Liga Mistrzów: Bayern-Juventus

Tym razem wszystko o Europejskich Pucharach: Liga Mistrzów, UEFA, wyniki oraz inne pucharowe ciekawostki.

Moderatorzy: petru, maciek_88, Dr.Football1, piotrcies, maestro, Cris7, fieldy

Awatar użytkownika
League
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 12234
Rejestracja: czw 24.02.2011 20:02
Reputacja: 1220

Re: Liga Mistrzów: Bayern-Juventus

Postautor: League » czw 17.03.2016 9:39

żadną decyzją nie wpływa w decydujący sposób o przeważeniu szali na którąkolwiek stronę, chyba że coś mi umknęło. Widać różnicę?

wiem że chcesz uskuteczniać retorykę że gdyby padł gol to gola Cuadrado mogłoby nie być ale to też gdybanie.
ja wolałbym się przekonać.

sędzia zaszkodził Juventusowi i nie ma o czym gadać.
Obrazek

maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: ndz 20.10.2013 10:36
Reputacja: 35

Re: Liga Mistrzów: Bayern-Juventus

Postautor: maxskr » czw 17.03.2016 9:51

League pisze:wiem że chcesz uskuteczniać retorykę że gdyby padł gol to gola Cuadrado mogłoby nie być ale to też gdybanie.
ja wolałbym się przekonać.

Nie wiem czy zauważyłeś, ale sam dokładnie o tym napisałem w poprzednim poście ;)

Awatar użytkownika
League
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 12234
Rejestracja: czw 24.02.2011 20:02
Reputacja: 1220

Re: Liga Mistrzów: Bayern-Juventus

Postautor: League » czw 17.03.2016 9:58

maxskr pisze:
League pisze:wiem że chcesz uskuteczniać retorykę że gdyby padł gol to gola Cuadrado mogłoby nie być ale to też gdybanie.
ja wolałbym się przekonać.

Nie wiem czy zauważyłeś, ale sam dokładnie o tym napisałem w poprzednim poście ;)

no bo ja napisalem że cię rozumiem.
Ja tylko z mojej strony chcę dodać że chciałbym się dowiedzieć co by było;)
Obrazek

maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: ndz 20.10.2013 10:36
Reputacja: 35

Re: Liga Mistrzów: Bayern-Juventus

Postautor: maxskr » czw 17.03.2016 10:05

Ja również, jakiekolwiek błędy decydujące o bramce lub jej braku zawsze irytują i bolą. Może niedługo nadejdą lepsze dni z powtórkami:)

E: teraz zauważyłem, że tam gdzie mnie zacytowałeś umknęło mi słówko potem. Naturalnie chodziło mi o to, że sędzia od momentu 2:0 dla Juventusu nie gwizdnął nic spornego, a ktoś mógłby pomyśleć jakbym pisał o całym meczu. Ryzyko pisania w tramwaju :)

red85
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4334
Rejestracja: pn 14.04.2008 19:42
Reputacja: 175
Kontaktowanie:

Re: Liga Mistrzów: Bayern-Juventus

Postautor: red85 » czw 17.03.2016 10:42

League pisze:
red85 pisze:Skompromitujesz się w jednej, czy drugiej sytuacji to nie przeprosisz tylko wyciagasz kolejne rzeczy? Jak długo będziesz się bawił w takie przepychanki? Chcesz gadać na poważnie zapraszam do odpowiedniego tematu. Tu przeproś, żeś pieprzył jak potłuczony i skończ z tymi spinkami.

ja się nie spinam. Piszę co napisałeś;)

To ty się spinasz i wypierasz swego zdania.

Łżesz i dobrze o tym wiesz. Od początku jedyne co robisz w tym temacie to atakujesz mnie, czepiasz się o tematy nie mające zupełnie nic wspólnego z danym wątkiem, a gdy udowadniam, że łżesz to jeszcze bezczelnie mówisz, że wypieram się swojego zdania i się spinam. Ogarnij się człowieku. Jeszcze raz powtarzam - chcesz coś udowodnić, porozmawiać w temacie to zapraszam do wątku o United.

Awatar użytkownika
League
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 12234
Rejestracja: czw 24.02.2011 20:02
Reputacja: 1220

Re: Liga Mistrzów: Bayern-Juventus

Postautor: League » czw 17.03.2016 10:56

red85 pisze:
League pisze:
red85 pisze:Skompromitujesz się w jednej, czy drugiej sytuacji to nie przeprosisz tylko wyciagasz kolejne rzeczy? Jak długo będziesz się bawił w takie przepychanki? Chcesz gadać na poważnie zapraszam do odpowiedniego tematu. Tu przeproś, żeś pieprzył jak potłuczony i skończ z tymi spinkami.

ja się nie spinam. Piszę co napisałeś;)

To ty się spinasz i wypierasz swego zdania.

Łżesz i dobrze o tym wiesz. Od początku jedyne co robisz w tym temacie to atakujesz mnie, czepiasz się o tematy nie mające zupełnie nic wspólnego z danym wątkiem, a gdy udowadniam, że łżesz to jeszcze bezczelnie mówisz, że wypieram się swojego zdania i się spinam. Ogarnij się człowieku. Jeszcze raz powtarzam - chcesz coś udowodnić, porozmawiać w temacie to zapraszam do wątku o United.

porównałeś Herrerę do Cleva? porównałeś, chciałeś mocno LvG w United? chciałeś, nie chcialeś Mou w United bo gra defensywnie sprzecznie z filozofią United? nie chciałeś. Masz problem z faktami.

poza tym nie rozumiem o co twa spina, po prostu tak było i tyle. Zero wyzwisk , normalna dyskusja a ty zachowujesz się jakbym ci krzywdę robił.
Ostatnio zmieniony czw 17.03.2016 10:59 przez League, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek

Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8692
Rejestracja: pt 15.04.2005 13:51
Reputacja: 198

Re: Liga Mistrzów: Bayern-Juventus

Postautor: Kamil232 » czw 17.03.2016 10:56

PRzestań, Red85 nigdy do obiektywnych nie należał :D najpierw jarał się LvG jak dziecko chciał jego bardziej niz Mou , Herrera był lepszy od Fabregasa teraz wiesza na nich psy a Herrerę przyrównuje do Cleva :D
swoją drogą wystarczy że wychowanek prosto kopnie piłkę to już okrzykuje graczem meczu :D śmieszny kibic

Potwierdzam.

pokaż gdzie kłamałem, sam w temacie mu przyrównywałeś herrerę do cleva, LVG już zmarniał w twoich oczach a kiedyś jak twierdziłeś to miałbyć zbawca, trener idealny dla United. Twoje słowa. kibice MU potwierdzą MGiggs czy Kamil :D

Potwierdzam.

beka roku bo sam pisałeś te rzeczy. LvG mialbyć następcą Fergusona, Herrera kluczowym graczem MU a teraz to wg ciebie gracz pokroju Cleva :D
LvG pasuje do filozofii United a Mourinho nie bo gra defensywny futbol, mimo to Chelsea strzelała więcej goli od MU :D

Potwierdzam.

To ty się spinasz i wypierasz swego zdania.

Potwierdzam.


Skompromitujesz się w jednej, czy drugiej sytuacji to nie przeprosisz tylko wyciagasz kolejne rzeczy? Jak długo będziesz się bawił w takie przepychanki? Chcesz gadać na poważnie zapraszam do odpowiedniego tematu. Tu przeproś, żeś pieprzył jak potłuczony i skończ z tymi spinkami.


Łżesz i dobrze o tym wiesz

że łżesz to jeszcze bezczelnie mówisz, że wypieram się swojego zdania i się spinam


Stek bzdur i kłamstw, które nie zasługują nawet na komentarz. Mogę jedynie kolejny raz wyrazić podziw, że wciąż taki marny prowokator jak League nie zaliczył jeszcze bananem po głowie


Ta spinka z plakatem tylko pokazuje, jak zacietrzewieni są poniektórzy dlatego jakakolwiek wymiana zdań ma taki sam sens jak próba polemiki z Leagem.


Jeez, gdzie ja napisałem, że plakat jest świetny? Kolejny przykłąd pokazujący jaki masz problem ze zrozumieniem słowa pisanwego. Dzięki, szkoda mi czasu na użeranie się z kimś takim.


Ale panowie no trzymajmy poziom. Tak być nie może! Zachowujmy się jak cywilizowany biali ludzie.

POZIOM!

A tak btw. kolejny pokaz himalaji Hipokryzji. Po pierwsze specjalista od poziomu po raz enty pokazał swoje prawdziwe ja, a dwa człowiek, który oskarżał Kaczyńskiego o dyktaturę sam każdego kto ma inne zdanie chce banować. Ciekawe czy już poszedł donos do moderacji? :think:
Obrazek

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 11491
Rejestracja: pn 15.05.2006 22:36
Reputacja: 1317

Re: Liga Mistrzów: Bayern-Juventus

Postautor: Morrow » czw 17.03.2016 11:39

A możecie chłopaki swoje wzajemne uprzejmości przenieść w inne miejsce zamiast tu syfić porównaniami Cleva do Herrery i udowadniania kto jest mądrzejszy? Dwumecz był na tyle dobry, że wypadałoby się skupić na nim a nie waszej wzajemnej niechęci.

Bardzo dobry dwumecz dwóch drużyn, które należą do ścisłej europejskiej czołówki. Juventus i Allegri wczorajszym meczem udowodnili, że należy ich wymieniać razem z hiszpańskimi gigantami i Bayernem w jednym szeregu. Biorąc pod uwagę skalę osłabień przed sezonem i w trakcie wczorajszego meczu chylę czoła bo nie spodziewałem się, że tak szybko odbudują się sportowo. Taktycznie w Anglii żadna ekipa nie miałaby do Włochów startu we wczorajszym meczu. Wyrazy uznania.

O meczu pisałem na bieżąco. Nie uważam żeby przeszedł zespół lepszy w dwumeczu, kibicowałem karnym i liczyłem, że to one zadecydują o losach awansu. Bayern miał prawo czuć niedosyt po meczu w Turynie bo tam dominował większość meczu, stanął na 20 minut w końcówce i Juventus wyrównał. Nie spodziewałem się, że w Monachium role mogą się odwrócić i to w takim stopniu. Juve zjadało wczoraj Bayern przez 3/4 meczu, to było zadziwiające jak bezradny był Bayern. Nawet przy 2:1 ta bramka na 2:2 nie wisiała w powietrzu, z przebiegu meczu nie zdziwiłby mnie wynik 4:1 dla Juve bo wczoraj Allegri genialnie rozpracował Bayern i sprawił, że Monachijczycy byli bezzębni, nie mieli praktycznie żadnego pomysłu jak rozpracować Włochów a do tego sami dawali się dość łatwo kąsać.

Możemy oskarżać Maxa o zmiany ale z drugiej strony postawił na sprawdzonych graczy i nie założył, że Juventus to wypuści, z przebiegu meczu też nie miał ku temu podstaw. Zmiany za to siadły Guardioli, IMO po 2:2 już pachniało tym awansem Bayernu - odzyskali kontrolę a niemal perfekcyjne Juve zwątpiło czy się uda i się nie udało.

Mówienie, że Bayern przeszedł zasłużenie jest dla mnie sporym nadużyciem. Bayern był IMO zdecydowanie lepszy w Turynie, Juventus był moim zdaniem znacznie lepszy przez 90 minut wczoraj. Do tego doszedł ogromny błąd sędziego z nieuznaniem bramki i możemy gdybać jak dalej by to wyglądało ale stracił na tym błędzie tylko Juventus więc rozumiem rozgoryczenie kibiców Juve.

Guardiola był wczoraj o włos od klęski. Pisałem w trakcie meczu, że jest jednowymiarowy a wczoraj paradoksalnie uratowały go wrzutki szeroko grających skrzydłowych. Ktoś by powiedział, że to jakaś oznaka ewolucji Guardioli choć ja nie jestem do tego do końca przekonany. Trafił ze zmianami, to trzeba mu oddać ale mam wrażenie, że wczoraj niemal do samego końca jego Bayern był bezradny. Ekipa Pepa dostawała do przerwy 0:2 u siebie a wręcz powinna przegrywać wyżej, czy Bayern w drugiej połowie wyglądał na tyle lepiej, że na ten remis zasłużył? IMO nie, Juventus się cofnął ale dalej sprawiał wrażenie, że to kontroluje, nawet po golu Lewego. No ale tak jak pisałem, piłka nie jest, nigdy nie była i nie będzie sprawiedliwa. Wczoraj na pewno nie była.

Awatar użytkownika
arek_ahig
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4506
Rejestracja: czw 19.07.2007 1:28
Reputacja: 124

Re: Liga Mistrzów: Bayern-Juventus

Postautor: arek_ahig » czw 17.03.2016 11:52

Jakie dobre sytuacje w regulaminowym czasie gry miał Bayern? Poza bramkami nie stworzyli sobie żadnej innej okazji do zdobycia gola. W pierwszej polowie też mieli tylko pół okazji Mullera, gdzie pod koniec uderzył w sam środek bramki Buffona. Juventus stworzył sobie nieporównywalnie więcej szans i był po prostu zespołem zdecydowanie lepszym. Posiadanie piłki i klepanie wszerz boiska nie są żadnym wyznacznikiem dobrej gry.
Obrazek

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 11491
Rejestracja: pn 15.05.2006 22:36
Reputacja: 1317

Re: Liga Mistrzów: Bayern-Juventus

Postautor: Morrow » czw 17.03.2016 11:56

A kto napisał, że jakieś Bayern miał?

Awatar użytkownika
arek_ahig
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4506
Rejestracja: czw 19.07.2007 1:28
Reputacja: 124

Re: Liga Mistrzów: Bayern-Juventus

Postautor: arek_ahig » czw 17.03.2016 12:06

To nie byla Morrow replika na Twoją odpowiedź. Akurat Ty piszesz mądrze. :P
Odnosiłem się do innych komentarzy jak to Bayern zasłużył na awans, był zespołem lepszym, etc.
Obrazek

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 15436
Rejestracja: sob 13.08.2011 23:58
Reputacja: 1058

Liga Mistrzów: Bayern-Juventus

Postautor: ozob » pt 25.03.2016 9:08

Morrow pisze:Source of the post A możecie chłopaki swoje wzajemne uprzejmości przenieść w inne miejsce zamiast tu syfić porównaniami Cleva do Herrery i udowadniania kto jest mądrzejszy? Dwumecz był na tyle dobry, że wypadałoby się skupić na nim a nie waszej wzajemnej niechęci.

Bardzo dobry dwumecz dwóch drużyn, które należą do ścisłej europejskiej czołówki. Juventus i Allegri wczorajszym meczem udowodnili, że należy ich wymieniać razem z hiszpańskimi gigantami i Bayernem w jednym szeregu. Biorąc pod uwagę skalę osłabień przed sezonem i w trakcie wczorajszego meczu chylę czoła bo nie spodziewałem się, że tak szybko odbudują się sportowo. Taktycznie w Anglii żadna ekipa nie miałaby do Włochów startu we wczorajszym meczu. Wyrazy uznania.

O meczu pisałem na bieżąco. Nie uważam żeby przeszedł zespół lepszy w dwumeczu, kibicowałem karnym i liczyłem, że to one zadecydują o losach awansu. Bayern miał prawo czuć niedosyt po meczu w Turynie bo tam dominował większość meczu, stanął na 20 minut w końcówce i Juventus wyrównał. Nie spodziewałem się, że w Monachium role mogą się odwrócić i to w takim stopniu. Juve zjadało wczoraj Bayern przez 3/4 meczu, to było zadziwiające jak bezradny był Bayern. Nawet przy 2:1 ta bramka na 2:2 nie wisiała w powietrzu, z przebiegu meczu nie zdziwiłby mnie wynik 4:1 dla Juve bo wczoraj Allegri genialnie rozpracował Bayern i sprawił, że Monachijczycy byli bezzębni, nie mieli praktycznie żadnego pomysłu jak rozpracować Włochów a do tego sami dawali się dość łatwo kąsać.

Możemy oskarżać Maxa o zmiany ale z drugiej strony postawił na sprawdzonych graczy i nie założył, że Juventus to wypuści, z przebiegu meczu też nie miał ku temu podstaw. Zmiany za to siadły Guardioli, IMO po 2:2 już pachniało tym awansem Bayernu - odzyskali kontrolę a niemal perfekcyjne Juve zwątpiło czy się uda i się nie udało.

Mówienie, że Bayern przeszedł zasłużenie jest dla mnie sporym nadużyciem. Bayern był IMO zdecydowanie lepszy w Turynie, Juventus był moim zdaniem znacznie lepszy przez 90 minut wczoraj. Do tego doszedł ogromny błąd sędziego z nieuznaniem bramki i możemy gdybać jak dalej by to wyglądało ale stracił na tym błędzie tylko Juventus więc rozumiem rozgoryczenie kibiców Juve.

Guardiola był wczoraj o włos od klęski. Pisałem w trakcie meczu, że jest jednowymiarowy a wczoraj paradoksalnie uratowały go wrzutki szeroko grających skrzydłowych. Ktoś by powiedział, że to jakaś oznaka ewolucji Guardioli choć ja nie jestem do tego do końca przekonany. Trafił ze zmianami, to trzeba mu oddać ale mam wrażenie, że wczoraj niemal do samego końca jego Bayern był bezradny. Ekipa Pepa dostawała do przerwy 0:2 u siebie a wręcz powinna przegrywać wyżej, czy Bayern w drugiej połowie wyglądał na tyle lepiej, że na ten remis zasłużył? IMO nie, Juventus się cofnął ale dalej sprawiał wrażenie, że to kontroluje, nawet po golu Lewego. No ale tak jak pisałem, piłka nie jest, nigdy nie była i nie będzie sprawiedliwa. Wczoraj na pewno nie była.



Madrego to milo poczytac. :beer:

Nie dane mi było po meczu ze wzgledu ma nadgorliwosc pewnego prawicowego oficera politycznego, ale co sie odwlecze to nie uciecze.

Juve mialo wszystko w rewanzu, aby odeslac Bayern z LM na kopach. Po strzeleniu 2 bramki sam Morata mial 3 okazje, a Cuadrado jedna, aby wybic z glowy gospodarzom awans i tym samym zabic ten mecz. Nie uczyniono tego i niewykorzystane sytuacje sie zemscily.

Za ten rezultat nie wynilbym przesadnie Allegrego choc uwage mam do niego jedna, bo Max nauczony rokiem poprzednim byl przekonany, ze dobra obrona bedzie skuteczna na grajacy wrzutkami Bayern. Takie pilki w meczu z Realem nie przechodzily, ale juz w Monachium sie to nie udalo. Zmiany Khediry i Cuadrado w pelni rozumie, ale zamiast Moraty zmienilbym Evre i w jego miejsce wpuscilbym Kwadwo. Sadze, ze on majac za pelcami Sandro zdominowalby lewa strone i zabezpieczylby ja w oststnim kwadransie meczu. Tutaj upatruje braku awansu.

Nie lubie oskarzac o niepowodzenia Juventusu sedziow, bo uwazam, ze w kazdym meczu jest wystarczająco duzo czasu, aby zrobic taki wynik, ktory bedzie wolny od wypaczenia poprzez bledy sedziowskie. Tak bylo i tym razem o czym wspomnialem innymi slowy na poczatku, ale zgodze sie ze slowami Marotty, ktory powiedzial, ze wloski futbol powinien byc bardziej chroniony na arenia europejskiej. Te slowa jednoznacznie odnoszą sie do bledow sedziowskich w tym dwumeczu. Jak powszechnie wiadomo, gdy sie gra na najwyzszym poziomie o wyniku potrafia decydowac szczegoly, a Bayern w tym dwumeczu, az 3 razy uzyskal ogromna pomoc od arbitra. Brak karnego po ręce Vidala, faul Lewego na Bonuccim przy golu Robena i nieuznana prawidlowa bramka Moraty sa sytuacjami sposrod ktorych, gdyby tylko jedna odgwizdac w druga strone to wynik dwumeczu bylby inny. Pozostaje tylko niesmak, ale przynajmniej odpadamy z podniesiona glowa.

EDIT: Blackmore, me slowa nie byly skierowane do Ciebie. CIACH. Przepraszam jezeli zle to zrozumiales.
#Juventus jest tym co w futbolu kocham najbardziej i tym czego najbardziej nienawidze

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: sob 28.09.2013 21:11
Reputacja: 163

Liga Mistrzów: Bayern-Juventus

Postautor: blackmore » pt 25.03.2016 14:37

ozob pisze:Blackmore, me slowa nie byly skierowane do Ciebie. CIACH. Przepraszam jezeli zle to zrozumiales.

Oki, dzięki za wyjaśnienie. Doceniam i w takim razie nic się nie stało ; )


Wróć do „Puchary Europejskie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości