1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Tym razem wszystko o Europejskich Pucharach: Liga Mistrzów, UEFA, wyniki oraz inne pucharowe ciekawostki.

Moderatorzy: petru, maciek_88, Dr.Football1, Cris7, maestro, piotrcies, fieldy

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 35086
Rejestracja: pn 11.04.2005 18:13
Reputacja: 1041

1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Postautor: fieldy » pn 18.02.2008 0:36

Niezwykle interesująco zapowiada się pojedynek Arsenalu z Milanem.
Jedni młodzi, drudzy starzy :P Jedni nic jeszcze na arenie międzynarodowej nie wygrali, drudzy wygrywają regularnie.

W lidze Arsenal prowadzi i gra świetną piłkę. Milan wręcz odwrotnie [choć ostatnio podobno z gra lepiej].

Kontuzje w ostatnim czasie opuściły Milan [w większości] ale zawitały do Arsenalu. I choć kilkoro graczy mogło być oszczędzanych na Milan, to Wenger po meczu z United mówił, że Sagna pewnie nie wróci [kłopoty osobiste], a Clichy ma małe szanse.
Jak wyglądała nasza defensywa bez tych graczy, pewnie wszyscy widzieli, a ci co nie widzieli - to na pewno znają ostatni wynik, więc mogą sobie wyobrazić.


Też do końca nie wiadomo, czy Sagna i Clichy rzeczywiście nie mogą grać, czy są po prostu oszczędzani. Pewne jest, ze nie zagra Denilson, van Persie i Djourou. Co do reszty - nic mnie nie zdziwi.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7170
Rejestracja: wt 20.12.2005 20:56
Reputacja: 14
Lokalizacja: ......
Kontaktowanie:

Postautor: Jarzinho » pn 18.02.2008 0:50

W ankiecie dałem Arsenal. Przynajmniej mam taka nadzieję, Kanonierzy beda łatwiejszym rywalem dla Barcelony. Milan jest lepiej poukładany taktycznie...


Też do końca nie wiadomo, czy Sagna i Clichy rzeczywiście nie mogą grać, czy są po prostu oszczędzani. Pewne jest, ze nie zagra Denilson, van Persie i Djourou. Co do reszty - nic mnie nie zdziwi.


Dwoch podstawowych bocznych obrońców to napewno bedzie strata, mam nadzieję, że zagra Clichy, bo miejsce Sagny moze zajac Eboue. Reszta to nie sa ważne ogniwa Arsenalu. Dobrze, że nie ma zadnych ubytków w pomocy, bo tam raczej wszystko sie rozstrzygnie. Zobaczymy co pokaza młodzi Kanonierzy- Flamini, Cesc czy Rosicky na przeciwko Pirlo, Seedorfa czy Amrosiniego.
Obrazek

Awatar użytkownika
guru
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7606
Rejestracja: wt 28.02.2006 19:12
Reputacja: 287

Postautor: guru » pn 18.02.2008 1:15

Jarzinho pisze:Kanonierzy beda łatwiejszym rywalem dla Barcelony. Milan jest lepiej poukładany taktycznie...


Ja tam liczę na Celtic. :o

Niestety już nie gramy tak jak na początku sezonu. Wtedy o wynik bym się nie martwił. Nawet byłbym pewien wygranej. :] Teraz po ostatnim blamażu wszystkiego można się spodziewać. Milan jest lepiej poukładany taktycznie. Na początku będą klocki i trzeba stawić temu czoła. U siebie trzeba ugrać jak najlepszy wynik. W Mediolanie to Milan będzie rozdawał karty.


fieldy pisze:Kontuzje w ostatnim czasie opuściły Milan [w większości]


Być może między słupkami będzie musiał stanąć Fiori. Dida kontuzjowany, a występ Kalaca jest niepewny. Ciekawe co tam u nas z Almunią. Jens nieźle ostatnio bronił, więc powinien go godnie zastąpić.
Obrazek

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 9495
Rejestracja: śr 01.12.2004 12:52
Reputacja: 122
Lokalizacja: W-wa

Postautor: (L)oczkerson » pn 18.02.2008 1:24

Ja zdecydowanie stawiam na Arsenal. Milan na chwilę obecną (czy ogólnie patrząc na ten sezon) nie jest dla mnie wstanie wygrać z tak mocnym zespołem jak Arsenal, który nie tylko ma świetną, znaczenie mocniejszą kadrę od Milanu, ale poprostu jest bardzo regularny i traci punkty bardzo rzadko czego powiedzieć nie można o drużynie Ancelottiego, która przykładowo w ostatnich 2 spotkaniach nie potrafiła wygrać z Livorno i Parmą. Milan tak na dobrą sprawę może tylko uratować jakiś przebłysk, który raz na jakiś czas (ostatnio gdy rozgromili Napoli) mają czy umiejętność gry o stawkę zarówno drużyny jak i jej największych liderów, ale na to chyba szanse marne bo najlepsze ekipy (czyli Aresenal) mają tą umiejętność że potrafią sie takim przebłyskom przeciwstawić.

Co do kontuzji w Arsenalu to nawet jeśli zabraknie Clichiego i Sagny skrzydła Arsenalu słabsze od tych Milanu nie będą...

Tak więc dla mnie zdecydowanym faworytem jest Arsenal (lepsza forma, mocniejsza i znacznie dłuższa kadra, poziom jaki prezentują) i Milan może wyratować jedynie ten przebłysk i fakt że Milan potrafi grać o stawkę i LM mu wyjątkowo leży, choć od stwierdzenia że Milan nawet jeśli w lidze gra słabo to w LM jest wstanie powalczyć o wszystko jestem baaaardzo oj baaaardzo daleko.
Obrazek
"Mało jest zalet, których by Polacy nie mieli, i mało błędów, których udałoby im się uniknąć"
Winston Churchill

Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3240
Rejestracja: pn 12.09.2005 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
Kontaktowanie:

Postautor: Łukasz_ » pn 18.02.2008 1:27

Zastanawiałem się przed chwilę na kogo zagłosować :P

Kalac zagra, to zwichnięcie palca. Powinno przejść do środy a przypuszczam że zagra nawet z kontuzjowanym palcem, są odpowiednie ściągacze które usztywniają takie rzeczy.

Mam nadzieje że wróci Pato bo w tej drugiej części to on strzelał ważne dla nas bramki i stwarzał zagrożenie. Pisze się że Pippo jest stworzony do LM, oby ale jakoś tym razem nie jestem przekonany. Gili komentować nie będę. Jestem niemal pewien że wyjdziemy z jednym napastnikiem. Kaka wczoraj zagrał dobry mecz, był groźny i ja jak i cały Mediolan będzie na niego liczył.

Loczkerson pisze:Co do kontuzji w Arsenalu to nawet jeśli zabraknie Clichiego i Sagny skrzydła Arsenalu słabsze od tych Milanu nie będą...


Nie da się ukryć, Milan nie ma skrzydeł.

Loczkerson pisze:Tak więc dla mnie zdecydowanym faworytem jest Arsenal (lepsza forma, mocniejsza i znacznie dłuższa kadra, poziom jaki prezentują) i Milan może wyratować jedynie ten przebłysk i fakt że Milan potrafi grać o stawkę i LM mu wyjątkowo leży, choć od stwierdzenia że Milan nawet jeśli w lidze gra słabo to w LM jest wstanie powalczyć o wszystko jestem baaaardzo oj baaaardzo daleko.


Dla mnie obie pierwsze jedenastki wydają się wyrównane. Milan ma doświadczenie, Arsenal głodnych sukcesu piłkarzy aczkolwiek naszym też zależy.
Akurat stwierdzenie że Milan z LM jest daleko od tego z Serie A jest bardzo bliskie co Rossoneri nie raz pokazywali.

Awatar użytkownika
Kendo
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 556
Rejestracja: wt 29.11.2005 16:38
Reputacja: 0
Lokalizacja: Świdnik
Kontaktowanie:

Postautor: Kendo » pn 18.02.2008 1:32

Ja również licze na powrót Pato. Czay wyjdziemy jednym napastnikiem? Oczywiscie że tak i powiem że bardzo dobrze. To ustaawienie jest po prostu stworzone do gry w lidze mistrzow. Ponadto nie wyobrazam sobie naszej druzyny bez Ambrosiniego a Gattuso po prostu nie pasuje mi na lawke w takim meczu.
.

Awatar użytkownika
guru
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7606
Rejestracja: wt 28.02.2006 19:12
Reputacja: 287

Postautor: guru » pn 18.02.2008 1:37

Jak nie zagra Clichy i Sagna, to obrona powinna wyglądać tak: Eboue-Toure-Senderos-Gallas To jest optymalne zestawienie. Mm nadzieje, że Wenger nie zgłupieje i nie wystawi na prawej Hoyte. Kaka by się z nim bawił. :lol:

Łukasz_ pisze:Kaka wczoraj zagrał dobry mecz, był groźny i ja jak i cały Mediolan będzie na niego liczył.

A my liczymy na wypoczętego Flamsa. Francuz już zabiegał nie jednego dzika w Premiership. Kake będzie prześladował na każdym kroku. :P
Obrazek

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 9495
Rejestracja: śr 01.12.2004 12:52
Reputacja: 122
Lokalizacja: W-wa

Postautor: (L)oczkerson » pn 18.02.2008 1:46

Łukasz Jeśli mowa o 11, to dla mnie największa różnica jest w ataku Arsenal ma bardzo skutecznego Adebayora dla którego odopowiednika w Milanie nie ma (bo Pato pewniakiem jeszcze nie jest) . W pomocy siły są bardzo wyrównane i wszystko zalerzeć będzie od formy dnia, jesli mowa o obronie to Arsenal jest dla mnie znacznie silniejszy na skrzydłach (jesli będa podstawowi gracze) gdzie Milan jest baardzo słaby, w bramce mysle że jest porównywalnie.
Nie bez znaczenia są rezerwowi gdzie Arsenal jest znacznie silniejszy więc dla mnie jesli mowa o potencjale różnice jednak są wyraźnie. (także w pierwszych 11)

Natomiast co do tego że Milan potrafi grać w LM zupełnie inaczej niż w Serie A to o ile w zeszłym sezonie Milan udowodnił że to jest prawda, to jednak warto podkreslić że wtedy Milan w decydującym określi dla LM (czyli runda wiosenna) był już znacznie mocniejszy w lidze niż na starcie, czego w tym momencie powiedzieć nie można i co mnie skłania do zdanie że o taką metamorfoze Milanu będzie baardzo ciężko
Obrazek
"Mało jest zalet, których by Polacy nie mieli, i mało błędów, których udałoby im się uniknąć"
Winston Churchill

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 10640
Rejestracja: pn 15.05.2006 22:36
Reputacja: 1019

Postautor: Morrow » pn 18.02.2008 1:59

Chciałbym żeby dalej przeszedł Arsenal bo raz, że to angielska drużyna, dwa, że poza dwoma wpadkami grają bardzo ładnie i równo od początku sezonu, trzy, że Milan zazwyczaj im gra dalej w LM tym radzi sobie lepiej ale w ankiecie zagłosowałem na drużynę z San Siro. To bezsprzecznie najlepsza drużyna turniejowa ostatnich lat. W Serie A mogą cieniować, gubić punkty z kim popadnie ale kiedy zaczyna się faza pucharowa LM zazwyczaj dochodzą bardzo wysoko. Nie wiem czy to kwestia koncentracji czy Carlo jest takim geniuszem taktyki czy też taktyka Milanu wyraźnie nie leży drużynom z czołówki europejskiej. Arsenal za to od początku sezonu jest w gazie i to 0:4 raczej nie położy psychicznie drużyny, raczej tylko wyzwoli sportową złość. Wątpię żebyśmy mieli powtórkę z soboty i piłkarzy Arsenalu truchtających bez woli walki. Zapowiada się w każdym razie bardzo dobre widowisko. Kluczowym moim zdaniem będzie rewanż na SS chyba, że Arsenalowi uda się wypunktować Milan na Emirates ale raczej bym na to nie liczył. Nie sugerowałbym się też ostatnimi wynikami obu drużyn, LM to zupełnie inna bajka.

Arsenal na Emirates nie zwykł przegrywać. Obstawiam remis albo 1-2 bramkowe zwycięstwo Kanonierów. Pytanie tylko czy Milanowi uda się a jeśli tak to ile bramek strzelić w Anglii. 2 gole na OT w zeszłym roku nawet mimo wygranej 3:2 Diabłów to był wyrok śmierci. A ja sobie i wszystkim życzę żeby środowy mecz był równie dobry a nawet lepszy niż ten zeszłoroczny na OT. O rewanżu lepiej nie wspominajmy :wink:

Swoją drogą Milan mógłby kupić jakiegoś Polaka do kadry pierwszego zespołu. Może wtedy byłaby szansa na obejrzenie tego meczu w telewizji publicznej... Dzięki Bogu, że Szachtar nie wyszedł z grupy.... :?

Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3240
Rejestracja: pn 12.09.2005 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
Kontaktowanie:

Postautor: Łukasz_ » pn 18.02.2008 10:02

Będzie na pewno ciężko w Londynie. Najważniejsze strzelić tyle bramek ile będzie możliwe a remis byłby wymarzony nie mówiąc o wygranej ale na prawdę nie jestem w stanie przewidzieć jak w LM zagra Milan. Nie raz pokazywaliśmy że w Europie jesteśmy inną drużyną ale nie można ślepo tylko na to liczyć, w środę będziemy mądrzejsi ;)

(L)oczkerson zgadzam się że Arsenal jest mocniejszy w ataku bo to nasza najsłabsza linia ostatnimi czasy. Co do pomocy kreskę postawiłbym jednak po naszej stronie. Mamy pomoc grającą ze sobą od lat i w tej linii mamy naprawdę zawodników z najwyższej pułki. Co do obrony to może na tą chwile Arsenal prezentuje się lepiej bo nasze boki które w dużej mierze odpowiadają za dośrodkowania są bez formy, mowa o Oddo który nie może odzyskać tej formy którą prezentował rok temu i o Jankulovskim który po długiej kontuzji też nie doszedł do siebie. Maldini się stara ale to już nie to, Serginho nie boku nie będę komentował a Cafu już nie daje rady.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 35086
Rejestracja: pn 11.04.2005 18:13
Reputacja: 1041

Postautor: fieldy » pn 18.02.2008 12:31

Nasza obrona jest lepsza, ale ...
po pierwsze musi grać w podstawowym składzie [no, chyba że Senderos zagra za któregoś ze środkowych obrońców]. Jak brakuje bocznych defensorów - bardzo dużo tracimy.
Atak tez mamy lepszy. A co do linii pomocy - zgodzę się z Łukaszem. Milan ma lepszą pomoc. Bardziej doświadczoną [zwłaszcza jesli chodzi o walke w pucharach].
Mam nadzieje, że wasza pomoc nie zagra tak jak z ManU na San Siro :D

Ta sobotnia porażka pewnie niektórych troche podłamała, innych może zmobilizuje. Ufam, że zagramy z wiekszym zaangażowaniem. Choć sama wola walki nie wystarczy. Jak znów nie zagrają boczni obrońcy, albo ... lewo-skrzydłowy. To będzie ciężko. Ktoś napisał, że Arsenal ma lepszych skrzydłowych. Nie wiem jak tam w Milanie, ale u nas skrzydłowych nie ma w ogóle :] Ani Hleb, ani Rosicky takimi nie są. Choć grają oczywiscie po bokach. Występ Tomasa też nie jest pewny. Pewnie większe szanse są, że nie zagra - niestety. W dodatku kontuzjowany jest Diaby, więc nie ma kto grać na lewym skrzydle, do tego Clichy - jak jego zabraknie. To nie mamy lewej strony.

Co do obrony - ten skład co podał guru byłby optymalny na tą chwilę.
Gallas na lewej obronie grać potrafi, Eboue na prawej, Senderos ostatnio dobrze grał. Więc innego rozwiązania nie widzę. Tzn widze - ale to jest najlepsze. Szkoda, że tak Wenger nie myśli.
Pewnie znów coś wykombinuje co nie do końca się sprawdzi.

Wszystko zalezy od tego, czy zagrają boczni obrońcy. Jak ich zabraknie, to imo sprawa awansu jest już przesądzona.
Inzaghi, wiadomo jak gra - a jak nasze pułapki ofsajdowe wyglądają z Hoytem i Traore - wszyscy widzieli.

Adebayor i Gattuso. Jeśli dostaną kartki w pierwszym meczu - nie zagrają w rewanżu. Mam nadzieje, że Ade nie będzie robił nic głupiego.
Kolo zagra 50 mecz w LM.
Seedorf zagra po raz 130 i wyprzedzi Franka De Boera w liczbie występów w pucharach [jeśli chodzi o Holendrów]

Awatar użytkownika
RóżA
Kapitan
Kapitan
Posty: 3225
Rejestracja: śr 30.03.2005 13:58
Reputacja: 0
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia
Kontaktowanie:

Postautor: RóżA » pn 18.02.2008 15:49

Milan... zespół nieobliczalny. W lidze grają piach, a w Europie swoje zdziałać potrafią. I chyba nikt do końca nie wiem co tak naprawdę pokaże zespół Ancelottiego. I właśnie to, paradoksalnie, jest ich największą zaletą...

... jednak nie mam zamiaru ukrywać, że liczę na awans Arsenalu :P . W tym sezonie gramy jak na zawołanie- efektownie, efektywnie, równo... gdyby nie nasze braki kadrowe, postawiłbym na nasz awans w ciemno. Tymczasem... póki co nasza obrona nie wygląda zbyt ciekawie (biorąc pod uwagę dziwny tok rozumowania Wengera- Eboue na skrzydle, Gilberto na stoperze :roll: ), nie wiadomo jak będzie wyglądała nasza druga linia (Rosicky), a do tego dochodzi absencja Robina (choć akurat do tego już się przyzwyczaiłem :roll: ).

No, ale jeżeli chcemy coś osiągnąć, trzeba pokazać charakter. To będzie najlepszy moment :] .
Obrazek
Obrazek

Wilmore
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7958
Rejestracja: śr 09.01.2008 0:42
Reputacja: 34
Lokalizacja: Niepołomice

Postautor: Wilmore » pn 18.02.2008 16:57

guru pisze:A my liczymy na wypoczętego Flamsa. Francuz już zabiegał nie jednego dzika w Premiership. Kake będzie prześladował na każdym kroku. Razz

Wiesz, jak do niego doskoczy Ambrosini czy (boże, zachowaj Francuza) Gattuso, to myślę sobie, że Flams sobie niewiele pogra. Rolą tej dwójki jest to, żeby takich młokosów zniechęcić do trzymania się blisko geniusza i dać Kace sporo miejsca do gry. Na razie żadna pomoc Europy tego systemu nie była w stanie zatrzymać, więc wątpię, żeby chudy Francuz nagle okazał się być inny. ;)
fieldy pisze:Nasza obrona jest lepsza, ale ...

Hmm?
Mamy na środku Nestę w wybornej formie, Kaladze, który na LM się spręża jak Seedorf, Oddo i Jankulovskiego, którzy w obronie grają super - ofensywa o pomstę do nieba woła, ale mam dziwne wrażenie, że w środę pokażą klasę inną, niż w lidze, zresztą jak cały Milan.

fieldy pisze:Mam nadzieje, że wasza pomoc nie zagra tak jak z ManU na San Siro Very Happy

Obawiam się, że nie - nie będzie musiała aż tak się starać, bo w Arsenalu nie trzeba będzie zatrzymywać żadnego Cristiano Ronaldo. Pomoc United stawiam wyżej niż Waszą, więc myślę, że Ambrosini i Gattuso nie będą musieli aż tak się starać. Choć ich pojedynki z Fabregasem czy Hlebem mogą być niezwykle ciekawe.

fieldy pisze:Ktoś napisał, że Arsenal ma lepszych skrzydłowych. Nie wiem jak tam w Milanie, ale u nas skrzydłowych nie ma w ogóle Krzywy Ani Hleb, ani Rosicky takimi nie są.

Różnica jest między obiema ekipami taka, że w Arsenalu dwóch bocznych piłkarzy gra po bokach, natomiast w Milanie na boku nie gra nikt poza bocznymi obrońcami - więc w tym elemencie gry nas oczywiście bijecie na łeb na szyję, choćby i na skrzydle miał grać Lehmann ;)

fieldy pisze:Jak ich zabraknie, to imo sprawa awansu jest już przesądzona.

Milanu gry przewidzieć sie nie da - z jednej strony mam w pamięci United czy Bayern sprzed roku, a z drugiej siedzi mi w głowie świadomość, że już zbyt wiele mieliśmy tych wzlotów i chyba czas wreszcie na upadek z wysokiego konia.

Inzaghi, wiadomo jak gra - a jak nasze pułapki ofsajdowe wyglądają z Hoytem i Traore - wszyscy widzieli.

Inzaghi na razie w lidze prezentuje skuteczność godną Włodarczyka, ale w LM pewnie strzeli hat-tricka ;) Hoyte ma zagrać?
A kto to jest Traore? ;)

(L)oczkerson pisze:w ataku Arsenal ma bardzo skutecznego Adebayora dla którego odopowiednika w Milanie nie ma (bo Pato pewniakiem jeszcze nie jest) .

Tu akurat jestem dziwnie spokojny - myślę, że Adebayorem zajmie się dokładnie Nesta, a ten potrafi wyłączyć piłkarza z gry jak mało kto. Dużo bardziej obawiam się ewentualnego partnera Togijczyka lub wejść ofensywnych pomocników nagle ze środka - Nesta i Kaladze jeden na jednego grają świetnie, ale jeśli zaatakuje nasz środek trójka piłkarzy Londynu, to może być źle.

Stawiam na Milan, choć nie tak zdecydowanie, jak stawiałem rok temu przed meczem z innymi Anglikami - nie mam wątpliwości, że mamy doświadczoną ekipę, i mimo tego, że od miesięcy nie zagraliśmy naprawdę dobrego meczu (takiego, w którym moglibyśmy pokonać Arsenal bez wsparcia ścian i powietrza, tylko własnymi możliwościami), to jednak wierzę w nagły przebłysk formy wszystkich, od Seedorfa po Kalaca i kontuzjowanego (?) Pato. Od tego, czy zagra Brazylijczyk, zależy naprawdę wiele. Myślę jednak, że nawet jeśli będzie on zdrów, to nie wyjdziemy dwójką napastników - Ancelotti lubi się asekurować, a obawiam się, że teraz ma wyjątkowo powód do stworzenia zasieków - Arsenal ma mocny środek pola, na skrzydle też grają środkowi pomocnicy, więc pewnie postawimy na trójkę Ambrosini-Gattuso-Pirlo, a przed nimi Holender z Kaką. I w ataku Inzaghi, za niego w zależności od postępu meczu wejdzie Pato (jako snajper) albo Gilardino (a Pato wejdzie za któregoś z DP, ale to mało prawdopodobny wariant, znając Pacynkę).

Jedno jest pewne - to będzie naprawdę widowisko godne siedzenia przed laptopem i oglądania na rwącym się łączu, bo jeśli obie ekipy zagrają na tyle dobrze, na ile je stać, to Boruc z Katalonią może się schować.
Mądrości nie można przekazać. Wiedza, którą próbuje przekazywać mędrzec, brzmi zawsze jak głupota.
Hermann Hesse

Awatar użytkownika
RóżA
Kapitan
Kapitan
Posty: 3225
Rejestracja: śr 30.03.2005 13:58
Reputacja: 0
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia
Kontaktowanie:

Postautor: RóżA » pn 18.02.2008 17:26

Wilmore pisze:Wiesz, jak do niego doskoczy Ambrosini czy (boże, zachowaj Francuza) Gattuso, to myślę sobie, że Flams sobie niewiele pogra.

Z tym, że Flamini nie będzie sobie hasał po boisku z piłką niczym sarenka po polanie, on ma troszeczkę inne zadania. I póki co jestem bardzo spokojny o to, że się z nich wywiąże.
Wilmore pisze:Hmm?

Na razie wszystko zależy od tego, czy 'się sprężą', a to takie pewne chyba nie jest.
Wilmore pisze:Obawiam się, że nie - nie będzie musiała aż tak się starać, bo w Arsenalu nie trzeba będzie zatrzymywać żadnego Cristiano Ronaldo.

Już niedługo przekonamy się jak sobie poradzą z Hlebem i Fabregasem (nie liczę Rosicky'ego póki co :wink: ).
Wilmore pisze:Inzaghi na razie w lidze prezentuje skuteczność godną Włodarczyka, ale w LM pewnie strzeli hat-tricka

Eee, a znasz może najbliższe wyniki Dużego Lotka?
Wilmore pisze:Tu akurat jestem dziwnie spokojny - myślę, że Adebayorem zajmie się dokładnie Nesta, a ten potrafi wyłączyć piłkarza z gry jak mało kto.

Podobnie jak Toure oraz Gallas, z tym że ta dwójka nie ma za bardzo kogo z gry wyłączać...
Obrazek

Obrazek

Wilmore
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7958
Rejestracja: śr 09.01.2008 0:42
Reputacja: 34
Lokalizacja: Niepołomice

Postautor: Wilmore » pn 18.02.2008 17:30

RóżA pisze:Na razie wszystko zależy od tego, czy 'się sprężą', a to takie pewne chyba nie jest.

Żartujesz? Na kogo jak na kogo, ale na Arsenal nawet w gorzej formie trzeba się sprężyć.

RóżA pisze:Już niedługo przekonamy się jak sobie poradzą z Hlebem i Fabregasem (nie liczę Rosicky'ego póki co Wink ).

Jestem dziwnie spokojny, że będzie dużo łatwiej, niż wtedy. Tyle że Hleb i Fabregas mogą się nie spalić przed meczem, jak to zrobił Ronaldo. Cóż, czas pokaże.

RóżA pisze:Podobnie jak Toure oraz Gallas, z tym że ta dwójka nie ma za bardzo kogo z gry wyłączać...

:lol: Akurat na atak Milanu trzeba stale uważać, czy to gra Gilardino czy Inzaghi. Poza tym niesmaczne jest porównywanie Toure do Nesty, Arsenal nigdy nie błyszczał tak w defensywie, jak Milan potrafi, gdy chce.
Ale faktycznie, może być różnie, jeśli jutro Toure nic nie zawali, to Almunia może nie mieć wiele roboty.
Mądrości nie można przekazać. Wiedza, którą próbuje przekazywać mędrzec, brzmi zawsze jak głupota.
Hermann Hesse


Wróć do „Puchary Europejskie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość