Leicester City

Wszystko o piłce w Anglii - Zawodnicy, Kluby, Reprezentacja, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia związane z piłką.

Moderatorzy: petru, maciek_88, Dr.Football1, piotrcies, maestro, Cris7, fieldy

Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8692
Rejestracja: pt 15.04.2005 13:51
Reputacja: 198

Leicester City

Postautor: Kamil232 » pt 02.02.2018 16:40

Carbon pisze:Source of the post
masacra pisze:Source of the post I jasne, ze piłkarze i tak z reguły zarabiają niebotyczne pieniadze.... ale zawsze mozna zarabiac lepiej, zawsze mozna chcec sie rozwijac, mieszkac w przyjemniejszym do zycia klimacie etc.


To podpisuj kontrakt na jeden sezon. Jestem tylko ciekaw, który klub by tak chciał.


Raczej który piłkarz by tak chcial.

Nikt nie mówi o drugiej stronie.

A było już wiele takich sytuacji gdy podpisał ktoś niebotyczny kontrakt i potem albo [ch**] gra albo kontuzja.

I co wtedy też klub moze powiedzieć że nie będzie mu płacił? Stroic fochy? Wysłać go do klubu kokosa?

Wtedy jest wielka ochrona zawodników. Bo klub podpisał kontrakt i ma go respektować. I jak tego nie robi to płaci kary i jeszcze kontrakt jest rozwiązany z odszkodowaniem.

W drugą stronę nagle to jednak nie ma działac. Otóż ma działać. Podpisałeś kontrakt masz bezpieczna przyszłość nawet jak [ch**] grasz więc zamknij jape i jak klub uzyska odpowiednie warunki dobre dla siebie to cię sprzeda.

Tak więc to samym grajkom zależy na długich kontraktach żeby mieć pewna przyszłość.
Obrazek

Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8692
Rejestracja: pt 15.04.2005 13:51
Reputacja: 198

Leicester City

Postautor: Kamil232 » pt 02.02.2018 16:44

masacra pisze:Source of the post Ja to wszystko rozumiem i co wiecej sam mam zblizone jesli nie takie same poglądy na tą sprawe. Umow trzeba dotrzymyac i jak sie do czegos zobowiązałes to to wypełnij, a nie rob cyrku.
Tak sie tylko głosno zastanawiam jakby wygladał swiat i zachowania ludzi gdyby wszystkie umowy o prace byly takie jak kontrakty piłkarzy.

Powiedzmy szczerze, w momencie podpisywania umowy nie jetses wstanie przewidziec wszystkiego co bedzie za 2 lata. Moze bedziesz musiał sie przeprowadzic, moze staniesz sie tak dobry w tym co robisz, ze wszedzie z mejsca dostałbys 2x tyle co masz obecnie etc, moze atmosfera w roboeci ci nie podpasuje etc. Różnie moze byc.
Podpisywanie umow krótkoterminowych to byłoby rozwiązanie ale co jesli pracodawca ci mówi, ze jak chcesz tylko na rok to dostaniesz powiedzmy 5k/mc, a jak zgodzisz sie na 5 lat to dostaniesz 15k/mc? Kto by sie nie zgodził na druga opcje? A jesli po 2 latach okaze sie, ze masz pilna potrzebe zmiany pracodawcy, a on ci mówi, ze nic z tego? Mówie, dziwna sytuacja.Troche niewyobrazalna dla mnie bym nie mógł do konca decydowac o tak istotnym elemencie zycia jak miejsce pracy i był zdany na łaske szefa, który moze wbrew mojej woli zmuszac mnie do czegos na co nie mam najmniejszej ochoty.

Jasne, piłkarze m.in za taki stan rzeczy są duzo lepiej opłacani niz przecietny człowiek i to poniekąd im rekompensuje tą cokolwiek niewygodna sytuacje.
Zastanawaiam nad tym jakie emocje nimi kierują gdy decydują sie na tak powszechnie potepiane przez wszystkich krok, na jaki zdecydował sie Mahrez. Bo powiedziec, ze teraz bedzie miał przesrane w tym Leicester to mało powiedziec.


A jak podpisze kontrakt na 5 lat i nagle pracodawca ma kogoś lepszego na twoje miejsce. Albo zachorowales i przedstawiasz mu L4 non stop. Albo nagle olewasz robotę bo i tak masz kontrakt?

Pracodawca też ryzykuje podpisując coś z tobą na parę lat.
Obrazek

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 11403
Rejestracja: pn 15.05.2006 22:36
Reputacja: 1275

Leicester City

Postautor: Morrow » pt 02.02.2018 16:46

Wiesz Cement, tylko to co proponujesz to pogłębianie tej patologii. Zamiast ukrócić proceder, tylko ulegnie on nasileniu, bo kolejna gwiazdeczka tupiąc nóżką uzyska zamierzony efekt a klub sprzeda ją po zaniżonej cenie, bo przecież po co pogarszać atmosferę, ryzykować, że strzeli focha i nie będzie grał, itd. To nie jest tak, że tylko piłkarz ma argumenty po swojej stronie, kluby zapatrzone w zyski często zwyczajnie nie mają po prostu jaj uderzyć pięścią w stół.

Taki Mahrez ma 26 lat, jego kontrakt obowiązuje do 2020 roku, ma przed sobą kluczowe lata kariery. On może strzelać fochy ale Leicester może go też postawić pod ścianą i powiedzieć, że jeśli nie będzie 100% profesjonalistą to klub nie puści go także latem. Te 2.5 mln na dwuletnią pensję Algierczyka w skali obecnego futbolu to jest nic, nawet takie Leicester może sobie na to pozwolić. Piłkarze to w tej chwili nie tylko kopacze ale już słupy reklamowe i instytucje marketingowe. Każdy z tych gwiazdorków nie kopiąc piłki czy grzejąc trybuny, naraża się na straty z tytułu kontraktów reklamowych i wizerunku, które często generują większe dochody niż kontrakt z klubem. Kto za pół roku będzie chciał oglądać reklamę w tv z Mahrezem jeśli ten nie będzie grał w piłkę przez kilka miesięcy?

I to jest dla mnie właśnie tak zadziwiające. To, że mając tak silne instrumenty w rękach, kluby ciągle ulegają piłkarzom jak rozkapryszonym dzieciakom, które kładą się w sklepie z płaczem, bo nie dostały wymarzonej zabawki. Przychodzi Barcelona i Real a co drugi ma już mokro w gaciach i zapomina o całym świecie, jest gotów odmawiać treningów, płacić kilka milonów kary czy skakać z mostu, jeśli go nie puszczą.

Dlatego fajnym precedensem w tym cyrku było zachowanie BVB w stosunku do Lewandowskiego. On chciał odejść, agenci robili cyrk, Bayern chciał zapłacić naprawdę sporo ale klub celował w najwyższe cele i powiedział nie. Lewandowski wiedząc jakie mogą być konsekwencje sprzeciwiania się pracodawcy zagrał kolejny sezon na bardzo wysokim poziomie i trafił tam gdzie chciał. Stracił tym transferem w oczach kibiców BVB, w Dortmundzie nic nie zarobili ale wydaje się, że obie strony rozstały się w atmosferze wzajemnego szacunku.

Casus Lewego czy Sancheza to niestety tylko wyjątki, zwykle kluby spotykają się gdzieś w połowie drogi i ulegają tym żądaniom. Pewnie tak było z Coutinho, kasa kosmiczna ale Liverpool sam z siebie Brazylijczyka by pewnie nie sprzedał. Tu wyobrażam sobie jakieś ultimatum w stylu, albo będziesz grał na 100% i Cię puścimy albo trybuny i powodzenia na Mundialu. Podejrzewam, że to często się może odbywać w taki sposób choć ta fala wymuszeń ze strony piłkarzy w ostatnim czasie jakby zaczęła nabierać na sile co tylko potwierdza, że kluby sobie nie radzą z tym procederem.

masacra pisze:Source of the post Podpisywanie umow krótkoterminowych to byłoby rozwiązanie ale co jesli pracodawca ci mówi, ze jak chcesz tylko na rok to dostaniesz powiedzmy 5k/mc, a jak zgodzisz sie na 5 lat to dostaniesz 15k/mc? Kto by sie nie zgodził na druga opcje?


No ale to jest właśnie konsekwencja i odpowiedzialność za decyzje jakie podejmujesz. Chcesz więcej więc deklarujesz większe oddanie a nie robisz z mordy chlew, idziesz do sądu i bojkotujesz pracę bo po roku konkurencja daje 20k/mc. A jeśli przewidujesz, że odejdziesz jak trafi się coś lepszego to załączasz klauzulę wykupu kontraktu.

To jest dokładnie to samo co z piłkarzami. W sumie w Leicester fajnie ale tam dają więcej i są puchary więc mi się odwidziało i zrobię chryję. Mahrez był panem i władcą jak przedłużał kontrakt a Lisy miały misia. Mógł sobie zawrzeć klauzulę, tak jak wynegocjował podwyżkę, mógł nie przedłużać aż trafi się jakiś potentat. Nie zadbał właściwie o swoją przyszłość więc teraz powinien zachowywać się jak na faceta przystało i przyjąć konsekwencje. Zrobił co się dało, chciał odejść, złożył transfer request, kluby się nie dogadały. Jakby miał jaja to by się spiął i przez pół roku starał się za wszelką cenę udowodnić, że jest warty tych 90 baniek a nie robi z siebie ofiarę losu.

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4146
Rejestracja: pn 16.07.2007 15:20
Reputacja: 637
Lokalizacja: Central Perk

Leicester City

Postautor: masacra » pt 02.02.2018 16:56

Dobra, przekonaliscie mnie. Te kontrakty to bron obusieczna
I rzeczywiscie wydaje mi sie, ze taki stan reczy to w sumie wieksza ochrona zawodników niz klubów. Wiecej jest srednich czy słabych piłkarzy, mających obrotnych agentów co im załatwia niezły kontrakt w jakims srednim klubie w przecietnej lidze i potem sobie robia rózne kluby kokosa na takich kontraktach, niz przypadków piłakrzy co próują zrobic w wała klub i wymusic zerwanie umowy.
Oczywiście, mogłem się skompromitować. Ale zawsze z pomocą przyjdzie odrobina dialektyki. Rzecz jasna sformułowałem swoje prognozy w taki sposób, by były poprawne także jeśli zdarzy się rzecz dokładnie przeciwna

Awatar użytkownika
ryba_82
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5309
Rejestracja: śr 11.08.2010 19:23
Reputacja: 289
Lokalizacja: Blue Moon

Leicester City

Postautor: ryba_82 » pt 02.02.2018 22:07

Morrow pisze:Source of the post Guardiola i City zgłaszają się w środku sezonu, dzień przed końcem okienka, bo Sane się im połamał, z propozycją kupna najlepszego gracza Leicester.


Żebym nie został źle zrozumiany: nie mam zamiaru tu za Mahrezem obstawać czy bronić jego postępowania, bo i w City była podobna szopka z Tevezem w roli głównej, ale klub się nie ugiął i Argentyńczyk wracał z podkulonym ogonem biedniejszy o sporą kwotę. Chciałbym tylko zaznaczyć, że możliwe iż po Mahreza uderzyliśmy trochę wcześniej niż w ostatni dzień okienka :wink:



EDIT:
https://www.mirror.co.uk/sport/football ... d-11960763
Obrazek

Awatar użytkownika
ryba_82
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5309
Rejestracja: śr 11.08.2010 19:23
Reputacja: 289
Lokalizacja: Blue Moon

Leicester City

Postautor: ryba_82 » czw 08.02.2018 20:50



Nie wygląda to różowo, Mahrez w końcu by się ogarnął bo obowiązuje go kontrakt.
Obrazek

Awatar użytkownika
BeBaD
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1633
Rejestracja: wt 06.07.2010 22:19
Reputacja: 205

Leicester City

Postautor: BeBaD » śr 07.03.2018 2:59



Wróć do „Anglia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości