Polityka za granicą

Muzyka. Literatura. Prasa. Film. TV. Krótko mówiąc - Kultura. Wszystko co się dzieje w Polsce i na Świecie jest warte skomentowania. Polityka i wydarzenia. Dyskusje tylko na wysokim poziomie.

Moderatorzy: petru, maciek_88, Dr.Football1, fieldy, piotrcies, maestro, Cris7

Awatar użytkownika
Rojiblanco
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11440
Rejestracja: pn 28.06.2004 15:17
Reputacja: 2239

Polityka za granicą

Postautor: Rojiblanco » wt 23.01.2018 0:25


Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11246
Rejestracja: pt 05.07.2013 19:44
Reputacja: 1144
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontaktowanie:

Polityka za granicą

Postautor: Carbon » pt 02.03.2018 16:23

A to się dzieje, gdy komuniści dochodzą do władzy.
http://www.newsweek.com/thousands-sign- ... ate-826126
Dlaczego lewicowe środowiska nie trąbią na lewo i prawo o tym? Przecież to jawny rasizm i to taki, jakiego w ostatnich latach nigdzie nie było.
i hate being bi-polar
it's awesome

Awatar użytkownika
Cement
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2295
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 500

Polityka za granicą

Postautor: Cement » sob 03.03.2018 19:59

Armia syryjska wraz z sojusznikami rozwija ofensywę we Wschodniej Ghoucie. Główne uderzenie idzie od wschodu, gdzie dominują rolnicze obszary i miasteczka, łatwiejsze do zdobycia niż zurbanizowane obszary w zachodniej części enklawy, stąd też elitarna jednostka Tygrysów w krótkim czasie zdobyła prawie 1/3 enklawy. Jeśli uda się zdobyć resztę rolniczych obszarów na wschód od obszarów miejskich, terroryści będą odcięci od głównego źródła żywności i będą musieli skapitulować. Oby tak się stało, wtedy udałoby się uniknąć strat wśród cywilów (niestety, obecnie terroryści sabotują próby wydostania ludności cywilnej ze Wschodniej Ghouty), a najlepsze jednostki SAA nie musiałyby się wykrwawiać zdobywając budynek po budynku w Doumie czy Irbin.

Turecka ofensywa przeciwko Kurdom wokół Afrinu nabrała w końcu rozpędu, w rękach Turków i wspomaganych przez nich rebeliantów jest już cały pas graniczny. Rząd syryjski wysłał do pomocy Kurdom oddziały NDF, ale nie zmieniło to dotychczas sytuacji na froncie, do jakiegokolwiek porozumienia politycznego między rządem a Kurdami też daleko.

Awatar użytkownika
Boromir
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 10623
Rejestracja: sob 30.12.2006 14:31
Reputacja: 983

Polityka za granicą

Postautor: Boromir » sob 03.03.2018 21:31

Dawno nie w temacie wojny syryjskiej: były jakieś konsekwencje dyplomatyczne po tym nalocie na najemników Wagnera?
Obrazek

Awatar użytkownika
Cement
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2295
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 500

Polityka za granicą

Postautor: Cement » sob 03.03.2018 22:30

Boromir pisze:Source of the post Dawno nie w temacie wojny syryjskiej: były jakieś konsekwencje dyplomatyczne po tym nalocie na najemników Wagnera?

Nic konkretnego - obie strony coś tam pyszczyły, ale na eskalacji nikomu nie zależy, poza tym nie wiadomo do końca co się tam stało (według niektórych informacji grupa 500 bojowników prorządowych zaatakowała SDF na prawym brzegu Eufratu, inne źródła mówią, że nalot był niesprowokowany). Obie strony wzmacniają pozycje wokół przyczółku jaki rządowi mają na prawym brzegu Eufratu pod Deir ez-Zor, ale w centrum uwagi jest teraz Afrin. Rosja, rząd syryjski, USA - wszyscy chcą tam teraz coś ugrać, ale nikt nie może tego zrobić otwarcie, bo w ofensywie przeciwko YPG biorą udział regularne jednostki armii tureckiej, a zadzierać z Erdoganem nikt jednak nie chce - Rosjanie potrzebują Turków, armia syryjska ma tureckie punkty obserwacyjne pod nosem w prowincji Idlib (stąd też musieli wstrzymać ofensywę na miasto Idlib i nie stworzyli korytarza do oblężonych miast Fouy i Kafriji), a Amerykanie nie chcą jeszcze bardziej psuć i tak nadwyrężonych stosunków z krajem o drugiej największej armii w NATO. W efekcie rząd syryjski wysłał do Afrinu oddziały, ale oczywiście nie regularne jednostki SAA, tylko NDF i irańskie milicje. Z kolei Amerykanie początkowo deklarowali, że będą wspomagać Kurdów tylko w walce z ISIS i Afrin ich nie interesuje, ale teraz dobiegają informacje że Kurdowie z Rodżawy przesyłają ciężką broń dla swoich pobratymców w Afrinie (co zapewne nie odbywa się bez wiedzy USA) przez terytorium kontrolowane przez rządowych. To jest kluczowa rozgrywka - czy syryjsko-rosyjsko-irańskiej koalicji uda się wykorzystać obecną trudną sytuację Kurdów w Afrinie i uzyskać jakiś większe polityczne porozumienie z Kurdami, czy też Kurdowie zostaną przy Amerykanach i dojdzie de facto do podziału Syrii. Im większe będzie militarne zaangażowanie Turcji, tym bardziej wzrasta prawdopodobieństwo pierwszego scenariusza. Erdogan ciągle przebąkuje o ataku na Manbidż (czyli już główną część kontrolowanego przez Kurdów terytorium) - czy zdobędzie się na to, raczej wątpię, bo w Manbidż stacjonują jednostki amerykańskie. Jeśli jednak Erdogan naciśnie spust, to turecki atak na Rodżawę może zmusić Amerykanów do pozostawienia Kurdów samym sobie przeciwko Turkom, co może z kolei zmusić Kurdów do szukania porozumienia z Assadem i Rosją. Skomplikowana sytuacja od której zależeć może przyszłość Syrii.

Awatar użytkownika
czarny samael
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5207
Rejestracja: ndz 30.03.2008 16:33
Reputacja: 377
Lokalizacja: Toruń

Polityka za granicą

Postautor: czarny samael » pt 16.03.2018 19:07

http://forsal.pl/artykuly/1111605,usa-r ... rumpa.html

To jest piękny fragment:
Specjalne wybory do Izby Reprezentantów przeprowadzone we wtorek w zdecydowanie republikańskim okręgu Pensylwanii zostały zorganizowane, ponieważ poprzedni przedstawiciel tego okręgu w Kongresie, konserwatywny Republikanin Tim Murphy, w październiku ub. roku złożył mandat w wyniku skandalu spowodowanego ujawnieniem przez media, że Murphy identyfikujący się z ruchem pro-life nakłaniał swoją kochankę do aborcji.

:boruta:

A ten realnie znaczący:
Okręg 18, wskazują politolodzy, do tej pory był takim bastionem Partii Republikańskiej, że w dwóch kolejnych wyborach do Izby Reprezentantów, w roku 2014 i w roku 2016 kandydat GOP nie miał konkurenta, bo Partia Demokratyczna nie pofatygowała się nawet, żeby wystawić swojego kandydata.

Na jesieni wybroy do senatu. I mogą one oznaczać koniec szarżowania Trumpa w polityce wewnętrznej. To jednocześnie może oznaczać większy nacisk na próbę pokazywania siły w relacjach międzynarodowych na które kongres nie ma już tak wielkiego wpływu.
W kontekście Polski, to oznacza oczywiście większe problemy dla PiS, bo demokraci nie są co oczywiste wcale bardziej pozytywnie nastawieni od obecnego rządu w Polsce.

Tymczasem Brytyjczycy idą na starcie z Rosją, które może bardzo ciekawie poustawiać politykę międzynarodową, patrząc na to że Trump po zdymisjonowaniu Tillersona odrzuci umowę atomową z Iranem. Netanyahu jest już o tym przekonany. Wypowiedzi Saudów (jeśli IRan będzie miał atom, to my też) wskazują jasno na zaognienie obecnego sporu. Rosja ostatnio dużo straciła, gdyż praktycznie ośmieszyła się w oczach Kurdów, których zdradziła wycofując swoje wojska z Afrinu. Erdogan weźmie region, choć czas w którym to osiągnie jest kompromitujący.
Syria jako kraj może się uspokoić, chyba że dojdzie do wojny między Iranem, a Saudami i Izraelem, do której po ruchach Trumpa i takich wynikach wyborczych w USA jest tylko bliżej i bliżej.
Obrazek

Awatar użytkownika
Cement
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2295
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 500

Polityka za granicą

Postautor: Cement » pt 16.03.2018 19:29

czarny samael pisze:Rosja ostatnio dużo straciła, gdyż praktycznie ośmieszyła się w oczach Kurdów, których zdradziła wycofując swoje wojska z Afrinu.


Bynajmniej. Kurdowie z Afrin po prostu odrzucili, i to kilkukrotnie, wysuniętą przez rząd syryjski przy mediacji Rosji propozycję militarnej pomocy przeciwko Turcji w zamian za polityczne porozumienie z Damaszkiem. Rosjanie już dużo wcześniej ostrzegali Kurdów, że jeśli nie dogadają się z Assadem to wycofają się z Afrinu i oddadzą ich na pastwę Turków, którą to groźbę po prostu zrealizowali. Ostatecznie Kurdowie poszli (częściowo) po rozum do głowy i pozwolili rządowym wejść do Afrinu, ale przy braku politycznego porozumienia i konieczności priorytyzowania innych frontów (zwłaszcza ofensywy we Wschodniej Ghoucie) do Afrinu trafiło tylko 800 ludzi z NDF, którzy oczywiście nie mogli odmienić losów walki.

Ośmieszyć w oczach Kurdów mogą się natomiast Stany Zjednoczone, bo ponoć doszli do porozumienia z Turcją (ponad głowami Kurdów) o opuszczeniu przez SDF Manbidżu (w przypadku kurdyjskiej odmowy wycofania się Turcja przeprowadzi operację militarną). Na współpracy z USA przejechali się już iraccy Kurdowie, kiedy to armia iracka z zaskoczenia zrobiła im blitzkrieg, w ciągu kilku dni zajmując Kirkuk i istotną część zajmowanych przez Kurdów obszarów, na co Amerykanie nie kiwnęli palcem.

League
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 12644
Rejestracja: czw 24.02.2011 20:02
Reputacja: 1277

Polityka za granicą

Postautor: League » sob 17.03.2018 9:10

Z klakierami nie rozmawiam. Trzeba mieć rigcz.

Awatar użytkownika
czarny samael
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5207
Rejestracja: ndz 30.03.2008 16:33
Reputacja: 377
Lokalizacja: Toruń

Polityka za granicą

Postautor: czarny samael » sob 17.03.2018 13:36

League pisze:Source of the post https://www.theverge.com/2018/3/16/1713 ... in-tickets

chiny i ich komunistyczne pomysły :D

Ale pamiętaj - polska prawica stwierdziła, więc tak musi być, że Chiny to ta oaza wolności, a UE to ostra komuna. :-)
Obrazek

Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11246
Rejestracja: pt 05.07.2013 19:44
Reputacja: 1144
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontaktowanie:

Polityka za granicą

Postautor: Carbon » śr 28.03.2018 16:13

i hate being bi-polar
it's awesome

Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11246
Rejestracja: pt 05.07.2013 19:44
Reputacja: 1144
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontaktowanie:

Polityka za granicą

Postautor: Carbon » wt 10.04.2018 20:07

Tyle się dzieje w Syrii, a tu taka cisza? Izrael zaatakował bronią chemiczną Syrię i zwaliły winę na Al-Asada... Lada chwila może zapaść decyzja o ataku na Syrię przez USA&Izrael. USA już wczoraj zapowiedziały, że zaatakują bez względu na decyzję ONZ. W ogóle sam Al-Asad powiedział, że chętnie przyjmie niezależnych ekspertów ONZ, żeby zbadali sprawę tego ataku chemicznego. I coś jest na rzeczy, bo Trump odwołał wizytę w Ameryce Południowej, to oznacza, że coś się kroi. Oczywiście trzymam kciuki za Rosję i Syrię, oby do nich dołączyły Chiny.

@EDIT: Chociaż w sumie dezinformacja jest na tak wysokim poziomie, że pewnie skończy się tym, że wszystko rozejdzie się po kościach i nikt nikogo nie zaatakuje. XD
i hate being bi-polar
it's awesome

Awatar użytkownika
Magnum
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 12207
Rejestracja: sob 17.06.2006 23:01
Reputacja: 665
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontaktowanie:

Polityka za granicą

Postautor: Magnum » wt 10.04.2018 21:54

O, widzę, że masz jakieś ciekawe dowody na to. :)

Carbon pisze:Source of the post Oczywiście trzymam kciuki za Rosję i Syrię,

Obrazek

Idź możę do falangowców podpalać z nimi domy węgierskie na Ukrainie.
Obrazek

Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11246
Rejestracja: pt 05.07.2013 19:44
Reputacja: 1144
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontaktowanie:

Polityka za granicą

Postautor: Carbon » wt 10.04.2018 22:13

Magnum pisze:Source of the post O, widzę, że masz jakieś ciekawe dowody na to.


Dobra, w sumie napisałem głupotę. Izrael zaatakował bazę w Syrii, ale nie chemicznie, chemicznie zrobiła to jakaś organizacja rebeliantów.

Magnum pisze:Source of the post Idź możę do falangowców podpalać z nimi domy węgierskie na Ukrainie.


Nie, lepiej dać Amerykanom robić co chcą na całym świecie, co nie? :)
i hate being bi-polar
it's awesome

Awatar użytkownika
czarny samael
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5207
Rejestracja: ndz 30.03.2008 16:33
Reputacja: 377
Lokalizacja: Toruń

Polityka za granicą

Postautor: czarny samael » śr 11.04.2018 9:18

Carbon pisze:Source of the post Tyle się dzieje w Syrii, a tu taka cisza? Izrael zaatakował bronią chemiczną Syrię i zwaliły winę na Al-Asada...

Co? :-D

Izrael zaatakował bazę wojskową w połowie drogi między Damaszkiem, a As Suknah, niedaleko Palmyry, natomiast broni chemicznej użyto w Ghoucie koło Damaszku Carbon.

Carbon pisze:Source of the post W ogóle sam Al-Asad powiedział, że chętnie przyjmie niezależnych ekspertów ONZ, żeby zbadali sprawę tego ataku chemicznego.

:boruta:

Carbon pisze:Source of the post Oczywiście trzymam kciuki za Rosję i Syrię, oby do nich dołączyły Chiny.

Czy Ciebie głowa boli?

W skróćie reakcje innych krajów:
W ten czy inny sposób atak poparły lub zasugerowały możliwość przyłączenia się do niego: Australia, Emir Kataru (i to jest ważne), Saudowie, Francja i WB. Ataki USA i Izraela byłyby raczej czymś oddzielnym, gdzie USA uderzyłyby z powietrza, a Izrael rozpocząłby rozprawianie się z Hezbollahem.
Erdogan zdecydowanie potępił Assada, co sugeruje możliwość kontofensywy jego Proxy w rejonach Idlibu.

Ilość informacji o ruchach wojsk zatrważająca. W obalenie Assada wątpię, bo to musiałyby przeprowadzić państwa arabskie i Izrael, a nie NATO. Wojna z Iranem przy wsparciu Zachodu absolutnie nie byłaby w takiej sytuacji wykluczona.
Obrazek

Awatar użytkownika
Cement
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2295
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 500

Polityka za granicą

Postautor: Cement » śr 11.04.2018 11:06

Przewidywalne - kiedy armia syryjska wykańcza kolejny kocioł, następuje "atak bronią chemiczną". Jeśli jakikolwiek atak był (póki co nie ma żadnych dowodów oprócz doniesień terrorystów z Doumy), niewątpliwie jest to kolejny false flag. Doszło do niego dzień przed ostatecznym porozumieniem między rządem a Jaish Al-Islam o zakończeniu walk w Doumie i ewakuacji terrorystów do Jarabulusu - komuś (AS, Izrael lub USA) wyraźnie zależało na czasie. Sam fakt, że kraje zachodnie zapowiadają działania militarne zanim rozpoczęło się jakiekolwiek śledztwo wyraźnie pokazuje, że chodzi o pretekst.

Z lepszych wiadomości - cała Wschodnia Ghouta niedługo w rękach rządowych, terroryści z rodzinami już ewakuują się z Doumy, tym samym najbardziej zagrażająca Damaszkowi enklawa rebeliantów zostanie ostatecznie zlikwidowana. Kolejnym celem ma być ponoć zajmowany przez ISIS obóz Jarmuk, choć osobiście wolałbym zobaczyć zapowiadaną wcześniej ofensywę na pustyni w Homs/Deir ez-Zor przeciwko resztkom ISIS aby ostatecznie zabezpieczyć Al-Sukhnę i miasta na lewym brzegu Eufratu. ISIS zajmuje już tylko pustynny teren, gdzie byliby świetnym celem dla lotnictwa, a Tygrysy zapewne zlikwidowałyby ten kocioł dość szybko. To będzie musiało zapewne zaczekać aż obecny kryzys się zakończy, oby z jak najmniejszymi dla SAA i sojuszników stratami.

Niejasny jest też status negocjacji we Wschodnim Qalamoun - dochodzą sprzeczne informacje co do ewentualnego porozumienia i ewakuacji rebeliantów z tego górskiego kotła.

czarny samael pisze:Erdogan zdecydowanie potępił Assada, co sugeruje możliwość kontofensywy jego Proxy w rejonach Idlibu.


Żadnej kontrofensywy w Idlibie nie będzie, bo Idlib był częścią dealu między Turcją a Rosją - Turcy dali rządowym wolną rękę w zajęciu połowy Idlibu, w zamian za co Rosjanie oddali Kurdów na pastwę armii tureckiej i wspieranych przez nich rebeliantów. Terroryści chyba wiedzieli o tym, bo na terenie na południe i wschód od bazy Abu Al-Duhur wiali praktycznie bez walki, dopiero wokół samej bazy i miasta doszło do poważniejszych starć. Kontrofensywy nie będzie też dlatego, że w Idlibie trwa obecnie wojna domowa między terrorystami - Hayat Tahrir Al-Sham (dawna Al-Nusra, syryjska gałąź Al-Kaidy) walczy z koalicją Ahrar Al-Sham (protureccy terroryści) i Nour al-Din al-Zenki.


Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: stary rupieć i 8 gości