Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Wszystko o piłce w Hiszpanii - Zawodnicy, Kluby, Reprezentacja, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia związane z piłką.

Moderatorzy: petru, maciek_88, Dr.Football1, fieldy, piotrcies, maestro, Cris7

Czy Cristiano Ronaldo powinien zostać w tym okienku sprzedany przez Real Madryt?

Tak, zdecydowanie.
8
22%
Nie.
8
22%
Tak ale tylko za cenę >100 milionów.
7
19%
Tak ale tylko jak za niego do Madrytu trafi ktoś z dwójki Neymar/Mbappe.
13
36%
 
Liczba głosów: 36

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7268
Rejestracja: wt 01.06.2004 10:04
Reputacja: 405

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: kaczy » czw 11.01.2018 0:37

W sumie to odejście Zidana wyglądałoby na perspektywiczną opcję do ujebania Karima, któremu niestety marzy się zostać w Madrycie do końca kariery.

W momencie kiedy Asensio strzelał bramkę w superpucharze na Bernabeu, myślałem, że mamy do czynienia z zespołem który będzie niszczył wszystko co stanie mu na drodze. W tej chwili słabo to wygląda, ale to wciąż ci sami ludzie.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 11544
Rejestracja: pn 15.05.2006 22:36
Reputacja: 1358

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: Morrow » czw 11.01.2018 1:24

Dzisiaj nie było nikogo z BBC ani Keylora, szanse dostali Casilla, Mayoral, Ceballos, Asensio, Vasquez czy Marcos Llorente a Real na Santiago nie potrafił ograć drugoligowców mając tyle talentu żądnego minut. Kiedy Ci goście mają przekonywać do siebie jak nie w takich meczach?

Zidane ma swoje za uszami, na wiosnę jego Real był przepotężny i wydawało się, że mamy do czynienia z kolejnym potworem na lata, którego wszyscy będą chcieli zdetronizować. W tym momencie Królewscy sprawiają jednak wrażenie zepsutych tymi ostatnimi tłustymi latami i nie do końca zdeterminowanymi do walki w cotygodniowych meczach w lidze. Sam Zidane z kolei robi za dobrego kumpla, który nie wychodzi z roli i ze stoickim spokojem czeka aż to się samo odkręci.

Pytaniem jest jaki Real dostaniemy na wiosnę kiedy zacznie się granie o LM, czy przy najmocniejszych rywalach po drugiej stronie boiska i uczuciu noża na gardle, ten zespół nie wyciśnie z siebie znacznie więcej niż pokazuje teraz, znowu stając się jednym z pretendentów do triumfu w Europie. Zwłaszcza, że liga już przegrana.

Zmiana trenera w Madrycie wydaje mi się w tej chwili o tyle bezsensowna, że można liczyć co prawda na efekt nowej miotły ale wątpię żeby znalazł się w tej chwili trener zdolny wykrzesać przez te pół roku więcej z tego zespołu i z miejsca natchnąć go do lepszej gry. Z kolei przy kolesiowskim podejściu Zizou być może ten zespół, mając świadomość przegranej ligi, będzie jeszcze w stanie coś z siebie wykrzesać na wiosnę w starciu z najmocniejszymi.

Często wraca się do letniego okienka jako jednej z głównych przyczyn obecnych niepowodzeń. Nie do końca mnie to przekonuje bo Real mógł i ciągle może dostać w tym roku zastrzyk świeżej i ożywczej krwi. Wystrzelił talent Asensio, o Ceballosa biliście się przecież z Barcą, Vallejo był ostoją Hiszpanów podczas młodzieżowego Euro a i Marcos Llorente czy Mayoral też mają potencjał. To piłkarze, o których marzy wiele czołowych klubów gdzie odgrywaliby kluczowe role a przynajmniej część z nich. A był jeszcze Morata. Idealny zestaw do ewolucji zespołu.

Problem IMO jest głębszy i nie wierzę, że jeden Mbappe czy De Gea sprawiliby, że teraz Królewscy byliby całkiem innym zespołem. Jasne, to byłyby cenne wzmocnienia ale patrząc na obecny Real nie wydaje mi się żeby rozwiązały problemy. Mam wrażenie, że to co tak irytuje teraz w Zidanie czyli kolesiostwo, przywiązanie do nazwisk i taktyki, było równocześnie fundamentem tych spektakularnych sukcesów w ostatnich latach.

Trudno pisać, że w Madrycie wszystko jest dobrze bo nie jest. Wiosna da odpowiedź czy pewna formuła się wyczerpała, czy ta drużyna nadal może grać na kosmicznym poziomie, tylko po sukcesach stała się leniwa i tyczy się to zarówno graczy jak trenera. Niezależnie od tego, niewątpliwie w lecie czeka Real przebudowa. Perez lubi gwiazdy MŚ a obecna sytuacja na pewno da mu do myślenia i sięgnie po kilka mocnych nazwisk. Pytaniem pozostaje czy niezależnie od wyników na wiosnę, Zidane dostanie kredyt zaufania za osiągnięte sukcesy i okazję do rehabilitacji. Patrząc na jego dobre relacje z Floro, wydaje mi się to całkiem możliwe nawet jak Real w tym roku nie zawojuje LM.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14418
Rejestracja: ndz 30.04.2006 19:06
Reputacja: 816
Lokalizacja: Poznań

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: Kluchman » czw 11.01.2018 10:22

Chyba dobrze, że odpuściłem sobie oglądanie wczorajszego meczu. Ciekawe, czy udałoby się awansować, gdyby nie błędy sędziowskie z pierwszego spotkania.

LKlajt pisze:Source of the post Na moje oko glowny problem Realu to sukcesy ostatnich 3-4 lat. 3xLM, mistrzostwo kraju i kilka pomniejszych pucharow. Ta grupa ludzi wygrala już wszystko + cos ekstra (obrona LM) co powoduje ze mobilizacja jest minimalnie mniejsza co tez przeklada sie na wyniki.

Morrow pisze:Source of the post Zidane ma swoje za uszami, na wiosnę jego Real był przepotężny i wydawało się, że mamy do czynienia z kolejnym potworem na lata, którego wszyscy będą chcieli zdetronizować. W tym momencie Królewscy sprawiają jednak wrażenie zepsutych tymi ostatnimi tłustymi latami i nie do końca zdeterminowanymi do walki w cotygodniowych meczach w lidze. Sam Zidane z kolei robi za dobrego kumpla, który nie wychodzi z roli i ze stoickim spokojem czeka aż to się samo odkręci.

Nie sądzę, że to takie proste. Oczywiście pewne nasycenie sukcesami może mieć wpływ na obecną sytuację, ale wydaje mi się, ze jest to wpływ pomijalny. Sam ten czynnik nie sprawił, że drużyna nagle nie umie grać w piłkę, ma problemy z wyprowadzaniem i konstrukcją akcji, nie ma ani pomysłu w ataku, ani organizacji w obronie. Poza tym obecna sytuacja jest już na tyle delikatna, że nikomu nie może zabraknąć motywacji. Na ten moment nawet bezpośredni awans do Ligi Mistrzów w kolejnym sezonie stoi pod znakiem zapytania. Od strony mentalnej wskazywałbym raczej na problem braku wewnętrznej rywalizacji. Gdyby zawodnicy mieli świadomość, że ich pozycja nie jest niepodważalna, to i motywacji by nie brakowało.

MazurXIII pisze:Source of the post Koleś zdobywa 3 LM w 4 lata, ma słabsze pół roku bo atak się zestarzał albo jest kontuzjowany = zwolnić. Pocieszne.

Co prawda uważam, że z ewentualną zmianą trenera można się wstrzymać do końca sezonu, bo będzie więcej opcji, ale nie przesadzajmy w drugą stronę. To nie jest słabsze pół roku, tylko bardzo złe pół roku, ze słabymi wynikami i poziomem gry bardzo dalekim od możliwości. Tak źle Real w ostatnich latach nie grał nawet z Benitezem, który na tym etapie sezonu był już zwolniony, ani w ostatnim roku Mourinho. Atak to złożony problem. To nie tak, że wszystko można zrzucić na to, że ktoś jest kontuzjowany albo stary. Dobrze zorganizowana drużyna na tym poziomie, potrafiąca wykorzystywać swój talent, powinna być w stanie regularnie strzelać bramki nawet bez typowego napastnika, bo potrafiłaby kreować przestrzeń i pozycje do uderzenia. Ty możesz mieć inną perspektywę, bo problemy sportowe Madrytu są nieporównywalne do problemów sportowych drużyny, której kibicujesz, ale to nie jest tylko problem kilku kontuzji i wieku Cristiano, choć na te czynniki można było się dość łatwo przygotować.

Madryt nie kontroluje spotkań. Wprawdzie nie jest to wbrew pozorom nic nowego, bo w poprzednich sezonach też często nie umiał ich kontrolować, ale teraz brakuje do tego więcej, co najlepiej odzwierciedla liczba traconych bramek i sytuacji tworzonych przez rywali bez względu na ich poziom. Paradoksalnie, Zidane zaczął nieco więcej uwagi poświęcać posiadaniu piłki. To posiadanie jest jednak wysoce nieefektywne, co przy tych wykonawcach w drugiej linii musi dziwić. Casemiro jest słaby w wyprowadzaniu ataków, więc częściej za to rozegranie od tyłu biorą się Ramos czy Kroos. Tym dwóm ostatnim umiejętności nie brakuje, więc dlaczego nie wychodzi i dlaczego drużyna jest tak bardzo przewidywalna w swoich poczynaniach?

Keres pisze:Source of the post Co do ZZ, to on sam na siebie kręci bata tworząc towarzystwo wzajemnej adoracji z niektórymi piłkarzami, olewając innych, nie widząc w jaką nijakość wprowadza klub.

MazurXIII, czy ZZ powinien zostać, powielając ciągle te same błędy, nie korzystając z rezerwowych piłkarzy, nie widząc bylejakości przede wszystkim Benzemy? Czy kibice nie mają prawa narzekać widząc co się dzieje z klubem i widząc głównego winowajcę? Ze względu na ogromne sukcesy z przeszłości powinien trwać tam wiecznie [ZZ]?

Morrow pisze:Source of the post Dzisiaj nie było nikogo z BBC ani Keylora, szanse dostali Casilla, Mayoral, Ceballos, Asensio, Vasquez czy Marcos Llorente a Real na Santiago nie potrafił ograć drugoligowców mając tyle talentu żądnego minut. Kiedy Ci goście mają przekonywać do siebie jak nie w takich meczach?

Tutaj kilka rzeczy wzajemnie się nakręca. Zidane przygotował na ten sezon pewien pomysł, którego się trzyma, choć ten pomysł się nie sprawdza. To brzmi paradoksalnie, ale w tej chwili powrót do gry całego BBC razem może tej drużynie bardziej pomóc niż zaszkodzić, bo przynajmniej zmieni się system gry, a głębsze zmiany są na ten moment niemożliwe z powodu decyzji sztabu szkoleniowego. Problem z młodzieżą jest taki, że od początku nie widać, by Zidane miał do nich zaufanie, aby choć przez moment rozważał postawienie na któregoś z tych chłopaków. Oni nie mają żadnej ciągłości gry, a oczekiwałbym raczej wprowadzania do jedenastki jednego, dwóch, maksymalnie trzech na raz, aby ich wkomponować w drużynę i aby rzeczywiście mogli wprowadzić coś nowego, bo mają sporo do zaoferowania. Llorente to zupełnie inny typ defensywnego pomocnika niż Casemiro, Ceballos to inny zawodnik niż Modrić czy Kroos, Theo ma inny styl niż Marcelo, Mayoral gra inaczej niż Benzema itd. Rzucanie nagle na boisko wszystkich na raz poza tym że sobie pobiegają, a podstawowi zawodnicy odpoczną, nie ma większego sensu z punktu widzenia budowania wszechstronnego zespołu.

Morrow pisze:Source of the post Pytaniem jest jaki Real dostaniemy na wiosnę kiedy zacznie się granie o LM, czy przy najmocniejszych rywalach po drugiej stronie boiska i uczuciu noża na gardle, ten zespół nie wyciśnie z siebie znacznie więcej niż pokazuje teraz, znowu stając się jednym z pretendentów do triumfu w Europie. Zwłaszcza, że liga już przegrana.

Podstawa dobrej gry w ważnych meczach też są fundamenty budowane na treningach i w pozostałych starciach. Jeśli drużyna jest bez formy, to sama motywacja może nie wystarczyć, by nagle przeciwstawić się bardzo silnemu rywalowi. Był mecz z Barceloną, praktycznie mecz ostatniej szansy w lidze i poza przyzwoitą, choć daleką od wybitnej, pierwszą połową, niczego chłopaki nie pokazali i przegrali zasłużenie. Były mecze z Tottenhamem i też wyglądały źle. Były bezproduktywne derby z Atletico. Jeśli Madryt nie zacznie lepiej wyglądać w meczach ligowych, to nie będzie racjonalnych podstaw, by sądzić, że nagle wyeliminuje z Ligi Mistrzów będący w formie Paryż.

Morrow pisze:Source of the post Zmiana trenera w Madrycie wydaje mi się w tej chwili o tyle bezsensowna, że można liczyć co prawda na efekt nowej miotły ale wątpię żeby znalazł się w tej chwili trener zdolny wykrzesać przez te pół roku więcej z tego zespołu i z miejsca natchnąć go do lepszej gry. Z kolei przy kolesiowskim podejściu Zizou być może ten zespół, mając świadomość przegranej ligi, będzie jeszcze w stanie coś z siebie wykrzesać na wiosnę w starciu z najmocniejszymi.

Jak wyżej. Ze zmianą trenera lepiej poczekać do lata, ale nie dlatego, że widać szanse na poprawę w najbliższej przyszłości, a raczej dlatego, że po prostu latem będą większe szanse na pozyskanie odpowiedniej klasy fachowca. Zidane ma jeszcze szanse uratować sezon pucharami i wywalczeniem w lidze przynajmniej tego trzeciego miejsca. Na razie nie widać ku temu argumentów sportowych, ale to tylko piłka, a dopóki piłka w grze, to jest szansa na poprawę.

Morrow pisze:Source of the post Często wraca się do letniego okienka jako jednej z głównych przyczyn obecnych niepowodzeń. Nie do końca mnie to przekonuje bo Real mógł i ciągle może dostać w tym roku zastrzyk świeżej i ożywczej krwi. Wystrzelił talent Asensio, o Ceballosa biliście się przecież z Barcą, Vallejo był ostoją Hiszpanów podczas młodzieżowego Euro a i Marcos Llorente czy Mayoral też mają potencjał. To piłkarze, o których marzy wiele czołowych klubów gdzie odgrywaliby kluczowe role a przynajmniej część z nich. A był jeszcze Morata. Idealny zestaw do ewolucji zespołu.

I tak i nie. Gdyby został ten Morata, albo chociaż Mariano (który chciał zostać, ale Zidane nie chciał), to pewnie miałbyś rację, bo sytuacja w lidze mogłaby być nieco lepsza, a i fala niechęci do Benzemy byłaby ciut mniejsza. Jednak ta ewolucja, jak ją nazwałeś, nie może odbywać się samoczynnie, bo to nie przyroda. Tutaj są podejmowane świadome decyzje, by żadnej ewolucji nie robić i tych chłopaków nie wprowadzać do zespołu. Polityka sprowadzania tej młodzieży jest dobra, ale nie może się skończyć na samym transferze. Oczywiście ocena tego byłaby nieco inna, gdyby podstawowy skład rzeczywiście nie zawodził i dawał argumenty do tego, by większych zmian nie robić.

Morrow pisze:Source of the post Problem IMO jest głębszy i nie wierzę, że jeden Mbappe czy De Gea sprawiliby, że teraz Królewscy byliby całkiem innym zespołem. Jasne, to byłyby cenne wzmocnienia ale patrząc na obecny Real nie wydaje mi się żeby rozwiązały problemy. Mam wrażenie, że to co tak irytuje teraz w Zidanie czyli kolesiostwo, przywiązanie do nazwisk i taktyki, było równocześnie fundamentem tych spektakularnych sukcesów w ostatnich latach.

Z pierwszą częścią się zgadzam. Problem jest głębszy niż jedno czy da nowe nazwiska, choć mogłyby one sporo poprawić lub zatuszować. Natomiast co do drugiej części już zgodzić się nie mogę, bo podstawą tych wcześniejszych sukcesów było coś do pewnego stopnia przeciwnego. Wówczas na co dzień skład i taktyka w kolejnych meczach były o wiele trudniejsze do przewidzenia, bo choć Zidane miał swoich faworytów, to wykorzystywał kilka schematów i dużo więcej wykorzystywał rotację składu. Nie wszystkie tamte pomysły się sprawdzały równie dobrze, ale można było bez chwili zawahania powiedzieć, że Real miał kilka wariantów i alternatyw na każde okoliczności. Teraz ich nie ma. Też można było dyskutować, czy zmiany w trakcie spotkań nie są dokonywane zbyt późno (w tym dobry był tylko Mourinho, który kiedyś jak nie szło potrafił robić po dwie czy nawet trzy zmiany w przerwie i całkowicie zmienić plan na mecz), ale to był znacznie mniejszy problem niż obecne.

Awatar użytkownika
Ilka
Kapitan
Kapitan
Posty: 3515
Rejestracja: pt 16.06.2017 17:37
Reputacja: 499
Kontaktowanie:

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: Ilka » czw 11.01.2018 11:32

Na jakimś onecie rzuciło mi się w oczy, że Zizu przedłużył kontrakt z Realem do 2020 roku.
https://sport.onet.pl/pilka-nozna/liga- ... em/9q7g7mw

Ciekawe, czy okaże się to prawdą? :think:
Obrazek

Awatar użytkownika
WiernyKibic
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1920
Rejestracja: wt 27.06.2017 11:06
Reputacja: 473

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: WiernyKibic » czw 11.01.2018 13:27

Zwykła bujda. Przecież to się nie trzyma kupy :P Z tego co wiem to przedłużył już kilka miesięcy temu.
:king:

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14418
Rejestracja: ndz 30.04.2006 19:06
Reputacja: 816
Lokalizacja: Poznań

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: Kluchman » pt 12.01.2018 17:53

http://www.realmadryt.pl/index.php?co=a ... i&id=78436

Zinédine Zidane pojawił się na konferencji prasowej przed meczem z Villarrealem. Przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi trenera Realu Madryt z tego spotkania z dziennikarzami. Zapis tej konferencji tradycyjnie pojawi się na portalu w dniu meczu.

Najtrudniejsze jest niesłuchanie tego, co się mówi. Jest o to trudno w dzisiejszych czasach, ale trzeba jak najmniej tego słuchać i i na to patrzeć. Dzisiaj wszystko, co mówi się o Realu Madryt, jest negatywne, a tak nie jest. Ja tak tego nie widzę i wielu tak tego nie widzi. Sytuacja jest, jaka jest i trzeba wyciągać pozytywne rzeczy. Pozytywne jest to, że pozostajemy żywi w trzech rozgrywkach i trzeba iść dalej. To ludzie twierdzą, że jest tak źle. My tak nie uważamy i szukamy między sobą pozytywnej energii, by iść dalej.

– Dwumecz z Leganés będzie trudnym starciem. Dobre jest to, że nie będziemy wyjeżdżać z Madrytu. W półfinałach mogą znaleźć się wielcy rywale, ale najpierw musimy popatrzeć na ćwierćfinał. A że będą tam Barcelona czy Atleti, nie ma znaczenia, jesteśmy Realem Madryt, znamy trudność każdego spotkania, każdy rywal jest trudny.

– Dlaczego podobała mi się drużyna w rewanżu z Numancią? Podobała mi się ekipa, powtórzę to samo. Nie przez cały mecz, ale mi się podobała. Trzeba trochę mnie słuchać, to byli rzadziej grający zawodnicy. Jestem zmęczony słuchaniem, że z Realem jest źle, ale nie zmienię tego. Wy jesteście tu od mówienia i nie chcę tego zmieniać. Ja mogę widzieć pozytywy w mojej ekipie. Z waszej pozycji łatwo jest mówić, że wszystko jest złe i ty dobrze o tym wiesz, że nie wszystko jest tu negatywne. Jednak pięknie jest rozmawiać o negatywnych sprawach w Realu Madryt, to lepiej się sprzedaje.

Pozytywne rzeczy? To, że jesteśmy żywi we wszystkich rozgrywkach. I gdy oglądam po 2-3 razy mecze, nie zgadzam się z opiniami. Tak uważam, ty możesz myśleć inaczej, akceptuję to. Mamy pozytywy w tej ekipie.

– Rywale mocno się wzmacniają? Może ludzi to dziwi, ale co do transferów, jeśli masz konkretnego gracza, którego chcesz, który wniesie więcej, który jest dostępny, to nie ma co się dziwić. Ja nie mam czegoś takiego. Ja mam świetnych zawodników i nie widzę niczego czy nikogo, kto mógłby tu coś zmienić. Można dokonywać zmian, zobaczymy w czerwcu, ale teraz nie.

– Niesprawiedliwy wobec zawodników? Nie sądzę. Nie sądzę też, że piłkarze tak uważają. Jestem trenerem i muszę podejmować decyzje, moje decyzje, ale nie jestem niesprawiedliwy, bo dla mnie każdy gracz jest ważny.

– Benzema? Nie wiem, kiedy wróci. Wrócił na murawę, ale zobaczymy, jak będzie się poprawiać, jaki będzie jego rozwój. Bardzo chcę, żeby wrócił, ale będziemy postępować z nim powoli. Nie chcemy ryzykować i chcemy, żeby wrócił na 200%.


Jesteśmy żywi we wszystkich rozgrywkach. :lol2:

I tak co mecz.

Slim91
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6743
Rejestracja: pt 13.04.2007 21:12
Reputacja: 192

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: Slim91 » sob 13.01.2018 16:31

150 e za bardzo dobre miejsce na Bernabeu na mecz ligowy to trochę dużo. Rok temu za podobne miejsce płaciłem 100 e. Biedni tam nie chodzą.

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7268
Rejestracja: wt 01.06.2004 10:04
Reputacja: 405

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: kaczy » sob 13.01.2018 16:40

Widać sporo pustych krzesełek.

Slim91
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6743
Rejestracja: pt 13.04.2007 21:12
Reputacja: 192

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: Slim91 » sob 13.01.2018 16:45

No wiesz pogoda ma pewnie wielkie znaczenie. Mi za tydzień przepowiadają na szczęście słonecznie.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14418
Rejestracja: ndz 30.04.2006 19:06
Reputacja: 816
Lokalizacja: Poznań

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: Kluchman » sob 13.01.2018 16:59

0:0 ale po raz pierwszy od dawna można bez krzty ironii napisać, że Madryt gra dzisiaj w piłkę, choć skład jak zawsze. Jest tempo i ruch na całej szerokości boiska. Wrzutek nadal trochę za dużo, ale można to dzisiaj zaakceptować. Ciekawe, czy to utrzymają.

Awatar użytkownika
emski
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1501
Rejestracja: czw 12.06.2014 21:30
Reputacja: 198

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: emski » sob 13.01.2018 18:07

Jak tam Zizou, wszystko jest świetnie, kadra nie wymaga zmian, podstawowi zawodnicy są w dobrej formie i grają dlatego, bo są najlepsi?
Nie wiem jak w pierwszej połowie, ale gra Marcelo w drugiej to kryminał, a dopełnieniem jest „powrót” przy bramce Villarrealu. Zawodnicy z ekstraklasy zagraliby lepiej.

Awatar użytkownika
HMK
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7747
Rejestracja: ndz 20.10.2013 20:03
Reputacja: 1011
Lokalizacja: Kraków

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: HMK » sob 13.01.2018 18:12

Cały czas byłem zdania, że powinien odejść po sezonie (ogólnie 17/18 uwydatnia wszystkie braki Zidane'a), ale to co obecnie się dzieje przechodzi wszystko. Zwolnić nawet w poniedziałek.
piotrcies pisze:Source of the post Ale debil ze mnie xd

Awatar użytkownika
szefu91
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2354
Rejestracja: czw 24.05.2012 16:21
Reputacja: 65

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: szefu91 » sob 13.01.2018 18:13

Ronaldo ma jakieś 4% skuteczności (conversion rate) w La Lidze. Jest jednym z najgorszych piłkarzy Realu w tym sezonie. Jakość jego ostatnich występów jest wręcz zatrważająca - nie wiem czy Messi w całej karierze rozegrał tyle tak złych spotkań co Portugalczyk w obecnym sezonie.

Miesiąc temu okrzyknął się najlepszym piłkarzem w historii, ale ciekawi mnie czy on obecnie nie jest ciężarem Realu Madryt?
Wymowne gdy Zidane ściągnął Bale'a i Isco, zamiast Ronaldo, który był z wszech miar beznadziejny. Zizou już kompletnie nie ogarnia tego zespołu.

Forma całej drużyny z Madrytu dla mnie, z perspektywy sympatyka Barcelony, jest szokująca. Nawet za Beniteza, gdy dostawaliście 0-4 na Bernabeu nie było tak źle.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14418
Rejestracja: ndz 30.04.2006 19:06
Reputacja: 816
Lokalizacja: Poznań

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: Kluchman » sob 13.01.2018 18:14

Druga połowa sporo slabsza, choć i tak lepsza niż zwykle. Nie rozumiem, dlaczego Casemiro nie został zmieniony przez kogoś bardziej ofensywnego. Aż się prosiło o Mayorala lub chociaż Kovacicia (bo Ceballos oczywiście na trybunach). Zdjęcie Isco to też była zła decyzja.

Za dużo wrzutek. Wciąż za dużo. W drugiej połowie to już plaga. Dlaczego oni nie potrafią niczego innego?

Awatar użytkownika
HMK
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7747
Rejestracja: ndz 20.10.2013 20:03
Reputacja: 1011
Lokalizacja: Kraków

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Postautor: HMK » sob 13.01.2018 18:15

szefu91 pisze:Source of the post ciekawi mnie czy on obecnie nie jest ciężarem Realu Madryt

Oczywiście, że jest. Wszystko robione pod Cristiano, wszystko grane na Cristiano, wszystko dla Cristiano. Kilka lat temu miało to sens, obecnie zero. A przecież sprawiedliwy trener Zidane rotuje i daje każdemu pograć. Ronaldo i Benzema grają wszystko od deski do deski. Dramat.
piotrcies pisze:Source of the post Ale debil ze mnie xd


Wróć do „Hiszpania”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości