TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Wszystko o piłce w Niemczech - Zawodnicy, Kluby, Reprezentacja, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia związane z piłką.

Moderatorzy: petru, maciek_88, Dr.Football1, piotrcies, maestro, Cris7, fieldy

Awatar użytkownika
Cement
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2211
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 422

TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Postautor: Cement » sob 27.10.2018 20:36

Hoffenheim - Stuttgart 4:0

Podopieczni Juliana Nagelsmanna w końcu odnieśli wysokie, przekonujące zwycięstwo i po raz pierwszy w tym sezonie ligowym nie stracili gola. Nagelsmann ustawił swoją drużynę bardzo ofensywnie, bo już w wyjściowym składzie pojawili się razem Kramarić, Belfodil, Joelinton i Nelson. Mimo inicjatywy od pierwszych minut w 6 min. Hoffenheim mogło stracić gola - Stuttgart wyprowadził kontrę, którą zakończył jednak strzałem obok bramki Mario Gomez. W 8 min. gości spotkała katastrofa - Emiliano Insua bezsensowne zagrał wysoko uniesioną nogą, mocno trafiając w głowę Kaderabka, za co słusznie opuścił boisko. Mimo inicjatywy i przewagi liczebnej Hoffenheim miało w 1. połowie problemy ze sforsowaniem skomasowanej obrony Stuttgartu, grając zbyt statycznie, a goście od czasu do czasu groźnie kontratakowali (bliski zdobycia gola był Nicolas Gonzalez, który po rzucie rożnym główkował minimalnie obok bramki Baumanna). W 23 min. blisko zdobycia gola dla gospodarzy był Ishak Belfodil, trafiając z dystansu w słupek. W doliczonym czasie gry świetną piłkę z lewej strony dostał Reiss Nelson, ale uderzył wysoko nad bramką. Po przerwie worek z bramkami w końcu się rozwiązał i Hoffenheim w kwadrans zdemolowało rywala. Pierszego gola wypracował Nelson - minął jak tyczki slalomowe trzech obrońców Stuttgartu i uderzył, Zieler jeszcze obronił, ale Joshua Brenet skutecznie dobił pod poprzeczkę. W 51 min. Brenet wystapił w roli asystującego, dogrywając wzdłuż bramki, a Joelinton z bliska trafił do siatki. W 53 min. swoją szansę miał Kramarić, którego potężny strzał obronił Zieler. W 57 min. Joenlinton wypuścił w bój Ishaka Belfolida, a algierski napastnik w sytuacji sam na sam z Zielerem popisał się pewnym finiszem. Trzy minuty później były napastnik Standardu Liege dobił rywala ładnym, opadającym strzałem z okolic linii pola karnego, łapiąc na wykroku Zielera. Rozbita drużyna Stuttgartu nie potrafiła już nic zdziałać, a Hoffenheim dążyło do zdobycia kolejnych goli. Po zbyt krótkim wybiciu piłki przed Badstubera atomowy strzał nad bramką oddał Demirbay, w 86 min. rezerwowy Vincenzo Griffo trafił w zewnętrzną część słupka, swoje szanse mieli też Belfodil i Zuber. Ostatecznie skończyło się na czterech golach, dzięki którym Hoffenheim awansuje na ósme miejsce w tabeli. Stuttgart jest obecnie czerwoną latarnią - Benjamin Pavard powinien zbierać się stamtąd jak najszybciej, póki jego wartość rynkowa po udanym Mundialu jest jeszcze wysoka.

Awatar użytkownika
Cement
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2211
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 422

TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Postautor: Cement » sob 03.11.2018 17:33

Bayer Leverkusen - Hoffenheim 1:4

Świetnie zapowiadający się mecz nie zawiódł, oba zespoły pokazały otwarty, ofensywny futbol. Nagelsmann dokonał kilku istotnych roszad w składzie, od pierwszej minuty szansę dostali Vincenzo Grifo i Havard Nordtveit. Bayer mógł otworzyć wynik już w 3 min. - Karim Bellarabi dostał świetne prostopadłe podanie, wygrał pojedynek biegowy z bardzo słabo grającym w dzisiejszym meczu Akpogumą i dośrodkował na głowę Larsa Bendera, który uderzył jednak ponad bramką Baumanna. Hoffenheim odpowiedziało szansą Joelintona, który niepotrzebnie strzelał - gdyby zostawił piłkę znacznie lepiej ustawionemu Nelsonowi, pewnie padłby gol. W 11 min. defensor Hoffenheim Kasim Adams w kuriozalny sposób skierował piłkę do własnej bramki, ale miał szczęście, że Volland był wcześniej na spalonym. W 19 min. goście objęli prowadzenie - Grifo krótko rozegrał rzut różny, a mający sporo miejsca Reiss Nelson z bocznej linii dokręcił piłkę niemal w okienko bramki Hradecky’ego. Bayer wyrównał w 30 min. - Bellarabi dostał kolejne świetne prostopadłe podanie, wpadł w pole karne i zaskoczył spodziewającego się chyba podania Baumanna strzałem z ostrego kąta pod poprzeczkę. Radość Aptekarzy nie trwałą jednak długo, bo w 34 min. Pavel Kaderabek w swoim stylu podłączył się do akcji ofensywnej na prawym skrzydle i obsłużył dośrodkowaniem Joelintona, który najwyżej wyskoczył w polu karnym i nie dał szans Hradecky’emu. Bayer nadal był groźny - w 37 min. Bellarabi dostał piłkę przed polem karnym, podciągnął kilka metrów i huknął, Baumann obronił, a Brandt dobijał niecelnie. Niestety, chwilę później świetnie grający w tym meczu Bellarabi musiał opuścić boisko z urazem mięśniowym. Kilka minut po przerwie goście trafili po raz trzeci - Joelinton ograł w polu karnym Jonathana Taha, który faulował, a rzut karny wykorzystał mocnym strzałem przy prawym słupku Vincenzo Grifo. Od tego momentu spotkanie zdominowali Aptekarze, którzy stwarzali sobie kolejne sytuacje bramkowe. W 58 min. kąśliwy strzał Havertza wybronił Baumann, a w 62 min. z wywalczonego przez siebie rzutu wolnego świetnie uderzył zastępujący Bellarabiego Leon Bailey - uderzenie Jamajczyka wybronił jednak ładną paradą Baumann. W 72 min. świetną okazję na gola kontaktowego miał Kevin Volland, ale Baumann dobrze wyszedł z bramki i obronił strzał byłego napastnika Hoffenheim. Ta niewykorzystana sytuacja zemściła się, bo Hoffenheim wyprowadziło szybką kontrę - Grifo zagrał prostopadłe podanie do Joelintona, który ograł Tina Jedvaja i zdobył czwartego gola dla gości. Po tym trafieniu Bayer jeszcze atakował, ale już wyraźnie bez wiary, nie stwarzając takiego zagrożenia jak w pierwszych 25 minutach 2. połowy. Hoffenheim wygrało trzeci mecz z rzędu i maszeruje w górę tabeli. Złą informacją przed meczem Ligi Mistrzów z Lyonem jest kontuzja Kevina Vogta, bez którego w obronie może być ciężko.


Wróć do „Niemcy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość