HISZPANIA - MŚ 2018

Moderatorzy: petru, maciek_88, Dr.Football1, piotrcies, maestro, Cris7, fieldy

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 15445
Rejestracja: sob 13.08.2011 23:58
Reputacja: 1059

HISZPANIA - MŚ 2018

Postautor: ozob » śr 13.06.2018 17:40

Czyli cala sytuacja miesci sie w normie, tak? :D

Plus jest jednak taki, ze najprawdopodobniej nie trzeba bedzie dlugo ogladac Hiszpanii na mundialu. :D
#Juventus jest tym co w futbolu kocham najbardziej i tym czego najbardziej nienawidze

Awatar użytkownika
RoyKeane
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 807
Rejestracja: czw 03.08.2017 9:00
Reputacja: 128

HISZPANIA - MŚ 2018

Postautor: RoyKeane » śr 13.06.2018 17:52

Teraz każdy kto z negatywnie oceni postępowanie obu stron, będzie okrzyknięty katalońskim rycerzykiem... Hryhry
Wygramy, przegramy albo będzie remis.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 11491
Rejestracja: pn 15.05.2006 22:36
Reputacja: 1317

HISZPANIA - MŚ 2018

Postautor: Morrow » śr 13.06.2018 19:05

Nie lubię kiedy sympatie klubowe zasłaniają zdrowy rozsądek i wpływają na postrzeganie rzeczywistości bądź pewnych uniwersalnych zasad.

Podsumujmy. Hiszpańska federacja po najlepszych latach w historii swojej reprezentacji, zauważyła, że pewna formuła się wyczerpała i szuka nowego trenera. Kandydatów jest sporo ale wzięli gościa, który po sukcesach z hiszpańskimi młodzieżówkami, trenował FC Porto, dostał tam najwyższy budżet w historii portugalskiej ligi i przez 1.5 sezonu zajął ze Smokami 2gie miejsce oraz wszedł do ćwierćfinału LM, kolejnego nie dograł do końca, bo z powodu słabych wyników go zwolniono. Czasem Porto grało lepiej, czasem gorzej ale generalnie spodziewano się lepszych wyników. Mówiono, że trafi do Championship trenować Wolverhampton ale tu z ofertą zgłosiła się hiszpańska federacja, która mając w pamięci wygrane Euro U19 i U21 postanowiła dać mu szansę jako następcy Sfinksa. Decyzja nieoczywista i dość ryzykowna ale przyjęta ze zrozumieniem.

Gość nie miał w tamtym momencie papierów na wielkie trenowanie, to federacja sprawiła, że wypłynął na naprawdę szerokie wody. Tak naprawdę poza awansem na Mundial nie zrobił dotychczas niczego na tyle wielkiego żeby ktoś poważniejszy na niego skinął i postawienie akurat na niego pod kątem nadchodzących mistrzostw, to był pewien hazard ze strony hiszpańskiej federacji. Wyniki okazały się na tyle zadowalające, że zdecydowano nawet przedłużyć oficjalnie ten kontrakt do 2020 roku dwa tygodnie temu. Tuż przed mistrzostwami, nie mając żadnej gwarancji, że z Lopeteguim na ławce Hiszpanie się nie skompromitują. W skrócie hiszpańska federacja wyciągnęła gościa zanim poszedł trenować ekipę w Championship albo średniaka La Liga, posadziła na najbardziej prestiżowym stołku trenerskim w kraju i w dodatku przed pierwszym poważniejszym testem, zapewniła w pewnym sensie gwarancję spokojnej pracy i utrzymania stołka. Bajka.

No i co się okazuje. Zidane zaskakuje Real i odchodzi, Perez pewnie w nerwach szuka następcy, wymyśla sobie trenera reprezentacji a ten jak jakaś gimnazjalistka na widok Justina Biebera ściąga majtki. Tak naprawdę, będąc Hiszpanem uznałbym to za czyste skurwysyństwo zarówno ze strony trenera jak i Realu. Reprezentacja to dobro narodowe, w jakiś niepisany sposób gaszące te spory Real/Barca i Hiszpania/Katalonia, łączące wszystkich Hiszpanów w jednym celu i pozwalające grać Pique w parze z Ramosem, tworząc kolektyw w imię większego dobra. Posiadanie tam swoich graczy i kapitana to prestiż dla klubu i miasta.

Perez ze swoim zarządem pokazał, że zarówno jakieś wartości jak i tę reprezentację ma głęboko w dupie, w przypadku Realu okazuje się na tyle bezwzględny, że jest gotowy utopić nawet własną reprezentację narodową byle tylko dostać upatrzoną zabawkę. I co śmieszniejsze, jakoś nie widzę tłumu topowych klubów nagle zabijających się o Lopeteguiego, nawet w przypadku mistrzostwa świata Hiszpanów, kiedy wiadomo, że przed chwilą przedłużył kontrakt. Real mógł go sobie spokojnie wziąć po mistrzostwach, niezależnie od wyniku, dogadując się ze związkiem czy nie i aktywując klauzulę. Ale nie, oni musieli go mieć tu i teraz, 3 dni przed mistrzostwami. No chyba nikt nie spodziewał się w Madrycie, że Lopetegui będzie sobie trenował kadrę na mistrzostwach a w przerwie meczu wybierał cele transferowe i zmieniał strukturę Realu? Co ta umowa miała dać Realowi, poza tym, że spowodowała spustoszenie w kadrze, nie mam pojęcia. I tak musieliby na gościa czekać miesiąc, i tak by go dostali, skoro miał tak mokro w gaciach na dźwięk słowa "Real" a jedyne co udało im się osiągnąć podpisując go tuż przed Mundialem, za plecami związku, to, że rozjebali kadrę. Mogli tak zrobić? Pewnie, że mogli, kto im zabroni ale to, że nasrali przy tym w swoje hiszpańskie gniazdo świadczy tylko o nich. Co innego jakby zaklepali sobie Lowa czy Tite. Też byłby jakiś mały kwas ale to w końcu nie ich reprezentacja ale rozpieprzyć swoją narodową kadrę, gdzie ma się kapitana i tylu graczy, dla których ten Mundial może być turniejem życia, to dla mnie już jakaś wyższa abstrakcja.

Teraz przejdźmy do samego trenera. Jak wspomniałem wyżej, ta pozycja, którą zyskał i dzięki której dostał ofertę od Realu, to zasługa związku. Oni go na dobrą sprawę stworzyli. Już pomijam jakąś zwykłą, ludzką wdzięczność i szacunek do pracodawcy, o to go nie podejrzewam ale gość przepracował z grupą ludzi 2 lata, jedzie z nimi na mistrzostwa świata, największą piłkarską imprezę, w dodatku z aspiracjami medalowymi. Nie wiem co trzeba mieć we łbie, kiedy ma się za 3 dni kluczowy mecz w grupie, żeby strzelić sobie wtedy oficjalnie kontrakt z Realem czy jakimkolwiek innym klubem. Koleś 24h/dobę powinien już być wtedy wyłączony z życia, poświęcony tylko kadrze i wynikowi na mistrzostwach, analizując jak Ronaldo podbija sobie piłkę przy tych karnych. A on w tym czasie siedzi na whatsupie z Floro i wymyślają kogo by tu na bramkę. Trudno mi stwierdzić czy Lopetegui to po prostu taka trenerska dziwka, która ma gdzieś jakiekolwiek wartości i patrzy tylko gdzie będzie więcej siana, czy chciał być sprytniejszy niż można i wierzył, że przed wycieczką do Madrytu, zagra sobie Mundial, bo związek nie będzie miał jaj go wywalić 2 dni przed turniejem. Tak czy siak wydymał bez mydła ludzi, którzy w niego uwierzyli choć nie musieli i w dodatku przedłużyli z nim kontrakt żeby zapewnić mu komfortową robotę. Zupełny brak wyobraźni.

Na koniec ten objeżdżany związek. Każdy kij ma dwa końce. Z jednej strony, Lopetegui postawił ich przed sytuacją bez wyjścia. Dać się otwarcie wydymać i pozwolić trenerowi, który sobie wybrał kadrę i ją przygotowywał, zatriumfować, bo pewnie na to liczył Lopetegui ale nie burzyć tej roboty, którą wykonał z piłkarzami, czy się oburzyć i go zaorać. Postawili na to drugie choć tu też nie byłbym taki jednostronny w osądach, bo każda ich decyzja była bardzo ryzykowna. W przypadku zostawienia Lopeteguiego i braku wyniku byłyby głosy o tym, że dali ciała. Wiedząc, że to nowy trener Realu mogłyby padać oskarżenia o faworyzowanie graczy Królewskich i nie wiadomo jak na tę sytuację reagowaliby gracze Barcy czy Atletico (Akurat Celades z Hierro wiele tu nie zmieniają...). Generalnie albo mogliby zrobić wynik i byłoby mu wybaczone, albo by się skompromitowali i skłócili a oberwałby związek za to, że tego nie skrócił kiedy mógł. Teraz cholera wie czego się spodziewać po Hiszpanach, może ta sytuacja w jakiś sposób ich scementuje, a może rozbici popłyną szybciutko. Niezależnie od decyzji związku to Lopetegui i Real spowodowali ferment, bo trudno było się przecież spodziewać, że taka informacja tuż przed Mundialem przejdzie bez echa a wszyscy złapią się za ręce i będą tańczyć wokół hiszpańskiej flagi, z prezesem związku włącznie.

Ciekawi mnie jak kibice Realu komentowaliby taką historię gdyby padła udziałem Barcelony. Wszak to Katalonia chce się oddzielić i często manifestuje swoją odrębność a tu mamy do czynienia z klubem ze stolicy, zawsze będącym fundamentalną częścią tej reprezentacji. Z której strony by na to nie patrzeć, ewidentnie Perez z Realem, wykorzystując Lope z kisielem w majtkach, rozwalili od środka hiszpańską kadrę. Co dla mnie śmieszniejsze, w przypadku akurat tego kandydata, wcale tego robić nie musieli. Dziwią mnie tu głosy, które próbują jakoś wybielać (jak to się ładnie układa) czy Real, czy trenera, kiedy to zachowanie było zwyczajnie słabe. Z jednej strony pamiętam jak krytykowaliście Ronaldo po jego wypowiedzi po finale LM, z drugiej próbujecie jakoś uzasadniać świnię podrzuconą przez Pereza i Lope reprezentacji Hiszpanii choć "ciężar" przewinień jest tu nieporównywalny. Już widzę słowa wsparcia i zrozumienia dla Ronaldo jak dzień przed finałem LM ogłasza oficjalnie, że idzie do PSG. Albo reakcję na to, że Zidane podpisał kontrakt od następnego sezonu z Atletico, dobę przed meczem z Liverpoolem.

Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11246
Rejestracja: pt 05.07.2013 19:44
Reputacja: 1144
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontaktowanie:

HISZPANIA - MŚ 2018

Postautor: Carbon » śr 13.06.2018 19:26

Morrow pisze:Source of the post Już widzę słowa wsparcia i zrozumienia dla Ronaldo jak dzień przed finałem LM ogłasza oficjalnie, że idzie do PSG. Albo reakcję na to, że Zidane podpisał kontrakt od następnego sezonu z Atletico, dobę przed meczem z Liverpoolem.


Porównywanie przejścia z kadry do klubu do przejścia z klubu do klubu i to jeszcze wielkich rywali, haha, śmieszne!
i hate being bi-polar
it's awesome

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 11491
Rejestracja: pn 15.05.2006 22:36
Reputacja: 1317

HISZPANIA - MŚ 2018

Postautor: Morrow » śr 13.06.2018 19:30

Masz rację, to jest zupełnie nieporównywalne, stąd "świnia" Realu i Pereza jest gorsza. Cieszę się, że się uśmiałeś choć chyba zapominasz, że akurat relacje w piłkarskiej Hiszpanii na stopie Madryt/Katalonia są dość napięte i ciekawy jestem czy piłkarze Barcelony byli równie mocno za pozostaniem Lope na turniej jak np. taki Ramos.

A teraz możesz napisać coś merytorycznego.

Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11246
Rejestracja: pt 05.07.2013 19:44
Reputacja: 1144
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontaktowanie:

HISZPANIA - MŚ 2018

Postautor: Carbon » śr 13.06.2018 20:08

Ale tu nie trzeba się rozpisywać, by stwierdzić, że dany post jest merytoryczny czy nie. W ogóle nie rozumiem o co afera i jakim cudem ktoś oskarża o coś Pereza. Kim jest Perez? Niejako dyrektorem Realu Madryt, największego klubu Hiszpanii. Jaki ma obecnie związek z kadrą Hiszpanii? Totalnie żaden, nie wiadomo nawet, czy im kibicuje tak jak niektórzy tu na forum nie kibicują Polsce.
Morrow pisze:Source of the post Perez ze swoim zarządem pokazał, że zarówno jakieś wartości jak i tę reprezentację ma głęboko w dupie, w przypadku Realu okazuje się na tyle bezwzględny, że jest gotowy utopić nawet własną reprezentację narodową byle tylko dostać upatrzoną zabawkę.


Jaką więc "własną" reprezentację? Reprezentacja Hiszpanii nie jest jego, nie jest prezesem tej federacji. O dobro federacji jak i reprezentacji ma dbać Luis Rubiales, nie Florentino Perez. To Rubiales odpowiada przed członkami federacji czy ogólnie kibicami z kraju za wyniki reprezentacji Hiszpanii i za to, co dzieje się za jej kulisami. Perez nie ma z tym nic wspólnego - on odpowiada przed ponad 100 tysiącami socios Real Madryt, którym właśnie operuje. Oddzielmy więc na samym początku te rzeczy. Perez = Real Madryt, nie reprezentacja Hiszpanii.
Skoro więc jesteśmy już w temacie Realu Madryt, to trzeba odpowiedzieć o ostatnich dniach w klubie. Zidane z dnia na dzień zrezygnował z funkcji i z należytym szacunkiem został pożegnany. Wróci jeszcze na Bernabeu, o czym mówiły nawet obie strony. Ale już od ponad tygodnia klub, który jako pierwszy w historii obronił Ligę Mistrzów, i to dwukrotnie, jest bez trenera. Mamy połowę czerwca, w trakcie MŚ w świecie piłkarskim, a już szczególnie w tych wielkich klubach, jest pauza na transfery czy inne wielkie ogłoszenia. Real nie mógł sobie pozwolić na czekanie do połowy lipca, by tuż przed pierwszym zgrupowaniem ogłosić menedżera. Tym bardziej, że na rynku nie było odpowiednich kandydatów, czego dowodem jest brak większych nazwisk wiązanych z tą posadą. Perez stwierdził więc, że gość, który...
Morrow pisze:Source of the post Tak naprawdę poza awansem na Mundial nie zrobił dotychczas niczego na tyle wielkiego żeby ktoś poważniejszy na niego skinął i postawienie akurat na niego pod kątem nadchodzących mistrzostw, to był pewien hazard ze strony hiszpańskiej federacji.


O nie, wróć. Gość, który w 20 meczach nie przegrał ani jednego i miał bilans bramek 61:13. Wskaż drugiego takiego trenera, który ma takie statystyki(a grali z Francją, Niemcami czy Włochami) i został zwolniony. Nie znajdziesz. Może okres trenowania Porto nie był najlepszy, ale Real to także marka, która musi zapraszać do siebie sponsorów. Ci na pewno patrzyli z podziwem na ściągnięcie selekcjonera Hiszpanii. Obie strony pokazały jaja, bo Hiszpanie mogli równie dobrze odpaść w ćwierćfinale i byłoby wielkie zamieszanie. Tak czy siak, Florentino zadbał o interes Realu Madryt, klubu, którym dowodzi. Zadbał o spokój w głowach kibiców Realu na całym świecie i 100 tysięcy socios, przed którymi odpowiada. Przypomnijmy - socios, nie ludzie z całego kraju, którzy kibicują reprezentacji.

No dobrze, oderwijmy się od Pereza, bo tylko bezmyślna osoba mogłaby dalej obwiniać Florentina. Wcześniej pojawiło się nazwisko Rubialesa. Dlaczego o nim teraz przypominam? Bo to jest gość, który jako pierwszy obecnie powinien podać się do dymisji, a który właśnie podpalił atmosferę w całym kraju. To ten pan podsunął niedawno nowy kontrakt Lopeteguiemu, w którym zapisał klauzulę wykupu w wysokości 2 mln euro. Ktoś więc wpłacił klauzulę, sam zainteresowany trener stwierdził, że chce to wykorzystać i po Mundialu odejść, a teraz ten sam Rubiales płacze, że Lopetegui miał czelność korzystać ze swoich praw. No śmieszne. Czy to jest poważny prezes? Totalnie nie, na dwa dni przed pierwszym meczem Hiszpanów, reprezentacja została przez kilka godzin bez trenera. Teraz już go ma, bo ogłosili Hierro. Tak czy siak czasu się nie cofnie, niesmak pozostanie. A sami zawodnicy naciskali, by trener pozostał, tak wynika ze wszelkich przecieków. A żeby jeszcze dobić Rubialesa, to napiszę tyle, że federacja nawet tych dwóch milionów euro nie dostanie w obecnej sytuacji. Brawo! :)

Na koniec zostawiłem sobie ten fragment o tym nieszczęsnym porównywaniu. Przyjmijmy ten przykład Realu i Atletico. Jeśli w trakcie sezonu Zidane ogłosiły, że po sezonie odchodzi do Atletico, to słusznie na Bernabeu mogliby wznieść aferę i słusznie można by oskarżyć Zidane'a o podkładanie świń. Wtedy zwolnienie z miejsca byłoby jak najbardziej na miejscu. Dlaczego? Bo Real i Atletico dzielą interesy i wchodzą sobie na co dzień w drogę. Zaraz można by powiedzieć po pierwszym lepszym zremisowanym/przegranym meczu, że to Zidane robi to specjalnie. A gdzie wspólny interes Realu i reprezentacji Hiszpanii? Totalnie nigdzie. Nie grają razem w żadnych rozgrywkach. Dlatego dotąd w piłce nikogo nie dziwiło i nikt nie pisał długich elaboratów o Conte czy Van Gaalu, którzy ogłaszali opuszczenie reprezentacji na rzecz klubów jeszcze przed samymi najważniejszymi imprezami. Bo w świecie piłki to dwa różne światy, które dotąd wszyscy rozróżniali. Aż do dziś.
i hate being bi-polar
it's awesome

Awatar użytkownika
WiernyKibic
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1832
Rejestracja: wt 27.06.2017 11:06
Reputacja: 439

HISZPANIA - MŚ 2018

Postautor: WiernyKibic » śr 13.06.2018 20:53

:king:

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 11491
Rejestracja: pn 15.05.2006 22:36
Reputacja: 1317

HISZPANIA - MŚ 2018

Postautor: Morrow » śr 13.06.2018 21:23

No tak, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Tak jak byłem i jestem przeciwny szydzeniu i oskarżeniom w kierunku Realu za to co się działo w LM a kibice Królewskich w mojej opinii przedstawiali w tych kwestiach racjonalne argumenty, tak dzisiaj widzę, że po stronie jego sympatyków także mamy do czynienia z wygodnym postrzeganiem rzeczywistości gdzie każde niecne działanie znajdzie swoje wygodne usprawiedliwienie.

No ale dobrze, po kolei. Ja tam nie twierdzę, że Perez to kibic reprezentacji Hiszpanii. To "jego" reprezentacja z racji przynależności narodowej. Twoją reprezentacją też zawsze będzie Polska, bo tu, mimo, że z tego powodu cierpisz, się urodziłeś. Kibicować możesz i Brazylii, Polsce nie musisz ale jako Polak będziesz utożsamiany z Polską. Perez może sobie kibicować i Panamie ale w przeciwieństwie do Ciebie, który tylko publicznie jesteś w opozycji do repry swojego kraju, co może jedynie budzić zdziwienie niektórych, on jako Hiszpan i prezes Realu, swoimi bezpośrednimi działaniami, ewidentnie zadziałał na niekorzyść swojego kraju oraz reprezentacji a to już pewna różnica. Real to jego drużyna, pokazał, że reprę ma gdzieś, jego prawo, nigdzie nie twierdzę, że tylko on albo głównie on zawinił tej sytuacji. On ją sprowokował a że trafił na podatny grunt to mamy taki finał.

Carbon pisze:Source of the post Tak czy siak, Florentino zadbał o interes Realu Madryt, klubu, którym dowodzi. Zadbał o spokój w głowach kibiców Realu na całym świecie i 100 tysięcy socios, przed którymi odpowiada. Przypomnijmy - socios, nie ludzie z całego kraju, którzy kibicują reprezentacji.


Oczywiście, z tym nie dyskutuję. Po trupach czy nie ale na korzyść swojej drużyny. Kibice w Polsce przyklaskują, ciekawy jestem reakcji hiszpańskich kibiców Realu. Podejrzewam, że tu już zdania będą podzielone.

Carbon pisze:Source of the post Mamy połowę czerwca, w trakcie MŚ w świecie piłkarskim, a już szczególnie w tych wielkich klubach, jest pauza na transfery czy inne wielkie ogłoszenia. Real nie mógł sobie pozwolić na czekanie do połowy lipca, by tuż przed pierwszym zgrupowaniem ogłosić menedżera. Tym bardziej, że na rynku nie było odpowiednich kandydatów, czego dowodem jest brak większych nazwisk wiązanych z tą posadą.


Nie chce mi się dwa razy pisać tego samego ale co aż tak wartego huku miał zyskać Perez waląc tę oficjalkę teraz? Podpisanego trenera, który będzie dostępny za miesiąc? Jak Lopetegui miał spożytkować ten miesiąc jako trener Realu, będąc z kadrą na Mundialu? Gość miał w czasie najważniejszego turnieju 4-lecia ogarniać transfery i strukturę czy plan treningowy Królewskich? Samo to, że piłkarze (także Realu) zabijają się o Mundial, czekają na niego 4 lata a Ty "podkradasz" im trenera i wrzucasz zgniłe jajo do szatni 3 dni przed turniejem jest w moim odczuciu zwyczajnie nieładne. Real może i ma trenera ale być może przez tę decyzję Pereza/Lope/prezesa federacji tacy Isco, Carvalaj czy inny Asensio tracą historyczną szansę na mistrzostwo świata, że o graczach Barcelony i Atleti nie wspomnę. I po Tobie jako kibicu Realu to może spływa, we mnie sam mechanizm w jakim się to odbyło budzi jakąś niechęć.

Wiesz, Carbon, jest jeszcze coś takiego jak przyzwoitość. Ja wiem, że jesteś specyficzny w swoim postrzeganiu świata a w kwestiach Mourinho, Realu czy Neymarka średnio obiektywny ale niektóre zachowania są po prostu nieładne. No tak, kiedy cały świat skupi się na Mundialu, na pewno tematem wiodącym byłaby presja na wyborze nowego trenera Realu i nie można było dłużej czekać. Byli gotowi czekać na menadżera do połowy lipca ale trzeba było strzelić mediom plombę i ogłosić go teraz.

Przy okazji, no tak, wow, Lopetegui, niesamowity trener, król meczów towarzyskich, nie przegrał od 20. Naprawdę nie wiem jak on to zrobił. Już widzę tę długą kolejkę chętnych, którą Florentino musiał rozgonić żeby go dostać, gość musiał przebierać w ofertach bardziej niż Poch, zwłaszcza, że jak zobaczyliśmy Julen mocno się zastanawiał. Perez zrobił gościowi sieczkę z głowy a że trafił na kolesia bez oporów to Hiszpanie dostali pasztet na Mundial. Wystarczyło, że jeden z tych panów pomyślałby, dogadaliby się jakąś dżentelmeńską umową i Lopetegui by sobie wziął ten Real od razu po MŚ. Perez jak zwykle wszedł w butach po swoje i mu się udało, postanowili zrobić show więc Hiszpanie dostali show.


Carbon pisze:Source of the post A gdzie wspólny interes Realu i reprezentacji Hiszpanii?


Jak to gdzie? Sam napisałeś, że to marketing. Gracze Realu pracują marketingowo na swoją a równocześnie Realu markę, podczas Mundialu równie mocno, jak nie bardziej niż w LM. A akurat w reprezentacji Hiszpanii jest ich najwięcej. To nie był przypadek, że Jamesa sprowadzono do Madrytu jak błyszczał podczas MŚ i został tam królem strzelców, tak samo grubego Ronaldo też sprowadzono po tak udanych dla Brazylii MŚ w 2002r gdzie był królem strzelców. Mistrzostwa świata to jeden wielki słup reklamowy na cały świat a przecież na tym Perezowi zawsze tak bardzo zależało. Dlatego też Real ciągle ślini się w kierunku De Gei, Alissona mogli już mieć dawno temu.


Carbon pisze:Source of the post Dlatego dotąd w piłce nikogo nie dziwiło i nikt nie pisał długich elaboratów o Conte czy Van Gaalu, którzy ogłaszali opuszczenie reprezentacji na rzecz klubów jeszcze przed samymi najważniejszymi imprezami.


Ty naprawdę nie widzisz różnicy w tym, że Conte i LVG zostali klepnięci przez angielskie kluby a nie swoje rodzime, bo to jest w tym dziwne i raz, że robili to wcześniej niż 2 dni przed Mundialem a dwa, że nie przedłużali miesiąc przed Mundialem umów ze swoimi reprezentacjami? Nikt by nie naskakiwał na Pereza jakby sobie tuż przed mistrzostwami przyklepał Tite czy Loewa. To jedynie oni mieliby w swoich krajach pogadanki.

Ja tam rozumiem, że kibice Realu z Polski, którzy mają w dupie reprezentację Hiszpanii cieszą się, że Królewscy mają nowego trenera. Nie dziwi mnie to, wszak to z klubem a nie reprezentacją sympatyzują. Nie rozumiem jednak pisania, że forma w jakiej to "przejęcie" się odbyło jest zupełnie w porządku a winny jest tu związek czy jego prezes, bo wyjebał gościa, którego wykreowali i który podpisał z nimi nową umowę 2 tygodnie temu a wystawił ich jak nikt wcześniej.

Co miał zrobić ten prezes? Dostając liścia w twarz uśmiechać się szeroko i udawać, że jest zajebiście a Real może sobie sterować całą federacją czy podpisać wcześniej nową umowę ze sprzedajnym trenerem z klauzulą 200mln? Raczej mało kto się spodziewa, że trener reprezentacji, co samo w sobie jest sporym prestiżem, okaże się być taką osobą, która jest zdolna do wystawienia swojego związku 3 dni przed Mundialem mając ważny kontrakt z reprezentacją.

Awatar użytkownika
sickstick
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9390
Rejestracja: sob 07.01.2012 19:07
Reputacja: 1560

HISZPANIA - MŚ 2018

Postautor: sickstick » śr 13.06.2018 21:40

Ja bym Realu nie winił. Szukali trenera i go legalnie zatrudnili. A że termin ryzykowny? Trudno, byznes is byznes. Jak gracze wracają z reprezentacji z kontuzjami to wszyscy mówią 'wirus uefa' i winią piłkę reprezentacyjną, udowadniając jej niższość od piłki klubowej. A tutaj nagle wielu zmienia punkt widzenia o 180' i ma pretensje do Pereza, że nie odłożył swoich własnych interesów dla dobra reprezentacji. Winić o tę sytuację można co najwyżej trenera, co w jednym z akapitów w stu procentach wyjaśnił Morrow.

Natomiast zachowanie federacji komiczne. Zachowali się jak obrażony chłopiec i sami postawili dobro reprezentacji niżej, niż swoją własną dumę. Aż ciężko w to uwierzyć. Piastując ważne stanowiska czasem trzeba potrafić wciąż szeroko się uśmiechać po liściu w twarz, bo pozbycie się tego uśmiechu może spowodować lawinę kolejnych liści. Uważam ze tutaj prezes zrobiłby mądrzej przemilczając tę sprawę i rozgrzebać te gówno dopiero po turnieju. A tak dołożył swoje piętno i Hiszpanie rozpoczynają mundial w totalnym burdelem, zamiast z zaledwie niesmakiem.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14300
Rejestracja: ndz 30.04.2006 19:06
Reputacja: 753
Lokalizacja: Poznań

HISZPANIA - MŚ 2018

Postautor: Kluchman » śr 13.06.2018 21:52

Co powinien zrobić prezes federacji? To, co jest najlepsze dla drużyny grającej na turnieju. Myślę, że zdanie piłkarzy powinno być tutaj ważne. Dobro drużyny i maksymalizacja szans na tytuł powinny być priorytetem. Fochy, honor i "zasady", cokolwiek miały one znaczyć, bo pan prezes się motał na konferencji, powinny być w najlepszym razie drugorzędne. Ktoś uważa, że podpisanie przez Lopeteguiego kontrataku z Realem wpływałoby znacząco na jego pracę na Mundialu? Nie wiem, jak bardzo musiałby być nieprofesjonalny. To, że to klub krajowy nie ma w tym kontekście znaczenia, bo ewentualne dodatkowe obowiązki byłyby takie same, gdyby objął klub z każdego kraju. Jak mogli prowadzić drużynę bez negatywnego wpływu klubu Van Gaal, Conte, czy Aragones (ogłosił decyzję w trakcie turnieju), to Lopetegui też dałby radę. Nowy kontakt? Okoliczności się zmieniły, a z punktu widzenia pracy na turnieju nie miałoby to znaczenia. Po prostu federacja pomyliła priorytety i poszła wygodną ścieżką. Jak coś się Hiszpanii w Rosji nie uda, to wymówka już jest gotowa.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 11491
Rejestracja: pn 15.05.2006 22:36
Reputacja: 1317

HISZPANIA - MŚ 2018

Postautor: Morrow » śr 13.06.2018 22:12

Real Madryt podkupił trenera reprezentacji Hiszpanii, 2 dni przed mistrzostwami świata, nie informując o negocjacjach związku. Jedno zdanie a ile informacji.

Kluchman pisze:Source of the post Ktoś uważa, że podpisanie przez Lopeteguiego kontrataku z Realem wpływałoby znacząco na jego pracę na Mundialu? Nie wiem, jak bardzo musiałby być nieprofesjonalny.


Okazał się wystarczająco nieprofesjonalny skupiając swoją uwagę na negocjacji umowy z klubem tuż przed samym Mundialem. Będąc trenerem kadry, mając za chwilę mecz z Portugalią a pod sobą graczy Realu, Barcy i Atletico, którzy na boisku zwykle się nie kochają, koleś ogłasza 3 dni przed meczem, że będzie trenował Real. Po części piłkarzy pewnie ta informacja by spłynęła ale skoro wiemy, że MŚ i turnieje rządzą się często słynną "dyspozycją dnia", to jak myślisz, jak taka bomba miałaby wpłynąć pozytywnie albo w ogóle nie wpłynąć na szatnię ekipy celującej w mistrzostwo świata przed najważniejszym meczem w grupie? To jest przecież ewidentne rżnięcie we własne gniazdo przez trenera.

sickstick pisze:Source of the post Natomiast zachowanie federacji komiczne. Zachowali się jak obrażony chłopiec i sami postawili dobro reprezentacji niżej, niż swoją własną dumę. Aż ciężko w to uwierzyć. Piastując ważne stanowiska czasem trzeba potrafić wciąż szeroko się uśmiechać po liściu w twarz, bo pozbycie się tego uśmiechu może spowodować lawinę kolejnych liści. Uważam ze tutaj prezes zrobiłby mądrzej przemilczając tę sprawę i rozgrzebać te gówno dopiero po turnieju. A tak dołożył swoje piętno i Hiszpanie rozpoczynają mundial w totalnym burdelem, zamiast z zaledwie niesmakiem.


Zgadzam się z tym oczywiście choć tutaj tę decyzję trzeba będzie ocenić po występie na MŚ. Jak Hiszpanie wygrają mistrza, to okaże się, że ten cały burdel dookoła mógł na nich wpłynąć w jakiś sposób mobilizująco a sami wykreują sobie nowego trenera, jak popłyną to na związku nikt nie zostawi suchej nitki za to, że mieli gorące głowy.

Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11246
Rejestracja: pt 05.07.2013 19:44
Reputacja: 1144
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontaktowanie:

HISZPANIA - MŚ 2018

Postautor: Carbon » śr 13.06.2018 22:29

Morrow pisze:Source of the post Real Madryt podkupił trenera reprezentacji Hiszpanii, 2 dni przed mistrzostwami świata, nie informując o negocjacjach związku. Jedno zdanie a ile informacji.


Przekłamane. Powinno to raczej brzmieć...
Real Madryt wpłacił klauzulę za obecnego trenera reprezentacji Hiszpanii, która zacznie obowiązywać po turnieju.
:)

Swoją drogą o tym nieinformowaniu...
i hate being bi-polar
it's awesome

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 15445
Rejestracja: sob 13.08.2011 23:58
Reputacja: 1059

HISZPANIA - MŚ 2018

Postautor: ozob » śr 13.06.2018 22:37

Ja sie tu zgodze z Morrow. Jakby Barca odjebala taki numer to by Kluchamny, Chomiki i kto tam jest jeszcze na forum mialy pocisk o rozbijanie reprezentacji przez co najmniej tydzien. Jednakze taki walek odjebal Perez wiec jest wszystko ok. Norma. Luz. :D

Osobiscie zwroce uwage na inny aspekt tego co by nie mowic skandalu. Wychodzi bowiem na to, ze nikt za bardzo nie chcial trenowac Realu wiec Perez musial zejsc do poziomie rynksztoku.
#Juventus jest tym co w futbolu kocham najbardziej i tym czego najbardziej nienawidze

Awatar użytkownika
Salas11
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14000
Rejestracja: pn 02.03.2009 3:00
Reputacja: 955
Lokalizacja: Łódź

HISZPANIA - MŚ 2018

Postautor: Salas11 » śr 13.06.2018 22:43

A jakby taki numer odjebał Marotta, ozob też by nie gadał o skandalu. Taki świat.
Obrazek

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 15445
Rejestracja: sob 13.08.2011 23:58
Reputacja: 1059

HISZPANIA - MŚ 2018

Postautor: ozob » śr 13.06.2018 22:47

To bym gadal. Marotta jest jednak z innej gliny ulepiony. I juz Ci mowilem Salas. Klapki na oczach znajdziesz w odbiciu w lustrze.
#Juventus jest tym co w futbolu kocham najbardziej i tym czego najbardziej nienawidze


Wróć do „GRUPA B: Portugalia, Hiszpania, Maroko, Iran (MŚ 2018)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość