Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Wszystko o piłce w Hiszpanii - Zawodnicy, Kluby, Reprezentacja, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia związane z piłką.

Moderatorzy: petru, maciek_88, Dr.Football1, piotrcies, maestro, Cris7, fieldy

Czy Cristiano Ronaldo powinien zostać w tym okienku sprzedany przez Real Madryt?

Tak, zdecydowanie.
8
23%
Nie.
8
23%
Tak ale tylko za cenę >100 milionów.
6
17%
Tak ale tylko jak za niego do Madrytu trafi ktoś z dwójki Neymar/Mbappe.
13
37%
 
Liczba głosów: 35

Awatar użytkownika
moody90
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2269
Rejestracja: sob 03.09.2011 12:06
Reputacja: 446

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: moody90 » sob 13.01.2018 18:20

przeproscie HMK-a wszyscy, co mieli z niego beke, jak jechal po BBC i zizou po dublecie w zeszlym sezonie. wizjoner :P

Awatar użytkownika
sickstick
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9338
Rejestracja: sob 07.01.2012 19:07
Reputacja: 1545

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: sickstick » sob 13.01.2018 18:25

Zwracam honor :rydzyk: #zizouout

Awatar użytkownika
BeBaD
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1706
Rejestracja: wt 06.07.2010 22:19
Reputacja: 221

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: BeBaD » sob 13.01.2018 18:28

szefu91 pisze:Source of the post Ronaldo ma jakieś 4% skuteczności (conversion rate) w La Lidze.


serio?

Awatar użytkownika
svnchez
Skład B
Skład B
Posty: 138
Rejestracja: wt 29.08.2017 17:25
Reputacja: 38

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: svnchez » sob 13.01.2018 19:20

BBC to zakała Realu od ponad roku i kontuzja Bale'a to najlepsze co się mogło tej drużynie przydarzyć pod koniec tamtego sezonu. Te dziury w środku pamięta się do dziś.

Mecz z Villarrealem pokazał, że Zidane ma rację tylko w jednym aspekcie - transferów zimowych. W tej chwili nie ma to sensu. Problemem nie jest brak mocy w kadrze, bo przecież nie trzeba jej wzmacniać żeby wygrać z Gironą, Levante czy Villarrealem, tylko ewidentny problem ze strony sztabu. Prawie żaden piłkarz nie jest w formie, czy to z podstawowego składu, czy to z "Realu B", więc rotacje też nie do końca by wiele dały. Nawet chwalony przez wszystkich Lucas jest raczej piłkarzem, który na pewnym poziomie dostosowuje się do poziomu gry drużyny - jak idzie to idzie, ale samemu nic specjalnego nie wymyśli. Cenne uzupełnienie składu, ale nie ktoś, kto da drużynie sygnał i pociągnie do przebudzenia. Marcelo ponownie daje ciała i ostatnio jest tak słaby, że nie wiem czy nie lepiej byłoby już wystawić równie słabego Theo, albo przesunąć na lewą stronę Nacho, a w środku grać Vallejo, który wygląda całkiem nieźle.

Druga sprawa to organizacja gry. Real nie wygląda na drużynę, która pracowała nad rozpracowaniem rywala, tylko za każdym razem chce grać to samo, tak samo bezużytecznie. Najlepszy przykład na różnicę pomiędzy poukładaniem zespołów był dzisiaj w okolicy gola. Wyglądało to tak:
Faza pierwsza: Real wychodzi z własnej połowy, Villarreal mocno naciska pressingiem z przewagą liczebną - pełno żółtych koszulek, jednak Real spokojnie z tego wychodzi i robi akcję, po której ma rzut rożny
Faza druga: W polu karnym ponownie pełno żółtych koszulek - bodaj cała dziesiątka, przy 6-7(?) białych i kilku cofniętych; z rogu oczywiście nic nie wychodzi
Faza trzecia: Kontra, gdzie cofnięci biali zostają oklepani jak dzieci, Marcelo wraca jakby mu się nie chciało, pada gol.

Wiecznie ich było więcej, a nawet gdy nie mieli tej przewagi, potrafili skonstruować bramkową akcję. Przez cały mecz bardzo mądrze się ustawiali i praktycznie uniemożliwiali Realowi stworzenie jakiejkolwiek sensownej akcji.

Oczywiście można mówić o Asenjo, nieuznanym (niesłusznie chyba) golu i niepodyktowanym karnym, ale ile można? Wiecznie coś?

W tej chwili Real jest dziewiątą drużyną w tabeli pod względem meczów u siebie i ósmą na wyjeździe, co w sumie przekłada się na czwarte miejsce w lidze. Ta drużyna powinna walczyć o mistrzostwo, a jeśli nie, to jest mi zupełnie obojętne które miejsce zajmą - 2,3 czy 4. Byle premiowane awansem do Ligi Mistrzów.

Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8692
Rejestracja: pt 15.04.2005 13:51
Reputacja: 198

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: Kamil232 » sob 13.01.2018 19:26

Serio chcecie wywalić gościa co w dwa lata zdobył Mistrza i dwie Ligi Mistrzów?

Co może innego zrobić niż teraz bronić swoich piłkarzy?

Sprawa została zrypana w lato.

Pewnie Zizou miał w tym udział. Ale kto nie popełnia błędów.

Chyba zasłużył na to sukcesami aby dać mu je naprawić?
Obrazek

Awatar użytkownika
HMK
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7705
Rejestracja: ndz 20.10.2013 20:03
Reputacja: 982
Lokalizacja: Kraków

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: HMK » sob 13.01.2018 19:40

Ale on nie potrafi ich naprawić. W tym jest problem.
Do zwolnienia.
piotrcies pisze:Source of the post Ale debil ze mnie xd

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7217
Rejestracja: wt 01.06.2004 10:04
Reputacja: 378

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: kaczy » sob 13.01.2018 19:43

Największy kryzys formy od początku pracy. Jeszcze takiej presji w Madrycie na Zidane nie wywierano.
Jest sztuką natchnąć na nowo zespół, który zaprzepaścił szanse na ligowy tytuł. Jest kryzys, a my nie czekamy na żadnego zawodnika bo wszyscy względnie zdrowi. Może Karim Benzema wróci w wielkim stylu przejmując na siebie liczby, osiągi i rolę jakie prezentuje Lewandowski w Bayernie.
Jedyna opcja to z impetem wjechać w rozgrywki pucharowe. Nie najmocniejszy rywal w CdR i ponad miesiąc czasu do starcia z PSG, daje czas i pozwala mieć nadzieję na wielki comeback. Ostatni taki był za Capello. Tylko wtedy liczyliśmy się w odwrotnych rozgrywkach.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14290
Rejestracja: ndz 30.04.2006 19:06
Reputacja: 748
Lokalizacja: Poznań

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: Kluchman » sob 13.01.2018 19:50

Kamil232,

On nie próbuje niczego naprawiać. Nie próbuje w żaden sposób. Real od początku sezonu niemal cały czas gra jednym schematem i jednym (w przybliżeniu) składem. Można dawać szanse komuś, kto ma inne wytłumaczenia niż "mieliśmy pecha", "piłka nie chciała wpaść do bramki", "niczego nie trzeba zmieniać". Nie widać żadnych działań, by poprawić sytuację, nie widać żadnego pomysłu na drużynę, nie widać żadnej pogłębionej analizy i wyciągania wniosków. Nie widać żadnego próbowania nowych rozwiązań. W nieskończoność popełnia te same błędy.

Mógłby sobie gadać te swoje bzdury na konferencjach, gdyby w rzeczywistości robił coś innego niż stanie w miejscu od czterech miesięcy i twierdzenie, że czarne jest białe. Zachowując się jak dotychczas tylko wkurza miliony ludzi. Ile dzisiaj było dośrodkowań w pole karne? 50? 60? 80? Nie ma schematów. Jest improwizacja i dzida w pole karne. Czasami, jak dzisiaj, wygląda to nieco lepiej, ale wniosek się nie zmienia: Real nie ma pomysłu na grę.

"Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów". Prawdopodobnie niesłusznie przypisuje się te słowa Albertowi Einsteinowi, ale trafiają w sedno obecnej sytuacji w Realu Madryt.

Niedługo klub może się znaleźć poza miejscami gwarantującymi grę w przyszłorocznej Lidze Mistrzów. Jak już pisałem, trenera trzeba zmienić latem, bo będa lepsze nazwiska do wzięcia, ale szczerze? Pomyślałbym nad jakimś strażakiem do maja. Zidane przyszedł w podobnych, choć tak naprawdę dużo lepszych od obecnych, okolicznościach. To właśnie te sukcesy i tylko one wciąż trzymają go na stanowisku. Można liczyć, że w Lidze Mistrzów będzie lepiej, ale niewiele za tym obecnie przemawia.

Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8692
Rejestracja: pt 15.04.2005 13:51
Reputacja: 198

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: Kamil232 » sob 13.01.2018 20:03

Wiesz jak na razie to co robił zamieniało się w złoto.

Nie dziwię mu się że po paru niepowodzeniach próbuje tego samego. Skoro do tej pory przez dwa lata Ci to zarlo to sobie myślisz że są inne powody czemu przestało.

Ale prędzej czy później jak się nie poprawi dojdzie że coś trzeba zmienić.

Pytanie jest czy będzie potrafił to zrobić. To cecha największych trenerów.

W każdym razie no sukcesami poprzednich lat zasłużył co najmniej do dwumeczu z PSG na zaufanie.

W normalnym klubie to nawet na kolejny sezon pomimo ewentualnej porażki z PSG. Ale rozumiem że to jest Madryt i jak z PSG odpadnie pewnie poleci.
Obrazek

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14290
Rejestracja: ndz 30.04.2006 19:06
Reputacja: 748
Lokalizacja: Poznań

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: Kluchman » sob 13.01.2018 20:26

Kamil232 pisze:Source of the post Wiesz jak na razie to co robił zamieniało się w złoto.

Nie dziwię mu się że po paru niepowodzeniach próbuje tego samego. Skoro do tej pory przez dwa lata Ci to zarlo to sobie myślisz że są inne powody czemu przestało.

Wiesz, rzecz w tym, że to co przynosiło mu sukcesy, to coś zupełnie innego, niż to co stosuje obecnie. Wtedy też miał swój "pierwszy" skład, ale ogólnie bardzo często go zmieniał z meczu na mecz, zmieniał ustawienie, taktykę itp. Dziennikarzom raczej rzadko udawało się odgadnąć przed meczem jedenastkę Realu Madryt. Obecnie cudem jest jeśli nie odgadną co najmniej 10 nazwisk, a zazwyczaj (jak dzisiaj) odgadują wszystkie. Dziecko by odgadło, jak wyjdzie Real na dzisiejszy mecz i na mecz z Celtą sprzed tygodnia (z wyjątkiem małej wątpliwości na prawej obronie, bo Carvajal był zawieszony). Kiedyś potrafił zaskakiwać. Dziś jest przewidywalny do bólu i trudno się dziwić, że rywale to wykorzystują. Ogólnie debata jest dość głośna i wiele osób próbuje w dobrej wierze podpowiedzieć, co trzeba zmienić. Jednak w odpowiedzi słyszą tylko, że "trzeba się starać tego nie słuchać". Jak zamykasz się na kibiców i nie ufasz połowie swoich zawodników, to jesteś na bardzo złej drodze. Zidane nie jest już trenerem. Jego relacje z pewną grubą zawodników stały się bardziej koleżeńskie niż menedżerskie.

Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8692
Rejestracja: pt 15.04.2005 13:51
Reputacja: 198

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: Kamil232 » sob 13.01.2018 20:40

No popełnił błąd że rozsprzedal sobie ławkę i teraz nie ma kim rotować.

To nie ma dyskusji że błędy byly.

I pewnie jeszcze inne które lepiej wiecie ode mnie.

Mi się tylko wydaje ze swoimi sukcesami zasłużył na co najmniej zaufanie do PSG jeśli nie więcej.

Ale zrobicie co chcecie. Wywalcie jak chcecie. Sympatyzowalem z Realem jak United nie było w czołówce. Teraz jak jesteśmy to wolę Real Beniteza niż Zizou :wink:
Obrazek

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 8567
Rejestracja: pn 16.05.2005 22:28
Reputacja: 326
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: Bienias » sob 13.01.2018 20:47

Mega ciekawe zapowiada się pojedynek z PSG. Obecna forma Realu wskazuje, że szejki powinni gładko awansować. Real już chyba wszystko co najlepsze zostawi na LM jak za pierwszego sezonu Zidana.

Pytanie jest czy będzie potrafił to zrobić. To cecha największych trenerów.


Może zaryzykuje tezę, ale uważam że Zidane jest tylko dobrym trenerem. On bardziej mi pasuje na selekcjonera. Real za jego czasów nie grał jakiegoś wielkiego futbolu.

W normalnym klubie to nawet na kolejny sezon pomimo ewentualnej porażki z PSG. Ale rozumiem że to jest Madryt i jak z PSG odpadnie pewnie poleci.


To by źle świadczyło o Perezie. Co by nie mówić to jest trener, który obronił LM. Jeżeli ma pomysł na nowy Real i bez sentymentów odświeży skład to powinien w następnym sezonie dostać swoją szansę.

Bernabeu
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 775
Rejestracja: wt 25.07.2017 15:27
Reputacja: 280

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: Bernabeu » sob 13.01.2018 21:29

Nie rozumiem głosów o zaufaniu dla Zidane'a. Przejawem zaufania jest, że gdyby nie jego sukcesy, to on z klubem już by się pożegnał, bo Real gra nawet słabiej niż grał za czasów Beniteza. Ostatni raz Real miał tak mało punktów po 18 kolejkach w sezonie ... 2005/06, gorszy początek sezonu to chyba w ostatniej dekadzie tylko drugi sezon Schustera. 32 punkty w 18 meczach, 16 pkt straty do Barcelony, czwarte miejsce. Pogrom, nawet Benitez miał 37 punktów chyba.

Jeżeli odpadnie z PSG, absolutnie nie wyobrażam sobie jego pozostania w klubie na następny sezon. Bądźmy realistami, tutaj nie ma opcji na gruntowną przebudowę u trenera, który pół roku ufa tym samym postaciom, a które - co najważniejsze - rozczarowują. Ktoś myśli, że lekką ręką Zidane pożegna Benzemę? Ronaldo...?

Najlepsze, że Zidane - jak pisze Kluchman - działa przeciwnie do tamtego sezonu. I o ile broniłem go do tego roku, tak trudno teraz się nie
zastanawiać na ile w tym było ... przypadku.

I miejcie na uwadze, że czasy się zmieniły. Topowe kluby dominują kadrowo i finansowo jak chcą, Zidane miał rok temu najlepszą kadrę w Europie - osłabił ją na własne życzenie, jednak wciąż jest potężna. Tutaj sezon kiepskiej gry na wszystkich frontach (biorąc pod uwagę brak wyniku w LM) jest po prostu nie do obrony. To nie jest tak jak 15 lat temu, że po dwóch-trzech latach wielkiego grania musiał przyjść kryzysowy sezon - Real sprzedał rezerwowych (!) do City, Bayernu czy Chelsea, i miał środki do tego, żeby się wzmocnić w dowolnym kierunku. Tak jak pisałem - trzeci na swojej pozycji w Madrycie Mariano poszedł do mocnej ligi francuskiej i wymiata, Morata poszedł do Chelsea (a więc topowego klubu) i jest najlepszym strzelcem. Ale nawet bez transferów powinien grać trzy poziomy wyżej, niż to, co pokazuje teraz. Jeżeli nie jest to winą trenera, to kogo?

Przyszedł Pellegrini, dostał nowy skład, i o ile kompromitował się w pucharach, tak w lidze grał naprawdę dobrze, ale miał pecha, bo dostal Barcelonę Pepa (rekord punktowy wicemistrza) Przyszedł Mourinho i ustabilizował klub w europejskich pucharach po latach wpadek, a do tego dołożył tytuł w lidze. Przyszedł Carlo i wywalczył Decimę. Przyszedł Zidane i zagwarantował stabilność, jakiej, co by nie mówić, na przestrzeni dwóch sezonów pod względem wyników nie było od dawna. Za każdym razem były mniejsze lub większe wątpliwości czy zmienić trenera, i tylko Benitez - ale nie dlatego, że trzeba było zostawić Carlo, a dlatego, że po prostu się nie nadawał - był błędem. Nowy trener (poza Rafą) dokładał za każdym razem coś od siebie, więc w ostatnich latach w Madrycie zmiany trenera popłacają, i mam nadzieję, że tak samo będzie teraz.

Pytanie brzmi, jakiego topowego trenera można byłoby namówić na pracę w Madrycie?

Awatar użytkownika
HMK
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7705
Rejestracja: ndz 20.10.2013 20:03
Reputacja: 982
Lokalizacja: Kraków

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: HMK » sob 13.01.2018 21:38

Bienias pisze:Source of the post ale uważam że Zidane jest tylko dobrym trenerem

Mam podobne zdanie.
Zarzutów do Zidane'a jest wiele.
1. Kolesiostwo - po Mourinho postawiono na dobrego wujka Ancelottiego, Carlo (ale o nim więcej później) poleciał, Perez wpadł na pomysł z Benitezem (do dziś nie ogarniam czym wtedy sugerował się księgowy), po czym zatrudniono Zidane'a co na starcie dawało świetne rezultaty. W końcu Francuz zażegnał konflikty w szatni, piłkarze znowu stali się jednością. Nie można mu odmówić, że w tamtym gorącym dla Realu okresie Zizou ugasił pożar, ale to co wtedy uratowało Madryt teraz ciągnie ten klub ku dołowi. Już w poprzednim sezonie Morata zaczął się irytować, ponieważ Zidane wolał stawiać na swojego dobrego kumpla Karima kosztem lepiej grającego Alvaro. W tym sezonie Zidane osiągnął już szczyt głupoty swoich decyzji na płaszczyźnie osobistych sympatii. Benzema gra od deski do deski (Mayoral, który ma 3 razy mniej minut ma tyle samo goli we wszystkich rozgrywkach), fatalny Ronaldo gra od deski do deski. Kroos, który powinien usiąść też gra wszystko jak leci.
2. Styl gry - ten klub od pierwszej połowy 14/15 nie ma absolutnie żadnego stylu. To wtedy kiedy Carlo przywrócił BBC po powrocie Bale'a zaczęła się gra na wrzutki, która trwa do dziś. Co prawda dzięki wejściu Isco i przejściu na 4-3-1-2 zespół zyskał nieco świeżości, ale obecnie poza paroma wyjątkami nadal mamy grę do boku (głównie na beznadziejnego Marcelo) i dziesiątki wrzutek na mecz, z których i tak nic nie wynika.
3. Fatalne okienko - ale o tym pisałem i pisano już wielokrotnie.
4. Cristiano Ronaldo - tak, on też jest problemem. Nie można deprecjonować wyników Cristiano, wiosną to on pociągnął nas do wygrania LM za co szacunek, ale nie może być tak, że klub, który celuje co rok w LM i ligę jest uzależniony od piłkarza, który formę widzi raz na trzy miesiące. Piłkarz, któremu płacona jest gigantyczna pensja. Jeżeli w lecie dojdzie do rewolucji Ronaldo MUSI być jedną z jej ofiar, bo nie przyjmuję do siebie opcji, w której Portugalczyk zostaje w klubie na 18/19. Problemem będzie ten kto się na niego skusi. Jak ktoś ma ochotę krytykować moje zdanie proszę bardzo. To samo niektórzy pisali rok temu, gdy najeżdżałem na "świetnego trenera Zidane'a".
Przejdę do kwestii Carlo, o której wspominałem na początku. Ancelotti leciał po odpadnięciu w półfinale LM i lidze przegranej bodajże o 2 (lub 4) punkty. Zidane (jak Barca by jutro wygrała) będzie miał 19 punktów straty do Dumy Katalonii. To jest Waszym zdaniem trenerem, który powinien dostać kolejny sezon. [k****], 19 punktów straty w połowie sezonu. Mourinho miał statystycznie lepsze wyniki w 12/13.
Jakieś dwa lata temu pisałem, że Ronaldo prędzej czy później stanie się balastem jak Casillas. Wtedy sama krytyka, że jak to tak nie szanuję legendy. To jak? Na początku 2018 Cristiano nie przeszkadza absolutnie w żadnym meczu, jest użytecznym zawodnikiem co mecz i mozna na niego zawsze liczyć?
Zapierałem się rok temu, że kiedyś Zidane'owi szczęście się skończy. Że nie można każdego meczu wygrywać 2:1, 3:2. Że nie wszystko da się uratować go główce Ramosa w 90 minucie. Mamy obecnie obraz tego jakim trenerem jest Zidane, kiedy brakuje szczęścia. Cały poprzedni sezon o tym pisałem. Wyniki były, ale było to "więcej szczęścia niż rozumu".Teraz gdy szczęścia brakuje mamy obraz marności. Dalej brniemy w gadkę, że wszystko jest w porządku?
Co do nowego trenera to, mimo że uwielbiam Conte chyba wolałbym Pochettino.
Jednego jestem pewien, Zidane musi polecieć. Jak nie w poniedziałek, jak nie po PSG to po sezonie.
piotrcies pisze:Source of the post Ale debil ze mnie xd

Awatar użytkownika
czarny samael
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5074
Rejestracja: ndz 30.03.2008 16:33
Reputacja: 356
Lokalizacja: Toruń

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: czarny samael » sob 13.01.2018 21:39

svnchez pisze:Source of the post Problemem nie jest brak mocy w kadrze, bo przecież nie trzeba jej wzmacniać żeby wygrać z Gironą, Levante czy Villarrealem,

To jest błędne myślenie.

Czym silniejsza kadra, tym mniejsze prawdopodobieństwo wtopienia. Gdyby sama silniejsza kadra "miała wystarczyć" na takie mecze, to każdy mistrz na koniec roku musiałby mieć 100% zwycięstw z zespołami poniżej 4. miejsca.

Tak nie jest.

Jak masz ekipę jak Real w zeszłym roku, to rośnie szansa, że ktoś w końcu wtoczy tę piłkę do bramki. Jeśli masz o tyle słabszą o ile teraz ma Real, to tego wtoczenia już nie ma.

Możesz też spojrzeć na różnicę między City 2016/17, a City teraz.
Obrazek


Wróć do „Hiszpania”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości