Leicester City

Wszystko o piłce w Anglii - Zawodnicy, Kluby, Reprezentacja, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia związane z piłką.

Moderatorzy: petru, maciek_88, Dr.Football1, Cris7, fieldy, piotrcies, maestro

Awatar użytkownika
masacra
Kapitan
Kapitan
Posty: 3989
Rejestracja: pn 16.07.2007 15:20
Reputacja: 596
Lokalizacja: Central Perk

Leicester City

Postautor: masacra » pt 02.02.2018 15:51

Morrow pisze:Source of the post Nie rozumiem krytyki klubu w tym przypadku. Mahrez to pracownik Leicester, sam, dobrowolnie związał się z pracodawcą umową do 2020 roku. I w sytuacji kiedy zgłosił się atrakcyjniejszy klub, on bojkotuje swoją pracę czyli kopanie piłki na znak protestu. Żałosne zachowanie, które tylko pokazuje, że Algierczyk jest kolejnym z kopaczy, których ciężko nazwać wzorem profesjonalisty.


Ja sie zgadzam z tym co napisałes.

Tak sie jedynie zastanawiam, co by było gdyby umowy o prace wszystkich ludzi wygladały tak jak kontrakty piłkarzy.
Podpisywał byś umowe z pracodawca na kreslony czas, powiedzmy 5 lat i przez ten okres bez jego zgody, nie mógłbys zmienic pracy. Zastanawiam sie ilu ludzi w niektórych przypadkach zachowywałoby sie w srodku swoich umów całkiem podobnie do piłkarzy, na których zachowanie teraz tak narzekają.
Bo umowmy sie, sytuacje sa rózne. Dostaniesz lepsza oferte pracy, z wiekszymi zarobkami, bardziej prestizową etc... albo po prostu chcesz sie przeprowadzic, zmienic otoczenie, miasto, kraj, klimat.... a tu bum, podpisałes umowe dwa i pół roku temu i jeszcze drugie tyle pracodawca ci mówi, ze nigdzie nie jedziesz. Mało przyjemna sytuacja, prawda?

I jasne, ze piłkarze i tak z reguły zarabiają niebotyczne pieniadze.... ale zawsze mozna zarabiac lepiej, zawsze mozna chcec sie rozwijac, mieszkac w przyjemniejszym do zycia klimacie etc.

Ta sytuacja nie ma bezposredniego odniesienia do Mahreza z powodów o których pisał Morrow. Leicester ustaliło cene, na która wpływ ma rynek, okolicznosci i czas w jakim sie City zgłosiło. Ale ogólnie takie gadanie, ze podpisiał kontrakt, to powinien go wypełnic i nie marudzic, to jest troche traktowanie piłkarza jak jakiegos pieprzonego robota. A to tylko ludzie. I tak jak wy macie czasem milion róznych powodów by zmienic pracodawce, tak samo moga miec i oni. A że funkcjonuja w takim swiecie, ze ich umowa o prace to takie troszke współczesne niewolnictwo, to potem dochodzi do takich róznych cyrków.
Oczywiście, mogłem się skompromitować. Ale zawsze z pomocą przyjdzie odrobina dialektyki. Rzecz jasna sformułowałem swoje prognozy w taki sposób, by były poprawne także jeśli zdarzy się rzecz dokładnie przeciwna

Awatar użytkownika
Cement
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2022
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 258

Leicester City

Postautor: Cement » pt 02.02.2018 16:01

Morrow pisze:Nie rozumiem krytyki klubu w tym przypadku. Mahrez to pracownik Leicester, sam, dobrowolnie, związał się z pracodawcą umową do 2020 roku. I w sytuacji kiedy zgłosił się atrakcyjniejszy klub, on bojkotuje swoją pracę czyli kopanie piłki na znak protestu. Żałosne zachowanie, które tylko pokazuje, że Algierczyk jest kolejnym z kopaczy, których ciężko nazwać wzorem profesjonalisty.


Ale tutaj są dwie kwestie - co piłkarz i klub powinni zrobić aby wypełnić swoje wzajemne zobowiązania, oraz to, co faktycznie, końcem końców, byłoby lepsze dla obu stron. Leicester ma prawo wymagać od Mahreza pełnego zaangażowania i wypełniania warunków kontraktu, i nie można ich za to krytykować - wydaje się jednak, że realistycznie najlepszym wyjściem byłoby puszczenie go do City. Gdyby sprzedali Mahreza, wpadłoby im do kasy 60 melonów, a piłkarz byłby zadowolony. Nie puścili go, więc mają zawodnika który nie przychodzi na treningi, być może trzeba będzie go posadzić na ławce bądź wysłać do rezerw, do tego może siać ferment w szatni. W takiej sytuacji (jeśli dojdzie do eskalacji konfliktu i piłkarz wypadnie z wyjściowej jedenastki) tych 95 milionów i tak za niego nie dostaną latem, a zamiast Mahreza mogli za te 60 milionów kupić niezłego grajka który faktycznie dawałby z siebie 100% dla klubu. Obie strony są stratne. Jasne, można zarzucić, że przy takim podejściu piłkarze zawsze mogliby szantażować klub, ale realia są takie a nie inne.

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 10979
Rejestracja: pt 05.07.2013 19:44
Reputacja: 1098
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontaktowanie:

Leicester City

Postautor: Carbon » pt 02.02.2018 16:06

masacra pisze:Source of the post Podpisywał byś umowe z pracodawca na kreslony czas, powiedzmy 5 lat i przez ten okres bez jego zgody, nie mógłbys zmienic pracy. Zastanawiam sie ilu ludzi w niektórych przypadkach zachowywałoby sie w srodku swoich umów całkiem podobnie do piłkarzy, na których zachowanie teraz tak narzekają.


Jakby wprowadzono takie umowy, to wcześniej pracownicy wywalczyliby sobie duuużo większe pensję. NIKT go nie zmusza do podpisania kontraktu. Jak Mahrez chce, to niech znajdzie sobie klub, który podpisze z nim taką umowę, o jakiej mówisz, i spełni jego wymagania finansowe. Naprawdę, próby usprawiedliwiania i bronienia Mahreza są żenujące. Gość zarabia w piłce niesamowite sumy, połasił się na kasę podpisując nowy kontrakt, a teraz udaje, że jest on nieważny. Więc powinien dostać po kieszeniach od klubu. Tak, jak podpisuje się kontrakt na budowę autostrady i jeśli firma nie wywiąże się z umowy, to dostaje kary.

masacra pisze:Source of the post I jasne, ze piłkarze i tak z reguły zarabiają niebotyczne pieniadze.... ale zawsze mozna zarabiac lepiej, zawsze mozna chcec sie rozwijac, mieszkac w przyjemniejszym do zycia klimacie etc.


To podpisuj kontrakt na jeden sezon. Jestem tylko ciekaw, który klub by tak chciał.
WAVES DON'T DIE.
Obrazek

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 11097
Rejestracja: pn 15.05.2006 22:36
Reputacja: 1151

Leicester City

Postautor: Morrow » pt 02.02.2018 16:10

Masacra, wiesz ale taki jest rynek. Jak podpisujesz umowę z firmą telefoniczną na 2 lata bo tańszy abonament czy wynajmujesz lokal na określony czas to jesteś zobowiązany się wywiązać ze swojej strony umowy. Jeśli chcesz ją anulować albo zmienić operatora to musisz za to zapłacić. Albo ktoś musi to wykupić za Ciebie po stawce, którą narzucił ten kto zawarł z Tobą umowę. Nikt nie kazał Mahrezowi podpisywać kontraktu do 2020 roku, mógł podpisać na dwa lata i teraz miałby pół roku do końca kontraktu jak Sanchez. Byłby panem swojego losu, negocjowałby warunki a Lisy musiałyby go sprzedać jakby chciały zarobić. To co pisali Carbon i sickstick, połasił się na większe zarobki więc teraz nie powinien narzekać, że nagle Pep zerknął w jego stronę a wszyscy temu nie przyklasnęli.

Gdybym wynajmował komuś mieszkanie i znalazł nabywcę za 2000zł, z którym podpisałbym umowę na 2 lata, to przecież nie powiem gościowi po 2 tygodniach, źe nie wydam mu kluczy albo zmienię zamek bo zgłosił się ktoś kto z miejsca chce to przebić i dać 2500zł. Jak dla mnie to elementarne poszanowanie zasad i odpowiedzialność za decyzje, które się podejmuje.

Cement pisze:Source of the post Jasne, można zarzucić, że przy takim podejściu piłkarze zawsze mogliby szantażować klub, ale realia są takie a nie inne.


Oczywiście ale w tym przypadku są takie tylko z winy Mahreza w związku z tym o czym pisałem wyżej. Właśnie ze względu na to, że piłkarze w przeszłości skutecznie szantażowali swoich pracodawców, mamy coraz więcej takiego cyrku. Tu Coutinho jest smutny i chory, tam Aubameyang nie trenuje, tutaj Keita sobie wymyślił, że on chce do Liverpoolu szybciej a Dembele w ogóle oleje pracodawcę. Spirala się kręci i dopóki będzie przyzwolenie na takie zachowania a piłkarze wręcz w ten sposób będą uzyskiwali zamierzone efekty, będziemy mieli tego jeszcze więcej.

I to jest też to co pisałem wyżej, jakby City położyło na stole 20 albo 30 mln to Leicester też miało się zgodzić? Wtedy Mahrez również mógłby bojkotować treningi a Lisy straciłyby gracza i kasę? Z kolei zgoda na warunkach City byłaby jasnym sygnałem dla reszty graczy Leicester, że można w każdej chwili odejść z klubu jeśli tylko strzeli się focha. Lisy po prostu uznały, że kwota za Algierczyka jest nieadekwatna do jakości jaką prezentuje więc się nie zgodzili. Ich pełne prawo. A czy przepadło im w ten sposób 60 czy 10 mln to sprawa drugorzędna, na rynku udowodnili za to, że nie są sklepem z pamiątkami za mistrzostwo 2016.

Awatar użytkownika
sickstick
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8111
Rejestracja: sob 07.01.2012 19:07
Reputacja: 1135

Leicester City

Postautor: sickstick » pt 02.02.2018 16:10

masacra pisze:Source of the post
Morrow pisze:Source of the post Nie rozumiem krytyki klubu w tym przypadku. Mahrez to pracownik Leicester, sam, dobrowolnie związał się z pracodawcą umową do 2020 roku. I w sytuacji kiedy zgłosił się atrakcyjniejszy klub, on bojkotuje swoją pracę czyli kopanie piłki na znak protestu. Żałosne zachowanie, które tylko pokazuje, że Algierczyk jest kolejnym z kopaczy, których ciężko nazwać wzorem profesjonalisty.


Ja sie zgadzam z tym co napisałes.

Tak sie jedynie zastanawiam, co by było gdyby umowy o prace wszystkich ludzi wygladały tak jak kontrakty piłkarzy.
Podpisywał byś umowe z pracodawca na kreslony czas, powiedzmy 5 lat i przez ten okres bez jego zgody, nie mógłbys zmienic pracy. Zastanawiam sie ilu ludzi w niektórych przypadkach zachowywałoby sie w srodku swoich umów całkiem podobnie do piłkarzy, na których zachowanie teraz tak narzekają.
Bo umowmy sie, sytuacje sa rózne. Dostaniesz lepsza oferte pracy, z wiekszymi zarobkami, bardziej prestizową etc... albo po prostu chcesz sie przeprowadzic, zmienic otoczenie, miasto, kraj, klimat.... a tu bum, podpisałes umowe dwa i pół roku temu i jeszcze drugie tyle pracodawca ci mówi, ze nigdzie nie jedziesz. Mało przyjemna sytuacja, prawda?

Piłkarze i tak mają się jak pączki w maśle, jeśli porównamy ich np do koszykarzy z NBA. W piłce nożnej transfer to w rzeczywistości zgoda za zerwanie obecnego kontraktu oraz na podpisanie nowego z innym klubem. To piłkarz decyduje wówczas o swojej przyszłości, może się z nowym pracodawcą nie dogadać. W NBA jeśli podpiszesz 5 letni kontrakt, to przez kolejne 5 lat jesteś 'niewolnikiem' klubu który jest aktualnie właścicielem tego kontraktu. Jeśli klub postanowi cię gdzieś sprzedać i po prostu tam idziesz i nie masz nic do gadania, bo to oni są twoim właścicielem, zaś w nowym klubie wciąż kontynuujesz wypełnienie kontraktu podpisanego jeszcze u poprzedniego pracodawcy.
Czyli w praktyce - Leicester mógłby teraz wysłać Mahareza do klubu z League One i Maharez po prostu musiałby w tym League One grać - tak długo aż ten nowy klub nie przekaże jego karty kolejnemu klubowi. Oczywiście to abstrakcja, bo w League One nikogo na opłacanie kontraktu Mahareza nie stać, zaś Leicester nie puści go za bezcen.
Reasumując - w NBA jeśli jakiś gwiazdor robi taką szopkę, to się go odsyła do najsłabszego klubu w lidze i sory kotku. Oczywiście tam nawet najsłabszy klub stać na opłacanie jego kontraktu, podobnie jak na zapewnienie opłacalnych warunków klubowi za jego oddanie. Także piłkarze i tak mają się o wiele wiele lepiej. Być może własnie dlatego tak się zachowują - w końcu jak się komuś daje dłoń, to szybko zawoła o całą rękę.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 11097
Rejestracja: pn 15.05.2006 22:36
Reputacja: 1151

Leicester City

Postautor: Morrow » pt 02.02.2018 16:19

sickstick pisze:Source of the post Jeśli klub postanowi cię gdzieś sprzedać i po prostu tam idziesz i nie masz nic do gadania, bo to oni są twoim właścicielem, zaś w nowym klubie wciąż kontynuujesz wypełnienie kontraktu podpisanego jeszcze u poprzedniego pracodawcy.


Dokładnie tak, fajne porównanie. Jak np. Griffin ostatnio. Gość był królem Los Angeles, gwiazdą ligi, słonko świeci w Kalifornii, co roku PO i na Zachodzie rywalizacja z najlepszymi a tu bach i dowiaduje się, że idzie do Detroit gdzie ekipa przeciętna i bez wielkich perspektyw, psy dupą szczekają a ludzie oddychają gorszym powietrzem niż małpy od Volkswagena. No i koleś nie ma nic do gadania, pewnie kurwi nieprzeciętnie jak nikt nie widzi ale uśmiecha się na zdjęciach w koszulce Pistons i musi czekać do końca kontraktu aż będzie wolnym agentem.

W analogii do piłki to taki Mahrez mógłby być teraz wymieniony za Tadicia, Ward-Prowse'a i jakiś talent z Southampton a żaden z tych gości nie miałby nic do gadania. Jakby któryś próbował strzelać fochy, to już więcej w Premier League by pewnie nie pokopał.

Awatar użytkownika
Cement
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2022
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 258

Leicester City

Postautor: Cement » pt 02.02.2018 16:25

Morrow pisze:Oczywiście ale tylko z winy Mahreza w związku z tym o czym pisałem wyżej. Właśnie ze względu na to, że piłkarze w przeszłości skutecznie szantażowali swoich pracodawców, mamy coraz więcej takiego cyrku. Tu Coutinho jest smutny i chory, tam Aubameyang nie trenuje, tutaj Keita sobie wymyślił, że on chce do Liverpoolu szybciej a Dembele w ogóle oleje pracodawcę. Spirala się kręci i dopóki będzie przyzwolenie na takie zachowania a piłkarze wręcz w ten sposób będą uzyskiwali zamierzone efekty, będziemy mieli tego jeszcze więcej.


W teorii oczywiście masz rację, ale jak w praktyce miałby wyglądać ten brak przyzwolenia? Jasne, Leicester (czy jakikolwiek inny klub znajdujący się w tej sytuacji) może walnąć pięścią w stół, uderzyć zawodnika po kieszeni i posadzić na ławce/zesłać do rezerw. Ale czy to poprawi sytuację klubu? Działając w ten sposób obniżają rynkową cenę piłkarza, potencjalnie pogarszają atmosferę w drużynie (a co za tym idzie, być może też i wyniki), i pozbawiają się szansy ściągnięcia zaangażowanego następcy. Jeśli piłkarz się uprze, to autentycznego zaangażowania nikt od niego nie wydusi, a sankcje wcale nie poprawiają pozycji klubu, z w/w powodów. Dlatego też zrozumiałe jest, że kluby ustępują i wolą wybrać rozwiązanie, które w konkretnej sytuacji końcem końców wychodzi im na lepsze (puścić gracza, zarobić, ściągnąć następcę, pozbyć się z szatni potencjalnego źródła konfliktów). Zgadzam się, że jest to sytuacja patologiczna, ale nie bardzo widzę rozwiązanie.

Awatar użytkownika
masacra
Kapitan
Kapitan
Posty: 3989
Rejestracja: pn 16.07.2007 15:20
Reputacja: 596
Lokalizacja: Central Perk

Leicester City

Postautor: masacra » pt 02.02.2018 16:31

Ja to wszystko rozumiem i co wiecej sam mam zblizone jesli nie takie same poglądy na tą sprawe. Umow trzeba dotrzymyac i jak sie do czegos zobowiązałes to to wypełnij, a nie rob cyrku.
Tak sie tylko głosno zastanawiam jakby wygladał swiat i zachowania ludzi gdyby wszystkie umowy o prace byly takie jak kontrakty piłkarzy.

Powiedzmy szczerze, w momencie podpisywania umowy nie jetses wstanie przewidziec wszystkiego co bedzie za 2 lata. Moze bedziesz musiał sie przeprowadzic, moze staniesz sie tak dobry w tym co robisz, ze wszedzie z mejsca dostałbys 2x tyle co masz obecnie etc, moze atmosfera w roboeci ci nie podpasuje etc. Różnie moze byc.
Podpisywanie umow krótkoterminowych to byłoby rozwiązanie ale co jesli pracodawca ci mówi, ze jak chcesz tylko na rok to dostaniesz powiedzmy 5k/mc, a jak zgodzisz sie na 5 lat to dostaniesz 15k/mc? Kto by sie nie zgodził na druga opcje? A jesli po 2 latach okaze sie, ze masz pilna potrzebe zmiany pracodawcy, a on ci mówi, ze nic z tego? Mówie, dziwna sytuacja.Troche niewyobrazalna dla mnie bym nie mógł do konca decydowac o tak istotnym elemencie zycia jak miejsce pracy i był zdany na łaske szefa, który moze wbrew mojej woli zmuszac mnie do czegos na co nie mam najmniejszej ochoty.

Jasne, piłkarze m.in za taki stan rzeczy są duzo lepiej opłacani niz przecietny człowiek i to poniekąd im rekompensuje tą cokolwiek niewygodna sytuacje.
Zastanawaiam nad tym jakie emocje nimi kierują gdy decydują sie na tak powszechnie potepiane przez wszystkich krok, na jaki zdecydował sie Mahrez. Bo powiedziec, ze teraz bedzie miał przesrane w tym Leicester to mało powiedziec.
Oczywiście, mogłem się skompromitować. Ale zawsze z pomocą przyjdzie odrobina dialektyki. Rzecz jasna sformułowałem swoje prognozy w taki sposób, by były poprawne także jeśli zdarzy się rzecz dokładnie przeciwna

Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8658
Rejestracja: pt 15.04.2005 13:51
Reputacja: 191

Leicester City

Postautor: Kamil232 » pt 02.02.2018 16:40

Carbon pisze:Source of the post
masacra pisze:Source of the post I jasne, ze piłkarze i tak z reguły zarabiają niebotyczne pieniadze.... ale zawsze mozna zarabiac lepiej, zawsze mozna chcec sie rozwijac, mieszkac w przyjemniejszym do zycia klimacie etc.


To podpisuj kontrakt na jeden sezon. Jestem tylko ciekaw, który klub by tak chciał.


Raczej który piłkarz by tak chcial.

Nikt nie mówi o drugiej stronie.

A było już wiele takich sytuacji gdy podpisał ktoś niebotyczny kontrakt i potem albo [ch**] gra albo kontuzja.

I co wtedy też klub moze powiedzieć że nie będzie mu płacił? Stroic fochy? Wysłać go do klubu kokosa?

Wtedy jest wielka ochrona zawodników. Bo klub podpisał kontrakt i ma go respektować. I jak tego nie robi to płaci kary i jeszcze kontrakt jest rozwiązany z odszkodowaniem.

W drugą stronę nagle to jednak nie ma działac. Otóż ma działać. Podpisałeś kontrakt masz bezpieczna przyszłość nawet jak [ch**] grasz więc zamknij jape i jak klub uzyska odpowiednie warunki dobre dla siebie to cię sprzeda.

Tak więc to samym grajkom zależy na długich kontraktach żeby mieć pewna przyszłość.
Obrazek

Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8658
Rejestracja: pt 15.04.2005 13:51
Reputacja: 191

Leicester City

Postautor: Kamil232 » pt 02.02.2018 16:44

masacra pisze:Source of the post Ja to wszystko rozumiem i co wiecej sam mam zblizone jesli nie takie same poglądy na tą sprawe. Umow trzeba dotrzymyac i jak sie do czegos zobowiązałes to to wypełnij, a nie rob cyrku.
Tak sie tylko głosno zastanawiam jakby wygladał swiat i zachowania ludzi gdyby wszystkie umowy o prace byly takie jak kontrakty piłkarzy.

Powiedzmy szczerze, w momencie podpisywania umowy nie jetses wstanie przewidziec wszystkiego co bedzie za 2 lata. Moze bedziesz musiał sie przeprowadzic, moze staniesz sie tak dobry w tym co robisz, ze wszedzie z mejsca dostałbys 2x tyle co masz obecnie etc, moze atmosfera w roboeci ci nie podpasuje etc. Różnie moze byc.
Podpisywanie umow krótkoterminowych to byłoby rozwiązanie ale co jesli pracodawca ci mówi, ze jak chcesz tylko na rok to dostaniesz powiedzmy 5k/mc, a jak zgodzisz sie na 5 lat to dostaniesz 15k/mc? Kto by sie nie zgodził na druga opcje? A jesli po 2 latach okaze sie, ze masz pilna potrzebe zmiany pracodawcy, a on ci mówi, ze nic z tego? Mówie, dziwna sytuacja.Troche niewyobrazalna dla mnie bym nie mógł do konca decydowac o tak istotnym elemencie zycia jak miejsce pracy i był zdany na łaske szefa, który moze wbrew mojej woli zmuszac mnie do czegos na co nie mam najmniejszej ochoty.

Jasne, piłkarze m.in za taki stan rzeczy są duzo lepiej opłacani niz przecietny człowiek i to poniekąd im rekompensuje tą cokolwiek niewygodna sytuacje.
Zastanawaiam nad tym jakie emocje nimi kierują gdy decydują sie na tak powszechnie potepiane przez wszystkich krok, na jaki zdecydował sie Mahrez. Bo powiedziec, ze teraz bedzie miał przesrane w tym Leicester to mało powiedziec.


A jak podpisze kontrakt na 5 lat i nagle pracodawca ma kogoś lepszego na twoje miejsce. Albo zachorowales i przedstawiasz mu L4 non stop. Albo nagle olewasz robotę bo i tak masz kontrakt?

Pracodawca też ryzykuje podpisując coś z tobą na parę lat.
Obrazek

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 11097
Rejestracja: pn 15.05.2006 22:36
Reputacja: 1151

Leicester City

Postautor: Morrow » pt 02.02.2018 16:46

Wiesz Cement, tylko to co proponujesz to pogłębianie tej patologii. Zamiast ukrócić proceder, tylko ulegnie on nasileniu, bo kolejna gwiazdeczka tupiąc nóżką uzyska zamierzony efekt a klub sprzeda ją po zaniżonej cenie, bo przecież po co pogarszać atmosferę, ryzykować, że strzeli focha i nie będzie grał, itd. To nie jest tak, że tylko piłkarz ma argumenty po swojej stronie, kluby zapatrzone w zyski często zwyczajnie nie mają po prostu jaj uderzyć pięścią w stół.

Taki Mahrez ma 26 lat, jego kontrakt obowiązuje do 2020 roku, ma przed sobą kluczowe lata kariery. On może strzelać fochy ale Leicester może go też postawić pod ścianą i powiedzieć, że jeśli nie będzie 100% profesjonalistą to klub nie puści go także latem. Te 2.5 mln na dwuletnią pensję Algierczyka w skali obecnego futbolu to jest nic, nawet takie Leicester może sobie na to pozwolić. Piłkarze to w tej chwili nie tylko kopacze ale już słupy reklamowe i instytucje marketingowe. Każdy z tych gwiazdorków nie kopiąc piłki czy grzejąc trybuny, naraża się na straty z tytułu kontraktów reklamowych i wizerunku, które często generują większe dochody niż kontrakt z klubem. Kto za pół roku będzie chciał oglądać reklamę w tv z Mahrezem jeśli ten nie będzie grał w piłkę przez kilka miesięcy?

I to jest dla mnie właśnie tak zadziwiające. To, że mając tak silne instrumenty w rękach, kluby ciągle ulegają piłkarzom jak rozkapryszonym dzieciakom, które kładą się w sklepie z płaczem, bo nie dostały wymarzonej zabawki. Przychodzi Barcelona i Real a co drugi ma już mokro w gaciach i zapomina o całym świecie, jest gotów odmawiać treningów, płacić kilka milonów kary czy skakać z mostu, jeśli go nie puszczą.

Dlatego fajnym precedensem w tym cyrku było zachowanie BVB w stosunku do Lewandowskiego. On chciał odejść, agenci robili cyrk, Bayern chciał zapłacić naprawdę sporo ale klub celował w najwyższe cele i powiedział nie. Lewandowski wiedząc jakie mogą być konsekwencje sprzeciwiania się pracodawcy zagrał kolejny sezon na bardzo wysokim poziomie i trafił tam gdzie chciał. Stracił tym transferem w oczach kibiców BVB, w Dortmundzie nic nie zarobili ale wydaje się, że obie strony rozstały się w atmosferze wzajemnego szacunku.

Casus Lewego czy Sancheza to niestety tylko wyjątki, zwykle kluby spotykają się gdzieś w połowie drogi i ulegają tym żądaniom. Pewnie tak było z Coutinho, kasa kosmiczna ale Liverpool sam z siebie Brazylijczyka by pewnie nie sprzedał. Tu wyobrażam sobie jakieś ultimatum w stylu, albo będziesz grał na 100% i Cię puścimy albo trybuny i powodzenia na Mundialu. Podejrzewam, że to często się może odbywać w taki sposób choć ta fala wymuszeń ze strony piłkarzy w ostatnim czasie jakby zaczęła nabierać na sile co tylko potwierdza, że kluby sobie nie radzą z tym procederem.

masacra pisze:Source of the post Podpisywanie umow krótkoterminowych to byłoby rozwiązanie ale co jesli pracodawca ci mówi, ze jak chcesz tylko na rok to dostaniesz powiedzmy 5k/mc, a jak zgodzisz sie na 5 lat to dostaniesz 15k/mc? Kto by sie nie zgodził na druga opcje?


No ale to jest właśnie konsekwencja i odpowiedzialność za decyzje jakie podejmujesz. Chcesz więcej więc deklarujesz większe oddanie a nie robisz z mordy chlew, idziesz do sądu i bojkotujesz pracę bo po roku konkurencja daje 20k/mc. A jeśli przewidujesz, że odejdziesz jak trafi się coś lepszego to załączasz klauzulę wykupu kontraktu.

To jest dokładnie to samo co z piłkarzami. W sumie w Leicester fajnie ale tam dają więcej i są puchary więc mi się odwidziało i zrobię chryję. Mahrez był panem i władcą jak przedłużał kontrakt a Lisy miały misia. Mógł sobie zawrzeć klauzulę, tak jak wynegocjował podwyżkę, mógł nie przedłużać aż trafi się jakiś potentat. Nie zadbał właściwie o swoją przyszłość więc teraz powinien zachowywać się jak na faceta przystało i przyjąć konsekwencje. Zrobił co się dało, chciał odejść, złożył transfer request, kluby się nie dogadały. Jakby miał jaja to by się spiął i przez pół roku starał się za wszelką cenę udowodnić, że jest warty tych 90 baniek a nie robi z siebie ofiarę losu.

Awatar użytkownika
masacra
Kapitan
Kapitan
Posty: 3989
Rejestracja: pn 16.07.2007 15:20
Reputacja: 596
Lokalizacja: Central Perk

Leicester City

Postautor: masacra » pt 02.02.2018 16:56

Dobra, przekonaliscie mnie. Te kontrakty to bron obusieczna
I rzeczywiscie wydaje mi sie, ze taki stan reczy to w sumie wieksza ochrona zawodników niz klubów. Wiecej jest srednich czy słabych piłkarzy, mających obrotnych agentów co im załatwia niezły kontrakt w jakims srednim klubie w przecietnej lidze i potem sobie robia rózne kluby kokosa na takich kontraktach, niz przypadków piłakrzy co próują zrobic w wała klub i wymusic zerwanie umowy.
Oczywiście, mogłem się skompromitować. Ale zawsze z pomocą przyjdzie odrobina dialektyki. Rzecz jasna sformułowałem swoje prognozy w taki sposób, by były poprawne także jeśli zdarzy się rzecz dokładnie przeciwna

Awatar użytkownika
ryba_82
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5196
Rejestracja: śr 11.08.2010 19:23
Reputacja: 268
Lokalizacja: Blue Moon

Leicester City

Postautor: ryba_82 » pt 02.02.2018 22:07

Morrow pisze:Source of the post Guardiola i City zgłaszają się w środku sezonu, dzień przed końcem okienka, bo Sane się im połamał, z propozycją kupna najlepszego gracza Leicester.


Żebym nie został źle zrozumiany: nie mam zamiaru tu za Mahrezem obstawać czy bronić jego postępowania, bo i w City była podobna szopka z Tevezem w roli głównej, ale klub się nie ugiął i Argentyńczyk wracał z podkulonym ogonem biedniejszy o sporą kwotę. Chciałbym tylko zaznaczyć, że możliwe iż po Mahreza uderzyliśmy trochę wcześniej niż w ostatni dzień okienka :wink:



EDIT:
https://www.mirror.co.uk/sport/football ... d-11960763
Obrazek

Awatar użytkownika
ryba_82
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5196
Rejestracja: śr 11.08.2010 19:23
Reputacja: 268
Lokalizacja: Blue Moon

Leicester City

Postautor: ryba_82 » czw 08.02.2018 20:50



Nie wygląda to różowo, Mahrez w końcu by się ogarnął bo obowiązuje go kontrakt.
Obrazek

Awatar użytkownika
BeBaD
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1410
Rejestracja: wt 06.07.2010 22:19
Reputacja: 139

Leicester City

Postautor: BeBaD » śr 07.03.2018 2:59



Wróć do „Anglia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości