Gry... - Strona 447

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.

Na czym najchętniej grasz?

PS4
22
35%
XBOX One
6
10%
PC
30
48%
komórka
1
2%
tablet
0
Brak głosów
na starszej generacji konsol
3
5%
na innej platformie
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 62

Awatar użytkownika
piotrcies
Just piotrcies
Just piotrcies
Posty: 31555
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 3945
Lokalizacja: Wrocław

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 20 lis 2020, 21:51

Delpiero14 pisze:
20 lis 2020, 21:44
Ogólnie halabardy są tez spoko. Duży zasięg i w miarę szybkie ataki. Nie pamietam ich jednak w DS3 ale pewnie jakieś tez były.
Na to jeszcze nie trafiłem, ale czuję, że byśmy się polubili.

Ja generalnie cały czas jestem na początku, bo grałem niewiele, ale po początkowym kryzysie jest lepiej - na razie cały czas lamię na tej wieży przy wysokiej ścianie - trochę się pomęczyłem z tym modlącym, który zamienia się w wielkie czarne coś, czego nie idzie pokonać (i dopiero za którymś razem zorientowałem się, że trzeba go ubić, zanim się przemieni), no i mam trochę kłopotów z takim wielkim okrągłym rycerzem ze skrzydłami. Ale też sobie pochodziłem po tych lokacjach, poeksplorowałem je, wydaje mi się, że w miarę teren sobie na początek obcykałem. No i się zastanawiałem, jak niby mam grać o kilku ledwie butelkach, ale widzę, że tu te ogniska są częściej, więc nie ma tragedii.

Awatar użytkownika
enk
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 331
Rejestracja: 17 cze 2015, 7:36
Reputacja: 54

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: enk » 20 lis 2020, 22:28

piotrcies pisze:
20 lis 2020, 19:46
Jest toporek :love:
Miałem Ci dziś napisać, że pierwszy topór dropi mimik na Wysokiej ścianie Lotric (zakładałem że już tam dotarłeś). Btw ten toporek jest jednak starterem u Wojownika Północy:)
Kusze bym sobie odpuścił. Pierwszy łuk możesz zakupić u Greirata jak masz go już w kapliczce i wysłałeś go na kradziochy (drugi raz tego nie rób, przynajmniej do jakiegoś momentu, bo nie wróci ).
Co do broni to naprawdę zależy. Ja próbowałem topora jak już miałem jakiś tam konkretny i ani mi się tym dobrze nie walczyło ani mi nie pasował do rycerza:)
Halabardy jakieś są i chyba zalicza się je ogólnie do włóczni (jakaś jedną walczyłem z bossem i nawet nawet).
Rożnica jest na pewno w zamachu i w zasięgu oraz różnorodności (mieczy jest najświęciej)
Ja tam z mieczem się szybko oswoiłem i doceniałem jego wyważenie. Od topora ma też pewnie większy zasięg. Topór jest dobry na bitkę na krótkim dystansie.
No właśnie. Nie wiem jak w Bloodborne ale tutaj jest tak, że warto wyczekać na swój moment cierpliwie wyczekując ataku (czasami aż do przesady:)
Fajnie, że się powoli wkręcasz. Nawet jakieś zadzro mimo tego ile nerwów ta gra kosztowała:)

To w końcu jaką klasą grasz ?
Spoiler:

Awatar użytkownika
piotrcies
Just piotrcies
Just piotrcies
Posty: 31555
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 3945
Lokalizacja: Wrocław

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 20 lis 2020, 22:36

Rycerzem, tak jak zacząłem.

Pewnie, każdy walczy trochę inaczej. Ja jakoś nie czuję miecza. Nie wiem, czy to kwestia broni, ale nawet ataki wyprowadzam nieco za późno, tzn. rywal często zdąży mi zadać cios, zanim go trafię, co przerywa mój atak i czasem daje dwa-trzy pchnięcia z rzędu w moją stronę. A to sporo kosztuje. Toporem walczy trochę inaczej, bo robi inne zamachy, to kwestia przyzwyczajenia z Bloodborne'a, bo tam topór był moją podstawową bronią, którą zmieniałem w zależności od sytuacji, ale do której regularnie wracałem. Trochę inny zamach, trochę inny moment na atak i te ułamki sekund robią różnicę. Albo mi się tylko tak wydaje xD

Zauważyłem, że najlepiej to zachodzić rywala od tyłu. Nieraz jest to trudne, bo w rywale czasem dość szybko się obracają, ale staram się trzymać dość blisko i kręcę się wokół, żeby znaleźć się za plecami rywala. Wtedy robi się brutalny atak, który zabiera sporo życia rywalowi. Tak np. walczyłem z potworem ze skrzyni - nie mogłem go rozwalić, bo albo mnie łapał, albo tymi wielkimi łapskami uderzał dwa razy i mnie zabijał, w końcu zacząłem się wokół niego kręcić, on tylko obkręcał się razem ze mną, ale zawsze miał mnie bokiem, więc nie miał jak mnie złapać, a jego sekwencja ruchów jest taka, że co jakiś czas i tak próbuje chwytu - nawet pustego - wtedy dwa szybkie ciosy i powtarzamy zabawę. Można go tak pokonać bez choćby maleńkich obrażeń.

Awatar użytkownika
enk
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 331
Rejestracja: 17 cze 2015, 7:36
Reputacja: 54

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: enk » 20 lis 2020, 23:00

Zgadza się, ten zamach a także obszar i dystans jaki jest potrzebny na zadanie ciosu są bardzo istotne.

Ogarnąłeś na samym początku coś czego ja do końca gry nie potrfiłem (jak już to z przypadku) tzw backstab :)
piotrcies pisze:
20 lis 2020, 22:36
Rycerzem, tak jak zacząłem.
Prawilnie :)

Awatar użytkownika
piotrcies
Just piotrcies
Just piotrcies
Posty: 31555
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 3945
Lokalizacja: Wrocław

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 20 lis 2020, 23:02

Ja ogarniający hehe

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 9559
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 497
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 20 lis 2020, 23:05

Vol'jin pisze:
19 lis 2020, 11:34


można posła Kuleszę na partyjkę zaprosić xD
I takich graczy to ja rozumiem :afro:

Awatar użytkownika
piotrcies
Just piotrcies
Just piotrcies
Posty: 31555
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 3945
Lokalizacja: Wrocław

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 22 lis 2020, 0:07

Łooo, ubilem swojego pierwszego bossa, walka trwała jakąś minute xd to rywale w drodze do niego byli łatwiejsi:D

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 29722
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 2912
Lokalizacja: Gdańsk

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomusmc » 22 lis 2020, 0:12

piotrcies pisze:
22 lis 2020, 0:07
łatwiejsi:D
Z kontekstu zdania wnioskuję, że chodziło o słowo "trudniejsi" ;)

Za mną ciągle ostatnio chodzi nowy Spiderman, już srał pies to, że jest czarnoskóry, ale w poprzedniej części bawiłem się wybornie więc myślę, że teraz może być tylko lepiej

Awatar użytkownika
piotrcies
Just piotrcies
Just piotrcies
Posty: 31555
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 3945
Lokalizacja: Wrocław

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 22 lis 2020, 0:15

Pewnie, trudniejsi;D

Nawet te cieniasy z włóczniami przed wejściem na arenę były większym wyzwaniem, nie mówiąc już o grubym rycerzu ze skrzydłami (który okazał się łatwy, ale na początku miałem z nim problemy) czy rycerzu z czerwonymi oczami, który byl godnym rywalem. No i nie umiem pokonać takiego czarnego czegoś, w co czasem zmieniają się modlący się, ale to po prostu omijam, uciekają jak najszybciej, bo to jest nie do pokonania.

Wciągająca ta gra;D

Awatar użytkownika
piotrcies
Just piotrcies
Just piotrcies
Posty: 31555
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 3945
Lokalizacja: Wrocław

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 22 lis 2020, 0:15

Pewnie, trudniejsi;D

Nawet te cieniasy z włóczniami przed wejściem na arenę były większym wyzwaniem, nie mówiąc już o grubym rycerzu ze skrzydłami (który okazał się łatwy, ale na początku miałem z nim problemy) czy rycerzu z czerwonymi oczami, który byl godnym rywalem. No i nie umiem pokonać takiego czarnego czegoś, w co czasem zmieniają się modlący się, ale to po prostu omijam, uciekają jak najszybciej, bo to jest nie do pokonania.

Wciągająca ta gra;D

Awatar użytkownika
Delpiero14
Bianconero
Bianconero
Posty: 19869
Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
Reputacja: 3959

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 22 lis 2020, 0:21

piotrcies pisze:
22 lis 2020, 0:07
Łooo, ubilem swojego pierwszego bossa, walka trwała jakąś minute xd to rywale w drodze do niego byli łatwiejsi:D
Tego Vordta?
Tomusmc pisze:
22 lis 2020, 0:07
Za mną ciągle ostatnio chodzi nowy Spiderman
gra podobno na około 8/10 godzin. Dla mnie to jakiś żart. Jakby miała te 30 to sam pomyślałbym o zakupie, ale płacić 250 zł za duże dlc to przesada.

Awatar użytkownika
piotrcies
Just piotrcies
Just piotrcies
Posty: 31555
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 3945
Lokalizacja: Wrocław

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 22 lis 2020, 0:22

Delpiero14 pisze:
22 lis 2020, 0:21
Tego Vordta?
w rzeczy samej. Jakimś mrozem atakował, taki duży karaluch.

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 29722
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 2912
Lokalizacja: Gdańsk

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomusmc » 22 lis 2020, 0:26

Delpiero14 pisze:
22 lis 2020, 0:21
gra podobno na około 8/10 godzin. Dla mnie to jakiś żart. Jakby miała te 30 to sam pomyślałbym o zakupie, ale płacić 250 zł za duże dlc to przesada.
O kurde, dobrze, że piszesz bo nie wiedziałem. W takim razie olewam i będę miał na uwadze w przyszłości jak używki będą tanie

Awatar użytkownika
piotrcies
Just piotrcies
Just piotrcies
Posty: 31555
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 3945
Lokalizacja: Wrocław

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 22 lis 2020, 11:59

Dzięki za wszelką okazaną pomoc :beer: ja jeszcze z jednym noobowym pytaniem i postaram się Wam nie spamować tu przez jakiś czas ;)

Czy to daje coś, ze zbieram pilo kilka sztuk uzbrojenia? Np. prostych mieczy zebrałem z piec, hełmy rycerza Lothric mam ze trzy itd. To ma znaczenie, ile ich posiadam, tzn. Im więcej, tym lepiej, bo używany obecnie się całkowicie zniszczy (póki co wszystkie maja maksymalna wytrzymałość) czy to moje bonusowe sztuki?

Na razie wszystko sprzedaje, ale nie chce potem zostać bez uzbrojenia jbc:D

Awatar użytkownika
Delpiero14
Bianconero
Bianconero
Posty: 19869
Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
Reputacja: 3959

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 22 lis 2020, 12:09

Nic to nie daje. Duplikaty można spokojnie sprzedawać albo wyrzucać.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”