HSV (zbiorczy)

Wszystko o piłce w Niemczech - Zawodnicy, Kluby, Reprezentacja, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia związane z piłką.

Moderatorzy: petru, maciek_88, Dr.Football1, piotrcies, maestro, Cris7, fieldy

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: sob 28.09.2013 21:11
Reputacja: 163

Re: HSV (zbiorczy)

Postautor: blackmore » śr 15.04.2015 18:35

Bruno Labbadia wraca do Hamburga. Ciekawy ruch ze strony zarządu tego klubu, myślę, że na niewielki dystans, jaki pozostał do końca sezonu, może to być wystarczające w kwestii utrzymania. Podkreślam tę liczbę pozostałych kolejek, ponieważ jak sobie przypomnimy pierwszą kadencję Labbadii w HSV, to było zajebiście na starcie, ale z czasem zespół zaczął się sypać. W ogóle fajne czasy to były, Zé Roberto szalał w środku pola, Petrić ładował gole, Rost w bramce. Elia jeszcze jako melodia przyszłości.

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: sob 28.09.2013 21:11
Reputacja: 163

Re: HSV (zbiorczy)

Postautor: blackmore » pt 08.05.2015 22:26

HSV - Freiburg 1:1

remis, który tak naprawdę nie usatysfakcjonował żadnej z drużyn. Druga połowa znacznie ciekawsza od pierwszej, ponieważ gospodarze musieli zrobić wszystko, aby wyrównać. Nie był to jednak tak zmasowany atak gospodarzy, jakiego można było oczekiwać, też zbyt późno Labbadia zdecydował się na zmiany. Rudnevs powinien się pojawić na boisku zdecydowanie wcześniej. Co prawda, w ciągu niespełna kwadransa, który rozegrał, poza dwoma strzałami nie pokazał nic więcej, ale to był i tak lepszy efekt niż np. 90. minut w wykonaniu van der Vaarta. Goście mogą sobie pluć w brodę, bo jeszcze zanim padł wyrównujący gol autorstwa Gojko Kačara, mieli oni znakomitą sytuację na 2:0, wręcz stuprocentową, lecz fenomenalnie interweniował Djourou. Dobry meczyk, trochę się działo.

Awatar użytkownika
League
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 12215
Rejestracja: czw 24.02.2011 20:02
Reputacja: 1219

Re: HSV (zbiorczy)

Postautor: League » pt 08.05.2015 22:37

liczę że spadną;)
Obrazek

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: sob 28.09.2013 21:11
Reputacja: 163

Re: HSV (zbiorczy)

Postautor: blackmore » sob 23.01.2016 1:48

HSV - Bayern Monachium 1:2

runda wiosenna Bundesligi została zainaugurowana. Początek dzisiejszego spotkania przyniósł nadzieję na to, że nie będziemy świadkami jednostronnego widowiska. Gospodarze dość szybko zabrali się z piłką na połowę gości (aktywny był zwłaszcza Nicolai Müller), a jako pierwszy próbę pokonania Manuela Neuera podjął Hunt. Kilkanaście minut później szczęścia szukał także Lasogga, a Hamburczycy wydawali się być zespołem, grającym bez kompleksów w obliczu potężnego przeciwnika. Drużyna Guardioli stopniowo przejmowała inicjatywę, systematycznie zbliżając się w okolice "szesnastki' Rede Adlera. Częściej wykorzystywano śmiało wdającego się w drybling Douglasa Costę, zaczęły się pojawiać stałe fragmenty gry (dwa rzuty wolne w niewielkiej odległości do pola karnego HSV), aż w końcu nastąpiło objęcie prowadzenie po strzale z rzutu karnego. Adler zaskoczył swym nieodpowiedzialnym zachowaniem, nie wiem, na co liczył, wykonując ów wślizg. Zwłaszcza, że widać było, iż piłka znajduje się w powietrzu. Jedenastka wykorzystana przez Lewandowskiego bardzo pewnie ze stoickim spokojem. Drugą połowę tym razem od ataków rozpoczął Bayern, a warto docenić to, że nawet w najmniej wygodnych sytuacjach, Bawarczycy i tak starali się oddać strzał, i nieustannie wywierać presję na gospodarzach (choćby sytuacja, w której Lewandowski, będąc na straconej pozycji po zagraniu bodajże Costy i tak zdążył się obrócić, dopaść do piłki i oddać uderzenie). Bramka Alaby mogłaby być przepiękna, ale Adlera uratował słupek, natomiast wyrównanie dla Hamburga trochę w stylu licznych trafień Williana z bieżącego sezonu. Szkoda, że osiągnięty remis nie podkręcił tempa tej rywalizacji, ponieważ niewiele później mistrz Niemiec ponownie objął prowadzenie. Z jednej strony duża dawka szczęścia po stronie Bayernu, a z drugiej Lewandowski jednak zdołał tę nogę wysunąć i zaskoczyć Adlera, za co również należy się szacunek. Zwycięstwo minimalne, ale sprawiedliwe.

Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11246
Rejestracja: pt 05.07.2013 19:44
Reputacja: 1144
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontaktowanie:

HSV (zbiorczy)

Postautor: Carbon » ndz 20.08.2017 12:34

HSV po pierwszej kolejce nabrał tyle punktów co przez dziesięć kolejek sezon temu. :beer:

Problem w tym, że już w pierwszym meczu strzelec gola odniósł kontuzję podczas celebracji...
Spoiler:
i hate being bi-polar
it's awesome

Awatar użytkownika
Cement
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2182
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 398

HSV (zbiorczy)

Postautor: Cement » pt 01.12.2017 22:33

Freiburg - HSV 0:0

W meczu walczących o utrzymanie sąsiadów w tabeli sytuacji bramkowych było niewiele, a Bartosz Kapustka znalazł się niestety poza kadrą meczową. Pierwsza połowa była dość wyrównana, po przewadze HSV w pierwszych minutach dwie sytuacje mieli gospodarze - w 10 min. Nils Petersen strzałem z woleja zmusił do wysiłku Christiana Mathenię, a w 17 min. po bodaj jedynym w tej odsłonie meczu szybkim ataku Freiburga Guenter trafił w boczną siatkę. Goście odpowiedzieli sytuacją Aarona Hunta, który dostał piłkę na środku pola karnego, ale jego strzał był zbyt lekki i blisko środka bramki, w efekcie Schwolow zdołał obronić. W barwach HSV nieźle wyglądali w 1. połowie Jann-Fiete Arp, bohater reprezentacji Niemiec U17 w tegorocznych turniejach, oraz Filip Kostić. Po przerwie lepszy był Freiburg - gospodarze przejęli inicjatywę, a HSV oprócz jednego strzału Japończyka Sakai już nie zaistniało. Okazji dla gospodarzy nie wykorzystali Haberer (po dobrym prostopadłym podaniu Raveta jego strzał wyblokował na róg Papadopoulos) oraz Hoefler (mając dużo czasu i miejsca w polu karnym uderzył bardzo niecelnie). Do siatki zdołał co prawda trafić sprowadzony w sierpniu z Young Boys Berno Ravet, ale był na minimalnym spalonym. Ogólnie rzecz biorąc mecz do zapomnienia, ale szansa zwycięstwo dla Freiburga już za tydzień, bo zagrają z fatalną w tym sezonie Kolonią.

Awatar użytkownika
Cement
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2182
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 398

HSV (zbiorczy)

Postautor: Cement » sob 07.04.2018 20:57

HSV - Schalke 04 3:2

Piłkarze z Hamburga po dramatycznym meczu pokonali Schalke i kto wie, czy to spotkanie nie będzie punktem zwrotnym który pozwoli im nawiązać walkę o utrzymanie się. HSV nie tylko dziś wygrał, ale i pokazał naprawdę dobry futbol, szczególnie dobrze spisywał się Japończyk Tatsuya Ito. Gospodarze już od pierwszych minut rzucili się na rywali i zdominowali mecz, ale Schalke zdobyło gola po swojej pierwszej akcji ofensywnej, w skandalicznych okolicznościach - po wrzutce z rzutu wolnego Naldo ręką skierował piłkę do bramki. Arbiter konsultował z VAR, ale jak widać i to nie zawsze pomaga. Hamburg odpowiedział szybko - w 13 min. strzał Hunta był jeszcze zbyt lekki, ale w 17 min. po dalekim wrzucie z autu obrona Koenigsblauen zupełnie zaspała, a Filip Kostić strzałem głową wyrównał. Gospodarze kontynuowali ataki - w 29 min. Holtby uderzył minimalnie obok bramki, a w 37 min. strzał Waldschmidta z ostrego kąta obronił Faehrmann. Po przerwie Schalke nadal było w defensywie, w 50 min. minimalnie obok bramki uderzył Sakai. W 52 min. świetnie grający w tym meczu Tatsuya Ito przeprowadził kapitalną akcję lewym skrzydłem, efektownie wkręcił w ziemię Goretzkę i dograł przed bramkę - tam strzał piętą Holtby'ego obronił Faehrmann, ale były piłkarz Tottenhamu z bliska dobił do pustej bramki. Kilka minut później stuprocentową okazję zmarnował Waldschmidt, dobijając nad bramką po strzale Hunta. Wydawało się, że lada chwila paść może trzeci gol który pośle Schalke na deski, ale niespodziewanie goście wyrównali. Rezerwowy McKennie dograł w pole karne, tam piłka po bilardzie przypadkowo trafiła do słabo spisującego się w tym meczu Burgstallera, który zdobył gola. Utrata gola wyraźnie podcięła skrzydła ekipie HSV, Schalke odzyskało kontrolę nad meczem. W końcówce gospodarze jeszcze raz wzmogli wysiłki i przyniosło to efekt - po wrzucie z autu Aaron Hunt oddał niesygnalizowany strzał z dystansu, trafiając w wewnętrzną część bocznej siatki - Faehrmann tylko odprowadził piłkę wzrokiem. W doliczonym czasie gry bliski wyrównania był Naldo, jednak jego strzał głową znakomicie obronił Pollersbeck, ratując zwycięstwo dla Hamburga. Co prawda do pozycji barażowej mają jeszcze pięć punktów stary, ale po takim meczu i takim zwycięstwie piłkarze HSV mogą jeszcze uwierzyć, że nie wszystko stracone i dokonać powrotu podobnego do Crotone z ubiegłego sezonu Serie A.

adamoantos
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 1
Rejestracja: czw 24.05.2018 14:54
Reputacja: 0
Kontaktowanie:

HSV (zbiorczy)

Postautor: adamoantos » czw 24.05.2018 14:56

Nie jest i tak najgorzej ;)


Wróć do „Niemcy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości