LM: Grupa H (Valencia, Lyon, Zenit, Gent)

Tym razem wszystko o Europejskich Pucharach: Liga Mistrzów, UEFA, wyniki oraz inne pucharowe ciekawostki.

Moderatorzy: petru, maciek_88, Dr.Football1, Cris7, fieldy, piotrcies, maestro

Awatar użytkownika
Cement
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2024
Rejestracja: sob 25.02.2012 15:26
Reputacja: 259

LM: Grupa H (Valencia, Lyon, Zenit, Gent)

Postautor: Cement » śr 16.09.2015 22:53

Cóż za mecz na Estadio Mestalla! Zgodnie z oczekiwaniami Nietoperze zaczęły bardzo ofensywnie, już w 2 min. po strzale aktywnego dziś Joao Cancelo piłka odbiła się od słupka. Mecz bardzo dobrze zaczął też Feghouli, którego akcje prawą stroną sprawiały w pierwszych minutach sporo problemów defensywie gości. Niespodziewanie, w 9 min. Zenit objął prowadzenie po swoim pierwszym groźniejszym ataku - Danny obsłużył doskonale Hulka, a ten celnie uderzył w długi róg. Valencia nadal utrzymywała inicjatywę, kilkukrotnie błędy na przedpolu popełniał bardzo źle spisujący się dziś Łodygin. Najlepszą okazję miał po dośrodkowaniu Feghouli'ego Piatti, ale po jego główce piłka trafiła prosto w ręce bramkarza gości. W 45 min. Zenit zadał drugi cios - Dziuba zgrał piłkę głową do Hulka, a ten huknął z dystansu pod poprzeczkę. W 2. połowie obraz gry nie uległ zmianie - Valencia nadal atakowała, piłkę dość szybko umieścił w siatce Paco Alcacer, ale sędzia liniowy dopatrzył się spalonego. W 54 min. Joao Cancelo zdobył bramkę kontaktową - ni to dośrodkowanie, ni to strzał znalazł drogę do siatki Łodygina przy bliższym słupku którego rosyjski bramkarz nie upilnował. Nietoperze zdwoiły wysiłki, co przyniosło efekt w 73 min. - rezerwowy Andre Gomes ograł obrońcę i zdobył gola strzałem z lewej strony pola karnego (także i w tej sytuacji Łodygin mógł zrobić więcej). Wydawało się, że Valencia będzie nadal atakować i dobije rywala, tymczasem Zenit zadał niespodziewanie śmiertelny cios. Po dobrze rozegranej akcji piłkę dostał przed polem karnym niepilnowany Witsel - Belg uderzył z odpowiedni siłą i precyzją, piłka wpadła od słupka do bramki Jaume. W ostatnim kwadransie gospodarze próbowali wyrównać, ale defensywa rosyjskiej drużyny była bardzo dobrze ustawiona i nie dopuściła już Hiszpanów do żadnej stuprocentowej sytuacji. Zenit gra teraz dwa mecze u siebie, najpierw z KAA Gent, później z Lyonem, ma więc spore szanse na zgarnięcie kolejnych punktów i zbudowanie sobie dobrej pozycji do wyjścia z grupy.

Awatar użytkownika
Inferno
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 793
Rejestracja: śr 14.02.2007 17:21
Reputacja: 1
Lokalizacja: LLU

Re: LM: Grupa H (Valencia, Lyon, Zenit, Gent)

Postautor: Inferno » czw 17.09.2015 1:20

Meczu niestety nie dane było mi obejrzeć. Z zeszłego sezonu też widziałem tylko kilka najważniejszych spotkań ligowych, stąd też moja niska aktywność w tematach związanych z VCF.

Niestety dzieje się to czego obawiałem się już w poprzednim sezonie. W sezonie 14/15 blanquinegros przystąpili do walki jako najmłodsza drużyna LaLiga, potencjał wśród zawodników spory, dobre wyniki bądź występy z gigantami z Hiszpanii, kilku graczy swoimi występami ściągnęło zainteresowanie drużyn z samego topu. Niestety mimo utrzymania w składzie największych, przyszłych, obiecujących gwiazd, (wyjątkiem jest Otamendi), drużyna ta ciągle złożona jest głownie z młokosów nie mających doświadczenia w europejskich pucharach. Zespół można było wzmocnić w lato ( tym bardziej że i tak wydano majątek - głownie na na-name'ow ze stajni Mendesa) ale jeśli jako dyrektora sportowego mianuje się tą portugalską mendę, to trudno liczyć żeby coś dobrego z tego dla klubu wyszło.

Podsumowując, młodziutki skład Valencii, non stop nękany kontuzjami kluczowych graczy, w walce na trzech frontach raczej nie będzie miał większych szans. Mimo wszystko grupa nie jest szczególnie trudna i mimo niekorzystnego wyniku pierwszego spotkania, mam nadzieję że gracze Ches powalczą o awans.
Obrazek

Awatar użytkownika
Sammyy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5692
Rejestracja: pt 17.11.2006 20:48
Reputacja: 55

Re: LM: Grupa H (Valencia, Lyon, Zenit, Gent)

Postautor: Sammyy » czw 17.09.2015 1:34

Generalnie z oceną Valencii się zgadzam, chociaż mam jedno "ale". Dzisiaj najgorsi na boisku byli Negredo, Fuego i Piatti. Wszyscy trzej zagrali kompletny piach. Pierwszy to w ogóle jest olbrzymia pomyłka transferowa. To nie przypadek, że klub chciał go w lato sprzedać, a nikt się nie skusił. Niestety Valencia nie ma żadnego sensownego napastnika. Paco jest fajny, ale nie jako typowa dziewiątka. Na tej pozycji się nie sprawdza. Ciężko będzie osiągnąć jakiś dobry wynik bez typowego goleadora. Perez też póki co okazuje się pomyłką transferową. Jego dobre występy w barwach Valencii można policzyć na palcach jednej ręki. Brakuje w tej drużynie liderów, którzy pociągnęli zespół jak nie idzie. Teoretycznie powinno się tego oczekiwać od tych najbardziej doświadczonych, ale z drugiej strony to oni najczęściej zawodzą.

Z drugiej strony bardzo dobre 45 minut rozegrał Gomes. Jak dojdzie w pełni do siebie, to będzie olbrzymim wzmocnieniem. Przy bramce Witsela wprawdzie mógł zachować się trochę lepiej, ale po jego wejściu gra w drugiej linii zdecydowanie się poprawiła. Na plus też Cancelo, ale jedynie za ofensywę. Obstaję przy swoim, że to jest chłopak stworzony do 352. Broni słabo, ale dośrodkowania i ciąg na bramkę przeciwnika ma niesamowite.
Obrazek


Wróć do „Puchary Europejskie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości