FA Cup (Puchar Anglii)

Wszystko o piłce w Anglii - Zawodnicy, Kluby, Reprezentacja, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia związane z piłką.

Moderatorzy: petru, maciek_88, Dr.Football1, fieldy, piotrcies, maestro, Cris7

Kto sięgnie po Puchar ?

Hull
0
Brak głosów
Arsenal
8
30%
Chelsea
9
33%
Manchester
7
26%
Everton
3
11%
 
Liczba głosów: 27

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 11553
Rejestracja: pn 15.05.2006 22:36
Reputacja: 1360

FA Cup (Puchar Anglii)

Postautor: Morrow » ndz 22.04.2018 10:44

Trudno napisać, że nie ma progresu, przynajmniej jeśli chodzi o rezultaty, tego Mourinho nie można zabrać. Po raz pierwszy od odejścia Fergusona zagramy 2x z rzędu w LM, po raz pierwszy od odejścia Szkota mamy prawie pewne 2 miejsce i nie musimy nerwowo liczyć punktów do ostatniej kolejki żeby sprawdzać matematyczne szanse na top4. Do tego po wygraniu LE i CC rok temu, w tym roku znowu dostajemy szansę na dołożenie kolejnego trofeum do gabloty - 4 finał (LE, CC, Superpuchar Europy, FA Cup) w dwa lata, po latach posuchy drużyna znowu przyzwyczaiła do grania o puchary. A to wszystko kiedy Premier League jest napakowana jak nigdy i trzeba rywalizować z Guardiolą, Kloppem, Conte i Pochettino. Przy tych rezultatach trudno napisać, że nie ma poprawy w kwestii rezultatów, zwłaszcza, że poprzednicy też dostali dużą swobodę przy transferach a podobnych wyników kręcić nie potrafili.

Podejrzewam, że przy takich rezultatach nikt by nie mówił o zwolnieniu z MU Kloppa, Simeone czy innego Allegriego, wręcz wszyscy z nadzieją by czekali na kolejny sezon. Problemem jest tu sam Mourinho i to czy koszt akurat takiego, względnego progresu nie jest zbyt wysoki. Mimo lepszych wyników, trudno oprzeć się obecności pewnej aury toksyczności i permanentnego napięcia wokół tej drużyny, zarówno na boisku, jak i poza nim. No i winny temu jest Portugalczyk, który tę aurę nakręca swoimi decyzjami, wypowiedziami oraz zachowaniem. To już nie są te jego słynne "mind games" gdzie podobno odwraca uwagę od drużyny, biorąc presję na siebie. Nie, on po prostu ordynarnie rżnie we własne gniazdo próbując pokazać, że jest tu najważniejszy, najlepszy i to klub oraz piłkarze powinni być mu wdzięczni za współpracę. Jak do tego dodamy siermiężny styl gry, który dusi zespół w ofensywie i publiczne medialne przytyki do swoich graczy, to okazuje się, że ceną za finał albo wygranie FA Cup i 2 miejsce w lidze jest strata Pogby albo Martiala oraz kwasy wewnątrz zespołu, bez żadnych pewnych gwarancji progresu na przyszłość. Na ten moment szanse na to, że United wejdą do półfinału LM/wygrają mistrzostwo a wypadną z hukiem poza top4 w przyszłym sezonie oceniam na 50/50 i to pokazuje w jakim miejscu się znajdujemy.

Zgodzę się z Bassu odnośnie taktyki United. Przerabiamy to kolejny raz ale mam wrażenie, że mieszane rezultaty tych spotkań, utwierdzają Mourinho w tym, że robi dobrze. Za każdym razem wychodzimy na silniejszego rywala z nastawieniem obrony Częstochowy i lagi na Lukaku. City, Chelsea, Sevilla i Totki nas dusiły i gdyby docisnęły śrubę mogły a wręcz powinny być blowouty oraz mecze skończone w pierwszej połowie ale przeczekaliśmy i skończyło się wygranymi albo remisem w Andaluzji. W meczu z Totkami w lidze albo rewanżu z Sevillą na OT, miało być podobnie ale daliśmy się napocząć i już nie było powrotu. I tak w kółko, ciągle w roli ofiary, underdoga albo boksera, który za podwójną gardą liczy na jeden szczęśliwy cios.

Mamy w składzie cholernie utalentowanych, wręcz bezczelnych ludzi w ofensywie. Tacy Martial, Rashford czy Pogba już udowodnili, że potrafią grać bez kompleksów z każdym, możliwości indywidualne mają ogromne, jak tylko da się im "pooddychać" to są w stanie kręcić wiatraki z obrońców i popisywać się cudownymi akcjami. Widać jednak, że się duszą, bo priorytetem Mou, nawet dla nich jest zapieprzanie na tyłach a dopiero potem oczekiwanie, że cudownie coś zrobią z niczego w mocno defensywnej taktyce. Wyniki się zgadzają ale widać, że ani Ci piłkarze, ani cała drużyna, ani kibice nie mają przyjemności z gry. Wybaczyć to mogłyby tylko spektakularne wyniki i Mou dostanie jeszcze rok na ich zrobienie. Cierpliwość części kibiców nie sięga jednak aż tak daleko, myślę, że z niektórymi piłkarzami może być w tej kwestii jeszcze gorzej.

RLG
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1139
Rejestracja: pt 13.04.2018 23:11
Reputacja: 207

FA Cup (Puchar Anglii)

Postautor: RLG » ndz 22.04.2018 11:22

Mourinho przyzwyczaił do tego, że nawet, gdy osiąga wyniki (co nie jest rzeczą oczywistą i "special one" to określenie sporo na wyrost), to potrafi zostawić za sobą mocno spalony grunt, problemy z drużyną zarówno na poziomie mentalnym jak i fizycznym. Jest taką pułapką na zespoły, które prowadzi. W przypadku MU można zadać sobie pytanie czy wyjście z turbulencji, jakie ostatnio ten zasłużony klub spotykały, jest bardziej kwestią samego Mourinho czy inwestycji, jakich MU dokonało w ostatnim czasie. Pamiętajmy, że trzy ostatnie letnie okienka transferowe to ponad pół miliarda włożone w transfery. Sama pozycja MU nie oddaje do końca sportowej wartości tego sezonu dla zespołu. City odjechało, Liverpool mocno naciska a przy takiej ofensywie na papierze zdobycze do przodu nie imponują. Zwłaszcza, gdy się spojrzy na jej jakość. Rashford, Lukaku, Sanchez, Martial, Pogba... Pierwszy sezon Mourinho w MU, zeszły, zaimponował mniej i gdyby nie zmiany dotyczące awansu do LM przez LE to nie byłoby szansy odpaść z Sevillą w 1/8.

Mam wrażenie, że MU na ten moment wreszcie, tak naprawdę pierwszy raz od odejścia Fergusona, ma duże możliwości. Już nie potencjał, a możliwości. I wynik w lidze z tego sezonu, aktualne miejsce, przesłania to, że te możliwości są zduszone, wciągnięte nie tyle w tryby, co w okowy.

Na plus, na papierze, wypada zdobycie Ligi Europy. Zdobycie po męczarniach; z Celtą, Rostovem, Anderlechtem. Mam takie wrażenie, że na ten moment MU wyciąga wyniki lepsze niż gra - co normalnie byłoby pochwałą dla trenera. Jednak odbywa się to w sytuacji, gdy MU stać na znacznie większą jakość w grze.

red85
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4346
Rejestracja: pn 14.04.2008 19:42
Reputacja: 176
Kontaktowanie:

FA Cup (Puchar Anglii)

Postautor: red85 » ndz 22.04.2018 11:38

A jak dla mnie Lukaku wygląda lepiej w United jak właśnie gra przodem do bramki, ma miejsce aby się rozpędzić, czy też zejść do skrzydła. A nie tyłem do bramki walcząc w powietrzu o piłkę.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 11553
Rejestracja: pn 15.05.2006 22:36
Reputacja: 1360

FA Cup (Puchar Anglii)

Postautor: Morrow » ndz 22.04.2018 12:05

RLG pisze:Source of the post Mam wrażenie, że MU na ten moment wreszcie, tak naprawdę pierwszy raz od odejścia Fergusona, ma duże możliwości. Już nie potencjał, a możliwości. I wynik w lidze z tego sezonu, aktualne miejsce, przesłania to, że te możliwości są zduszone, wciągnięte nie tyle w tryby, co w okowy.


Można odnieść takie wrażenie ale takie poglądy były też obecne w minionych latach, przy poprzednikach, którzy też dostali sporą dowolność w kształtowaniu obecnego MU. To co trzeba oddać Mourinho, to że potrafił usystematyzować ten zespół, nauczyć go regularności i wpoił pewność siebie zatraconą od odejścia Fergusona. Za Moyesa i LVG były mecze gdzie po 0:1 ze Stoke można było wyłączyć mecz, bo z góry można było założyć, że nic ciekawego się nie zdarzy. Teraz zespół, choć gra często brzydko i zachowawczo, to ma mentalność ekipy, która chce wygrywać i zdobywać tytuły. Problem polega na tym, że Portugalczyk nie pozwala tej ekipy spuścić ze smyczy i uwolnić jej pełnego potencjału ofensywnego.

RLG pisze:Source of the post Mam takie wrażenie, że na ten moment MU wyciąga wyniki lepsze niż gra - co normalnie byłoby pochwałą dla trenera. Jednak odbywa się to w sytuacji, gdy MU stać na znacznie większą jakość w grze.


A z tym akurat zgoda, bo trudno oprzeć się takiemu wrażeniu.

red85 pisze:Source of the post A jak dla mnie Lukaku wygląda lepiej w United jak właśnie gra przodem do bramki, ma miejsce aby się rozpędzić, czy też zejść do skrzydła. A nie tyłem do bramki walcząc w powietrzu o piłkę.


Też mam takie wrażenie. Przez pochwały Mourinho w kierunku, wiecznie harującego z obrońcami o górne piłki, Belga, utarło się, że on jest tylko taką drewnianą kłodą, która potrafi podskoczyć żeby piłka się od niego odbiła. Wydaje mi się, że jego możliwości są jednak większe. To nie będzie nigdy Messi i pewien syndrom drewna będzie z nim zawsze związany ale wydaje mi się, że znacznie lepiej odnalazłby się w grze bardziej ofensywnie usposobionej, choćby w roli takiego Lewandowskiego w Bayernie.

RLG
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1139
Rejestracja: pt 13.04.2018 23:11
Reputacja: 207

FA Cup (Puchar Anglii)

Postautor: RLG » ndz 22.04.2018 12:15

To prawda, Mourinho trzeba oddać tę stabilizację. LvG kierował się chyba już głównie sympatiami, nie zdrowym rozsądkiem (chociaż zostawił w kadrze MU miłą dla klubu schedę), a Moyes... cóż. Moyes to mimo wszystko nie jest trenerska półka na taki klub.

Tak, jak nie przepadam za piłką angielską, tak dla MU mam szacunek za ich wkład w historię piłki, głównie zbudowany przez Fergusona, stąd troska o wykorzystanie potencjału. Dopiero co w temacie Milanu zwracałem uwagę na jego brak w LM. MU, obok Milanu, to kolejny piłkarski klasyk w Europie, a chciałoby się oglądać ćwierć i półfinały LM z MU czy Milanem właśnie, zamiast tworów w rodzaju PSG, Monaco czy City :D Liverpool, Bayern, Milan, MU, nawet ten nieszczęsny Real, Ajax, Barcelona, Juventus - to są kluby, które kojarzę z europejskimi klasykami. I brak takiego MU czy Milanu w kluczowych fazach LM (czy w przypadku Milanu w ogóle) to jak brak Holendrów i Włochów na mundialu. Niby piłka idzie do przodu, poziom rośnie, nie ma sportowych luk, wszystko się kręci, ale czegoś brakuje.


Wróć do „Anglia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 14 gości