Primera Division

Wszystko o piłce w Hiszpanii - Zawodnicy, Kluby, Reprezentacja, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia związane z piłką.

Moderatorzy: petru, maciek_88, Dr.Football1, Cris7, maestro, piotrcies, fieldy

Awatar użytkownika
Cement
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1861
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 182

Primera Division

Postautor: Cement » sob 13.01.2018 22:47

Deportivo La Coruna - Valencia 1:2

W rzęsistym deszczu na El Riazor po trzy punkty sięgnęła Valencia, choć początek meczu należał do Deportivo. Gospodarze w pierwszych minutach zdecydowanie zaatakowali, zamykając Nietoperze na ich połowie - podobać się mogła gra Adriana i Florina Andone. W 10 min. z dystansu przymierzył Celso Borges, ale w środek bramki. W 13 min. po dośrodkowaniu z rzutu rożnego reprezentant Kostaryki główkował w poprzeczkę. Po pierwszej nawałnicy El Depor Valencia zaczęła uspokajać grę, stopniowo przejmując inicjatywę. Gospodarze nadal byli jednak groźni - Celso Borges miał jeszcze jedną szansę po dośrodkowaniu Luisinho, ale główkował nad bramką. W drużynie gości aktywny był Goncalo Guedes. Najpierw ładnym, podkręconym strzałem z narożnika pola karnego zmusił Rubena do wysiłku, a w 37 min. zdobył gola - uderzył po ziemi z okolic linii pola karnego, a Ruben popełnił fatalny błąd, przepuszczając śliską piłkę między rękawicami. Podobnie jak w 1. połowie, tak i w 2. Deportivo zaczęło z dużym animuszem (najlepszą okazję w tym fragmencie gry miał Guilherme, który główkował niecelnie), ale i tym razem Valencia odzyskała kontrolę nad meczem. Kluczowa była 64 min. - po stracie piłki na własnej połowie przez Raula Albentosę przed polem karnym znalazł się Rodrigo, a po jego uderzeniu piłka po zaskakującym Rubena rykoszecie wylądowała w siatce. Po utracie drugiego gola z El Depor wyraźnie uszło powietrze, Valencia miała mecz pod kontrolą i nic nie wskazywało na to, że coś się jeszcze wydarzy. A jednak - w 88 min. Lucas Perez dośrodkował z lewego skrzydła, Adrian zgrał wzdłuż bramki, a Florin Andone z bliska zdobył gola głową. W ostatnich minutach Deportivo rzuciło się do ataków i miało stuprocentową szansę na wyrównanie - po miękkiej wrzutce za plecy obrońców Adrian znalazł się w sytuacji sam na sam, ale mając sporo miejsca (Neto został w bramce, chyba czekając na odgwizdanie spalonego którego nie było) fatalnie przestrzelił. Szkoda Deportivo, bo w niektórych fragmentach meczu grali niezły i ładny dla oka futbol, przy lepszej skuteczności i szczęściu (oba gole stracone przy wydatnym wkładzie piłkarzy Deportivo - błąd Rubena i rykoszet) mogli zapunktować.


Wróć do „Hiszpania”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: RoyKeane i 5 gości