Strona 6 z 6

Re: Superpuchar Europy 2012: Atletico Madryt vs Chelsea FC

: sob 01.09.2012 1:24
autor: ozob
Wlasnie skonczylem ogladać. Nie bede sie tu rozpisywal o meczu, bo juz praktycznie wszystko juz zostalo napisane. Nadmienie jedynie, że Falcao nie przestaje mnie zadziwiać. To jest prawdziwy zabójca.

Re: Superpuchar Europy 2012: Atletico Madryt vs Chelsea FC

: sob 01.09.2012 1:44
autor: Dr.Football1
Przepraszamy za sp***** finału tego superpucharu swoją obecnością, jednocześnie prosząc o wyrozumiałość, ale mamy błazna na ławce trenerskiej (co prawda się cieszymy, ale jednocześnie też nie wiemy jak wygrał Ligę Mistrzów). Z Reading albo Wigan pewnie musielibyście się bardziej pomęczyć niż dzisiaj z nami. Falcao... wróć... Pan Falcao jest debeściak i jego mafia też jest debeściak... Flaszki się pewnie chłodzą, więc spokojnej nocy życzyć nie będę... dziękuję za uwagę i pozdrawiam.
z wyrazami szacunku
niemożliwie wk**** kibic Chelsea

Kibic CFC na stronie Atleti. Brawo dla tego Pana :)

Swietujemy ! LO LO LO LO LO LO LO RADAAAAAMEL FALCAO !!! OLE OLE OLE CHOLO SIMEONE !!!

Re: Superpuchar Europy 2012: Atletico Madryt vs Chelsea FC

: sob 01.09.2012 8:15
autor: KajoFC
Brawo dla Atletico :brawo: Zasłużyli na to i na jeszcze więcej, bo przynajmniej z 2 bramki jeszcze im się należały. Chyba najsłabszy mecz Chelsea jaki pamiętam drużyna, która potrafi się świetnie bronić biegała dzisiaj jak dzieci we mgle. Każda formacja dosłownie dawała dupy na całej linii. Taktycznie wyglądaliśmy jak amatorzy przy ekipie z Madrytu. Mam nadzieję, że ten rozczarowujący wynik sprowadził naszych piłkarzy na ziemie.

FALCAO MISTRZ!! :brawo: :brawo:

Re: Superpuchar Europy 2012: Atletico Madryt vs Chelsea FC

: sob 01.09.2012 9:20
autor: Professor Chaos
Piękna masakra. Po raz kolejny klub z La Liga leje Premier League :)
Rosell powinien pójść po rozum do głowy i wyłożyć 60 mln € za Falcao, a nie dzieciucha Neymara :?

Re: Superpuchar Europy 2012: Atletico Madryt vs Chelsea FC

: sob 01.09.2012 13:45
autor: Sillardinho
Cóż porażka w fatalnym stylu, trzeba to przyjąć na klatę, ale jak tak przejrzałem komentarze w tym temacie to... :D Niektórzy tutaj uważają, że Chelsea pierwszy raz trafiła na poważnego rywala. Czyli z takowego nie można uznać Newcastle? Gwoli przypomnienia - tamten mecz wygrali bezproblemowo, mimo że Newcastle dobrze weszło w sezon (wygrana z Tottenhamem), a siłę rażenia z przodu ma podobną (o ile nie nieco lepszą od Atletico). No ale do rzeczy, wczoraj wyraźnie odczuwalny był brak Terry'ego (co oczywiście nie usprawiedliwia blamażu), ale mimo wszystko Luiz (według Jacka Zielińskiego - Andre Luiz :D) nie powinien pojawiać się w meczach o taką stawkę, nie pierwszy raz spala się pod presją, praktycznie 2 pierwsze bramki to tylko i wyłącznie jego wina. Oczywiście - Atletico zagrało znakomity mecz - Falcao i Arda Turan niesamowici, do tego świetnie regulujący tempo gry Koke. W kolejnych spotkaniach powinno być lepiej, a ten po prostu trzeba wymazać z pamięci i wstrzymać się z nazywaniem Roberto błaznem.