Primera Division

Wszystko o piłce w Hiszpanii - Zawodnicy, Kluby, Reprezentacja, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia związane z piłką.

Moderatorzy: petru, maciek_88, Magnum, piotrcies, matt_, maestro, Dr.Football1, fieldy, Delpiero14

Awatar użytkownika
Cement
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2371
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 537

Primera Division

Postautor: Cement » ndz 27.01.2019 22:45

Espanyol - Real Madryt 2:4

Po srogim laniu otrzymanym od Eibar piłkarze Espanyolu wyraźnie przegrali z madryckim Realem. Bohaterem meczu był Karim Benzema - Francuza można krytykować za całokształt postawy w obecnym sezonie, ale dziś zagrał genialnie. Od początku dominowali Królewscy, już w 3 min. Vinicius złamał akcję do środka i uderzył, Diego Lopez obronił na raty. Minutę później były bramkarz Realu Madryt był już bez szans - przy biernej postawie obrońców Modrić wbiegł w pole karne i uderzył, Lopez obronił, ale skutecznie dobił Benzema. Real kontynuował ataki, zwłaszcza prawym skrzydłem, Espanyol był tylko tłem. W 15 min. idealne dośrodkowanie Modricia wykorzystał Sergio Ramos, głową posyłając piłkę do siatki. Niespodziewanie, wbrew przebiegowi gry, Espanyol uzyskał w 25 min. gola kontaktowego. Po uderzeniu Leo Baptistao z ostrego kąta Courtois odbił piłkę na róg, a po centrze i zbyt krótkim wybiciu piłki futbolówka wróciła w pole karne i nieco szczęśliwie trafiła do Leo Baptistao, który w sytuacji sam na sam mocnym strzałem pod poprzeczkę pokonał belgijskiego bramkarza Królewskich. Po zdobyciu tego gola Espanyol na krótko zaatakował, ale wkrótce ponownie się cofnął, ograniczając się do kontr. W końcówce Real mocno przycisnął, i w doliczonym czasie gry uzyskał trzeciego gola - dwójkową akcję Viniciusa i Benzemy wykończył ten ostatni precyzyjnym strzałem po ziemi przy słupku. Po przerwie nadal dominował Real, a pierwsze skrzypce wciąż grał Benzema, który świetne rozdzielał podania i ściągał na siebie obrońców. W 57 min. ograł jednego z rywali i świetnym podaniem wypuścił w bój Modricia, jednak strzał Chorwata z okolic jedenastego metra obronił Diego Lopez. Kilka minut później to Modrić podawał do Benzemy, ale Francuz uderzył obok dalszego słupka. W 67 min. Real w końcu zdobył czwartego gola - Leo Baptistao stracił piłkę w okolicy własnego pola karnego, a wprowadzony na boisko w 2. Połowie Bale wypracował sobie pozycję strzelecką w polu karnym i nie zmarnował sytuacji. Niespodziewanie, Real musiał sobie wkrótce radzić w dziesiątkę - prostopadłe podanie otrzymał Pablo Piatti, Argentyńczyk wychodził na czystą pozycję i został sfaulowany przez Raphaela Varane, który obejrzał bezpośrednią czerwień. Grający w przewadze Espanyol przejął inicjatywę w ostatnich 10 minutach, i uzyskał drugiego gola - w 82 min. rezerwowy Roberto Rosales świetnie przyjął piłkę na klatkę piersiową i strzałem z woleja posłał piłkę pod poprzeczkę bramki Courtois. Gospodarze kontynuowali ataki, ale nic więcej już nie wskórali. Bardzo dobry mecz Realu, a wręcz znakomity Benzemy, który nawet w końcówce był groźny przy kontrach.

Awatar użytkownika
Cement
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2371
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 537

Primera Division

Postautor: Cement » pt 01.02.2019 23:13

SD Huesca - Real Valladolid 4:0

Zamykająca tabelę Huesca pokazała się z dobrej strony już w niedawnych domowych meczach z Villarreal i Realem Betis, a dziś rozgromiła Real Valladolid. W 1. połowie obserwowaliśmy dobry, wyrównany i otwarty mecz rozgrywany w niezłym tempie. W 3 min. prowadzenie mogli objąć goście - po dośrodkowaniu na dalszy słupek szczupakiem uderzał Ruben Alcaraz, ale Santamaria instynktownie obronił. Gospodarze odpowiedzieli atakami i sytuacją jaką miał Enric Gallego po dośrodkowaniu Cucho Hernandeza - sprowadzony z Extremadury 32-letni napastnik mocno uderzył głową, ale prosto w Jordi Masipa. W 19 min. Gallego, który po sprowadzeniu do Hueski w tym oknie transferowym zadebiutował w La Liga, zdobył już gola - po zgraniu głową Hernandeza ograł obrońcę, wyszedł na pozycję sam na sam i posłał piłkę do siatki między nogami Masipa. W 28 min. rozgrywający świetne zawody Gallego miał kolejną okazję, ale nabiegając na piłkę uderzył nad bramką. W końcówce 1. połowy goście z Valladolid uaktywnili się (aktywny na prawej flance był Keko) i wydawało się, że w 2. połowie powalczą o wyrównanie. Nic podobnego - już na początku drugiej odsłony meczu Huesca zadała dwa decydujące ciosy. W 50 min. po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Jorge Pulido głową podwyższył na 2:0, a w 53 min. przy nieporadnych próbach interwencji obrońców gości piłka nieco przypadkowo trafiła w polu karnym do Moi Gomeza, który nie dał szans Masipowi. Goście próbowali jeszcze atakować, ale bez większych efektów (trafili nawet do siatki, ale arbiter po konsultacji z VAR słusznie odgwizdał spalonego). W 77 min. Real Valladolid nadział się na kontrę, rezerwowy Ezequiel Avila dostał świetne prostopadłe podanie i nie zmarnował sytuacji sam na sam (piłka po raz drugi w tym meczu potoczyła się do siatki między nogami bramkarza gości). Gospodarze pokazali dziś naprawdę dobry futbol, i jeśli nie uda im się utrzymać w La Liga to będzie mi ich brakować - dotychczas w większości ich spotkań jakie oglądałem pokazywali się z naprawdę dobrej strony, grając z zębem i nie bez argumentów w ofensywie.

Awatar użytkownika
Cement
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2371
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 537

Primera Division

Postautor: Cement » pn 04.02.2019 23:03

Rayo Vallecano - Leganes 1:2

Był to brutalny, pełen przepychanek i kartek, ale i dramatyczny mecz. W derbach przedmieść Madrytu faworytem wydawało się Rayo, które ostatnio regularnie wygrywa, ale pierwsza połowa na Vallecas należała zdecydowanie do Leganes. Goście przeważali, stosując także wysoki pressing, i w pierwszym kwadransie stłamsili rywala. W 4 min. po stracie Trejo groźnie z dystansu uderzał Recio, ale były bramkarz Cementarnicy Stole Dimitrievski (że też były zawodnik mojego ulubionego klubu musiał trafić do lewackiego Rayo…) nie bez trudu zdołał sparować piłkę. W 21 min. po wrzucie z autu na wysokości pola karnego ekwilibrystycznie uderzył sprowadzony do Leganes w styczniu Martin Braithwaite, ale Dimitrievski instynktownie obronił z pomocą słupka. Rayo nie potrafiło odpowiedzieć, niewidoczny był ich najlepszy strzelec Raul de Tomas. W 36 min. Los Pepineros udokumentowali swoją przewagę golem - po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Braithwaite uderzeniem głową tuż przy słupku pokonał Dimitrievskiego. Druga połowa byłą niezwykle dramatyczna. Lepiej rozpoczęło ją Rayo, w 47 min. do piłki źle wyszedł Cuellar, nie sięgnął jej, ale Raul de Tomas główkował nad bramką. W 57 min. obrońcy gości Allanowi Nyomowi odcięło prąd - po starciu w narożniku boiska brutalnie wyciął rywala, był to jeden z najbardziej bandyckich fauli jakie widziałem od dawna (przypuszczam, że będzie dłuższe zawieszenie). Leganes musiało grać w dziesiątkę, a napór Rayo rósł. Los Pepineros bronili się skutecznie, nie dopuszczając do zbyt wielu sytuacji pod własną bramką. Dopiero w 82 min. Cuellar obronił główkę de Tomasa, poradził sobie z dobitką, a trzecie uderzenie zostało zablokowane. Minutę później bramkarz Leganes był już bez szans - obronił strzał po rykoszecie, ale przy dobitce Alvaro Garcii nie miał nic do powiedzenia. Wydawało się, że atakujące Rayo może pokusić się o drugiego gola, ale w 85 min. doszło do zaskakującego zwrotu akcji - po centrze z rzutu rożnego Youssef En-Nesyri przywrócił Leganes na prowadzenie. Ze skonsternowanych piłkarzy gospodarzy przez kilka minut jakby wyszło powietrze, i choć w doliczonych sześciu minutach rzucili się do ataków, nic to już nie dało.

Dzięki zwycięstwu Leganes wyprzedziło w tabeli aż czterech rywali, i zajmuje obecnie 13. miejsce. W następnej kolejce Los Pepineros podejmą Real Betis.

h1893230
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 585
Rejestracja: wt 15.05.2018 16:35
Reputacja: 114

Primera Division

Postautor: h1893230 » wt 05.02.2019 0:15

Cement pisze:Source of the post Był to brutalny, pełen przepychanek i kartek, ale i dramatyczny mecz.



Obrazek

Awatar użytkownika
Cement
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2371
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 537

Primera Division

Postautor: Cement » wt 05.02.2019 0:20

Tak, ten faul Nyoma był wręcz barbarzyński. Jak napisałem wyżej, zapewne nie obejdzie się bez dłuższego zawieszenia.

Awatar użytkownika
Cement
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2371
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 537

Primera Division

Postautor: Cement » czw 07.02.2019 21:45

Nyom z dwoma meczami zawieszenia, i tak mu się upiekło.

Awatar użytkownika
Cement
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2371
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 537

Primera Division

Postautor: Cement » sob 09.02.2019 22:50

Girona - SD Huesca 0:2

Po efektownym zwycięstwie nad Valladolid wzmocniony ciekawymi transferami beniaminek idzie za ciosem, mimo iż musieli radzić sobie bez pauzującego za kartki Cucho Hernandeza. W 1. połowie meczu na Montilivi tempo gry było świetne, i mimo przewagi gospodarzy Girona zdobyła dwa gole. W 14 min. Girona po raz pierwszy zagroziła bramce rywali, kąśliwy strzał z dystansu Pedro Porro obronił Roberto Santamaria. Gospodarze przeważali, ale defensywa beniaminka spisywała się bardzo dobrze. W 30 min. Huesca stworzyła sobie pierwszą sytuację bramkową - prostopadłe podanie dostał doświadczony Enric Gallego, ale bohater meczu z Valladolid niepotrzebnie przekładał piłkę na lewą nogę i stracił ją na rzecz wracającego obrońcy. W 35 min. goście objęli prowadzenie - Moi Gomez wyłożył piłkę Ezequielovi Avili, a ten huknął przy słupku sprzed pola karnego. Girona mogła wyrównać już chwilę później, ale Santamaria w niesamowity sposób obronił strzał i dobitkę z bliska w wykonaniu aktywnego w 1. połowie Pedro Porro. W 40 min. było już 2:0 dla gości - Gallego dograł do Avili, ten uprzedził obrońcę i mocnym strzałem pod poprzeczkę pokonał Bono. W przerwie trener Girony Eusebio Sacristan dokonał dwóch zmian, ale rezultatów nie było widać. Atakom gospodarzy nadal brakowało ostatniego podania, dośrodkowania często były nieudane, i choć po rzucie rożnym trafili w poprzeczkę, to a w 68 min. drugą żółtą kartkę obejrzał Bernardo Espinosa, czyniąc sytuację Girony wręcz tragiczną. W 75 min. dobić gospodarzy mógł Gallego, ale jego strzał zdołał wybronić na rzut rożny Bono. Mimo gry w przewadze Huesca nie ruszyła do przodu i kontynuowała uważną grę skupioną na obronie, pewnie dowożąc prowadzenie do końcowego gwizdka. Podopieczni Francisco nie tylko wygrali drugi mecz z rzędu, ale i uszczelnili obronę - nie stracili gola już w trzecim spotkaniu z rzędu. W następnym meczu podejmą Athletic Bilbao, i jeśli wygrają po raz kolejny, szanse na utrzymanie się będą zupełnie realne.

Awatar użytkownika
Cement
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2371
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 537

Primera Division

Postautor: Cement » ndz 10.02.2019 13:52

Leganes - Real Betis 3:0

Butarque jest w tym sezonie prawdziwą twierdzą, Leganes przegrało tu w lidze tylko raz. W dzisiejszym meczu trudno było spodziewać się pięknej gry, gdyż oba zespoły wyszły na boisko w ustawieniu 5-3-2, ale gospodarze miło zaskoczyli - w 1. połowie pokazali bardzo ofensywny futbol, dominując i spychając Andaluzyjczyków do obrony. Gol mógł paść już po 10 sekundach(!), od razu po rozpoczęciu gry poszło długie podanie do En-Nesyri'ego, który uderzył jednak obok bliższego słupka. W 2 min. ponownie uderzył En-Nesyri, i tym razem niecelnie. Leganes kontynuowało ataki, w 9 min. po indywidualnej akcji prawą stroną Oscar Rodriguez uderzył nad poprzeczką. Goście odpowiedzieli celnym uderzeniem Lo Celso po złamaniu akcji do środka, ale poza tym na niewiele było ich stać. W 22 min. Leganes objęło prowadzenie - po dośrodkowaniu z rzutu rożnego obrońcy Betisu pozostawili En-Nesyri'ego bez jakiejkolwiek opieki, a Marokańczyk nie zmarnował sytuacji (próbował jeszcze interweniować Barragan, ale bezskutecznie). En-Nesyri miał jeszcze kolejną sytuację - po akcji prawą stroną przerzucił do Jonathana Silvy, ten odegrał górą z powrotem do stojącego tuż przed pustą bramką Marokańczyka, ale nieco zbyt wysoko i En-Nesyri nie sięgnął piłki. Real Betis nie pokazywał w ofensywie praktycznie nic, a Leganes miało ochotę na kolejne bramki. W 36 min. Oscar zagrał świetną piłkę do wbiegającego w pole karne En-Nesyri'ego, który w sytuacji sam na sam tylko przystawił nogę i pokonał Pau Lopeza. W 43 min. podwyższyć mógł Unai Bustinza, ale uderzył obok spojenia słupka z poprzeczką. Po przerwie przewaga Leganes nie była już tak wyraźna, zespół z Sewilli częściej próbował atakować, ale i tak Los Pepineros byli groźniejsi w swych natarciach i stwarzali sobie sytuacje. W 67 min. En-Nesyri dostał świetne prostopadłe podanie, wyprzedził Barragana i zmieścił piłkę przy słupku bramki Pau Lopeza. Z Betisu zupełnie wyszło już powietrze, a ich sytuacja pogorszyła się jeszcze bardziej kiedy za brutalny atak na kolano przeciwnika bezpośrednią czerwoną kartkę obejrzał Javi Garcia. Zasłużony triumf Leganes, nie tylko wysoki, ale i odniesiony w naprawdę dobrym stylu.

Awatar użytkownika
Ilka
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4554
Rejestracja: pt 16.06.2017 17:37
Reputacja: 660
Kontaktowanie:

Primera Division

Postautor: Ilka » ndz 10.02.2019 22:38

No i Real realnie wraca do gry o mistrzostwo Hiszpanii. Tak się dzieję po dwóch remisach Barcy pod rząd. Dzisiejsze zwycięstwo na trudnym terenie dałoby oddech, a tak trzeba będzie walczyć w każdym najbliższym meczu .. A niedługo Sevilla i Real na wyjazdach ...
Obrazek

Awatar użytkownika
HMK
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7882
Rejestracja: ndz 20.10.2013 20:03
Reputacja: 1040
Lokalizacja: Kraków

Primera Division

Postautor: HMK » ndz 10.02.2019 23:30

Z -10 robi -6. To nadal duża strata, ale pozwala myśleć o dogonieniu Barcelony. Tym bardziej mając na uwadze to o czym wspominała Ilka. Przed Barcą wyjazdy na Pizjuan i Bernabeu.
Celem nadrzędnym Realu nadal powinien być Puchar Króla i LM, ale nie ukrywam, że kolejna strata punktów pozwala coraz mocniej wierzyć.
piotrcies pisze:Source of the post Ale debil ze mnie xd

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 33012
Rejestracja: wt 08.03.2005 11:33
Reputacja: 2353
Kontaktowanie:

Primera Division

Postautor: cloner » pt 15.02.2019 21:37

Eibar - Getafe. Oglądam od 20 do 35 minuty. Kopanina, ciągłe faule, straty, zero strzałów. Jakbym nasza ekstraklasę oglądał. Dobrze że teraz goście strzelili, może coś się ruszy.

h1893230
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 585
Rejestracja: wt 15.05.2018 16:35
Reputacja: 114

Primera Division

Postautor: h1893230 » pt 15.02.2019 21:42

cloner pisze:Source of the post Eibar - Getafe

takich meczow to nawet ja nie ogladam. o ile eibar mozna czasem zobaczyc (na ich boisku) w starciach z silniejszymi rywalami to getafe jest druzyna wycietą z koszmarow. to chyba najbrutalniej grajaca druzyna w europie. polaczenie tych dwoch ekip nie wrozy nic ciekawego.

przelacz chlopie na bayern.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 33012
Rejestracja: wt 08.03.2005 11:33
Reputacja: 2353
Kontaktowanie:

Primera Division

Postautor: cloner » pt 15.02.2019 22:00

h1893230 pisze:Source of the post przelacz chlopie na bayern

Czytaj uważnie. Napisałem że oglądałem od 20 do 35 minuty. Czyli przerwa w Bundeslidze.

Awatar użytkownika
HMK
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7882
Rejestracja: ndz 20.10.2013 20:03
Reputacja: 1040
Lokalizacja: Kraków

Primera Division

Postautor: HMK » sob 16.02.2019 1:57

cloner pisze:Source of the post Eibar - Getafe. Oglądam od 20 do 35 minuty. Kopanina, ciągłe faule, straty, zero strzałów. Jakbym nasza ekstraklasę oglądał. Dobrze że teraz goście strzelili, może coś się ruszy.

Tylko patrząc na Getafe w tabeli widzisz ich na piątej pozycji. Murarze, do tego brutale co już wspominał Szopen, ale Bordalasowi trzeba oddać, że zrobił tam świetny team, jedna z czołowych hiszpańskich ekip na wyjazdach (polegli tylko na Bernabeu i Metropolitano, zdobyli m.in. bardzo ciężki teren w Pizjuan), bodajże trzecia najlepsza defensywa poprzedniego sezonu w tym na ten moment również, punkt straty do miejsca gwarantującego Ligę Mistrzów. Do tego sam Bordalas obejmował Azulones, gdy ci znajdowali się w strefie spadkowej (lub lekko ponad nią) w Segunda Division (2016/17), a nie dość że w tym samym sezonie z nimi awansował do Primera to jeszcze w 17/18 zajął miejsce w środku tabeli, a teraz walczy o LM. W obliczu, gdy od początku sezonu wiele mówiło się o świetnej formie Alaves, Getafe ciułało te punkty i na ten moment są nad nimi, Nie lubię ekipy spod Madrytu, ale im i ich trenerowi trzeba przyznać, że wyniki kręcą jak na warunki klubu genialne.
piotrcies pisze:Source of the post Ale debil ze mnie xd

h1893230
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 585
Rejestracja: wt 15.05.2018 16:35
Reputacja: 114

Primera Division

Postautor: h1893230 » sob 16.02.2019 10:27

HMK pisze:Source of the post ale Bordalasowi trzeba oddać, że zrobił tam świetny team

bordalas jest ogolnie ciekawym ananasem. jego filozofia futbolu to wrecz pomnikowe oddanie holdu dla mourinho a przeciez jeszcze z czasow gdy mou pracowal w madrycie a on w elche, byl pierwszym krytykiem wielkiego mou, i to taki krytykiem ktory walil portugalczyka po jajach bez rekawic. dochodzilo do tego ze bedac przeciez niezaangazowany w spor wypominal publicznie mourinho w jaki sposob wygrywal LM (gol milito ze spalonego czy wyrzucenie andrade z deportivo).


Wróć do „Hiszpania”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość