Strona 1 z 4
EUTANAZJA
: 03 gru 2004, 20:01
autor: LAZIO
ja np. popieram eutanazje poniwaz jak ktos jest nie uleczalnie chory i nie ma ochoty zyc wiec... i nie wiem czemy to jest zakazane

: 03 gru 2004, 20:05
autor: romantyk
temat przenosze
: 04 gru 2004, 11:04
autor: Pawel
jestem zdecydowanie przeciwny eutanazji tak samo jak i aborcji

: 04 gru 2004, 11:10
autor: Andreyew
Ja jestem za: Jezeli czlowiek wie ze umiera, a choroba ktora posiada zabijac go bedzie powoli i strasznie bolesnie, to wtedy lepiej zeby oszczedzic sobie tego bolu.
: 04 gru 2004, 12:29
autor: Kotek
A ja jestem za aborcją i eutanazją, lecz tylko w szczególnych przypadkach.
W pierwszym powinno się to tyczyć wyłącznie gwałtów. Zgwałcona kobieta, będąca w ciąży z obcym mężczyzną, miałaby prawo do aborcji, tak samo jak kobieta, której ciąża mogłaby zagrażać życie.
A o eutanazji to już wszystko wspomnieliście. Idziemy do przodu i nie żyjemy w buszu i każdy woli sobie oszczędzać cierpień. Eutanazję przeprowadzanoby tylko za zgodą pacjenta.
Bo nawet jeśli temu daliby nóż to i tak sam by sobie poderżnął gardło. Trochę wygląda to jak horror ale taka jest nasza dzisiejsza rzeczywistość.
: 04 gru 2004, 13:38
autor: kostek
Do samych założeń eutanazji jestem nastawiony pozytywnie, jednak od czasu kiedy przeczytałem kilka tekstów na temat jakie nadużycia występują w Holandii, jestem przeciwko legalizacji.
: 04 gru 2004, 15:45
autor: bellus
jestem przeciwny eutanazji z tych samych powodow co kostek - to co się dzieje w holandii to momentami moglo by podpadac pod ludobojstwo....
obawiam się, że w Polsce gdyby zalegalizować eutanazje bylo by bardzo podobnie lub nawet gorzej a nie mam ochoty na starosc uciekać z kraju zeby jakiś nadgorliwy doktorek usmiercal mnie pod pozorem skracania moich cierpien a tak to niestety wyglada w holandii
skoro tutaj sięjuż troche osob odniosło do aborcji to ja rowniez się wypowiem a w pewien sposob aborcja i eutanazja są związane ze sobą
jestem również przeciw wyjątek to jeśli ciąża zagraża zyciu kobiety ale w tych przypadkach jest dopuszczalna w polsce, a mowienie ze kobiety zgwalcone tez powinny miec prawo do aborcji jakos mnie nie przekonuje nie rozumiem czemu jak ktos zgwalci kobiete to ten ktos dostanie powiedzmy 8 lat (strzelam nie wiem ile lat sie dostaje za gwalt) i ten ktos wyjdzie za dobre sprawowanie po 5 a kobieta w tym czasie ZABIJE dziecko i niewazne ze to jest dziecko z gwaltu to jest dziecko zywa istota przestepca dostaje 5 lat a dziecko kare smierci to chyba troche nie fer, a jak ktos tam w temacie kościół pisał ze dziecko przypomina kobiecie najgorsze chwile jej życia etc. to sie zgodze ale czemu musi się przezto wyżywać na dziecku i je za to karac? przecież może je oddać do adopcji
: 04 gru 2004, 16:30
autor: Tomusmc
Ja jestem za eutanazją, ale oczywiscie tylko za zgodą pacjenta. Rodzina lub przyjaciele nie moga decydować za człowieka tak jak to bywało w Holandii...
Jesli chodzi o Aborcje to jestem za tylko w przypadku powikłań i jesli kobietra jest w depresji i nie moze zatrzymac dziecka. Przeciez Domy Dziecka nie mogą przyjmowac wszystkich dzieci. Lepiej aborcja niz wyrzucenie na śmietnik czy tez uduszenie....
: 04 gru 2004, 16:38
autor: bellus
w domach dziecka wlasciwie nie ma noworotkow takie dzieci sa najchetniej adoptowane i najszyciej pozatym nie ma czegos takiego jak problem przeludnienia domow dziecka noworotkami to jest abstrakcja
noworotki ze wzgledu na powiekszajacy się problem bezplodnosci w spoleczenstwie sa bardzo szybko adoptowane i
nikt tu nie mowi o wyrzucaniu na smietnik, matka moze zostawic dziecko w szpitalu bez podania przyczyny i takie dziecko bardzpo szybko znajdzie nowa rodzine ktora ja bedzie kochac, i nie trzeba zabijac dziecka, dziecka ktore moze jakiejsc rodzinie innej dać szczescie
: 04 gru 2004, 18:16
autor: Pisakk
Ja jestem w obu przypadkach na TAK.
Jeśli chodzi o eutanazję:
Jeśli ktoś nie chce cierpieć z powodu choroby, gdy i tak wie, że zakończy się dlań śmiercią to jego sprawa, jego decyzja. Chce aby odłączyć aparaturę to powinni odłączyć. Jego sprawa!
A jeśli chodzi o aborcję, która tu się niejako wywinęła w temacie:
No niby masz rację Bellus, że dziecko nie jest tu niczego winne. Nie moge sobie wyobrazić wychowywania przez kobietę dziecka będącego "produktem" gwałtu na niej samej. Po prostu sobie tego nie wyobrażam...
Jeszcze to dziecko miałoby w sobie geny faceta, który nie wie co z własnym interesem zrobić...
Także może to i jest straszne, może to jest zabijanie bezbronnego człowieka, ale w pełni popieram aborcję u kobiet będących ofiarami gwałtu.
: 04 gru 2004, 22:57
autor: bellus
Pisakk pisze:
Także może to i jest straszne, może to jest zabijanie bezbronnego człowieka, ale w pełni popieram aborcję u kobiet będących ofiarami gwałtu.
jesli to jest tak jak napisales zabijanie bezbronnego czlowieka to to jest lamanie prawa poczynajac od konstutucji przez kodeks karny....
ja w pelni rozumiem ze dla kobiety to jest dramat ale nie rozumiem i nie jestem w stanie pojac dlaczego wieksza kare od tego "palanta", o ktorym się ładnie wyraziles nie wie co ze swoim interesem zrobić, ma ponosić dziecko które niczemu nie jest winne ono poprostu jest i należy to uszanować przynajmniej w moim mniemaniu, a oddanie noworotka do adopcji to jest zdecydowanie lepsze rozwiazanie albowiem kazde lepsze jest od morderstwa
i powtarzam naprawde coraz wiekszym problemem jest bezplodnosci i wiele jest takich par ktore z roznych powodow nie moga miec wlasnych dzieci.
A taka kobieta zgwalcona to powinna z psychologiem (to jest osobny aspekt sprawy gwaltow - opieka nad poszkodowana) miec sesje a nie wyzywac sie na bezbronnej istocie ktora jest notabene jej czescia
co do eutanazji to nie jestem gluchy na argumenty o cierpieniach i tak dalej ale pare kwesti mnie intryguje np,
1. jak się pisze testament to jest taka formulka: "ja XYZ zdrowy na CIELE i umyśle postanawiam co następuje...." takie cos jest ważne przy dysponowaniu majątkiem a już nie jest ważne przy życiu człowieka wartości najwyższej
2. unormowanie, opanowanie eutanazji jest trudne i przykład holandii jest tutaj bardzo znamienny, można przez analogie ukazać wizje Polski gdzie zabija się starców bo tak wygodniej bo wtedy znika problem, nazywa się takie morderstwo eutanazją - z łac spokojna śmierć, czyli w rozumieniu wspolczesnych skrocenie cierpien kogos innego
w kwestii eutanazji, inaczej niż w sprawie aborcji, jestem pelen watpliwosci jednak opowiadam się na NIE
: 04 gru 2004, 23:18
autor: Tomusmc
Ja własnie pomyslalem tak sobie ze gdybym chociaz ja był dzieckiem gwałciciela czyli tak jakby "nie chcianym" to bym wolał chyba popełnic samobojstwo...i taka jest prawda. Jest pełno matek które zostało zgwałcone kochają swoje dziecko ponad zycie bo fakt faktem to ona urodziła to dziecko i one jest jej. Zawsze mozna powiedziec ze ojciec nie zyje albo ze zostawił rodzine. Przeciez to nie musi byc wiekszy problem tylko trzeba to porządnie ukryc przed dzieckiem....
: 05 gru 2004, 18:40
autor: bellus
własnie wiele jest matek ktore mimo tragedi potrafily swoja absolutnie uzasadniona nienawisc do gwalciciela zamienic na milosc do dziecka i to jest przyklad i dowod na to ze mozna, a jak jakas kobieta nie jest wystarczajaco silna to powinna dziecko oddac do aborcji a nie usmiercać
: 05 gru 2004, 19:37
autor: pinys
jeżeli chodzi o eutanazje to jestem zdecydowanie na nie, ot choćby ze względu na to, że jeżeli ktoś jest nieuleczalnie chory i ma doła może popełnić pochopną decyzję której później by żałował.. później - ale wtedy już dawno by go pochowano - a poza tym kto chciałby dokonywac tej eutanazji? Nie wiem czy ktos normalny chciałby zabijać nieuleczalnie chorych nawet na ich życzenie
a za aborcją jestem na tak ale w szczególnych przypadkach, gdy kogoś po prostu nie stac na utrzymanie dziecka. Z resztą widze że już ktos to wyżej napisał

: 05 gru 2004, 21:07
autor: Pisakk
bellus pisze:Pisakk pisze:
Także może to i jest straszne, może to jest zabijanie bezbronnego człowieka, ale w pełni popieram aborcję u kobiet będących ofiarami gwałtu.
jesli to jest tak jak napisales zabijanie bezbronnego czlowieka to to jest lamanie prawa poczynajac od konstutucji przez kodeks karny....
Posłużę się cytatem z jednej z moich ulubionych książek, a mianowicie "Ojca Chrzestnego" - tak właśnie a propos "skrobanek":
"(...) Dwumiesięczny płód to dla mnie nie jest człowiek"
Może to trochę brutalne, ale dla mnie to zdanie nie jest takie wcale bezsensowne...
