Strona 2013 z 2117

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

: sob 13.01.2018 23:24
autor: Bernabeu
Conte miał kilka wybitnych sezonów ligowych w Juve i Chelsea, i pomimo bardzo taktycznego futbolu, wydaje się dobrym trenerem do rywalizacji na krajowym podwórku z Barceloną - Allegri wprawdzie wygrywa ligę, bo nie ma konkurencji we Włoszech, i wymiata w LM, bo jest świetnym taktykiem, ale to jego wolne wchodzenie w sezon i jakoś nieimponujące wyniki punktowe z Juve (gdy z odnowioną Barceloną trzeba zakładać 93-94 pkt CO NAJMNIEJ do wygrania ligi) mnie nie przekonują. Z drugiej strony Conte ma gorsze wyniki w pucharach, ale on akurat pokazał na kadrze jak potrafi przygotować drużynę do pojedynczych występów, więc to chyba jednak bardziej dzieło przypadku. Pochettino ma podejrzane wyniki w europejskich pucharach, więc jestem ciekaw, co pokaże z Juve, bo chyba na nich wpadli Spurs. Chyba generalnie idzie znaleźć kogoś ciekawego.

Co do Ronaldo, to sprawa IMHO wygląda, co tutaj też chyba pisałem, jasno - jeżeli jest w stanie zaakceptować inną rolę w drużynie, to powinien jak najbardziej zostać, bo na kluczowe mecze w LM to dalej może być skarb, a wtedy nawet jego tygodniówka nie jest tak straszna. Jeżeli jednak Ronaldo dalej musi być samcem alfa, rywalizującym z Messim, to powinien zostać sprzedany, bo sportowo jest w takich warunkach minusowym graczem, bo do rywalizacji z obecnym Messim na dystansie sezonu się nie nadaje. Znając ego Portugalczyka, w to pierwsze zupełnie nie wierzę.

Inna sprawa, że nie jestem w stanie znaleźć lepszego, realnego tercetu niż Hazard-Icardi-Salah (czysto teoretycznie), trzeba byłoby na tą trójkę wydać fortunę, a tylko Belg nie byłby znakiem zapytania. Oczywiście całej trójki w Madrycie nie będzie, ale zmierzam do tego, że do szybkiej przebudowy ataku będzie trzeba jaj, szczęścia i naprawdę przemyślanych ruchów.

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

: sob 13.01.2018 23:30
autor: liam
Bernabeu pisze:Source of the post To zależy o czym mówimy. To, że pożegnanie się z Del Bosque było błędem, jak i to, że Perez źle prowadził klub, jest z perspektywy czasu dosyć oczywiste. Ale w samym 2002 czy 2003 roku wyglądało to mniej więcej tak, że Real pomimo wygranej ligi, grał jednak mocno poniżej swojego poziomu, a miał wtedy najmocniejszą kadrę w Europie, więc nie jest tak, że zwolnienie samego Del Bosque było totalnie niezrozumiałą decyzją. A tak czy siak, nie da się porównać tego do wyczynów Zizou, naprawdę.


Oczywiście, że nie ma co porównywać sytuacji z Del Bosque do obecnej. Chodzi mi o to, że w tamtym czasie Real miał ogromny potencjał, ale zarządzanie pod względem sportowym leżało. W obecnej "erze" Pereza, wygląda to o wiele lepiej.

Kluchman pisze:Source of the post Przychylam się do zdania wyrażonego wyżej przez chłopaków, że sprzedaż Ronaldo latem może być najlepszym rozwiązaniem.


Mam inne zdanie na ten temat.

Ronaldo jest najlepszym strzelcem w historii klubu. Nie raz ratował i ciągnął ten zespół. Na chwilę obecną jest legendą i być może najlepszym piłkarzem w historii Realu.
Pamiętam w jaki sposób pożegnano się z Raulem. Wtedy był wielki niesmak. Jakoś Manchester, Milan czy Barcelona potrafiły pożegnać swoje gwiazdy z klasą, a w Realu na razie wyglądało to tak jakby żegnano najemników (i nie chodzi tylko o Raula, ale też o Roberto Carlosa czy Figo).

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

: sob 13.01.2018 23:37
autor: Kamil232
Kluchman pisze:Skoro już przywołujecie jego nazwisko - kiedyś przy okazji dyskusji o trenerach pisałem chyba w temacie United, że kluczem do wielkości i długowieczności Fergusona była umiejętność wietrzenia szatni bez sentymentów. To i umiejętność mówienia prawdy oraz podejmowania trudnych decyzji. Zidane obecnie nie ma żadnej z tych cech. To przykre, ale od kilku miesięcy mam wrażenie, że Zidane po prostu nie myśli, bo nie ma innego logicznego wytłumaczenia dla jego działań.


Pełna zgoda.

I nie musicie pisać, że Żydan popełnił błędy w lecie tego nie robiąc. Bo to oczywiste.

Tyle tylko ja się staram postawić w jego sytuacji. Do tej pory mu żarło. Pomimo głosów krytyków. Wygrał wszystko co od niego zależało od przyjścia(straty Rafy nie dał rady już odrobić).

Więc to jak w życiu jak coś Ci wychodzi, a nie masz doświadczenia to sobie myślisz co oni pierdolą. No robię jak myślę. Benzema to mój ziomek. Uważam, że warto np. w piłkarza wierzyć niezależnie od formy bo sam tego potrzebowałem w trakcie kariery i mam trofea. To kto ma rację? Lamusy dupa cicho.

Teraz się na to naciął. Dostał strzała w ryj od życia od piłki. Że tak się nie da. Że to jednak Ci rezerwowi ten Morata mu ratował dupę. A właściwie rywalizacja.

Nie uważam Żydana za głupka, bo głupek by tyle nie wygrał tak szybko. Nawet z Madrytem. Więc sądzę, że już doszedł do tego wniosku.

I o te doświadczenia bogatszy powinien dostać szansę naprawić zegarek, który naoliwił, a teraz popsuł. Bo naoliwił go wcześniej kosmicznie.

Ktoś tam piszę, że dalej gra Benzema a nie Mayoralem. Cieżko mi dyskutować bo tego drugiego typa nie widziałem często. Ale wydaje mi się, że on już nie ma wyjścia. Jak ktoś mu ma uratować sezon to Ci, a nie Mayoral. On musi w nich teraz wierzyć, łechtać ich ego, żeby mu też dupę uratowali.

Krótko mówiać zrobił ogromne błędy nie ma dyskusji. Ale też zrobił wcześniej takie sukcesy, że powinien dostać szansę te błędy naprawić.

Też oczywiście to musi wyglądać w ten sposób, ze Perez go wzywa i mówi. No Żiżu zesrało się jakie masz pomysł na naprawę? I on go przedstawia. Oczywiście jak mówi, że nic się nie stało, trzeba więcej dać wiary w Benzeme i to przez brak szcześćia no to OUT. Ale jak mówię nie sądzę, żeby w rzeczywistości myślał to co klepie na konferencji.


nie przekręcamy nazwisk ;) // fieldy

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

: sob 13.01.2018 23:41
autor: szefu91

Powiedział również, że Real skupia się na 4 miejscu w tym momencie sezonu i to też jest nadrzędnym celem.

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

: sob 13.01.2018 23:49
autor: Kluchman
U Conte nie podoba mi se jego skłonność do gry trójką środkowych obrońców i wahadłowymi. To po prostu nie jest "mój" futbol i chyba nie pasuje do Madrytu, który ma w składzie za mało skłonności do biegania i poświęceń. Zidane tego kiedyś w kilku meczach próbował i wyglądało słabo, choć wiadomo, że sama formacja nie determinuje gry. Gdyby Włoch potrafił porzucić ten plan na rzecz czegoś innego, byłbym mu bardziej przychylny. O nazwiskach można jednak hipotetycznie dyskutować i jak padnie dobra propozycja, lepsza od moich, to mógłbym się na nią zgodzić.

liam pisze:Source of the post Mam inne zdanie na ten temat.

Ronaldo jest najlepszym strzelcem w historii klubu. Nie raz ratował i ciągnął ten zespół. Na chwilę obecną jest legendą i być może najlepszym piłkarzem w historii Realu.
Pamiętam w jaki sposób pożegnano się z Raulem. Wtedy był wielki niesmak. Jakoś Manchester, Milan czy Barcelona potrafiły pożegnać swoje gwiazdy z klasą, a w Realu na razie wyglądało to tak jakby żegnano najemników (i nie chodzi tylko o Raula, ale też o Roberto Carlosa czy Figo).

To prawda, że niewłaściwy sposób rozstania z niektórymi zawodnikami nieco odbija się na wizerunku, ale same pożegnania były raczej konieczne. Raul pod koniec swojej gry w Madrycie był cieniem samego siebie i też był niemal nie do posadzenia na ławkę. Casillas, Carlos, czy Figo też. Raul jeszcze odżył w Schalke, ale generalnie uważam, że odszedł w dobrym momencie. Ronaldo jest legendą, tego nikt mu nie odbierze, ale trzeba patrzeć do przodu. Oglądanie się za siebie już nam dalszych sukcesów nie da, a tak jak Bernabeu mam poważne wątpliwości, czy Portugalczyk potrafiłby zaakceptować drugoplanową rolę.

Co do tweeta Kroosa. Tak, jak pisałem po pierwszej połowie i zaraz po meczu, to była najlepsza gra od dłuższego czasu. Z tym się zgadzam, bo z gry Madryt powinien ten mecz wygrać. Ale ograniczenie schematów do zbyt wielu dośrodkowań i brak wykorzystania trzeciej zmiany, by zwiększyć siłę ataku, nie były bez znaczenia, a sam Kroos jest jednym z największych rozczarowań sezonu

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

: sob 13.01.2018 23:58
autor: Bernabeu
@liam, to, że Ronaldo powinien być pożegnany z wielką fetą, jest dosyć oczywiste, nie wiem kiedy wkrótce zobaczymy w barwach Realu kogoś tak wybitnego. Tyle, że nie można wdzięcznością i szacunkiem przysłaniać tego, jak wygląda rzeczywistość - Ronaldo ma (prawie) 33 lata i drugi sezon z kolei przez pierwsze pół roku gra po prostu słabo. Gdy u odwiecznego rywala podobną rolę w zespole pełni piłkarz dużo lepszy, to rywalizacja w lidze staje się dużo, dużo trudniejsza. Na ten moment wydaje się, że Ronaldo powinien pełnić rolę Pippo Inzaghiego na sterydach z sezonów, gdzie Milan wygrywał LM, a Inzaghi strzelał kluczowe bramki - rotować nim w lidze, i wstawiać na kluczowe spotkania w pucharach. Wtedy minimalizowane są jego mankamenty (toksyczna dla drużyny gra, gdy jest pod formą) i maksymalizowany jest wielki atut mistrzowskiej gry w decydujących meczach z ostatnich sezonów, gdzie ma średnio bramkę na mecz w fazie pucharowej LM. Tylko czy ktokolwiek myśli, że Cristiano by się na to zgodził, i że możliwe byłoby kupno na tę samą pozycję np. Hazarda? Bez żartów.

@Kamil, znowu, Twoje założenia są abstrakcyjne. Pewnie, w idealnym scenariuszu, gdzie Zidane ogarnął co zrobił źle, wyrzuca Benzemę, postuluje sprzedaż Ronaldo, daje szanse rezerwowym, przewietrza skład - faktycznie można byłoby bronić jego osoby. Tyle, że możemy ocenić to co widzimy - a wygląda to chyba tak, jak napisałem post wcześniej, ruchy, o których piszesz, byłyby zaprzeczeniem różnych decyzji ZZ, a w trakcie trwania sezonu nijak nie potrafi na ten moment naprawić niczego. Ponadto wydaje mi się, że pewnych relacji wewnątrz drużyny chyba nie da się zmienić ot tak, zarówno relacji Zidane'a ze starszymi, jak i młodszymi zawodnikami. A to wszystko i tak abstrahując od faktu, że to pół roku wyglądało tak kiepsko za sprawą jego działań jako trenera i ponosi za nie pełną odpowiedzialność.

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

: ndz 14.01.2018 0:15
autor: HMK
Wyglądając delikatnie w przyszłość martwią mnie plotki o Lowie. Nie chciałem go kilka lat temu, nie chcę go i teraz, a jego nazwisko co jakiś czas przewija się w kontekście posady trenera Realu. Nie można Niemcowi odmówić złych wyników, z Niemcami co imprezę kręci się wokół strefy medalowej i za to ogromny szacunek, ale mam wątpliwości czy trener, którego ostatnim klubem była Austria Wiedeń i to 14 lat temu dałby sobie radę po tak długim rozbracie z piłką klubowa, w dodatku zostałby od razu rzucony na bardzo głęboką wodę.
Wy kogo byście widzieli w przypadku zwolnienia Zidane'a? Jak pisałem wczesniej moim faworytem jest minimalnie Pochettino i choć tęsknię trochę za trenerem, który potrafiłby złapać gwiazdorków za mordy to Mauricio poza oczywistymi atutami jak praca z młodzieżą, miła dla oka piłka i mieszanie formacji czy to między spotkaniami czy w trakcie meczów ma jeszcze ten argument, że jet to już trener, który ma za sobą doświadczenie w dwóch najlepszych ligach. Jeżeli chcemy przeprowadzić w lecie rewolucję to wolałbym wziąć trenera, który jednak już nieco pokazał w klubowej piłce.
Argentyńczyk to poza tym już bardzo dobry trener, nie przejmuję się tym, że jak to ujmuje Kamil jest to "Zero tituli", on jak na warunki w jakich przejmował Tottenham i tak kręci świetne wyniki, a już tylko klub z absolutnej czołówki pokaże czy wejdzie do światowego TOPu czy będzie się o nim mówiło w kategorii kogoś bardzo dobrego, ale bez tego czegoś co mają ci najlepsi. Ja wolę spróbować z nim niż brać jakiegoś Helmuta czy kolejny sezon męczyć się z betonowym Zidane'em.

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

: ndz 14.01.2018 0:21
autor: Kamil232
HMK pisze:Source of the post Jeżeli chcemy przeprowadzić w lecie rewolucję to wolałbym wziąć trenera, który jednak już nieco pokazał w klubowej piłce.



HMK pisze:Source of the post Argentyńczyk to poza tym już bardzo dobry trener, nie przejmuję się tym, że jak to ujmuje Kamil jest to "Zero tituli",



To się jednak ze sobą nieco kłóci.

A poza tym to tutaj piszemy na niego Wielki Poch, a nie jakoś inaczej :naughty:

A po trzecie czy Madryt chce mieć to samo co Barcelona klepu klepu? Zawsze graliście jednak szybciej, inaczej.

Może Wielki Kloppo?

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

: ndz 14.01.2018 0:24
autor: HMK
Klopp byłby okej, ale wierzysz Kamil, że Jurgen opuści Liverpool? Niemiec bardziej kojarzy mi się z gościem, który woli mieć względny spokój i budować zespół przez kilka lat.

Kamil232 pisze:Source of the post A po trzecie czy Madryt chce mieć to samo co Barcelona klepu klepu

Wole klepu klepu niż dziesiątki wrzutek na mecz. Poza tym nie bez powodu Tottenham oglądam w Anglii najczęściej. Już pomijając fakt, że obok Swansea to moja ulubiona ekipa z PL to trzeba im oddać, że grają naprawdę przyjemnie dla oka.

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

: ndz 14.01.2018 0:34
autor: Kamil232
HMK pisze:Source of the post Klopp byłby okej, ale wierzysz Kamil, że Jurgen opuści Liverpool? Niemiec bardziej kojarzy mi się z gościem, który woli mieć względny spokój i budować zespół przez kilka lat.


Madryt to jest Madryt. Czemu Kloppo miałby być Liverpoolowi jakoś bardzo wierny?

Kojarzy CI się tak bo do tej pory tak trafiał. Dortmund teraz Liverpool. Jak się jednak sprawdzasz, wchodzisz w końcu do klubu gdzie dostajesz z miejsca co chcesz i jak chcesz.

HMK pisze:Source of the post Wole klepu klepu niż dziesiątki wrzutek na mecz. Poza tym nie bez powodu Tottenham oglądam w Anglii najczęściej. Już pomijając fakt, że obok Swansea to moja ulubiona ekipa z PL to trzeba im oddać, że grają naprawdę przyjemnie dla oka.


Nie porównuj waszego obecnego stanu do optimum jakie możecie mieć czy mieliście.

Mi się jednak Madryt zawsze jednak kojarzył z czymś innym. Mi też bardziej się podobającym niż klepu klepu. A nie robienie tego samego co w Katalonii. Wielki Poch to bym bardziej powiedział potencjał jak coś w końcu wygra na przyszłego cocha Barcelony.

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

: ndz 14.01.2018 0:37
autor: Bernabeu
Nie wiem na ile Conte jest wszechstronny ze swoją taktyką, to może faktycznie minus jakby chciał grać tym swoim 5-3-2 - dla mnie ma z perspektywy Realu trzy wielkie plusy, po pierwsze, to naprawdę świetny trener na ligę (ponad 100 pkt z Juve; mega sezon z Chelsea rok temu), po drugie - on ma chyba jaja w prowadzeniu swoich drużyn, po trzecie - buduje zespół z zawodników jacy mu pasują co wielokrotnie pokazywał, zwłaszcza z kadrą Włoch. Ten sezon ma na razie gorszy, ale generalnie miałbym do niego spore zaufanie, bo jednak gwarantuje pewny poziom.

U mnie - w takiej kolejności - Pochettino i Conte, potem Alllegri. A potem byłoby chyba już dużo gorzej z tych pojawiających się w plotkach nazwisk.

A z tym klepaniem, to nie ma lepszego systemu do gry w lidze niż ten Guardioli, zresztą w Hiszpanii bez względu na to kto prowadzić będzie Real będzie średnio 60-65% posiadania piłki, a Pochettino się do tego świetnie nadaje. Mi tutaj się nie podobają jego występy w pucharach, ale to też ciężko oceniać, dostał jednak bardzo młody zespół.

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

: ndz 14.01.2018 2:44
autor: Pawel875
Nie zdziwiłbym się, gdyby faktycznie Włoch był jednym z kandydatów na stanowisko trenera Realu. Mam wrażenie, że jego czas w klubie się kończy. Od mistrzostwa jest tylko gorzej, najpierw beznadziejnie załatwił sprawę z Diego Costą, potem przyszło fatalne okienko transferowe, po którym Antek często otwarcie narzekał i denerwował górę, a w obecnym sezonie aż za bardzo widać, że Morata jest ogólnie gorszym piłkarzem od Diego, że Bakayoko wygląda na boisku na zagubionego, że ostatnio pomysłem na grę jest "podaj do Hazarda, on coś wymyśli" i już jest mniej kolorowo.

Ewentualny związek Conte i Realu to byłoby bardzo ciekawe połączenie, bo:
  • Włoch jest niestety chyba zakochany w grze trójką z tyłu i nie zdziwiłbym się, gdybyśmy to samo obejrzeli w Madrycie. W Chelsea zaczynał od czteroosobowej linii defensywy, ale gdy przyszedł kryzys, zaczął grać 3-4-3/3-5-2 i przywiązał się tak, że innych rozwiązań już nie szuka
  • zawsze miałem wyrobioną opinię, że Real to drużyna, która najlepiej gra, mając na ławce trenera-kumpla (Zidane), czy dobrego wujka (Ancelotti). Antek jest ich przeciwieństwem pod tym względem. Skacze przy linii przez 90 minut, na okrągło pokrzykując jak ma zespół grać. Chciałbym zobaczyć jak drze ryja na Cristiano :mrgreen: Antek bywa konfliktowy, nie toleruje sprzeciwu (sprzeczka z Davidem Luizem sprzed paru dobrych tygodni), ale potrafi utrzymać dobrą atmosferę w drużynie i wokół niej (czego nie potrafił Mou)
  • co do powyższego, Real wydaje się być niewolnikiem BBC. U Antka nie ma świętych, po mistrzowskim sezonie tak po prostu zrezygnował z Diego Costy i Maticia, chciałbym zobaczyć jak reaguje na brak formy CR7 czy Benzemy.
  • W Juve odszedł, bo "za piątaka nic nie zjesz w luksusowej restauracji", w Chelsea jest podirytowany brakiem zakupu Aleksa Sandro i Lukaku. Teraz chyba pierwszy raz poprowadziłby klub, który raczej nie liczy się z każdym euro i który jest silniejszym magnesem na gwiazdy niż Chelsea. Chciałbym zobaczyć jak radzi sobie w tak wygodnych warunkach jakie mają np. Mourinho czy Guardiola
  • No i ciekaw jestem tych jego najbardziej powalonych pomysłów :) W Juve miał swoich Padoinów czy innych graczy pokroju Peluso, w Chelsea stworzył Alonso i Mosesa, kupił sobię Zappacostę na wahadło. Już widzę tę prezentacje Darmianów i Candrevów na Bernabeu :mrgreen:

Czy to by wypaliło - nie wiem. Na pewno byłoby ciekawie i inaczej :)

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

: ndz 14.01.2018 9:46
autor: Kluchman
Kamil232 pisze:Source of the post A poza tym to tutaj piszemy na niego Wielki Poch, a nie jakoś inaczej

A po trzecie czy Madryt chce mieć to samo co Barcelona klepu klepu? Zawsze graliście jednak szybciej, inaczej.

Tak, ale... Madryt ma zawodników do klepu klepu, a nie innej gry. Może z kilkoma wyjątkami typu Bale, Cristiano, Casemiro, którzy nie potrafią dobrze grać krótkimi podaniami. Kroos, Modrić, Isco i cała reszta hiszpańskich pomocników to naturalni klepacze. Tylko Kovacić ma trochę bardziej bezpośredni styl, ale też dobrze by się odnalazł w klepu klepu. Do tej piłki kojarzonej choćby z latami Mourinho nie ma wykonawców. Z przodu tylko Bale jest szybki. Zawodnika, który potrafi kogoś okiwać inaczej niż w miejscu nie ma wcale, no może Marcelo, ale nie w obecnej formie. Zbudowano zespół, który ma naturalne predyspozycje do gry w ataku pozycyjnym. Tym bardziej kuriozalne jest to, że ta gra wygląda tak źle jak wygląda i nie ma innych schematów niż dośrodkowania, ale po części jest to tez konsekwencja gry dwójką środkowych napastników, przy której trudniej jest efektywnie grać piłką. Więc tak, nie mam nic przeciwko dominującemu klepu klepu, jeśli ktoś będzie potrafił je dobrze zorganizować, bo to bardzo efektywny styl gry i dostosowanie się do niego wymaga mniejszej liczby zmian personalnych.

Kiedyś Ronaldo miał szybkość, był Di Maria, był Ozil grający szybciej i bardziej bezpośrednio ("prostopadłe" podania między obrońców) niż Isco itd.

Kamil232 pisze:Source of the post Może Wielki Kloppo?

Dobry trener, grający efektownie, ale nie ma w Madrycie szybkich skrzydłowych poza Bale'm. Poza tym ma jedną tę sama wadę co Zidane: jedna taktyka. Co prawda jest to taktyka lepsza i bardziej wszechstronna niż ta obecna Zidane'a, ale jednak elastyczność nie jest jego mocną stroną. Mimo to trener warty wzięcia pod uwagę, bo przy zawodnikach jakich miał do dyspozycji zawsze wyciągał dużo i nie da się go choć trochę nie lubić.

Kamil232 pisze:Source of the post Wielki Poch to bym bardziej powiedział potencjał jak coś w końcu wygra na przyszłego cocha Barcelony.

Mało realne z przyczyn osobistych.

HMK pisze:Source of the post Wyglądając delikatnie w przyszłość martwią mnie plotki o Lowie. Nie chciałem go kilka lat temu, nie chcę go i teraz, a jego nazwisko co jakiś czas przewija się w kontekście posady trenera Realu. Nie można Niemcowi odmówić złych wyników, z Niemcami co imprezę kręci się wokół strefy medalowej i za to ogromny szacunek, ale mam wątpliwości czy trener, którego ostatnim klubem była Austria Wiedeń i to 14 lat temu dałby sobie radę po tak długim rozbracie z piłką klubowa, w dodatku zostałby od razu rzucony na bardzo głęboką wodę.

Dawno nie widziałem takich plotek, ale też mam wątpliwości co do trenera, który zdecydowanie zasiedział się w roli selekcjonera i nigdy nie prowadził klubu z potencjałem i ambicjami.

Gdzieś tam w tle może pojawić się jeszcze Jardim. Zanim mu wyprzedano wszystkie gwiazdy w Monaco, grali tam świetną piłkę.

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

: ndz 14.01.2018 10:59
autor: Morrow
Pewnie jak już bralibyście Pocha to chcielibyście w pakiecie z Kanem, co? :)

To nie będzie takie proste jak się może wydawać w teorii. Pochettino ma kontrakt do 2021 roku, ostatnio, w którymś wywiadzie powiedział, że bardzo mu się podoba ten projekt i czuje się w Totkach tak dobrze, że mógłby podpisać nawet 15-letnią umowę. Czytałem też, że w jego kontrakcie nie ma klauzuli wykupu. Levy przez wiele lat walczył o to żeby Spurs przedarli się na stałe do top4 i ustabilizowali tam swoją pozycję. Nie udało się z Berbatovami, Modriciami, Carrickami czy Balem. Udało się dopiero po przyjściu Argentyńczyka.

Levy to nie jest uległy negocjator a już szczególnie nie lubi jak przychodzi ktoś większy albo bogatszy i oskubuje go regularnie z najlepszych kąsków. Stara się unikać bycia czymś jak Southampton dla Liverpoolu. Tak było wcześniej z MU, tak było potem z Realem jak zabraliście z Londynu Bale'a i Modricia. Teraz kiedy znowu się coś w Totkach mozolną pracą "udało" i Real spróbuje to sobie kupić, myślę, że może się to spotkać ze sporym oporem prezesa Kogutów. Zwłaszcza, że Pochettino sprawia wrażenie zadwolonego z tej współpracy i trenera, który planuje osiąść w jednym miejscu na dłużej a nie zostać trenerskim najemnikiem, który zmienia klub co 2-3 lata a na to trzeba być przygotowanym idąc do Realu.

Oczywiście, sytuacja jest dynamiczna, Totki mogą zaraz się zaciąć i nie wejść do LM, odpaść z Juve a ta niezła atmosfera się zepsuje. Mimo wszystko, Levy jest fanem stabilizacji i jak już kogoś oddaje to w kontrolowany sposób vide Walker do City. Nie widzę scenariusza gdzie Poch strzela focha a Totki desperacko szukają trenera na zastępstwo w końcówce okienka.

Real Realem ale tak na marginesie wydaje mi się, że u Pochettino przy zmianie pracodawcy priorytet będzie miało PSG. Spędził tam 2 lata kariery i zdaje się, że sam mówił, że kiedyś chętnie by wrócił do Paryża w innej roli.

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

: ndz 14.01.2018 11:40
autor: masacra
Kamil232 pisze:Source of the post
Madryt to jest Madryt. Czemu Kloppo miałby być Liverpoolowi jakoś bardzo wierny?

Kojarzy CI się tak bo do tej pory tak trafiał. Dortmund teraz Liverpool. Jak się jednak sprawdzasz, wchodzisz w końcu do klubu gdzie dostajesz z miejsca co chcesz i jak chcesz.


Wielki Kloppo niedawno udzielił wywiadu w którym mówił, ze zaraz po zwolnieniu Moyesa zgłąszali sie do niego ludzie z Manchesteru z oferta pracy ale im odmówił, bo nie przemawiają do niego takie projekty (cokolwiek to znaczy). Takze mozna przypuszczac, ze Realowi tez mógłby odmowic, choc reki bym sobie za to uciąc nie dał :wink: