulacja. Kibicowałem Argentynkom, zostawiły kawał zdrowia na tym boisku i zasłużyły na ten historyczny punkt.

Zakładam, że w następnym spotkaniu z Argentyny wyjdzie zmęczenie, natomiast Japonia jeszcze tu coś pokaże. W turniejach bardzo często zdarza się zacząć od falstartu, a skończyć nawet z pucharem.

Awatar użytkownika
Cement
Kapitan
Kapitan
Posty: 2542
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 671
Kibicuje: Cementarnica 55 Skopje

Pilka Nozna Kobiet

Post autor: Cement » wt 11.06.2019 20:41

Grupa F

Chile - Szwecja 0:2 (Asllani 83' Janogy 90+4')
Kamień z serca, po ciężkim meczu Szwedki jednak dały radę. Moja ulubiona kobieca reprezentacja zmierzyła się z debiutującymi na Mundialu Chilijkami. W 1. połowie przewaga Szwedek była zdecydowana, ale podobnie jak w przypadku Japonek przeciwko Argentynkom przez dłuższy czas niewiele z tego wynikało. Szwedki atakowały, długimi fragmentami gry nie schodząc z połowy rywalek i wykonując kolejne stałe fragmenty gry, ale ostatnie podania były najczęściej niedokładne. Skandynawki rzadko uderzały też z dystansu, budując ataki pozycyjne i robiąc wrażenie, jakby chciały wjechać z piłką do bramki. W 3 min. Caroline Seger świetnie podała w kierunku Sofii Jakobsson, ale po interwencji jednej z Chilijek piłka minimalnie minęła słupek. Najbliżej zdobycia gola Skandynawki były w 25 min., kiedy to po rzucie rożnym i zgraniu głową piłkę trąciła tuż przed bramką Nilla Fischer, ale Claudia Endler zdążyła z interwencją. W 30 min. po centrze Magdaleny Eriksson celnie główkowała Elin Rubensson, obecnie moja ulubiona szwedzka piłkarka, ale prosto w ręce dobrze ustawionej chilijskiej bramkarki. Przed przerwą dwóch sytuacji nie wykorzystała bardzo aktywna w 1. połowie Stina Blackstenius - najpierw uderzyła nad bramką, a później obsłużona świetnym dograniem główkowała ponad poprzeczką. Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie, Szwedki nadal atakowały bijąc głową w mur kolejne oskrzydlające akcje nie przynosiły efektów. Bardzo słaby mecz rozgrywała Kosovare Asllani - jedna z największych gwiazd reprezentacji Szwecji często podejmowała złe decyzje bądź zagrywała niedokładnie. W 70 min. Magdalena Eriksson uderzyła z dystansu minimalnie nad bramką. Chwilę później meksykańska arbiter przerwała spotkanie z powodu ulewnego deszczu. Zawody zostały wznowione po ponad półgodzinnej przerwie, która najwyraźniej pomogła Szwedkom - ich gra ofensywna w końcu zaczęła się zazębiać. Jakobsson groźnym strzałem zmusiła do wysiłku Claudię Endler, a w 83 min. opór Chilijek został w końcu przełamany - środkiem pola karnego przedarły się dwie rezerwowe, Janogy oraz świetnie spisująca się w lidze szwedzkiej Anna Anvegard, a Kosovare Asllani uderzeniem w okienko nie dała szans chilijskiej bramkarce. Latynoski spróbowały zaatakować, jednak w doliczonym czasie gry nadziały się na kontrę. Madelen Jangoy wykończyła swój indywidualny rajd świetnym uderzeniem, zapewniając Szwecji trzy punkty. Było ciężko, ale udało się - brawo! :brawo:

Awatar użytkownika
czubatka
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 396
Rejestracja: pt 13.12.2013 1:40
Reputacja: 80
Kibicuje: ManU za Sheringhama xD

Pilka Nozna Kobiet

Post autor: czubatka » śr 12.06.2019 13:05

@Cement ;)

Obrazek

Awatar użytkownika
Kojiro
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1278
Rejestracja: śr 01.08.2018 14:43
Reputacja: 105

Pilka Nozna Kobiet

Post autor: Kojiro » śr 12.06.2019 13:15

I przy okazji można poczytać o tym, jak to Amerykanki w czasie meczu po strzelonych bramkach zbyt wesoło okazywały swoja radość. Krytyka posypała się z od dziennikarzy a nawet byłych reprezentantów tego kraju. Wolno się cieszyć ale z umiarem.
A z mojej strony gratulację za rozwałkę.

Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 3582
Rejestracja: czw 04.08.2016 13:56
Reputacja: 923
Kibicuje: Vegalta Sendai

Pilka Nozna Kobiet

Post autor: matt_ » śr 12.06.2019 14:09

Wbrew pozorom, Amerykanki okazały Tajkom bardzo duży szacunek, bo mimo że rywalki nie stwarzały żadnego zagrożenia a temperatura spotkania była bardzo niska, nie zagrały one tak, żeby doczekać gwizdka, tylko dążyły do strzelenia kolejnych goli. Kto wie, czy nie będzie to miało znaczenia w walce o 1. miejsce w grupie? USA ma niewyrównane rachunki ze Szwedkami, wszak Skandynawki zamknęły im drogę do medalu na ostatnich Igrzyskach.
When you're dead, you're dead. But you're not quite so dead if you contribute something.

Awatar użytkownika
Cement
Kapitan
Kapitan
Posty: 2542
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 671
Kibicuje: Cementarnica 55 Skopje

Pilka Nozna Kobiet

Post autor: Cement » śr 12.06.2019 16:52

Grupa A

Nigeria - Korea Południowa 2:0 (Kim 29'-sam., Oshoala 75')
W meczu o wszystko dla obu zespołów zwyciężyły silniejsze fizycznie Nigeryjki, choć podopieczne szwedzkiego selekcjonera Thomasa Denerby'ego nie były dziś wyraźnie lepsze. Po daniu niezłej zmiany przeciwko Francji śliczna koreańska skrzydłowa Kang Chae-rim tym razem zagrała już w wyjściowym składzie. 1. połowa była dość wyrównana, bez wyraźniej przewagi którejkolwiek ze stron. Obu zespołom brakowało tempa i płynności gry, w efekcie sytuacji bramkowych było niewiele. W 10 min. Po dośrodkowaniu z lewego skrzydła główkowała Desire Oparanozie, ale Kim Min-jeong obroniła strzał najbardziej znanej nigeryjskiej piłkarki. W 23 min. Koreanki przeprowadziły ładną akcję, zakończoną uderzeniem Lee Min-a minimalnie obok bramki. W 29 min. Koreanki spotkała katastrofa - po długim zagraniu w ich pole karne Kim Do-yeon próbowała podawać do bramkarki, ta wyszła jednak z bramki i nie przechwyciła piłki, która wylądowała w siatce. Azjatki zaczęły grać bardziej ofensywnie dopiero po przerwie. Ich kapitan Cho So-hyun uderzyła celnie z dystansu, a nieco później po błędzie bramkarki Nnadozie piłka znalazła się nawet w siatce, był jednak spalony. Z czasem Koreanki coraz bardziej ryzykowały i angażowały w akcje ofensywne więcej zawodniczek. W 75 min. nadziały się na kontrę - szybka Asisat Oshoala dostała świetne prostopadłe podanie, minęła wychodzącą z bramki Kim Min-jeong i trafiła do pustej bramki. Nie mające już nic do stracenia Koreanki znów przycisnęły, do samego końca walcząc o choćby honorowe trafienie, jednak rzadko potrafiły kończyć swoje akcje choćby celnym strzałem. Dzięki zwycięstwu Nigeryjki przedłużają szanse na awans do fazy pucharowej, ale trzy punkty przy ujemnym bilansie bramkowym mogą nie wystarczyć.

Awatar użytkownika
Cement
Kapitan
Kapitan
Posty: 2542
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 671
Kibicuje: Cementarnica 55 Skopje

Pilka Nozna Kobiet

Post autor: Cement » śr 12.06.2019 22:55

Grupa A

Francja - Norwegia 2:1 (Gauvin 46' Le Sommer 72'-karny - Renard 54'-sam.)
W jednym z hitów fazy grupowej gospodynie zmierzyły się z Norweżkami. 1. połowa była dość wyrównana, choć z lekkim wskazaniem na Francuzki. Po dobrych pierwszych minutach w ich wykonaniu Skandynawki oddaliły grę od własnej bramki i kilkukrotnie groźnie zaatakowały. W 15 min. po rzucie rożnym celnie główkowała Ingrid Engen, ale Amel Majri również głową zdołała odbić piłkę i przenieść ją nad poprzeczką. Francuzki atakowały przede wszystkim skrzydłami, a ich dośrodkowania w pole karne były bardzo groźne. Wyróżniała się Kadidatou Diani, która świetnie spisywała się na francuskiej prawej flance, raz po raz swoimi rajdami sprawiając problemy Norweżkom. W 31 min. po jej dograniu Valerie Gauvin była centymetry od zamknięcia akcji i skierowania piłki z bliska do bramki. W końcówce pierwszej części meczu jeszcze kilka razy groźnie było pod bramką Hjelmseth, ale Francuzkom nie udawało się kończyć groźnych akcji celnymi strzałami. Po przerwie Francuzki kontynuowały ofensywną grę. W 46 min. Majri świetnie dośrodkowała, a Gauvin przystawiła nogę i dała gospodyniom prowadzenie. Francuzki nadal atakowały, ale Norweżki niespodziewanie wyrównały - rozgrywająca swój czwarty Mundial Isabell Herlovsen dograła wzdłuż bramki, a Wendie Renard, która pozornie miała sytuację pod kontrolą, w dość kuriozalny sposób skierowała piłkę do własnej siatki. Francuzki odpowiedziały nową falą ataków, która przyniosła efekt. W polu karnym Engen dość przypadkowo, ale jednak ewidentnie kopnęła Marion Torrent. Bibiana Steinhaus po konsultacji z VAR podyktowała rzut karny, który pewnym strzałem wykorzystała Le Sommer. Po utracie drugiego gola Norweżki, mimo prób ataków, nie stworzyły już sobie sytuacji bramkowych. Z kolei Francuzki wyprowadziły kilka groźnych kontr, głównie dzięki wprowadzonej na boisko w 2. połowie dynamicznej Delphine Cascarino z Olympique Lyon. W przekroju całego meczu Francuzki były lepsze i zasłużenie wygrały. Norweżkom porażka ta nie komplikuje zbytnio życia, bo w meczu z Koreą Południową powinny łatwo przypieczętować wyjście z grupy.

Awatar użytkownika
Curt
Skład B
Skład B
Posty: 106
Rejestracja: śr 09.11.2016 13:36
Reputacja: 65

Pilka Nozna Kobiet

Post autor: Curt » czw 13.06.2019 16:16

matt_ pisze:
śr 12.06.2019 14:09
Wbrew pozorom, Amerykanki okazały Tajkom bardzo duży szacunek, bo mimo że rywalki nie stwarzały żadnego zagrożenia a temperatura spotkania była bardzo niska, nie zagrały one tak, żeby doczekać gwizdka, tylko dążyły do strzelenia kolejnych goli. Kto wie, czy nie będzie to miało znaczenia w walce o 1. miejsce w grupie? USA ma niewyrównane rachunki ze Szwedkami, wszak Skandynawki zamknęły im drogę do medalu na ostatnich Igrzyskach.
100% racji. Szacunek rywalowi i kibicom okazujesz grając na pełnych obrotach, a nie odpuszczając sobie przy korzystnej przewadze.
śliczna koreańska skrzydłowa Kang Chae-rim
Ty seksisto!

Taki żarcik. Ostatnio posypały się także gromy na Bild, bo nazwał jedną zawodniczkę "najpiękniejszą", co zresztą było cytatem jej koleżanki z drużyny. Świat zwariował.
W polu karnym Engen dość przypadkowo, ale jednak ewidentnie kopnęła Marion Torrent
Tu też jest kontrowersja, bo pół internetu huczy, że o karnym nie było mowy :roll:

Mecz Francji z Norwegią najlepszym jak dotąd. Tylko Renard trochę zepsuła widowisko na wysokim poziomie kuriozalnym golem samobójczym.

Awatar użytkownika
Cement
Kapitan
Kapitan
Posty: 2542
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 671
Kibicuje: Cementarnica 55 Skopje

Pilka Nozna Kobiet

Post autor: Cement » czw 13.06.2019 20:00

Curt pisze:
czw 13.06.2019 16:16
100% racji. Szacunek rywalowi i kibicom okazujesz grając na pełnych obrotach, a nie odpuszczając sobie przy korzystnej przewadze.
Tam chyba chodziło bardziej o ekspresyjną celebrację kolejnych goli przy wysokim wyniku. Można chyba jednak zrozumieć taką Mallory Pugh (21 lat, pierwszy gol na Mundialu) czy Alex Morgan, która być może załatwiła sobie tym meczem koronę najlepszej snajperki turnieju.
Curt pisze:Taki żarcik. Ostatnio posypały się także gromy na Bild, bo nazwał jedną zawodniczkę "najpiękniejszą", co zresztą było cytatem jej koleżanki z drużyny. Świat zwariował.
Ściślej rzecz biorąc, chodziło o Niemkę Giulię Gwinn, która strzeliła zwycięskiego gola przeciwko Chinkom.

Kobieta jest komplementowana za urodę - mainstreamowe media rozdzierają szaty i bredzą o seksizmie (tak, jakby taki komplement miał odmawiać kobiecie innych zalet).
Kobieta jest molestowana przez muzułmańskich imigrantów - mainstreamowe media wyciszają i ukrywają sprawę.

:badziewie:
Tu też jest kontrowersja, bo pół internetu huczy, że o karnym nie było mowy :roll:
Nie no, Engen najpierw trafiła w piłkę, ale później bezsprzecznie kopnęła Torrent. Moim zdaniem sprawa oczywista, dobra decyzja Bibiany Steinhaus.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Piłka nożna na świecie”