Bayer Leverkusen (zbiorczy) - Strona 34

Piłka nożna w Niemczech | Rozgrywki ligowe: Bundesliga i Puchar Niemiec | Kluby: Bayern Monachium, Borussia Dortmund, Bayer Leverkusen | Reprezentacja Niemiec | Transfery oraz inne wydarzenia związane z niemiecką piłką nożną
Awatar użytkownika
Cement
Kapitan
Kapitan
Posty: 2624
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 763
Kibicuje: Cementarnica 55 Skopje

Bayer Leverkusen (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » sob 03.03.2018 17:35

Wolfsburg - Bayer Leverkusen 1:2

Aptekarze pokonali dziś na wyjeździe Wilki, w przekroju całego meczu będąc drużyną zdecydowanie lepszą. Goście mogli objąć prowadzenie już po 20 sekundach, jednak po efektownym dograniu Alario Lars Bender uderzył obok dalszego słupka. Bayer nadal atakował - w 10 min. Volland uderzył sprzed pola karnego celnie, ale zbyt lekko, a później po dośrodkowaniu Aranguiza z rzutu wolnego Alario główkował niecelnie. Z czasem spotkanie wyrównało się, ale to goście byli znacznie groźniejsi w ofensywie. Wolfsburg nie potrafił stworzyć sobie sytuacji bramkowych - zupełnie niewidoczny był Origi, niewiele więcej dawał drużynie Brekalo. Po przerwie Aptekarze znów przycisnęli - w 51 min. Aranguiz trafił z rzutu wolnego w poprzeczkę, a chwilę później Baumgartlinger uderzył po rykoszecie obok bramki. Nadal bezproduktywny w ataku Wolfsburg z czasem bardziej się odsłonił, narażając się na kontry. Świetną zmianę dał Julian Brandt, który stwarzał wiele problemów defensywie Wilków. W 78 min. po wrzucie z autu i rozegranej z klepki akcji to właśnie on pokonał Casteelsa, podcinając piłkę nad wychodzącym z bramki belgijskim golkiperem. Już minutę później padł gol kontaktowy - sprowadzony z Oostende Dimata wyłożył piłkę Mehmediemu, a ten mocnym strzałem po rękach Leno trafił do siatki. Wolfsburg poderwał się jeszcze do ataków, w 87 min. Mehmedi mógł wyrównać, po dośrodkowaniu Williama uderzył jednak z woleja nad bramką. W doliczonym czasie gry drugą żółtą kartkę obejrzał jeszcze William, co ostatecznie podcięło skrzydła gospodarzom. Dzięki remisowi HSV z Mainz Wolfsburg pozostaje na 15. miejscu, natomiast Bayer jest obecnie piąty.

Awatar użytkownika
Cement
Kapitan
Kapitan
Posty: 2624
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 763
Kibicuje: Cementarnica 55 Skopje

Bayer Leverkusen (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » sob 31.03.2018 17:49

Bayer Leverkusen - Augsburg 0:0

Mimo dominacji w przekroju całego meczu Aptekarze nie zdołali strzelić gola defensywnie nastawionemu Augsburgowi, głównie na skutek rozregulowanych celowników. W 1. połowie sytuacji bramkowych było niewiele - Bayer przeważał, ale rzadko stwarzał realne zagrożenie pod bramką Marwina Hitza. Aktywny był Bailey, ale z wysiłków Jamajczyka więcej było wiatru niż faktycznego pożytku, w jego grze było wiele niedokładności. W 15 min. po fatalnym błędzie obrony Augsburga piłkę dostał w prezencie Aranguiz, ale Chilijczyk mając dużo czasu i miejsca w polu karnym uderzył obok bramki. W 37 min. po indywidualnej akcji groźnie uderzał Bailey, ale piłka po rykoszecie minęła bramkę, a chwilę później Hitz wyłapał piłkę po uderzeniu Brandta z dystansu. 2. połowa byłą nieco żywsza, wreszcie obudziła się ekipa Augsburga, kilkukrotnie zatrudniając Bernda Leno celnymi strzałami. W 52 min. po stracie Brandta goście wyprowadzili szybką kontrę, zakończył ją uderzeniem Wenezuelczyk Cordoba, ale Leno był na posterunku. Z czasem ataki Bayeru stawały się coraz groźniejsze, ale nadal brakowało skuteczności. Niecelnie uderzył Aranguiz, a w 57 min. Kevin Volland wyszedł na pozycję sam na sam z Hitzem - dogonił go jednak Hinteregger i zdołał wytrącił byłego piłkarza Hoffenheim z równowagi, uniemożliwiając mu oddanie strzału. W 64 min. do siatki trafił w końcu Brandt, ale piłkę musnął jeszcze będący na spalonym Bailey - po konsultacji z VAR arbiter słusznie nie uznał gola. W końcówce Aptekarze dominowali, ale niecelne strzały i niedokładne dośrodkowania niweczyły większość ich wysiłków. Skupiony na obronie wyniku Augsburg dowiózł remis do ostatniego gwizdka, a Bayer zostaje wyprzedzony w tabeli przez RB Lipsk i spada na 5. miejsce.

RLG
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1139
Rejestracja: pt 13.04.2018 23:11
Reputacja: 207

Bayer Leverkusen (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RLG » sob 14.04.2018 17:27

No proszę, Volland o sobie przypomniał. Po długim milczeniu, po 9 spotkaniach bez gola najpierw z Lipskiem bramka, a teraz hattrick z rewelacyjnym w tym sezonie Frankfurtem. Dzisiaj Kovać raczej nie przekonał niewiernych do tego, że nadaje się na trenera Bayernu, gdyż Frankfurt skomplikował sobie walkę o Ligę Mistrzów. Leverkusen zaś jest blisko powrotu do niej. Bayern, Schalke, Dortmund, Leverkusen. Szykuje się relatywnie klasyczna reprezentacja Bundesligi w LM, a dla Bayeru powrót do czołówki po fatalnej ostatnio dyspozycji.

RLG
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1139
Rejestracja: pt 13.04.2018 23:11
Reputacja: 207

Bayer Leverkusen (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RLG » ndz 29.04.2018 21:30

Leverkusen już drugą porażkę z rzedu zalicza i nagle daje się wyprzedzic Hoffenheim, chociaż dopiero co byli w formie gwarantującej im LM. Jak do LM nie awansują to przydomek Neverkusen przylgnie na dłużej :D

Awatar użytkownika
Cement
Kapitan
Kapitan
Posty: 2624
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 763
Kibicuje: Cementarnica 55 Skopje

Bayer Leverkusen (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » śr 26.09.2018 20:39

Fortuna Düsseldorf – Bayer Leverkusen 1:2

Po fatalnym początku sezonu Aptekarze wygrali drugi mecz z rzędu w Bundeslidze, pokonując beniaminka z Düsseldorfu. Po początkowych atakach drużyny z Leverkusen do głosu doszli gospodarze. Pierwszą stuprocentową sytuację miał po świetnie rozegranej z klepki akcji Benito Raman, ale jego uderzenie w sytuacji sam na sam obronił sprowadzony przed sezonem z Eintrachtu Frankfurt Lukas Hradecky. W 7 min. po kolejnym efektownym rozegraniu piłki bez przyjęcia napastnik gospodarzy Rouwen Hennings huknął z dystansu, zmuszając Hradecky'ego do wysiłku. Po wynikłym z tego rzucie rożnym do piłki znów doszedł Hennings, ale jego uderzenie zostało zablokowane. Aptekarze przetrwali tę nawałnicę beniaminka i zdołali uspokoić grę, ale w ofensywie prezentowali się słabo – kiepsko spisywał się Leon Bailey, zupełnie niewidoczny był odcięty od podań Isaac Thelin. Z kolei Fortuna nadal była ogromnie groźna w swoich szybkich atakach – w 20 min. kolejny raz gospodarze rozegrali piłkę z klepki przed polem karnym, a strzał Benito Ramana został wyblokowany na róg. Aktywny w tym meczu Belg próbował później raz jeszcze z dystansu, ale nad bramką. Bayer nie miał pomysłu jak ugryźć agresywnie grającą ekipę gospodarzy, i do przerwy wyglądał zdecydowanie słabiej od beniaminka. Po przerwie obraz gry zmienił się diametralnie – Bayer zagrał o wiele lepiej, stwarzając sobie kolejne sytuacje bramkowe, z kolei Fortuna zgasła i nie pokazała niemal nic w ofensywie. W 49 min. dobrze spisujący się w tym meczu Kai Havertz uderzył z dystansu, a Rensing końcami palców sparował piłkę na róg. Po tymże kornerze niepilnowany Kohr uderzył piłkę głową, a Kevin Volland z bliska dopełnił formalności i otworzył wynik meczu. Kilka minut później świetną okazję zmarnował Leon Bailey, a w 60 min. mający dobrą pozycję do uderzenia Havertz zdecydował się na miękkie zagranie do Vollanda (kapitalna asysta!), który podwyższył prowadzenie Aptekarzy. W końcówce Bayer nieco spuścił z tonu, oddając inicjatywę Fortunie, która miała jednak problem ze stwarzaniem sytuacji bramkowych. W 89 min. Hennings uderzył minimalnie obok bramki, a w doliczonym czasie gry po faulu Jonathana Taha sprowadzony z Burnley napastnik zdobył bramkę honorową dla Fortuny z rzutu karnego (Hradecky wyczuł go, ale uderzenie było zbyt mocne by reprezentant Finlandii mógł je obronić). Bayer pokazał dziś dwa odmienne oblicza, a już w najbliższy weekend czeka Aptekarzy arcytrudny mecz z Borussią Dortmund.

Awatar użytkownika
Cement
Kapitan
Kapitan
Posty: 2624
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 763
Kibicuje: Cementarnica 55 Skopje

Bayer Leverkusen (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » pt 08.02.2019 22:23

Mainz - Bayer Leverkusen 1:5

Aptekarze zagrali dziś świetny mecz, oglądanie ich gry ofensywnej było prawdziwą przyjemnością. Co ciekawe, mimo wyniku 1:4 do przerwy Moguncja nie grała źle, miał swoje sytuacje i próbowała dotrzymywać kroku rozpędzonemu Leverkusen. Goście objęli prowadzenie już w 5 min. - po prostej stracie piłkarzy Mainz Wendell z bliska zdobył gola. Mainz wyrównało już w 9 min. - po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę trącił Alexander Hack, a Robin Quaison z kilku metrów skierował ją do siatki. Bayer kontynuował ataki, strzałów próbowali m.in. Volland, Brandt i próbujący odzyskać formę Leon Bailey. W 19 min. Aptekarze powrócili na prowadzenie - Brandt wywalczył piłkę w środku boiska w indywidualnym rajdzie wpadł w pole karne, wycofał po ziemi do Kai Havertza, a ten bez przyjęcia uderzył (również po ziemi) i pokonał Muellera. Moguncja próbowała się odgryzać, miała momenty dobrej gry. W 28 min. Quaison świetnie odegrał do młodego Matety, który jednak nieczysto trafił w piłkę, posyłając ją obok bramki. Bayer odpowiedział uderzeniem Bellarabiego w poprzeczkę, a w 30 min. goście rozegrali podręcznikową wręcz akcję, kilkoma podaniami z klepki rozmontowując obronę gości, a Julian Brandt w sytuacji sam na sam pewnym strzałem pokonał golkipera Mainz. Mimo prób ataków ze strony Mainz, jeszcze przed przerwą Bayer zdobył czwartego gola - rozgrywający fantastyczny mecz Brandt wypuścił w bój Bellarabiego, który zmieścił piłkę przy dalszym słupku. Kontaktowego gola mógł zdobyć Aaron Martin, który trafił z dystansu w poprzeczkę. Po przerwie mecz był już mniej otwarty, głównie za sprawą ostrożniejszej gry Mainz, a co za tym idzie tempo spadło. Mimo to Bayer potrafił stwarzać sobie kolejne sytuacje - kilka minut po przerwie świetne podanie za plecy obrońców dostał Bailey, ale uderzył obok bramki. W 64 min. wynik na 5:1 dla Bayeru ustalił Brandt, wraz z Vollandem skopiowali akcję z klepki z trzeciego gola. Aptekarze kontrolowali przebieg meczu, choć tuż przed końcowym gwizdkiem drugiego gola dla Moguncji zdobyć mógł rezerwowy Gerrit Holtmann, który dostał świetne podanie z głębi pola, ale kiedy miał przed sobą już tylko Hradecky'ego odskoczyła mu piłka. Był to kapitalny mecz Bayeru, jak już napisałem gra ofensywna drużyny z Leverkusen była prawdziwie imponująca.

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 25097
Rejestracja: pn 31.05.2004 18:33
Reputacja: 2356
Lokalizacja: Gdańsk

Bayer Leverkusen (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomusmc » pt 08.02.2019 22:41

Wydaje się, że Bayer chciał odpaść z PN bo forma jaką prezentują w lidze jest niesamowita

Awatar użytkownika
Cement
Kapitan
Kapitan
Posty: 2624
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 763
Kibicuje: Cementarnica 55 Skopje

Bayer Leverkusen (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » pt 26.04.2019 22:26

Augsburg - Bayer Leverkusen 1:4

Przeżywający w ostatnich tygodniach kryzys Aptekarze wybrali się do Augsburga, który ostatnio rozgromił Stuttgart 6:0. Początek był obiecujący w wykonaniu gospodarzy, już w 4 min. Daniel Baier w trudnej pozycji znakomicie uderzył z woleja z dość dużej odległości, Hradecky zdążył trącić palcami zmierzającą pod poprzeczkę piłkę. W 12 min. Augsburg objął prowadzenie - z rzutu rożnego dośrodkował Jonathan Schmid, a Kevin Danso głową trafił do siatki. Po utracie gola Aptekarze przejęli inicjatywę i zdominowali mecz. Mimo braku Baileya i Bellarabiego Leverkusen grało ładny, ofensywny futbol z licznymi koronkowymi akcjami jakimi zachwycali na początku roku. Na wyrównanie trzeba było czekać tylko trzy minuty - Aranguiz wypuścił w bój Kevina Vollanda, a były piłkarz Hoffenheim z kilkunastu metrów kapitalnym uderzeniem od poprzeczki nie dał szans Gregorowi Kobelowi. W 19 min. po przerzucie Bendera i podaniu wzdłuż bramki Weisera do siatki trafił z bliska Alario, ale arbiter po konsultacji z VAR odgwizdał spalonego. W 29 min. po finezyjnej akcji Bayeru Havertz niepotrzebnie nie oddał strzału, a Alario w trudnej pozycji źle trafił w piłkę i znacznie spudłował. W końcówce pierwszych 45 minut Augsburg powrócił do prób zdziałania czegoś w ofensywie, ale był bliski utraty gola - w doliczonym czasie gry Aptekarze rozegrali świetną akcję, Alario wyszedł na pozycję sam na sam i trafił w poprzeczkę. Po przerwie w pikę grała już tylko jednak drużyna. W 48 min. po dograniu Vollanda Havertz lekko trącił piłkę i chyba nieco szczęśliwie przelobował Kobela, wyprowadzając Leverkusen na prowadzenie. Kolejny gol dla Aptekarzy nie został uznany po konsultacji z VAR, a w 60 min. po strzale Brandta z rzutu wolnego i odbiciu piłki przed siebie przez Kobela Jonathan Tah skutecznie dobił. Po tym golu emocje wyraźnie opadły, choć groźny strzał Brandta bronił jeszcze golkiper Augusburga. Mimo, iż końcówka przypominała tempem i zaangażowaniem sparing, to po świetnej kontrze wynik podwyższył jeszcze Brandt wykorzystując dogranie Vollanda. Bayer pokazał dziś ładny, ofensywny futbol, momentami konstruując swoje akcje z prawdziwym rozmachem.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Niemcy”