FA Cup (Puchar Anglii)

Wszystko o piłce w Anglii - Zawodnicy, Kluby, Reprezentacja, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia związane z piłką.

Moderatorzy: petru, maciek_88, Dr.Football1, Cris7, fieldy, piotrcies, maestro

Kto sięgnie po Puchar ?

Hull
0
Brak głosów
Arsenal
8
30%
Chelsea
9
33%
Manchester
7
26%
Everton
3
11%
 
Liczba głosów: 27

Awatar użytkownika
ryba_82
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5216
Rejestracja: śr 11.08.2010 19:23
Reputacja: 273
Lokalizacja: Blue Moon

FA Cup (Puchar Anglii)

Postautor: ryba_82 » pn 08.01.2018 20:51

Pary kolejnej rundy:

1 Liverpool v West Bromwich Albion
2 Peterborough United v Fleetwood Town or Leicester City
3 Huddersfield Town v Birmingham City
4 Notts County v Wolverhampton Wanderers or Swansea City
5 Yeovil Town v Manchester United
6 Carlisle United or Sheffield Wednesday v Stevenage or Reading
7 Cardiff City or Mansfield Town v Manchester City
8 MK Dons v Coventry City
9 Millwall v Rochdale
10 Southampton v Watford
11 Middlesbrough v Brighton & Hove Albion or Crystal Palace
12 AFC Bournemouth or Wigan Athletic v Shrewsbury Town or West Ham United
13 Hull City v Nottingham Forest
14 Newport County v Tottenham Hotspur
15 Norwich City or Chelsea v Newcastle United
16 Sheffield United v Preston North End
Obrazek

Awatar użytkownika
matt_
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2272
Rejestracja: czw 04.08.2016 13:56
Reputacja: 485

FA Cup (Puchar Anglii)

Postautor: matt_ » ndz 18.03.2018 22:29

Półfinały FA Cup prezentują się następująco:

Manchester United - Tottenham Hotspur
Chelsea FC - Southampton FC

Obydwa mecze odbędą się w kwietniu na Wembley. Z racji tego, że City jest już pewne miejsca w Top 4, United też powinno skończyć tam sezon i zakładając, że Chelsea w najgorszym przypadku będzie piąta, 7. drużyna Premier League prawdopodobnie zagra w Lidze Europy (na tę chwilę jest to Burnley). Trzymam na razie kciuki za The Blues a później zobaczymy, jak się ułoży sytuacja :P

Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8663
Rejestracja: pt 15.04.2005 13:51
Reputacja: 191

FA Cup (Puchar Anglii)

Postautor: Kamil232 » sob 21.04.2018 20:10

Cóż.

Niezależnie od irytującego Mourinho. Wielki Poch pozostaje Wielkim Pochem. W ironicznym znaczeniu.

Kolejny sezon zero tittuli.

Miał na tacy i nas i Juventus i nie skończone.

Jak mawiał Roy Keane

Lads it's Tottenham. Fajni są, pięknie grają, ale i tak im wpierdolimy.

Zastanawiałem się ostatnimi czasy czy ewentualnie nie byłem za ostry dla niego. Może rzeczywiście on za Mourinho.

Jednak nie. Niech w końcu coś u licha wygra jak chce byś uważany za tego wśród tych najbardziej poważnych.
Obrazek

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4007
Rejestracja: pn 16.07.2007 15:20
Reputacja: 605
Lokalizacja: Central Perk

FA Cup (Puchar Anglii)

Postautor: masacra » sob 21.04.2018 20:25

Kamil232 pisze:Source of the post Niech w końcu coś u licha wygra jak chce byś uważany za tego wśród tych najbardziej poważnych.

A kto go za powaznego uwaza? Nie rób se beki. Ot, to taka połka Dycha albo Koemana albo Rodgersa... umie zrobc niezła ekipe, potrafiącją rywalizaowac z najlepszymi i to pomimo słabego na ich tle budzetu... ale w kluczowych momentach wykłada sie az miło. Przwiduje mu kariere podobna do Kevina Keegana. Zrobił jedna ekipe zajebiscie grająca, teoretycznie aspirująca do wielkich rzeczy ale nie wyszło, nie wychodzi i nie bedzie wychodzic. Dalej bedzie blamaz w jednym z szejkowskich klubow, a potem cos pokroju Evertonu albo tego typu rzeczy. Nic nadzwyczajnego. Pochowi czego brakuje ale co gorsze obawiam sie, ze tego samego brakuje Kloppo i ze Ligi Misiow nie wygra, tak jak nie wygrał z Borussią i tak jak nie wygrał Ligi pocieszenia po Lidze Misiow z Liverpoolem. A szanse ma nieziemską aby teraz wygrac. Roma? Rywal uprzejmie dla nich mowiąc w zasiego Liverpoolu, na tym samym poziomie. A Finał? Ani Bayern ani Real nie wygląają jak druzyny z kosmosu. Gdzie im do Milanu z 2005 roku, z którym taki Benitez wygrał? Całe lata swietlne. Ale ale.... własnie Benitez, Mourinho to sa goscie do wygrywania trofeow. A Kloppo i Poch, cieszą grą ale czegos brakuje w ostatecznym momencie.
Oczywiście, mogłem się skompromitować. Ale zawsze z pomocą przyjdzie odrobina dialektyki. Rzecz jasna sformułowałem swoje prognozy w taki sposób, by były poprawne także jeśli zdarzy się rzecz dokładnie przeciwna

Awatar użytkownika
BeBaD
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1415
Rejestracja: wt 06.07.2010 22:19
Reputacja: 140

FA Cup (Puchar Anglii)

Postautor: BeBaD » sob 21.04.2018 20:59

Kamil232 pisze:Source of the post Jak mawiał Roy Keane

Lads it's Tottenham.


tak powiedział Ferguson jak dostawali od nich wpierdziel do przerwy.

Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8663
Rejestracja: pt 15.04.2005 13:51
Reputacja: 191

FA Cup (Puchar Anglii)

Postautor: Kamil232 » sob 21.04.2018 22:30

masacra pisze:Source of the post A kto go za powaznego uwaza? Nie rób se beki. Ot, to taka połka Dycha albo Koemana albo Rodgersa... umie zrobc niezła ekipe, potrafiącją rywalizaowac z najlepszymi i to pomimo słabego na ich tle budzetu... ale w kluczowych momentach wykłada sie az miło. Przwiduje mu kariere podobna do Kevina Keegana


Beczkowoz Masacro.

Widzę że go cenisz niżej niż ja.

Dyche, Koeman?

Serio?

Nie tak dawno była dyskusja w której Mourinho był przedstawiany jako najgorszy archaiczny trener a on jako modern ten który zaraz zdetronizuje top.

Typuje się go bądź typowało na trenera Realu, United.

A teraz kariera jak Villas Boas? :mrgreen:

Tak jak przesada było robienie już z niego nie wiadomo kogo i stawianie go ponad lub wsrod najpoważniejszych trenerów tak teraz robienie z niego drugiego Villasa Boasa czy Koemana to przesada.

Podobnie jak wcześniej pisałem że cenie co zrobił z Spurs ale jednak aby robić z niego top musi coś wygrać tak teraz nie uważam że należy robić z niego średniaka w stylu Koemana.

Jednak już czas aby zrobil krok dalej. Zrobił coś spektularnego. Coś wygrał namieszał w LM. W mojej opinii ma na to drużynę. Stać ten zespół na to. Od Romy czy Liverpool gorszych piłkarzy nie ma.
Obrazek

Awatar użytkownika
DDK
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6564
Rejestracja: pn 09.01.2012 0:01
Reputacja: 917

FA Cup (Puchar Anglii)

Postautor: DDK » sob 21.04.2018 22:37

Obrazek

Awatar użytkownika
Bassu
Kapitan
Kapitan
Posty: 3833
Rejestracja: ndz 20.11.2005 9:04
Reputacja: 59
Lokalizacja: Mexico

FA Cup (Puchar Anglii)

Postautor: Bassu » ndz 22.04.2018 10:11

Mi się wydaje, że cały czas są trochę mylone pojęcia. Mou to trener, który niewątpliwie jest jednym z najlepszych na świecie. I z punktu widzenie kogoś, kto się trochę piłką interesuje, trudno temu zaprzeczyć. W tym sezonie ładnie wypunktował TOP4 i wykręcił też dobry wynik punktowy.

Polemika sprowadza się jednak cały czas do tego, czy Portugalczyk to trener uszyty na miarę United. I czy jego styl, pasuje do tego klubu albo -nieco mniej patetycznie- do zawodników jakimi dysponuje. W moim przekonaniu na razie wszystko wskazuje, że nie. W związku z tym, że oglądam prawie każde spotkanie w tym sezonie (odpuściłem chyba tylko pojedynek z Evertonem), to mogę też napisać, iż pisanie o progresie jest błędne. Tak samo jak decyzje podejmowane przez trenera (głównie posadzenie Martiala kosztem Sancheza i odstawienie do boku Rashfroda).

Przecież nawet wczoraj pierwsze 20 minut to była laga do przodu i jakoś to będzie. Umiejętność Mou polega jednak na tym, że on umie szybko zmieniać plany i dlatego podczas meczu często odwraca się wynik. To wygląda trochę tak, jakby cały tydzień miał koncepcję A - bo tak sobie rozpracował rywala. I potem przychodzi mecz, okazuje się, że ta koncepcja A jest do dupy, wiec gramy coś nowego. Rzadko kiedy robimy szybkie 2:0 i potem spokojnie gramy do końca. I nie ma znaczenia czy to Totki, czy Bournemoth.

I wreszcie najgorsza rzecz. Bo sam nie cierpię jak kibice są mądrzejsi od sztabu szkoleniowego. Jednak nawet na tym forum wielu pisało- dać Pogbę wyżej, a zanim betonować Maricem + ktoś w stylu Ander,Fels,McTomminay. A Portugalczyk ogarnął się dopiero przed chwilą, że tak można i wtedy Francuz gra lepiej (przynajmniej z przodu). Mi się wydaje, że on nie widzi tak wielu rzeczy, za mało analizuje, a za wiele wrzuca w te swoje schematy. I to jest bolączka obecnego United. A subiektywnie jest nią też styl, bo mi się przestało podobać jak z taką jakością w ofensywie, często kopiemy się po czole.

Jak ktoś doczytał do tego momentu to powtórzę jeszcze raz. Finał PA, imponujące 3:2 z City i ligowe potyczki z Topem mnie cieszą. Na wadze jest jednak LM i City z ogromną przewagą nad nami (bo inaczej patrzyłbym na to 2. miejsce gdybyśmy nadal bili się o majstra i przegrali gdzieś na końcu), więc trudno powiedzieć: takie były plany na ten sezon.

O reszcie już kiedyś pisałem w temacie United, więc nie che się potarzać. W finale chciałbym Chelsea, bo byłby to fajny mecz.
Obrazek
Take me home, United Road,
To the place, I belong
To Old Trafford, to see United
Take me home, United Road.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 11107
Rejestracja: pn 15.05.2006 22:36
Reputacja: 1158

FA Cup (Puchar Anglii)

Postautor: Morrow » ndz 22.04.2018 10:44

Trudno napisać, że nie ma progresu, przynajmniej jeśli chodzi o rezultaty, tego Mourinho nie można zabrać. Po raz pierwszy od odejścia Fergusona zagramy 2x z rzędu w LM, po raz pierwszy od odejścia Szkota mamy prawie pewne 2 miejsce i nie musimy nerwowo liczyć punktów do ostatniej kolejki żeby sprawdzać matematyczne szanse na top4. Do tego po wygraniu LE i CC rok temu, w tym roku znowu dostajemy szansę na dołożenie kolejnego trofeum do gabloty - 4 finał (LE, CC, Superpuchar Europy, FA Cup) w dwa lata, po latach posuchy drużyna znowu przyzwyczaiła do grania o puchary. A to wszystko kiedy Premier League jest napakowana jak nigdy i trzeba rywalizować z Guardiolą, Kloppem, Conte i Pochettino. Przy tych rezultatach trudno napisać, że nie ma poprawy w kwestii rezultatów, zwłaszcza, że poprzednicy też dostali dużą swobodę przy transferach a podobnych wyników kręcić nie potrafili.

Podejrzewam, że przy takich rezultatach nikt by nie mówił o zwolnieniu z MU Kloppa, Simeone czy innego Allegriego, wręcz wszyscy z nadzieją by czekali na kolejny sezon. Problemem jest tu sam Mourinho i to czy koszt akurat takiego, względnego progresu nie jest zbyt wysoki. Mimo lepszych wyników, trudno oprzeć się obecności pewnej aury toksyczności i permanentnego napięcia wokół tej drużyny, zarówno na boisku, jak i poza nim. No i winny temu jest Portugalczyk, który tę aurę nakręca swoimi decyzjami, wypowiedziami oraz zachowaniem. To już nie są te jego słynne "mind games" gdzie podobno odwraca uwagę od drużyny, biorąc presję na siebie. Nie, on po prostu ordynarnie rżnie we własne gniazdo próbując pokazać, że jest tu najważniejszy, najlepszy i to klub oraz piłkarze powinni być mu wdzięczni za współpracę. Jak do tego dodamy siermiężny styl gry, który dusi zespół w ofensywie i publiczne medialne przytyki do swoich graczy, to okazuje się, że ceną za finał albo wygranie FA Cup i 2 miejsce w lidze jest strata Pogby albo Martiala oraz kwasy wewnątrz zespołu, bez żadnych pewnych gwarancji progresu na przyszłość. Na ten moment szanse na to, że United wejdą do półfinału LM/wygrają mistrzostwo a wypadną z hukiem poza top4 w przyszłym sezonie oceniam na 50/50 i to pokazuje w jakim miejscu się znajdujemy.

Zgodzę się z Bassu odnośnie taktyki United. Przerabiamy to kolejny raz ale mam wrażenie, że mieszane rezultaty tych spotkań, utwierdzają Mourinho w tym, że robi dobrze. Za każdym razem wychodzimy na silniejszego rywala z nastawieniem obrony Częstochowy i lagi na Lukaku. City, Chelsea, Sevilla i Totki nas dusiły i gdyby docisnęły śrubę mogły a wręcz powinny być blowouty oraz mecze skończone w pierwszej połowie ale przeczekaliśmy i skończyło się wygranymi albo remisem w Andaluzji. W meczu z Totkami w lidze albo rewanżu z Sevillą na OT, miało być podobnie ale daliśmy się napocząć i już nie było powrotu. I tak w kółko, ciągle w roli ofiary, underdoga albo boksera, który za podwójną gardą liczy na jeden szczęśliwy cios.

Mamy w składzie cholernie utalentowanych, wręcz bezczelnych ludzi w ofensywie. Tacy Martial, Rashford czy Pogba już udowodnili, że potrafią grać bez kompleksów z każdym, możliwości indywidualne mają ogromne, jak tylko da się im "pooddychać" to są w stanie kręcić wiatraki z obrońców i popisywać się cudownymi akcjami. Widać jednak, że się duszą, bo priorytetem Mou, nawet dla nich jest zapieprzanie na tyłach a dopiero potem oczekiwanie, że cudownie coś zrobią z niczego w mocno defensywnej taktyce. Wyniki się zgadzają ale widać, że ani Ci piłkarze, ani cała drużyna, ani kibice nie mają przyjemności z gry. Wybaczyć to mogłyby tylko spektakularne wyniki i Mou dostanie jeszcze rok na ich zrobienie. Cierpliwość części kibiców nie sięga jednak aż tak daleko, myślę, że z niektórymi piłkarzami może być w tej kwestii jeszcze gorzej.

RLG
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1140
Rejestracja: pt 13.04.2018 23:11
Reputacja: 206

FA Cup (Puchar Anglii)

Postautor: RLG » ndz 22.04.2018 11:22

Mourinho przyzwyczaił do tego, że nawet, gdy osiąga wyniki (co nie jest rzeczą oczywistą i "special one" to określenie sporo na wyrost), to potrafi zostawić za sobą mocno spalony grunt, problemy z drużyną zarówno na poziomie mentalnym jak i fizycznym. Jest taką pułapką na zespoły, które prowadzi. W przypadku MU można zadać sobie pytanie czy wyjście z turbulencji, jakie ostatnio ten zasłużony klub spotykały, jest bardziej kwestią samego Mourinho czy inwestycji, jakich MU dokonało w ostatnim czasie. Pamiętajmy, że trzy ostatnie letnie okienka transferowe to ponad pół miliarda włożone w transfery. Sama pozycja MU nie oddaje do końca sportowej wartości tego sezonu dla zespołu. City odjechało, Liverpool mocno naciska a przy takiej ofensywie na papierze zdobycze do przodu nie imponują. Zwłaszcza, gdy się spojrzy na jej jakość. Rashford, Lukaku, Sanchez, Martial, Pogba... Pierwszy sezon Mourinho w MU, zeszły, zaimponował mniej i gdyby nie zmiany dotyczące awansu do LM przez LE to nie byłoby szansy odpaść z Sevillą w 1/8.

Mam wrażenie, że MU na ten moment wreszcie, tak naprawdę pierwszy raz od odejścia Fergusona, ma duże możliwości. Już nie potencjał, a możliwości. I wynik w lidze z tego sezonu, aktualne miejsce, przesłania to, że te możliwości są zduszone, wciągnięte nie tyle w tryby, co w okowy.

Na plus, na papierze, wypada zdobycie Ligi Europy. Zdobycie po męczarniach; z Celtą, Rostovem, Anderlechtem. Mam takie wrażenie, że na ten moment MU wyciąga wyniki lepsze niż gra - co normalnie byłoby pochwałą dla trenera. Jednak odbywa się to w sytuacji, gdy MU stać na znacznie większą jakość w grze.

Awatar użytkownika
janop
Rangers Survive
Posty: 12122
Rejestracja: ndz 05.08.2007 19:04
Reputacja: 1371

FA Cup (Puchar Anglii)

Postautor: janop » ndz 22.04.2018 11:30

Tutaj jeszcze pozostaje pytanie czy z Lukaku na szpicy da się grać inaczej niż lagami. Gość ma świetne statystyki i tego nikt mu nie odbierze, ale niespecjalnie nadaje się do szybkiej, kombinacyjnej gry.

red85
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4303
Rejestracja: pn 14.04.2008 19:42
Reputacja: 165
Kontaktowanie:

FA Cup (Puchar Anglii)

Postautor: red85 » ndz 22.04.2018 11:38

A jak dla mnie Lukaku wygląda lepiej w United jak właśnie gra przodem do bramki, ma miejsce aby się rozpędzić, czy też zejść do skrzydła. A nie tyłem do bramki walcząc w powietrzu o piłkę.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 11107
Rejestracja: pn 15.05.2006 22:36
Reputacja: 1158

FA Cup (Puchar Anglii)

Postautor: Morrow » ndz 22.04.2018 12:05

RLG pisze:Source of the post Mam wrażenie, że MU na ten moment wreszcie, tak naprawdę pierwszy raz od odejścia Fergusona, ma duże możliwości. Już nie potencjał, a możliwości. I wynik w lidze z tego sezonu, aktualne miejsce, przesłania to, że te możliwości są zduszone, wciągnięte nie tyle w tryby, co w okowy.


Można odnieść takie wrażenie ale takie poglądy były też obecne w minionych latach, przy poprzednikach, którzy też dostali sporą dowolność w kształtowaniu obecnego MU. To co trzeba oddać Mourinho, to że potrafił usystematyzować ten zespół, nauczyć go regularności i wpoił pewność siebie zatraconą od odejścia Fergusona. Za Moyesa i LVG były mecze gdzie po 0:1 ze Stoke można było wyłączyć mecz, bo z góry można było założyć, że nic ciekawego się nie zdarzy. Teraz zespół, choć gra często brzydko i zachowawczo, to ma mentalność ekipy, która chce wygrywać i zdobywać tytuły. Problem polega na tym, że Portugalczyk nie pozwala tej ekipy spuścić ze smyczy i uwolnić jej pełnego potencjału ofensywnego.

RLG pisze:Source of the post Mam takie wrażenie, że na ten moment MU wyciąga wyniki lepsze niż gra - co normalnie byłoby pochwałą dla trenera. Jednak odbywa się to w sytuacji, gdy MU stać na znacznie większą jakość w grze.


A z tym akurat zgoda, bo trudno oprzeć się takiemu wrażeniu.

red85 pisze:Source of the post A jak dla mnie Lukaku wygląda lepiej w United jak właśnie gra przodem do bramki, ma miejsce aby się rozpędzić, czy też zejść do skrzydła. A nie tyłem do bramki walcząc w powietrzu o piłkę.


Też mam takie wrażenie. Przez pochwały Mourinho w kierunku, wiecznie harującego z obrońcami o górne piłki, Belga, utarło się, że on jest tylko taką drewnianą kłodą, która potrafi podskoczyć żeby piłka się od niego odbiła. Wydaje mi się, że jego możliwości są jednak większe. To nie będzie nigdy Messi i pewien syndrom drewna będzie z nim zawsze związany ale wydaje mi się, że znacznie lepiej odnalazłby się w grze bardziej ofensywnie usposobionej, choćby w roli takiego Lewandowskiego w Bayernie.

RLG
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1140
Rejestracja: pt 13.04.2018 23:11
Reputacja: 206

FA Cup (Puchar Anglii)

Postautor: RLG » ndz 22.04.2018 12:15

To prawda, Mourinho trzeba oddać tę stabilizację. LvG kierował się chyba już głównie sympatiami, nie zdrowym rozsądkiem (chociaż zostawił w kadrze MU miłą dla klubu schedę), a Moyes... cóż. Moyes to mimo wszystko nie jest trenerska półka na taki klub.

Tak, jak nie przepadam za piłką angielską, tak dla MU mam szacunek za ich wkład w historię piłki, głównie zbudowany przez Fergusona, stąd troska o wykorzystanie potencjału. Dopiero co w temacie Milanu zwracałem uwagę na jego brak w LM. MU, obok Milanu, to kolejny piłkarski klasyk w Europie, a chciałoby się oglądać ćwierć i półfinały LM z MU czy Milanem właśnie, zamiast tworów w rodzaju PSG, Monaco czy City :D Liverpool, Bayern, Milan, MU, nawet ten nieszczęsny Real, Ajax, Barcelona, Juventus - to są kluby, które kojarzę z europejskimi klasykami. I brak takiego MU czy Milanu w kluczowych fazach LM (czy w przypadku Milanu w ogóle) to jak brak Holendrów i Włochów na mundialu. Niby piłka idzie do przodu, poziom rośnie, nie ma sportowych luk, wszystko się kręci, ale czegoś brakuje.


Wróć do „Anglia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości