Strona 1 z 1

Czy jeszcze mam szansę?

: 06 lip 2009, 0:49
autor: Tomasson
Witam :-) Mam 18 lat a od 5 interesuje sie piłką nożną. Problem w tym że na poważnie (o graniu samemu) pomyślałem przed dwoma laty.
Dotychczas udało mi się zagrać kilkanaście meczy w A - klasowej drużynie. Teraz nie gram nigdzie a i ochota na grę jest jak nigdy dotąd.
Prywatnie regularnie trenuję i chciałbym się gdzieś do jakiegoś klubu zapisać. Wysłałem maila do opiekuna grup młodzieżowych Lechii Gdańsk i czekam na odpowiedż (mieszkam nieopodal Gdańska). Chciałem się Was poradzić... Czy mój zapał ma sens? Czy jeszcze jest szansa na wybicie się i na rozpoczęcie
nazwijmy to "kariery"? ;p Czy mam szansę zagrać w profesjonalnym zespole?...

Re: Czy jeszcze mam szansę?

: 06 lip 2009, 1:42
autor: javs
jak umiesz grać w piłkę to masz ;]

Re: Czy jeszcze mam szansę?

: 06 lip 2009, 2:06
autor: Tomasson
jak umiesz grać w piłkę to masz ;]
:D Żeby to było takie proste...
Pies pogrzebany jest w tym iż grając w tym wspomnianym A - klasowym zespole, trener chwalił a i w/g radziłem sobie co najmniej dobrze...
Konkretnie nurtują mnie 2 rzeczy - 1) Czy kluby (ustalmy na poziomie 2 czy 3 ligi) przyjmują 18 latków, czy mój wiek nie jest przeszkodą?
2) Czy sprostałbym oczekiwaniom profesjonalnego treningu pod okiem rzeczonych fachowców biorąc pod uwagę fakt iż w 100 - procentowo profesjonalnym
treningu... nigdy nie brałem udziału a teraz piłkę "klepie" jedynie na marnym, miejscowym boisku. Czy zdołałbym (przy pomocy intensywnej pracy)
się dostosować do wymaganego poziomu. Talent swój określiłbym - proporcjonalnie do wieku i dotychczasowych doświadczeń na 5 lub 5,5 w skali 0 - 10.
Natomiast zapał do pracy i ambicje oceniłbym na 10... Dodam że interesuje mnie gra na pozycji napastnika.

Re: Czy jeszcze mam szansę?

: 06 lip 2009, 9:18
autor: Wilmore
1. A klasowy zespół to żaden odnośnik co do poziomu 2/3/nawet 4 ligi.
Tak, takie kluby przyjmują 18 latków, aczkolwiek rzadko - starają się znaleźć raczej piłkarzy już ukształtowanych, którzy wzmocnią zespół po testach od razu, a nie młodzików, których trzeba oszlifować. Nie widzę nadziei na to, że przyjmą Cię do juniorów pierwszoligowej ekipy, takie rzeczy się nie zdarzają, ale spróbuj się wokół klubu zakręcić i wybłagać kontakt do klubu, w którym poszukują piłkarzy w Twoim wieku i o Twoich doświadczeniach - może ktoś coś gdzieś słyszał. Aczkolwiek wątpię. W ostateczności możesz poprosić o kontakt do agenta i wybłagać jakąś pomoc.

2. Moim zdaniem nie, jest na to odrobinę za późno, A klasa i brak treningu nie jest problemem ze względu na oczekiwania czysto techniczne, ale przede wszystkim możesz nie wytrzymać wysiłkowi stricte fizycznemu - na treningach biega się więcej, niż na takim boisku miejscowym, a przede wszystkim biega się z sensem i wykonuje regularnie, niezależnie od zmęczenia, określone ćwiczenia, co potrafi zniszczyć niejeden wielki zapał.
Nikt Ci nie powie, czy potrafiłbyś się dostosować do wymagań, bo nikt nie wie, jaki masz talent, a także wydolność - to musisz sprawdzić na jakimś poważnym teście w klubie. Moim zdaniem 18 latek niewiele zdziała bez kontaktów i żadnego doświadczenia - choć możesz powalczyć. Pamiętaj, że w polskiej lidze występuje wiele beztalenci, którzy są niby w kadrach niezłych zespołów będąc gorszymi od ich trzecio-czwartoligowych odpowiedników, bo mają kontakty i dobrego managera. :wink:

Re: Czy jeszcze mam szansę?

: 06 lip 2009, 12:52
autor: Tomasson
Dzięki Wilmore :) Twój post naprawdę mi pomógł w zrozumieniu mojej sytuacji - a tego oczekiwałem.
Szkoda tylko że rzeczywistość jest brutalna - tyle kalectwa myślącego wyłączenie o kasie biega po naszych boiskach a Ci (być może bardziej utalentowani), dla których futbol to życiowa pasja mogą pomarzyć o wybiegnięciu na murawę pełnego stadionu w barwach dobrej drużyny...
Kolejny dowód na to że sprawiedliwości nie ma :?
Z drugiej strony mój błąd że "obudziłem" się dopiero teraz. Ale i w pobliżu nie mam miejsc gdzie byłaby możliwość na wybicie się (nie licząc Lechii Gdańsk).
Grać - choćby dla przyjemności - będę nadal. Bo to kocham. Pamiętam jak miałem 14 lat i były wakacje a zaraz przed nimi przebiła mi się piłka. Po dwóch tygodniach bez grania, płakałem bo tęskniłem za zwykłym kopaniem i bieganiem za futbolówką :lol:
Moje podejście do futbolu nigdy się nie zmieni... Wiem - gadam jak dzieciak i jaram się jakby nie wiadomo co się wydarzyło ale takim uczuciem zawsze darzyłem piłkę i nigdy nie przestanę. Zostanie mi to do śmierci...

Re: Czy jeszcze mam szansę?

: 06 lip 2009, 13:06
autor: Wilmore
Z drugiej strony mój błąd że "obudziłem" się dopiero teraz.
Dokładnie. Można sobie pluć na chory system promujący wygadanych managerów ponad utalentowanych chłopaków, ale sama sytuacja, w której 18 latek budzi się, że "w końcu Pato jest ode mnie tylko rok czy dwa starszy, to ja chcę zacząć" jest zabawna. Możesz pograć, jeśli masz talent, to nawet może coś osiągniesz, ale nigdy nie wykorzystasz większości swoich umiejętności, nie nadrobisz braków motorycznych, stricte siłowych na poziomie rozwoju mięśniowego, ani na poziomie wytrzymałościowym. To nie jest tak, że nigdy nic z Ciebie nie będzie - ale beztalencie (oczywiście przy założeniu, że naprawdę masz jakiś większy talent) zapieprzające na treningach od 12 roku życia będzie od Ciebie zawsze szybsze, silniejsze, bardziej wytrzymałe, itp. A to jest olbrzymi atut w niższych ligach - możesz mieć technikę, ale bez szybkości, wytrzymałości czy twardych kości nic nie zdziałasz, najwyżej sobie pokopiesz ot tak, dla frajdy.
Tylko wiesz, mówię z perspektywy profesjonalisty, gdzieś w A klasie, czy 5 lidze, gdzie trenuje się dwa-trzy razy w tygodniu przed browarkiem, na pewno chętnych znajdziesz, a to o wiele lepszy start, niż rzucenie na głęboką wodę przez wygadanego managera (przykładem Zjawiński), podczas gdy talent ma się znikomy - dam sobie rękę uciąć, że gdyby taki piłkarz zaczynał od V ligi i biegał, biegał, rozwijał się, gryzł trawę ambicją, powoli awansując i nawet w wieku 23-24 lat dostał się do zespołu klasy Legii - to pewnie nadal by grał gdzieś w ekstraklasie. Dobrym przykładem może być Dawid Bober z Ruchu Radzionków (od niedawna). Jak się potrafi grać naprawdę dobrze, to i z bardzo niskiej ligi wyciągną piłkarza do profesjonalnych rozgrywek.
Więc jeśli piłka sprawia Ci autentyczną frajdę, to takie rozwiązanie bym Ci polecał, jeśli jesteś dobry, to chętni się znajdą na Ciebie z wyższych lig. Ale nie nastawiałbym się na to - przy Twoim starcie "kariery" i aktualnym wieku nastaw się raczej na naukę i myśl o innych sposobach na zarobek. :wink:

Życzę Ci powodzenia.

Re: Czy jeszcze mam szansę?

: 06 lip 2009, 13:42
autor: Tomasson
Dzięki za życzenia Wilmore. Wchodząc na to forum nie przypuszczałem iż znajdzie się osoba która tak obszernie, dojrzale i fachowo mi doradzi.
Miłe zaskoczenie :D Racja. Grać będę - jeśli stanie się cud (a jeśli się wierzy w cuda trzeba wierzyć że się uda :wink: ) i jakaś ekipa mnie zechce to super.
A jak nie... Trudno. Zburzone marzenie o karierze piłkarza nie oznacza że miłość do futbolu musi spaść - czasem nawet chyba wręcz przeciwnie...
Już dawmo sobie postanowiłem że cokolwiek by się nie działo to muszę - po prostu muszę! - pracować w zawodzie mocno powiązanym z futbolem.
Jako że od najmłodszych lat przejawiałem duży talent do pisania (opowiadania, wiersze, artykuły), (bez fałszywej skromności 8) ) postanowiłem zostać w przyszłości dziennikarzem sportowym. Za rok kończę naukę w ZSZ na kierunku mechanika samochodowego (poszedłem tam bo nie miałem wyboru a ja nienawidzę mechaniki - chyba mam skłonności do autodestrukcji bo najpierw na własne życzenie zastopowałem sobie możliwość rozpoczęcia "kariery" zarówno piłkarskiej jak i edukacyjnej :D ) Plan mam taki iż po ukończeniu tejże zawodówki, pójdę do dwuletniego Liceum dla dorosłych a gdy zdam maturę, wezmę się ostro do roboty i spróbuję się dostać na studia dziennikarskie (zaoczne - na szczęście takowe w Gdańsku są). Póżniej moim celem jest praca dla tygodnika "Piłka Nożna" który sam regularnie czytam. Mam nadzieję iż uda mi się dostać do ich redakcji i pisać regularnie o piłce. Najlepiej o La Liga i mojej ukochanej Barcelonie :wink: ...

Uff... Nie wiem czemu tak się rozpisałem. Kogo obchodzi jakie plany ma jakiś chłoptaś :roll: Ale co tam... :wink:
P.S. (Dziennikarze też mają swoje drużyny więc i grać nie przestanę 8) ) <Booże... Ja mam piłkę zamiast mózgu> :haha:

Re: Czy jeszcze mam szansę?

: 06 lip 2009, 13:44
autor: fieldy
Tomasson pisze:Dzięki za życzenia Wilmore. Wchodząc na to forum nie przypuszczałem iż znajdzie się osoba która tak obszernie, dojrzale i fachowo mi doradzi.
Miłe zaskoczenie
Bo on z tego żyje. Pogadaj z nim dobrze, może cie zaprosi do siebie :lol:

Re: Czy jeszcze mam szansę?

: 06 lip 2009, 14:03
autor: KajoFC
fieldy pisze:
Tomasson pisze:Dzięki za życzenia Wilmore. Wchodząc na to forum nie przypuszczałem iż znajdzie się osoba która tak obszernie, dojrzale i fachowo mi doradzi.
Miłe zaskoczenie
Bo on z tego żyje. Pogadaj z nim dobrze, może cie zaprosi do siebie :lol:
Zapewne to pułapka :P Pierw opowiada Ci o swoich marzeniach itd. zdobywa twoje zaufanie a potem Cię zwabia. Miej się na baczności nigdy nie wiesz kto jest po drugiej stronie monitora :lol:

tak do tematu.
Masz 18 to spokojnie możesz jeszcze rozwinąć swoją piłkarską kariere , w Polsce "talenty" odkrywają gdy mają po 24-25 lat więc jeszcze masz trochę czasu za nim zaczniesz grać dla repry :)

Szansę na karierę. Pytanie.

: 27 paź 2009, 21:15
autor: Olek7
Witam. Mam 16 lat i trenuje piłkę od 7 lat, kocham to, jestem mocno ambitny i raczej potrafię grać dobrze.
Marzy mi się gra zawodowo i wiem że miałbym ogromną szansę gdybym już w tym wieku zainteresował się grą w mocnym klubie.
Jednak ja na pierwszym miejscu postawiłem szkołę, na wypadek sporej kontuzji, będę mógł pracować w zawodzie.
Chodzę do technikum do 1 klasy, trenuję w miejskim klubie od 8 lat, idzie mi dobrze, mam marzenia i ambicje które motywują mnie do tego sportu.
Moje pytanie pojawia się, kiedy skończę szkołę w wieku 20 lat, będę dobrze grał, dobrze rozwinięty fizycznie i technicznie, będę miał szansę na grę w solidnym klubie w I, II lidze ?
Chętnie poszedłbym już teraz do jakiegoś SKSu czy UKSu, ale wolę zrobić dobrą szkołę i próbować szczęścia w piłkę po jej ukończeniu, z tym że będę miał 20 lat.
Jak widzicie moje szansę ? Czy którykolwiek z takiego klubu będzie mną zainteresowany w tym wieku ?
Ja osobiście liczył bym na testy w klubie, mam nadzieje że uda Wam się mnie pomóc.
Z góry dziękuję.