Real Madrid - Manchester United

Tym razem wszystko o Europejskich Pucharach: Liga Mistrzów, UEFA, wyniki oraz inne pucharowe ciekawostki.

Moderatorzy: petru, maciek_88, Dr.Football1, piotrcies, maestro, Cris7, fieldy

Awansuje:

Czas głosowania minął śr 06.03.2013 20:12

Real Madryt
14
42%
Manchester United
19
58%
 
Liczba głosów: 33

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14289
Rejestracja: ndz 30.04.2006 19:06
Reputacja: 748
Lokalizacja: Poznań

Re: Real Madrid - Manchester United

Postautor: Kluchman » śr 06.03.2013 20:48

Kamil

Też mam wrażenie, że wypowiedź Mou to w jakimś stopniu mała kurtuazja względem Manchesteru i Fergusona z uwagi na wzajemny szacunek i sympatię obu panów. Czy w celu objęcia tej posady? Nie wiem, Fergie na emeryturę się nie wybiera, a jest jak wino. Z drugiej strony po prostu nie chciał się wygłupiać i powiedział prawdę o tej kartce. Powiedział prawdę, że wie, jak czuje się Ferguson, bo sam dwa lata temu przeżył to samo. Powiedział prawdę, że odpadła drużyna lepsza, bo w tym samym rewanżu do czerwonej kartki Manchester grał trochę lepiej, choć sama rywalizacja toczyła się jak w typowym meczu na 0:0.

Mówił też, że nie można krytykować Fergusona. Być może ma rację. Mnie trochę zaskoczył jego brak reakcji, że nie zrobił po tym jakiejś defensywnej zmiany w ciągu 10 minut pomiędzy kartką a wyrównującym golem.

Oczywiście o samej kartce mogą być sprzeczne opinie. Mogą być nawet osoby ze środowiska sędziowskiego, które popierają tę decyzję. Może sędzia się pisząc kolokwialnie "wybronić". Może UEFA uzna to za kartkę słuszną i dobrą decyzję sędziego. Ja bym Naniego z boiska nie wyrzucił. Nie lubię takich śliskich decyzji, które mają tak dużą wagę. Nie lubię "gejowskich" standardów gwizdania. Dlatego pomimo wszelkich kontrowersji lubię sposób sędziowania Howarda Webba i podobnych mu arbitrów, którzy "pozwalają grać".

Chwilę po kartce, Mourinho podszedł do Fergusona i coś mu powiedział. Byłem ciekaw, co. Dziennikarze nie zapytali.

Stało się tak, jak się stało. Ostatecznie w dwumeczu Real wykorzystał szansę, strzelił jedną bramkę więcej i awansował. Trzeba grać dalej. Grać i wygrywać, bo w tym sezonie można powalczyć o ten puchar. Tylko niech już nie grają w tych zielonych strojach. Nie podobają mi się.

Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8692
Rejestracja: pt 15.04.2005 13:51
Reputacja: 198

Re: Real Madrid - Manchester United

Postautor: Kamil232 » śr 06.03.2013 21:09

Mnie trochę zaskoczył jego brak reakcji, że nie zrobił po tym jakiejś defensywnej zmiany w ciągu 10 minut pomiędzy kartką a wyrównującym golem.

Szczerze to nie wiem co sądzić na ten temat. Jak dla mnie trochę za bardzo się jednak cofnęliśmy. Przypominało mi to mecz z Bayernem 3 lata temu, gdzie po czerwonej kartce też się tak cofnęliśmy i w końcu Robben coś wcisnął. Wiadomo, że jak się gra w dyszkę to nie można atakować, ale trzeba byłoby trochę przenieść grę do środka pola czy próbować kontr. Po straconych golach pokazaliśmy, że nawet w 10 można atakować, no ale też tutaj to się Real cofnął, więc było więcej miejsca, a wcześniej grał wysoko pressingiem.
Z drugiej strony słyszałem też głosy, że trzeba było wpuścić Evansa, dać na lewą pomoc Evra, Welbecka zostawić na środku po Alonso i zdjąć Giggsa, a na skrzydło dać RVP, albo i zdjąć RVP. W sumie to cieżko coś wyrokować, bo w 10 to zawsze jest trudna gra. Ale jakoś odnoszę wrażenie, że tracąc zawodnika za bardzo głupiejemy. Jakbyśmy nie byli na to przygotowani, w pamięci prócz wczoraj mam mecz z Bayernem czy derby z City gdzie po czerwonej kartce też się posypaliśmy. Inter na CN czy Chelsea rok temu na CN potrafili nawet w 10 wziąć swoje, a u nas takiego przypadku w starciu z wielkim zespołem sobie nie przypominam. . W dużej mierze to pewnie kwestia szczęścia, ale i jemu można dopomóc. Może to złudne, ale jakoś tak mi w pamięci zapada, że trochę słabo nam to wychodzi. A może to po prostu rozgoryczenie, że w ostatnich latach akurat tak się układa.
Obrazek

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 11488
Rejestracja: pn 15.05.2006 22:36
Reputacja: 1316

Re: Real Madrid - Manchester United

Postautor: Morrow » śr 06.03.2013 21:16

Po prostu byliśmy w szoku, Real szybko po kartce wsadził te bramki, Ferguson nawet jak chciał coś zmodyfikować to nie zdążył tego zrobić, zanim się ocknął potrzebowaliśmy już 2 goli. Nie ma co się rozwodzić. Gorycz zostanie i będzie nam jeszcze długo towarzyszyła ale to niczego nie zmieni. Ta dyskusja też już do niczego nie prowadzi, jestem przekonany, że wczoraj podczas meczu tylko jednostkom przyszło do głowy, że Nani może wylecieć. Dzisiaj na chłodno zaczęło się szukanie paragrafów, kruczków i zaleceń. Najlepiej to ujął Chłopaczek, każda dupa kryta. Jak wspominałem jak ktoś chce znajdzie paragraf na wszystko, na karnego przy każdym rożnym, na wyrzucenie Lopeza za piąstkowanie w Vidicia, na czerwo dla Rafaela i na karne. Tylko, że to chyba nie o to w tym wszystkim chodzi i nie tak powinno to wyglądać. Zupełnie się nie dziwię pasywnej postawie Uefy, to najbardziej w ich interesie jest żeby sprawa rozeszła się po kościach.

Co do zdania, że teraz jest nasz szczyt formy podpisuję się pod Kamilem. W defensywie owszem wyraźnie się poprawiliśmy i prezentujemy się bardzo dobrze, atak z kolei nie jest już w tak kosmicznej dyspozycji jak jeszcze kilka miesięcy temu ale to było do przewidzenia. Na pewno to nie byłojednak tak, że my byliśmy w naszej najlepszej dyspozycji a Real dopiero szuka formy.

Rzeczywistości jednak nie zmienimy, dla nas sezon w pucharach już się skończył. W takich a nie innych okolicznościach ale to Real gra dalej. Nie będę im kibicował i nie chciałbym aby po wczorajszych wydarzeniach sięgnęli po ten puchar ale nie mam żalu do samego Realu, oni po prostu świetnie wykorzystali okoliczności, nie sprowokowali ich tylko je wykorzystali. Pisałem przed dwumeczem i nie zmieniam zdania, że zwycięzca tej pary odegra istotną rolę w tej edycji, być może ją nawet wygra. Głosy o obecnej hierarchii w Europie i Bayernie jako jedynym pewniaku do trofeum mnie nie przekonują. Za miesiąc możemy mieć kompletnie inny Bayern i kompletnie inny Real. Zeszłoroczna edycja kiedy finał Real - Barcelona był pewny już od ćwierćfinału a nie doszedł do skutku powinna nas wszystkich nauczyć, że LM jest jednak w pewnym stopniu nieprzewidywalna w fazie pucharowej i przy pewnej puli zespołów wysokiej klasy mogą decydować detale takie jak chociażby wybór sędziego meczu wczoraj.
Ostatnio zmieniony śr 06.03.2013 21:28 przez Morrow, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14289
Rejestracja: ndz 30.04.2006 19:06
Reputacja: 748
Lokalizacja: Poznań

Re: Real Madrid - Manchester United

Postautor: Kluchman » śr 06.03.2013 21:27

Real nie szuka formy, to złe określenie, bo ta jest już dużo lepsza niż jeszcze w styczniu. To kwestia kiepskiej dyspozycji pojedynczych piłkarzy. Cała drużyna jako ogół bardzo dobrze prezentuje się fizycznie, a tego przez długi czas brakowało. Forma powinna jeszcze rosnąć, bo mimo wszystko to ciągle nie jest ten maks, na który stać ten zespół.

Nie sądzę także, aby Ferguson nie robiły zmiany na skutek szoku. Jest zbyt doświadczony i zbyt dobry, żeby zgłupieć. Mourinho przed każdym meczem ma plan, co zrobi, jeśli dany zawodnik dostanie czerwo i reaguje prawie natychmiast. W zależności od tego, kto wyleciał i jaki jest wynik albo bardzo szybko robi zmianę, albo znacząco modyfikuje ustawienie. Ferguson też na pewno miał taki plan i wiedział, co chce robić w takiej sytuacji. Można tylko polemizować, czy akurat tylko przesunięcie Welbecka było rozwiązaniem optymalnym.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7553
Rejestracja: pn 19.01.2009 13:35
Reputacja: 18

Re: Real Madrid - Manchester United

Postautor: MGiggs » śr 06.03.2013 22:08

z bloga Steca


Turecki sędzia meczu w Manchesterze ma konto na TT. Śledzi dwa kluby zagraniczne – Barcelonę i Real Madryt. Się zaraz zacznie chryja...


:suicide: i taki ktoś dostaje mecze Realu?

http://devilpage.pl/index/news/komentar ... ta-cakira/



teraz widzimy więcej...
If I had to choose between dribbling past 5 players and scoring from 40 yards at Anfield or shagging Miss World,it’d be a hard choice. Thankfully, I’ve done both.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 11488
Rejestracja: pn 15.05.2006 22:36
Reputacja: 1316

Re: Real Madrid - Manchester United

Postautor: Morrow » śr 06.03.2013 22:15

Przecież red wrzucał wcześniej zdjęcie, na którym widać kogo śledzi Cakir na twitterze, federacje, tureckie zespoły, Barcelonę, Real i Cristiano Ronaldo ;) Nie przywiązywałbym jednak do tego żadnej uwagi.

IMO jest coś w tym co napisał Kamil, nie potrafimy grać tak dobrze w 10 z klasowymi zespołami jak robią to zespoły Mourinho czy w zeszłym roku robiła to Chelsea. A może inaczej, murowanie w 10 nie należy do rzeczy, w których MU się odnajduje. Nawet przy samym strzale Modricia nasza postawa była chaotyczna i odbiegała od tego co graliśmy wcześniej. Drużyna na pewno trochę się posypała ale problem moim zdaniem polegał na tym, że po tym czerwie Ferguson sam do końca nie wiedział co zrobić. Czy od razu postawić na totalną murarkę 30 minut przed końcem i pozbawić się opcji z przodu czy jednak świtało mu w głowie, że Real jednak pewnie i tak zaraz coś wsadzi i trzeba będzie szukać jeszcze jednej bramki. Zanim się zdecydował Real już wygrywał. Nie mam jednak do Szkota żadnych pretensji za wczorajszy mecz, wręcz przeciwnie.

Nie mieliśmy okazji zobaczyć Evansa ale wobec awansu trochę upiekło się Varane'owi, to on ewidentnie zawalił wam pierwszą bramkę bo swoją nonszalancją pozwolił Naniemu zdobyć piłkę. Zanotował kilka świetnych interwencji ale to przypadkiem nie młodego Francuza tak niszczył Vidić przy kornerach kiedy raz was uratował słupek a raz świetną interwencją Lopez?

Swoją drogą świetna decyzja z transferem Lopeza. Wasz najlepszy transfer w tym sezonie.
Ostatnio zmieniony śr 06.03.2013 22:19 przez Morrow, łącznie zmieniany 1 raz.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7553
Rejestracja: pn 19.01.2009 13:35
Reputacja: 18

Re: Real Madrid - Manchester United

Postautor: MGiggs » śr 06.03.2013 22:18

Jaby Saf miał Fletchera Jonsa to by zamurował- niestety kim mielismy murować?



Uefa nie widzi problemu.Naprawde doskonale ujął to Stec w felietonie.PIłka dla mnie umarła na jakiś czas.
If I had to choose between dribbling past 5 players and scoring from 40 yards at Anfield or shagging Miss World,it’d be a hard choice. Thankfully, I’ve done both.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14289
Rejestracja: ndz 30.04.2006 19:06
Reputacja: 748
Lokalizacja: Poznań

Re: Real Madrid - Manchester United

Postautor: Kluchman » śr 06.03.2013 22:34

Tak, Real broni przy stałych fragmentach indywidualnie i za Vidicia odpowiedzialny był Varane.

Ten chłopak i tak gra fantastycznie, pewnie, wyjątkowo czysto i myli się bardzo rzadko. Nie lubi też wybijać na oślep i pewnie to zadecydowało przy stracie piłki na rzecz Naniego. To, że zdarzył mu się jeden czy dwa błędy nie jest niczym niezwykłym, bo popełniają je wszyscy piłkarze świata, a on jest młodziutki. Ramos zawalił w Madrycie, wczoraj przy tym golu też nie musiał strzelać swojaka, dało się zrobić więcej albo puścić piłkę, gdzie Coentrao grający świetny dwumecz miałby szanse na skuteczną interwencję. Także Varane nie zagrał swojego najlepszego meczu, przyzwyczaił do czegoś więcej, tylko United to chyba najsilniejsza w powietrzu drużyna w Europie. Ten gol zmienił niewiele, tak czy inaczej Real musiał strzelić.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14289
Rejestracja: ndz 30.04.2006 19:06
Reputacja: 748
Lokalizacja: Poznań

Re: Real Madrid - Manchester United

Postautor: Kluchman » śr 13.03.2013 19:50

http://www.realmadrid.pl/index.php?co=a ... i&id=44232

2 czerwca weterani Realu Madryt zmierzą się z legendami Manchesteru United. Spotkanie, z którego środki zostaną przekazane na cele charytatywne, odbędzie się na Old Trafford. Oficjalne potwierdzenie zbliżającego się meczu odbyło się na konferencji prasowej z udziałem między innymi Butragueño, Amancio, Ivána Helguery, a także kilku byłych gwiazdorów Czerwonych Diabłów – Andy'ego Cole'a, Bryana Robsona i Dwighta Yorke'a.

W 2012 roku legendy Manchesteru United pojawiły się na Santiago Bernabéu w meczu gwiazd, mierząc się z Królewskimi. W barwach drużyny gospodarzy wystąpili między innymi Zinedine Zidane, Roberto Carlos i Luís Figo. Tym razem dochody ze spotkania w Anglii trafią na konto fundacji Manchesteru United.


Jakby ktoś jeszcze nie wiedział. :) Znów będzie smacznie. Oby tym razem ze strony United było więcej zawodników, bo ostatnio kilku zrezygnowało. Ostatecznie wyglądało to tak: http://www.youtube.com/watch?v=8IPD32zOgjg


Wróć do „Puchary Europejskie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości