Real Madrid - Manchester United

Tym razem wszystko o Europejskich Pucharach: Liga Mistrzów, UEFA, wyniki oraz inne pucharowe ciekawostki.

Moderatorzy: petru, maciek_88, Dr.Football1, piotrcies, maestro, Cris7, fieldy

Awansuje:

Czas głosowania minął śr 06.03.2013 20:12

Real Madryt
14
42%
Manchester United
19
58%
 
Liczba głosów: 33

red85
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4333
Rejestracja: pn 14.04.2008 19:42
Reputacja: 175
Kontaktowanie:

Re: Real Madrid - Manchester United

Postautor: red85 » śr 06.03.2013 12:15

cru pisze:Pomijajac juz aspekt sedziowski, o ktorym juz sporo zostalo powiedziane - tak patrzac na wczorajszy wystep Wellbecka i ogolnie jego rozwoj, dokladajac do tego transfer RVP, czy jestem jedyna osoba ktora uwaza, ze Rooney powoli staje sie Manchesterowi... niepotrzebny?

Nie jesteś jedyny. Ja już jakiś czas temu mówiłem, że Roo to nie jest zawodnik wokół którego powinniśmy budować drużynę. Ja bym się wcale nie obraził gdybyśmy sprzedali go za wielką kasę, a w zamian postarali się o zawodnika, który daje więcej magii grając za napastnikiem. I przede wszystkim - jest bardziej regularny.

Etus2
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1403
Rejestracja: śr 25.02.2009 23:01
Reputacja: 0

Re: Real Madrid - Manchester United

Postautor: Etus2 » śr 06.03.2013 12:20

rekinho na szczescie twoj poziom jest daleki do osiagniecia (a raczej jak przyzna wieksza czesc forum nieosiagalny)

Walbeck wczoraj mnie zadziwial coraz bardziej z kazdym zagraniem i jestem pod wrazeniem tegojak ten chlopak sie rozwija , wykonal kawal dobrej roboty i Roo przy nim wygladal strasznie slabo (a raczej wklad Roo w ten mecz).


Bassu napisal tutaj madre slowa , rozumiem ze jakby Real sie polozyl i odmowil dalszej gry to byloby wspaniale , kartka nie byla nawet w 1% naciagnieta przez graczy Realu (pozdrawiamy pewnego brazylijczyka ktory bez kontaktu udawal ze mu noge ujebalo)a Arbeloa na pewno nie dolozyl od siebie nic nadzwyczajnego (zreszta nie ten typ pilkarza) wiec to nie nasza wina ze Nani znalazl sie akurat w takiej sytuacji w ktorej sedzia popelnil blad[?] (choc wczesniej ktos tu wrzucal pare linkow do takich zagran i konczyly sie one tez czerwona kartka).


Wczoraj z palcem w dupie klepaliśmy Real

tu sie jedynie nie zgodze bo w ciagu 10 min obraz gry sie calkowicie zmienil wiec jezeli to by bylo takie klepanie z palcem w dupie to na pewno tak szybko byscie nie polegli.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 11415
Rejestracja: pn 15.05.2006 22:36
Reputacja: 1278

Re: Real Madrid - Manchester United

Postautor: Morrow » śr 06.03.2013 12:46

Nie cru, już od jakiegoś czasu pojawiają się takie głosy. Niepotrzebny to złe określenie ale to co jeszcze kilka lat wydawało się niemożliwe teraz już nie budzi takich uczuć. Można sobie wyobrazić MU bez Rooneya.

Nie ma sensu dalej dyskutować Etus, wyciągasz wnioski z gry 11 Realu na 10 MU i ustawiasz wokół tego swoją teorię jakby zejście Naniego nie miało nic do rzeczy. Przykro mi ale ma. Nigdy nie dowiemy się czy dalej byśmy skutecznie rozbrajali Real czy Królewscy coś by osiągnęli. Do czasu kartki nic na to nie wskazywało i to, że Mou wpuściłby Benzemę i Callejona za Varane'a i Ramosa i gralibyście 2-2-6 też nie dawało wam żadnej gwarancji, że coś strzelicie. Do czasu kartki Real nie istniał z przodu a De Gea nie był ani razu zmuszony do poważnej interwencji. Chcesz, możesz sobie tłumaczyć, że nagle Mou zrobiłby cudowne zmiany, od razu coś by wpadło a MU by się tylko przyglądał i nic z tym nie zrobił. Twoja sprawa. O porządnym zachowaniu Realu i jego trenera pisałem wczoraj. Nie mam do nich żadnych zastrzeżeń, wina tylko po stronie sędziego.

Nie jestem osobą, która lubi się skupiać na sędziowaniu. To nie jest dla mnie kwintesencja piłki i nie lubię się rozdrabniać ani analizować 50 sytuacji i kto komu bardziej pomógł. To mnie drażni. Cieszyłem się wręcz kiedy po pierwszym meczu mimo bramki po rożnym, którego nie było i czerwie, które pewnie się należało poza wyjątkami nie było miliona stron tylko o sędziowaniu bo nie o to w tym chodzi. Sędzia się mylił ale nie wypaczył wyniku, esencją tamtego meczu była piłka nożna i niuanse taktyczne. Wczoraj też by tak było, nawet bym się nie pochylał nad potencjalnymi karnymi za ręki czy uderzenia ale Turek, który okazał się kryptofanem Realu postanowił się zapisać na pierwszych stronach gazet i ukraść mecz dwóch gigantów. Można nieprawidłowo podyktować karnego, można nie gwizdnąć spalonego, to są bolesne błędy ale takie, które można skorygować, na które można zareagować. Pozbawić jednak drużynę gracza pół godziny przed końcem, kiedy jej kluczem do sukcesu jest monolit i praca w defensywie całej drużyny to jednak jest cios, który ciężko przyjąć, szczególnie jeśli się gra z takim gigantem jak Real. To naprawdę przykre i czuje się cholernie oszukany. Wczorajszy mecz naprawdę byłby kolejnym spektaklem z cyklu pojedynków tych dwóch drużyn a ostatnie 30 minut przy wyrównanych drużynach grających w pełnych składach mogłyby być znowu czymś co będzie się pamiętało latami a tak w mojej głowie zostaną głównie przykre wspomnienia grabieży kebaba zamiast naszej świetnej gry, pięknego powrotu Ronaldo i wielkiego meczu z okazji jubileuszu Giggsa.

W tym roku MU jest naprawdę potężne, moim zdaniem było zdolne nawet do wygrania LM, ta drużyna ma wszystko, charakter, dyscyplinę, organizację gry i indywidualności w formie. Ostrzyłem sobie zęby na mecze z BVB, Bayernem, Juve, Barcą, Milanem albo PSG ale zostało mi to odebrane. Kiedy odpadaliśmy z Bayernem mając awans podany na stole i Rafael wyłapał czerwo można było winić tylko siebie, to było frajerstwo, z którego Bayern skutecznie skorzystał i tyle. Kiedy dostawaliśmy baty z Barceloną w finałach LM można było winić Fergusona za złą taktykę, która z góry skazywała nas na porażkę. Kiedy lało nas City na OT można było jebać piłkarzy za to,że przegrywając 3 bramkami radośnie biegali do ataku przestając bronić. Wczoraj jednak ze strony MU wszystko było perfekcyjne, organizacja gry, plan i jego realizacja, dobór graczy i ich zaangażowanie, postawa kibiców. Zostało zrobione wszystko aby Manchester United zagrał w następnej rundzie ale to wszystko zostało pogrzebane przez błąd człowieka, który tego błędu nie miał prawa popełnić. Tak jak mówię, nie mam zamiaru się rozdrabniać na sytuacje z Vidiciem, Evrą czy rękami w polu karnym. Tamta decyzja nas jednak zabiła i nie dziwię się Fergusonowi, że tak ciężko to przyjął. Przechytrzył wielkiego rywala, znalazł na niego sposób, przygotował drużynę i został okradziony. Ktoś powie taka jest piłka. Nie, taka nie jest piłka. Zrozumiałbym gdyby po całym meczu pod kontrolą nagle Ronaldo strzelił nam bramkę z wolnego w 93 minucie z 40m i Real wygrał po karnych. Zrozumiałbym gdyby De Gea puścił szmatę w doliczonym czasie gry albo Rio się poślizgnął kryjąc Higuaina. Tak, taka jest piłka. Nie rozumiem jednak jak człowiek wybrany do tak wielkiego meczu, mając dobre 2-3 minuty na decyzję i konsultacje decyduje się w pojedynku gigantów zaszokować cały świat i zabić jedną z drużyn bez powodu co zdziwiło nawet samych zainteresowanych. Oczywiście znajdą się ludzie, którzy będą twierdzić, że Real ten awans wywalczył zasłużenie, kartka się należała i w dodatku trzeba było jeszcze gwizdnąć im karnego ale ja nie mam zamiaru już więcej się spierać, cały świat widział co się stało, decyzje Ovrebo też były tłumaczone przez niektórych. Nic na to nie poradzimy.

To co mnie zadziwiło to to o czym wspomniał cru. Totalna zależność Realu od Xabiego. Nie przypominam sobie żeby do tej pory Mourinho stworzył drużynę tak jednowymiarową. Owszem wszystkie najlepiej czuły się w kontrach a w ataku pozycyjnym nieco gorzej ale chyba jeszcze nigdy nie było równie łatwo ich rozbroić. Ferguson po prostu powielił plan Kloppa. Zastosował go w drugiej połowie na Bernabeu, powtórzył go na OT, Portugalczyk musiał być przygotowany na taką ewentualność a mimo to ten z pozoru banalny plan za każdym razem zadziałał. Postawić szczelną defensywę, podwajać Ronaldo i wyłączyć Xabiego. Nic więcej, gdyby nie Turek pewnie by to wystarczyło. Mourinho mając niemal nieograniczony budżet zbudował sobie drużynę, która nie potrafiła nic zmienić, dalej pchała się jak czołg, który nie może się przebić. I potrzebowała błysku indywidualności w postaci strzału Modricia, bez niego mogliby tak bić w ten mur jeszcze długo. Portugalczyk nie jest idiotą ale jeśli Real nie chce polecieć w następnych rundach to musi mieć jakieś alternatywy bo następnych meczów może wam już nie sędziować Cakir a Bayern, BVB, Juve i Milan są w stanie realizować taki sam plan taktyczny jaki zastosowaliśmy wczoraj z równie dobrym efektem.

Co do United to nie jestem w stanie napisać złego słowa. To właśnie najbardziej boli, że ta drużyna i trener zrobili wszystko co trzeba było aby awansować. Kapitalna realizacja założeń taktycznych, kontrola nad meczem, ograniczenie przestrzeni Realowi, wszystko było świetne. Decyzja z parą Rio - Vidic okazała się trafiona, przy wsparciu partnerów i nie będący zmuszani do sprinterskich pojedynków znowu wyglądali jak kilka lat temu. Giggs na prawej stronie niesamowity. Welbeck to chyba najlepszy piłkarz dwumeczu obok Lopeza, na tle gwiazdozbioru Realu błyszczał i wyglądał lepiej od Robina, który jako jedyny mnie wczoraj ciut zawiódł mimo, że nie grał źle. Jeśli Danny poprawi skuteczność to będzie potworem. Naprawdę znakomity dwumecz w jego wykonaniu, szkoda, że wczoraj nie trafił do siatki dobijając strzał Robina. Wielkie brawa też dla Fergusona, rozpracował Real i wreszcie wyciągnął wnioski po tych dwóch przegranych finałach z Barceloną. Gdybyśmy zagrali w ten sposób w tamtych meczach jestem pewny, że zaprezentowalibyśmy się o niebo lepiej.

Cóż, trzeba żyć dalej ale już dawno mecz piłki nożnej nie wzbudził we mnie tylu negatywnych emocji.
Ostatnio zmieniony śr 06.03.2013 12:58 przez Morrow, łącznie zmieniany 2 razy.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7553
Rejestracja: pn 19.01.2009 13:35
Reputacja: 18

Re: Real Madrid - Manchester United

Postautor: MGiggs » śr 06.03.2013 12:56

Do posta Morrowa napisze że na Real czekałem 10 lat.....najgorsze jest to że odpadlismy a nie ma się do kogo przyczepić- taktyka i gra zawodników przez 180 min z Realem była bardzo dobra.To jest najgorsze- zagrac taki dwu mecz i odpaść po błędzie sędziego.To boli.


Boje się jak to wpłynie na ekipe, obysmy dobrze zareagowali. Jeden błąd sędziego który zabił mi 10 lat czekania na sukces nad Realem.......wolałbym dostać 0-6 i czuć sie gorszy od Realu i wiedzieć ile trzeba poprawić, lecz nie po takim czyms..
If I had to choose between dribbling past 5 players and scoring from 40 yards at Anfield or shagging Miss World,it’d be a hard choice. Thankfully, I’ve done both.

Awatar użytkownika
moody90
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2202
Rejestracja: sob 03.09.2011 12:06
Reputacja: 414

Re: Real Madrid - Manchester United

Postautor: moody90 » śr 06.03.2013 13:14

http://www.youtube.com/watch?v=zrgOQ_4aqFw tu byl faul ramosa w polu karnym, czy mi sie zdaje?

edit: podpisuje sie pod postem nizej. bayern i manchester obecnie najlepsze druzyny europy, ze wskazaniem jednak na niemcow, ktorzy graja niesamowicie
Ostatnio zmieniony śr 06.03.2013 13:15 przez moody90, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
DREWNIANY SRACZ
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 528
Rejestracja: sob 22.08.2009 12:02
Reputacja: 0

Re: Real Madrid - Manchester United

Postautor: DREWNIANY SRACZ » śr 06.03.2013 13:14

Nie ma tu co wody lac, Utd i Bayern to dwie najlepsze druzyny tego sezonu w europie, i to one -jedna z nich zasluguje/zasługiwala na zwyciestwo w LM. Nikt inny. Na jesieni myslalem tez o Juventusie ale ostatnie wyniki wbijaja ich na poziom Barcelony, RM, Milanu i Dortmundu czyli tej "4" poscigowej, ale gorszej od wspomnianej dwojki.
A Ferguson odrobil lekcje w sposob dla mnie mistrzoswki, to co wczoraj zagrał to bylo abecadło trenera ktory wie o co chodzi w pilce. Bez chamstwa i brutalnosci, taktyczne niuanse pozwolily na wyeliminowanie calego potencjalu rywala//stracone gole to efekt szoku pourazowego, padly w ciagu kilku minut//. Widac ze jedzil na GD nie bez powodu. Kto mu teraz odda za bilety :) To jest zniweczenie doskonalej pracy ktora wykonał, to tak jakby ktos wzial i wyrzucil do smietnika cały sezon, bo LM to szkiełko, to kalka tego co widac po latach, jego zespol zasluzyl na final o ile wczesniej niewpadlby na Monachium i tam niedokonała sie rzez niewiniatek. Coz, za rok bedzie trudniej,mysle ze teraz mieli swoj primetime, glownie dlatego ze zwyciestwo w LM moglo dac im takiego kopa ze staliby sie dominatorem na rynku, porazka to zawsze krok w tyl. Z pucharem Mistrzow latwiej byloby formowac potege latem(Bale), teraz trzeba podchodzic do tematu jakby od nowa. Ale to takie luzne przemyslenia.
Ostatnio zmieniony śr 06.03.2013 13:16 przez DREWNIANY SRACZ, łącznie zmieniany 1 raz.

Etus2
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1403
Rejestracja: śr 25.02.2009 23:01
Reputacja: 0

Re: Real Madrid - Manchester United

Postautor: Etus2 » śr 06.03.2013 13:14

Chcesz, możesz sobie tłumaczyć, że nagle Mou zrobiłby cudowne zmiany, od razu coś by wpadło a MU by się tylko przyglądał i nic z tym nie zrobił.


niestety ale po zejsciu Naniego wasza gra wlasnie tak wygladala i nie moge sobie wyobrazic ze usprawiedliwiacie to wszystko zejsciem jednego zawodnika, daliscie ciala bo zostalo 30min do konca meczu w wy bez Naniego wygladaliscie jakby zeszlo pol skladu a bynajmniej tak chcecie sie usprawiedliwiac , mysle ze tak dobry zespol jak ManUTD ktory jak to niektorzy pisza "ogrywal Real z palcem w dupie" po zejsciu jednego zawodnika (na co kazdy trener powinnien zareagowac , na co kazdy trener powinnien byc przygotowany) dostaje 2 bramki w 3 min ledwo 10min po calym zajsciu.

Powtorze to kolejny raz , nie neguje tego ze byliscie zespolem lepszym do momentu czerwonej kartki ani tego ze Real nie oddal strzalu , neguje to ze byliscie lepsi w pierwszym meczu , neguje to ze ogrywaliscie nas z palcem w dupie co jest brakiem szacunku bo w 13min zadalismy wam 2 jak sie okazalo nokautujace ciosy grajac O ZGROZO atak pozycyjny w obu akcjach, neguje to ze Real na pewno by nie oddal strzalu jezeli by bylo 11n11 bo przez 50min im sie to nie udalo.

Nigdy nie dowiemy się czy dalej byśmy skutecznie rozbrajali Real czy Królewscy coś by osiągnęli

that's the point. ;)


na koniec dodam ze jezeli ktos uwaza ze znaleziono na nas recepte oddajac nam pilke to mam nadzieje ze nst dwumecz w LM to zweryfikuje bo jezeli kazdy internetowy kibic Barcy wie jak nas pokonac to na pewno najlepsi trenerzy na swiecie tez to tak spostrzegaja i rozloza nas na lopatki przy najblizszym starciu.

Awatar użytkownika
michal2
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 558
Rejestracja: sob 25.04.2009 17:37
Reputacja: 0

Re: Real Madrid - Manchester United

Postautor: michal2 » śr 06.03.2013 13:21

http://sport.wp.pl/kat,1752,title,Poll- ... omosc.html

Były angielski arbiter Graham Poll uważa decyzję tureckiego sędziego o ukaraniu Naniego czerwoną kartką za dyskusyjną, ale z drugiej strony dowodzi, że "Czerwone Diabły" mogła spotkać o wiele poważniejsza kara za zagranie Rafaela.


Poll jest obecnie komentatorem dziennika Daily Mail i na swojej kolumnie odniósł się do wtorkowego spotkania Manchesteru United z Realem Madryt. Jak nietrudno odgadnąć, zajął się głównie czerwoną kartką, jaką ukarany został Nani.

Zdaniem Polla, turecki arbiter Cuneyt Cakir mógł ograniczyć się do pokazania Portugalczykowi jedynie żółtego kartonika, co pewnie miałoby miejsce, gdyby faul miał miejsce podczas meczu Premier League. Anglik tłumaczy jednak, że obecnie UEFA dąży do jak największej ochrony zawodników przed brutalnymi zagraniami, a fakt, że na trybunach Old Trafford siedział szef komisji sędziowskiej europejskiej federacji Pierluigi Collina mógł mieć wpływ na taką a nie inną decyzję arbitra.

Z drugiej strony Poll zauważył, że "Czerwone Diabły" miały sporo szczęścia, bowiem jego zdaniem kilka minut po wyrzuceniu Naniego na boisku doszło do zdarzania, które dużo łatwiej można zakwalifikować, jako zasługujące na czerwoną kartkę. Obrońca Manchesteru Rafael zatrzymał wtedy piłkę ręką na linii bramkowej. Brazylijczyk powinien, więc zostać nie tylko wyrzucony z boiska, ale i przeciwko jego drużynie podyktowany byłby rzut karny!

Czy w takim wypadku, gdyby sędzia oszczędził Naniego, ale ukarał czerwoną kartką Rafaela, kibice i trenerzy United mieliby poczucie sprawiedliwego potraktowania, i nie krzyczeliby dziś o oszustwie? - pyta retorycznie Poll.

Na koniec Anglik dodaje jeszcze, że kary od UEFA może spodziewać się Rio Ferdinand, który już po końcowym gwizdku, szyderczo bił brawo tureckiemu sędziemu.

cruel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5007
Rejestracja: ndz 18.09.2005 21:14
Reputacja: 107
Kontaktowanie:

Re: Real Madrid - Manchester United

Postautor: cruel » śr 06.03.2013 13:23

Faktycznie nalezy przyznac, ze Ferguson wyruchal Mou taktycznie. Co gorsza, widze juz po raz trzeci, jak jakis trener jest wyraznie gora w pojedynku z portugalczykiem, od kiedy ten trenuje Real:
1) Guardiola w meczu na SB (cofniecie Busquetsa do obrony, boczni obroncy do przodu, totalna zmiana obrazu meczu)
2) Klopp z BVB (wylaczenie Alonso z gry, bezradny Real)
3) Ferguson wczoraj (podobnie jak Klopp, plaster na Alonso i wylaczenie Ronaldo)

Nie zmienia to faktu ze Mou jest trenerem swietnym, ale powyzsze fakty klada sie dosc mocnym cieniem na jego osobie. Trener aspirujacy do miana absolutnego topu nie powinien sobie na cos takiego pozwalac, ew. miec alternatywe.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 11415
Rejestracja: pn 15.05.2006 22:36
Reputacja: 1278

Re: Real Madrid - Manchester United

Postautor: Morrow » śr 06.03.2013 13:32

Nigdy nie napisałem, że was ogrywaliśmy z palcem w dupie. To był wyrównany dwumecz, do momentu błędu Turka mimo wszystko jednak to my byliśmy znacznie bliżsi awansu. Pisanie, że Real nie oddałby strzału gdyby Nani nie wyleciał to oczywiście głupota, to oczywiste, że byście zaatakowali, pisałem nawet w przerwie, że jestem przekonany o tym, że Real będzie miał swoje okazje ale mimo wszystko byliście dużo dalej niż bliżej tego awansu do czasu czerwa.

Pewnie, że zejście Portugalczyka było kluczowe, nie graliśmy z Norwich tylko z Realem, w dodatku przez cały czas stawiając zasieki w obronie i każdy gracz był zaangażowany w defensywę. Staranie się wmówić, że jest jakaś wina MU bo nie był w stanie dowieźć 1:0 grając w 10 brzmi trochę śmiesznie. W sumie jak są dobrzy to nawet w 9 powinni dać radę :?
Każdy kto choć trochę grał w piłkę wie jak dotkliwą stratą grając z silnym przeciwnikiem jest granie w osłabieniu, tym bardziej kiedy ten przeciwnik atakuje. I tak w 10 ładnie wam zagrażaliśmy, wymowny jest fakt, że to Diego Lopez był nazywany graczem meczu.

A receptą na Real na ten moment nie jest tylko zmuszenie ich do ataku pozycyjnego i ograniczenie pola gry a przede wszystkim wyłączenie Xabiego. Trochę śmiesznie to brzmi w kontekście Realu ale wychodzi na to, że wobec słabiutkiej formy Higuaina i Benzemy poza Ronaldo nie macie żadnych armat i Portugalczyk nie ma odpowiedniego wsparcia. Wczoraj wystarczyło postawić zasieki, wyłączyć Alonso z rozgrywania i podwoić Ronaldo a Real okazał się bezzębny. Trochę to śmiesznie brzmi wobec nazwisk w kadrze i budżetu ale potrzebujecie ognia z przodu na wczoraj.

Rio na twitterze:
Morning....was a long night without any sleep...

I must say last night our fans done us + our club proud. Best/loudest support I've heard at ANY ground throughout my career. Thank you


Fani wczoraj faktycznie byli niesamowici.

Awatar użytkownika
Magnum
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 12152
Rejestracja: sob 17.06.2006 23:01
Reputacja: 635
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontaktowanie:

Re: Real Madrid - Manchester United

Postautor: Magnum » śr 06.03.2013 13:42

Poll chyba nie mógł tej czerwieni lepiej podsumować - moim zdaniem.
Ostatnio zmieniony śr 06.03.2013 13:46 przez Magnum, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 11415
Rejestracja: pn 15.05.2006 22:36
Reputacja: 1278

Re: Real Madrid - Manchester United

Postautor: Morrow » śr 06.03.2013 13:46

Czerwo? Przecież on mu nabił tę rękę z kilkunastu centymetrów. Sorry chłopaki ale nie widziałem jak się ustosunkowaliście do piąstkowania Lopeza w Vidicia, ręki Ramosa i przewrócenia Evry w polu karnym.

tylerdurden
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 837
Rejestracja: wt 08.12.2009 10:00
Reputacja: 81

Re: Real Madrid - Manchester United

Postautor: tylerdurden » śr 06.03.2013 13:48

Morrow pisze:Cieszy mnie, ze wiekszosc kibicow Realu ma jaja i przyznaje, ze to byl walek. Widze jednak, ze podwojne standardy nie sa domena tylko katalonskiej braci i taki tyler czy Etus juz probuje zbudowac mit zwycieskiego Realu, ktory po czerwie, na ktore byly podstawy zagral 20 dobrych minut i to wystarczylo

Nie chce się czepiać, ale gdzie ty widzisz w moich postach budowanie jakiegoś mitu? Przeczytałeś je w ogóle?

Ej chłopaki, i co wy macie z tym taktycznym ruchaniem? Nie chodzi mi o to, kto kogo ;), ale jak piszecie takie mądrości i w nie wierzycie, to wytłumaczcie mi, kto kogo wczoraj ruchał po wyrzuceniu Naniego do stanu 1:2, i kto kogo potem,he?
Przeciez druzyny były te same, a sytuacja na boisku diametralnie rózna. Zresztą Mou się wyraźnie na ten temat wypowiedział.

Taktyka ma ogromne znaczenie, tylko że zależy od graczy jakichś się ma i jakich ma przeciwnik i od tego w jakiej formie są ci gracze.

Prosty przykład, Real radzi sobie w ataku pozycyjnym, jeśłi kluczowi dla tego ataku gracze są w formie (gracze ataku), w Realu Ozik, Di Maria, Benz. Dwóch ostatnich gra słabo w tym sezonie, dlatego taka gra również wygląda teraz słabo.
Ostatnio zmieniony śr 06.03.2013 13:59 przez tylerdurden, łącznie zmieniany 1 raz.

Etus2
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1403
Rejestracja: śr 25.02.2009 23:01
Reputacja: 0

Re: Real Madrid - Manchester United

Postautor: Etus2 » śr 06.03.2013 13:53

Przeczytałeś je w ogóle?
nie za duzo od niego wymagasz?

Sorry chłopaki ale nie widziałem jak się ustosunkowaliście do piąstkowania Lopeza w Vidicia, ręki Ramosa i przewrócenia Evry w polu karnym.


co do tego piastkowania Lopeza to nigdzie nie znalazlem zadnych informacji by byla to interwencja nadajaca sie do jakiejkolwiek interwencji sedziego choc moim zdaniem skasowal Vidica to chcialbym uslyszec jakiekolwiek profesjonalne zdanie na ten temat bo szczerze to nie mam pojecia, ręka Ramosa była ale przewrocenie Evry to szukanie kontaktu , posłał piłkę byle gdzie , i tak by ja stracil i tak wiec karnego jak najbardziej nie mozna gwizdac za takie cos.
Ostatnio zmieniony śr 06.03.2013 13:57 przez Etus2, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Magnum
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 12152
Rejestracja: sob 17.06.2006 23:01
Reputacja: 635
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontaktowanie:

Re: Real Madrid - Manchester United

Postautor: Magnum » śr 06.03.2013 13:55

Ja nie wiem, bo nie widziałem tych sytuacji, wypowiadam się tylko i wyłącznie o tej osobnej sytuacji przy której sam zresztą mówię, że można było spokojnie żółtą pokazać też, ale ogromnych pretensji co do czerwonej IMO mieć nie można. Co do konsekwencji sędziego w kontekście innych decyzji - nie wiem, nie oceniam, bo nie widziałem dobrze wszystkiego.
Obrazek


Wróć do „Puchary Europejskie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości