Odzyskanie kobiety

Nowy serwis. Przeprowadzka. Módl się do świętego Jacka.

Moderatorzy: petru, maciek_88, Dr.Football1, piotrcies, maestro, Cris7, fieldy

Awatar użytkownika
Eyesmon
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 960
Rejestracja: czw 26.02.2009 23:46
Reputacja: 123

Odzyskanie kobiety

Postautor: Eyesmon » pn 28.08.2017 10:30

Panowie, to nie jest takie proste. Jest dużo powodów dla których "uciekła". Po mojej stronie dużo więcej niż po jej. Teraz jest tak, że ona może i tęskni ale nie ufa, czuje się skrzywdzona, czuję że dawała dużo a nie dostała tyle w zamian. Nie chce kontaktu by zapomnieć. A ja nie umiem jej przekonać, że wszystko można zmienić tylko do tego trzeba rozmowy. Wiecie jakie są kobiety - uparte w swoich decyzjach. Serce boli ale rozum mówi "nie wracaj" itd.

A ja szukam sposobu by ją przekonać, że jednak warto. Że to co było zdarza się raz na milion i warto spróbować mimo wszystko. Tylko nie wiem jak ją do tego przekonać bo przecież zmusić nie mogę....
Czerwono czarni ;)

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 15653
Rejestracja: sob 13.08.2011 23:58
Reputacja: 1095

Odzyskanie kobiety

Postautor: ozob » pn 28.08.2017 10:35

[k****], spotkaj sie z nia (kwiatki nie zaszkodza jak to napisal Chlopaczek) i gwarantuje Ci, ze po szczerej rozmowie bedziesz wiedzial czy zechce do Ciebie wrocic czy nie. Na moje oko jezeli odeszla raz to drugi raz do tej samej rzeki nie wejdzie. Janop ma racje piszac, ze takie udane powroty to rzadkosc.
#Juventus jest tym co w futbolu kocham najbardziej i tym czego najbardziej nienawidze

Awatar użytkownika
EndriuK
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1182
Rejestracja: pt 05.05.2017 9:02
Reputacja: 216
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Odzyskanie kobiety

Postautor: EndriuK » pn 28.08.2017 10:38

Ja bym się nie prosił, ale jak bardzo ci zależy i później resztę życia masz mieć wyrzuty, że nie spróbowałeś, to doprowadź do spotkania, choćbyś miał pod domem na nią czekać 12h.

Awatar użytkownika
Eyesmon
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 960
Rejestracja: czw 26.02.2009 23:46
Reputacja: 123

Odzyskanie kobiety

Postautor: Eyesmon » pn 28.08.2017 10:40

Poczekam co zaproponuje Ilka, w końcu jedyna kobieta wśród nas na tym temacie ;)
Czerwono czarni ;)

Awatar użytkownika
Rojiblanco
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11212
Rejestracja: pn 28.06.2004 15:17
Reputacja: 2150

Odzyskanie kobiety

Postautor: Rojiblanco » pn 28.08.2017 10:48

Eyesmon pisze:Source of the post Panowie, to nie jest takie proste. Jest dużo powodów dla których "uciekła". Po mojej stronie dużo więcej niż po jej. Teraz jest tak, że ona może i tęskni ale nie ufa, czuje się skrzywdzona, czuję że dawała dużo a nie dostała tyle w zamian. Nie chce kontaktu by zapomnieć. A ja nie umiem jej przekonać, że wszystko można zmienić tylko do tego trzeba rozmowy. Wiecie jakie są kobiety - uparte w swoich decyzjach. Serce boli ale rozum mówi "nie wracaj" itd.

A ja szukam sposobu by ją przekonać, że jednak warto. Że to co było zdarza się raz na milion i warto spróbować mimo wszystko. Tylko nie wiem jak ją do tego przekonać bo przecież zmusić nie mogę....

[k****], stary, nawet nie wiesz jak wiele bym dał, aby mi ktoś przed moim slubem powiedział, tak jak j1mmy. Wpierdalasz się na minę. Ty chcesz związku partnerskiego, bo w pewnym sensie jesteś spełniony, a ona sama nei wie czego chce. Z tego chleba nie będzie. Będzie ciągła huśtawka emocjonalna, kłótnie, rozstania, powroty, obwinianie Ciebie. Jak to lubisz, to próbuj i biegaj za nią, twoje życie, twoja sprawa.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 6964
Rejestracja: pt 16.07.2004 13:00
Reputacja: 613
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz.

Odzyskanie kobiety

Postautor: Chlopaczek » pn 28.08.2017 11:01

Eyesmon pisze:Source of the post Poczekam co zaproponuje Ilka, w końcu jedyna kobieta wśród nas na tym temacie ;)


Tylko mniej na uwadze ze z tego co tutaj pisala to wydaje mi sie ze ona gra w futsal a Ty masz dalej ochote na powazna pilke i juz wylapales zolta kartke.
Gdyby nazisci czytali powiesci -
Tak utrzymuje Iks
- a konkretnie powiesc Iksa o nazistach
Nie byloby zadnych nazistow.

Awatar użytkownika
j1mmy
30+
30+
Posty: 4656
Rejestracja: sob 29.10.2005 16:54
Reputacja: 449

Odzyskanie kobiety

Postautor: j1mmy » pn 28.08.2017 11:08

ubek pisze:Source of the post
Eyesmon pisze:Source of the post Panowie, to nie jest takie proste. Jest dużo powodów dla których "uciekła". Po mojej stronie dużo więcej niż po jej. Teraz jest tak, że ona może i tęskni ale nie ufa, czuje się skrzywdzona, czuję że dawała dużo a nie dostała tyle w zamian. Nie chce kontaktu by zapomnieć. A ja nie umiem jej przekonać, że wszystko można zmienić tylko do tego trzeba rozmowy. Wiecie jakie są kobiety - uparte w swoich decyzjach. Serce boli ale rozum mówi "nie wracaj" itd.

A ja szukam sposobu by ją przekonać, że jednak warto. Że to co było zdarza się raz na milion i warto spróbować mimo wszystko. Tylko nie wiem jak ją do tego przekonać bo przecież zmusić nie mogę....

[k****], stary, nawet nie wiesz jak wiele bym dał, aby mi ktoś przed moim slubem powiedział, tak jak j1mmy. Wpierdalasz się na minę. Ty chcesz związku partnerskiego, bo w pewnym sensie jesteś spełniony, a ona sama nei wie czego chce. Z tego chleba nie będzie. Będzie ciągła huśtawka emocjonalna, kłótnie, rozstania, powroty, obwinianie Ciebie. Jak to lubisz, to próbuj i biegaj za nią, twoje życie, twoja sprawa.



Mogłeś spytać bym ci powiedział
Jeśli nie możesz złapać na forum napisz PM

Awatar użytkownika
Eyesmon
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 960
Rejestracja: czw 26.02.2009 23:46
Reputacja: 123

Odzyskanie kobiety

Postautor: Eyesmon » pn 28.08.2017 11:12

Chlopaczek pisze:Source of the post
Eyesmon pisze:Source of the post Poczekam co zaproponuje Ilka, w końcu jedyna kobieta wśród nas na tym temacie ;)


Tylko mniej na uwadze ze z tego co tutaj pisala to wydaje mi sie ze ona gra w futsal a Ty masz dalej ochote na powazna pilke i juz wylapales zolta kartke.



Jeśli nie czerwoną....
Czerwono czarni ;)

Awatar użytkownika
Ilka
Kapitan
Kapitan
Posty: 3106
Rejestracja: pt 16.06.2017 17:37
Reputacja: 409
Kontaktowanie:

Odzyskanie kobiety

Postautor: Ilka » pn 28.08.2017 12:56

Eee tam. Jakie kartki? ;)

Eyesmon

Wyślę Ci pod wieczór bo teraz jest w pracy i nie mogę zbytnio się na wyjaśnieniu skupić. A trochę trzeba to wytłumaczyć. Chciałeś czary na to by nie myśleć, ja Ci podam czary na to by może nawiązała kontakt z Tobą ponowny. Nie mowie, ze zadziała bo każdy człowiek ma wolną wolę, ale jeśli jakieś uczucie do Ciebie żywi to powino być dobrze.
Obrazek

Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8702
Rejestracja: pt 15.04.2005 13:51
Reputacja: 213

Odzyskanie kobiety

Postautor: Kamil232 » pn 28.08.2017 13:48

Powiedz jej, że jesteś z nią w ciąży. Zawsze działa przynajmniej na chęć rozmowy :wink:

Edit: Żarty, żartami ale jak już Ci tak zależy żeby się z nią tylko spotkać, a wierzysz w to, że jak się zobaczycie to Ci się uda rozpalić ogień bo ma dużą słabość do Ciebie to można pomyśleć nad jakaś ściema typu nie wiem zostawiłaś u mnie majtki spotkajmy się i Ci oddam. Umarła mi babcia, muszę z kimś pogadać. Coś w ten deseń oczywiście zakładając, że jak się spotkacie to już musisz się też jakoś z tego wywinąć. Ale skoro wierzysz, że jedno spotkanie i spojrzenie sobie w oczy jest w stanie tyle zmienić to już potem wykręcenia się ze ściemy nie powinno stanowić problemu.
Obrazek

Awatar użytkownika
Eyesmon
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 960
Rejestracja: czw 26.02.2009 23:46
Reputacja: 123

Odzyskanie kobiety

Postautor: Eyesmon » pn 28.08.2017 14:06

Kamil


Rzecz w tym, że ja ją spotkałem. Sama się odezwała po 2 tygodniach. Tylko na spotkaniu puściły nerwy. Zaczęły się wygadywania....potem było spojrzenie w oczy i chemia wróciła ale.....napisała później maila, że jesteśmy jak magnesy, przyciąganie + odpychanie naraz. I, że nie umiemy oboje zasypać dziury którą mamy po sobie. Ale ona nie widzi wyjścia tylko musi upaść by narodzić się na nowo. Ja jej nie pokaże innego gościa po kolejnych 2 tygodniach, mogę jedynie jej powiedzieć co myślę, z czego zdałem sobie sprawę i próbować znów chemią....najlepiej by było jechać gdzieś na weekend żeby spokojnie "rano" pogadać. Myślę, że to brutalne ale łóżko dużo naprawia. Tylko, że ona raczej nie zgodzi się na weekend.....i tu jest pies pogrzebany.

A jechać na "babci" to branie na litość....
Czerwono czarni ;)

Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8702
Rejestracja: pt 15.04.2005 13:51
Reputacja: 213

Odzyskanie kobiety

Postautor: Kamil232 » pn 28.08.2017 14:21

A jechać na "babci" to branie na litość....


Ja już Ci powiedziałem jak bym zrobił. Odczekał na moment i porozmawiał po partnersku. Tylko Ty chcesz ciągle na już i jesteś niecierpliwy stąd też podpowiadam pewne możliwości na już. Branie na litość to też sposób. Zależy jaką wyznajesz zasadę w tym momencie. Cel uświęca środki ważne się z nią spotkać i zrobić wszystko by wróciła, a potem ogarnę resztę. Czy jednak spokojnie odczekać, dać i jej czas na przemyślenie i ustawić sobie od początku rozmowę, a także ewentualne dalsze relacje na partnerskich zasadach.

Mam wrażenie, że na ten moment jesteś tak zafiksowany, że jakbyś jej się wypłakał w rękach, że babcia umarła, a potem byście wylądowali w łożku i by wróciła na chatę to byś był z tego zadowolony.

Także mówię opcji jest kilka, nikt też z nas nie podejmie za Ciebie decyzji co i jak masz zrobić. Musisz to sam przemyśleć i wybrać opcje w którą chcesz iść.
Obrazek

Awatar użytkownika
10
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2397
Rejestracja: śr 05.09.2007 17:11
Reputacja: 101
Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
Kontaktowanie:

Odzyskanie kobiety

Postautor: 10 » pn 28.08.2017 14:33

Eyesmon pisze:potem było spojrzenie w oczy i chemia wróciła ale.....napisała później maila, że jesteśmy jak magnesy, przyciąganie + odpychanie naraz. I, że nie umiemy oboje zasypać dziury którą mamy po sobie. Ale ona nie widzi wyjścia tylko musi upaść by narodzić się na nowo.

Eyesmon, wiem, że jesteś w trudnej emocjonalnie sytuacji i absolutnie nie chciałbym tu ironizować (trzymam kciuki, żeby się wyprostowało - w jedną lub w drugą stronę), ale myślałem dotąd, że takie teksty to tylko w filmach.
Ale, Alex; Alessandro. DEL PIERO!

Awatar użytkownika
seba82
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 10177
Rejestracja: wt 30.07.2013 19:38
Reputacja: 1294

Odzyskanie kobiety

Postautor: seba82 » pn 28.08.2017 15:03

Z boku zawsze łatwo się patrzy, ale z boku też masz pewność na rozsądną radę, bo widzę że Ty zbyt emocjonalnie do tego podchodzisz. Ochłoń chłopie i przemyśl sprawę.

Jak chcesz związku prawdziwego to nie ten kierunek(przynajmniej po tym co piszesz). Najgorsze co może spotkać Ojca wychowującego córkę to nadpobudliwa/emocjonalnie rozchwiana/mentalnie niegotowa/nieustabilizowana życiowo kobieta. To samo w drugą stronę, kobiety wychowujące dzieci też szukają mężczyzn "ogarniętych" do roli czy to partnera/męża czy Ojca ich dzieci.
To, że ciągnie do "złego" to inna sprawa, zawsze tak jest co nie znaczy, że to zawsze dobry wybór.

Miałem kiedyś podobną sytuację, tak byłem zakochany, że kumpli nie słuchałem, o mały włos byłbym teraz z nią żonaty(a może bym siedział po bym kurwie łeb urwał). Jak popatrzę z perspektywy tych lat to rozumiem, że wpadłbym w niezłe gówno i opatrzności dziękuję, że wreszcie posłuchałem jednego czy drugiego.

Zakochany człowiek jest głupi i wielu rzeczy nie widzi(nie chce zobaczyć). Boisz się, że zostaniesz sam ? Wątpię, ale męczenie się to nie jest sposób na życie.
W naturze ludzkiej jest łączyć się w pary, ale to nie oznacza użerania się całe życie potem.

Dokładnie wiem w jakim stanie jesteś, uwierz mi, bo byłem też w takim. Powiem tak:
1) jeśli ją zdradziłeś/coś w tym stylu* i ma takie fazy(pisałeś, że 80% to Twoja wina)to musisz temat jakoś załatwić, ale czego laski nie lubią to napraszania się i gdy faceci robią z siebie ofiary losu. Tu branie na litość nie przejdzie.


2) Jeśli ona ma takie fazy, bo taka jest to spierdalaj i nie patrz na to, że jesteś zakochany. Jak miłość przerodzi się w codzienność( a przy tak narwanych charakterach raczej szybko) i otworzysz oczy to może być już za późno. Zdystansuj się na moment i przemyśl wszystkie za i przeciw a najlepiej to pogadaj z jakimiś przyjaciółkami, opisz jej zachowania to CI naszkicują profil.

Życzę Ci wszystkiego dobrego, ale to już będzie zależało od Twojej decyzji.

* Jeśli nic takiego nie miało miejsca i wmawiasz sobie, że to Twoja wina...to jest z Tobą nieciekawie i nie myślisz trzeźwo.

Awatar użytkownika
Eyesmon
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 960
Rejestracja: czw 26.02.2009 23:46
Reputacja: 123

Odzyskanie kobiety

Postautor: Eyesmon » pn 28.08.2017 17:51

seba82 pisze:Z boku zawsze łatwo się patrzy, ale z boku też masz pewność na rozsądną radę, bo widzę że Ty zbyt emocjonalnie do tego podchodzisz. Ochłoń chłopie i przemyśl sprawę.

Jak chcesz związku prawdziwego to nie ten kierunek(przynajmniej po tym co piszesz). Najgorsze co może spotkać Ojca wychowującego córkę to nadpobudliwa/emocjonalnie rozchwiana/mentalnie niegotowa/nieustabilizowana życiowo kobieta. To samo w drugą stronę, kobiety wychowujące dzieci też szukają mężczyzn "ogarniętych" do roli czy to partnera/męża czy Ojca ich dzieci.
To, że ciągnie do "złego" to inna sprawa, zawsze tak jest co nie znaczy, że to zawsze dobry wybór.

Miałem kiedyś podobną sytuację, tak byłem zakochany, że kumpli nie słuchałem, o mały włos byłbym teraz z nią żonaty(a może bym siedział po bym kurwie łeb urwał). Jak popatrzę z perspektywy tych lat to rozumiem, że wpadłbym w niezłe gówno i opatrzności dziękuję, że wreszcie posłuchałem jednego czy drugiego.

Zakochany człowiek jest głupi i wielu rzeczy nie widzi(nie chce zobaczyć). Boisz się, że zostaniesz sam ? Wątpię, ale męczenie się to nie jest sposób na życie.
W naturze ludzkiej jest łączyć się w pary, ale to nie oznacza użerania się całe życie potem.

Dokładnie wiem w jakim stanie jesteś, uwierz mi, bo byłem też w takim. Powiem tak:
1) jeśli ją zdradziłeś/coś w tym stylu* i ma takie fazy(pisałeś, że 80% to Twoja wina)to musisz temat jakoś załatwić, ale czego laski nie lubią to napraszania się i gdy faceci robią z siebie ofiary losu. Tu branie na litość nie przejdzie.


2) Jeśli ona ma takie fazy, bo taka jest to spierdalaj i nie patrz na to, że jesteś zakochany. Jak miłość przerodzi się w codzienność( a przy tak narwanych charakterach raczej szybko) i otworzysz oczy to może być już za późno. Zdystansuj się na moment i przemyśl wszystkie za i przeciw a najlepiej to pogadaj z jakimiś przyjaciółkami, opisz jej zachowania to CI naszkicują profil.

Życzę Ci wszystkiego dobrego, ale to już będzie zależało od Twojej decyzji.

* Jeśli nic takiego nie miało miejsca i wmawiasz sobie, że to Twoja wina...to jest z Tobą nieciekawie i nie myślisz trzeźwo.



Seba - punkt 1 ale to nie zdrada.
Czerwono czarni ;)


Wróć do „swiatpilki.com”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość