Strona 1 z 6
Zakaz palenia
: 05 cze 2007, 20:57
autor: Martinho
Nasi madrzy wladcy chca wprowadzic zakaz palenia w miejscach publicznych. Co o tym sadzicie? Wg mnie ogranicza to prawa ludzi palacych, to tak samo jakby zakazano jesc hamburgerow z mcdonaldu bo tez szkodza zdrowiu. Wypowiadajcie sie jestem ciekw waszych opinii a szczegolnie fieldy`ego ktory przepada za tym smakolykiem

: 05 cze 2007, 21:03
autor: Marco Van Basten
Jak dla mnie jest to jawny zamach na demokracje. Ta ustawa zakazuje palenia praktycznie wszędzie poza swoim miejscem zamieszkania czytaj mieszkaniem. Jest to jawne łamanie konstytucyjnych praw człowieka. Ja rozumiem, że może to przeszkadzać ludziom w barach, w dyskotekach. Ok, ale komu przeszkadza to, że idąc sobie chodnikiem bądź siedząc na ławce palę papierosy ? No właśnie nie mam pojęcia. Z zakazem palenia na przystankach akurat mogę się zgodzić, bo czekając na autobus często widzę syf i brud otaczający mnie.
: 05 cze 2007, 21:07
autor: myhalek_acm
Moim zdaniem powinni zabronic palic w miejscach publicznych!! (jak dyskoteka,przystanki itp).Palacy Szkodzą sobie i innym dokoła.Nie wiem czy jak bys mial np dzieci i ktos by palil w poblizu czy bys zadowolony byl.Ostatnio czytalem ze 2 miligramy nikotryny wstrzykniete podskornie powoduja szybka smierc a w jednej pacze sa 4 dawki smiertelne wiec nie wiem co w tym jest przyjemnego i smacznego

: 05 cze 2007, 21:10
autor: dzieciol
Martinho pisze:fieldy`ego ktory przepada za tym smakolykiem
za hamburgerami?!
Wiesz Twoj przyklad z jedzeniem haburgerow, nie jest zbytnio trafiony, bo jesli ich jedzenie powoduje jakies ubytki na zdrowiu, to tylko osoba jedzaca tego dozna, a jesli Ty zapalisz w pubie, na przystanku autobusowym itp to cierpia osoby postronne..nawet gdzies slyszalem, nie wiem czy to prawda, ze osoba, ktora wdycha tylko dym nikotynowy, z tego wzgledu ze przebywa w towarzystwie osoby palacej, traci na zdrowiu bardziej niz sama palaca...
zaraz pewnie powiesz ze w pubach wszyscy/ wiekszosc pali - mozliwe, ale np ja nie pale, i idac do miasta, ze znajomymi nie chce siedziec w lokalach gdzie wyjscia nie widac, i co mi zostaje?! kawiarenki, gdzie siedza emeryci?! mam wybor, ale odwaracajac kota ogonem, to jest ograniczenie mojej wolnosci. Z dwoch sytuacji trzeba wybrac te, ktora jest odpowiednia dla wszystkich. Skoro postawimy na zdrowie ogolu, bedzie zakaz

: 05 cze 2007, 21:10
autor: Martinho
Marco_Van_Basten pisze:Ja rozumiem, że może to przeszkadzać ludziom w barach, w dyskotekach.
Rownie dobrze moznaby powiedziec ludziom odwiadzajacym puby, dyskoteki, restauracje ktorym przeszkadzaja palacze zeby po prostu nie odwiedzali takich miejsc i jedli sobie w domu... Albo mozna by zrobic restauracje dla palacych i restauracje w ktorych palenie jest zabronione.... Jak juz tak twardo sie tym zakazie mamy upierac...
Marco_Van_Basten pisze: Z zakazem palenia na przystankach akurat mogę się zgodzić, bo czekając na autobus często widzę syf i brud otaczający mnie.
To juz zalezy od kultury ludzi robiacych ten syf petami, ja i tak nie rozumiem czemu maja byc zakazy dla palacych na przystankach. Jak komus to przeszkadza to moze sie odsunac kawalek nie musi stac przy palaczy jak byk na krowie.
: 05 cze 2007, 21:13
autor: venomik
W Poznaniu jest zakaz palenia na przystankach (oczywiście tylko pod wiatami. Zapalić obok można) i jest bardzo chwalony przez wszystkich, niezależjine czy są to osoby palące czy nie.
: 05 cze 2007, 21:13
autor: Yukasz
Martinho pisze:Wg mnie ogranicza to prawa ludzi palacych, to tak samo jakby zakazano jesc hamburgerow z mcdonaldu bo tez szkodza zdrowiu.
No chyba jednak nie tak samo bo jak jesz tego hamburgera kilka centymetrów ode mnie to ma to żaden wpływ na moje zdrowie bo sam się trujesz a ja jedynie mogę czuć zapach tego usmażonego szczura. A jak palisz fajki kilka metrów ode mnie to ja ten smród czy chcę czy nie wdycham i najnormalniej w świecie mi akurat on przeszkadza, nie mówiąc o tym że będę miał przez Ciebie Martinho raka
Palacze pewnie są na nie, ja jestem na tak bo nie palę. A muszę wdychać ten smród nawet gdy idę za kimś chodnikiem czy wydawałoby się że ktoś jest w bezpiecznej odległości ode mnie, ale to czuć

To tak jak było w mojej pracy w wakacje - szef zapowiedział że wszyscy mają mieć jednakowej długości przerwę niezależnie czy palisz czy nie. Oczywiście osoby palące się oburzyły no bo jak to. Tylko że oni palili chyba po paczce papierosów w pracy a jak ktoś inny sobie zrobił przerwę to było że się obija, mimo że i tak sumiennie pracował. Oni się nie obijali bo oni palili. Dziwne nie
Precz z fiedlym w miejscach publicznych... yyy wróć! Precz z paleniem w miejscach publicznych

: 05 cze 2007, 21:15
autor: myhalek_acm
To juz zalezy od kultury ludzi robiacych ten syf petami, ja i tak nie rozumiem czemu maja byc zakazy dla palacych na przystankach. Jak komus to przeszkadza to moze sie odsunac kawalek nie musi stac przy palaczy jak byk na krowie.
Dlaczego niepalacy ma sie odsuwac twoim zdaniem , moze jescze mi powiesz ze wogule niech prezystanki zbuduja dla niepalacych i palacych ,moim zdaniem to palenie jest nalogiem ktory warto tepic , patrzac jak sobie palą dorosli dziecie tez zaczynaja palic bo biora przyklad ze starszych ktozy sobie pala wszedzie

: 05 cze 2007, 21:15
autor: Bruno Banani
A ja nie pale i mam na to wyje (ban) e

w ogóle co daje palenie fajek? tylko strata kasy i nieprzyjemny zapach etc.
: 05 cze 2007, 21:22
autor: Martinho
Yukasz pisze:nie mówiąc o tym że będę miał przez Ciebie Martinho raka
No tak 10-20 wdechow i ma sie raka... Jak to jeden madry profesor powiedzial: nie tfraktujmy palaczy jak przenosicieli chorob. To jest rodzaj dyskryminacji ze palaczy traktuje sie jako gorszych, mimo iz chodzi tu o dobro wszystkich.
myhalek_acm pisze:Dlaczego niepalacy ma sie odsuwac twoim zdaniem
Jak mu nie pasi to niech nie stoi przy palacym albo go chociaz poprosi zeby odszedl.
myhalek_acm pisze:moim zdaniem to palenie jest nalogiem ktory warto tepic
Niedlugo za alkoholizm tez sie powinni wziac bo to tez nalog ktory trzeba tepic? Chcialbys wejsc do baru a tam mleko a z lodowki dostajesz jogurt ktory stal w dodatku obok clonera?
myhalek_acm pisze: palą dorosli dziecie tez zaczynaja palic bo biora przyklad ze starszych ktozy sobie pala wszedzie
To juz sprawa wychowawcza, to samo z alkoholem mozna powiedziec wiec do niczego te twoje przyklady... Poza tym jest przeciez zakaz sprzedawania papierosow dzieciom wiec jak moga palic? Trzeba sie wziac za nieuczciwych sprzedawcow jeszcze.
Bruno Banani pisze:w ogóle co daje palenie fajek?
sproboj to sie przekonasz.
: 05 cze 2007, 21:25
autor: Marco Van Basten
Co poniektórym z was łatwo mówić, bo nie palicie. Powiedzmy, że ta ustawa przejdzie (chociaż jest niemal pewne, że tak nie będzie). Obawiam się, że doszłoby do strasznego absurdu. Zamiast narkomanów ulokowanych w bramach spotykalibyśmy spragnionych dymu nikotynowego ludzi. Rozwiązanie problemu jest banalne. Wystarczy tylko wydzielić w pubach i w klubach miejsca do palenia. To bardzo prosta koncepcja, ale bardzo ułatwiłaby życie wszystkim.
: 05 cze 2007, 21:30
autor: Martinho
Marco_Van_Basten pisze:Wystarczy tylko wydzielić w pubach i w klubach miejsca do palenia
Ale jak poczuja choc troche smrodku ludzie ktorym to przeszkadza juz beda dzwonic na policje ze pala i sady 24godzinne beda mialy robote

Nie no zartuje ale i tak niepalacy sapy by mieli jakby tak zrobiono, a ja np pod zaden wyciag w pubie wchodzic zamiaru nie mam chce sie tam tylko napic piwa, zjesc cos zapalic fajke pogadac z laska i wyjsc a nie latac palic po jakis katach.
: 05 cze 2007, 21:43
autor: Yukasz
Martinho pisze:a ja np pod zaden wyciag w pubie wchodzic zamiaru nie mam chce sie tam tylko napic piwa, zjesc cos zapalic fajke pogadac z laska i wyjsc a nie latac palic po jakis katach.
A ja chcę zrobić to samo prócz palenia fajki i nie chcę jeszcze wdychać tego smrodu i cały śmierdzieć
Martinho pisze:No tak 10-20 wdechow i ma sie raka... Jak to jeden madry profesor powiedzial: nie tfraktujmy palaczy jak przenosicieli chorob. To jest rodzaj dyskryminacji ze palaczy traktuje sie jako gorszych, mimo iz chodzi tu o dobro wszystkich.
Dobrze wiesz że nie chodzi o tyle wdechów a jak mamy dbać o dobro wszystkich to dlaczego mam wąchać ten dymek i to ja mam przechodzić na drugą stronę ulicy bo ktoś idący obok mnie sobie musi zapalić
Martinho pisze:Chcialbys wejsc do baru a tam mleko a z lodowki dostajesz jogurt ktory stal w dodatku obok clonera?
Tylko że pić też nie możesz w miejscu publicznym a w wydzielonym lokalu. Więc z paleniem byłoby tak samo zapewne.
: 05 cze 2007, 21:44
autor: Bruno Banani
Na Zachodzie to chyba standart, że nie można palić w miejsach publicznych, u nas pić też nie można w takich miejsach więc o co ten hałas. może troche przesadzili z tym, że nie będzie można palić w swoim aucie

ja nie paliłem, nie pale i nie bede palić, bo mam swój rozum.
: 05 cze 2007, 21:47
autor: Martinho
Yukasz pisze:A ja chcę zrobić to samo prócz palenia fajki i nie chcę jeszcze wdychać tego smrodu i cały śmierdzieć
Zawsze mozesz isc do McDonaldu, tam sie nie pali albo zjesc w domu. Jak juz palczy wyganiacie do domu to niepalacych ktorym przeszkadza dym moze tez kazac isc do domu i tam zjesc w spokoju....
Yukasz pisze:Dobrze wiesz że nie chodzi o tyle wdechów a jak mamy dbać o dobro wszystkich to dlaczego mam wąchać ten dymek i to ja mam przechodzić na drugą stronę ulicy bo ktoś idący obok mnie sobie musi zapalić
Bo to tobie przeszkadza ze ktos pali a nie jemu ze ty idziesz...
Yukasz pisze:Więc z paleniem byłoby tak samo zapewne
Ustawa ma przewidywac palenie jedynie w domu wiezieniu i psychiatryku. Wiec nie ma mowy o wydzielonych lokalach np w restauracjach...
Bruno Banani pisze:ja nie paliłem, nie pale i nie bede palić, bo mam swój rozum.
kogo to obchodzi? caly czas to powtarzasz