Kto bedzie mistrzem Hiszpanii?

Wszystko o piłce w Hiszpanii - Zawodnicy, Kluby, Reprezentacja, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia związane z piłką.

Moderatorzy: petru, maciek_88, Dr.Football1, fieldy, piotrcies, maestro, Cris7

Kto Twoim zdaniem zostanie mistrzem Hiszpanii w sezonie 2007/2008?

FC Barcelona
33
43%
Real Madryt
29
38%
Valencia
6
8%
Sevilla
2
3%
Atletico
3
4%
Saragossa
1
1%
Villareal
0
Brak głosów
Inny klub
2
3%
 
Liczba głosów: 76

Esparza
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 20
Rejestracja: wt 07.08.2007 23:05
Reputacja: 0

Postautor: Esparza » śr 08.08.2007 0:06

Kto bedzie mistrzem, Barcelona. Jasna sprawa wg. mnie, że Barcelona przegrała poprzednie rozgrywki przez frajerstwo i brak koncentracji przez 90 minut. Gdzieś tam dalej zmeczenie czy kontuzje... Wszystkie słąbe widoczne punkty zostały wzmocnione, brak lewego obroncy- Abidal, dziura przed obroną- Yaya, brak zmiennika w napadzie- Henry, potrzeba wsparcia dla Puyola- Milito. Czego chciec wiecej, Barcelona ma juz pełana kadre i teraz wystarczy to zgrać.

Nazwiska nie grają. Abidala mogę na dzien dzisiejszy określić tylko solidnym, Yaya Toure może mieć problemy z wywalczeniem sobie miejsca w składzie, Henry ostatni sezon spędził na leczeniu kontuzji (poza tym młodzieniaszkiem już nie jest i z upływem czasu coraz słabiej będzie z jego kondycją), Milito swego czasu nie przeszedł testów medycznych w Realu... Walka o mistrzostwo może być wyrównana. Nie sądzę, żeby ktoś "wpieprzył się" między drużyny z Madrytu i Barcelony, to raczej obecny mistrz i wicemistrz będą rozdawać karty. Za nimi być może bardzo wzmocnione w letnim okienku transferowym Atletico, silna Sevilla i być może Valencia. Życzę jak najlepiej Michaelowi Laudrupowi (którego bardzo cenię) i trenowanemu przez niego Getafe. Ciekawe zakupy zrobiła także Saragossa... Z walki o puchary może odpaść za to Villarreal, który bez Forlana nie jest już tym samym "tworem". I chyba najwyższy czas, "by ze sceny zejść", w końcu nigdy nie ceniłem tej drużyny.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14345
Rejestracja: ndz 30.04.2006 19:06
Reputacja: 781
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Kluchman » śr 08.08.2007 0:17

Esparza pisze:Milito swego czasu nie przeszedł testów medycznych w Realu...

Naprawdę wierzysz, że nie przeszedł testów? Zawodnik, który od tamtego czasu nie miał żadnej poważnej kontuzji? Taka była wersja oficjalna, ale ponoć Real nie otrzymał kredytu na ten transfer i musiał zrezygnować. Coś w tym może być, bo nie chce mi się wierzyć, aby Del Corral aż tak się pomylił. Milito nie przeszedł testów, a Woodgate przeszedł? Niemożliwe :P

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 14287
Rejestracja: pn 28.02.2005 13:15
Reputacja: 7

Postautor: Mentor » śr 08.08.2007 0:26

:olaboga:

Esparza pisze:Yaya Toure może mieć problemy z wywalczeniem sobie miejsca w składzie

Dlaczego :> Czyż nie po to został sprowadzony, aby załatać dziurę jaką stanowiła w ubiegłym sezonie pozycja defensywnego pomocnika?
Esparza pisze:Henry ostatni sezon spędził na leczeniu kontuzji (poza tym młodzieniaszkiem już nie jest i z upływem czasu coraz słabiej będzie z jego kondycją)

Tak wiemy o tym, że Henry jest stary i niedługo umrze. Pogodziliśmy się z tym.

A tak bardziej na serio to trudno sobie wyobrażać, aby Henry w trakcie dwóch czy trzech sezonów przestał nagle dawać radę. Nie ta klasa.
Esparza pisze:Milito swego czasu nie przeszedł testów medycznych w Realu...

:rotfl4:
Przeszedłby je w każdej innej drużynie :] Jeżeli chcesz sprawdzić jego zdrowie to zobacz ile grał w ostatnich latach :]
Obrazek
Barca jest najpiękniejszą kobietą na świecie. Jednego dnia może być bardziej lub mniej wdzięczna, ale to wciąż ta sama kobieta i w tej kobiecie jesteśmy wszyscy do szaleństwa zakochani. - Joan Gaspart

Esparza
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 20
Rejestracja: wt 07.08.2007 23:05
Reputacja: 0

Postautor: Esparza » śr 08.08.2007 0:28

RealFan pisze:
Esparza pisze:Milito swego czasu nie przeszedł testów medycznych w Realu...

Naprawdę wierzysz, że nie przeszedł testów? Zawodnik, który od tamtego czasu nie miał żadnej poważnej kontuzji? Taka była wersja oficjalna, ale ponoć Real nie otrzymał kredytu na ten transfer i musiał zrezygnować. Coś w tym może być, bo nie chce mi się wierzyć, aby Del Corral aż tak się pomylił. Milito nie przeszedł testów, a Woodgate przeszedł? Niemożliwe :P

Nie sądzę, że nie otrzymał kredytu na transfer. Po prostu - odpuścił, zrezygnował. Skoro "kredyt" dostała Saragossa, to czemu nie najbardziej utytułowany klub z Półwyspu Iberyjskiego?

Eheheh, a tak a'propos Woodgate'a. Ostatnio czytałem (chyba w "Piłce Nożnej"), że internauci hiszpańscy wybrali go największym niewypałem transferowym w Primera Division, w ostatnim dziesięcioleciu. To mówi samo za siebie. :lol:

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14345
Rejestracja: ndz 30.04.2006 19:06
Reputacja: 781
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Kluchman » śr 08.08.2007 0:31

Czemu miałby nagle zrezygnować w momencie, kiedy zawodnik był już poddawany testom medycznym? Bez sensu. Dlaczego nie dostał kredytu? Proste - niespłacone długi. Milito nie był piłkarzem medialnym, żeby pomimo długów ktoś pokrył transfer. Real nadal nie spłacił jeszcze transferów Pereza.

cruel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5034
Rejestracja: ndz 18.09.2005 21:14
Reputacja: 114
Kontaktowanie:

Postautor: cruel » śr 08.08.2007 0:40

Mentor - akurat wypowiedz dot. Henry'ego glupia nie byla. Tak jak nie mozna mu odmowic klasy, i to swiatowej klasy, to faktem jest ze juz nie bedzie lepszy wraz z kolejnymi latami - po prostu. Co nie zmienia faktu, ze jest b. duzym wzmocniemiem.
A w kwestii mistrzostwa - gdyby nazwiska graly, to Brazylia na ostatnich MS powinna byla zdobyc mistrza gromiac wszystkich kolejno po sobie.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 14287
Rejestracja: pn 28.02.2005 13:15
Reputacja: 7

Postautor: Mentor » śr 08.08.2007 0:43

Myślę, że może grać nawet lepiej niż w Arsenalu z tego prostego względu, że osiągnął apogeum swoich umiejętności a grając w lepszym klubie być może jeszcze łatwiej będzie mu je wykorzystać. Przecież to nie jest tak, że zawodnik dochodząc do szczytu możliwości zaczyna już grać coraz gorzej. Teraz Henry może przez kilka sezonów grać na swoim świetnym poziomie :] Oczywiście malkontenci i niepoprawni marzyciele będą szukali innych opcji, ale tak jest zawsze.

Tak więc nie wiem dlaczego Henry w Barcelonie nie miałby grać przynajmniej tak dobrze jak grał w Arsenalu :]
Obrazek
Barca jest najpiękniejszą kobietą na świecie. Jednego dnia może być bardziej lub mniej wdzięczna, ale to wciąż ta sama kobieta i w tej kobiecie jesteśmy wszyscy do szaleństwa zakochani. - Joan Gaspart

cruel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5034
Rejestracja: ndz 18.09.2005 21:14
Reputacja: 114
Kontaktowanie:

Postautor: cruel » śr 08.08.2007 0:52

Nie bedzie gral lepiej z tej prostej przyczyny, ze ma 30 lat - a wymien mi chociaz kilku ofensywnych pilkarzy, ktorzy po przekroczeniu 30 roku zycia grali lepiej, niz przed 30. Mozliwe zas, ze poziom utrzyma - oczywiscie.
Ale piszesz o marzycielstwie - nie uwazasz za lekko optymistycznych pogladow, ze zawodnik po 30, zmieniajac lige, a co za tym idzie styl gry i zapewne role w zespole, bedzie gral rownie dobrze albo nawet lepiej, niz w poprzednim klubie? Bo dla mnie wlasnie to jest skrajnym optymizmem :) Fakt, ze RvN sie udalo - ale to bylo zaskoczenie nawet dla mnie.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 14287
Rejestracja: pn 28.02.2005 13:15
Reputacja: 7

Postautor: Mentor » śr 08.08.2007 0:59

Widzę, że zupełnie zignorowałeś to co napisałem o drużynie. Łatwiej się gra mając do dyspozycji lepszych partnerów. W Barcelonie będzie miał lepszych partnerów niż w Arsenalu, ale mniejsza o to.
cru pisze:Ale piszesz o marzycielstwie - nie uwazasz za lekko optymistycznych pogladow, ze zawodnik po 30, zmieniajac lige, a co za tym idzie styl gry i zapewne role w zespole, bedzie gral rownie dobrze albo nawet lepiej, niz w poprzednim klubie? Bo dla mnie wlasnie to jest skrajnym optymizmem

Nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy najpierw liczą świeczki na torcie a potem dopiero patrzą na klasę zawodnika. Nie ogarniam tego.
Zmienił ligę na bardziej techniczną. Bardziej pasującą do jego gry właśnie. Stylu gry swojego zmieniać nie musi bo pasuje IDEALNIE do Barcelony. Dlaczego więc ma grać gorzej niż w Arsenalu? Bo nagle po transferze stał się stary i umiejętności mu uciekają?
Myślę, że nie pomyliłbym się gdybym napisał, że 90% fanów piłki nożnej tworząc listę najlepszych napastników świata umieściłoby Francuza w pierwszej trójce :] Czy wobec tego (dodając też to co napisałem o stylu gry i drużynie w jakiej będzie grał) skrajnym optymizmem jest założenie, że będzie grał przynajmniej tak dobrze jak do tej pory? Czy naprawdę uważasz, ze bardziej prawdopodobne jest, ze będzie grał gorzej?

cru pisze:Fakt, ze RvN sie udalo - ale to bylo zaskoczenie nawet dla mnie.

Gdzie RvN a gdzie Henry. Zupełnie inni piłkarze.
Obrazek
Barca jest najpiękniejszą kobietą na świecie. Jednego dnia może być bardziej lub mniej wdzięczna, ale to wciąż ta sama kobieta i w tej kobiecie jesteśmy wszyscy do szaleństwa zakochani. - Joan Gaspart

Esparza
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 20
Rejestracja: wt 07.08.2007 23:05
Reputacja: 0

Postautor: Esparza » śr 08.08.2007 1:04

Mentor pisze:Dlaczego Łypiący Czyż nie po to został sprowadzony, aby załatać dziurę jaką stanowiła w ubiegłym sezonie pozycja defensywnego pomocnika?

Demetrio Albertiniego też tak sprowadzali. :)

Mentor pisze:A tak bardziej na serio to trudno sobie wyobrażać, aby Henry w trakcie dwóch czy trzech sezonów przestał nagle dawać radę. Nie ta klasa.

Wiecznie młody nie będzie. Tak jak już mówiłem - Henry praktycznie przez cały sezon leczył kontuzję i musi mieć pewne zaległości w treningach, brak mu odpowiedniej kondycji. Nie wiadomo, jak to się potoczy dalej. Znam kilku naprawdę niezłych grajków, którzy dzięki jednej, głupiej kontuzji konczyli swoje kariery, znam takich, którzy nie powracali do formy. Może to i w pewnym sensie czarne myśli, ale realne... :)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 14287
Rejestracja: pn 28.02.2005 13:15
Reputacja: 7

Postautor: Mentor » śr 08.08.2007 1:10

Esparza pisze:Demetrio Albertiniego też tak sprowadzali.

:zgon:
Jeżeli naprawdę uważasz, że transfery Albertiniego i Toure są do siebie podobne to nie mam więcej pytań.
Esparza pisze:Wiecznie młody nie będzie.

Nie chodzi o to, aby był młody. Chodzi o to, aby grał tak jak do tej pory, czyli zajebiście. Umiejętności nie traci się ot tak jak na pstryknięcie palcem kibica Realu.

Esparza pisze:Henry praktycznie przez cały sezon leczył kontuzję i musi mieć pewne zaległości w treningach, brak mu odpowiedniej kondycji.

To prawda. Prace nad odbudową kondycji trwają. W Barcelonie ma kto grać nawet jak nie ma Henry'ego w optymalnej formie :]
Ostatnio zmieniony śr 08.08.2007 1:20 przez Mentor, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek
Barca jest najpiękniejszą kobietą na świecie. Jednego dnia może być bardziej lub mniej wdzięczna, ale to wciąż ta sama kobieta i w tej kobiecie jesteśmy wszyscy do szaleństwa zakochani. - Joan Gaspart

Awatar użytkownika
Bask
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1079
Rejestracja: wt 17.04.2007 1:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Euskal Herria
Kontaktowanie:

Postautor: Bask » śr 08.08.2007 1:16

Esparza pisze:ale realne...

Rzeczywiście REALne :lol: :lol:
Esparza pisze:znam takich, którzy nie powracali do formy

Marek Citko :?:
Esparza pisze:Demetrio Albertiniego

Barcelona wtedy miała wiele kontuzji. Demetrio był pozyskany bez sumy odstępnego. Albertini miał być rozwiązaniem tylko "na krótką metę". Transfer Albertiniego = Transfer Toure :?:
Esparza pisze:Może to i w pewnym sensie czarne myśli

Czarne jak skóra Toure, a moje myśli są białe jak skóra Iniesty :]

cruel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5034
Rejestracja: ndz 18.09.2005 21:14
Reputacja: 114
Kontaktowanie:

Postautor: cruel » śr 08.08.2007 7:24

Mentor - jasne, ze zmienil druzyne na lepsza. I nie pisze, ze bedzie gorszy bo zmienil team na gorszy - ale zmienil team na inny od Arsenalu, gdzie byl kapitanem, motorem napedowym i jednym z najwazniejszych ogniw. Zauwaz, ze w reprezentacji Francji mimo swojego geniuszu Henry nie bryluje tak jak w Arsenalu - a partnerow ma/mial przeciez lepszych. Podobna sytuacja w reprezentacjach odpowiednio Anglii i Brazylii: Gerrard/Lampard, bedacy w swoich zespolach nr1, w reprezentacji po prostu... bladna. Analogicznie R10 i Kaka, ta sama sytuacja.
Dlaczego wiec, wymieniona przeze mnie czworka znakomitych pilkarzy, grajaca poza 'macierzystym' klubem nie gra tego co od nich oczekujemy - a Thierry, zmieniajac swoj klub po 8 latach, za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki ma zaczac grac lepiej niz gral?

No i nie bylbym soba ( :lol: ) gdybym nie dodal, ze: gdyby wszyscy gracze klasy swiatowej, ktorzy wzmacniali Real w ciagu ostatnich lat, grali po transferze to, co reprezentowali w swoich poprzednich klubach - to stopien frustracji posrod kibicow Blancos osiagnalby w chwili obecnej zadziwiajaco niskie rejony. Ale, jako ze to jest Real i tam wszyscy sie marnuja i ida na emerutyre, a rozmawiamy o Barcelonie, to nie uznajemy tego za argument ;]

Awatar użytkownika
fieldy
One Arsene Wenger
One Arsene Wenger
Posty: 37780
Rejestracja: pn 11.04.2005 18:13
Reputacja: 1771

Postautor: fieldy » śr 08.08.2007 8:27

Esparza pisze:Tak jak już mówiłem - Henry praktycznie przez cały sezon leczył kontuzję

Henry pół sezonu się leczył - nie cały. To dość spora róznica.
Zagral 24 mecze w wyjściowym składzie, w których strzelił 12 goli. Nie pisze już o meczach, w których wchodził z ławki [bo te na palcach jednej ręki możnaby policzyć]
Dlaczego ma mieć zaległosci ?
Chyba już trenuje normalnie ...

cru pisze:Zauwaz, ze w reprezentacji Francji mimo swojego geniuszu Henry nie bryluje tak jak w Arsenalu - a partnerow ma/mial przeciez lepszych. Podobna sytuacja w reprezentacjach odpowiednio Anglii i Brazylii: Gerrard/Lampard, bedacy w swoich zespolach nr1, w reprezentacji po prostu... bladna. Analogicznie R10 i Kaka, ta sama sytuacja.

nie uważasz, że gra w reprezentacji, różni się dość sporo od gry w klubie [gdzie co dzień trenuje, przyjezdza, przesiaduje etc.]
Tak piszesz, jakby Titi był jakimś niedoświadczonym młokosem, który przejdzie do silnej ligi i nie będzie potrafił sie zaaklimatyzować. To już nie ten gracz co kiedyś, gdy przychodził do Juve. To aktualnie jeden z najlepszych graczy świata. Już znalazł wspólny język z piłkarzami Barcy, co widać na treningach :P Poziomem gry, też raczej odstawał nie będzie.
W anglii zdobył kilka razy króla strzelców, strzelał jak na zawołanie. Poszedł do innej ligi, ale tam sie gra bardziej technicznie. Wiec będzie mu jeszcze łatwiej.

Awatar użytkownika
RóżA
Kapitan
Kapitan
Posty: 3225
Rejestracja: śr 30.03.2005 13:58
Reputacja: 0
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia
Kontaktowanie:

Postautor: RóżA » śr 08.08.2007 12:16

Ogólnie rzecz biorąc to w prawie wszystkim zgadzam się z Mentorem, no właśnie, prawie...
Mentor pisze:Zmienił ligę na bardziej techniczną. Bardziej pasującą do jego gry właśnie.

Zer stwierdzeniem, że Primiera Division bardziej pasuje do stylu gry Thierry'ego bym się powstrzymał :] . Owszem, Francuz pod względem wyszkolenia technicznego pasuje idealnie do hiszpańskiego stylu gry, ale czy tak samo sprawy się mają w przypadku konstruowania akcji :roll: . Henry bardzo często zdobywał bramki w Premiership poprzez 'czajenie się' na granicy spalonego niemalże na równi z dość wysoko ustawioną linią obrony rywali (większość angielskich zespołów podczas akcji ofensywnych bardzo wysoko przesuwa swoją linię defensywną) po czym po otrzymaniu długiego podania mógł w pełni wykorzystać swoją szybkość. I tak zazwyczaj grał Arsenal (a z czasem nawet reprezentacja Francji próbowała przestawić się na właśnie taki styl gry, niestety z marnych skutkiem). I w mojej opinii właśnie taki styl gry najlepiej odpowiadał Henry'emu.

Od razu zaznaczam, że w żadnym wypadku nie twierdzę, że Daniel ( :P ) nie sprawdzi się w nieco innej koncepcji gry :wink: . Być może taki a nie inny styl gry sprawdzi się nawet lepiej niż ten, który jest (a właściwie to był) grany w Arsenalu.
Obrazek
Obrazek


Wróć do „Hiszpania”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości