Filmy

Muzyka. Literatura. Prasa. Film. TV. Krótko mówiąc - Kultura. Wszystko co się dzieje w Polsce i na Świecie jest warte skomentowania. Polityka i wydarzenia. Dyskusje tylko na wysokim poziomie.

Moderatorzy: petru, maciek_88, Dr.Football1, Cris7, fieldy, piotrcies, maestro

Awatar użytkownika
sci
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4195
Rejestracja: ndz 12.06.2005 16:52
Reputacja: 386
Lokalizacja: zza miedzy
Kontaktowanie:

Filmy

Postautor: sci » pt 18.05.2018 23:11

sickstick pisze:Source of the post Obejrzałem Dystrykt 9 i wręcz mi nieco wstyd, że tak długo przeoczałem takie arcydzieło. 9/10 bo nie było cycków. Elizjum natomiast było 2 poziomy niżej, ale też złe nie było. Do tego mam za sobą całą sagę Więźnia Labiryntu i o ile pod katem technicznym i rozrywkowym było super, o tyle kmina w tym filmie jest debilna. Spoiler:
Spoiler:

Ale mimo wszystko przyjemnie spędzony czas.

Piszę z pytaniem, bo mam dylemat. Co wybrać z tej listy na dziś wieczór?
-Dredd
-Raport mniejszości
-Ona
-Ex Machina
-Watchmen strażnicy

Ex machina

Awatar użytkownika
janop
Rangers Survive
Posty: 12092
Rejestracja: ndz 05.08.2007 19:04
Reputacja: 1362

Filmy

Postautor: janop » pt 18.05.2018 23:17

Watchmena warto przeczytać, bo to genialny komiks jest. Film jest ok.

RLG - a animowane "Przez ciemne zwierciadło"?

Sickstick obejrzyj "Łono". Albo coś japońskiego :P

Awatar użytkownika
Delpiero14
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7375
Rejestracja: wt 25.08.2015 9:49
Reputacja: 1684

Filmy

Postautor: Delpiero14 » sob 19.05.2018 11:57

janop pisze:Source of the post Sickstick obejrzyj "Łono"

Chodzi Ci o te "Łono" z Evą Green?

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 18215
Rejestracja: pn 31.05.2004 18:33
Reputacja: 1109
Lokalizacja: Gdańsk

Filmy

Postautor: Tomusmc » sob 19.05.2018 12:01

Ja wczoraj ostatecznie skusiłem się na mocno reklamowany Bright z Willem Smithem i muszę przyznać, że bawiłem się świetnie. Połączenie świata ludzi, orków i elfów w świecie teraźniejszym wydawało mi się co najmniej dziwne dlatego podszedłem do tego totalnie na luzie, ale jakże miłe zaskoczenie. Dobry film na wieczór
Juve! Storia di un Grande Amore!

Obrazek

Prawdziwy kibic nigdy nie wyrzeknie się klubu, który kocha

Awatar użytkownika
sickstick
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8073
Rejestracja: sob 07.01.2012 19:07
Reputacja: 1120

Filmy

Postautor: sickstick » sob 19.05.2018 13:23

Dziękuję wam za cenne doradztwo :beer: Wczoraj stanęło na Raport mniejszości - znakomite, dzisiaj zasiadam do Ex Machiny

Awatar użytkownika
janop
Rangers Survive
Posty: 12092
Rejestracja: ndz 05.08.2007 19:04
Reputacja: 1362

Filmy

Postautor: janop » sob 19.05.2018 16:19

Delpiero14 pisze:Source of the post
janop pisze:Source of the post Sickstick obejrzyj "Łono"

Chodzi Ci o te "Łono" z Evą Green?

Tak.

Btw. Paradoks Cloverfield to wyjątkowo zły film.

Awatar użytkownika
Conrado
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 873
Rejestracja: śr 30.10.2013 19:37
Reputacja: 85

Filmy

Postautor: Conrado » ndz 20.05.2018 13:21

Wczoraj byłem na Deadpoolu i mimo tego że 2 jest słabsza niż 1 to film jest bardzo dobry i godny polecenia.
Fajna niespodzianka w trakcie filmu o której w żadnych przeciekach nie pisano i chyba najlepsza scena po napisach ze wszystkich filmów Marvela ;)

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14554
Rejestracja: sob 13.08.2011 23:58
Reputacja: 939

Filmy

Postautor: ozob » śr 23.05.2018 13:45

Obrazek

Kolejny zajebisty strzal od Netflix. 8/10.

Obrazek

Nie moge sie nadziwic, ze mozna byc az takim sknera. 7/10.
#Juventus jest tym co w futbolu kocham najbardziej i tym czego najbardziej nienawidze

Awatar użytkownika
BeBaD
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1409
Rejestracja: wt 06.07.2010 22:19
Reputacja: 139

Filmy

Postautor: BeBaD » śr 23.05.2018 14:41

ozob pisze:Source of the post Nie moge sie nadziwic, ze mozna byc az takim sknera. 7/10.



Obejrzyj serial Trust, jest dużo lepszy od filmu.

RLG
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1140
Rejestracja: pt 13.04.2018 23:11
Reputacja: 206

Filmy

Postautor: RLG » śr 23.05.2018 14:48

janop pisze:Watchmena warto przeczytać, bo to genialny komiks jest. Film jest ok.

RLG - a animowane "Przez ciemne zwierciadło"?

Sickstick obejrzyj "Łono". Albo coś japońskiego :P


A powiem, że nie. Z ekranizacji, adaptacji lub kontynuacji adaptacji Dicka oglądałem tylko wspomniany Raport mniejszości, Pamięć absolutną (pierwszą wersję, nie tę ostatnią), Łowcę androidów oraz Blade Runner 2049 i kilka odcinków serialu opartego na Człowieku z Wysokiego Zamku, a także dwa ogromne rozczarowania (Impostora oraz Tajemnicę Syriusza). Z całej tej gromady tylko Blade Runner 2049 (chociaż Raport czy Pamięć to świetne filmy) nawiązał w moim mniemaniu do twórczości Dicka w jakiś koherentny sposób. Zresztą o tym filmie tu wspominałem już.

A co tam, zacytuję sam siebie. Skoro Raport mniejszości się sickstickowi spodobał to może i na to się skusi. A na "Przez ciemne zwierciadło" zerknę.


RLG pisze:Source of the post A ja muszę szczerze polecić całkiem niedawny film, bodajże z października. Wprawdzie nie zwykłem oglądać większych produkcji - nie z jakiejś tam zasady, tylko tak wychodzi - to jednak tym razem, ze względu na umiłowanie i literatury i samej postaci Philipa Dicka skusiłem się na nie tyle ekranizację jego powieści, co na kontynuację filmu na motywach. Prawdopodobnie już ktoś w tym momencie może się domyśleć, o jaki film chodzi. O drugą część Łowcy androidów, czyli o Blade Runne 2049, na motywach "Czy androidy śnią o elektrycznych owcach" Dicka.

I jestem zachwycony. Nie spodziewałem się, że w Hollywood potrafią jeszcze w taki sposób robić filmy. Łowcą androidów z 1982 roku byłem wręcz rozczarowany. Dick nie jest pisarzem, który by ułatwiał życie reżyserom i scenarzystom; tutaj jednak powstrzymam się przed dywagacjami na ten temat, gdyż musiałbym napisać książkę. Pozostaje mi uwierzyć na słowo. Z samym tematem książki "Czy androidy śnią o elektrycznych owcach", lżejszej gatunkowo od powieści w rodzaju Ubika bądź Valisa, kinematografia zmagała się 35 lat. Aż w końcu udało się zbliżyć do ideału.

Przejdźmy jednak do tego, dlaczego ten film mnie zachwyca. Pominę elementy sztuki filmowej, grę aktorską, detale, a skupię się na trzech rzeczach. Pierwszą z nich jest tempo. Ten film, trwający niemal trzy godziny, zawiera w sobie zaledwie kilka scen akcji oraz odrzuca niemal wszystkie zbędne elementy, więcej, wielokrotnie (podobnie, jak sam Dick w swojej twórczości) używa skrótów fabularnych, nie przejmuje się detalami, przedkładając nad nie treść. Aż przypomniały mi się klasyczne filmy Kubricka, takie jak Odyseja kosmiczna i Lśnienie, z ich powolną, majestatyczną, ale nie dłużącą się narracją. Ten film taki właśnie jest pod tym względem - majestatyczny. Jednocześnie każdy moment trzyma w napięciu, nie pozwala odsunąć się od niepokojącego, ciężkiego klimatu. Nie przejmuje się epoką narracji teledyskowej, nie próbuje niczego przykryć migawkami czy doprowadzać do epilepsji. Każda scena rozwija się w eleganckiej, pozwalającej przeniknąć ponad fabułę percepcji. Kolejną rzeczą jest obraz. Znowu można tutaj odwołać się do Kubricka i jego manii perfekcjonizmu dotyczącej tego, by każda klatka była dziełem sztuki. Symetria, kolorystyka, szczegół scenograficzny, całość... to trzeba po prostu zobaczyć, by przyswoić maestrię tego kinowego malarstwa, jakim obdarza nas ten film.

I trzecia rzecz, najważniejsza. Podczas gdy oryginalny Łowca androidów rozczarował swym luźnym potraktowaniem tematów zawartych w książce, swym chaosem i niekiedy dydaktyką, tak Blade Runner 2049 to najlepsza "ekranizacja" Dicka, jaką do tej pory widziałem - a ekranizacje tego pisarza to spora konkurencja, zawierająca kilka klasyków kina. Twórcy doskonale uchwycili istotę, przesuwając fabułę, ciąg wydarzeń, akcję filmu do tła. Tła dla wciąż pojawiających się pytań, otwartych wątków, zahaczając wręcz o, tak silne u Dicka, elementy teologiczne i gnostyczne. Wszystko to przy tym podane jest nie wprost, nie na odlew, lecz ukryte między wierszami, często wręcz w najczęściej skromnej, nieprzerysowanej i ascetycznej grze czy obrazie. Dopiero w tym filmie najbliżej udało się podejść do tematów tak Dickowi bliskich - nieco autobiograficznych, zanurzanych często w sosie parapsychicznych pytań ontologicznych, o istotę bytu, człowieka, znaczenia informacji jako absolutu i "homoplazmatu" oraz subiektywności rzeczywistości, czasu, postrzegania. Rozpisałem się bardziej, niż chciałem, próbując naprawdę się streszczać. Dodam więc jeszcze raz: naprawdę polecam.

Największym rozczarowaniem tego filmu było to, że się skończył, gdy po prawie trzech godzinach urwał się w sposób całkowicie otwarty. Podobnie jak literacki pierwowzór, zostawiając człowieka z masą pytań.

Obrazek

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14554
Rejestracja: sob 13.08.2011 23:58
Reputacja: 939

Filmy

Postautor: ozob » czw 24.05.2018 22:17

Obrazek

Od czasow "Tinker Tailor Soldier Spy" zaden szpiegowski nie spodobal mi sie tak jak "Red Sparrow". 9/10.
#Juventus jest tym co w futbolu kocham najbardziej i tym czego najbardziej nienawidze

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14554
Rejestracja: sob 13.08.2011 23:58
Reputacja: 939

Filmy

Postautor: ozob » pt 25.05.2018 0:24

Epizod VIII Gwiezdnych Wojen tak mnie obrzygal, ze nie mam ochoty isc do kina na Hana Solo. Disney wyleczyl mnie z milosci do sagi.
#Juventus jest tym co w futbolu kocham najbardziej i tym czego najbardziej nienawidze

Awatar użytkownika
Delpiero14
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7375
Rejestracja: wt 25.08.2015 9:49
Reputacja: 1684

Filmy

Postautor: Delpiero14 » sob 26.05.2018 12:44

Obrazek

Bardzo dobre murzyńskie kino lat 90-tych. Polecam, 8/10.

Awatar użytkownika
sickstick
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8073
Rejestracja: sob 07.01.2012 19:07
Reputacja: 1120

Filmy

Postautor: sickstick » sob 26.05.2018 13:30

Ja zadrobiłem "klasyki" których dotąd nie miałem okazji zobaczyć - Uprowadzona oraz Transformers i chyba kolejnych części tych serii już nie będę nadrabiał. Na obu się nudziłem.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 28641
Rejestracja: wt 08.03.2005 11:33
Reputacja: 1513
Kontaktowanie:

Filmy

Postautor: cloner » sob 26.05.2018 13:50

Ja ostatnio obejrzałem kilka filmów sprzed 20-30 lat i... bez szału ;)

* Piekielny Brooklyn (Last exit to Brooklyn) [1989] - piękna Jennifer Jason Leigh mnie skusiła do włączenia filmu, poza tym grali też Sam Rockwell, Stephen Lang czy gościnnie Frank Vincent ;)
* W przebraniu mordercy (Dressed to Kill) [1980] - reżyseria Brian de Palma, w roli głównej Michael Kaine i Nancy Allen, dużo niezłej gry aktorskiej, ale dość prosty ogólnie ;)
* Nietykalni (The Untouchables) [1987] - również film de Palmy, liczyłem na lepsze kino gangsterskie, grali w końcu Kevin Costner, Sean Connery, Andy Garcia i Robert de Niro jako sam Al Capone, ale jakoś nie trafił do mnie. Kilka scen spoko, ale jako całość dość nudnawy ;)
jeb@ć farmazoniarzy, konfitury i psy


Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości