Primera Division

Wszystko o piłce w Hiszpanii - Zawodnicy, Kluby, Reprezentacja, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia związane z piłką.

Moderatorzy: petru, maciek_88, Dr.Football1, piotrcies, maestro, Cris7, fieldy

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29072
Rejestracja: sob 24.10.2009 22:51
Reputacja: 1231
Lokalizacja: Bruksela
Kontaktowanie:

Primera Division

Postautor: Dr.Football1 » pt 22.12.2017 23:45

Poziom ligi hiszpanskiej pokazuje obecnie jej wicelider. Zenujaca ekipa jeszcze bardziej zenujacej ligi. Wstyd.

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 18741
Rejestracja: pn 31.05.2004 18:33
Reputacja: 1249
Lokalizacja: Gdańsk

Primera Division

Postautor: Tomusmc » czw 28.12.2017 16:51

Montella oficjalnie trenerem Sevilli będzie ciekawie
Juve! Storia di un Grande Amore!

Obrazek

Prawdziwy kibic nigdy nie wyrzeknie się klubu, który kocha

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 8531
Rejestracja: pn 16.05.2005 22:28
Reputacja: 317
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Primera Division

Postautor: Bienias » czw 28.12.2017 20:41

Dr.Football1 pisze:Source of the post Poziom ligi hiszpanskiej pokazuje obecnie jej wicelider. Zenujaca ekipa jeszcze bardziej zenujacej ligi. Wstyd.


Widziałem Atletico tak słabe Atletico że dzisiejsze to by było marzeniem każdego kibica :P
Jak dla mnie Atletico nie jest jakoś specjalnie gorsze niż w latach poprzednich. Trwa wymiana pokoleniowa przez co gra wygląda mniej efektywnie. Już pomijam bana itp. Całkiem inne byłoby spojrzenie gdyby w LM Atletico nie dało dupy z Karabachem.

Montella oficjalnie trenerem Sevilli będzie ciekawie


to jest jakiś dramat.

Awatar użytkownika
Cement
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2112
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 357

Primera Division

Postautor: Cement » sob 06.01.2018 20:40

Las Palmas - Eibar 1:2

Paco Jemez powrócił z Meksyku aby po raz drugi w swej karierze objąć stanowisko trenera Las Palmas. Na dzień dobry dokonał sporych przemeblowań w składzie - na trybuny odesłany został Loic Remy (ostatnio bardzo nieskuteczny), a w bramce Raula Lizoiana zastąpił Argentyńczyk Leandro Chichizola. Niestety, te i inne roszady nie przyniosły póki co rezultatów, bo drużyna z Gran Canarii przegrała u siebie z Eibar. Goście dominowali w 1. połowie, jednak pierwszą dobrą sytuację stworzyli gospodarze - po szybkim ataku i dograniu po ziemi w poprzek pola karnego do piłki doszedł David Simon, ale zbyt słabo dokręcony strzał minął dalszy słupek. W 14 min. zespół z Kraju Basków odpowiedział - Jordan dośrodkował z prawego skrzydła, a Takashi Inui przeskoczył rywala i oddał świetny strzał głową przy słupku, Chichizola zdążył jednak z interwencją. Przez resztę 1. połowy inicjatywę miała ekipa Eibar, ale nie potrafiła stworzyć sobie dalszych sytuacji - gospodarze nadspodziewanie dobrze bronili, a mimo posuchy w ataku zdołali wywalczyć rzut karny. Po ewidentnym faulu na Hernanie Toledo gola z wapna zdobył Jonathan Viera. Początek gry po przerwie był obiecujący - ataki sunęły raz w jedną, raz w drugą stronę, a w 59 min. po dograniu Hernana Toledo z prawego skrzydła Jonathan Calleri w dogodnej pozycji nieczysto trafił w piłkę. Niestety, wkrótce mecz siadł i robił się coraz bardziej szarpany. Mimo to goście w przeciągu kilku minut przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę - w 73 min. po wrzutce z rzutu wolnego Charles dograł piłkę wzdłuż bramki, a debiutujący w Eibar wypożyczony z Valencii Fabian Orellana z bliska umieścił piłkę w siatce mimo wysiłków obrońców na linii bramkowej. W 77 min. ekipa z Kraju Basków objęła prowadzenie - po dośrodkowaniu z lewego skrzydła w polu karnym najwyżej wyskoczył Sergi Enrich, po jego strzale głową piłka odbiła się od słupka i przekroczyła całym obwodem linię bramkową (na szczęście tym razem nie uszło to uwagi arbitrów). Mimo niekorzystnego wyniku ekipa Las Palmas nie była w stanie zagrozić bramce Marko Dmitrovicia, nie stwarzając sobie choćby jednej dobrej sytuacji. To goście byli bliżsi zdobycia trzeciego gola, bo w doliczonym czasie w polu karnym faulowany był Takashi Inui - arbiter nie podyktował jednak jedenastki. Na szczęście ten błąd nie zaważył na losach meczu, Eibar wraca do domu z trzema punktami (w sumie to ich siódmy z rzędu ligowy mecz bez porażki).

Awatar użytkownika
Cement
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2112
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 357

Primera Division

Postautor: Cement » ndz 07.01.2018 22:50

Celta Vigo - Real Madryt 2:2

Po świetnym meczu na Balaidos Celta urwała punkty Królewskim. W pierwszych minutach meczu inicjatywa była po stronie Realu, który miał kilka pół-szans, ale pierwszą stuprocentową okazję stworzyła sobie Celta - w 13 min. po dośrodkowaniu Hugo Mallo Iago Aspas trafił z bliska w słupek. Real utrzymywał inicjatywę, ale Celta wyprowadzała bardzo groźne kontry. Po jednej z nich Maxi Gomez wyłożył piłkę Wassowi, ten jednak nie trafił w nią czysto. W 33 min. gospodarze objęli już prowadzenie - Wass dostał świetne podanie z głębi pola, widząc zbliżającego się Nacho i wychodzącego z bramki Navasa zdecydował się na uderzenie lobem sprzed pola karnego, które wyszło idealnie (inna sprawa, że Navas po wyjściu z bramki zatrzymał się - niezbyt dobra postawa Kostarykańczyka). Odpowiedź Realu była błyskawiczna - w przeciągu kilku minut dwie prostopadłe piłki do Bale'a zostały zamienione przez Walijczyka na gole w sytuacjach sam na sam z Rubenem. Po przerwie Celta pokazała naprawdę dobry, ofensywny futbol - gospodarze starali się przejąć inicjatywę, podczas gdy Real zdawał się być zadowolony z wyniku i zagrał bardzo minimalistycznie. Z dobrej strony pokazał się Pione Sisto - Duńczyk był aktywny i pokazał kilka sztuczek technicznych. W 60 min. Johny uderzył sprzed pola karnego, minimalnie nad bramką Navasa. W 71 min. Celta wywalczyła rzut karny - po dograniu John'yego Iago Aspas minął w polu karnym Navasa, ten jednak faulował snajpera gospodarzy. Aspas wykonał jednak rzut karny bardzo źle, zbyt lekko i na wysokości rąk bramkarza (Navas wyszedł przed strzałem jakiś metr przed linię bramkową, jedenastka powinna być powtórzona, ale rzadko kiedy sędziowie egzekwują ten przepis). Ataki Celty przyniosły jednak w końcu bramkowy efekt - w 82 min. wprowadzony na boisko w 2. połowie Stanislav Lobotka świetnie rozprowadził akcję na prawe skrzydło, a stamtąd Daniel Wass zacentrował na głowę kompletnie niepilnowanego Maxi Gomeza, który pokonał Navasa. Dopiero po utracie gola Real wziął się na poważnie do roboty, zrywając się do ataków. W ostatniej minucie podstawowego czasu gry Casemiro efektownie wygrał pojedynek w środku pola i idealnie dograł w pole karne do Lucasa Vazqueza, ten jednak mając sporo miejsca uderzył na siłę prosto w ręce Rubena. Był to niezły, emocjonujący mecz - trudno nie odnieść wrażenia, że Real zgubiło przespanie większości 2. połowy i zbytnie oddanie inicjatywy gospodarzom.

Awatar użytkownika
moody90
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2111
Rejestracja: sob 03.09.2011 12:06
Reputacja: 362

Primera Division

Postautor: moody90 » pn 08.01.2018 10:28

Obrazek

pilka jest pojebana :D

Awatar użytkownika
HMK
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7510
Rejestracja: ndz 20.10.2013 20:03
Reputacja: 902
Lokalizacja: Kutaisi, Gruzja

Primera Division

Postautor: HMK » sob 13.01.2018 17:31

Girona zrobiła dziś Las Palmas jesień z dupy średniowiecza. Do przerwy 1:0, ale potem podopieczni Pablo Machina strzelili 5 i ostatecznie wygrali aż 6:0. Hattrickiem popisał się dziś niejaki Kenijczyk Michael Olunga, były to jego pierwsze gole w tym sezonie Primera Division i tym samym o jedną bramkę w klasyfikacji strzelców wyprzedza Karima Benzemę. :)
Obrazek

Awatar użytkownika
svnchez
Skład B
Skład B
Posty: 98
Rejestracja: wt 29.08.2017 17:25
Reputacja: 26

Primera Division

Postautor: svnchez » sob 13.01.2018 18:35

Z tego miejsca warto pozdrowić wszystkich fanów wspaniałego i ofensywnego stylu Paco Jemeza. Zatrudnić tego gościa, chcąc wyjść ze strefy spadkowej to naprawdę pomysł godny uznania.

Awatar użytkownika
DDK
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6790
Rejestracja: pn 09.01.2012 0:01
Reputacja: 975

Primera Division

Postautor: DDK » sob 13.01.2018 18:44

HMK pisze:Source of the post Girona zrobiła dziś Las Palmas jesień z dupy średniowiecza


Wiesz, że jest to niepoprawne stwierdzenie? Powinno być "z dupy jesień średniowiecza" ;)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14150
Rejestracja: ndz 30.04.2006 19:06
Reputacja: 672
Lokalizacja: Poznań

Primera Division

Postautor: Kluchman » sob 13.01.2018 18:44

W sumie zatrudnili gościa, który po prostu pasuje do tamtejszej filozofii. Wcześniej Setien preferował w dużym uproszczeniu podobny futbol. Rzecz w tym, że futbol Jemeza jest samobójczy, przynajmniej dla słabych drużyn, bo łatwo go kontratakować. Bardzo wysoka obrona, bardzo duże wymagania stawiane graczom defensywnym w rozgrywaniu piłki bez asekuracji itd.

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 8531
Rejestracja: pn 16.05.2005 22:28
Reputacja: 317
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Primera Division

Postautor: Bienias » sob 13.01.2018 20:51

Las Palmas to przede wszystkim nie ma piłkarzy do piłki widzianej przez Paco. Dziwne, że Jemez przyjął tą propozycję widząc tak słabą kadrę.

Awatar użytkownika
Cement
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2112
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 357

Primera Division

Postautor: Cement » sob 13.01.2018 22:47

Deportivo La Coruna - Valencia 1:2

W rzęsistym deszczu na El Riazor po trzy punkty sięgnęła Valencia, choć początek meczu należał do Deportivo. Gospodarze w pierwszych minutach zdecydowanie zaatakowali, zamykając Nietoperze na ich połowie - podobać się mogła gra Adriana i Florina Andone. W 10 min. z dystansu przymierzył Celso Borges, ale w środek bramki. W 13 min. po dośrodkowaniu z rzutu rożnego reprezentant Kostaryki główkował w poprzeczkę. Po pierwszej nawałnicy El Depor Valencia zaczęła uspokajać grę, stopniowo przejmując inicjatywę. Gospodarze nadal byli jednak groźni - Celso Borges miał jeszcze jedną szansę po dośrodkowaniu Luisinho, ale główkował nad bramką. W drużynie gości aktywny był Goncalo Guedes. Najpierw ładnym, podkręconym strzałem z narożnika pola karnego zmusił Rubena do wysiłku, a w 37 min. zdobył gola - uderzył po ziemi z okolic linii pola karnego, a Ruben popełnił fatalny błąd, przepuszczając śliską piłkę między rękawicami. Podobnie jak w 1. połowie, tak i w 2. Deportivo zaczęło z dużym animuszem (najlepszą okazję w tym fragmencie gry miał Guilherme, który główkował niecelnie), ale i tym razem Valencia odzyskała kontrolę nad meczem. Kluczowa była 64 min. - po stracie piłki na własnej połowie przez Raula Albentosę przed polem karnym znalazł się Rodrigo, a po jego uderzeniu piłka po zaskakującym Rubena rykoszecie wylądowała w siatce. Po utracie drugiego gola z El Depor wyraźnie uszło powietrze, Valencia miała mecz pod kontrolą i nic nie wskazywało na to, że coś się jeszcze wydarzy. A jednak - w 88 min. Lucas Perez dośrodkował z lewego skrzydła, Adrian zgrał wzdłuż bramki, a Florin Andone z bliska zdobył gola głową. W ostatnich minutach Deportivo rzuciło się do ataków i miało stuprocentową szansę na wyrównanie - po miękkiej wrzutce za plecy obrońców Adrian znalazł się w sytuacji sam na sam, ale mając sporo miejsca (Neto został w bramce, chyba czekając na odgwizdanie spalonego którego nie było) fatalnie przestrzelił. Szkoda Deportivo, bo w niektórych fragmentach meczu grali niezły i ładny dla oka futbol, przy lepszej skuteczności i szczęściu (oba gole stracone przy wydatnym wkładzie piłkarzy Deportivo - błąd Rubena i rykoszet) mogli zapunktować.

Awatar użytkownika
HMK
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7510
Rejestracja: ndz 20.10.2013 20:03
Reputacja: 902
Lokalizacja: Kutaisi, Gruzja

Primera Division

Postautor: HMK » pn 22.01.2018 15:38

Kepa przedłużył kontrakt z Athletikiem. Może to i dobrze dla nas.
Obrazek

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14150
Rejestracja: ndz 30.04.2006 19:06
Reputacja: 672
Lokalizacja: Poznań

Primera Division

Postautor: Kluchman » pn 22.01.2018 16:48

Nie wiem, czy dobrze. Z zewnątrz wygląda, że Madryt trochę się wygłupił z tym transferem. Zwłaszcza jak chciał poczekać do lata. Nie było podstaw, by twierdzić, że się to uda.

Bramkarz jest jednak potrzebny. Keylor nie broni już tak dobrze, jak wcześniej. Niby coś się wspomina o Belgu z Chelsea, ale łatwo sobie wyobrazić, że też przedłuży umowę. Poza tym może być drogi i IMO wcale nie jest taki dobry, jak go malują, a on w przeciwieństwie do Kepy przyszedłby że statusem gwiazdy. Dla mnie to zawodnik co najmniej półkę niżej w hierarchii niż De Gea.

Alternatyw za bardzo nie widać.

Awatar użytkownika
HMK
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7510
Rejestracja: ndz 20.10.2013 20:03
Reputacja: 902
Lokalizacja: Kutaisi, Gruzja

Primera Division

Postautor: HMK » wt 23.01.2018 20:33

Bramkarz jest potrzebny, ale z drugiej strony żałośnie wyglądają ciągłe próby Florentino mające na celu łagodzić kontakty z kim popadnie. Atletico, Valencia, która wypięła na nas ostatnio dupę z transferem Mira. Teraz Athletic, była okazja wziąć Kepę latem za darmo i na taki scenariusz bym chętnie przystał to nie, zapłaćmy teraz 20 mln byle Baskowie nie poczuli się urażeni.
Ale to Perez decyduje, niech trzyma dobre kontakty z kim chce, zmierzam tylko do tego, że Kepę trzeba było zaklepać na lato, jeśli już Hiszpan miał trafić na Bernabeu. Jakiekolwiek inne próby ściągnięcia Arrizabalgi do Madrytu byłyby śmieszne.

Gdyby ktoś z was zauważył nagle jakiegoś Araba w kadrach kilku klubów Primera Division (Levante, Leganes, Villarreal) i Segunda (Gijon, Numancia, Rayo, Valladolid) to jest to projekt umowy między tymi siedmioma klubami, a klubami z Arabii. Goście z Półwyspu Arabskiego przyjeżdżają do Hiszpanii na półroczne wakacje (w umowie nie ma nic powiedziane, że ci piłkarze mają rozegrać jakąś liczbę minut), a w zamian kluby, który ich przygarnęły dostaną odpowiednio wysoką jak na nie kwotę. (od 1 do 5 mln euro)
Obrazek


Wróć do „Hiszpania”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: coco, moody90 i 6 gości