Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Wszystko o piłce w Hiszpanii - Zawodnicy, Kluby, Reprezentacja, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia związane z piłką.

Moderatorzy: petru, maciek_88, Dr.Football1, Cris7, maestro, piotrcies, fieldy

Priorytetem na najbliższe okienko transferowe powinien być:

De Gea
5
14%
Pogba
1
3%
Kante
4
11%
zatrzymanie Moraty
8
22%
klasowy napastnik
14
38%
ktoś inny
5
14%
 
Liczba głosów: 37

Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8480
Rejestracja: pt 15.04.2005 13:51
Reputacja: 159

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: Kamil232 » sob 13.01.2018 19:26

Serio chcecie wywalić gościa co w dwa lata zdobył Mistrza i dwie Ligi Mistrzów?

Co może innego zrobić niż teraz bronić swoich piłkarzy?

Sprawa została zrypana w lato.

Pewnie Zizou miał w tym udział. Ale kto nie popełnia błędów.

Chyba zasłużył na to sukcesami aby dać mu je naprawić?
Obrazek

Awatar użytkownika
HMK
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7107
Rejestracja: ndz 20.10.2013 20:03
Reputacja: 762
Lokalizacja: Kutaisi, Gruzja

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: HMK » sob 13.01.2018 19:40

Ale on nie potrafi ich naprawić. W tym jest problem.
Do zwolnienia.
Obrazek

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7011
Rejestracja: wt 01.06.2004 10:04
Reputacja: 277

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: kaczy » sob 13.01.2018 19:43

Największy kryzys formy od początku pracy. Jeszcze takiej presji w Madrycie na Zidane nie wywierano.
Jest sztuką natchnąć na nowo zespół, który zaprzepaścił szanse na ligowy tytuł. Jest kryzys, a my nie czekamy na żadnego zawodnika bo wszyscy względnie zdrowi. Może Karim Benzema wróci w wielkim stylu przejmując na siebie liczby, osiągi i rolę jakie prezentuje Lewandowski w Bayernie.
Jedyna opcja to z impetem wjechać w rozgrywki pucharowe. Nie najmocniejszy rywal w CdR i ponad miesiąc czasu do starcia z PSG, daje czas i pozwala mieć nadzieję na wielki comeback. Ostatni taki był za Capello. Tylko wtedy liczyliśmy się w odwrotnych rozgrywkach.

Awatar użytkownika
Kluchman
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 13618
Rejestracja: ndz 30.04.2006 19:06
Reputacja: 486
Lokalizacja: Poznań

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: Kluchman » sob 13.01.2018 19:50

Kamil232,

On nie próbuje niczego naprawiać. Nie próbuje w żaden sposób. Real od początku sezonu niemal cały czas gra jednym schematem i jednym (w przybliżeniu) składem. Można dawać szanse komuś, kto ma inne wytłumaczenia niż "mieliśmy pecha", "piłka nie chciała wpaść do bramki", "niczego nie trzeba zmieniać". Nie widać żadnych działań, by poprawić sytuację, nie widać żadnego pomysłu na drużynę, nie widać żadnej pogłębionej analizy i wyciągania wniosków. Nie widać żadnego próbowania nowych rozwiązań. W nieskończoność popełnia te same błędy.

Mógłby sobie gadać te swoje bzdury na konferencjach, gdyby w rzeczywistości robił coś innego niż stanie w miejscu od czterech miesięcy i twierdzenie, że czarne jest białe. Zachowując się jak dotychczas tylko wkurza miliony ludzi. Ile dzisiaj było dośrodkowań w pole karne? 50? 60? 80? Nie ma schematów. Jest improwizacja i dzida w pole karne. Czasami, jak dzisiaj, wygląda to nieco lepiej, ale wniosek się nie zmienia: Real nie ma pomysłu na grę.

"Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów". Prawdopodobnie niesłusznie przypisuje się te słowa Albertowi Einsteinowi, ale trafiają w sedno obecnej sytuacji w Realu Madryt.

Niedługo klub może się znaleźć poza miejscami gwarantującymi grę w przyszłorocznej Lidze Mistrzów. Jak już pisałem, trenera trzeba zmienić latem, bo będa lepsze nazwiska do wzięcia, ale szczerze? Pomyślałbym nad jakimś strażakiem do maja. Zidane przyszedł w podobnych, choć tak naprawdę dużo lepszych od obecnych, okolicznościach. To właśnie te sukcesy i tylko one wciąż trzymają go na stanowisku. Można liczyć, że w Lidze Mistrzów będzie lepiej, ale niewiele za tym obecnie przemawia.

Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8480
Rejestracja: pt 15.04.2005 13:51
Reputacja: 159

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: Kamil232 » sob 13.01.2018 20:03

Wiesz jak na razie to co robił zamieniało się w złoto.

Nie dziwię mu się że po paru niepowodzeniach próbuje tego samego. Skoro do tej pory przez dwa lata Ci to zarlo to sobie myślisz że są inne powody czemu przestało.

Ale prędzej czy później jak się nie poprawi dojdzie że coś trzeba zmienić.

Pytanie jest czy będzie potrafił to zrobić. To cecha największych trenerów.

W każdym razie no sukcesami poprzednich lat zasłużył co najmniej do dwumeczu z PSG na zaufanie.

W normalnym klubie to nawet na kolejny sezon pomimo ewentualnej porażki z PSG. Ale rozumiem że to jest Madryt i jak z PSG odpadnie pewnie poleci.
Obrazek

Awatar użytkownika
Kluchman
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 13618
Rejestracja: ndz 30.04.2006 19:06
Reputacja: 486
Lokalizacja: Poznań

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: Kluchman » sob 13.01.2018 20:26

Kamil232 pisze:Source of the post Wiesz jak na razie to co robił zamieniało się w złoto.

Nie dziwię mu się że po paru niepowodzeniach próbuje tego samego. Skoro do tej pory przez dwa lata Ci to zarlo to sobie myślisz że są inne powody czemu przestało.

Wiesz, rzecz w tym, że to co przynosiło mu sukcesy, to coś zupełnie innego, niż to co stosuje obecnie. Wtedy też miał swój "pierwszy" skład, ale ogólnie bardzo często go zmieniał z meczu na mecz, zmieniał ustawienie, taktykę itp. Dziennikarzom raczej rzadko udawało się odgadnąć przed meczem jedenastkę Realu Madryt. Obecnie cudem jest jeśli nie odgadną co najmniej 10 nazwisk, a zazwyczaj (jak dzisiaj) odgadują wszystkie. Dziecko by odgadło, jak wyjdzie Real na dzisiejszy mecz i na mecz z Celtą sprzed tygodnia (z wyjątkiem małej wątpliwości na prawej obronie, bo Carvajal był zawieszony). Kiedyś potrafił zaskakiwać. Dziś jest przewidywalny do bólu i trudno się dziwić, że rywale to wykorzystują. Ogólnie debata jest dość głośna i wiele osób próbuje w dobrej wierze podpowiedzieć, co trzeba zmienić. Jednak w odpowiedzi słyszą tylko, że "trzeba się starać tego nie słuchać". Jak zamykasz się na kibiców i nie ufasz połowie swoich zawodników, to jesteś na bardzo złej drodze. Zidane nie jest już trenerem. Jego relacje z pewną grubą zawodników stały się bardziej koleżeńskie niż menedżerskie.

Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8480
Rejestracja: pt 15.04.2005 13:51
Reputacja: 159

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: Kamil232 » sob 13.01.2018 20:40

No popełnił błąd że rozsprzedal sobie ławkę i teraz nie ma kim rotować.

To nie ma dyskusji że błędy byly.

I pewnie jeszcze inne które lepiej wiecie ode mnie.

Mi się tylko wydaje ze swoimi sukcesami zasłużył na co najmniej zaufanie do PSG jeśli nie więcej.

Ale zrobicie co chcecie. Wywalcie jak chcecie. Sympatyzowalem z Realem jak United nie było w czołówce. Teraz jak jesteśmy to wolę Real Beniteza niż Zizou :wink:
Obrazek

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 8368
Rejestracja: pn 16.05.2005 22:28
Reputacja: 277
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: Bienias » sob 13.01.2018 20:47

Mega ciekawe zapowiada się pojedynek z PSG. Obecna forma Realu wskazuje, że szejki powinni gładko awansować. Real już chyba wszystko co najlepsze zostawi na LM jak za pierwszego sezonu Zidana.

Pytanie jest czy będzie potrafił to zrobić. To cecha największych trenerów.


Może zaryzykuje tezę, ale uważam że Zidane jest tylko dobrym trenerem. On bardziej mi pasuje na selekcjonera. Real za jego czasów nie grał jakiegoś wielkiego futbolu.

W normalnym klubie to nawet na kolejny sezon pomimo ewentualnej porażki z PSG. Ale rozumiem że to jest Madryt i jak z PSG odpadnie pewnie poleci.


To by źle świadczyło o Perezie. Co by nie mówić to jest trener, który obronił LM. Jeżeli ma pomysł na nowy Real i bez sentymentów odświeży skład to powinien w następnym sezonie dostać swoją szansę.

Bernabeu
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 271
Rejestracja: wt 25.07.2017 15:27
Reputacja: 104

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: Bernabeu » sob 13.01.2018 21:29

Nie rozumiem głosów o zaufaniu dla Zidane'a. Przejawem zaufania jest, że gdyby nie jego sukcesy, to on z klubem już by się pożegnał, bo Real gra nawet słabiej niż grał za czasów Beniteza. Ostatni raz Real miał tak mało punktów po 18 kolejkach w sezonie ... 2005/06, gorszy początek sezonu to chyba w ostatniej dekadzie tylko drugi sezon Schustera. 32 punkty w 18 meczach, 16 pkt straty do Barcelony, czwarte miejsce. Pogrom, nawet Benitez miał 37 punktów chyba.

Jeżeli odpadnie z PSG, absolutnie nie wyobrażam sobie jego pozostania w klubie na następny sezon. Bądźmy realistami, tutaj nie ma opcji na gruntowną przebudowę u trenera, który pół roku ufa tym samym postaciom, a które - co najważniejsze - rozczarowują. Ktoś myśli, że lekką ręką Zidane pożegna Benzemę? Ronaldo...?

Najlepsze, że Zidane - jak pisze Kluchman - działa przeciwnie do tamtego sezonu. I o ile broniłem go do tego roku, tak trudno teraz się nie
zastanawiać na ile w tym było ... przypadku.

I miejcie na uwadze, że czasy się zmieniły. Topowe kluby dominują kadrowo i finansowo jak chcą, Zidane miał rok temu najlepszą kadrę w Europie - osłabił ją na własne życzenie, jednak wciąż jest potężna. Tutaj sezon kiepskiej gry na wszystkich frontach (biorąc pod uwagę brak wyniku w LM) jest po prostu nie do obrony. To nie jest tak jak 15 lat temu, że po dwóch-trzech latach wielkiego grania musiał przyjść kryzysowy sezon - Real sprzedał rezerwowych (!) do City, Bayernu czy Chelsea, i miał środki do tego, żeby się wzmocnić w dowolnym kierunku. Tak jak pisałem - trzeci na swojej pozycji w Madrycie Mariano poszedł do mocnej ligi francuskiej i wymiata, Morata poszedł do Chelsea (a więc topowego klubu) i jest najlepszym strzelcem. Ale nawet bez transferów powinien grać trzy poziomy wyżej, niż to, co pokazuje teraz. Jeżeli nie jest to winą trenera, to kogo?

Przyszedł Pellegrini, dostał nowy skład, i o ile kompromitował się w pucharach, tak w lidze grał naprawdę dobrze, ale miał pecha, bo dostal Barcelonę Pepa (rekord punktowy wicemistrza) Przyszedł Mourinho i ustabilizował klub w europejskich pucharach po latach wpadek, a do tego dołożył tytuł w lidze. Przyszedł Carlo i wywalczył Decimę. Przyszedł Zidane i zagwarantował stabilność, jakiej, co by nie mówić, na przestrzeni dwóch sezonów pod względem wyników nie było od dawna. Za każdym razem były mniejsze lub większe wątpliwości czy zmienić trenera, i tylko Benitez - ale nie dlatego, że trzeba było zostawić Carlo, a dlatego, że po prostu się nie nadawał - był błędem. Nowy trener (poza Rafą) dokładał za każdym razem coś od siebie, więc w ostatnich latach w Madrycie zmiany trenera popłacają, i mam nadzieję, że tak samo będzie teraz.

Pytanie brzmi, jakiego topowego trenera można byłoby namówić na pracę w Madrycie?

Awatar użytkownika
HMK
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7107
Rejestracja: ndz 20.10.2013 20:03
Reputacja: 762
Lokalizacja: Kutaisi, Gruzja

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: HMK » sob 13.01.2018 21:38

Bienias pisze:Source of the post ale uważam że Zidane jest tylko dobrym trenerem

Mam podobne zdanie.
Zarzutów do Zidane'a jest wiele.
1. Kolesiostwo - po Mourinho postawiono na dobrego wujka Ancelottiego, Carlo (ale o nim więcej później) poleciał, Perez wpadł na pomysł z Benitezem (do dziś nie ogarniam czym wtedy sugerował się księgowy), po czym zatrudniono Zidane'a co na starcie dawało świetne rezultaty. W końcu Francuz zażegnał konflikty w szatni, piłkarze znowu stali się jednością. Nie można mu odmówić, że w tamtym gorącym dla Realu okresie Zizou ugasił pożar, ale to co wtedy uratowało Madryt teraz ciągnie ten klub ku dołowi. Już w poprzednim sezonie Morata zaczął się irytować, ponieważ Zidane wolał stawiać na swojego dobrego kumpla Karima kosztem lepiej grającego Alvaro. W tym sezonie Zidane osiągnął już szczyt głupoty swoich decyzji na płaszczyźnie osobistych sympatii. Benzema gra od deski do deski (Mayoral, który ma 3 razy mniej minut ma tyle samo goli we wszystkich rozgrywkach), fatalny Ronaldo gra od deski do deski. Kroos, który powinien usiąść też gra wszystko jak leci.
2. Styl gry - ten klub od pierwszej połowy 14/15 nie ma absolutnie żadnego stylu. To wtedy kiedy Carlo przywrócił BBC po powrocie Bale'a zaczęła się gra na wrzutki, która trwa do dziś. Co prawda dzięki wejściu Isco i przejściu na 4-3-1-2 zespół zyskał nieco świeżości, ale obecnie poza paroma wyjątkami nadal mamy grę do boku (głównie na beznadziejnego Marcelo) i dziesiątki wrzutek na mecz, z których i tak nic nie wynika.
3. Fatalne okienko - ale o tym pisałem i pisano już wielokrotnie.
4. Cristiano Ronaldo - tak, on też jest problemem. Nie można deprecjonować wyników Cristiano, wiosną to on pociągnął nas do wygrania LM za co szacunek, ale nie może być tak, że klub, który celuje co rok w LM i ligę jest uzależniony od piłkarza, który formę widzi raz na trzy miesiące. Piłkarz, któremu płacona jest gigantyczna pensja. Jeżeli w lecie dojdzie do rewolucji Ronaldo MUSI być jedną z jej ofiar, bo nie przyjmuję do siebie opcji, w której Portugalczyk zostaje w klubie na 18/19. Problemem będzie ten kto się na niego skusi. Jak ktoś ma ochotę krytykować moje zdanie proszę bardzo. To samo niektórzy pisali rok temu, gdy najeżdżałem na "świetnego trenera Zidane'a".
Przejdę do kwestii Carlo, o której wspominałem na początku. Ancelotti leciał po odpadnięciu w półfinale LM i lidze przegranej bodajże o 2 (lub 4) punkty. Zidane (jak Barca by jutro wygrała) będzie miał 19 punktów straty do Dumy Katalonii. To jest Waszym zdaniem trenerem, który powinien dostać kolejny sezon. [k****], 19 punktów straty w połowie sezonu. Mourinho miał statystycznie lepsze wyniki w 12/13.
Jakieś dwa lata temu pisałem, że Ronaldo prędzej czy później stanie się balastem jak Casillas. Wtedy sama krytyka, że jak to tak nie szanuję legendy. To jak? Na początku 2018 Cristiano nie przeszkadza absolutnie w żadnym meczu, jest użytecznym zawodnikiem co mecz i mozna na niego zawsze liczyć?
Zapierałem się rok temu, że kiedyś Zidane'owi szczęście się skończy. Że nie można każdego meczu wygrywać 2:1, 3:2. Że nie wszystko da się uratować go główce Ramosa w 90 minucie. Mamy obecnie obraz tego jakim trenerem jest Zidane, kiedy brakuje szczęścia. Cały poprzedni sezon o tym pisałem. Wyniki były, ale było to "więcej szczęścia niż rozumu".Teraz gdy szczęścia brakuje mamy obraz marności. Dalej brniemy w gadkę, że wszystko jest w porządku?
Co do nowego trenera to, mimo że uwielbiam Conte chyba wolałbym Pochettino.
Jednego jestem pewien, Zidane musi polecieć. Jak nie w poniedziałek, jak nie po PSG to po sezonie.
Obrazek

Awatar użytkownika
czarny samael
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4873
Rejestracja: ndz 30.03.2008 16:33
Reputacja: 325
Lokalizacja: Toruń

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: czarny samael » sob 13.01.2018 21:39

svnchez pisze:Source of the post Problemem nie jest brak mocy w kadrze, bo przecież nie trzeba jej wzmacniać żeby wygrać z Gironą, Levante czy Villarrealem,

To jest błędne myślenie.

Czym silniejsza kadra, tym mniejsze prawdopodobieństwo wtopienia. Gdyby sama silniejsza kadra "miała wystarczyć" na takie mecze, to każdy mistrz na koniec roku musiałby mieć 100% zwycięstw z zespołami poniżej 4. miejsca.

Tak nie jest.

Jak masz ekipę jak Real w zeszłym roku, to rośnie szansa, że ktoś w końcu wtoczy tę piłkę do bramki. Jeśli masz o tyle słabszą o ile teraz ma Real, to tego wtoczenia już nie ma.

Możesz też spojrzeć na różnicę między City 2016/17, a City teraz.
Obrazek

Awatar użytkownika
czarny samael
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4873
Rejestracja: ndz 30.03.2008 16:33
Reputacja: 325
Lokalizacja: Toruń

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: czarny samael » sob 13.01.2018 21:41

Kluchman pisze:Source of the post On nie próbuje niczego naprawiać. Nie próbuje w żaden sposób. Real od początku sezonu niemal cały czas gra jednym schematem i jednym (w przybliżeniu) składem. Można dawać szanse komuś, kto ma inne wytłumaczenia niż "mieliśmy pecha", "piłka nie chciała wpaść do bramki", "niczego nie trzeba zmieniać". Nie widać żadnych działań, by poprawić sytuację, nie widać żadnego pomysłu na drużynę, nie widać żadnej pogłębionej analizy i wyciągania wniosków. Nie widać żadnego próbowania nowych rozwiązań. W nieskończoność popełnia te same błędy.

Dał Wam tyle, że możecie sobie pozwolić nawet na jeden kompletnie przegrany sezon z nim, bo potencjał ma totalny. Obronił LM. Już kiedyś mieliście podobny problem z Del Bosque i wyszliście na wywaleniu go jak Zabłocki na mydle.

Facet wciąż się uczy, być może potrzebuje otrzeźwienia w postaci przerąbanego sezonu. Z nim macie szansę za rok wrócić do gry o wszystko naraz.
Obrazek

Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8480
Rejestracja: pt 15.04.2005 13:51
Reputacja: 159

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: Kamil232 » sob 13.01.2018 21:54

Gdyby było tak jak piszecie że jeden slabszy sezon i out to Ferguson nigdy w dzisiejszych czasach by nie utrzymał stołka.

A zdarzyły mu się kompromitacje w Europie. Już w nowożytnych czasach.

Dał tyle że jeden sezon gorszy jest do wybaczenia.

Zasługuje na szansę by naprawić popełnione błędy.

To naprawdę mocno niesprawiedliwe. Parafrazując przyśpiewkę czy wygrywasz czy nie.

Jak zrobił pierwszy raz w historii obronę tytułu LM to go nosilisice na rękach.

Teraz daje dupy to od razu out.

Myślę że nie jest głupi i wie że musi to naprawić. Że to Madryt. Także do końca sezonu to naprawdę wg. mnie nie powinno być dyskusji.

Po sezonie się można zastanowić. Wtedy też Perez go wzywa ten przedstawia plan naprawy i albo mu się podoba albo out.

Ale teraz nigdy w życiu. Tym bardziej że liga jest już nie do odratowania. A specjalisty do wygrywania LM to obecnie chyba lepszego na świecie nie ma.
Obrazek

Bernabeu
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 271
Rejestracja: wt 25.07.2017 15:27
Reputacja: 104

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: Bernabeu » sob 13.01.2018 22:16

czarny samael pisze:Dał Wam tyle, że możecie sobie pozwolić nawet na jeden kompletnie przegrany sezon z nim, bo potencjał ma totalny. Obronił LM. Już kiedyś mieliście podobny problem z Del Bosque i wyszliście na wywaleniu go jak Zabłocki na mydle.

Real Del Bosque wygrał ligę i odpadł w półfinale Ligi Mistrzów, Real Zidane'a notuje gorszą połowę sezonu niż Real Beniteza, i ex aequo drugi najgorszy początek sezonu w XXI wieku pomimo tego, że sam poziom ligi (pod względem jej wyrównania) obecnie jest nieporównywalnie niższy, zaś Real jest dużo lepszy niż większość tego okresu. Inna sprawa, że Real Del Bosque grał poniżej oczekiwanego poziomu pomimo dużych jego sukcesów, ale to już inna sprawa, nie ma co wdawać się w historyczne debaty.

I z całą sympatią, ale przyjmujecie abstrakcyjne założenia. Zarówno pod względem rozwiązań taktycznych, jak i samych decyzji personalnych - Zidane jest spalony. Bo raz, że nie ma jakiegokolwiek pomysłu na grę, a dwa, że ktoś podejmujący takie decyzje po prostu nie nadaje się na przewietrzenie składu. Naprawdę myślicie, że po dwóch latach pełnego zaufania do Benzemy, Zidane nagle zrozumie, że to jest słaby zawodnik? 23 bramki w 70-kilku meczach, w tym 13 bramek w 41 spotkaniach w lidze mu do tego nie wystarczyły, ale teraz to zrozumie? :) Myślicie, że będzie potrafił podjąć ew. trudną decyzję o pożegnaniu Ronaldo? Myślicie, że rezerwowi Realu, którzy powinni dostawać dużo więcej szans, nagle zaufają trenerowi Zidane'owi? W innej konfiguracji kadrowej nagle przyzwyczajenia do stawiania na swoich faworytów się zmienią? Jak z perspektywy funkcjonowania drużyny wyobrażacie sobie, że trenerem po fatalnym sezonie pozostaje Zidane, który sprzedał (!) lepszego zawodnika po to, żeby jego ulubieniec grał w wyjściowym składzie? Można było się śmiać z narzekań kibiców Realu gdy były wyniki, ale teraz ich nie ma, i winny jest trener, skoro Real dalej ma bardzo mocny skład.

Nie obraź się Kamilu, ale chyba nie zdajesz sobie sprawy z tego, jak Real jest słaby w tym momencie. :) Patrz wyżej - gorszy start sezonu Real zanotował ostatni raz w sezonie 05/06, jak miał przestarzałą kadrę, ew. za Schustera, ale wtedy po 18 kolejkach i tak mieli więcej punktów. A mówimy o Realu, który robił złe transfery, a po Del Bosque zatrudniano kolejnych dziwnych trenerów - rok temu Real miał na ofensywnych pozycjach Isco, Jamesa, Bale'a, Benzemę, Moratę, Mariano, Ronaldo, Asensio, Vazqueza, do tego najlepsza druga linia i boki obrony na świecie, a na innych pozycjach Navas, Varane, Ramos... Przecież dobrze wiesz, że to jest nie do porównania do tego, co było 15 lat temu, wtedy czołowe kluby nie miały takiej kadrowej przewagi, dlatego te porównania do SAFa bo odpadł w LM z jakimś Lille mnie nie przekonują. Miałeś kiedyś przekonanie, że Fergusson jest skończony, że jego decyzje kadrowe są, za przeproszeniem, idiotyczne? Bo nie powinieneś się dziwić, że takie odczucia mają kibice Realu, a sam Benzema jest tylko wierzchołkiem góry lodowej.

Tak, tak bardzo słaby jest w tym sezonie Real - wtedy (05/06) miał 30 punktów po 18 meczach, teraz ma ich 32. I chyba nikt nie pisze, żeby Zidane'a zwolnić teraz, a raczej większość daje mu zaufanie (czy po prostu czas, bo teraz i tak nic to nie przyniesie) do dwumeczu z PSG.

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 8368
Rejestracja: pn 16.05.2005 22:28
Reputacja: 277
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: Bienias » sob 13.01.2018 22:25

Zapierałem się rok temu, że kiedyś Zidane'owi szczęście się skończy. Że nie można każdego meczu wygrywać 2:1, 3:2. Że nie wszystko da się uratować go główce Ramosa w 90 minucie. Mamy obecnie obraz tego jakim trenerem jest Zidane, kiedy brakuje szczęścia. Cały poprzedni sezon o tym pisałem. Wyniki były, ale było to "więcej szczęścia niż rozumu".Teraz gdy szczęścia brakuje mamy obraz marności. Dalej brniemy w gadkę, że wszystko jest w porządku?


Myślę, że to najlepsze posumowanie trenera Zidana w tym temacie


Wróć do „Hiszpania”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości