Strona 44 z 44

Re: Liga Mistrzów: Bayern -Barcelona

: śr 13.05.2015 8:01
autor: grzegorzfcb
Co do nieznacznych osłabień Barcy, to doprecyzuje i parę spraw:
- w Monachium zagrali nieprzygotowani do gry Messi oraz Busquets. W zasadzie to było pól Messiego i pół Busquetsa. Ten drugi nie powinien grać wcale. Już na wejściu Barcelona grała 10 na 12(doliczając wsparcie kibiców)
- poprzez nawrót choroby u Tito zespól prowadził Jordi Roura, który nie przygotował Barcelony do decydujących meczów w LM. Zespół już pod koniec zimy był przemęczony nic z tym nie robiono. Roura miał przypilnować przewagi w lidze wypracowanej przez Tito(co mu się udało) zaś gra na 3 frontach to już było najwyraźniej ponad jego możliwości, lub po prostu pozostawiono bieg spraw swojemu losowali wierząc w "samograja" oraz uznając, że jakoś to będzie. To, że nie będzie pokazał rewanż w CdR z Realem oraz dwumecz z Milanem(wygrani dzięki zrywowi w rewanżu) oraz cholernie ciężki ćwierćfinał z PSG, ale dalej jechano z once de galą a Thiago siedział na ławce(z tego samego powodu z Bayernem musił wyjść prawie nie grający Bartra jak brakło Masche i Puyola). Last but no least Fabregas tradycyjnie zagrał padlinę na wiosnę
-Tito wprawdzie wrócił na decydujący moment sezonu, ale nie był już jego zespół, drużynę przygotował(czy raczej nie przygotował) ktoś inny. No i on się już do trenowania nie nadawał, co próbowano ukrywać, ale piłkarze raczej widzieli co się dzieje.


Jak zadał inne pytanie w kwestii kogo komu brakowało i jak to wpłynęło na grę: Jakby wyglądał Bayern gdyby na 3 miesiące do szpitala poszedł Heynckess ?
Też by był taki potężny jak wtedy ? Bo był, cholernie był

btw: nie uznaje w/w argumentów za okoliczności obiektywnie łagodzące tak samo jak nie uznaje plagi kontuzji w Bayernie za pecha(a na pewno nie w większości przypadków)
Ale nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że Barca była potężna, bo nie grał tylko Puyol

Re: Liga Mistrzów: Bayern -Barcelona

: śr 13.05.2015 8:54
autor: Michał M
OK, ale tak porównując Wasze osłabienia z tamtego okresu i nasze aktualne, trudno nie zauważyć, że my tych problemów mieliśmy teraz więcej. Piszesz o graczach nie w pełni sił lub po kontuzjach, to proszę bardzo:
- Martinez na ławce po 9 miesiącach przerwy, z pewnością byłby opcją na DM-a, którego tak w pierwszym meczu jak i wczoraj (kontry!) wyraźnie brakowało
- Thiago w 1 składzie, ale dopiero kilka tygodni gry po rocznej przerwie - i od razu musiał grać na pełnych obrotach zamiast powoli być wprowadzanym, co odbiło się w ostatnich dniach (gra dużo słabiej niż w dwumeczu z Porto)
- Lahm - 4 miesiące przerwy, tak jak Thiago od razu pełne obroty, ostatnio jest cieniem zawodnika, co było widać wczoraj (kapitan, a schodził pierwszy!)
- Schweini i Benatia - co i raz krótsze lub dłuższe przerwy, też od razu powrót i konieczność gry na wysokich obrotach
- Lewy - po urazie ze starciu z Langerakiem też nie do końca sprawny

No i kontuzje - mówisz, że nie pech (a przynajmniej w większości przypadków), to może przypatrzymy się ich źródłom:
- Badstuber - uraz w meczu z Porto
- Robben - uraz w meczu z Gladbach (brzydkie wejście Jantschke), po powrocie albo źle stąpnął albo nie był dostatecznie rozgrzany - tu rzeczywiście kontuzja bez starcia z przeciwnikiem
- Ribery - kontuzja po wejściu przeciwnika w meczu z Szachtarem
- Alaba - kontuzja po wejściu przeciwnika w towarzyskim (!) meczu Austrii

No i co wystarczy?

Oczywiście, wtedy graliście bez Waszego trenera. Jednak nie oszukujmy się, pod wodzą śp. Tito Barca w tamtym sezonie wcale nie grała jakoś lepiej.

Rzecz jasna, przyznaję Ci rację, że nie są to okoliczności łagodzące porażkę tak i teraz jak i wtedy. Co chcę jednak przekazać, to to, że mimo licznych osłabień nie daliśmy się jednak tak przeciągnąć, jak wtedy Barca. Tak pod względem wyników, jak i mimo wszystko gry (wtedy w rewanżu na Camp Nou nie byliście tak groźni jak my wczoraj na Allianz Arena). A zarówno wtedy Barcelona grała w będącym w świetnej formie Bayernem, jak i Bayern teraz zagrał z będącą w świetnej formie Barceloną.

Tyle w temacie, bo rzeczywiście można by to ciągnąć w nieskończoność.

Jeszcze powtórzę więc, że cieszę się, że odpadliśmy z honorem, a Barcelonie gratuluję awansu i życzę powodzenia w finale :beer:

Re: Liga Mistrzów: Bayern -Barcelona

: śr 13.05.2015 9:16
autor: sigane pepe
Fun fact: Xabi Alonso 5 raz z rzędu skończył swoją przygodę w LM na półfinale :rotfl:

Re: Liga Mistrzów: Bayern -Barcelona

: śr 13.05.2015 10:58
autor: Keres
Piękny wieczór dla kibiców Barcy (wieczór, nie mecz). Świetnie znów być w finale po 4 latach. Szkoda, że Niemcy wygrali wczoraj bo chciałem rewanżu z upokorzeniem, za ten cholerny dwumecz, po którym mnie skręca do dziś. A tak odpadają z honorem, brawa dla nich za taki wynik.
Aha, jak ja nie znoszę Muellera...

Re: Liga Mistrzów: Bayern -Barcelona

: śr 13.05.2015 11:01
autor: fan_R10
Michał M pisze:
Co chcę jednak przekazać, to to, że mimo licznych osłabień nie daliśmy się jednak tak przeciągnąć, jak wtedy Barca.


Marne to pocieszenie bo Barca odpuściła kompletnie wczoraj jak po pół godzinie gry wygrywała ten rewanż. Jakby trzeba było to by ukulali pewnie jeszcze kilka bramek.



Keres pisze:Aha, jak ja nie znoszę Muellera...


ja też, za tę jego gębę :mrgreen:

Re: Liga Mistrzów: Bayern -Barcelona

: śr 13.05.2015 11:10
autor: Emerald
fan_R10 pisze:Marne to pocieszenie bo Barca odpuściła kompletnie wczoraj jak po pół godzinie gry wygrywała ten rewanż. Jakby trzeba było to by ukulali pewnie jeszcze kilka bramek.

NIe wiem po co takie gadanie. Moze by strzelili, moze nie. Fakt jest taki, ze Bayern odpadl z honorem w odroznieniu od nas dwa lata temu.
Nie zmienia to faktu, ze wtedy oni awansowali do finalu i go wygrali, teraz my awansowalismy i miejmy nadzieje, ze podtrzymamy ta passe (dodac nalezy, ze Real w zeszlym roku awansowal ogrywajac Bayern a potem wygral).

Re: Liga Mistrzów: Bayern -Barcelona

: śr 13.05.2015 11:42
autor: fan_R10
Emerald pisze:. Fakt jest taki, ze Bayern odpadl z honorem w odroznieniu od nas dwa lata temu.

E tam , dla mnie to żaden honor mimo wyniku wygranej. W pół godziny Barca poklepała dwa gole a potem sobie staneli. Ale nie ma co roztrząsać, jak fani Bawarczyków chcą się jarać tym niby honorowym odpadnięciem, niech się jarają.

Re: Liga Mistrzów: Bayern -Barcelona

: śr 13.05.2015 12:01
autor: ozob
Co by nie mowic to Barca nie zrobila takiego lania Bayernowi jaki Niemcy zafundowali Hiszpanom dwa lata temu.

Re: Liga Mistrzów: Bayern -Barcelona

: śr 13.05.2015 12:07
autor: fan_R10
ozob pisze:Co by nie mowic to Barca nie zrobila takiego lania Bayernowi jaki Niemcy zafundowali Hiszpanom dwa lata temu.


Może nie mieli potrzeby udowadniania czegokolwiek, zemsty, rozszarpania przeciwnika.

Pamiętam jak nasze orły z repry rozszarpali San Marino chyba ze 7-0 :boruta:

Re: Liga Mistrzów: Bayern -Barcelona

: śr 13.05.2015 13:39
autor: League
fan_R10 pisze:
Może nie mieli potrzeby udowadniania czegokolwiek, zemsty, rozszarpania przeciwnika.


:rotfl: Za to Alba miał potrzebę udowadniania że jest kretynem :D

Re: Liga Mistrzów: Bayern -Barcelona

: śr 13.05.2015 13:40
autor: ozob
fan_R10 pisze:
ozob pisze:Co by nie mowic to Barca nie zrobila takiego lania Bayernowi jaki Niemcy zafundowali Hiszpanom dwa lata temu.


Może nie mieli potrzeby udowadniania czegokolwiek, zemsty, rozszarpania przeciwnika.

Pamiętam jak nasze orły z repry rozszarpali San Marino chyba ze 7-0 :boruta:


Sorry, ale pierdolisz.

Re: Liga Mistrzów: Bayern -Barcelona

: śr 13.05.2015 13:55
autor: fan_R10
ozob pisze:
fan_R10 pisze:
ozob pisze:Co by nie mowic to Barca nie zrobila takiego lania Bayernowi jaki Niemcy zafundowali Hiszpanom dwa lata temu.


Może nie mieli potrzeby udowadniania czegokolwiek, zemsty, rozszarpania przeciwnika.

Pamiętam jak nasze orły z repry rozszarpali San Marino chyba ze 7-0 :boruta:


Sorry, ale pierdolisz.

może tak może nie :o po prostu widziałem jak uszło powietrze z tego meczu po drugiej bramce Neymara , grać się chciało już tylko Niemcom o honor, tym bardziej bo grali na własnym stadionie.

Re: Liga Mistrzów: Bayern -Barcelona

: śr 13.05.2015 13:58
autor: Emerald
fan_R10 pisze:ozob napisał(a):
fan_R10 napisał(a):
ozob napisał(a):
Co by nie mowic to Barca nie zrobila takiego lania Bayernowi jaki Niemcy zafundowali Hiszpanom dwa lata temu.


Może nie mieli potrzeby udowadniania czegokolwiek, zemsty, rozszarpania przeciwnika.

Pamiętam jak nasze orły z repry rozszarpali San Marino chyba ze 7-0


Sorry, ale pierdolisz.

może tak może nie


Zdecydowanie tak :)
To, ze uszlo powietrze zupelnie nie ma zwiazku.

League pisze: Za to Alba miał potrzebę udowadniania że jest kretynem

Wlasnie zastanawia mnie komu on to udowadnia skor wszyscy juz wiedza... Pisalem po meczu z kims tam (jak dostal czerwona kartke za glupie gadanie), ze szkoda, ze zawodnik ktorego bym sie chetnie pozbyl za glupote jest jednoczesnie wychowankiem i do tego jednym z najlpeszych lewych obroncow na swiecie... nie znajdziemy lepszego na jego pozycje.