MŚ 2014: GRUPA B - Hiszpania, Holandia, Chile, Australia

Mistrzostwa Świata. Brazylia 2014

Moderatorzy: petru, maciek_88, Dr.Football1, piotrcies, maestro, Cris7, fieldy

Awatar użytkownika
Diamen23
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 10958
Rejestracja: ndz 25.09.2005 21:09
Reputacja: 1353
Lokalizacja: Gliwice

Re: MŚ 2014: GRUPA B - Hiszpania, Holandia, Chile, Australia

Postautor: Diamen23 » czw 19.06.2014 14:52

myślicie, że Medel zostanie w Cardiff czy odejdzie? Mówi się o jakimś transferze? Szkoda by było takiego gracza w Championship.
Obrazek

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 11400
Rejestracja: pn 15.05.2006 22:36
Reputacja: 1274

Re: MŚ 2014: GRUPA B - Hiszpania, Holandia, Chile, Australia

Postautor: Morrow » czw 19.06.2014 15:30

O Holandii później. Zacznę od Hiszpanii. Zdecydowanie bliżej mi do poglądów włoskiej frakcji niż tej probarcelońskiej. Przecież Hiszpania właśnie za to beknęła i za to był krytykowany Sfinks. Za to, że nie jest elastyczny, za to, że powielił to co robiła Barcelona i żeruje tylko na jej sukcesie. Przed mistrzostwami polemizowałem z kibicami deprecjonującymi osiągnięcia Del Bosque (cytat Chaosa z tego tematu: "nawet Smuda ugrałby to samo" bawi mnie niesamowicie). Sfinks czerpał garściami z tego co wypracowała i Barcelona i wcześniej Aragones ale nie jest nowością, że na szczycie znacznie trudniej się utrzymać niż go zdobyć. Jemu się udało i to w sposób niezwykle efektowny bo obronione ME i MŚ muszą robić wrażenie i miał bardzo istotny wkład w te sukcesy.

Jak trzeba oddać Hiszpanom wielkość, takiej regularności w gromadzeniu trofeów możemy szybko nie doświadczyć tak trzeba też przyznać, że niewielu było MŚ, którzy zaprezentowali się równie beznadziejnie w turnieju kiedy mieli bronić tytułu. Od razu na myśl przychodzi Francja 2002 ale potem jednak trzeba głębiej poszperać. La Roja zawiodła jako cała grupa, niezwykle zabawne jest wytykanie prze niektórych winowajców w postaci konkretnych nazwisk z Realu i pisanie o końcu cyklu za sprawą obniżki formy Barcy. Jasne, trudno nie zauważyć, że największe sukcesy kadry zbiegły się z formą wielkiej Barcy ale warto też odnotować, że 2010 i 2012 kiedy La Roja święciła triumfy to nie były największe sezony Barcy gdzie w LM wyrzucały ją Inter i Chelsea a w 2012 w ligowej tabeli wyprzedził Real.

Del Bosque podobnie jak Barcelona przywiązał się do konkretnych nazwisk i stylu. Bardzo wygodne jest stwierdzenie, że Hiszpania nie grała jak w 2008 i Barca kiedy wygrywała LM więc to nie tiki-taka. Sfinks zapłacić przecież właśnie za to, że usiłował ugrać kolejny turniej powielając to co dawało triumfy w ostatnich latach. Nie zauważył, że wykonawcy są już nie tacy młodzi, że klasowe drużyny potrafią się dostosować się do tego ustawienia i że zwyczajnie nie da się wyegzekwować tego co działało od 2008 od tej grupy.

Z drugiej strony trudno go też winić, gdyby zmodyfikował drastycznie skład i ustawienie i odniósł sukces zostałby jednomyślnie określony geniuszem. Gdyby poniósł klęskę po rewolucji zostałby ukrzyżowany. Sfinks postawił na to co dało Hiszpanii największe sukcesy w ostatnich latach i być może w całej jej historii. Te drużyny grały mniej więcej to samo ale przecież jakieś drobne korekty wdrażał. Alba, Busquets, Silva czy teraz Costa jakoś do tych drużyn byli wprowadzani. Del Bosque trzymał się konkretnego, dającego sukces schematu i wprowadzał tylko kosmetyczne korekty. Aż do zeszłego roku działało mu to znakomicie, Hiszpanie wygrywali trofea i swoje grupy eliminacyjne, w luźnym PK finał to też bardzo dobry wynik. Teraz jednak coś się posypało.

Ten zespół zwyczajnie się wypalił. Wczoraj kiedy niby mieli wyjść z nożem na gardle i grać o życie cały mecz słodko sobie klepali i do ostatniej minuty nie podjęli żadnego szaleńczego ryzyka. Gra była do bólu przeiwdywalna, w dodatku bez polotu i szybkości. Tak jak pisałem o meczu z Holandią, że Oranje zaliczyli fatalną stratę i Hiszpanie mieli znakomitą okazję do szybkiego ataku ale woleli wycofać piłkę i mozolnie budować atak tak to samo działo się wczoraj. Chile znakomicie się broniło ale Hiszpania jakby cały czas syta nie zrobiła w zasadzie nic żeby te zasieki pokonać. Łatwo winić Ikera za szmatę na 1:4 z Holandią czy za gola na 0:2 wczoraj ale problemem tej drużyny nie był tylko Iker i Ramos a przede wszystkim pomysł na grę i kreowanie sobie sytuacji. Jeden gol na 180 min z wątpliwego karnego i nie wiem, może z 5 dobrych okazji do zdobycia bramki do zdobycia gola to trochę za mało jak na MŚ.

Można pisać o De Gei w bramce, o Llorente w ataku czy Navasie na skrzydle. Tyle, że wątpię aby nawet totalna rewolucja w składzie dała Hiszpanom awans skoro same założenia ich gry były przewidywalne a oni sami jakby pozbawieni jaj. Może to właśnie jest wynik jakiego ten zespół potrzebował aby przejść gruntowną zmianę, nie tylko kadrową ale i filozofii gry. Pewna formuła się wyczerpała, pytanie co dalej bo potencjał kadrowy Hiszpanie wciąż mają nieprawdopodobny.

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 8551
Rejestracja: pn 16.05.2005 22:28
Reputacja: 321
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Re: MŚ 2014: GRUPA B - Hiszpania, Holandia, Chile, Australia

Postautor: Bienias » pt 20.06.2014 9:36

Emerald pisze:
To tak jakbys powiedzial, ze 4-4-2 w wykonaniu jakiejs druzyny juz nie dziala, nie zauwazajac ze druzyna gra 4-3-3...
Owszem, jak ktos klepanie nazywal tiki-taka to po pierwsze moze mowic, ze juz nie dziala a po drugie znaczy, ze ie wiedzial na czym tiki-taka polega.
A polega na zmianach tempa rozegrania, szybkich wejsciach i morderczym pressingu. Tych trzech rzeczy brakowalo w grze Hiszpanii i Barcelony. Bylo tylko klepanie i prostopadle podania.
czy to takie trudne?


To powinno wystarczyc jako najlepsze podsumawanie dyskusji o Tiki Tace. Dodam tylko ze reprezentacja Hiszpanii grala w ostatnich latach tylko namiastke Tiki Taki. Np. podczas Euro 2012 to chyba tylko final byl jego wlasnie namiastka.

Ty najwidoczniej utożsamiasz tiki-takę z jakimś najwyższym levelem na który jeśli Barcelona wskoczy to zaczyna grać tiki-taką. Ja natomiast z zestawem założeń taktycznych, których Barcelona czy Hiszpania ostatnie nie potrafi skutecznie wykonać. Choć w dalszym ciągu gra w myśl tej metody.


Grac Tiki Take moga grac tylko najelpsi pilkarze. Jest to taktyka, ktora wymaga bardzo wysokich umiejetnosci. Na nasze szczescie takie zjawisko widzielismy w Barcelonie Pepa. Mialem nadzieje ze w Bayernie cos takiego sie urodzi, ale raczej to nie nastapi. To co teraz probuje grac Barcelona to wlasnie jej namiastka. Oczywiscie Barcelona pewnie dalej bedzie utrzymywac sie przy pilce i klepac tak jak to zawsze robi, ale bez wczesniej przedstawionych elementow to nie bedzie tika taka.
No chyba ze dla ciebie kazda Polska ligowa druzyna gra catenaccio bo gra defensywnie, ale nie potrafi realizowac wszystkich zalozen taktycznych.

Jak trzeba oddać Hiszpanom wielkość, takiej regularności w gromadzeniu trofeów możemy szybko nie doświadczyć tak trzeba też przyznać, że niewielu było MŚ, którzy zaprezentowali się równie beznadziejnie w turnieju kiedy mieli bronić tytułu. Od razu na myśl przychodzi Francja 2002 ale potem jednak trzeba głębiej poszperać.


Nie wiem czy to krotka pamiec czy brak wiedzy, ale odwracajac pytanie kiedy ostatni raz mistrz swiata gral dobrze podczas obrony tytulu? To byla Brazylia w 98r. Hiszpania beznadziejna? Zobaczymy po meczu z Australia bo na chwile obecna mistrzem, ktory sie zblaznil to byli Wlosi na ostatnim zakonczonym mundialu. W mega slabej grupie zajeli ostatnie miejsce prezentujac katastrofalny futbol.

Co by nie mowic to jest czas na zmiany w kadrze Hiszpanii. Dla mnie tacy pilkarze jak Iker, Xavi, Xabi, Villa powinni zakonczyc kariere reprezentacyjna. Pierwszy to chyba najwieksza pomylka selekcji. Najgorszy bramkarz mundialu. Real ma szczescie ze ma Diego. Xavi sam w sobie nie gra dobrze tym bardziej jak ma obok siebie beznadziejnego Xabiego czy Busquetsa. Ten srodek nie mial prawa wypalic. Z drugiej strony Koke popisal sie tylko odbiorami. Zgadzam sie z teoria, ze Hiszpania zawiodla jako druzyna. Pojedynczy pilkarze z pola grali slabo. Zmiany po meczu z Holandia nie przyniosly skutku. Pilkarze na ktorych oparta byla gra Hiszpanii byli w wiekszosci pod forma. Iker, Pique, Xabi, Sergio, Xavi, Iniesta, Pedro. To nie moglo sie udac. Sfinks jezeli ma wizje zmiany kadry to powinien kontynuowac prace. Jezeli nie jest wstanie przeprowadzic zmian personalnych to najprawdopodobniej podda sie do dymisji.

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 9654
Rejestracja: śr 01.12.2004 12:52
Reputacja: 172
Lokalizacja: W-wa

Re: MŚ 2014: GRUPA B - Hiszpania, Holandia, Chile, Australia

Postautor: (L)oczkerson » pt 20.06.2014 10:08

Bienias pisze:No chyba ze dla ciebie kazda Polska ligowa druzyna gra catenaccio bo gra defensywnie, ale nie potrafi realizowac wszystkich zalozen taktycznych.

Niepotrzebnie budujecie odniesienia do catennaccio. Catenaccio w defensywie opierało się np na kryciu indywidualnym. Teraz nikt tak nie gra i nie próbuje tak grać. Indywidualnie kryje się co najwyżej pojedynczych najgroźniejszych zawodników. Na zasadzie dodatkowego zabezpieczenia, ale całe formacje obronne kryją strefą i przesuwają się całym zespołem. Nie ma sytuacji gdzie każdy obrońca leci w inną stronę kryjąc "swojego". Druga sprawa to rola libero. Zawodnika grającego wprost za dwójką stoperów by być kolejnym zabezpieczeniem. W dodatku zaraz przed takim blokiem grał typowy defensywny pomocnik. 4 defensywnych zawodników ustawionych w rombie blokujących środek pola karnego. Czy ktoś w ten sposób stara się grać? Catenaccio umarło śmiercią naturalną i to nie dlatego, że nikt nie potrafi realizować założeń taktycznych czy bo wykonuje je gorzej. Po prostu nikt już nie stara się grać w ten sposób. Piłka się zbyt zmieniła by było to możliwe. Tak samo jak nikt już nie stara się bronić w taki sposób jak Milan Ariggo Sacchiego.

Co się tyczy tiki-taki. To zarówno Hiszpanie i Barcelona dalej grają w myśl Tiki-taki.Tu nikt nie odszedł od dawnych założeń jak w przypadku Catenaccio. Pomysły Del Bosque nie zmieniły się ani o jotę względem wcześniejszych turniejów gdzie Hiszpanie grali tiki-takę. To, że im nie wychodzi i dlaczego im nie wychodzi to już inna sprawa.
Obrazek
"Mało jest zalet, których by Polacy nie mieli, i mało błędów, których udałoby im się uniknąć"
Winston Churchill

Awatar użytkownika
Berele Lewartow
Kapitan
Kapitan
Posty: 2624
Rejestracja: pt 10.09.2004 19:30
Reputacja: 51
Lokalizacja: zza Firewalla

Re: MŚ 2014: GRUPA B - Hiszpania, Holandia, Chile, Australia

Postautor: Berele Lewartow » pt 20.06.2014 12:10

Spór trochę jałowy, bo mimo, że obie strony widzą to samo, to fani reprezentacji Hiszpanii, a w szczególności Barcelony postrzegają tiki-take jako zjawisko występujące w naturze tylko w formie czystej, pojawiającej się rzadziej niż kometa Halleya. Zresztą Bienias napisał to prawie wprost, tiki-taka jest tylko zwycięska (tak jak w finale Euro z Włochami).
Mnie, bliżej mi zdecydowanie do stanowiska, że Hiszpanie grają cały czas to samo, tylko z różnych względów nieudolnie. Nie zrezygnowali z gry pressingiem dlatego, że zmieniły się założenia taktyczne, tylko nie realizują już go tak dobrze, z uwagi na dużo słabsze przygotowanie fizyczne i zaspokojony głód zwycięstwa. Chcą grać prostopadłe piłki, ale przeciwnik częściej zagęszcza środek pola i co raz mniej tych piłek przechodzi. Do tego główny reżyser gry nie jest, mówiąc najdelikatniej, choćby w pobliżu swojej najwyższej formy. Trzymając się tej narzuconej analogii do catenaccio: gdy obrońcy dalej będą próbować kryć indywidualnie, ale z racji wieku ich słaba motoryka powoduje, że każdy napastnik im będzie im uciekać, to dalej będą grać catenaccio, tylko słabo, czy już go nie grają? Herbata jest z cytryną czy bez?
-halo
-siemasz Pop, Witek nawija. Lecimy!
-gdzie?
-jakto [k****] gdzie?! Do bojuuu!

Awatar użytkownika
szefu91
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2351
Rejestracja: czw 24.05.2012 16:21
Reputacja: 64

Re: MŚ 2014: GRUPA B - Hiszpania, Holandia, Chile, Australia

Postautor: szefu91 » pt 20.06.2014 12:43

Oczywiście, że z cytryną, tyle że nieświeżą.
Od teraz każdy styl oparty na posiadaniu piłki i wymianie podań w środku pola będzie nazywany tiki-taką, a brak innych elementów będzie argumentowany "nieskutecznym stosowaniem założeń taktycznych" (Ajax gra tiki-take?). To nie jest tak, że pressing jest wolniejszy, tylko zwyczajnie go nie ma. Identycznie jest z wymiennością pozycji. Chodzi o zbiór. Jeżeli nie ma pewnych elementów w zbiorze (czy to z winy graczy, przeciwnika czy trenera - whatever) to nie jest to tiki-taka tylko jej namiastka, karykatura, a nie tiki-taka w słabszej wersji, bo "im się nie chce biegać". A jej zmierzch nie nastąpił, tylko wykonawcy się wypalili i produkują parodię. Co nie znaczy, że ten styl jest niepokonany; kilkakrotnie udowadniano, że nie jest. I oczywiście, że temat dyskusji jałowy, ale obrazuje punkty widzenia. I forum żyje. Peace fani Juve.
Morrow pisze:La Roja zawiodła jako cała grupa, niezwykle zabawne jest wytykanie prze niektórych winowajców w postaci konkretnych nazwisk z Realu i pisanie o końcu cyklu za sprawą obniżki formy Barcy

Ci, którzy wytykali tutaj graczy Realu (mam na myśli też siebie) napisali również o słabej postawie poszczególnych graczy z Barcy. Zawiodła drużyna i to jest truizm wypisywany setki razy, ale należy skupić uwagę na tych jednostkach, które zawiniły najbardziej. Inaczej nie byłoby ani zmiany pokoleniowej, ani nawet personalnych korekt.
Morrow pisze:Jasne, trudno nie zauważyć, że największe sukcesy kadry zbiegły się z formą wielkiej Barcy ale warto też odnotować, że 2010 i 2012 kiedy La Roja święciła triumfy to nie były największe sezony Barcy gdzie w LM wyrzucały ją Inter i Chelsea a w 2012 w ligowej tabeli wyprzedził Real.

I warto też odnotować, że Hiszpania jest jedynym zwycięzcą w historii, który na mundialu zdobywał bramki tylko dzięki graczom jednego zespołu - Barcy (Villa już wtedy był blaugrana). Dodatkowo w tym prime timie i Iniesta i Xavi byli w trójce do Złotej Piłki.

Awatar użytkownika
Emerald
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5011
Rejestracja: pn 22.08.2005 16:40
Reputacja: 0
Lokalizacja: Crack off

Re: MŚ 2014: GRUPA B - Hiszpania, Holandia, Chile, Australia

Postautor: Emerald » pt 20.06.2014 13:02

To ja powiem jeszcze jedno odnoszac sie do sytuacji o ktorej wspominano tu wielokrotnie. Tzn jak Hiszpanie odebrali pilke i az sie prosilo o szybka kontre, ale zamiast tego poklepali do tylu.

To jest wlasnie najlepszy przyklad pokazujacy roznice miedzy tiki-taka a gra Hiszpani i Barcy ostatnio, ktora, mozna nazwac ParaTiki-taka. Barcelona grajaca tiki-take to byla druzyna, ktora jak odbierala pilke w okolicach pola karnego przeciwnika, to zdobywala gola, albo stwarzala powazne zagorzenie.
Tam posiadanie pilki i klepanie to byla droga do sukcesu. Ten system nie wykluczal szybkiej gry, wrecz przeciwnie. klepanie zaczynalo sie kiedy juz nie bylo opcji na rozegranie blyskawicznej akcji. Teraz? Klepanie jest celem samym w sobie...

Dla tego tez prawda jest, ze do tiki-taki trzeba miec umiejetnosci. Zreszta co w tym dziwnego, skoro system powstal w Barcelonie? Tam sie uczy techniki i gry pilka na najwyzszym poziomie, wiec tego tez sie oczekuje.
Pojawiam sie i znikam
taka rola magika

Visca el BARCA!
Obrazek

Awatar użytkownika
Berele Lewartow
Kapitan
Kapitan
Posty: 2624
Rejestracja: pt 10.09.2004 19:30
Reputacja: 51
Lokalizacja: zza Firewalla

Re: MŚ 2014: GRUPA B - Hiszpania, Holandia, Chile, Australia

Postautor: Berele Lewartow » pt 20.06.2014 15:50

Przede wszystkim, nie uważam, że tikia-taka, jako system gry się skończyła, ani tym bardziej, że gra Hiszpanii na tych MŚ ma być na to niepodważalnym dowodem. Zakładam, że gdyby gracze Hiszpanii byli w formie z lat 2008-2010, to dalej mogliby grając tym systemem odnosić sukcesy w obecnej piłce.W tej kwestii na pewno ciekawą rzeczą będzie obserwacja dalszej ewolucji Bayernu Pepa. Natomiast ujmę to tak, parafrazując jednego pana: "tiki-taka jest jak gwiazdy, nie możesz ich sięgnąć, ale musisz się nimi kierować". I tak moim zdaniem cały czas jest z reprezentacją Hiszpanii, cała czas kierują się swoim idealnym systemem, ale są od niego dużo dalej oddaleni niż wtedy, kiedy praktycznie sprostali ideałowi.
-halo

-siemasz Pop, Witek nawija. Lecimy!

-gdzie?

-jakto [k****] gdzie?! Do bojuuu!

Awatar użytkownika
Emerald
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5011
Rejestracja: pn 22.08.2005 16:40
Reputacja: 0
Lokalizacja: Crack off

Re: MŚ 2014: GRUPA B - Hiszpania, Holandia, Chile, Australia

Postautor: Emerald » pt 20.06.2014 15:53

Ale piekna pointa do dyskusji! :)
Pojawiam sie i znikam
taka rola magika

Visca el BARCA!
Obrazek

Awatar użytkownika
Bouma
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 604
Rejestracja: wt 21.08.2012 14:41
Reputacja: 128

Re: MŚ 2014: GRUPA B - Hiszpania, Holandia, Chile, Australia

Postautor: Bouma » sob 21.06.2014 16:30

Ktos napisal, ze Holandia zlekcewazyła Australie. Otoz nie - ja osobiscie zadnego lekcewazenia nie dostrzegam. Pierwsza bramka - bład w kryciu bodaj De Vrija. Druga bramka - indywidualny bardzo prosty bład Jaanmata. Szansa Leckiego - indywidualny, FATALNY bład Vlaara. Straty w srodku pola to nastepstwo grania w tym ustawieniu i braku Strootmana. Brak kontroli spotkania - takoz. Niepokojace jest to, ze wszystkie mankamenty Holendrow (nieograna obrona, para De Jong - De Guzman, kiepska forma Sneijdera) wyszly w spotkaniu z Australia. Najlepsze, ze najsłabszy w defensywie z piatki obronców Blind w przeciwienstwie do kolegow zadnego bledu jeszcze nie popełnił.

Dobrze, że to spotkanie się odbyło, bo jednak mogę spokojniej podejść po spotkaniu z Hiszpanią do szans Holendrów na zdziałanie czegokolwiek tutaj. Zbyt duzo mankamentow ma ta druzyna, zeby odegrac w Brazylii naprawde kluczowa role i osobiscie zgadzam sie z opiniami, ze przejscie cwiercfinalu bedzie wynikiem ponad stan. Wiadomo, ze to turniej i wiele moze sie zdarzyc, ale ja (nie tylko ja) nie widze zbyt duzego oparcia w skladzie Holandii, ktore mogloby zagwarantowac ew. sukces. Dwójka wybitnych zawodnikow z przodu, swietny generalnie De Jong, bezbarwny Sneijder, ktory pewnie cos tam pokaze, De Guzman, ktorego obecnosc jest symbolem kryzysowej sytuacji drugiej linii Oranje, porzadny bramkarz, utalentowani, ale nieograni obroncy. Owszem, zdarzalo sie, ze np. duet Caniggia-Maradona potrafil doprowadzic Argentynę do dwóch finalow MS pod rzad, ale im nie brakowalo zelaznej defensywy - Holendrzy sadza dziwne pomylki z dobrze ustawiona Australia.

Ciekawe, co teraz wymyśli Van Gaal, bo, wprawdzie nie mam czasu na chodzenie po holenderskich stronach, ale z tego co przeczytalem, to Indi nie zagra w meczu z Chile. Jak dla mnie podstawa grania w systemie z piecioma obroncami bylo to, ze poza Blindem, ktory z tej piatki jest zdecydowanie najwszechstronniejszy, kazdy z nich w klubie jakis czas przynajmniej w takim ustawieniu gral. Jaanmat z boku, De Vrij i Indi na srodku, to ustawienie z koncowki sezonu w Feyenoordzie, Vlaar z tego co kojarze w Villi tez w tym ustawieniu z trojka w srodku jakis czas gral. Teraz jak nie bedzie Indiego, zostaje Veltman, ktory w Ajaxie w takim systemie nie gral i Terrence Kongolo, ktory moze faktycznie ma wiekszy talent od wszystkich holenderskich obroncow obecnych w Holandii, ale ktory przede wszystkim w Feyenoordzie w tym ustawieniu gral na boku obrony, podobnie zreszta jak u Van Gaala.

Osobiscie od poczatku sie zdziwilem, ze LVG zdecydowal sie na takie ustawienie, bo kompletnie zamknal sobie droge do wszelkich rotacji. Obecnie nie ma kto wejsc za kiepskiego De Guzmana, bo Clasie i Fer nie sa w stanie dac tyle w defensywie, Wijnaldum to zupelnie inna pozycja, a Strootmana nie ma. Osobiscie wyobrazalem sobie to tak, ze na lewej obronie zagra Martins Indi, w srodku w parze z De Jongiem - na swojej nominalnej pozycji Blind, jako 10-tka Sneijder, a skrzydłowi to Robben i któryś z młodych jak Depay/Boetius, ew. Lens. Blind to kapitalny gracz do pary z De Jongiem, bo jest bardzo wszechstronny i - co pokazal z Hiszpania - majacy bardzo duzy potencjal do gry w przodzie. Dla Sneijdera, Depaya i Robbena to z kolei naturalne pozycje. Nie mam zamiaru bawic sie w trenera, bo zbytnio cenie i szanuje Van Gaala i to tylko luzna uwaga, ale przy braku Strootmana (sorry - on jest idealnym partnerem dla De Jonga w tym systemie) w tym ustawieniu 3-5-2 widze wiecej mankamentow anizeli przy grze 4-3-3/4-2-3-1, jak w eliminacjach.

Spotkanie z Chile jest o tyle ciekawe, ze nie tylko jest to walka o pierwsze miejsce w grupie, nie tylko jest to walka o unikniecie Brazylii w 1/8 finalow, ale tez walka o cwiercfinal z Kostaryka/WKS, bo tak uklada sie turniejowa drabinka, jesli Kostarykanie zremisuja z Anglia. IMHO dla kazdej z tych druzyn (Chorwacja/Meksyk, Chile/Holandia, Kostaryka, WKS), taka drabinka na takim turnieju to marzenie.
...

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29156
Rejestracja: sob 24.10.2009 22:51
Reputacja: 1260
Lokalizacja: Bruksela
Kontaktowanie:

Re: MŚ 2014: GRUPA B - Hiszpania, Holandia, Chile, Australia

Postautor: Dr.Football1 » sob 21.06.2014 20:26

Wydaje mi sie, ze 5-3-2 van Gaala bylo zaplanowane tylko i wylacznie na Hiszpanow, ale po wielkim meczu Louis postanowil ciagnac to dalej. Z Australia nie bylo juz tak kolorowo, bo trzeba bylo grac atakiem pozycyjnym i sprawa sie rypla. Szczesciem w nieszczesciu okazala sie kontuzja Indiego i przejscie na stare, dobre 4-3-3, z bedacymi w doskonalej formie Depayem i Robbenem na skrzydlach. Teraz nasuwa sie pytanie: co dalej, Louisie? Mozliwe sa oczywiscie dwa scenariusze. Pierwszy, czyli jedziemy dalej z trojka z tylu i do skladu wskakuje Veltman/Kongolo (raczej ten pierwszy moim zdaniem) lub drugi - wracamy do 4-3-3, duet stoperow stworza Vlaar z de Vrijem, a do jedenastki wchodzi bedacy w znakomitej formie Memphis. Ja jestem oczywiscie za wariantem numer 2.

Awatar użytkownika
League
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11987
Rejestracja: czw 24.02.2011 20:02
Reputacja: 1191

Re: MŚ 2014: GRUPA B - Hiszpania, Holandia, Chile, Australia

Postautor: League » sob 21.06.2014 20:36

Obrazek

Awatar użytkownika
czarny samael
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5067
Rejestracja: ndz 30.03.2008 16:33
Reputacja: 356
Lokalizacja: Toruń

Re: MŚ 2014: GRUPA B - Hiszpania, Holandia, Chile, Australia

Postautor: czarny samael » sob 21.06.2014 20:43

Pamiętałbym też o jednej ważnej rzeczy - Australia nie rozkłada sił na cały turniej. Mieli inny cel: wyjść z grupy. I dlatego mogli sobie pozwolić na ciągły pressing do 60-70 minuty. Holandii na to nie stać, bo chcą mieć siły do samego finału, ewentualnie na przyspieszenie gry przy złym wyniku na drabince. Podejrzewam, że również inne ekipy są podobnie przygotowane w kontekście fizycznym. Wystarczy spojrzeć jak Włosi i Urugwaj grali przeciw Anglii, a jak przeciw Kostaryce. Poza Hiszpanią, która po prostu była źle przygotowana do mundialu w każdym sensie, mimo świetnego składu. Anglia, Włosi, czy Argentyna wyglądają na dobrze przygotowane ekipy, tylko Anglia i ktoś z pary ITA/URU padnie ofiarą kalkulacji właśnie ekip z Włoch i Urugwaju.
Obrazek

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 11400
Rejestracja: pn 15.05.2006 22:36
Reputacja: 1274

Re: MŚ 2014: GRUPA B - Hiszpania, Holandia, Chile, Australia

Postautor: Morrow » sob 21.06.2014 20:44

Też już pisałem, że cholernie mi brakuje Strootmana. Też mam nadzieję, że Van Gaal okaże się elastyczny i pokaże, że potrafi żonglować ustawieniami. Zdążył z dostosowaniem 3-5-2 i na Hiszpanów to był doskonały pomysł, w dalszej fazie to już nie musi być odpowiednia ścieżka do triumfu.

Jak słusznie zauważono mecz poniedziałkowy mecz może być kluczowy w kontekście szans na medal, drzewko wcale nie takie proste bo i Meksyk, i Chorwacja pokazały się ze znakomitej strony ale zawsze to lepiej grać z nimi niż walczyć z gospodarzami (i sędziami) a potem trafić kogoś z zestawu Kolumbia/Włochy/Urugwaj. Do tego dochodzi jeden dzień odpoczynku więcej a takie szczegóły mogą mieć znaczenie w kontekście walki o medale.

Z jednej strony Holendrom wystarcza remis a Chile znacznie lepiej czuje się atakując z kontry, z drugiej obrona Holandii dawała już koncert w pierwszej połowie z Hiszpanami, tyle, że La Roja nie lubiła albo nie chciała atakować tak bezpośrednio jak robią to Australia czy właśnie Chile. Za próbę zachowawczej gry Oranje mogą słono zapłacić. Stawka meczu jak zostało opisane wyżej jest bardzo wysoka ale z drugiej strony, co widać po kilku drużynach, gracze z Europy nie pozostają obojętni na panujące warunki, niektórych kryzys fizyczny już dopadł, innych pewnie dopiero czeka. Paradoksalnie, o ile Holandia nie przegra, przerwa za kartki Van Persiego może Pomarańczowym wyjść na dobre. Za Holendrami dwa bardzo wymagające i intensywne mecze grane w trudnych warunkach. Ryzyko jest spore ale nie wiem czy Van Gaala nie będzie korciło żeby trochę przemeblować skład i dać chwilę wytchnienia kilku graczom.

Akurat Włosi IMO wyglądali na zajechanych. Nawet jak przegrywali 0:1 nie byli w stanie przyspieszyć i wyglądali jakby w nogach mieli co najmniej 2 dogrywki.

Awatar użytkownika
Bouma
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 604
Rejestracja: wt 21.08.2012 14:41
Reputacja: 128

Re: MŚ 2014: GRUPA B - Hiszpania, Holandia, Chile, Australia

Postautor: Bouma » sob 21.06.2014 20:54

Dr.Football1 pisze:Pierwszy, czyli jedziemy dalej z trojka z tylu i do skladu wskakuje Veltman/Kongolo (raczej ten pierwszy moim zdaniem) lub drugi - wracamy do 4-3-3, duet stoperow stworza Vlaar z de Vrijem, a do jedenastki wchodzi bedacy w znakomitej formie Memphis. Ja jestem oczywiscie za wariantem numer 2.


Jak będzie chciał grać piątką obrońców, to na pewno z Veltmanem, wtedy Holandia zagrałaby w takim ustawieniu jak z Ekwadorem z tyłu, tyle, że miejsce Kongoli zająłby Blind. Wydaje mi się jednak, że Van Gaal postawi na 4-3-3, zwłaszcza, że może się okazać, że po remisie/wygranej z Chile przyjdzie w fazie pucharowej Holendrom grać w kolejnych spotkaniach atak pozycyjny. Zresztą przy wyniku 1-1 w pierwszej połowie po kontuzji Indiego wprowadził LVG nie obrońcę, a Depaya. Do Veltmana nic nie mam, ale nie sądzę, żeby kiedykolwiek odegrał istotną rolę w tej reprezentacji - jest słabszy od De Vrija i Indiego, a z młodszych zawodników Holendrzy mają całą plejadę utalentowanych obrońców i też nie sądzę, żeby Veltman się przebił ponad Rekika, Hendrixa i spółkę. Depay to obecnie najlepszy talent w ofensywie Holendrów i zdając sobie sprawę, że niekoniecznie Holendrzy cokolwiek ugrają, wolałbym, żeby grał on - zwłaszcza mając w pamięci 20-letniego Robbena strzelającego decydującego karnego w 1/4 ME 04 ze Szwecją. Z Australią Depay pokazał, że też już teraz jest w stanie stanowić o sile kadry.

Ma ktoś więcej asyst od Blinda na tych MŚ? Bo widzę, że przejęcie piłki głową z Australią też mu zaliczyli jako asystę, ma ich już trzy. Myślę, że jak ktoś ma stracić na graniu czwórkę z tyłu, to on, bo jednak Janmaat jest lepszy w defensywie.
...


Wróć do „Mundial 2014 Brazylia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość