MŚ 2014: GRUPA B - Hiszpania, Holandia, Chile, Australia

Mistrzostwa Świata. Brazylia 2014

Moderatorzy: petru, maciek_88, Dr.Football1, Cris7, fieldy, piotrcies, maestro

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 9592
Rejestracja: śr 01.12.2004 12:52
Reputacja: 140
Lokalizacja: W-wa

Re: MŚ 2014: GRUPA B - Hiszpania, Holandia, Chile, Australia

Postautor: (L)oczkerson » czw 19.06.2014 13:21

szefu91 pisze:Nie, bo jak w herbacie nie ma cytryny to nie możemy nazywać tego herbatą z cytryną (fuck yeah).

Przejdę się chyba, albo jakiś obiad zrobię bo tu nic po mnie. Bywaj mędrcze
Obrazek
"Mało jest zalet, których by Polacy nie mieli, i mało błędów, których udałoby im się uniknąć"
Winston Churchill

Awatar użytkownika
czarnylis
Skład B
Skład B
Posty: 106
Rejestracja: śr 07.05.2014 13:55
Reputacja: 0

Re: MŚ 2014: GRUPA B - Hiszpania, Holandia, Chile, Australia

Postautor: czarnylis » czw 19.06.2014 13:22

Co do tiki- taki absolutnie rację ma Emerald, nie można każdego 'klepania' piłki utożsamiać z tym stylem gry, bo nie na tym on polegał. Samo posiadanie piłki było tylko jednym ze składników, poza tym to posiadanie piłki nie było również celem samym w sobie, lecz dzięki szybkim wymianom piłki pozwalał na kontrolę i spotkania i szukanie dziur w defensywie rywala. No i to co napisał Emerald, tych składników było więcej, morderczy pressing całej drużyny, płynność w grze, elastyczność piłkarzy, którzy potrafili wymieniać się pozycjami, ruchliwość graczy, wyjścia na wolne pole, szybkie wymiany piłki to była tiki-taka i ten system nadal moim zdaniem może przynosić sukcesy, chociaż może nie w aż tak spektakularnym stylu, może przy innych piłkarzach, czy innych założeniach, niż to miało miejsce w Barcelonie i rep. Hiszpanii w ostatnich latach. Szczególnie widoczny brak ruchliwości, biegania, zauważcie że w okresie dominacji Barca czy Hiszpanie biegali naprawdę dużo, często więcej od przeciwników.

Tak poza waszym obecnym tematem, nie miałem okazji wczoraj, więc pozwolę sobie napisać parę zdań o Hiszpanii.Chyba tak w piłce jest, że jak się siedzi na wysokim koniu to koniec końców nie da się spaść miękko na materac, tylko ląduje się mocno i boleśnie na twardy beton. Taki właśnie upadek spotkał kadrę La Furia Roja i chyba inaczej nie mogło to się skończyć. Pewnie trochę ludzi, wyczekujących kresu dominacji Hiszpanów jest zadowolonych, mi trochę przykro, że kończy się ta era właśnie tak, tacy piłkarze jak Iker czy Xavi to żywe legendy futbolu, a na koniec kariery będą kojarzeni bądź co bądź z pewnym kresem możliwości, nie chcę powiedzieć - pewnym sportowym upadkiem. Hiszpanie wyglądali fatalnie pod względem kondycyjnym i mentalnym, dlatego to musiało się tak skończyć i dlatego, moim zdaniem nie szukałbym tylko i wyłączenie przyczyny w personaliach. Bo czy wymiana Alonso na Koke np dała by Hiszpanom zwycięstwa? Nie, Hiszpanie jako całość przyjechali rozbici, nasyceni, barcelońscy gracze nie mają już tego głodu wygranych, a hiszpańscy gracze z Realu chyba nadal w głowach świętują La Decimę. Moim zdaniem to nie tylko problem personalny, bo czy kogoś z Hiszpanów można wyróżnić? Nie. Czy można wskazać 1/2/3 osoby które zawaliły turniej? Też raczej odpowiedź brzmi - nie, Hiszpanie zawalili jako całość, grupa, bez motywacji, w słabszej formie, w fatalnej kondycji fizycznej i tego nie zmieniła by moim zdaniem wymiana dwóch nazwisk w tym wypadku, szczególnie że naprawdę, łatwo się mówi, ale ci gracze wygrali wszystko, mieli ogromne zaufanie, przecież już byli skreślani 2 lata temu przez niektórych, a nadal byli na topie. Zresztą łatwo wyobrazić sobie, co by było gdyby del Bosque nie zabrał Xaviego, Iniesty, Ikera i innych i osiągneli taki wynik jaki zrobili teraz. I żeby nie wywoływać dyskusji - nie przeczę, błędy personalne były i być może zmiana Ikera na De Geę, Alonso na Martineza i Xaviego na Koke dałaby lepsze rezulataty, ale moim zdaniem nie w tym tkwił główny problem.

Można mieć sporo zastrzeżeń do za to Del Bosque, zresztą czasem się o tym mówiło, ale póki wygrywali to nikt nie zwracał na to uwagi - to bardzo dobry trener, potrafił w kadrze jednoczyć piłkarzy z różnych obozów, czasem skłóconych - ale nie był odważny, nie szukał nowych rozwiązań i w końcu to się odbiło, gdy Hiszpanie już nie wyrabiają fizycznie i psychicznie nad rywalami to piłkarska różnica umiejętności przestaje być kluczowa a brak nowych rozwiązań tylko ich dobił.

Hiszpanie tak czy tak wrócą do czołówki szybko, mają olbrzymi kapitał, trzeba dać szansę paru nowym graczom, przywrócić głód zwycięstw i nadal mogą być na topie. Ciekawe co z del Bosque, zostaje czy nie? Kiedyś czytałem, że po Mundialu ma się pożegnać z kadrą.
Ostatnio zmieniony czw 19.06.2014 13:31 przez czarnylis, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Emerald
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5011
Rejestracja: pn 22.08.2005 16:40
Reputacja: 0
Lokalizacja: Crack off

Re: MŚ 2014: GRUPA B - Hiszpania, Holandia, Chile, Australia

Postautor: Emerald » czw 19.06.2014 13:27

(L)oczkerson pisze:Stawianie równości pomiędzy defensywną taktyką, a catenaccio jest koszmarnym uproszczeniem.

NO WLASNIE!! Stawianie znaku rownosci pomiedzy posiadaniem pilki i klepaniem a tiki-taka rowniez jest koszmarnym uproszczeniem :)
Owszem Hiszpanie chca grac tiki-take, ale przy takim wykonaniu, gdzie polowa decydujacych o powodzeniu tego systemu elementow jest w zasadzie nieobecna nie mozemy na podstawie ich gry stwierdzic, ze to juz koniec tiki-taki...

Ozdobny pisze:Aha. Czyli jak nie ma pressingu to juz nie tiki taka ? Jakby tiki taka skaldala sie tylko z tego elementu to bylbym Wam gotow uwierzyc!

No to wlasnie napisalem z czego sklada sie tiki-taka. 5 elementow z czego w grze Hiszpanow byly widoczne dwa...

League pisze:No nie znamy się Wczoraj Hiszpania przegrała przez Real i przez to że nie grali Tiki Taki mimo że grali tiki takę ale ten system przegrać nie moze więc nie grali


League - ja nie powiem ze sie nie znasz... powiem tylko ze nie umiesz czytac ze zrozumieniem... Caly czas pisze, ze Hiszpania przegrala przez to, ze gracze Barcelony nie byli w stanie ciagnac gry ofensywnej tak jak wczesniej. A Sfinks nie przygotowal zadnej alternatywy.
Nie wiem jak mozna winic graczy Realu o to, ze Hiszpania z przodu nic nie gra skoro wszyscy gracze Realu w reprezentacji to zawodnicy odpowiadajacy za defensywe...
Pojawiam sie i znikam
taka rola magika

Visca el BARCA!
Obrazek

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14571
Rejestracja: sob 13.08.2011 23:58
Reputacja: 943

Re: MŚ 2014: GRUPA B - Hiszpania, Holandia, Chile, Australia

Postautor: ozob » czw 19.06.2014 13:46

Emerald pisze:
Ozdobny pisze:Aha. Czyli jak nie ma pressingu to juz nie tiki taka ? Jakby tiki taka skaldala sie tylko z tego elementu to bylbym Wam gotow uwierzyc!

No to wlasnie napisalem z czego sklada sie tiki-taka. 5 elementow z czego w grze Hiszpanow byly widoczne dwa...


Bo pozostalych 3 Hiszpania tak jak Barcelona nie potrafi wykonac w sposob nalezyty czy to przez wlasna indolencje czy to przez schemat taktyczny stosowany przez przeciwnikow. Koncepcja tiki taki nadal istnieje w kresleniu modelu taktycznego w omawianych druzynach, ale jego wykonawstwo juz nie jest na tak wysokim poziomie badz jest skutecznie ograniczane prze oponetow. W koncu tiki taka to nie jest najwyzszy poziom sztuki pilkarskiej na ktory moze sie wspiac tylko Barca i Hiszpania, a jedynie jedna z wielu taktyk ktora wykonuje sie dobrze albo zle.

Nie dogadamy sie z Wami skoro tiki take utozsamiacie jako ekstra umiejetnosci pilkarskie i taktyczne dostepne tylko dla Barcy i Hiszpanii. Za bardzo obrosliscie w piorka na przestrzeni lat, aby dostrzec, ze mozna cos robic zle lub dobrze w obrebie jednego systemu i jednej filozfii pilkraskiej. Wszystko ma swoj poczatek, prime time i koniec. Taka jest kolej rzeczy.
#Juventus jest tym co w futbolu kocham najbardziej i tym czego najbardziej nienawidze

Awatar użytkownika
Emerald
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5011
Rejestracja: pn 22.08.2005 16:40
Reputacja: 0
Lokalizacja: Crack off

Re: MŚ 2014: GRUPA B - Hiszpania, Holandia, Chile, Australia

Postautor: Emerald » czw 19.06.2014 14:16

Chcialem Ci Ozdobny napisac PW, bo nie ma sensu sie tu przepychac nadal a mam wrazenie, ze nie rozumiesz o co mi chodzi i mimo, ze generalnie nasza opinia sie tak bardzo nie rozni to nie mozemy sie dogadac, ale widze, ze zablokowales ta opcje?

Ogolnie chyba zgadzamy sie, ze Hiszpania zagrala fatalny turniej i bedzie teraz miala spokoj zeby przebudowac kadre. Mysle, ze opierajac sie na zgodzie w tej fundamentalnej sprawie, mozemy pozwolic sobie pieknie sie roznic w innych detalach :)

Pozdro.
Pojawiam sie i znikam
taka rola magika

Visca el BARCA!
Obrazek

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14571
Rejestracja: sob 13.08.2011 23:58
Reputacja: 943

Re: MŚ 2014: GRUPA B - Hiszpania, Holandia, Chile, Australia

Postautor: ozob » czw 19.06.2014 14:38

Emerald pisze: ale widze, ze zablokowales ta opcje?


Nie mam pojecia. Nic w ustawieniach nie grzebalem. Ostatnio do piwusa chcialem napisac na priva i tez nie moglem. Moze cos na stronie nie dziala tak jak powinno.
#Juventus jest tym co w futbolu kocham najbardziej i tym czego najbardziej nienawidze

Awatar użytkownika
Diamen23
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 10052
Rejestracja: ndz 25.09.2005 21:09
Reputacja: 1012
Lokalizacja: Gliwice

Re: MŚ 2014: GRUPA B - Hiszpania, Holandia, Chile, Australia

Postautor: Diamen23 » czw 19.06.2014 14:52

myślicie, że Medel zostanie w Cardiff czy odejdzie? Mówi się o jakimś transferze? Szkoda by było takiego gracza w Championship.
Obrazek

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 11107
Rejestracja: pn 15.05.2006 22:36
Reputacja: 1158

Re: MŚ 2014: GRUPA B - Hiszpania, Holandia, Chile, Australia

Postautor: Morrow » czw 19.06.2014 15:30

O Holandii później. Zacznę od Hiszpanii. Zdecydowanie bliżej mi do poglądów włoskiej frakcji niż tej probarcelońskiej. Przecież Hiszpania właśnie za to beknęła i za to był krytykowany Sfinks. Za to, że nie jest elastyczny, za to, że powielił to co robiła Barcelona i żeruje tylko na jej sukcesie. Przed mistrzostwami polemizowałem z kibicami deprecjonującymi osiągnięcia Del Bosque (cytat Chaosa z tego tematu: "nawet Smuda ugrałby to samo" bawi mnie niesamowicie). Sfinks czerpał garściami z tego co wypracowała i Barcelona i wcześniej Aragones ale nie jest nowością, że na szczycie znacznie trudniej się utrzymać niż go zdobyć. Jemu się udało i to w sposób niezwykle efektowny bo obronione ME i MŚ muszą robić wrażenie i miał bardzo istotny wkład w te sukcesy.

Jak trzeba oddać Hiszpanom wielkość, takiej regularności w gromadzeniu trofeów możemy szybko nie doświadczyć tak trzeba też przyznać, że niewielu było MŚ, którzy zaprezentowali się równie beznadziejnie w turnieju kiedy mieli bronić tytułu. Od razu na myśl przychodzi Francja 2002 ale potem jednak trzeba głębiej poszperać. La Roja zawiodła jako cała grupa, niezwykle zabawne jest wytykanie prze niektórych winowajców w postaci konkretnych nazwisk z Realu i pisanie o końcu cyklu za sprawą obniżki formy Barcy. Jasne, trudno nie zauważyć, że największe sukcesy kadry zbiegły się z formą wielkiej Barcy ale warto też odnotować, że 2010 i 2012 kiedy La Roja święciła triumfy to nie były największe sezony Barcy gdzie w LM wyrzucały ją Inter i Chelsea a w 2012 w ligowej tabeli wyprzedził Real.

Del Bosque podobnie jak Barcelona przywiązał się do konkretnych nazwisk i stylu. Bardzo wygodne jest stwierdzenie, że Hiszpania nie grała jak w 2008 i Barca kiedy wygrywała LM więc to nie tiki-taka. Sfinks zapłacić przecież właśnie za to, że usiłował ugrać kolejny turniej powielając to co dawało triumfy w ostatnich latach. Nie zauważył, że wykonawcy są już nie tacy młodzi, że klasowe drużyny potrafią się dostosować się do tego ustawienia i że zwyczajnie nie da się wyegzekwować tego co działało od 2008 od tej grupy.

Z drugiej strony trudno go też winić, gdyby zmodyfikował drastycznie skład i ustawienie i odniósł sukces zostałby jednomyślnie określony geniuszem. Gdyby poniósł klęskę po rewolucji zostałby ukrzyżowany. Sfinks postawił na to co dało Hiszpanii największe sukcesy w ostatnich latach i być może w całej jej historii. Te drużyny grały mniej więcej to samo ale przecież jakieś drobne korekty wdrażał. Alba, Busquets, Silva czy teraz Costa jakoś do tych drużyn byli wprowadzani. Del Bosque trzymał się konkretnego, dającego sukces schematu i wprowadzał tylko kosmetyczne korekty. Aż do zeszłego roku działało mu to znakomicie, Hiszpanie wygrywali trofea i swoje grupy eliminacyjne, w luźnym PK finał to też bardzo dobry wynik. Teraz jednak coś się posypało.

Ten zespół zwyczajnie się wypalił. Wczoraj kiedy niby mieli wyjść z nożem na gardle i grać o życie cały mecz słodko sobie klepali i do ostatniej minuty nie podjęli żadnego szaleńczego ryzyka. Gra była do bólu przeiwdywalna, w dodatku bez polotu i szybkości. Tak jak pisałem o meczu z Holandią, że Oranje zaliczyli fatalną stratę i Hiszpanie mieli znakomitą okazję do szybkiego ataku ale woleli wycofać piłkę i mozolnie budować atak tak to samo działo się wczoraj. Chile znakomicie się broniło ale Hiszpania jakby cały czas syta nie zrobiła w zasadzie nic żeby te zasieki pokonać. Łatwo winić Ikera za szmatę na 1:4 z Holandią czy za gola na 0:2 wczoraj ale problemem tej drużyny nie był tylko Iker i Ramos a przede wszystkim pomysł na grę i kreowanie sobie sytuacji. Jeden gol na 180 min z wątpliwego karnego i nie wiem, może z 5 dobrych okazji do zdobycia bramki do zdobycia gola to trochę za mało jak na MŚ.

Można pisać o De Gei w bramce, o Llorente w ataku czy Navasie na skrzydle. Tyle, że wątpię aby nawet totalna rewolucja w składzie dała Hiszpanom awans skoro same założenia ich gry były przewidywalne a oni sami jakby pozbawieni jaj. Może to właśnie jest wynik jakiego ten zespół potrzebował aby przejść gruntowną zmianę, nie tylko kadrową ale i filozofii gry. Pewna formuła się wyczerpała, pytanie co dalej bo potencjał kadrowy Hiszpanie wciąż mają nieprawdopodobny.

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 8492
Rejestracja: pn 16.05.2005 22:28
Reputacja: 309
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Re: MŚ 2014: GRUPA B - Hiszpania, Holandia, Chile, Australia

Postautor: Bienias » pt 20.06.2014 9:36

Emerald pisze:
To tak jakbys powiedzial, ze 4-4-2 w wykonaniu jakiejs druzyny juz nie dziala, nie zauwazajac ze druzyna gra 4-3-3...
Owszem, jak ktos klepanie nazywal tiki-taka to po pierwsze moze mowic, ze juz nie dziala a po drugie znaczy, ze ie wiedzial na czym tiki-taka polega.
A polega na zmianach tempa rozegrania, szybkich wejsciach i morderczym pressingu. Tych trzech rzeczy brakowalo w grze Hiszpanii i Barcelony. Bylo tylko klepanie i prostopadle podania.
czy to takie trudne?


To powinno wystarczyc jako najlepsze podsumawanie dyskusji o Tiki Tace. Dodam tylko ze reprezentacja Hiszpanii grala w ostatnich latach tylko namiastke Tiki Taki. Np. podczas Euro 2012 to chyba tylko final byl jego wlasnie namiastka.

Ty najwidoczniej utożsamiasz tiki-takę z jakimś najwyższym levelem na który jeśli Barcelona wskoczy to zaczyna grać tiki-taką. Ja natomiast z zestawem założeń taktycznych, których Barcelona czy Hiszpania ostatnie nie potrafi skutecznie wykonać. Choć w dalszym ciągu gra w myśl tej metody.


Grac Tiki Take moga grac tylko najelpsi pilkarze. Jest to taktyka, ktora wymaga bardzo wysokich umiejetnosci. Na nasze szczescie takie zjawisko widzielismy w Barcelonie Pepa. Mialem nadzieje ze w Bayernie cos takiego sie urodzi, ale raczej to nie nastapi. To co teraz probuje grac Barcelona to wlasnie jej namiastka. Oczywiscie Barcelona pewnie dalej bedzie utrzymywac sie przy pilce i klepac tak jak to zawsze robi, ale bez wczesniej przedstawionych elementow to nie bedzie tika taka.
No chyba ze dla ciebie kazda Polska ligowa druzyna gra catenaccio bo gra defensywnie, ale nie potrafi realizowac wszystkich zalozen taktycznych.

Jak trzeba oddać Hiszpanom wielkość, takiej regularności w gromadzeniu trofeów możemy szybko nie doświadczyć tak trzeba też przyznać, że niewielu było MŚ, którzy zaprezentowali się równie beznadziejnie w turnieju kiedy mieli bronić tytułu. Od razu na myśl przychodzi Francja 2002 ale potem jednak trzeba głębiej poszperać.


Nie wiem czy to krotka pamiec czy brak wiedzy, ale odwracajac pytanie kiedy ostatni raz mistrz swiata gral dobrze podczas obrony tytulu? To byla Brazylia w 98r. Hiszpania beznadziejna? Zobaczymy po meczu z Australia bo na chwile obecna mistrzem, ktory sie zblaznil to byli Wlosi na ostatnim zakonczonym mundialu. W mega slabej grupie zajeli ostatnie miejsce prezentujac katastrofalny futbol.

Co by nie mowic to jest czas na zmiany w kadrze Hiszpanii. Dla mnie tacy pilkarze jak Iker, Xavi, Xabi, Villa powinni zakonczyc kariere reprezentacyjna. Pierwszy to chyba najwieksza pomylka selekcji. Najgorszy bramkarz mundialu. Real ma szczescie ze ma Diego. Xavi sam w sobie nie gra dobrze tym bardziej jak ma obok siebie beznadziejnego Xabiego czy Busquetsa. Ten srodek nie mial prawa wypalic. Z drugiej strony Koke popisal sie tylko odbiorami. Zgadzam sie z teoria, ze Hiszpania zawiodla jako druzyna. Pojedynczy pilkarze z pola grali slabo. Zmiany po meczu z Holandia nie przyniosly skutku. Pilkarze na ktorych oparta byla gra Hiszpanii byli w wiekszosci pod forma. Iker, Pique, Xabi, Sergio, Xavi, Iniesta, Pedro. To nie moglo sie udac. Sfinks jezeli ma wizje zmiany kadry to powinien kontynuowac prace. Jezeli nie jest wstanie przeprowadzic zmian personalnych to najprawdopodobniej podda sie do dymisji.

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 9592
Rejestracja: śr 01.12.2004 12:52
Reputacja: 140
Lokalizacja: W-wa

Re: MŚ 2014: GRUPA B - Hiszpania, Holandia, Chile, Australia

Postautor: (L)oczkerson » pt 20.06.2014 10:08

Bienias pisze:No chyba ze dla ciebie kazda Polska ligowa druzyna gra catenaccio bo gra defensywnie, ale nie potrafi realizowac wszystkich zalozen taktycznych.

Niepotrzebnie budujecie odniesienia do catennaccio. Catenaccio w defensywie opierało się np na kryciu indywidualnym. Teraz nikt tak nie gra i nie próbuje tak grać. Indywidualnie kryje się co najwyżej pojedynczych najgroźniejszych zawodników. Na zasadzie dodatkowego zabezpieczenia, ale całe formacje obronne kryją strefą i przesuwają się całym zespołem. Nie ma sytuacji gdzie każdy obrońca leci w inną stronę kryjąc "swojego". Druga sprawa to rola libero. Zawodnika grającego wprost za dwójką stoperów by być kolejnym zabezpieczeniem. W dodatku zaraz przed takim blokiem grał typowy defensywny pomocnik. 4 defensywnych zawodników ustawionych w rombie blokujących środek pola karnego. Czy ktoś w ten sposób stara się grać? Catenaccio umarło śmiercią naturalną i to nie dlatego, że nikt nie potrafi realizować założeń taktycznych czy bo wykonuje je gorzej. Po prostu nikt już nie stara się grać w ten sposób. Piłka się zbyt zmieniła by było to możliwe. Tak samo jak nikt już nie stara się bronić w taki sposób jak Milan Ariggo Sacchiego.

Co się tyczy tiki-taki. To zarówno Hiszpanie i Barcelona dalej grają w myśl Tiki-taki.Tu nikt nie odszedł od dawnych założeń jak w przypadku Catenaccio. Pomysły Del Bosque nie zmieniły się ani o jotę względem wcześniejszych turniejów gdzie Hiszpanie grali tiki-takę. To, że im nie wychodzi i dlaczego im nie wychodzi to już inna sprawa.
Obrazek
"Mało jest zalet, których by Polacy nie mieli, i mało błędów, których udałoby im się uniknąć"
Winston Churchill

Awatar użytkownika
Berele Lewartow
Kapitan
Kapitan
Posty: 2607
Rejestracja: pt 10.09.2004 19:30
Reputacja: 47
Lokalizacja: zza Firewalla

Re: MŚ 2014: GRUPA B - Hiszpania, Holandia, Chile, Australia

Postautor: Berele Lewartow » pt 20.06.2014 12:10

Spór trochę jałowy, bo mimo, że obie strony widzą to samo, to fani reprezentacji Hiszpanii, a w szczególności Barcelony postrzegają tiki-take jako zjawisko występujące w naturze tylko w formie czystej, pojawiającej się rzadziej niż kometa Halleya. Zresztą Bienias napisał to prawie wprost, tiki-taka jest tylko zwycięska (tak jak w finale Euro z Włochami).
Mnie, bliżej mi zdecydowanie do stanowiska, że Hiszpanie grają cały czas to samo, tylko z różnych względów nieudolnie. Nie zrezygnowali z gry pressingiem dlatego, że zmieniły się założenia taktyczne, tylko nie realizują już go tak dobrze, z uwagi na dużo słabsze przygotowanie fizyczne i zaspokojony głód zwycięstwa. Chcą grać prostopadłe piłki, ale przeciwnik częściej zagęszcza środek pola i co raz mniej tych piłek przechodzi. Do tego główny reżyser gry nie jest, mówiąc najdelikatniej, choćby w pobliżu swojej najwyższej formy. Trzymając się tej narzuconej analogii do catenaccio: gdy obrońcy dalej będą próbować kryć indywidualnie, ale z racji wieku ich słaba motoryka powoduje, że każdy napastnik im będzie im uciekać, to dalej będą grać catenaccio, tylko słabo, czy już go nie grają? Herbata jest z cytryną czy bez?
-halo
-siemasz Pop, Witek nawija. Lecimy!
-gdzie?
-jakto [k****] gdzie?! Do bojuuu!

Awatar użytkownika
szefu91
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2350
Rejestracja: czw 24.05.2012 16:21
Reputacja: 64

Re: MŚ 2014: GRUPA B - Hiszpania, Holandia, Chile, Australia

Postautor: szefu91 » pt 20.06.2014 12:43

Oczywiście, że z cytryną, tyle że nieświeżą.
Od teraz każdy styl oparty na posiadaniu piłki i wymianie podań w środku pola będzie nazywany tiki-taką, a brak innych elementów będzie argumentowany "nieskutecznym stosowaniem założeń taktycznych" (Ajax gra tiki-take?). To nie jest tak, że pressing jest wolniejszy, tylko zwyczajnie go nie ma. Identycznie jest z wymiennością pozycji. Chodzi o zbiór. Jeżeli nie ma pewnych elementów w zbiorze (czy to z winy graczy, przeciwnika czy trenera - whatever) to nie jest to tiki-taka tylko jej namiastka, karykatura, a nie tiki-taka w słabszej wersji, bo "im się nie chce biegać". A jej zmierzch nie nastąpił, tylko wykonawcy się wypalili i produkują parodię. Co nie znaczy, że ten styl jest niepokonany; kilkakrotnie udowadniano, że nie jest. I oczywiście, że temat dyskusji jałowy, ale obrazuje punkty widzenia. I forum żyje. Peace fani Juve.
Morrow pisze:La Roja zawiodła jako cała grupa, niezwykle zabawne jest wytykanie prze niektórych winowajców w postaci konkretnych nazwisk z Realu i pisanie o końcu cyklu za sprawą obniżki formy Barcy

Ci, którzy wytykali tutaj graczy Realu (mam na myśli też siebie) napisali również o słabej postawie poszczególnych graczy z Barcy. Zawiodła drużyna i to jest truizm wypisywany setki razy, ale należy skupić uwagę na tych jednostkach, które zawiniły najbardziej. Inaczej nie byłoby ani zmiany pokoleniowej, ani nawet personalnych korekt.
Morrow pisze:Jasne, trudno nie zauważyć, że największe sukcesy kadry zbiegły się z formą wielkiej Barcy ale warto też odnotować, że 2010 i 2012 kiedy La Roja święciła triumfy to nie były największe sezony Barcy gdzie w LM wyrzucały ją Inter i Chelsea a w 2012 w ligowej tabeli wyprzedził Real.

I warto też odnotować, że Hiszpania jest jedynym zwycięzcą w historii, który na mundialu zdobywał bramki tylko dzięki graczom jednego zespołu - Barcy (Villa już wtedy był blaugrana). Dodatkowo w tym prime timie i Iniesta i Xavi byli w trójce do Złotej Piłki.

Awatar użytkownika
Emerald
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5011
Rejestracja: pn 22.08.2005 16:40
Reputacja: 0
Lokalizacja: Crack off

Re: MŚ 2014: GRUPA B - Hiszpania, Holandia, Chile, Australia

Postautor: Emerald » pt 20.06.2014 13:02

To ja powiem jeszcze jedno odnoszac sie do sytuacji o ktorej wspominano tu wielokrotnie. Tzn jak Hiszpanie odebrali pilke i az sie prosilo o szybka kontre, ale zamiast tego poklepali do tylu.

To jest wlasnie najlepszy przyklad pokazujacy roznice miedzy tiki-taka a gra Hiszpani i Barcy ostatnio, ktora, mozna nazwac ParaTiki-taka. Barcelona grajaca tiki-take to byla druzyna, ktora jak odbierala pilke w okolicach pola karnego przeciwnika, to zdobywala gola, albo stwarzala powazne zagorzenie.
Tam posiadanie pilki i klepanie to byla droga do sukcesu. Ten system nie wykluczal szybkiej gry, wrecz przeciwnie. klepanie zaczynalo sie kiedy juz nie bylo opcji na rozegranie blyskawicznej akcji. Teraz? Klepanie jest celem samym w sobie...

Dla tego tez prawda jest, ze do tiki-taki trzeba miec umiejetnosci. Zreszta co w tym dziwnego, skoro system powstal w Barcelonie? Tam sie uczy techniki i gry pilka na najwyzszym poziomie, wiec tego tez sie oczekuje.
Pojawiam sie i znikam
taka rola magika

Visca el BARCA!
Obrazek

Awatar użytkownika
Berele Lewartow
Kapitan
Kapitan
Posty: 2607
Rejestracja: pt 10.09.2004 19:30
Reputacja: 47
Lokalizacja: zza Firewalla

Re: MŚ 2014: GRUPA B - Hiszpania, Holandia, Chile, Australia

Postautor: Berele Lewartow » pt 20.06.2014 15:50

Przede wszystkim, nie uważam, że tikia-taka, jako system gry się skończyła, ani tym bardziej, że gra Hiszpanii na tych MŚ ma być na to niepodważalnym dowodem. Zakładam, że gdyby gracze Hiszpanii byli w formie z lat 2008-2010, to dalej mogliby grając tym systemem odnosić sukcesy w obecnej piłce.W tej kwestii na pewno ciekawą rzeczą będzie obserwacja dalszej ewolucji Bayernu Pepa. Natomiast ujmę to tak, parafrazując jednego pana: "tiki-taka jest jak gwiazdy, nie możesz ich sięgnąć, ale musisz się nimi kierować". I tak moim zdaniem cały czas jest z reprezentacją Hiszpanii, cała czas kierują się swoim idealnym systemem, ale są od niego dużo dalej oddaleni niż wtedy, kiedy praktycznie sprostali ideałowi.
-halo

-siemasz Pop, Witek nawija. Lecimy!

-gdzie?

-jakto [k****] gdzie?! Do bojuuu!

Awatar użytkownika
Emerald
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5011
Rejestracja: pn 22.08.2005 16:40
Reputacja: 0
Lokalizacja: Crack off

Re: MŚ 2014: GRUPA B - Hiszpania, Holandia, Chile, Australia

Postautor: Emerald » pt 20.06.2014 15:53

Ale piekna pointa do dyskusji! :)
Pojawiam sie i znikam
taka rola magika

Visca el BARCA!
Obrazek


Wróć do „Mundial 2014 Brazylia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość