Primera Division

Wszystko o piłce w Hiszpanii - Zawodnicy, Kluby, Reprezentacja, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia związane z piłką.

Moderatorzy: petru, maciek_88, Dr.Football1, fieldy, piotrcies, maestro, Cris7

Awatar użytkownika
Cement
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2291
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 496

Primera Division

Postautor: Cement » pn 29.01.2018 23:03

Celta Vigo - Real Betis 3:2

Drużyna z Estadio Balaidos odniosła trzecie zwycięstwo z rzędu, pokonując dziś w niezłym stylu Real Betis. 1. połowę lepiej zaczęli Verdiblancos, którzy dominowali w pierwszych 20 minutach. W 6 min. Andres Guardado w indywidualnej akcji podciągnął kilkanaście metrów i uderzył z linii pola karnego nad bramką. W 10 min. po dograniu Antonio Barragana z prawego skrzydła Guardado uderzył po rykoszecie nad bramką. Mimo przewagi Betisu to gospodarze objęli prowadzenie - w 12 min. Javi Garcia zagapił się przed własnym polem karnym i stracił piłkę, co skrzętnie wykorzystał Iago Aspas i otworzył wynik. Po utracie gola Real Betis początkowo utrzymał inicjatywę, ale z czasem do ataku przeszła Celta, choć w 1. połowie nie przełożyło się to na poważniejsze sytuacje bramkowe. Po przerwie gospodarze wyraźnie rozkręcili się i grali coraz efektowniej, konstruując momentami naprawdę spektakularne akcje. Aktywny był Daniel Wass, ale brylował Maxi Gomez. W 51 min. urugwajski napastnik świetnym przyjęciem zgubił w polu karnym obrońcę, ale jego strzał obronił Antonio Adan. Minutę później Maxi Gomez znów przedarł się przez obronę rywali, ale jego strzał z ostrego kąta ponownie obronił były rezerwowy bramkarz Realu Madryt. W 57 min. Adan nie miał już nic do powiedzenia - Jonny Castro miękko wrzucił piłkę w pole karne z lewego skrzydła, a Maxi Gomez głową zdobył gola. Mimo marnej gry w 2. połowie Betis zdołał strzelić gola kontaktowego - w 71 min. po dośrodkowaniu Barragana Ruben źle wyszedł z bramki, a niewidoczny do tego momentu Sergio Leon strzałem po ziemi skierował piłkę do siatki. Nadzieje gospodarzy nie trwały jednak długo, bo w 79 min. stracili piłkę w środkowej części boiska, a Celta wyprowadziła modelowy kontratak - Iago Aspas najpierw odegrał piłkę piętą, a później wykończył akcję ładną podcinką, uprzedzając wychodzącego z bramki Adana. W 82 min. po kolejnym efektownym szybkim ataku gospodarzy mecz zamknąć mógł Maxi Gomez, ale piłka po bloku poszybowała nad bramką. Wbrew przebiegowi gry Real Betis zdobył jeszcze jednego gola - w doliczonym czasie gry po długim podaniu piłka trafiła do Joaquina, którego faulował w polu karnym Facunro Roncaglia. Rzut karny wykorzystał Andres Guardado, ale na stworzenie kolejnej okazji gościom zabrakło już czasu.

Awatar użytkownika
Cement
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2291
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 496

Primera Division

Postautor: Cement » sob 03.02.2018 15:16

Eibar - Sevilla 5:1

Podopieczni Vincenzo Montelli zostali dziś całkowicie zdeklasowani w Kraju Basków. Eibar dał prawdziwy koncert gry, zwłaszcza w 1. połowie - doskonale spisywali się Fabian Orellana (niewątpliwie zawodnik meczu) oraz Takashi Inui. Z kolei Sevilla wyglądała dramatycznie, szczególnie w obronie (prawdopodobnie częściowo odpowiadało za to jej eksperymentalne zestawienie - zadebiutował sprowadzony z Porto Miguel Layun oraz wracający po kontuzji Pareja, obaj dziś beznadziejni). Już w 1 min. po otrzymaniu prostopadłego podania Kike Garcia zbiegł do środka i wykorzystując bierność obrońców zdobył gola strzałem od poprzeczki. Gospodarze poszli za ciosem i kontynuowali ataki, wysokim pressingiem nie dając Sevilli szans na rozwinięcie skrzydeł. W 11 min. po rzucie rożnym kąśliwie uderzył Orellana, ale tym razem Sergio Rico jeszcze obronił. W 17 min. było już 2:0 - po nieco przypadkowym wybiciu na oślep Charles odegrał do Inuiego, Japończyk po indywidualnym rajdzie zostawił piłkę w polu karnym Miguelowi Angelowi, ten przerzucił na drugą stronę, a Orellana z bliska pokonał golkipera Sevilli. Niespodziewanie Sevilla uzyskała gola kontaktowego, praktycznie z niczego - w polu karnym piłka odbiła się od ręki Daniego Garcii, sędzia podjął kontrowersyjną decyzję o podyktowaniu jedenastki, którą na gola zamienił Sarabia. Już w 23 min. Eibar mógł odpowiedzieć - w tej samej akcji najpierw Sergio Rico obronił główkę Kike Garcii, a później Inui trafił w boczną siatkę. W 32 min. gospodarze podwyższyli prowadzenie - po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Ivan Ramis przeskoczył dwóch rywali i głową zdobył gola. Po przerwie EIbar kontynuował ofensywną grę, jednak nie dochodził już tak łatwo do sytuacji bramkowych. Mimo to w 61 min. zespół z Kraju Basków zdobył kolejnego gola - Lenglet fatalnie podał w poprzek boiska przed własnym polem karnym, a Orellana wyprzedził Pareję, minął wychodzącego z bramki Sergio Rico i posłał piłkę do pustej bramki. Po tracie czwartego gola Sevilla zaczęła grać nieco lepiej w ofensywie, częściej konstruując ataki pozycyjne. Najlepszą okazję dla gości w 2. połowie miał Pablo Sarabia, który po wrzutce Sandro trafił w słupek. W 83 min. piłkarzy z Ramon Sanchez Pizjuan dobił Anaitz Arbilla, zdobywając gola ładnym strzałem z rzutu wolnego nad murem (Sergio Rico miał piłkę na rękach, ale nie zdołał jej sparować). Drużyna Eibar zagrała dziś bardzo atrakcyjny, ładny dla oka futbol, z kolei Sevilla po raz czwarty w tym sezonie traci pięć goli w jednym meczu.

czerepach
Skład B
Skład B
Posty: 127
Rejestracja: pn 29.01.2018 0:03
Reputacja: 19

Primera Division

Postautor: czerepach » sob 03.02.2018 15:19

Zwolnic Berrizzo i zatrudnic Montelle wydaje sie nie lada wyczynem dzialaczy z Pizjuan. Mimo awansu do 1/2 CDR - bo ten awans to raczej zasluga tego ze w 1. meczu z Atletico w bramce stał Moya ktory sam wrzucał sobie gole (dosłownie) niz faktytcznie lepszej dyspozycji.

Awatar użytkownika
Cement
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2291
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 496

Primera Division

Postautor: Cement » pn 05.02.2018 23:04

Las Palmas - Malaga 1:0

Przeraźliwie nudny mecz na Estadio Gran Canaria - obie drużyny pokazały, dlaczego zajmują dwa ostatnie miejsca w tabeli. W 1. połowie inicjatywa była po stronie Las Palmas, w 3 min. debiutujący w ekipie z Wysp Kanaryjskich Matias Aguirregaray zagrał świetne prostopadłe podanie do Callierego, ten urwał się obrońcom, ale nie wiedzieć czemu zamiast strzelać podawał w poprzek pola karnego na pamięć, niecelnie. Z chaotyczych ataków Las Palmas niewiele wynikało, a ospale grająca Malaga nie prezentowała w ofensywie niemal nic. Coś drgnęło dopiero w końcówce, kiedy to groźniej zaatakowali gospodarze - w 42 min. strzał Michela obronił Roberto, a chwilę później Calleri huknął nad bramką. Po przerwie Malaga nieco się otworzyła i była bliska zdobycia gola - po dograniu z prawego skrzydła Keko znalazł się w sytuacji sam na sam, ale jego strzał nogą wybronił Leandro Chichizola. W 2. połowie spotkanie nadal było dramatycznie słabe, w grze obu drużyn mnóstwo było niedokładności i przypadku. Szczęście uśmiechnęło się jednak do Las Palmas - w ostatniej minucie podstawowego czasu gry po wrzutce w pole karne piłka poszybowała w kierunku Alena Halilovicia, a grający do tego momentu fatalnie chorwacki rezerwowy przyjął ją na klatkę piersiową i z powietrza uderzył precyzyjnie przy słupku, zasłonięty Roberto nie zdążył z interwencją. W doliczonym czasie gry Malaga miała jeszcze okazję na wyrównanie po długim wrzucie z autu, ale zespół z Wysp Kanaryjskich ostatecznie zainkasował trzy punkty. Tym samym Las Palmas traci już tylko trzy punkty do bezpiecznej pozycji, a Malaga powoli może się już żegnać z La Liga.

Awatar użytkownika
WiernyKibic
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1924
Rejestracja: wt 27.06.2017 11:06
Reputacja: 474

Primera Division

Postautor: WiernyKibic » czw 08.02.2018 18:47

http://www.realmadryt.pl/index.php?co=a ... i&id=79019

Niech idzie. Może w końcu nie będzie takiego kabaretu jak obecnie.
:king:

Awatar użytkownika
HMK
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7756
Rejestracja: ndz 20.10.2013 20:03
Reputacja: 1012
Lokalizacja: Kraków

Primera Division

Postautor: HMK » sob 10.02.2018 20:07

W meczu na szczycie Segunda Division Cadiz pokonał na swoim boisku Real Oviedo 2:1.Goście objęli prowadzenie w 55 minucie mimo gry w dziesiątkę od 35 minuty spotkania. Potem jednak gole Alberto Perey i Servando pozwoliły ekipie z Estadio de Carranza wygrać ten mecz i umocnić się na drugiej pozycji w tabeli. Mecz bardzo ważny dla losów walki o awans, ponieważ jutro swój mecz gra lider z Hueski, jeżeli wygrają to będą mieli już 11 punktów przewagi nad trzecim miejscem co znacznie przybliży Oscenses do bezpośredniego, historycznego awansu do Primera Division. To właśnie za nich i za wspominane wcześniej Oviedo trzymam najmocniej kciuki, choć i awans Cadiz mnie ucieszy. Byle tylko obeszło się bez promocji takich klubów jak Granada, Rayo czy Osasuna. Ci pierwsi denerwowali mnie co sezon, ślizganie się od spadku aż wreszcie polecieli. Osasuna raz jest, raz ich nie ma, nuuuda. Rayo było, spadło, niech się kiszą w drugiej lidze.
piotrcies pisze:Source of the post Ale debil ze mnie xd

Awatar użytkownika
WiernyKibic
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1924
Rejestracja: wt 27.06.2017 11:06
Reputacja: 474

Primera Division

Postautor: WiernyKibic » ndz 04.03.2018 20:12

:king:

Szymek029
Skład C
Skład C
Posty: 58
Rejestracja: ndz 11.03.2018 19:47
Reputacja: 4

Primera Division

Postautor: Szymek029 » ndz 18.03.2018 19:38

fajnie sie bedzie dzis ogladalo jak mala girona bedzie dlugimi fragmentami dominowala mierde. nawet jesli ostatecznie nie wygra. dzisiaj maszyna może sobie postrzelać. Wierze w Girone. Maja świetnego trenera i w [ch**] determinacji. Pupy nie wypinali do tej pory więc myślę że powalczą. Przecialem, zaklad zamkniety. Można się czepiać,że nudna druga połowa,że goli powinno paść więcej itd.Ja wolę spojrzeć na pozytywne aspekty tego spotkania.Kolejny raz
zero z tyłu,świetny występ Rakiticia-dziś profesor środka pola.Znacznie lepiej wyglądał też Paulinho,porównując jego formę z ostatnich występów,coraz więcej odwagi u Dembele,choć w moim przekonaniu za tą pewnością siebie idzie również zabawa.Chłopak ma ewidentnie radość jak wyprowadzi w pole kilku graczy na raz,nie zawsze z korzyścią dla akcji.Ale nie mam mu tego za złe-to kwestia dojrzałości i doświadczenia.Szkoda żółtej dla Big Sama ale co ma chłopak zrobić jak jeżdżą po nim jak po burej suce a sędzia ma to w dupie.
Każdy ma prawo do własnych opinii ale trzeźwo spoglądając to czy lepiej oglądać niezłe 90 minut w 3, 4 spotkaniach czy kilka słabych "połówek" i Barcę w finale ,w Kijowie ?Ja wolę tę drugą opcję.No i kto wie czy ten sezon nie zakończy się z zerem po stronie porażek,wcale nie jest tak daleko.Myślę,że wtedy wszyscy spojrzą łaskawiej na strategię EV.
Jeśli już mam szukać słabych stron to brak szansy dla kilku rezerwowych i trzymanie do końca najważniejszych piłkarzy,którzy niebawem zagrają też w swoich reprezentacjach.

wp//piotrcies

Awatar użytkownika
Cement
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2291
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 496

Primera Division

Postautor: Cement » sob 31.03.2018 20:33

Las Palmas - Real Madryt 0:3

Królewscy przystąpili do meczu na Estadio Gran Canaria bez Cristiano Ronaldo, Kroosa i Sergio Ramosa, ale odnieśli łatwe zwycięstwo. W pierwszych 20 minutach gospodarze prezentowali się całkiem nieźle, nie dali zepchnąć się do głębokiej obrony i groźnie atakowali, szczególnie dobrze spisywał się Alen Halilović. W 5 min. po akcji środkowym sektorem boiska Jonathan Calleri uderzył sprzed pola karnego minimalnie obok bramki, a w 11 min. po kolejnej akcji środkiem Halilović zatrudnił Keylora Navasa groźnym strzałem przy słupku - golkiper Realu zdołał sparować piłkę. Królewscy odpowiedzieli sytuacją Benzemy, którego strzał z ostrego kąta obronił Leandro Chichizola. W 23 min. gola powinien był zdobyć Marco Asensio, ale po dograniu Bale'a z lewego skrzydła jego strzał obronił argentyński bramkarz Las Palmas. W 26 min. Real objął prowadzenie - Bale dostał świetne prostopadłe podanie, wyszedł na pozycję sam na sam i strzałem pod poprzeczkę zdobył gola. Po utracie bramki powietrze wyraźnie wyszło z podopiecznych Paco Jemeza, nie grali już tak agresywnie i ofensywnie jak w pierwszych minutach, a Real w 39 min. podwyższył prowadzenie - Calleri faulował w polu karnym Lucasa Vazqueza, a rzut karny wykorzystał Benzema. Miałem nadzieję, że Las Palmas nie poddało jeszcze meczu i że w 2. połowie będą jakieś emocje, ale Królewscy szybko nadzieje te rozwiali - po faulu Ximo Navarro na Bale'u Walijczyk podwyższył z karnego na 3:0 strzałem w środek bramki. Real mógł ten mecz wygrać o wiele wyżej, ale w dogodnych sytuacjach brakowało wykończenia i chyba koncentracji. W 60 min. w sytuacji sam na sam Benzema odgrywał do mającego przed sobą pustą bramkę Bale'a, ale uczynił to zbyt mocno, w efekcie Walijczyk nie zdołał skierować piłki do bramki. W 67 min. Benzema po raz kolejny znalazł się w sytuacji sam na sam, ale tym razem jego strzał obronił Chichizola. Chwilę później Las Palmas mogło zdobyć honorowego gola po błędzie Keylora Navasa - bramkarz Realu stracił piłkę we własnym polu karnym na rzecz Erika Exposito, ale ten uderzył nad bramką. W 76 min. okazję dla Las Palmas miał jeszcze Calleri, po jego strzale głową piłka odbiła się od górnej części poprzeczki. W ostatnich 20 minutach Real kontrolował już tylko przebieg spotkania, z obu stron widać było wyczekiwanie na końcowy gwizdek.

Awatar użytkownika
Cement
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2291
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 496

Primera Division

Postautor: Cement » ndz 01.04.2018 18:20

Leganes - Valencia 0:1

Po przeciętnym (żeby nie powiedzieć słabym) meczu Nietoperze wywiozły trzy punkty z Leganes. W bramce Valencii niespodziewanie zagrał Jaume Domenech, zastępując reprezentanta Brazylii Neto. 1. połowa była straszliwie nudna - inicjatywa była po stronie Leganes, jednak ataki gospodarzy nie przekładały się na sytuacje bramkowe, a Valencia w ofensywie praktycznie nie zaistniała (dość powiedzieć, że w pierwszych 45 minutach podopieczni Marcelino nie oddali ani jednego strzału, choćby niecelnego). Na groźną sytuację trzeba było czekać aż do 30 min., kiedy to sprzed pola karnego groźnie uderzył Brazylijczyk Gabriel, ale Jaume Domenech efektowną paradą uchronił Valencię przed utratą gola. Po przerwie spotkanie stało się nieco żywsze, przede wszystkim Valencia zabrała się do roboty - najpierw stojący przed bramką Kondogbia nie zdołał zamknąć akcji z kilku metrów, a w 54 min. po dośrodkowaniu Garaya z prawego skrzydła strzał z woleja Simone Zazy został zablokowany. W 62 min. Nietoperze objęły prowadzenie - Ruben Perez stracił piłkę przed własnym polem karnym, a Rodrigo Moreno precyzyjnym strzałem sprzed linii pola karnego zdobył gola (Ivan Cuellar zdołał dotknąć piłkę, ale uderzenie było zbyt mocne aby mógł skutecznie interweniować). W ostatnich 20 minutach inicjatywę przejęli gospodarze, jednak podobnie jak w 1. połowie z ich ataków niewiele wynikało. Najgroźniej pod bramką gości było w 82 min., kiedy to rezerwowy Nabil El Zhar uderzył z kilku metrów, ale z interwencją zdążył Jose Gaya i zablokował strzał. Valencia zainkasowała trzy punkty nie wysilając się zbytnio (strzał Rodrigo Moreno dający zwycięską bramkę był jedynym celnym uderzeniem piłkarzy Marcelino w tym spotkaniu), tym samym nadal ma tylko punkt straty do Realu Madryt.

Awatar użytkownika
Cement
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2291
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 496

Primera Division

Postautor: Cement » ndz 08.04.2018 13:54

Szkoda, Las Palmas przegrało mecz ostatniej szansy z Levante (zwycięskiego gola piłkarze z Walencji strzelili grając w osłabieniu), co chyba ostatecznie pieczętuje spadek drużyny z Wysp Kanaryjskich. Paco Jemez nie dał rady - 10 punktów straty przy siedmiu kolejkach do końca, musiałby się zdarzyć piłkarski cud.

Awatar użytkownika
Cement
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2291
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 496

Primera Division

Postautor: Cement » pn 16.04.2018 0:14

Malaga - Real Madryt 1:2

Do meczu z praktycznie zdegradowaną już czerwoną latarnią Królewscy przystąpili w mocno rezerwowym składzie - na ławce zasiedli m.in. Kroos i Marcelo, a Cristiano Ronaldo w ogóle nie pojawił się w kadrze meczowej. Choć Real dominował, to jednak podopieczni Zidane'a nie narzucali jakiegoś szaleńczego tempa. Wystarczało to jednak do stwarzania sobie sytuacji bramkowych - w 2 min. po kontrataku Benzema fatalnie spudłował, a w 16 min. po świetnym dośrodkowaniu Vazqueza główkę Mateo Kovacicia wybronił Roberto Jimenez. W 23 min. Isco zagrał świetne miękkie podanie w pole karne do Vazqueza, jednak ten był naciskany przez obrońcę i uderzył nad bramką. W 29 min. Real w końcu objął prowadzenie - Isco uderzył z rzutu wolnego nad niezbyt dobrze ustawionym murem, Roberto był bez szans. Malaga, w której najlepiej spisywał się aktywny Urugwajczyk Diego Rolan, zaczęła się odgryzać w końcówce 1. połowy. Casemiro popełnił fatalny błąd tracąc piłkę tuż przed polem karnym na rzecz Manuela Iturry, ale uderzenie Chilijczyka obronił Keylor Navas. Chwilę później po rzucie rożnym nad bramką strzelał z półobrotu Miquel. Po przerwie mecz przypominał sparing, zarówno pod względem tempa jak i zaangażowania obu zespołów. Real momentami przyspieszał i potrafił zamknąć Malagę w jej własnym polu karnym, widać jednak było, że to gra na pół gwizdka. Drugi gol padł po świetnej akcji Królewskich - Benzema efektownie odegrał do Isco, ten mógł strzelać, ale podał piłkę wzdłuż bramki do Casemiro, który z bliska podwyższył wynik. W 77 min. po dobrym podaniu Vazqueza szansę na zdobycie gola miał młody Borja Mayoral (wyróżniający się gracz hiszpańskich młodzieżówek), ale jego strzał był zbyt lekki i prosto w Roberto. malaga od czasu do czasu próbowała się odgryzać i w doliczonym czasie gry uzyskała bramkę kontaktową - Diego Rolan zasłużył na to trafienie jako najlepszy gracz gospodarzy w tym meczu.

Awatar użytkownika
HMK
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7756
Rejestracja: ndz 20.10.2013 20:03
Reputacja: 1012
Lokalizacja: Kraków

Primera Division

Postautor: HMK » wt 17.04.2018 23:03

Lewaki z Vallecas w takiej formie awansują do Primera. Gijon też leje każdego jak leci. Dobrze, że Huesca się wreszcie przebudziła, może powalczą i jakimś cudem uda im sie wyprzedzić Rayo.
piotrcies pisze:Source of the post Ale debil ze mnie xd

Awatar użytkownika
HMK
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7756
Rejestracja: ndz 20.10.2013 20:03
Reputacja: 1012
Lokalizacja: Kraków

Primera Division

Postautor: HMK » czw 19.04.2018 23:46

Malaga oficjalnie spadła z rowerka i jest pierwszym spadkowiczem w tym sezonie Primera Division.
piotrcies pisze:Source of the post Ale debil ze mnie xd

Awatar użytkownika
sickstick
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9734
Rejestracja: sob 07.01.2012 19:07
Reputacja: 1736

Primera Division

Postautor: sickstick » pt 20.04.2018 0:00

Obrazek

Gdyby w piłce nożnej od dawna istniał VAR, to zdjęcie przedstawiałoby półfinalistę LM z 2013 roku.
Obrazek


Wróć do „Hiszpania”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości