Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Muzyka. Literatura. Prasa. Film. TV. Krótko mówiąc - Kultura. Wszystko co się dzieje w Polsce i na Świecie jest warte skomentowania. Polityka i wydarzenia. Dyskusje tylko na wysokim poziomie.

Moderatorzy: petru, maciek_88, Dr.Football1, piotrcies, maestro, Cris7, fieldy

Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8692
Rejestracja: pt 15.04.2005 13:51
Reputacja: 198

Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Postautor: Kamil232 » pt 06.04.2018 14:53

Nie wiem skąd to wrażenie.

Sam Kaczyński wszak powiedział, że skoro społeczeństwo tak chce no to cóż w porządku tak robimy. Chociaż on uważa osobiście, że nic złego w nagrodach nie było.

Już Bieńkowska mówiła, że za 6 koła pracuje złodziej albo idiota. I wszyscy doskonale w PO wiedzą, że pensje jak na potrzebna do wykonywania tych stołków wiedzę są za niskie. Że jak już ktoś ma taką wiedzę i doświadczenie, żeby sprawować taką funkcję tzn. że jakby poszedł do prywatnych firm to by z miejsca pewnie dostał 20-30 koła.

Także po prostu. W imię walki z rządem używają wszystkich środków. Wzniecają populizm to niech teraz poniosą i jego konsekwencje.
Obrazek

Awatar użytkownika
czarny samael
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5072
Rejestracja: ndz 30.03.2008 16:33
Reputacja: 356
Lokalizacja: Toruń

Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Postautor: czarny samael » pt 06.04.2018 14:59

Kluchman pisze:Source of the post
ozob pisze:Source of the post Ziew. :ozob:

Co chcesz? Reakcja Grzesia Schetyny i innych nowoczesnych opozycjonistów faktycznie była zabawna. :) Oczywiście, że to populizm, ale przynajmniej w dobrą stronę. Nawet jeśli realnie zjawiska bycia dobrze ustawionym zawodowym posłem to na pewmo nie ograniczy.

To jest populizm w fatalną stronę. Reakcji opozycji jeszcze nie widziałem, ale IMO PiSowi i tak się to nie upiecze. Szułdrzyński ma rację - aż tak głupi, to ludzie nie są.
Choć muszę przyznać, że choć spodziewałem się że tylko jakaś niedorzeczność w tym stylu ostro PiSowi zabierze poparcie, to ta jest jedną z bzdurniejszych ewentualności które brałem pod uwagę.
Obrazek

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14289
Rejestracja: ndz 30.04.2006 19:06
Reputacja: 748
Lokalizacja: Poznań

Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Postautor: Kluchman » pt 06.04.2018 15:21

Myślę, że w temacie pensji polityków co by nie zrobić, to zawsze będzie źle. Propozycja obniżki - gównoburza. Byłaby propozycja podwyżki - mielibyśmy taką samą (albo większą) gównoburzę i to pewnie ze strony w dużej części tych samych osób.

Ja się zgadzam z Kamilem, że ludzie na kluczowych stanowiskach typu prezydent, premier, minister, wiceminister, główny specjalista itp. zarabiają za mało. Ale zwykły poseł czy senator (ze wszystkimi dodatkami, kosmiczną kwotą wolną od podatku i innymi korzyściami typu immunitet)? Większość z nich to pionki bez realnego wpływu na decyzje (charakterystyka systemu partyjnego).

Mi bardziej niż pensje przeszkadza brak przeszkód w byciu zawodowym politykiem: siedzenie w parlamencie przez nieograniczoną liczbę kadencji i bez rzeczywistego planu realizacji programu "by wszystkim żyło się lepiej" dzięki układaniu list wyborczych. Z tym PiS niczego robić na pewno nie będzie, bo to znacząco wykraczałoby poza sam populizm.

Awatar użytkownika
venomiq
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1538
Rejestracja: pn 21.05.2007 19:00
Reputacja: 296
Kontaktowanie:

Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Postautor: venomiq » pt 06.04.2018 15:29

Kamil232 pisze:Source of the post Sam Kaczyński wszak powiedział, że skoro społeczeństwo tak chce no to cóż w porządku tak robimy. Chociaż on uważa osobiście, że nic złego w nagrodach nie było.

Bo takie zachowanie to jest ograniczeine strat (sondażowych, wizerunkowych, itp) i pisanie w takim przypadku jak to Kaczyński znów wszystkich ograł (czy coś o podobnym wydźwięku pisałeś) początkowo odbierałem jako ironię (ale potem zobaczyłem kto to pisał).

Prześledźmy sobie po kolei co się stało:
Pojawiły się informacje o dużych premiach -> zrobiła się afera bo ludzie niezadowoleni -> PiS sie broni strzelając sobie w stopę (a za PeŁo!), całość została więc rozdmuchana jeszcze bardziej -> zaprzątnięta machina propagandowa (próby porównania bonusów dla ministrów z premiami dla wielu tysięcy osób, próby porównania bonusów dla ministrów z stratami budżetowymi, itp) -> machina propagandowa została zdemaskowana -> No dobra, teraz trzeba coś wymyślić.


Gdyby obniżenie pensji było takim łatwym sposobem na ogranie opozycji to zostałoby to zrobione w normalnych okolicznościach. Wtedy faktycznie mogliby podbudować sobie wizerunek partii co to skromnie żyje i nawet pensje sobie obniża. Wtedy i przy wyborach mieliby dobry argument: obniżamy koszty państwa, obniżamy wydatki zaczynając od swoich pensji, żyjemy skromnie.
Teraz juz w głowach ludzie będą mieli odpowiedź: 'Aha, pensje to sobie obniżyli dopiero po tym jak za rękę zostali złapani na przyznawanie sobie milionów premii, wtedy im się o skromności przypomniało, jak im sondaże zaczęły spadać na rok przed wyborami'.

Mówienie o majstersztyku to obecnie zakłamywanie okoliczności.
Dirty mind

Awatar użytkownika
MK92
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1045
Rejestracja: sob 31.03.2018 18:00
Reputacja: 278

Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Postautor: MK92 » pt 06.04.2018 15:35

Kluchman pisze:Source of the post Mi bardziej niż pensje przeszkadza brak przeszkód w byciu zawodowym politykiem: siedzenie w parlamencie przez nieograniczoną liczbę kadencji i bez rzeczywistego planu realizacji programu "by wszystkim żyło się lepiej" dzięki układaniu list wyborczych.

No, to jest niewątpliwie patologia. Niektóre osoby od trzydziestu lat "pracują" w Parlamencie. Patologię tę pogłębia jeszcze dyscyplina partyjna. To po co taki poseł lub senator tam jest potrzebny, skoro nawet nie ma prawa głosu? W takim układzie do uczestnictwa w pracach np. Sejmu wystarczyłby lider każdej partii z mocą głosu proporcjonalną do woli narodu i tyle ;)

Awatar użytkownika
venomiq
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1538
Rejestracja: pn 21.05.2007 19:00
Reputacja: 296
Kontaktowanie:

Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Postautor: venomiq » pt 06.04.2018 15:37

MK92 pisze:Source of the post Niektóre osoby od trzydziestu lat "pracują" w Parlamencie.

Same się, niestety, nie wybierają.
Dirty mind

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14289
Rejestracja: ndz 30.04.2006 19:06
Reputacja: 748
Lokalizacja: Poznań

Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Postautor: Kluchman » pt 06.04.2018 15:47

W pewnym sensie się wybierają właśnie poprzez dawanie sobie "jedynek". Właśnie dlatego JOW-y mogły rzeczywiście być dobrą zmianą, ale ludzie nie skorzystali z rzadkiej okazji.

Wiadomo, że w polskiej debacie publicznej partie spoza parlamentu prawie nie istnieją i ich szanse na rozbicie "systemu" są znikome, bo nie mają szans zbudować poparcia bez pieniędzy i znanej twarzy.

Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8692
Rejestracja: pt 15.04.2005 13:51
Reputacja: 198

Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Postautor: Kamil232 » pt 06.04.2018 15:48

venomiq pisze:Source of the post Bo takie zachowanie to jest ograniczeine strat (sondażowych, wizerunkowych, itp) i pisanie w takim przypadku jak to Kaczyński znów wszystkich ograł (czy coś o podobnym wydźwięku pisałeś) początkowo odbierałem jako ironię (ale potem zobaczyłem kto to pisał).


Prześledźmy sobie po kolei co się stało:
Pojawiły się informacje o dużych premiach -> zrobiła się afera bo ludzie niezadowoleni -> PiS sie broni strzelając sobie w stopę (a za PeŁo!), całość została więc rozdmuchana jeszcze bardziej -> zaprzątnięta machina propagandowa (próby porównania bonusów dla ministrów z premiami dla wielu tysięcy osób, próby porównania bonusów dla ministrów z stratami budżetowymi, itp) -> machina propagandowa została zdemaskowana -> No dobra, teraz trzeba coś wymyślić.


No masz rację. Na tym właśnie polega polityka. Na odpowiednim reagowaniu na kryzys.

Tak nie widzieli w tym nic zdrożnego. Tak sądzili, że nikogo to nie oburzy. Tym bardziej, że zrobili wiele dla ludzi, żeby Ci odczuli również bogacenie się państwa. 500+, mieszkanie +. Tym bardziej, że zrobili wiele żeby całe państwo było bogatsze. Poprzez uszczelnienie podatków, lepsze zarządzanie spółkami skarbu państwa większe ich zyski. Na tym zyskuje każdy obywatel. Nawet jeśli nie odczuwa tego bezpośrednio to pośrednio. WIęcej kasy w budżecie, lepsze rzeczy państwowe.

Jak pisałem. W normalnym przedsiębiorstwie jakby ktoś podwyższył pensje pracownikom o 500 zł, dał inne granty, a do tego jeszcze obniżył dług przedsiębiorstwa to by był noszony na rękach. Nagród by dostał bez liku. Sądzili, że ludzie to zrozumieją. I że ludzie nie są nawini sądząc, że polityk to ło ho ho Św. Franciszek z Asyżu, który tylko rozdaje innym, działa na rzecz innych, a sam z tego nic nie chce mieć. Oczywiście, że jak każdy człowiek chce.

No ale okazało się inaczej. Społeczeństwo kupuje propoganadę łże mediów i opozycji. Oczekuje na stołku ministrów św. Franciszka z Asyżu, który będzie dobrze rządził, myślał o społeczeństwie ale sam nie wiele ma z tego mieć.

Opozycja nabrała wiatr w żagle. Dostała do ręki mocno oręż.

To co w takim przypadku trzeba zrobić. Co robi rasowy polityk?

Co najmniej musi przeciwnikowi zabrać z ręki oręż, zabrać wiatr w żagle.

A majstersztykiem jest obrócenie całej sytuacji przeciwko przeciwnikowi.

I to zrobił Jarosław. Całą sytuację obrócił przeciwko Peło.

Tacy jesteście skromni, tak nie myślicie o kasie. No to sprawdźmy.

A ci oburzeni. Bronią teraz kasy.

Oręż z ręki wytrącony, wiatr z żaglów zabrany, a wręcz puszczony w drugą stronę.

Sprawa zakończona. Kryzys zażegnany.
Obrazek

Awatar użytkownika
venomiq
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1538
Rejestracja: pn 21.05.2007 19:00
Reputacja: 296
Kontaktowanie:

Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Postautor: venomiq » pt 06.04.2018 15:59

Kluchman pisze:Source of the post W pewnym sensie się wybierają właśnie poprzez dawanie sobie "jedynek".

Nikt wyborcom nie każe na jedynki głosować ;]
Kamil232 pisze:Source of the post A ci oburzeni. Bronią teraz kasy.

Gdzie jest oburzenie platformy?
Dirty mind

Awatar użytkownika
League
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 12188
Rejestracja: czw 24.02.2011 20:02
Reputacja: 1215

Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Postautor: League » pt 06.04.2018 16:13

Konferencja prezesa, zwołana wczoraj zaraz po niespodziewanej naradzie w Sejmie, była zaskoczeniem głównie dla posłanek i posłów PiS a nie Opozycji, która potraktowała bajdy Kaczyńskiego w jedyny możliwy sposób, czyli wydęciem warg, charakterystycznym dla onomatopei powszechnie znanej jako parsknięcie konia. Co prawda Grześ Sroczyński w studiu TVN24 skomentował ją jako genialne wystąpienie i posunięcie, ale wiadomo, że nasz pierwszy symetrysta RP zafascynowany jest szeregowym posłem od dawna, więc opinii Grzesia na poważnie brać nie będziemy. Jako totalni (przeciwnicy symetryzmu) zajmiemy się wyłożeniem na stół całej ściemy prezesa w drobnych szczegółach, przyznając jednocześnie, że to żaden intelektualny wyczyn.

Dominiś Tarczyński wzleciał gdzieś pod sufit swojej tajnej rezydencji, publikując na Twitterze czołobitny tweet, że zagranie prezesa to majstersztyk czystej wody, ale i jemu wybaczamy, bo Dominiś co do zasady ma problemy z ADHD (tak mówią posłowie opozycji, którzy w Sejmie siedzą blisko niego). Dominiku kochany, przekazanie kasy z nagród do Caritasu, to żaden majstersztyk. Szach-matem dla Opozycji byłoby przekazanie tego siana Jurkowi Owsiakowi na konto WOŚP. Ale obaj wiemy, że Caritas dla was lepszy i nie idzie wcale o względy światopoglądowe bynajmniej ależ skąd.

Ściema nr 1, czyli jak uciszyć kościół, nie dofinansowując żłobków w Brzeszczach.

Ano dlatego, że nagrody wypłacono z budżetu, czyli z kasy podatników, normalnie przeznaczonej na takie prozaiczne potrzeby państwa, jak chociażby dofinansowanie żłobków w Brzeszczach. Ale, żeby nie profanować tak tej kasy, wymyślili sobie łebscy ludzie z PiS specjalny fundusz nagród, przez co nagrody te nie wynikały z kodeksu pracy. Zatem śmiało mogłyby wrócić do budżetu państwa i jednak zasilić te żłobki w Brzeszczach. Ale po co, skoro można tę kasę wpłacić do Caritasu jako darowiznę na działalność charytatywno-opiekuńczą kościoła i dzięki temu odliczyć sobie ją w całości od podstawy opodatkowania, czyli od dochodu. Przy okazji prezes obłaskawi hierarchów, żeby nie marudzili mu w sprawie zamrożenia projektu Pro-Life dotyczącego zaostrzenia aborcji, bo PiSowi teraz to potrzebne jest jak umarłemu kadzidło. A i Kai Godek coś tam skapnie, co by nie krzyczała za bardzo.

Ściema nr 2, czyli jak za swoje machloje karać innych.

Teraz będzie taniej, rzekł był Jarosław na konfie i rzucił gawiedzi obgryzione kości z suto zastawionego pańskiego stołu. Obniżenie wynagrodzeń posłom, senatorom i samorządowcom o 20%, to dowód na to, że Kaczyński ma większość Polaków za kompletnych idiotów. Po pierwsze nie wydaje mi się, aby było to takie proste w przypadku parlamentarzystów, a w przypadku samorządowców wręcz niemożliwe, bo wynagrodzenia prezydentów, burmistrzów i wójtów to kompetencja rad a nie władzy centralnej. Nie mówiąc już o tym, że to zwykły samobój jest. Po drugie PiS sobie krzywdy nie zrobi, spokojna wasza rozczochrana. Znajdzie sposób, żeby tę całą armię głodnych wciąż wilków karmić dalej. Oczywiście bardziej pod stołem, niż dotychczas. Po trzecie, ale to akurat dla gawiedzi nie jest istotne, pomysł, aby obniżyć pensje, to tak tani populizm, że aż głowa boli. Powiedzmy szczerze i nie bójmy się tego – zwłaszcza wynagrodzenia władz samorządowych są żenująco niskie, ale wprowadzanie takich zmian, aby je urealnić, wymaga odwagi, której Kaczyński nie ma i mieć nie będzie. No i po czwarte, zwykły poseł zapomniał już chyba, jaką siłę mają polskie samorządy. Przypomnę zatem, bez żadnej prowizji za przysługę, że gdy PiS chciał w bandycki sposób przejąć podwarszawskie gminy, aby zwiększyć swoje szanse na wygraną w Warszawie, samorządy pokazały mu gdzie jego miejsce. W tej sprawie przewiduję podobne zjednoczenie samorządów przeciw PiS, co odbije się jemu wielką czkawką. A tak na marginesie zapytam, co z pensjami ministrów, wiceministrów i członków zarządów i rad nadzorczych SPP? Czy mi coś umknęło wczoraj?

Pan marszałek Karczewski zaleciał PRLem i żenadą najwyższego stopnia, wypuszczając taki oto tweet: “Skromność, pracowitość, odpowiedzialność, pokora i rzetelność. To wszystko charakteryzuje polityków #PiS i członków rządu, dla których człowiek jest wartością nadrzędną. Pracujemy dla Polski i Polaków!” No ja wiele mogę zrozumieć, ale takiej szopki, z której można zrobić mem roku obok radosnego zawołania “nam się te premie po prostu należały”, to nie widziałem od czasu upadku komuny. Napisać takie coś po tym, co się stało, to dowód na całkowity odlot tych ludzi. Osobiście powiem – oby jak najczęściej.

Ściema nr 3, czyli jak oddać coś, czego już dawno nie ma.

Wielki strateg narodowy i nasz dalekowzroczny ukochany przywódca, zapomniał także o kolejnej istotnej sprawie. A mianowicie o tym, że wielu ministrów w obu rządach PiS robiło z siebie na polecenie prezesa, i nadal robi, idiotów na całym świecie, a to ma przecież swoją cenę i na pewno znajdą się tacy byli ministrowie lub obecni, którzy powiedzą: „Hola, hola, prezesie, kazałeś mi robić z siebie małpę w cyrku, a teraz mam oddawać kasę? W życiu nigdy!” Już jest pierwszy buntownik na Bounty, czyli nieodżałowany Witek Waszczykowski, który powiedział jasno – “zarobiłem, należało mi się, nie oddam”. Poza tym, bądźmy realistami – większość beneficjentów budżetu państwa już dawno te pieniądze wydała i ich po prostu nie ma. Nie każdy jest przecież Morawieckim, banksterem z III RP. Te pieniądze rozeszły się na wakacje, spłatę kredytów hipotecznych, samochody, nowe meble do kuchni, czy poszły w akcje na GPW. A każdy taki przypadek wyłomu będzie wodą na młyn dla Opozycji i gwoździem do politycznej, trzy kropki, dla PiS.

Ściema nr 4, czyli jak bezkarnie (do czasu) śmiać się suwerenowi prosto w twarz.

Chcesz uczyć uczciwości innych, zacznij od siebie, drogi PiSie. Lista jest długa, więc przytoczmy, korzystając z pomocy Jacka Rostowskiego, tylko najważniejsze sprawy:

– Zrezygnujcie z ochrony prezesa i jego nieruchomości, płacą za to podatnicy. Za wszystko razem grubo ponad 1,5 mln złotych rocznie.

- Zwróćcie kasę za skasowane limuzyny bez AC.

- Zwróćcie ponad 600 tysięcy zł za prywatne podróże Anny Anders.

- Zwróćcie kasę z kart Macierewicza.

- Oddajcie kasę za rozrzutność Szyszki.

- Rozliczcie tereny zawłaszczone przez Spółkę Srebrna.

- Zwróćcie 5 miliardów złotych wydane z BFG na upadłe SKOKi i zwróćcie do budżetu kasę wywiezioną przez Biereckiego za granicę.

- Wyjaśnijcie co się stało z pół miliardem złotych, które przelano lekką ręką Czartoryskim za obrazy, które i tak musiały być w Polsce, zgodnie z nowelizacją ustawy z czasów rządów PO/PSL.

- Oddajcie 13,5 miliarda złotych straconych dla polskiej gospodarki w wyniku zerwania rozmów w sprawie caracali.

- Oddajcie te miliony wywalone z budżetu na absurdalną komisję smoleńską, która do niczego nie doszła i nie dojdzie.

- Zwróćcie te miliony wyjęte ze spółek skarbu państwa przez wasze liczne, wielodzietne rodziny.

To tylko mała lista grzeszków, które kładą się cieniem na zagrywce Kaczyńskiego. Oczywiście, ze strony PiS słychać powtarzany jak mantra argument, że to co nabrała partia jedynie słuszna to pikuś w porównaniu do afer Platformy, głównie do gigantycznej afery vatowskiej. I tu padają różne kwoty w zależności od nastroju i sytuacji, od 200 do 700 miliardów złotych. Mało ważne, że te liczby to czysta demagogia, liczy się propagandowy efekt dla ciemnego ludu. Prezes powiedział przecież: co tam te nasze drobne kwoty, Platforma to dopiero kradła! Problem w tym, że przez ponad 2,5 roku rządów i przejęciu całego aparatu śledczego oraz prezesów prawie wszystkich sądów powszechnych w Polsce, nie udało się PiSowi niczego udowodnić. Chociaż nie, przepraszam, na konferencji prezes oznajmił: udowodniliśmy to większymi wpływami z VAT. Kropka. Gawiedź kupiona i basta! Otóż, szanowny panie prezesie, z tymi większymi wpływami to może i prawda (przyczyny leżą zdecydowanie poza rządem), ale nie wpływy z VAT się liczą, jeno dochody, czyli tyle ile zostaje w budżecie po dokonaniu zwrotów, a tu mamy od lat podobny poziom. Odrzucając na bok, rzecz jasna, wszelkie księgowe sztuczki, którymi się co rusz chwalicie, jak to jest świetnie i że wam się należało. Wyborcy jakoś tego optymizmu nie zauważają.

Można oczywiście ludowi wkładać do głów różne dyrdymały, uzyskując jakiś chwilowy efekt, ale osobiście zgadzam się z Anną Materską-Sosnowską, która w krótkim wywiadzie dla Wiadomo.co stwierdziła, że szczwane (określenie moje) posunięcia PiS, nie spowodują odbicia w sondażach. Oczywiście duża w tym będzie rola całej Opozycji, która musi odpowiednio odbić piłeczkę Kaczyńskiemu.

Jak rozłożyć PiS na łopatki.

Po pierwsze dalej robić to co Opozycja robi, czyli jeździć z konwojem wstydu po Polsce, głównie oczywiście po Polsce powiatowej, bo tam większe efekty przynoszą wielkie jeżdżące bilboardy, niż gadające głowy w TVP.

Po drugie pilnować tego, co zrobią politycy PiS, czyli czy do połowy maja oddadzą kasę Caritasowi, kto i w jakiej kwocie. Osobiście uważam, że tu Kaczyński strzelił sobie w kolano najbardziej. Dla ludzi pazernych na szmal, którzy do polityki poszli wyłącznie dla pieniędzy, a to właśnie opisuje PiS a nie tweet Karczewskiego, oddanie teraz takiej góry pieniędzy będzie graniczyło z cudem.

Po trzecie pilnie patrzeć kto się tam zbuntuje i każdy taki przypadek wykładać na światło dzienne, aby pokazać gawiedzi, że PiS to towarzystwo nie tylko wzajemnej adoracji, ale także łase na papierki i co ważniejsze, buntujące się przeciwko decyzjom prezesa.

Po czwarte absolutnie nie dać się wciągnąć w grę Kaczyńskiego i nie głosować za obniżeniem wynagrodzeń poselskich i senatorskich. Oczywiście wymaga to świetnego przygotowania wspólnego, jednego stanowiska w tej kwestii, ale poddanie się taniemu populizmowi oraz ukrytej pułapce, jaką zastawił na Opozycję Kaczyński, byłoby najgorszym posunięciem, bo oznaczałoby to ponowne przejęcie inicjatywy przez PiS. W kontrze do ataków z ich strony należy z uporem pokazywać wszystkie machlojki PiSu, bo nagrody to tylko kropla w całym tym oceanie obłudy, hipokryzji, kłamstwa i socjotechnicznych sztuczek. Tu pomocny będzie sam projekt ustawy obniżającej uposażenia, bo jestem przekonany, że będzie tam tyle luk i błędów, którymi będzie można się wesprzeć.

Oczywiście twardy elektorat przyjmie działania PiS z ulgą i satysfakcją, ale to nic nowego. Obóz władzy już dawno stracił centrum i nie wierzę, aby był zdolny je odzyskać. A wiemy przecież wszyscy, że wybory wygrywa się elektoratem płynnym i centrowym, któremu bez ustanku trzeba pokazywać wszystkie absurdy tej władzy. Zwierać dalej szeregi, poszerzać front od lewa do prawa i jednoczyć się wokół tematów, które łączą a nie dzielą. Nie poddawać się złym emocjom i racjonalnie patrzeć także na posunięcia partnera. Uwagi robić sobie na spotkaniach w cztery oczy a nie w mediach. I dalej robić swoje!



Good night and good luck Państwu.
Obrazek

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14289
Rejestracja: ndz 30.04.2006 19:06
Reputacja: 748
Lokalizacja: Poznań

Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Postautor: Kluchman » pt 06.04.2018 16:18

Właściwie każe. Psychologia i statystyka. Jak na jedynce PiS na Podkarpaciu będzie słoń trąbalski, to wejdzie do sejmu. Jak ja idę do wyborów i widzę listy, to nie znam nikogo z tych ludzi. Głosuje się na tych z miejsc 1-3, bo coś w partii znaczą przynajmniej w regionie. Grube ryby. Reszta to plankton.

Awatar użytkownika
League
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 12188
Rejestracja: czw 24.02.2011 20:02
Reputacja: 1215

Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Postautor: League » pt 06.04.2018 16:21

Z czego ta nieznajomość wynika? Czasem z małego interesowania się polityką. Większość zagłosuje na osobę którą słyszał gdzieś w tv i tak to się ciągnie, kto tam da szanse nieznajomemu posłowi;p
Obrazek

Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8692
Rejestracja: pt 15.04.2005 13:51
Reputacja: 198

Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Postautor: Kamil232 » pt 06.04.2018 17:15

venomiq pisze:
Kamil232 pisze:Source of the post A ci oburzeni. Bronią teraz kasy.

Gdzie jest oburzenie platformy?









O ministrowie powinni więcej zarabiac, ale nagrody beee. Wybrańcy narodu. He he he. Już się zaczyna kwik skromnych :roftl3:


Majstersztyk Jarosława Kaczyńskiego.
Obrazek

Awatar użytkownika
czarny samael
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5072
Rejestracja: ndz 30.03.2008 16:33
Reputacja: 356
Lokalizacja: Toruń

Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Postautor: czarny samael » pt 06.04.2018 17:27

Kluchman pisze:Source of the post Byłaby propozycja podwyżki - mielibyśmy taką samą (albo większą) gównoburzę i to pewnie ze strony w dużej części tych samych osób.

Byłoby szydzenie z PiS, że sami sobie zaprzeczają (na 100% bym to robił), ale sam pomysł bym poparł i na pewno nie tylko ja.
venomiq pisze:Source of the post Bo takie zachowanie to jest ograniczeine strat (sondażowych, wizerunkowych, itp) i pisanie w takim przypadku jak to Kaczyński znów wszystkich ograł (czy coś o podobnym wydźwięku pisałeś) początkowo odbierałem jako ironię (ale potem zobaczyłem kto to pisał).

Takie rzeczy tam padają? :-D No to powiem tak: Wygrał bo przecież miesiące temu wiedział, że na przełomie marca i kwietnie, roku pańskiego 2018, PiS spadnie o 15% w sondażach, więc genialny Jaro!!11!!1!!


Kluchman pisze:Source of the post W pewnym sensie się wybierają właśnie poprzez dawanie sobie "jedynek". Właśnie dlatego JOW-y mogły rzeczywiście być dobrą zmianą, ale ludzie nie skorzystali z rzadkiej okazji.

Wtedy jedna gęba byłaby wybierana przez kilkadziesiąt lat i byłaby nie do ruszenia w mniej wymieszanych regionach.

Odpowiedzią byłby naturalny próg wyborczy mniej więcej tak jak jest w Holandii. Wtedy mniej niż 0,5% (o ile mniej, to zależałoby od pewnych uwarunkowań) uprawniałoby w Polsce do przyznania mandatu. W takich okolicznościach nie byłoby molochów, bo przy większych różnicach programowych o wszystko by musiała być dyskusja i kompromis.
Przy JOWach na spółę rządziłyby lokalne koterie z wierchuszką partii w stolicy, a partie byłyby dwie.
Obrazek

Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8692
Rejestracja: pt 15.04.2005 13:51
Reputacja: 198

Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Postautor: Kamil232 » pt 06.04.2018 17:41

Beka.

Magister politologii jak zwykle nie wiele z niej rozumie.

Pogadamy za 2-3 tygodnie jakie będą sondaże.

Kryzys w polityce jest normalny. Sztuka jest z niego wychodzić.
Obrazek


Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości