Arsenal FC - Liverpool FC

Wszystko o piłce w Anglii - Zawodnicy, Kluby, Reprezentacja, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia związane z piłką.

Moderatorzy: petru, maciek_88, Dr.Football1, fieldy, piotrcies, maestro, Cris7

Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8840
Rejestracja: pt 15.04.2005 13:51
Reputacja: 241

Arsenal FC - Liverpool FC

Postautor: Kamil232 » sob 23.12.2017 15:13

Absolutno.

Jakby chodziło tylko o efektowną grą to by nie było w ogóle dyskusji. Bo na ten temat juz dyskutowaliśmy, że to jest subiektywne.

Przecież zaczęło się od tego, że napisałem, że żeby przeskoczyć City i coś wygrać trzeba wzmocnić skład na niektórych pozycjach.

Toś się przypierdolił, że wydaliście już tyle czego jeszcze chcesz.

Więc nie wiem czemu teraz odwracasz kota ogonem znowu.
Obrazek

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4223
Rejestracja: pn 16.07.2007 15:20
Reputacja: 675
Lokalizacja: Central Perk

Arsenal FC - Liverpool FC

Postautor: masacra » sob 23.12.2017 15:37

Kamil232 pisze:Source of the post Toś się przypierdolił, że wydaliście już tyle czego jeszcze chcesz.


I gdzie ty w tym wszystkim wywnioskowałes, ze ja Mou wysmiewam za slabe wyniki? Pozostaje mi napisac, ze jestes deczko przewrazliwiony na punkcie Jose.
To, ze wydaje mi sie smieszne, to ze po wydaniu 300 baniek wg ciebie wciąz brakuje wam jakosci to nie znaczy, ze uwazam ze wyniki Mourinho sa słabe. Napisze nawet wiecej. Uwazam dokładnie odrotnie. Tzn jestem zdania, ze gdyby nie irracjonalna forma City to na dzisiaj byłaby zacieta walka o pierwsze miejsce w tabeli i o mistrzostwo Anglii. Bo to nie Mourinho i jego United spisuja sie słabo tylko Guardiola i jego City wypalili z niecodzienną formą, która nieco deformuje wyniki osiągane przez innych trenerów, a byc moze najbardziej własnie wyniki osiągane prze Mourinho. DLatego w tym kontekscie to tym bardziej wydaje mi sie kuriozalne te twoje domaganie sie kolejnych i kolejnych zakupow.

Pisząc to nieco innymi słowy.
W tamtej dyskusji ja nie tyle wysmiewałes sie z Mourinho, co z Ciebie, bo zachowujesz sie, jak nie przymierzając prsyzczaty nastolatek, który widzi swoją druzyne na drugim miejscu z dupną strata do lidera i krzyczy: trzeba kupic, szybko! Tego i jeszcze tego i moze tamtego! Kupuj Mou! Nie dostrzegając szerszego kontekstu zaistniałej sytuacji.
A szerszy kontekst jest taki, i tu przechodzimy do mojej oceny samego Mou, że Portugalczyk wydał ile wydał ale zbudował mocarną druzyne, która w normalnych okolicznosciach (a forma CIty to nie sa normalne okolicznosci) biłaby sie o mistrza. I chyba nawet gdzies w tamtej dyskusji zaznaczyłem, ze kto wie, skoro kibice druzyn które wczesniej prowadził Guardiola mówia, ze forma jego ekip na wiosne jest słabsza, to moze jeszcze Mou dopnie swego i w maju bedziecie sie cieszyc z mistrza.
A to, ze przy tym uwazam styl gry druzyny prowadzonej przez Portugalczyka za nieciekawy i w wielu meczach (z top six głównie) za nieprzystający do etosu takiego klubu jak Manchester to juz inna sprawa i to rzeczywiscie Jose wytykałem. I z tego co widze nie jestem w tym odosobniony.

Ty jestes srogo na punkcie Mourinho przewrazliwiony. Tak tylko moge Twoje reakcje podsumowac. Przyjąs chyba rzeczywiscie jego filozofie oblęzonej twierdzy i to ci wyraxnie na dobre nie wychodzi.
Oczywiście, mogłem się skompromitować. Ale zawsze z pomocą przyjdzie odrobina dialektyki. Rzecz jasna sformułowałem swoje prognozy w taki sposób, by były poprawne także jeśli zdarzy się rzecz dokładnie przeciwna

Awatar użytkownika
wloski
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6216
Rejestracja: pn 18.04.2005 14:35
Reputacja: 235

Arsenal FC - Liverpool FC

Postautor: wloski » sob 23.12.2017 17:23

Podobno po Gran Derbi, Liverpool mocno zastanawia się nad kupnem Daniel Carvajala w miejsce Mignoleta.
"Gdy Arturo Vidal odszedł do Bayernu Monachium przypomniałem sobie słowa. Piłkarze odchodzą, mężczyźni zostają (jak widać)." - Simone Padoin.

Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8840
Rejestracja: pt 15.04.2005 13:51
Reputacja: 241

Arsenal FC - Liverpool FC

Postautor: Kamil232 » sob 23.12.2017 17:39

Absolutno.

Nie uwazam abyśmy w normalnych okolicznościach byli przed City. Nawet bez ich mocarnej formy.

To co gramy teraz nie wystarczyłoby na zeszłoroczna Chelsea. Widać po punktach.

Byłoby blisko ale brakuje wisienki na torcie.

Ten skład jest zbyt uzależniony od Pogby. Brakuje mu nie wiele owszem. Ale takiego Coutinho, Ozila, Cesca. Kogos kto wraz z Pogba i jak go nie ma siadlby za kierownica. Brak na skrzydle można byłoby czymś zamaskować.

Detale, detale to są być może ale jak mawia Hajto one są kluczowe. To jest to co w tych decydujących momentach daje trofeum albo nie. Ta linia jest bardzo cienka. Ale jest.

I o tym pisałem a ty rzuciłeś się że chce robić FM. Chcę wzmocnić jedną dwie pozycje a nie wymienić cały skład. To jest FM? To są pryszcze?

A i skoro Pepe zbudował potwora i trudno uwierzyć aby za rok byli o wiele gorsi, jak już Pep układa klocki to się tak łatwo nie rozsypuje to żeby go pokonać trzeba zbudować coś lepszego a nie płakać że robią cos czego w historii nie było.

Co jest bardziej poważne szukanie sposoby na pokonanie potwora czy płacz że to potwór. Dla mnie odpowiedz jest jasna. Dla ciebie to pryszcze. Bywa już udowodniłeś że 40 goli może być bardziej efektowne niż 80. Na dziwactwa nie mam wpływu.
Obrazek

Awatar użytkownika
Magnum
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 12206
Rejestracja: sob 17.06.2006 23:01
Reputacja: 665
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontaktowanie:

Arsenal FC - Liverpool FC

Postautor: Magnum » sob 03.11.2018 18:19

Miało nie być boków, są boki :mrgreen: Zarówno Bellerin jak i Kolasinac. Super!

Leno - Bellerin, Mustafi, Holding, Kolasinac - Torreira, Xhaka - Miki, Ozil, Auba - Lacazette

Pierwszy poważny sprawdzian tak naprawdę, nie licząc dwóch pierwszych meczów, bo wtedy jeszcze nie było co sprawdzać. :)
Obrazek

Awatar użytkownika
matt_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3045
Rejestracja: czw 04.08.2016 13:56
Reputacja: 721

Arsenal FC - Liverpool FC

Postautor: matt_ » sob 03.11.2018 18:27

W ostatnim czasie (powiedzmy sezon 2014-15 do teraz), zawsze jak Arsenal gra z Liverpoolem to kilka tych bramek pada. W tych momencie Wasza ofensywna > nasza, więc zapowiada się okazałe zwycięstwo gospodarzy :P
When you're dead, you're dead. But you're not quite so dead if you contribute something.

Awatar użytkownika
Magnum
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 12206
Rejestracja: sob 17.06.2006 23:01
Reputacja: 665
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontaktowanie:

Arsenal FC - Liverpool FC

Postautor: Magnum » sob 03.11.2018 19:26

1-1 w błędach sędziowskich :mrgreen: Fajny mecz, mamy trochę dziure w obronie, ale Liverpool też mocno chaotycznie z tyłu, każdy miał swoje szanse. Wszystko się tu może zdarzyć. Straszna szkoda tej akcji Lacazette'a pod koniec, ale jeszcze bliżej był Liverpool po tym, jak Leno poszedł na grzyby :|
Obrazek

Awatar użytkownika
BeBaD
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1913
Rejestracja: wt 06.07.2010 22:19
Reputacja: 272

Arsenal FC - Liverpool FC

Postautor: BeBaD » sob 03.11.2018 20:11

Alisson zabrany na spacer xd

h1893230
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 385
Rejestracja: wt 15.05.2018 16:35
Reputacja: 84

Arsenal FC - Liverpool FC

Postautor: h1893230 » sob 03.11.2018 20:25

Allison to jednak jest kloc. Dzis dwa ultra powazne beldy.

Mecz powinien zakonczyc sie wygraną Kloppa, prawidlowy gol Mane nie uznany.

A sam mecz? Klasyczny z wyps, bieganina, ogromne przestrzenie, spora liczba okazji bramkowych, i Rudzki w tle. W kazdym razie jesli chodzi o Arsenal tyle bylo z serii wygranych tak jak napisalem wczesniej, z ogorami Arsenal moglo wygrywac na lepszych to za slaba ekipa. Natomiast Liverpoolu szkoda, bo ich okradli.

Awatar użytkownika
matt_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3045
Rejestracja: czw 04.08.2016 13:56
Reputacja: 721

Arsenal FC - Liverpool FC

Postautor: matt_ » sob 03.11.2018 20:34

matt_ pisze:zapowiada się okazałe zwycięstwo gospodarzy :P

:mrgreen:

Fajny, ofensywny mecz. Wynik jak najbardziej adekwatny do tego, co się działo na boisku. 4:4 w celnych strzałach i 1:1 jeśli chodzi o gole.
h1893230 pisze:Source of the post Natomiast Liverpoolu szkoda, bo ich okradli.

Nikt Nam nie bronił strzelić jednej bramki więcej :p
When you're dead, you're dead. But you're not quite so dead if you contribute something.

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4223
Rejestracja: pn 16.07.2007 15:20
Reputacja: 675
Lokalizacja: Central Perk

Arsenal FC - Liverpool FC

Postautor: masacra » sob 03.11.2018 21:10

To sie [k****] Fabinho skompromitował tym występem. Uczy sie tej gry Liverpoolu juz 4 miesiąc i okazuje sie, ze w ustawieniu z dwiema '8' on jako '6' kompletnie nie kuma co i kiedy powinien robic. Bez przesady bedzie jak napisze, ze był to najgorszy indywidualny wystep zawodnika Liverpoolu od meczu na Wembley z Tottenhamem i dramatycznego Lovrena.... no najgorszy indywidualny wystep zawodnika z pola bo przeciez Karius... Totalna katastrofa i kompletne przeciwienstwo Torreiry, ktry go dzisiaj zjadł, strawił i wysrał na miekko. Swoją droga on, ten Torreira i Jorghino z Chelsea póki co wygrywaja ostatnie okienko transferowe w top six. Kapitalne wzmocnienia. Wracjąc do Fabinho, wystraszony, schowany, popełniajacy głupie błedy, źle reagujacy na nieustanny pressing Xhaki i Torreiry, wiecznie spoźniony do pressingu Liverpoolu, po za tym ociezały i mało agresywny. Po przerwie jakby cos mu Klopp tam powiedział w szatni bo wyszedł troche bardziej agresywny i bardziej pokazujacy sie do gry. Do czasu żółtej kartki. Potem wrocił Fabinho z drugiej połowy i co paradoksalne tez potem zaliczył swoją najlepsza interwencje w meczu, gdy czyscutko wybił piłke spod nog chyba Ozila.

Czemu taki długi wywod o Fabinho? A no temu, ze Arsenal totalnie zdominował Liverpool w tym meczu i po za momentami, ekipa Kloppa jedyne co robiła, to całkiem dobrze sie broniła. A to, ze tak ten mec sie ułozył, to wina własnie Fabinho, który kompletnie nie sprostał zadaniu jakie dostał. Byc moze on sie lepiej czuje w innym ustawieniu ale tak sie [k****] skąłda, ze Liverpool najlepiej gra takim, a nie innym ustawieniu i albo w zimie sprowadzimy Fekira i na stałe przejdziemy w 4-2-3-1 albo Fabinho sie w koncu nauczy grac jako jedyny libero pomocy. To pierwsze jest raczej wątpliwe, a to drugie? No cóz 4 miesiace sie uczy i efektu nie widac. No ale moze sie nauczy.

Byc moze teraz sie naraze symaptykom Arsenalu ale uwazam ze strasznie wasza druzyna sfrajerzyła, ze nie potrafiła wykorzystac tej przewagi w srodku pola i stworzyc wiecej dogodnych okazji do zdobycia gola. Z drugiej strony po raz kolejny w sumie wszyscy mogli sie naocznie przekonac jakim totalnym potworem jest Virgil van Dijk - najlepszy piłkarz Liverpoolu, nie ma co do tego zadnych wątpliwosci, najlepszy obronca w lidze, a byc moze i w Europie... chciałem w smie to ostatnie napisac bez byc moze alezaraz ktos mi wytknie ze ten czy tamten są lepsi, a ze ja nie sledze innych lig to ciezo by mi było sie o to spierac, choc jesli jeszcze gdzies w Europie jakis obronca gra na poziomie van Dijka, to gratuluje kibicom tej druzyny genialnego piłkarza, bo w Anglii w tym momencie konkurencji dla niego nie widze.... To jak gra ta formacja po sprowadzeniu Holendra to jest po prostu bajka.

Jeszcze o Fabinho. Łaska kibica jednak na pstrym koniu siedzi. Sam pisałem niedawno, ze to moze byc game changer tego sezonu dla Liverpoolu. Nie bedzie.. Pierwszy powazny test, pierwszy mecz w taktyce docelowaej, w której gra Liverpool i totalny dramat.Byc moze gdyby zagrał srednio albo nawet słabo to jeszcze mozna byłoby miec jakies nadzieje. Ale on zagrał katastrofalnie, do tego stopnia katatrofalnie, ze w drugiej połowie w tych nielicznych momentach gdy Liverpool miał piłke i próbował rozgrywac atak pozycyjny, to piłkarze The Red rozmyslnie omijali w tym rozgrywaniu fabinho nawet w sytuacji, gdy az sie prosiło o podanie do niego bo był jedynym niekrytym zawodnikiem srodka pola (inna sprawa, ze Torreira albo Xhaka zawsze byli tak na 4-5 kroków by doskoczyc w razie czego). Dlatego drugi karny kutas dla Kloppa, który kazał mu grac cały mecz wyraznie robiąc krzywde jemu i wszystkim kibicom. Tu sie prosiło o Szakiriego juz po przerwie. Byc moze zbyt ryzykowne ale do tego nas Nimiec przyzwczaił i to w nim zawsze lubiełm. Ten tzw 'pragmatzym' który ostatnio ogladam co raz mniej mi sie podoba i nie o takie Liverpoole nic nie robiłem.
Ok ktos moze powie, ze tak sie wygrywa mistrzostwo.... moze tak by sie wygrywało mistrzostwo w normalnej lidze gdzie nie ma Guardioli i jego pojebanych druzyn, bo chyba serio to nikt nie wierzy, ze ktos powsrzyma City przed zdobyciem drugiego mistrzostwa z rzedu. A skoro na mistrzostwo obiektywnie nie ma zbyt wielu szans to ja mam w dupie jebany pragmatyzm i wpuszczanie Matipa w ostatniej minucie remisowanego meczu z Arsenalem.

Z drugiej strny, ta na chłodno, to pewnie z perspektywy kilku tygodni stwierdze ze ten remis na Emirates to znou nie taki zły wynik ale tez nie o sam wynik mi chodzi.
Krótko, nie lubie tej nowej twarzy Kloppa i jego nowego Liverpoolu.
Oczywiście, mogłem się skompromitować. Ale zawsze z pomocą przyjdzie odrobina dialektyki. Rzecz jasna sformułowałem swoje prognozy w taki sposób, by były poprawne także jeśli zdarzy się rzecz dokładnie przeciwna

Awatar użytkownika
ryba_82
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5588
Rejestracja: śr 11.08.2010 19:23
Reputacja: 321
Lokalizacja: Blue Moon

Arsenal FC - Liverpool FC

Postautor: ryba_82 » sob 03.11.2018 21:51

A to nie van Dijkowi uciekł Lacazette przy golu na 1:1?

bo chyba serio to nikt nie wierzy, ze ktos powsrzyma City przed zdobyciem drugiego mistrzostwa z rzedu.


Mistrza nam już w listopadzie wręczają :D
Obrazek

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4223
Rejestracja: pn 16.07.2007 15:20
Reputacja: 675
Lokalizacja: Central Perk

Arsenal FC - Liverpool FC

Postautor: masacra » ndz 04.11.2018 10:02

ryba_82 pisze:Source of the post A to nie van Dijkowi uciekł Lacazette przy golu na 1:1?

Nie, nie uciekł van Dijkowi. Uciekł Joe Gomezowi
Oczywiście, mogłem się skompromitować. Ale zawsze z pomocą przyjdzie odrobina dialektyki. Rzecz jasna sformułowałem swoje prognozy w taki sposób, by były poprawne także jeśli zdarzy się rzecz dokładnie przeciwna

League
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 12636
Rejestracja: czw 24.02.2011 20:02
Reputacja: 1277

Arsenal FC - Liverpool FC

Postautor: League » ndz 04.11.2018 12:13



L. Torreira co za gracz. 2 potężnych graczów uciekło do Anglii z Serie A, on i Jorginho.
Z klakierami nie rozmawiam. Trzeba mieć rigcz.

Awatar użytkownika
Diamen23
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11609
Rejestracja: ndz 25.09.2005 21:09
Reputacja: 1606
Lokalizacja: Gliwice

Arsenal FC - Liverpool FC

Postautor: Diamen23 » ndz 04.11.2018 12:15

no Arsenal za paczkę fajek stworzył sobie środek pola na dekadę, bo Goendouzzi też jest świetnym graczem :)
Obrazek


Wróć do „Anglia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości