ARGENTYNA - MŚ 2018

Moderatorzy: petru, maciek_88, Dr.Football1, piotrcies, maestro, Cris7, fieldy

Awatar użytkownika
ryba_82
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5296
Rejestracja: śr 11.08.2010 19:23
Reputacja: 287
Lokalizacja: Blue Moon

ARGENTYNA - MŚ 2018

Postautor: ryba_82 » pn 21.05.2018 22:38

Jaki potencjał u was Mou marnuje :wink:
Obrazek

Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11246
Rejestracja: pt 05.07.2013 19:44
Reputacja: 1144
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontaktowanie:

ARGENTYNA - MŚ 2018

Postautor: Carbon » pn 21.05.2018 23:25

Trochę tak, ale Romero słusznie jest numerem dwa, bo De Gea to najlepszy bramkarz świata. Za to na dwójkę stoperów układanych przez Mourinho narzekam niemal zawsze.
i hate being bi-polar
it's awesome

RLG
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1139
Rejestracja: pt 13.04.2018 23:11
Reputacja: 206

ARGENTYNA - MŚ 2018

Postautor: RLG » pn 21.05.2018 23:27

Argentyna skończy na ćwierćfinale z Hiszpanią. Tak jest już ustalone, więc jeśli są tu jacyś kibice Argentyny to przykro mi.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 11344
Rejestracja: pn 15.05.2006 22:36
Reputacja: 1230

ARGENTYNA - MŚ 2018

Postautor: Morrow » wt 22.05.2018 0:10

Co Ty mówisz. O ile wyjdą z grupy to z drugiego miejsca i wpadną na Francję w 1/8 :)

A tak poważnie to jestem bardzo ciekawy Albicelestes na Mundialu. Sampaoli miał opinię Midasa piłki, nie zapomnę jak wiadra lukru wylewały się na niego za początki w Sevilli i kibice Barcy marzyli żeby trafił do Katalonii a potem nagle zdechło. W kwalifikacjach Argentyńczycy kaleczyli niemiłosiernie ale niewykluczone, że na MŚ odpalą, to już zupełnie oddzielna historia i nie jest powiedziane, że właśnie tam Sampaoli błyśnie choć póki co decyzją o odstrzeleniu Icardiego IMO nie zwiększył swoich szans na sukces.

Awatar użytkownika
janop
Rangers Survive
Posty: 12122
Rejestracja: ndz 05.08.2007 19:04
Reputacja: 1373

ARGENTYNA - MŚ 2018

Postautor: janop » wt 22.05.2018 7:56

Dla mnie symbolem tej reprezentacji jest to, że nie jedzie Paredes, bo gra w słabszym klubie (choć wciąż lepszym od argentyńskich) za to jedzie Lo Celso, który błyszczy z leszczami, ale jak przyjdzie grać z poważnym rywale to jest obsrany po kolana.

h1893230
Skład B
Skład B
Posty: 115
Rejestracja: wt 15.05.2018 16:35
Reputacja: 34

ARGENTYNA - MŚ 2018

Postautor: h1893230 » wt 22.05.2018 8:08

Carbon pisze:Source of the post Wiem że to pewnie niepopularna opinia, ale Romero to najlepszy rezerwowy bramkarz na świecie.

A to sie usmiałem. Ciekawe zatem ilu kibicow Manchesteru United chcialoby - z czystym sumieniem - aby w przypadku odejscia De Gea to Romero został numererm jeden w bramce MU. Przypuszzcam ze takowego nie znajdziesz mimo ze tych kibicow są miliony.
Natomiast dla kontrastu zapytaj kibicow Barcelony i Juventusu czy mieliby cos przeciw aby jedynakmi w ich klubach zrobic Cilessena i Szczesnego.
Dlatego tez najlepszych rezerwowych bramkarzy maja Barcelona i Juventus - te dwa kluby sa ponad reszta o kilka dlugosci, bo tylko kibice tych druzyn spaliby spokojnie gdyby cos stalo sie aktualnym jedynkom w ich klubach. Juventus kontraktujac na nowy sezon Perina ten status utrzyma.

Morrow pisze:Source of the post Sampaoli miał opinię Midasa piłki,

On mial swietne wyniki, z reprezentacją Chile co robil to czapki z glow, cały problem wizerunkowy zaczal sie w Sevilli od niebywale pechowej wpadki w LM (z Leicester, w pierwszym meczu jakies slupki, poprzeczki, przestrzelony karny, w rewnzu znowu nietrafiony karny - ktory dałby awans) - ten wynik nadszarnał wizerunek Sampaoliego. No i potem wyniki, i przede wszystkim gra, reprezentacji Argentyny.
Cos jak z Conte, rok temu wygrał lige byl krolem Londynu, minelo 12miesiecy i 90% kibicow tych samych ktorzy nosili go na rekach, chce jego zwolenienia. Dzisiajszy swiat pilki tak juz jest skonstrulowany. Jedna porazka zaczyna miec wiekszy wplyw na definiowanie trenera niz jego sukcesy.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 11344
Rejestracja: pn 15.05.2006 22:36
Reputacja: 1230

ARGENTYNA - MŚ 2018

Postautor: Morrow » wt 22.05.2018 11:03

h1893230 pisze:On mial swietne wyniki, z reprezentacją Chile co robil to czapki z glow, cały problem wizerunkowy zaczal sie w Sevilli od niebywale pechowej wpadki w LM (z Leicester, w pierwszym meczu jakies slupki, poprzeczki, przestrzelony karny, w rewnzu znowu nietrafiony karny - ktory dałby awans) - ten wynik nadszarnał wizerunek Sampaoliego. No i potem wyniki, i przede wszystkim gra, reprezentacji Argentyny.
Cos jak z Conte, rok temu wygrał lige byl krolem Londynu, minelo 12miesiecy i 90% kibicow tych samych ktorzy nosili go na rekach, chce jego zwolenienia. Dzisiajszy swiat pilki tak juz jest skonstrulowany. Jedna porazka zaczyna miec wiekszy wplyw na definiowanie trenera niz jego sukcesy.


To prawda ale Sampaoli sam sobie nie pomógł. W pierwszym pojedynku z Leicester ekipa z Andaluzji była faworytem, szczęście im nie dopisywało a i Schmeichel wyprawiał cuda w bramce ale Sevilla pojechała do Anglii z przewagą jednej bramki i dała się ograć 2:0. Z Argentyną, jakby nie narzekać na materiał, też nie dostał tak słabego materiału żeby desperacko bić się z nim o awans na Mundial do ostatniej kolejki.

To wszystko zejdzie jednak na drugi plan, bo ostatecznie mało kogo interesuje w jakiej formie dana ekipa zakwalifikowała się na mistrzostwa. Liczy się tylko to jak zaprezentuje się we właściwych zawodach. Sampaoliego wyrwano tak szybko z Sevilli, bo ma opinię wybitnego a w Argentynie już nie ma na co czekać. Lata mijają a pokolenie Messiego nic nie wygrało, nawet na swoim kontynencie. Jak Jorge uda się zrobić wynik w Rosji, to znowu będzie noszony na rękach. Poprzeczka jest zawieszona wysoko i tu istotnie żeby zrobić spektakularny wynik z tą ekipą trzeba by było czegoś magicznego poza Messim.

h1893230 pisze:A to sie usmiałem. Ciekawe zatem ilu kibicow Manchesteru United chcialoby - z czystym sumieniem - aby w przypadku odejscia De Gea to Romero został numererm jeden w bramce MU. Przypuszzcam ze takowego nie znajdziesz mimo ze tych kibicow są miliony.
Natomiast dla kontrastu zapytaj kibicow Barcelony i Juventusu czy mieliby cos przeciw aby jedynakmi w ich klubach zrobic Cilessena i Szczesnego.
Dlatego tez najlepszych rezerwowych bramkarzy maja Barcelona i Juventus - te dwa kluby sa ponad reszta o kilka dlugosci, bo tylko kibice tych druzyn spaliby spokojnie gdyby cos stalo sie aktualnym jedynkom w ich klubach. Juventus kontraktujac na nowy sezon Perina ten status utrzyma.


No nie wiem kto tu się ma uśmiać, bo z tym Cillessenem to popłynąłeś. Holender to jest przecież analogiczny przypadek co Romero i robi właśnie to samo co Argentyńczyk. Włazi między słupki raz na ruski rok, zwykle w krajowym pucharze albo w mniej istotnych meczach, zalicza kilka niezwykle efektownych parad, drużyna zagra na zero z tyłu i nagle urasta do rangi "najlepszego dublera" na świecie. Nieźle jak na gościa, który nawet wśród kibiców Ajaxu miał opinię jedynie solidnego i rozgrywa całe 9 meczów w sezonie jakie dają mu zagrać w Katalonii. To samo tyczy się Romero. Jak wchodzi to błyszczy, na tyle, że Mourinho dał mu zagrać w finale LE, od którego zależało być albo nie być United rok temu. Obaj to tylko i aż bardzo solidni zmiennicy, obaj pokazali się z na tyle dobrej strony, że w przypadku odejścia De Gei/Ter Stegena mogliby dostać szansę jako podstawowi GK i nie spotkałoby się to z wielkim zdziwieniem, choć obaj nie wydają się bramkarzami odpowiedniego kalibru na bycie starterami w tak wielkich klubach. Dość powiedzieć, że zarówno Romero jak i Cillessen świadomie zgodzili się poświęcić najlepsze lata kariery na bycie tylko rezerwowymi w United i Barcelonie, byle tylko trafić do tych klubów. 2 lata grzeją ławę i dobrze im z tym, nie widać kolejki chętnych na ich usługi a i oni sami nie kręcą nosem na to, że noszą bidony za lepszymi bramkarzami jacy są jedynkami.

Gdzie tu z nimi zestawiać Szczęsnego, który zgodził się ustąpić miejsca Buffonowi na rok, tylko po to żeby za chwilę zająć jego miejsce? No i w przeciwieństwie do wymienionych Polak zagrał w 20 meczach co pokazuje trochę inną skalę ambicji i pozycji w klubie jaką miał nawet jako rezerwowy.

Awatar użytkownika
moody90
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2093
Rejestracja: sob 03.09.2011 12:06
Reputacja: 356

ARGENTYNA - MŚ 2018

Postautor: moody90 » śr 23.05.2018 0:32

ponoc przewielki romero wlasnie doznal kontuzji wykluczajacej go z mundialu, coraz lepiej to wyglada dla argentynczykow :suicide:

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 6900
Rejestracja: pt 16.07.2004 13:00
Reputacja: 550
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz.

ARGENTYNA - MŚ 2018

Postautor: Chlopaczek » śr 23.05.2018 1:19

Romero sie dowiedzial ze jest najlepszym dublerem i od razu sie polamal. Co presja robi z czlowiekiem.

Mam nadzieje ze postawia na Caballero. Bardzo lubie tego bramkarza. Wydaje sie fajnym gosciem i wspolczulem mu gdy przeczytalem o jego corce. Moglby pomoc Messiemu w kanonizacji jak na avatarze moddy90.
Gdyby nazisci czytali powiesci -
Tak utrzymuje Iks
- a konkretnie powiesc Iksa o nazistach
Nie byloby zadnych nazistow.

Awatar użytkownika
Babel
onegdaj alkoholik
onegdaj alkoholik
Posty: 6856
Rejestracja: pn 28.02.2005 19:05
Reputacja: 72

ARGENTYNA - MŚ 2018

Postautor: Babel » śr 23.05.2018 1:29

Icardi mógłby zagrać na bramce. Ewentualnie Messi lub Dybala. Nie dublowaliby się wtedy w polu.

Bernabeu
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 543
Rejestracja: wt 25.07.2017 15:27
Reputacja: 172

ARGENTYNA - MŚ 2018

Postautor: Bernabeu » śr 23.05.2018 1:45

Jeszcze co do składu Argentyny, to generalnie wśród kibiców i komentatorów tam konsensus jest taki, że jak Maradona dwukrotnie ich wprowadzał do finału MŚ, to oni mieli przeciętny skład - i faktycznie, jak człowiek popatrzy, to tam poza Ruggierim, Valdano (ich znam, bo grali w Realu) i Maradoną grali sami zawodnicy z ligi argentyńskiej, albo jacyś zawodnicy z zespołów z drugiego szeregu w Europie, no i Passarella, ale on nie grał przez chorobę/konflikt z Maradoną. Dopiero potem do kadry weszli Caniggia, a jeszcze później Batistuta czy Simeone. Nie wiem czy obecnie w piłce jest możliwe żeby jeden zawodnik na MŚ strzelił 5 bramek, miał tyle samo asyst i w pojedynkę doprowadził drużynę do tytułu, ale chyba przekonywanie o słabości kadry Argentyny w samej Argentynie mało kogo do czegoś przekona. Kiedyś w Piłce Nożnej był fajny artykuł na ten temat, jak jeszcze od czasu do czasu czytałem, nawet nie wiem czy dalej jest to wydawane, ale nie mogę znaleźć w necie. Nawet intuicyjnie jak człowiek popatrzy na skład RFN z tamtego finału 86 to jasno widać kto miał więcej klasowych piłkarzy.

Nie wiem jak wcześniej (na pewno Węgrzy Puskasa, Holendrzy z Cruyffem), ale któraś Hiszpania, pokolenie Zico w Brazylii, Holandia z tym całym wielkim pokoleniem Van der Saara czy Kluiverta i teraz Argentyna to chyba najlepsze pokolenia które nie wygrały żadnej międzynarodowej imprezy. Można pisać o obronie, ale to, że Messi, Higuain, Aguero, Tevez, Di Maria czy Mascherano nie wygrali nawet Copa America to jakiś żart.

Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11246
Rejestracja: pt 05.07.2013 19:44
Reputacja: 1144
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontaktowanie:

ARGENTYNA - MŚ 2018

Postautor: Carbon » śr 23.05.2018 9:20

h1893230 pisze:Source of the post A to sie usmiałem. Ciekawe zatem ilu kibicow Manchesteru United chcialoby - z czystym sumieniem - aby w przypadku odejscia De Gea to Romero został numererm jeden w bramce MU. Przypuszzcam ze takowego nie znajdziesz mimo ze tych kibicow są miliony.


Jestem choćby ja, no i do tego doliczam jednak sporo kibiców, których spotkałem w internecie i są zachwyceni Romero. Argentyńczyk to wciąż stosunkowo młody bramkarz i śmiało mógłby bronić naszych barw przez 4-5 sezonów. A teraz Ty mi powiedz - czy faktycznie kibice Barcelony chcieliby, by przez taki okres bronił u nich Cilessen? :) Mam co do tego spore wątpliwości, raz, że marketingowo to byłby strzał w stopę, dwa, że gość przegrał kiedyś rywalizację z Ter Stegenem, który przez pierwsze miesiące po przyjściu do Barcelony puszczał farfocle.

Przykra ta kontuzja, to mógł być turniej życia gościa, który przecież ma opuścić w tym okienku United... Była duża szansa, że by się wybił, a my zgarnęlibyśmy więcej kasy, a tak to nie wiadomo, kto go będzie chciał. Oby go United w pełni wsparli i oferowali pomoc.

Na jego miejsce wskakuje oczywiście Armani z River Plate, czyli najlepszy argentyński bramkarz grający w Superlidze. IMO to nie jest źle, gość całą karierę spędził w Ameryce Południowej, ale to nawet dobrze, teraz może się wybić i w końcu trafić do Europy, o ile w ogóle jeszcze będzie chciał.
i hate being bi-polar
it's awesome

Awatar użytkownika
moody90
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2093
Rejestracja: sob 03.09.2011 12:06
Reputacja: 356

ARGENTYNA - MŚ 2018

Postautor: moody90 » śr 23.05.2018 10:36

Bernabeu pisze:Source of the post Nie wiem jak wcześniej (na pewno Węgrzy Puskasa, Holendrzy z Cruyffem), ale któraś Hiszpania, pokolenie Zico w Brazylii, Holandia z tym całym wielkim pokoleniem Van der Saara czy Kluiverta i teraz Argentyna to chyba najlepsze pokolenia które nie wygrały żadnej międzynarodowej imprezy. Można pisać o obronie, ale to, że Messi, Higuain, Aguero, Tevez, Di Maria czy Mascherano nie wygrali nawet Copa America to jakiś żart.


z copa america to w ogole ciekawa sprawa, w ameryce bardzo powazany turniej, a nigdy nie wygrali go ani pele, ani maradona i do tego zacnego grona zapewne dolaczy messi

holendrzy, o ktorych mowisz to moja pierwsza ukochana reprezentacja, zwlaszcza ze na przelomie wiekow roilo sie w niej od zawodnikow barcy. grali pieknie, ale w kluczowych momentach szczescia braklo...te karne w polfinale euro 2000 :suicide:

Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11246
Rejestracja: pt 05.07.2013 19:44
Reputacja: 1144
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontaktowanie:

ARGENTYNA - MŚ 2018

Postautor: Carbon » śr 23.05.2018 11:01

moody90 pisze:Source of the post z copa america to w ogole ciekawa sprawa, w ameryce bardzo powazany turniej, a nigdy nie wygrali go ani pele, ani maradona i do tego zacnego grona zapewne dolaczy messi


Pele wystąpił na Copie raz i to w wieku 18 lat. To w ogóle nie ma co porównywać, bo Copa wtedy nie miała takiego prestiżu, jak ma dziś. Podobnie zresztą z Maradoną, który wprawdzie miał szansę na wygranie tego trofeum, ale bądźmy poważni - taki finał Copy z '79 składał się z trzech meczy, samo to już nie świadczy o tym dobrze. Tak samo Brazylijczyk - jedyna Copa na której wystąpił, to ta z '59w Argentynie. Ciekawostka - w tym samym roku odbyła się druga Copa, w Ekwadorze. :lol2: Co ciekawe, wtedy nawet nie grano systemem turniejowym, tylko normalnie grupa była i każdy z każdym jeden mecz grał, idiotyzm. Wtedy zresztą nawet turniej inaczej się nazywał i nie traktowano o zbyt poważnie. W Brazylii wtedy skupiano się na rozgrywkach stanowych, które były zdecydowanie najważniejsze, jak Pele wszedł do futbolu, to zaczęła się Taca Brasil, czyli dzisiejsza Brasileirao Serie A, do tego dochodziły różne cudaczne turnieje jak puchar między drużynami z Rio i Sao Paulo. Mało czasu na wytchnienie, do tego mecze towarzyskie Brazylii miały znacznie i Pele jeździł na większość z nich. Gość rocznie grał masę meczy, w '59 to w ogóle chyba jakiś rekord pobił, bo zagrał oficjalnie w 104 spotkaniach! Więc naprawdę, tłumaczenie Messiego tym, że Pele też nie wygrał tego trofeum jest słabe.
i hate being bi-polar
it's awesome

Awatar użytkownika
moody90
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2093
Rejestracja: sob 03.09.2011 12:06
Reputacja: 356

ARGENTYNA - MŚ 2018

Postautor: moody90 » śr 23.05.2018 11:44

rzucilem luzna ciekawostke, wiec jak ktos zaczyna kogos tlumaczyc to ty pelego, ze gral po 100 meczow rocznie. na pewno intensywnosc byla wieksza, niz szescdziesieciu klubowych w obecnej pilce. moglem pele zastapic garrincha czy zico, chodzilo mi o czysto statystyczny fakt, ze ze uwazani za najwybitniejszych graczy konynentu nie maja w dorobku pucharu za mistrzostwo tego kontynentu. maradona startowal bodaj w trzech edycjach. do lat 60 rzeczywiscie copa nie byla traktowana zbyt powaznie, ale pozniej sie to zmienilo. co do sposobu rozgrywania turnieju i wylaniania zwyciezcy to rzeczywiscie byly czasem dosc archaiczne, no ale wiadomo, poludniowcy w takie rzeczy to zawsze sto lat za murzynami. zreszta forma rozgrywania mundialu tez sie mocno pozmieniala, nawet w latach 80 byly grane dwie fazy grupowe z tego co pamietam


Wróć do „GRUPA D: Argentyna, Islandia, Chorwacja, Nigeria (MŚ 2018)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość