FC Barcelona - FC Liverpool (21.02.2007)

Tym razem wszystko o Europejskich Pucharach: Liga Mistrzów, UEFA, wyniki oraz inne pucharowe ciekawostki.

Moderatorzy: petru, maciek_88, Dr.Football1, Cris7, fieldy, piotrcies, maestro

Jakim rezultatem zakończy się konfrontacja na Camp Nou?

Barcelona wygra
20
39%
Padnie remis
10
20%
Zwycięży Liverpool
21
41%
 
Liczba głosów: 51

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7170
Rejestracja: wt 20.12.2005 20:56
Reputacja: 14
Lokalizacja: ......
Kontaktowanie:

Postautor: Jarzinho » śr 07.03.2007 1:17

Krzysztof Jarzyna pisze:On wraca po kazdym dobrym kopnieciu pilki, nie wiedziales o tym?

Jak widac o tym widza tylko w Madrycie, zreszta tam wszystko jest najszybciej.

Krzysztof Jarzyna pisze:U Allena ma zagrac. W pilce zdobyl juz wszystko, wiec pewnie zacznie polowac na Oscara.


:shock: A podobno Beckham mial u niego grywac.
Krzysztof Jarzyna pisze:6 pucharow


Zawsze lepiej 1 czy 2 nic 0(zapamietaj)
Krzysztof Jarzyna pisze:Cwaniactwa wystarczylo Ci na napisanie polowy zdania?


Jako, ze doszedłem do wniosku, ze jestes tak inteligentny, to mysle ze wystarczyłoby napisac "Nie" i bys łatwo to odgadł.

Ja wroce jutro do tematu odpadania z LM... Oczywiscie ja jako zwolennik La Liga wolałbym aby Real awansował. :wink:

Zamykam sie w sobie. Nic nie moge zrobic wobec takiej blyskotliwosci :lol: // K.J.
Obrazek

llcooljay
Skład C
Skład C
Posty: 50
Rejestracja: pn 19.02.2007 23:11
Reputacja: 0

Postautor: llcooljay » śr 07.03.2007 2:54

Krzysztof Jarzyna pisze:On wraca po kazdym dobrym kopnieciu pilki, nie wiedziales o tym?
no i wlasnie w tym rzecz. moze grac caly mecz totalne dno, moze miec dziesiatki strat w meczu, zaliczy jedna asyste pietka, czy strzeli przypadkowego gola raz na 3-4 mecze i jest bogiem, slowa nie mozna powiedziwec zlego bo od raz ze sam wygrywa mecze, no faktycznie raz na jakis czas strzeli decydujaca bramke czy zaliczy asyste, ale inni tez to robia. nie majac przy tym kilkunastu nieudanych dryblingow i ponad 20 strat. nikt mi nie wmowi ze gra w tym sezonie dobrze. a to ze wciagnal brzuch nie znaczy ze go nie ma. co innego zdjecia pozowane a co innego niepozowane.

ogolnie nie bylo tak zle jakby to wygladalo, troche dziur w obronie i brak decydujacego podania. ale wylaczajac to bylo spoko, deco dobrze xavi dobrze, messi tez ok. wygralismy nie? valdes dal dupy, ale to indywidualny blad, poza tym sissoko jeszcze bardziej dal dupy. liverpool zadziwil mnie tym ganianiem przez caly mecz za pilka po calym boisku, trzeba im zrobic kontrole dopingowe. swoja droga nie wyobrazam sobie tak biegajacego ronaldinho, chyba by padl na murawe po 30 minutach. pewnie sam nie mogl wyjsc z podziwu.
moze jak sie skupia na lidze to jakos to pojdzie, wrocili po kontuzjach, zambro sie odnalazl juz w hiszpanii, rijkaard juz chyba sie nauczyl ze thuram lepszy od marqueza w tym sezonie. ronaldinho wreszcie uslyszal ze eto'o uwaza go za lenia i obiboka i moze sie wezmie do pracy. xavi odnalazl forme, deco po staremu. valdes juz teraz chyba definitywnie wykorzystal limit bledow ;]
szkoda lm, bo mialo byc zwyciestwo. mowi sie trudno gra sie dalej.

mam nadzieje ze real odpadnie, ciesze sie ze inter odpadl, niech wiedza ze serie a ssie. a jutro zostanie udowodnione ze premiership jest best.

najlepszy pilkarz wedlug mnie totti gra dalej z roma po wyeliminowaniu faworyta do tryumfu i strzela bramke... gdzie ronaldinho?

Awatar użytkownika
fieldy
One Arsene Wenger
One Arsene Wenger
Posty: 35726
Rejestracja: pn 11.04.2005 18:13
Reputacja: 1242

Postautor: fieldy » śr 07.03.2007 8:19

llcooljay pisze:liverpool zadziwil mnie tym ganianiem przez caly mecz za pilka po calym boisku, trzeba im zrobic kontrole dopingowe. swoja droga nie wyobrazam sobie tak biegajacego ronaldinho, chyba by padl na murawe po 30 minutach. pewnie sam nie mogl wyjsc z podziwu.

tym sie różnie Premiership od La Ligi. Techniki genialnej wszyscy nie maja, ale kondycję już tak. W pierwszym meczu przeciez tak samo to wyglądało.
llcooljay - ty z tą iloscią meczów, które w życiu wdziałes powinienneś o tym wiedzieć.

llcooljay pisze:najlepszy pilkarz wedlug mnie totti gra dalej z roma po wyeliminowaniu faworyta do tryumfu i strzela bramke... gdzie ronaldinho?

brzuch wciąga ... najlepsza była jego mina jak w słupek trafił :lol2: żal mi go było przez chwile.
Ile celnych strzałów oddała Barcelona w tym meczu ? chyba tylko 1, przy golu Eidura. To miał być ten zespół, który miał wyjśc z nastawieniem strzelenia 2 goli ? Ciężko strzelić 2 gole, jak się oddaje 1 strzał.
I tak mogą się cieszyć, że cudem wygrali. Liverpool i Chelsea, dziś Arsenal i ManU ? Oby ..

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7170
Rejestracja: wt 20.12.2005 20:56
Reputacja: 14
Lokalizacja: ......
Kontaktowanie:

Postautor: Jarzinho » śr 07.03.2007 8:30

fieldy pisze:I tak mogą się cieszyć, że cudem wygrali. Liverpool i Chelsea, dziś Arsenal i ManU ? Oby ..


Cud to tylko w Piśmie świetym, szczególnie polecam Nowy Testament.
fieldy pisze:Ciężko strzelić 2 gole, jak się oddaje 1 strzał.


Po pierwsze matematyka
Po drugie nie napinam sie
Po trzecie sam pisałes, ze Ronaldinho oddal jeden strzał, drugi to Eidur(logika)
Po Czwarte było ich wiecej
fieldy pisze:brzuch wciąga ... najlepsza była jego mina jak w słupek trafił


Przynajmniej nie dawał dzieccinych wywiadow, jak dziecko, ktoremu zabrano lizaka.
llcooljay pisze:najlepszy pilkarz wedlug mnie totti gra dalej z roma po wyeliminowaniu faworyta do tryumfu i strzela bramke... gdzie ronaldinho?


Poleruje trofea zdobyte z druzyna i indywidualnie, trofea, ktore z całym szacunkiem Włoch nie zdobyl i pewnie juz nie zdobedzie(przynajmniej w takiej ilosci)
Obrazek

Awatar użytkownika
fieldy
One Arsene Wenger
One Arsene Wenger
Posty: 35726
Rejestracja: pn 11.04.2005 18:13
Reputacja: 1242

Postautor: fieldy » śr 07.03.2007 8:47

Jarzinho pisze:Cud to tylko w Piśmie świetym, szczególnie polecam Nowy Testament.

whatever

Jarzinho pisze:Po trzecie sam pisałes, ze Ronaldinho oddal jeden strzał, drugi to Eidur(logika)

logikę zdałem nawet dobrze mi poszło. A chodziło mi o celene strzały, bo 'przeciez napisałem', że cięzko coś tzrelić, jak się oddaje 1 strzał - logika - trzeba oddać celny stzał, aby trafić. Ile było celnych strzałów ? Barca podobno miała cisnąć od początku do końca i co ? No i nic. Mecz wyglądał tak, jakby to Liverpool odrabiał straty.
Jarzinho pisze:Po Czwarte było ich wiecej

ile było celnych strzałów ? w meczu, gdzie trzeba strzelic 2 gole ?

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7170
Rejestracja: wt 20.12.2005 20:56
Reputacja: 14
Lokalizacja: ......
Kontaktowanie:

Postautor: Jarzinho » śr 07.03.2007 9:00

fieldy pisze:ile było celnych strzałów ? w meczu, gdzie trzeba strzelic 2 gole ?


Strzałow celnych było jesli dobrze naliczyłem 4, a wystarczyły 2 tylko skutecznie zamienione na bramki.
Liverpool mial ich chyba 6
fieldy pisze:Barca podobno miała cisnąć od początku do końca i co ? No i nic. Mecz wyglądał tak, jakby to Liverpool odrabiał straty.


Zalezy co rozumiesz przez cisniecie... Jak ktos sie spodziewał 20 strzałow, to naprawde wierzy w cuda, tym bardziej patrzac na Eto'o z lewej strony.

Wspominasz o dwoch strzałach, pozniej o jednym :P
Obrazek

Awatar użytkownika
fieldy
One Arsene Wenger
One Arsene Wenger
Posty: 35726
Rejestracja: pn 11.04.2005 18:13
Reputacja: 1242

Postautor: fieldy » śr 07.03.2007 9:15

Jarzinho pisze:Zalezy co rozumiesz przez cisniecie... Jak ktos sie spodziewał 20 strzałow, to naprawde wierzy w cuda, tym bardziej patrzac na Eto'o z lewej strony.

Jak to co rozumieć ? grę pressingiem.
Nie chodzi wcale o strzały, one tylko obrazują to co działo sie na boisku - Liverpool grał pressingiem - im bardziej zależało na wygraniu wcozraj. Atakowali i stzrelali - że strzelali niecelnie, to już inna historia, ale starali się.
Eto'o pokazał sie 2 razy, raz zgubił piłkę, za drugim rzem Carragher mu ją wybił spod nóg. Messi coś próbował, ale nei zawsze mu wychodziło, dryblował i wypadał z pilką za linię boczną. Ronnie miał 2 rajdy i jeden strzał w poprzeczkę, Barca rozgrywała piłkę na własnej połowie, bo Liverpool im dalej nie pozwolił wchodzić. I tak to wyglądało przez większośc meczu.
Liverpool był zdeterminowany - Barca grała bez wiary. Zupełnie.
O to mi chodzi pisząc o ...
Jarzinho pisze:Zalezy co rozumiesz przez cisniecie...

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7170
Rejestracja: wt 20.12.2005 20:56
Reputacja: 14
Lokalizacja: ......
Kontaktowanie:

Postautor: Jarzinho » śr 07.03.2007 9:35

fieldy pisze:Ronnie miał 2 rajdy i jeden strzał w poprzeczkę


Nie słupek :?: Ogoleni zalezy co kto oczekiwał, patrzac, ze Ronaldinho spełnial funkcje środkowego napastnika. W Barcelonie taki jest obsługiwany przez kapitalnych skrzydłowych. Tu był Messi i koniec. Wiec wiecej sie nie mozna było spodziewac, to co mogł zrobic na tej pozycji to zrobil, nic nie zawalil, wiecej mozna było wymagac gdyby zagrał na skrzydle. Tak Eto'o i Deco woleli dryblowac co wychodzilo im marnie.


fieldy pisze:Jak to co rozumieć ? grę pressingiem.


Barcelona miala grac pressingiem, niby jak to mialo wygladac skoro Liverpool nawet nei chcial przejac inicjatywy i prowadzic gre. No sorry posiadanie w granicy 80% wyklucza gre pressingiem. Barca miala nacierac skoro przeciwnicy bez zadnych problemow dawali im pilke i pozwalali rozgrywac.
Obrazek

Awatar użytkownika
fieldy
One Arsene Wenger
One Arsene Wenger
Posty: 35726
Rejestracja: pn 11.04.2005 18:13
Reputacja: 1242

Postautor: fieldy » śr 07.03.2007 9:41

W takim razie 2, czy 3 strzały w ciągu meczu, gdy cały czas jest się w posiadaniu piłki to trochę mało, nie uważasz ?

Barca przegrała na własne życzenie.
Bornił im ktoś strzelac z dystansu ? Nie. Bronił im ktoś grac szybciej piłką ? Nie. Bronił im ktoś grać bardziej agresywnie w stuacji, gdy muszą strzelić co najmniej 2 gole ? Nie - więc dlaczego Barca grała jakby od niechcenia ? Bo była słabsza i nie potrafiła nic zrobić, tak samo jak w pierwszym meczu.


Jarzinho pisze:Nie słupek

słupek oczywiscie.

Jarzinho pisze:Ogoleni zalezy co kto oczekiwał

wydaje mi się, że kibice Barcy oczekiwali większej woli walki i zaangażowaia w grę .. czego nie było widać.

Awatar użytkownika
assurbanipal
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 595
Rejestracja: śr 05.07.2006 12:25
Reputacja: 0
Kontaktowanie:

Postautor: assurbanipal » śr 07.03.2007 9:41

Jak mnie wk....a to wasze machanie statystykami :) Piłka dlatego jest tak kochana i popularna, ponieważ zasady są proste i wygrywa ten kto strzelił wiecej bramek. To nie gimnastyka artystyczna, czy nawewt skoki narciarskie i ........ LFC mógł mieć 12 poprzeczek, a gdyby Blaugrana strzeliła jeszcze raz "przypadkowo" to ona grałaby dalej. Gratuluje więc FCB zwycięstwa, a LFC awansu, ale w dalszej rundzie jakoś nie widzę ich szans.

Co Rkoemana i jego "błyskotliwych" docięć ..... to nie obrażaj się, ale kolega Jarzyna próbował Ci wyjaśnić, żę gwiazdy FCB popełniają te same błedy co kiedyś nasze pseudogwiazdy. Roni chce grać w filmie, Eto"o pozować na okładkach ...... dobrze, że Oleguer nie chce starać się o nagrodę nobla w dziedzinie literatury :lol:
_______________________________________________________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7170
Rejestracja: wt 20.12.2005 20:56
Reputacja: 14
Lokalizacja: ......
Kontaktowanie:

Postautor: Jarzinho » śr 07.03.2007 9:59

fieldy pisze:W takim razie 2, czy 3 strzały w ciągu meczu, gdy cały czas jest się w posiadaniu piłki to trochę mało, nie uważasz ?


Jak juz 7 strzałow, a ile strząłow mialy wczoraj inne ekipy, czy w zeszłym tygodniu, kazdy po 20 :?:
fieldy pisze: Bo była słabsza i nie potrafiła nic zrobić, tak samo jak w pierwszym meczu.

Wiec w czym problem, kazdy to przynzał, nawet Ryjek, ze wczoraj wygrali, bo dopisało im szczescie. Tylko, ze w pilce sie liczy to co wpada... a nie to ile kto mial sytuacji czy strzałow.
fieldy pisze:wydaje mi się, że kibice Barcy oczekiwali większej woli walki i zaangażowaia w grę .. czego nie było widać.


Czy Barca sie wczoraj nie starała, tak naprawde nie wiem co mogli zrobic wiecej. Moze i by nawiazali walke, tylko Liverpool był w takiej sytuacji, ze on nie musial atakowac i oddał cały plac gry do dyspozycji Barcy stawiajacy mur na 30 metrze.
assurbanipal pisze: Roni chce grać w filmie,


A skad ty to wiesz.
Obrazek

Awatar użytkownika
fieldy
One Arsene Wenger
One Arsene Wenger
Posty: 35726
Rejestracja: pn 11.04.2005 18:13
Reputacja: 1242

Postautor: fieldy » śr 07.03.2007 10:07

Jarzinho pisze:Tylko, ze w pilce sie liczy to co wpada... a nie to ile kto mial sytuacji czy strzałow.

ty chyba nie rozumeisz najważniejszego - juz nawet ilośc oddanych strzałów sie nie liczy, tylko styl w jakim Barca przegrała [w dwumeczu]

Jarzinho pisze:Moze i by nawiazali walke, tylko Liverpool był w takiej sytuacji, ze on nie musial atakowac i oddał cały plac gry do dyspozycji Barcy stawiajacy mur na 30 metrze.

co ty gadasz w ogóle ? Jak Liverpool się zamurował na 30 metrze to skąd te 10 strzałów na bramkę Valdesa ? skąd te słupki i poprzeczki ? Sam Risse powinien strzelić 3 gole, jakby lepiej przymierzył. Barca miała niesamowite szczęscie. Liverpool zagrał po prostu mądrze w obronie. Przeciez nie ograniczali sie tylko do obrony - zabezpieczyli tyły i cały czas atakowali [przynajmniej w I połowie]

Jarzinho pisze:tak naprawde nie wiem co mogli zrobic wiecej.

nie chce się powtarzać ... ale :

fieldy pisze:Bornił im ktoś strzelac z dystansu ? Nie. Bronił im ktoś grac szybciej piłką ? Nie. Bronił im ktoś grać bardziej agresywnie w stuacji, gdy muszą strzelić co najmniej 2 gole ? Nie

Co mogli zrobić ? własnie to, mogli się bardziej postarać, zagrać z większą wiarą i moze by awansowali, bo w końcówce byli w stanie strzelić jeszcze tą druga bramkę - gdyby od poczatku grali tak jak, po strzelonej bramce - być moze dziś byliby w 1/4 finału.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7170
Rejestracja: wt 20.12.2005 20:56
Reputacja: 14
Lokalizacja: ......
Kontaktowanie:

Postautor: Jarzinho » śr 07.03.2007 10:15

fieldy pisze:co ty gadasz w ogóle ? Jak Liverpool się zamurował na 30 metrze to skąd te 10 strzałów na bramkę Valdesa ? skąd te słupki i poprzeczki ? Sam Risse powinien strzelić 3 gole, jakby lepiej przymierzył. Barca miała niesamowite szczęscie.


Czy ty ogladałes wogole spotkanie. Samo posiadanie pilki powinno Ci dac do myslenia, gdzie Barca osigagneła blisko 80% posiadania, w polu karnym Liverpoolu, czy moze prz lini koncowej, troche logiki. To zdecydowanie wystarczy.
Jak zdobył Liverpool bramki na CN. The Reds przyjeli taktyke podobna do tej z Katalonii, czyli kontrataki.
fieldy pisze:gdyby od poczatku grali tak jak, po strzelonej bramce - być moze dziś byliby w 1/4 finału.


Nic wiekszego sie nie zmienilo po bramce Eidura.

fieldy pisze:tylko styl w jakim Barca przegrała [w dwumeczu]


W jakim stylu i z kim Barcelona przegrała.
Obrazek

Awatar użytkownika
fieldy
One Arsene Wenger
One Arsene Wenger
Posty: 35726
Rejestracja: pn 11.04.2005 18:13
Reputacja: 1242

Postautor: fieldy » śr 07.03.2007 10:24

Jarzinho pisze:Nic wiekszego sie nie zmienilo po bramce Eidura.

zmieniło się, piłkarze Barcelony zrozumieli, ze wystarczy im 1 gol do awansu i częsciej gościli pod bramką Reiny.
Jarzinho pisze:W jakim stylu i z kim Barcelona przegrała.

dyskusja z tobą sensu nie ma najwidoczniej.
Barca [obrońca tytułu] odpadła już w 1/8 finału z Liverpoolem - w fatalnym stylu. Wiele błędów indywidualnych i brak wiary w końcowy skukces zdecydowały o porażce, jaką niewątpliwie jest odpadnięcie już na tym etapie rozgrywek.
Chyba nie powiesz, ze nic takiego się nie stało ? Barca z tego co na poczatku sezonu slyszałem miała przeciez dominować w europie ... więc odpadnięcie w 1/8 finału najważniejszych rozgrywek klubowych chyba można nazwac porażką / przegraną zepsołu ?

Jarzinho pisze:Czy ty ogladałes wogole spotkanie. Samo posiadanie pilki powinno Ci dac do myslenia, gdzie Barca osigagneła blisko 80% posiadania, w polu karnym Liverpoolu, czy moze prz lini koncowej, troche logiki. To zdecydowanie wystarczy.
Jak zdobył Liverpool bramki na CN. The Reds przyjeli taktyke podobna do tej z Katalonii, czyli kontrataki.

The Reds przyjęli taką taktykę, jaka była potrzebna do wyeliminowania Barcelony, a piłkarze Barcy jak dzieci zagubione we mgle w I połowie nie potrafili nic zrobić. Liverpool rządził w tej czesci gry - pierwsze 15 minut - dominacja Liverpoolu, słupek, poprzeczka i pressing na calej szerokosci boiska.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7170
Rejestracja: wt 20.12.2005 20:56
Reputacja: 14
Lokalizacja: ......
Kontaktowanie:

Postautor: Jarzinho » śr 07.03.2007 10:35

fieldy pisze:dyskusja z tobą sensu nie ma najwidoczniej.


Własnie
fieldy pisze:Chyba nie powiesz, ze nic takiego się nie stało ? Barca z tego co na poczatku sezonu slyszałem miała przeciez dominować w europie ... więc odpadnięcie w 1/8 finału najważniejszych rozgrywek klubowych chyba można nazwac porażką / przegraną zepsołu ?



Nie mozesz poprostu wierzyc we wszystko co mowia inni.
Ja takze słyszałem wiele min. Capello cos wspominal o ilosci przegranych spotkan, inni wspominali, ze sa wystarczajaco mocni na walke o mistrzostow Premiership.
Zreszta LM nikt jeszcze nie obronil. Barcelona ma sie wstydzic, czego :?: Na tym etapie odpadł mistrz Włoch, mistrz Francjii, choc obie ekipy były uwazane moze nawet za wiekszych faworytow niz Barca w swoim dwumeczu. Fatalny styl, fatalnie byłbylo gdyby zakonczylo sie to porazkami po 3-0. Inna sprawa, ze Barcelona grała z zespolem, ktory o mistrzostiwe Premiership mysli tylko do zakonczenia pierwszej kolejki, pozniej szanse na zwyciestwo ma takie same jak 16 innych zespołow czyli w praktyce 0,01%, podpadali z pucharów itp.
Czy w dwumeczu Liverpool pokazał cos wielkiego, watpie. Jedyne czym zaimponowali to mysl taktyczna Beniteza, samymi umiejtnosciami nie zadziwili świata.

Tak na zakonczenie dwa sezony temu Barca takze miala dominowac odpadla z chelsea, a wczesniej dobijala sie do czołowki i jakos świat w Barcelonie sie nie zawalil. Zawsze mozna sobie wygrac La Liga.
Obrazek


Wróć do „Puchary Europejskie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości