Piłka Nożna Kobiet - Strona 43

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
Awatar użytkownika
sci
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 10064
Rejestracja: 12 cze 2005, 16:52
Reputacja: 1135
Lokalizacja: zza miedzy

Piłka Nożna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sci » 02 lip 2021, 21:59

ZNAMY RYWALI W 1 RUNDZIE ELIMINACJI UEFA WOMEN CHAMPIONS LEAGUE

Wszystko już wiadomo! Ferencvaros Budapeszt i Vllazznia Shkoder będą rywalami Czarnych Sosnowiec w 1 rundzie eliminacji UEFA Champions League. W meczu półfinałowym nasz zespół zmierzy się z Mistrzem Węgier Ferencvaros Budapeszt, na zwycięzcę tego spotkania w finale będzie czekać Mistrz Albanii Vllaznia Shkoder. Zwycięzca meczu finałowego zapewni sobie awans do 2 rundy eliminacji. Jak oceniacie to losowanie?

Gramy na Ludowym!! Będzie...ogień

Awatar użytkownika
7lechus
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 237
Rejestracja: 04 sty 2020, 17:17
Reputacja: 281
Kibicuję: INAC Kobe + NTV Beleza

Piłka Nożna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 7lechus » 15 lip 2021, 22:27

Turniej Olimpijski tuż za rogiem - start w przyszłą środę (21 Lipca)

Oczywiście kibicuję gospodyniom - więc rzut oka co tam u Japonek.

Nadeshiko pracowicie wykorzystały okres przygotowań do Olimpiady choć trwająca epidemia i tak pokrzyżowała im wiele planów. Obostrzenia w międzynarodowej podróży oraz obowiązek kwarantanny spowodowały, iż kluby niechętnie wypuszczały piłkarki stąd wiele reprezentacji narodowych decydowało się w ramach przygotowań raczej na spotkania z najbliższymi sąsiadami i zamiast mocnych sparring-partnerek trzeba było się zadowolić tym kogo uda się załatwić.

W kwietniu padło na ekipy z CONMEBOL i CONCACAF... tyle, że z ich poziomem było słabiutko.

08.04 Japonia 7-0 Paragwaj (50)
11.04 Japonia 7-0 Panama (60)

Czerwcowa para rywalek choć notowana wyżej w rankingu FIFA nie wypadła wcale lepiej. Meksykanki tylko w przebłyskach były w stanie stworzyć jako takie zagrożenie, Ukraina natomiast rozsypyła się jak domek z kart.

10.06 Japonia 8-0 Ukraina (31) (skrót)
13.06 Japonia 5-1 Meksyk (28) (skrót)

Ostatnie z rywalek - Australia (9) - miały w końcu stworzyć większe wyzwanie. Trenerka Takakura pomna braku prawdziwego testu swoich formacji obronnych zdecydowała, że przeciwko Matyldom przećwiczy defensywny wariant gry. Mecz ten miał dać odpowiedź na pytanie jak szczelna jest obrona Nadeshiko.
Test wypadł całkiem nieźle bo Japonki zagrały w destrukcji tak dobrze, że rywalki zdołały oddać zaledwie jeden celny strzał na bramkę Japonii w całym meczu.

14.07 Japonia 1-0 Australia (9)

(temp 27 C wilg. 77% - pogoda nie była łaskawa)

obszerny skrót 1 połowa


obszerny skrót 2 połowa



Dla przypomnienia w turnieju pań nie ma ograniczenia wiekowego, stąd jest to druga po MŚ najbardziej prestiżowa impreza w futbolowym kalendarzu PNK. O ile nie przeszkodzą upały (niestety spodziewane temperatury w części zawodów to 32C przy wilgotności 86%)... to zawody powinny być na naprawdę wysokim poziomie. 8 z 12 ekip to czołowa 10 rankingu FIFA.

(FIFA ranking)

Grupa E

Japonia (10)
Kanada (8)
Wielka Brytania (6)*
Chile (37)

*ranking Anglii - w składzie 19 Angielek, 2 Szkotki i 1 Walijka

Grupa F

Chiny (15)
Brazylia (7)
Zambia (104)
Niderlandy (4)

Grupa G

Szwecja (5)
USA (1)
Australia (9)
Nowa Zelandia (22)

Awatar użytkownika
7lechus
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 237
Rejestracja: 04 sty 2020, 17:17
Reputacja: 281
Kibicuję: INAC Kobe + NTV Beleza

Piłka Nożna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 7lechus » 16 lip 2021, 10:07

Szybka wrzutka


Awatar użytkownika
7lechus
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 237
Rejestracja: 04 sty 2020, 17:17
Reputacja: 281
Kibicuję: INAC Kobe + NTV Beleza

Piłka Nożna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 7lechus » 20 lip 2021, 15:40



Wszystkie mecze do obejrzenia w Eurosport player (15zł/m-c)

Jutrzejszy rozkład jazdy:

Obrazek

Awatar użytkownika
Cement
Kapitan
Kapitan
Posty: 3175
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 1320
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Piłka Nożna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 21 lip 2021, 19:27

Czas na turniej olimpijski! Ależ początek moich ulubienic :brawo:


Grupa G

Szwecja - USA 3:0 (Blackstenius 25' 54' Hurtig 72')
Obawiałem się tego meczu, bo choć reprezentacja USA nadal oparta jest na starzejących się gwiazdach (w kadrze znalazła się tylko jedna zawodniczka poniżej 26 roku życia), to jednak są mistrzyniami świata i do tego meczu nie przegrały 44 spotkań pod rząd, a porażka z nimi w pierwszym meczu mogłaby skomplikować sytuację. Szwedki spisały się jednak wspaniale - nie tylko wysoko wygrały, ale uczyniły to w efektownym stylu, grając ofensywną piłkę. Już w 4 min. po wrzutce Asllani z rzutu wolnego pozycję strzelecką wywalczyła sobie Stina Blackstenius, ale posłała piłkę obok bramki. W 7 min. obok bramki uderzyła z dystansu Fridolina Rolfö, a Amerykanki odpowiedziały sytuacją Alex Morgan - szwedzka defensywa pozostawiła bramkostrzelną napastniczkę bez opieki, ta jednak główkowała obok bliższego słupka. Szwedki kontynuowały aktywną, otwartą grę i przynosiło to kolejne sytuacje - Rolfö dostała świetne prostopadłe podanie, jej uderzenie sparowała jednak na róg Alyssa Naeher. Wreszcie w 25 min. Szwedki objęły prowadzenie - Sofia Jakobsson świetnie dośrodkowała z prawego skrzydła, a Blackstenius uprzedziła Naeher i z bliska zdobyła gola głową. Szwedki bardzo dobrze spisywały się w defensywie, był skoncentrowane i dopiero w końcówce 1. połowy pod ich bramką zrobiło się naprawdę gorąco - uratował je słupek. Po przerwie Amerykanki rozpoczęły nieco lepiej, ale wkrótce Blackstenius zdobyła swojego drugiego gola - po rzucie rożnym w słupek główkowała Amanda Ilestedt, a napastniczka Hacken z bliska dobiła pod poprzeczkę. Po zdobyciu drugiego gola Szwedki kontrolowały przebieg wydarzeń na boisku, choć Amerykanki miały dwie sytuacje - w 61 min. Carli Lloyd dostała świetne podanie z głębi pola, złamała akcję do środka i oddała strzał, ale bodajże Seger w ostatniej chwili zdążyła z interwencją i piłka wyszła po rykoszecie na róg. W 71 min. jeszcze bliżej zdobycia gola była Press, weteranka mając przed sobą pustą bramkę trafiła jednak z kilku metrów w słupek, a minutę później Amerykanki dobiła Hurtig świetną główką pod poprzeczkę po dośrodkowaniu Hanny Glas. W doliczonym czasie gry Lindahl zmuszona była jeszcze do interwencji po główce z kilku metrów, ale spisała się znakomicie.

Fantastyczny początek, na kolejnych IO Szwedki pokonują Amerykanki :). Teraz moje ulubienice czeka trudny mecz z Australią, która pokonała 2:1 Nową Zelandię, a na koniec fazy grupowej spotkanie z reprezentantkami Kiwi.

Awatar użytkownika
7lechus
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 237
Rejestracja: 04 sty 2020, 17:17
Reputacja: 281
Kibicuję: INAC Kobe + NTV Beleza

Piłka Nożna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 7lechus » 21 lip 2021, 19:43

Grupa E

Wielka Brytania 2 - 0 Chile
(White 17', 72')



Nie był to porywający mecz. Brytyjki zrobiły co do nich należy w spotkaniu ze słabszymi rywalkami ale specjalnie nie zachwyciły. Warto tu jednak pamiętać, że ekipy grają co trzy dni, tempratury w Japoniii to 30C a wilgotność na poziomie 80% więc trzeba oszczędnie operować siłami.


Japonia 1 - 1 Kanada
(Iwabuchi 84' - Sinclair 6')

Szybko zdobyta bramka ustawiła pierwszą połowę. Kanadyjki skupiły się w niej na skutecznej obronie swojego prowadzenie frustrując tym mocno spięte Japonki, którym gra w pierwszejj odsłonie wybitnie się nie kleiła. Kanadyjki na przerwę schodziły zwycięskie ale widać było, że te 45min kosztowało je dużo sił. Pogadanka w szatni przyniosła skutek bo gospodynie drugą połowę zaczęły od mocnego uderzenia - wywalczając rzut karny ledwie 3 minuty po wznowieniu. Niestetey strzał MIny Tanaki wybroniła Stephanie Labbe (później opuściła boisko w wyniku urazu odniesionego w akcji, w której ten rzut karny sprokurowała). Trenerka Takakura przeprowadziła pozytywne zmiany i Japonki z upływem czasu poczęły co raz mocniej naciskać choć zdysyplinowane Kanadyjki nie popełniały za wielu błędów...aż do 84 minuty kiedy to Yui Hasegawa pieknym podaniem wypuściła Manę Iwabuchi pomiędzy dwójkę środkowych, a ta precyzjnym strzałem z 20m umieściła piłkę w siatce tuż przy słupku. Japonki złapały wreszcie wiatr w żagle i korzystając z pozostałego czasu oraz aż 8-miu doliczonych minut (przerwy za kontuzjowaną golkiper Labbe) podjęły próbę pójścia za ciosem ale Kanadyjkom (które wciąż stwarzały zagrożenie z kontry) udało się dowieźć remis do końca.

1. W. Brytania.... 3p... 2-0
2. Kanada......... 1p... 1-1
3. Japonia........ 1p... 1-1
4. Chile........... 0p... 0-2

Grupa F

Chiny 0 - 5 Brazylia
(Marta 9' 74', Debinha 22', Andressa 80'(k), Beatriz 89')

Wynik, który kompletnie nie oddaje przebiegu meczu. Brazylijkom wpadało wszystko. Chinki 4 razy obiły drewno. Poza tym było to wyrownane i mocno emocjonujące spotkanie. Canarinhas wygrały zasłużenie ale miały też kupę szczęścia w tym meczu. Był też kontrowersyjny rzut karny - sędzia po jego przyznaniu nie zdecydowała się sama podejrzeć powtórki VAR - szkoda bo kontaktu w ogóle nie było i karny był z czapki.

Zambia 3 - 10 Niderlandy
(Banda 19' 82' 83' - Miedema 9' 15' 29' 59', Martens 14' 38', vd Sanden 44', Roord 64', Beerensteyn 75', Pelova 80')



Młodziutkie Afrykanki (średnia wieku druzyny 22 lata) zderzyły się z profesjonalnym futbolem i oto wynik. Barbara Banda występująca na co dzień w mistrzyniach zawodowej CWSL w Chinach to klasa sama w sobie ale jej koleżanki w większości to amatorki. Holenderki przejechały się walcem po nowicjuszkach ale o ich jakości i formie przekonamy się dopiero w spotkaniach z Chinami czy Brazylią. Notabene Sherida Spitse przed meczem doznała kontuzji kolana i nie zagra już na Olimpiadzie - to poważna strata bo Spitse odpowiada za większość goli bądź asyst ze stałych fragmentów Oranje.


1. Niderlandy..... 3p.... 10-3
2. Brazylia........ 3p.... 5-0
3. Chiny........... 0p.... 0-5
4. Zambia........ 0p.... 3-10

Grupa G

Szwecja 3 - 0 USA
(Blackstenius 25' 44', Hurtig 72')



Łomot jaki Szwecja spuściła Amerykankom zostawiam @Cement do opisania. W mediach sprzedawane jako szok - dla wtajemniczonych nic z tych rzeczy. Amerykanki z ich przeciąganymi na siłę karierami (średnia wieku drużyny 30 lat) zwyczajnie zaczynają odstawać od stawki najlepszych.

Australia 2 - 1 Nowa Zelandia
(Yallop 20', Kerr 33' - Rennie 90+1')

1. Szwecja....... 3p... 3-0
2. Australia...... 3p... 2-1
3. N. Zelandia... 3p... 1-2
4. USA............ 3p... 0-3

Awatar użytkownika
Cement
Kapitan
Kapitan
Posty: 3175
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 1320
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Piłka Nożna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 21 lip 2021, 20:29

Grupa F

Zambia - Holandia 3:10 (Banda 19' 82' 83' - Miedema 9' 15' 29' 59' Martens 14' 38' van de Sanden 44' Roord 64' Beerensteyn 75' Pelova 80')
Wybierając ten mecz do oglądania jako drugi po Szwecja - USA (niestety, na skutek różnicy czasu mecze są rozgrywane kiedy jestem w pracy, muszę oglądać na EurosportPlayer po powrocie do domu) miałem świadomość, że innego wyniku niż wysokie zwycięstwo mistrzyń Europy być nie może, ale nie spodziewałem się, że Zambijki ukłują aż trzykrotnie. Ta Barbra Banda jest świetna - nie tylko zdobyła trzy gole, ale napędzała grę ofensywną swojego zespołu, ma szybkość i drybling. Szkoda, że koleżanki nie były w stanie jej wesprzeć. Mimo wszystko pierwsze minuty były w wykonaniu Zambijek bardzo dobre - odważnie zaatakowały od samego początku, jednak w 9 min. straciły gola po fatalnym błędzie swojej bramkarki. Po zbyt długim podaniu piłka powinna paść łupem Hazel Nali, ta próbowała jednak wybijać głową poza polem karnym, nie trafiła w futbolówkę, a Miedema trafiła do pustej bramki. Młode Zambijki szybko straciły kolejne gole - Martens trafiła do pustej bramki, a Miedema zdobyła drugiego gola ładną podcinką. W 19 min. Banda odpowiedziała golem po złym wyjściu z bramki van Veenendaal, która chyba za bardzo nie wiedziała co chce zrobić, a kapitan Zambijek trafiła do pustej bramki. Niestety, choć w ataku Banda potrafiła coś stworzyć niemal w pojedynkę, to w obronie Afrykanki popełniały szkolne błędy i posypały się kolejne gole. Najładniejsze było trafienie Lieke Martens z 38 min. - piękny rogal sprzed pola karnego tuż przy słupku. Po przerwie Zambijki znów zaczęły grę dość ofensywnie za sprawą wysiłków Bandy, ale w 59 min. straciły siódmego gola - van de Donk wyskoczyła zza pleców defensywy, wyłożyła piłkę Miedemie, a ta dopisała na swoje konto czwartego gola. Efektywne trafienie zaliczyła w 64 min. Jill Roord, mijając w indywidualnym rajdzie kolejne Zambijki i wykorzystując sytuację sam na sam. Po dziesiątym golu Pelovej Zambijki niespodziewanie uzyskały dwa trafienia. Banda najpierw dostała dobre podanie z głębi pola, minęła wychodzącą z bramki van Veenendaal i z ostrego kąta zmieściła piłkę w bramce, a minutę później łatwo odebrała piłkę jednej z Holenderek i precyzyjnym strzałem przy słupku zdobyła trzeciego gola dla Afrykanek.

Mecz może bez emocji, za to grad goli, w tym wiele ładnych, i mimo wszystko ambitna postawa Zambijek nagrodzona trzema golami autorstwa ich liderki.

Awatar użytkownika
Cement
Kapitan
Kapitan
Posty: 3175
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 1320
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Piłka Nożna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 21 lip 2021, 20:45

7lechus pisze:
21 lip 2021, 19:43
Łomot jaki Szwecja spuściła Amerykankom zostawiam @Cement do opisania.
Zrobione wyżej :)
W mediach sprzedawane jako szok - dla wtajemniczonych nic z tych rzeczy. Amerykanki z ich przeciąganymi na siłę karierami (średnia wieku drużyny 30 lat) zwyczajnie zaczynają odstawać od stawki najlepszych.
Szczerze mówiąc nie śledzę bliżej sytuacji w USA, mam zatem pytanie - skąd bierze się taki stan rzeczy? Czy faktycznie brakuje w Stanach Zjednoczonych godnych następczyń pokolenia Rapinoe i Lloyd, czy też z powodu upartego stawiania na dinozaurzyce blokują one miejsce młodym utalentowanym, które nie są w dostatecznym stopniu wprowadzane do kadry?

Awatar użytkownika
7lechus
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 237
Rejestracja: 04 sty 2020, 17:17
Reputacja: 281
Kibicuję: INAC Kobe + NTV Beleza

Piłka Nożna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 7lechus » 21 lip 2021, 22:16

@Cement
Problem jest złożony.
1. Następczyń nie brakuje tylko... nie wiadomo gdzie są.
USA ma chyba największe zasoby piłkarek na świecie, problem w tym że ich związek - USSF - nie trzyma nad tym wyłącznej pieczy. Zawodowa NWSL wspierana przez USSF to ledwie 11 klubów - co na kraj wielkości USA jest śmieszne. Druga pół-zawodowa liga to UWS i tam występuje ponad sto drużyn w 6 konferncjach - tyle że to w całości podmiot niezależny od USSF.
W dodatku w NWSL grają piłkarki zagraniczne, które również zabierają miejsce młodzieży. Sezonowy Draft z college do NWSL jest dość mały - 20-30 piłkarek, z których większość i tak grzeje ławę przez parę lat a wybijają się jedynie rodzynki. Reprezentacje młodzieżowe oparte są zazwyczaj na piłkarach jednego, dwóch klubów - najlepszej uczelni w rozgrywkach danej konferencji w danym roku itd.. Tu dochodzi jeszcze problem, że potem wiele z nich kończąc studia rzuca sport i wybiera lepiej płatną karierę.
2. Money, money, money...
Amerykanki w reprezentacji zarabiają każda ok. 1 milona dollarów (sama kasa ze związku USSF) w każdym roku wielkiej imprezy typu MŚ albo Olimpiada. Powoduje to powstawanie koterii, która trzyma się składu jak najdłużej się da. Amerykanki wygrały MŚ w 2019 (w mojej opinii przy sporym farcie- czytaj przychylności FIFA) to dało im mocny atut w wojnie ze związkiem (walczą o 66 mln dolarów chcąc renegocjacji wcześniej podpisanego kontraktu - mała szansa na wygraną w sądzie federalnym który juz raz oddalił ich pozew) oraz pretekst do pozostania w składzie i trzepania kasy z meczy towarzyskich, kontraków reklamowych do czasuu Olimpiady na, którą przyjechały z pieśnią minonej chwały na ustach.
3. Azja mocno rozwijała młodzież w ostatniej dekadzie, Europa kobiece kluby, USA - stoją w miejscu.
UEFA Womens Champions League to potęga w kobiecym futbolu, CONMEBOL Libertadores Femenina rośnie wsiłe za 2 lata startuje AFC Womens Champions League (juz była jedna edycja pilotażowa), W CONCACAF dopiero zaczynaja rysować plany czegos podobnego z udziałem....tylko Meksyku. Kanada nie ma własnej ligi kobiet. Karaiby to egzotyka podobna do Zambii.
CONCACAF zostaje daleko w tyle

Awatar użytkownika
7lechus
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 237
Rejestracja: 04 sty 2020, 17:17
Reputacja: 281
Kibicuję: INAC Kobe + NTV Beleza

Piłka Nożna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 7lechus » 23 lip 2021, 19:16

Jutrzejszy rozkład jazdy:

09:30 - Sapporo Dome - Grupa E - Chile vs. Kanada
10:00 - Miyagi Stadium - Grupa F - Chiny vs. Zambia
10:30 - Saitama Stadium - Grupa G - Szwecja vs. Australia
12:30 - Sapporo Dome - Grupa E - Japonia vs. Wielka Brytania
13:00 - Miyagi Stadium - Grupa F - Holandia vs. Brazylia
13:30 - Saitama Stadium - Grupa G - Nowa Zelandia vs. USA

Grupa E

1. W. Brytania.... 3p... 2-0
2. Kanada......... 1p... 1-1
3. Japonia........ 1p... 1-1
4. Chile........... 0p... 0-2

Grupa F

1. Niderlandy..... 3p.... 10-3
2. Brazylia........ 3p.... 5-0
3. Chiny........... 0p.... 0-5
4. Zambia........ 0p.... 3-10

Grupa G

1. Szwecja....... 3p... 3-0
2. Australia...... 3p... 2-1
3. N. Zelandia... 3p... 1-2
4. USA............ 3p... 0-3

Awatar użytkownika
Cement
Kapitan
Kapitan
Posty: 3175
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 1320
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Piłka Nożna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 24 lip 2021, 13:44

Grupa G

Szwecja - Australia 4:2 (Rolfö 20' 63' Hurtig 52' Blackstenius 81' - Kerr 36' 48')
Kangurzyce sprawiły moim ulubienicom sporo problemów, ale jest drugie zwycięstwo! :) Pomimo dwóch goli zdobytych przeciwko USA przez Stinę Blackstenius, Peter Gerhardsson posadził ją na ławce i wystawił w wyjściowej jedenastce Linę Hurtig. Oprócz tego do składu wróciła Magdalena Eriksson. W pierwszej połowie działo się niewiele, obie drużyny miały problem z płynnością gry. Dość powiedzieć, że strzały po których padły oba gole były jedynymi celnymi uderzeniami na bramkę w pierwszych 45 minutach. W 20 min. Sofia Jakobsson dograła z prawego skrzydła do pozostawionej bez opieki w polu karnym Fridoliny Rolfö, która uderzeniem przy słupku wykorzystała sytuację. Wyrównała największa gwiazda Australijek, Samantha Kerr - po jej uderzeniu głową Lindahl zdołała jeszcze odbić piłkę, ale wygarnęła ją już zza linii bramkowej. Po przerwie było o wiele ciekawej - już trzy minuty po wznowieniu gry Kerr zdobyła gola głową po dośrodkowaniu Caitlin Foord, ale kilka minut później Jakobsson zaliczyła kolejną asystę, wykładając piłkę Linie Hurtig. Po tym golu rozpoczął się napór Szwedek, którego Australijki, zepchnięte do głębokiej obrony, nie wytrzymały. W 58 min. Seger technicznym uderzeniem trafiła w poprzeczkę, a w 63 min. Rolfö efektownym uderzeniem z dystansu przywróciła Szwedki na prowadzenie. Australijki mogły wyrównać - po faulu blisko granicy pola karnego uzyskały jedenastkę, ale Sam Kerr w próbie skompletowania hat-tricka uderzyła bardzo źle - na wysokości rąk Lindahl i blisko środka bramki, a weteranka w szwedzkiej bramce wyczuła jej intencje i popisała się efektowną paradą. Ostateczny cios zadała wprowadzona za Hurtig Blackstenius, po dośrodkowaniu Asllani głową strącając piłkę do siatki. Australijki miały jeszcze okazję do zdobycia gola kontaktowego - w 86 min. świetne prostopadłe podanie dostała Kerr, ale przegrała pojedynek sam na sam z Lindahl. Niestety, w końcówce urazu doznała Blackstenius, wyglądało to dość groźnie - jej strata byłaby poważnym ubytkiem dla szwedzkiej drużyny.

Do wygrania grupy wystarczy w ostatnim meczu remis z Nową Zelandią. Jeśli Szwedkom to się uda, w ćwierćfinale zagrają z jedną z drużyn z trzeciego miejsca, prawdopodobnie z grupy E - rywalki są tam jednak trudne (o awans walczą Japonia, Wielka Brytania i Kanada).

Awatar użytkownika
Cement
Kapitan
Kapitan
Posty: 3175
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 1320
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Piłka Nożna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 24 lip 2021, 18:00

Grupa F

Holandia - Brazylia 3:3 (Miedema 3' 59' Bloodworth 79' - Debinha 17' Marta 64'-karny, Ludmila 68')
Ależ turniej olimpijski póki co, kolejny znakomity mecz, z lekkim wskazaniem na Brazylijki. Mistrzynie Europy objęły prowadzenie już w 3 min. - Miedema obróciła się z piłką w polu karnym gubiąc krycie i w sytuacji sam na sam nie miała problemów ze zdobyciem gola. Podopieczne Pii Sundhage odpowiedziały atakami, wywalczyły nawet rzut karny, który został jednak anulowany po obejrzeniu przez sędzią powtórek (dwie Canarinhas byłu na spalonym, choć akurat Brazylijka, która atakowała piłkę na spalonym nie była - mam wątpliwości, czy to anulowanie karnego było właściwą interpretacją). Napór przyniósł efekt dość szybko, bo już w 15 min. - pierwsze uderzenie Debinhii zablokowała jeszcze van der Gragt, ale dobitka była skuteczna. Inicjatywa była po stronie Brazylijek, Holenderki przez dłuższy czas ograniczały się do kontrataków, choć po jednym z nich w 23 min. dobrą sytuację miała Lieke Martens (uderzyła obok bramki). W przerwie Pia Sundhage dokonała aż trzech zmian - kluczowe okazało się wprowadzenie na boisko Ludmily, piłkarka Atletico Madryt błyszczała w 2. połowie. W 59 min. kolejnego gola zdobyła głową Miedema, ale Brazylijki nie dawały za wygraną. Szarżująca Ludmila została sfaulowana na granicy pola karnego przez van der Gragt, a Marta zamieniła rzut karny na gola. Cztery minuty później Brazylijki wyszły na prowadzenie - po zbyt krótkim podaniu do van Veenendaal piłkę przejęła Ludmila, minęła holenderską bramkarkę i trafiła do pustej bramki. Pomarańczowe wyglądały na zagubione po utracie gola, ale zdołały wyrównać - pod nieobecność kontuzjowanej Sheridy Spitse rzut wolny wykonała Dominique Bloodworth, kapitalnym uderzeniem nad murem zdobywając gola.

Obie drużyny zobaczymy najprawdopodobniej w ćwierćfinale, bowiem Chinki tylko zremisowały z Zambią 4:4 (kolejny hat-trick Barbry Bandy, niesamowita jest).

Awatar użytkownika
7lechus
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 237
Rejestracja: 04 sty 2020, 17:17
Reputacja: 281
Kibicuję: INAC Kobe + NTV Beleza

Piłka Nożna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 7lechus » 24 lip 2021, 19:32

Grupa E

Chile 1 - 2 Kanada
(Araya 57'(k) - Beckie 39' 47')



Pomimo bliskiego wyniku był to mecz w zasadzie do jednej bramki. Kanada już w 6 minucie strzeliła bramkę ale VAR dopatrzył się zagrania ręką. W 20 minucie piłkarki z kraju Klonowego Liścia wywalczyły rzut karny ale Beckie spudłowała trafiając w słupek. Niespełna 20 minut później Kanadyjka już się nie pomyliła umieszczając piłkę w siatce po niefartownej interwencji Endler przy wrzutce w pole karne. Po przerwie Kanadyjki natychmiast poszły za ciosem i podwyższyły na 2-0. Zadowolone z bezpiecznego prowadzenia skupiły się na kontrolowaniu przebiegu spotkania. W 56 minucie Chilijki wywalczyły co prawda rzut karny, który na gola zaminiła Karen Araya ale to wszystko na co było je tego popołudnia stać.

Japonia 0 - 1 Wielka Brytania
(White 74')

Mecz ten przypominał nieco pierwsze spotkanie Japonii z Kanadą, z tą jednak różnicą i gospodynie popełniły w nim o wiele mniej błędów choć paradoksalnie spotkanie to przegrały. Był to zacięty mecz, w którym do momentu strzelenia bramki trudno było wskazać zwyciężczynie. Japonki przeważały nieco w pierwszej połowie, Brytyjki zagrały nieco lepiej w drugiej. Zwycięski gol padł po powolnej, wysoko zawieszonej wrzutce w pole karne, która wylądował na głowie Ellen White oraz błędzie w komunikacji pomiędzy golkiperką Yamashitą a defensywną pomocniczką Nakajimą, która przeszkodziła swojej koleżance w interwencji. Taki trochę gol z niczego. Brytyjki po objęciu prowadzenia natychmiast cofnęły się do głębokiej defensywy i zamurowały bramkę skutecznie rozbijając kolejne ataki Nadeshiko. Wynk do końca nie uległ już zmianie.

W meczu bardzo słabo zaprezentowała się Rosyjska sędzia. Wyspiarki non-stop kontestowały każdą jej decyzję, gestykulowały, szukały nie istniejących fauli a sędzia często zwyczajnie im ulegała. Apogeum kuriozalnych sytuacji trafiło kiedy White zabiegła drogę Japońskiej bramkarce, celowo na nią wpadając i szturchając ją w ręce by nie pozwalic na szybkie wznowienie. Yamashita odepchneła Angielkę sygnalizując sędzi niesportowe zachowanie ale Angielka szybko przewróciła się udając że została uderzona. Sędzia wręczyła Yamashicie żółta kartkę, White nie została w żaden sposób ukarana a VAR milczał. Cóż Rosyjska sędzia chce jechać na EURO w Anglii więclepiej z the FA nie zadzierać. Na VAR w tym meczu zasiadała Bibiana Steinhaus, której decyzje podczas Olimpiady w 2012r odebrały Japonkom złoto w meczu z USA.

1. W. Brytania.... 6p... 3-0
2. Kanada......... 4p... 3-2
3. Japonia........ 1p... 1-2
4. Chile........... 0p... 1-4

Chile - Japonia
Kanada - Wielka Brytania

Grupa F

Chiny 4 - 4 Zambia
(Wang Shuang 6' 22' 23' 84'(k) - Kundanandji 15', Banda 43'(k) 46' 69')



Zwariowany mecz, który dostarczył widzom sporo radości obfitujac w grad bramek choć defensywa obu zespołów jak i praca sędziów pozostawiły w tym spotkaniu wiele do życzenia. Chinkom nie uznano np. prawidłowo strzelonej bramki, pomimo że powtorka VAR jasno pokazywała iż spalonego nie było.

Niderlandy 3 - 3 Brazylia
(Miedema 3' 59', Janssen 79' - Debinha 16', Marta 65'(k), Ludmilla 68')

Kolejne spotkanie z gradem goli, stojące na nieco wyższym pozimoie niż mecz Chin i Zambii choć będące w zasadzie odbiciem tego pierwszego. Defensywa obu ekip popełniała szkolne błędy a sędziowie mylili się nawet mając VAR pod bokiem. Dla przykładu rzut karny dla Brazyli nie powinien nieć miejsca bo faul nastąpił ponad metr(!) przed polem karnym.

1. Niderlandy..... 4p.... 13-6
2. Brazylia........ 4p.... 8-3
3. Chiny........... 1p.... 4-9
4. Zambia........ 1p.... 7-14

Niderlandy - Chiny
Brazylia - Zambia

Grupa G

Szwecja 4 - 2 Australia
(Rolfo 20' 63', Hurtig 52', Blackstenius 82' - Kerr 36' 48')
@Cement opisał ten mecz powyżej.


Nowa Zelandia 1 - 6 USA
(Hassett 72' - Lavelle 9', Horan 45', Erceg 63'(sam.), Press 80', Morgan 88', Bott 90+3'(sam.))

Wybitnie słabe Nowo Zelandki, które przez kilkanaście miesięcy lockdownu swojej wyspy nie rozegrały ani jednego meczu towarzyskiego dostały wysoki łomot od Amerykanek. O ile wynik wygląda imponująco o tyle sama gra mistrzyń świata nadal pozostawia wiele do życzenia.

1. Szwecja....... 6p... 7-2
2. USA............ 3p... 6-4
3. Australia...... 3p... 4-5
4. N. Zelandia... 0p... 2-8

Nowa Zelandia - Szwecja
USA - Australia

Awatar użytkownika
7lechus
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 237
Rejestracja: 04 sty 2020, 17:17
Reputacja: 281
Kibicuję: INAC Kobe + NTV Beleza

Piłka Nożna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 7lechus » 26 lip 2021, 19:33

Ostatnia kolejka grupowa. Teoretycznie wszystkie drużyny mają jeszcze szansę na awans więc będzie sporo walki choć spodziewac się również należy taktycznych szachów, zwłaszcza w grupach E i F. Japońscy organizatorzy dali tu pstryczka w nos Amerykankom (zazwyczaj faworyzowanym na rozmaitych turniejach) i grupa G zagra trzy godziny wcześniej niż pozostałe.

Zresztą skoro mowa o kontrowersjach to sędzią AVAR w meczu Australia - USA będzie Niemka Bibiana Steinhaus-Webb, która na co dzień pracuje w USA w Proffesional Referee Organization szkolącej sędziów MLS i NWSL. Jej mąż - Howard Webb jest tam prezesem a oboje biorą kasę m.in od USSF - czyli Amerykańskiego Związku PN. Konflikt interesów? Ależ skąd! Przecież Steihaus ma Niemiecki paszport a to, że zna się po imieniu z połową oficjeli kadry USA nie ma przecież znaczenia... :roll:

Innym kontrowersyjnym wyborem jest Melissa Borjas z Hondurasu, która poprowadzi mecz Chile vs. Japonia. Umiejśtności Borjas pozostawiają wiele do życzenia ale Honduranka ma opinię dobrego żołnierza FIFA gwiżdżącego po lini partii więc dostaje przydziały. Ledwie 3 dni temu w meczu CHN vs. ZAM, Paweł Raczkowski pięciokronie(!) poprawiał na VARze jej błędne decyzje. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, zę Borjas swoimi błędnymi decyzjami już dwukrotnie wyeliminowała Japonki z gry o złoto w dużych turniejach.

W półfinale MMŚ 2016 pierwszą i jedyną w regulaminowym czasie żółtą kartkę pokazała w okolicach 70min po....18-tu(!) faulach Francuzek, które w opinii wielu powinny ten mecz kończyć w 9. Francja ostatecznie wygrała z Japonią (jak sobie tego życzono w FIFA) po dogrywce, notując łącznie 23 faule i dwie żółte kartki. Japonki skończyły mecz na 6 faulach ale bez dwóch piłkarek zniesionych z boiska (wstrząs mózgu u pierwszej, złamana ręka drugiej).

W MŚ 2019 we Francji w meczu 1/8 Borjas przyznała piłkarkom Niderlandów kontrowersyjny rzut karny w końcówce, odrzucając rekomendację VAR by obejrzeć powtókę. Holandia wcześniej broniła się rozpaczliwie przez ponad 20 minuta akcja z karnym była mocno przypadkowa. Gorzej zrobiło się kiedy minutę później po drugiej stronie boiska Holenderka we własnym polu karnym nieprzepisowo przykryła na kilka chwil piłkę własnym ciałem by nie dopuścić do wyrównującego trafienia Japonek - Borjas nie uznała tego za faul i ponownie nie skorzystała z propozycji VARu by obejrzeć powtórkę. W zgodnych pomeczowych opiniach dominowało, iż bała się konsekwencji dla swojej kariery jaką było by wyrzucenie 25 tysięcy Holenderskich kibiców z turnieju. (Japonia miała grupę niespełna 1000 zorganizowanych fanów we Francji). Potwierdziły to potem częściowo nagrania z systemu dziwiękowego VAR gdzie sama o tym kominikowała pokojowi choć oczywiście nie dosłownie.


Jutrzejszy rozkład jazdy:

10:00 - Kashima Stadium - Grupa G - USA vs. Australia
10:00 - Miyagi Stadium - Grupa G - Nowa Zelandia vs. Szwecja
13:00 - Kashima Stadium - Grupa E - Kanada vs. Wielka Brytania
13:00 - Miyagi Stadium - Grupa E - Chile vs. Japonia
13:30 - Int. Stadium Yokohama - Grupa F - Niderlandy vs. Chiny
13:30 - Saitama Stadium - Grupa F - Brazylia vs. Zambia


Grupa E

1. W. Brytania.... 6p... 3-0
2. Kanada......... 4p... 3-2
3. Japonia........ 1p... 1-2
4. Chile........... 0p... 1-4

Grupa F

1. Niderlandy..... 4p.... 13-6
2. Brazylia........ 4p.... 8-3
3. Chiny........... 1p.... 4-9
4. Zambia........ 1p.... 7-14

Grupa G

1. Szwecja....... 6p... 7-2
2. USA............ 3p... 6-4
3. Australia...... 3p... 4-5
4. N. Zelandia... 0p... 2-8

Awatar użytkownika
Cement
Kapitan
Kapitan
Posty: 3175
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 1320
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Piłka Nożna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 27 lip 2021, 19:07

Grupa G

Nowa Zelandia - Szwecja 0:2 (Anvegard 17' Janogy 29')
Jako że Szwedki miały już przed tym meczem zapewnioną grę w ćwierćfinale, a gra co trzy dni w tak trudnych warunkach jest sporym wyzwaniem, Peter Gerhardsson wystawił na mecz z Nową Zelandią głównie rezerwowe zawodniczki. Szansę dostały m.in. Julia Roddar, Anna Anvegard, bardzo lubiana przeze mnie Madelen Janogy, najmłodsza w olimpijskiej kadrze Hanna Bennison oraz bramkarka Jennifer Falk. Pierwsze minuty były lepsze w wykonaniu mających przed meczem już tylko matematyczne szanse na awans piłkarek Kiwi. Szwedzkie zmienniczki zaczęły dość nerwowo i przy wysokim pressingu rywalek zanotowały kilka groźnych strat na własnej połowie. W ofensywie aktywna była jednak Olivia Schough, która dwa razy próbowała uderzeń z dystansu. Po drugim z nich Erin Nayler odbiła piłkę na róg, z którego Schough dośrodkowała na głowę Anny Anvegard - szwedzka napastniczka ubiegła wychodzącą z bramki Nayler i głową zdobyła gola. Po tej bramce gra zaczęła się Szwedkom układać, uspokoiły sutyację, a w 29 min. dołożyły drugie trafienie - Hanna Bennison dośrodkowała w pole karne, a tam Madelen Janogy głową strąciła piłkę do siatki. Najlepszą okazję do zdobycia gola w 1. połowie Nowozelandki miały w 34 min. - Jennifer Falk najpierw obroniła groźne uderzenie z pola karnego, a później dobitkę w wykonaniu Betsy Hassett. Po przerwie piłkarki Kiwi nadal grały ambitnie i kilka razy sprawdziły czujność Falk (m.in. Hannah Wilkinson główkowała po dośrodkowaniu Riley), z kolei po stronie Szwedek dużą ochotę do gry przejawiała nadal Schough (chyba najlepsza zawodniczka meczu) oraz wprowadzona na boisko w 2. połowie Lina Hurtig, która miała dwie sytuacje bramkowe. Więcej goli już jednak nie padło.

Szwedki wygrywają grupę G z kompletem punktów, jednak w ćwierćfinale czekają na nie Japonki. Nie jestem z tego specjalnie zadowolony, zdecydowanie wolałbym Kanadę lub Wielką Brytanię - Szwedki wygrały zarówno z Kanadyjkami, jak i Angielkami na ostatnim Mundialu. Japonki to nie tylko silna drużyna, ale i gospodynie. No cóż, zobaczymy.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Piłka nożna na świecie”