Zagłosuj w Plebiscycie forumowym 2019!Link do tematu z głosowaniem ;) (Głosujemy do końca roku)

Liverpool (zbiorczy) - Strona 862

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 3871
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 1018
Kibicuję: Vegalta Sendai

Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: matt_ » 10 sie 2019, 13:40

Należy mu się chwila oddechu za poprzedni sezon. Tak rozsądnie patrząc, wakacji to on nie miał.

Awatar użytkownika
Sergek
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7950
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 398
Lokalizacja: Suwałki

Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 10 sie 2019, 18:48

Ile razy ogladam bramke Norwich, to daje reke uciac, ze Becker tak bylby tam ustawiony, ze zebralby to bez problemu. A pozniej narracja bylaby, ze wszystko strzelaja w Brazylijczyka :mrgreen:

Nie umniejszac Adrianowi, ktory ledwo co przyszedl i ktorego bedziemy wspierac

Awatar użytkownika
Sergek
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7950
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 398
Lokalizacja: Suwałki

Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 13 sie 2019, 13:04

Liverpoolskie rozwiazania. Lovren moze odejsc za 15 baniek, bo w razie czego sie przestawi najlepszego DMa w skladzie na obrone. Ja jebie.

Tak czy siak jutro bedzie stop crying frank laaaaaampard

Awatar użytkownika
WKB
Kapitan
Kapitan
Posty: 2552
Rejestracja: 27 cze 2017, 11:06
Reputacja: 600
Kibicuję: Barça

Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: WKB » 13 sie 2019, 13:39

Sergek pisze:
10 sie 2019, 18:48
Ile razy ogladam bramke Norwich, to daje reke uciac, ze Becker tak bylby tam ustawiony, ze zebralby to bez problemu. A pozniej narracja bylaby, ze wszystko strzelaja w Brazylijczyka
Oglądnalem skrót pierwszy raz tuż po meczu i miałem dokładnie takie samo wrażenie. Ten wasz rezerwowy sie nie popisał, a gdyby był Becker pewnie skończyliscie z czystym kontem.

Awatar użytkownika
Sergek
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7950
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 398
Lokalizacja: Suwałki

Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 13 sie 2019, 19:57

Keicie cos sie stalo na treningu dzisiaj znowu. Talent jest, ale rozjebany kontuzjami

I tak o to ci co mogli byc kontuzjowani, zaczynaja byc kontuzjowani

Awatar użytkownika
piotrcies
piotrcies
piotrcies
Posty: 23628
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 2542
Lokalizacja: Wrocław

Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 14 sie 2019, 19:17

Gostek na FB przetłumaczył wywiad Wijnalduma dotyczący Kloppa. Zazdro z powodu takiego trenera:
Przetłumaczyłem wypowiedzi Georginio Wijnalduma dot. Jurgena Kloppa z wywiadu, którego Holender udzielił dla The Athletic oraz do książki Raphaela Honigsteina "Klopp: Zróbcie Hałas"

RH: To było przed odprawą na finał LM w Kijowie, wszyscy czekali na mowę Jurgena Kloppa. Liverpool przystępował do meczu z Realem z dozą pewności siebie, jednak wszyscy zdawali sobie sprawę, że nie są faworytem.

RH: W szatni można było odczuć napięcie, Klopp miał przemawiać. Ale najpierw, zdjął bluzę, i rozebrał się przy zespole do majtek. Zawodnicy patrzyli ze zdziwieniem na niego, aż wreszcie każdy z nich zauważył markę bielizny Kloppa.

GW: Zobaczyliśmy, że Klopp ubrał bieliznę sygnowaną imieniem Cristiano Ronaldo. Wszyscy zawodnicy zwijali się ze śmiechu. To przełamało lody. Zazwyczaj w takich sytuacjach każdy jest poważny i skoncentrowany, ale Klopp był zrelaksowany i zrobił ten żart.

GW: Klopp zrobił setki żartów takich jak ten. Jeżeli widzisz, że twój trener jest pewny siebie i zrelaksowany, to oddziałuje pozytywnie na zawodników. Klopp po prostu wciela się w postać ojca dla piłkarzy. Z jego żartami i mową ciała, zdejmuje presję z zawodników.

RH: Klopp jest blisko wielu zawodników Liverpoolu, ale jego relacja z Wijnaldumem jest tak silna, że wykracza poza ramy czysto zawodowe.

GW: Kiedy mam problem, zawsze mogę iść do Kloppa. Piszę do niego kilka dni przed, i pytam czy "znalazłby minutę" dla mnie. Jest zawsze ciekawy jaki mam problem, "Czy to coś złego, czy dobrego?", "O co chodzi?" - mówi. Zawsze stara się wczuć w sytuację innej osoby, by zrozumieć co ona przeżywa.

GW: Jest dla mnie wyjątkowym człowiekiem, widzę w nim dużo więcej niż tylko trenera - dobrego przyjaciela.

RH: Klopp i Gini odbyli długą rozmowę w dommu Kloppa w Fornby przed transferem Holendra do Liverpoolu. Jednak już sześć miesięcy wcześniej Gini zaczepił Kloppa kiedy schodzili z boiska po meczu Newcastle - Liverpool. Wijnaldum klepnął go w ramię, ale stanął po drugiej stronie, Klopp od razu obejrzał się w tą stronę gdzie stał Wijnaldum. To był ich pierwszy kontakt.

RH: Znajomi i koledzy z innych drużyn często są ciekawi, czy Klopp którego widzą w social media, jest taki sam przy "wyłączonym świetle" GW: Każdy pyta się mnie jaki jest Klopp jako człowiek, "Czy to co on robi na linii to nie ustawka ?" Nie, on właśnie taki jest, nawet na treningu.

RH: Babcia Winalduma - Francina, która w trakcie jego dzieciństwa woziła go z ich rodzinnego miasta na treningi Sparty Rotterdam, także była zaintrygowana Jurgenem.

GW: Kiedy jadę do Holandii zobaczyć się z nią, zawsze wspomina o Kloppie; "Jest szczęśliwy po meczach, i widzę że zawsze przytula piłkarzy by pokazać im swoje zadowolenie" - mówi. Zapytałem się jej, czy chce, by Klopp ją przytulił? Więc pewnego razu zabrałem ją na Anfield. Zapytałem się Jurgena, czy [Francina] może go zobaczyć. Klopp przytulił ją. Do dziś cały czas rozmawia o Jurgenie kiedy do niej przyjeżdżam.

RH: W jednym aspekcie Klopp zmienił się w ostatnim sezonie. Klopp był dużo mniej impulsywny na linii, i jego reakcje nie były aż tak emocjonalne jak w poprzednich latach.

GW: W środku on jest cały czas taki sam jak wcześniej, jest zawsze szczery, i chce byśmy twardo stąpali po ziemi. Na początku sezonu, gdzie wygrywaliśmy kolejno mecze był na nas zły, bo widział, że nie jesteśmy skupieni w stu procentach. Mówił; "Róbcie wszystko dobrze, pracujcie dobrze, wszystko na 100 procent, to nas tu [do walki o mistrzostwo] zaprowadzi" On trzymał nas obiema nogami na ziemi.

GW: To jest właśnie Jurgen, dobrze że nam to uświadomił. Nie zmienił się po dobrych rezultatach. Jako zawodnik, kiedy masz czasem zbyt dużo pewności siebie mówisz "Damy radę" On jednak mówi zawsze "Nie możesz zaradzić temu, co zdarzy się na boisku, ale możesz się przygotować tak bardzo jak to tylko możliwe" Kiedy coś nam umknęło, ale myśleliśmy że damy radę nie będąc skupieni w pełni, Jurgen przyszedł sprowadzić nas na ziemię "100 procent - albo nie masz nic" To był jeden z powodów dlaczego mieliśmy tak dobry sezon. Każdy był skupiony w stu procentach, nawet na treningach.

GW: Czasem to może być za dużo dla zawodnika, jesteś zmęczony meczem, i gra wychodzi ci średnio. Wtedy widzisz Kloppa na linii, który na ciebie wrzeszczy. Nie możesz pokazać mu że jesteś zmęczony, on wymaga, byś się podniósł i pokazał rywalom że nie jesteś! To bardzo wymagające, ale on zawsze chce ci pomóc byś się rozwijał.

RH: Po porażce 2:0 z Crveną Zvezdą Wijnaldum musiał przetrwać gniew Kloppa.

GW: Zagrałem fatalny mecz. Klopp w szatni powiedział przy wszystkich "Widziałem to w twoich oczach i w mowie ciała, że zagrasz tak zły mecz" Pomyślałem wtedy - hej, na prawdę nie potrzebuję tego w tym momencie!

GW: Ale po czasie, kiedy to przeanalizowałem, on miał rację. Nie powiedział tego, by mnie upokorzyć, ale by mi pomóc. Czasem to trudne dla mnie znosić jak Klopp krzyczy i reaguje na moje zagrania, ale kiedy zapytasz mnie, czy chciałbym by był inny, powiem - absolutnie nie. Jest typem trenera który będzie się denerwował w czasie gry, ale w czasie przerwy pogada z tobą i doda ci pewności siebie.

GW: Jest typem trenera, który nigdy nie będzie się denerwował, kiedy robisz to, w czym jesteś dobry, kiedy postępujesz zgodnie ze swoim talentem i jakością. Nawet kiedy idzie ci to źle. Odkąd jestem w Liverpoolu, Klopp pomógł mi bardzo, nie tylko jako piłkarzowi, ale jako osobie również, w tym w jaki sposób myślisz o pewnych rzeczach. Dlatego uwielbiam każdy dzień pracy z nim. Możesz być na niego zły jednego dnia, ale na drugi dzień gniew przejdzie, i znów będziecie się uwielbiać nawzajem.

RH: Na pytanie o najlepszą historię związaną z Jurgenen, Wijnaldum wraca myślami do wydarzenia w Melwood.

GW: Klopp nie chciał, by Henderson trenował, ponieważ Anglik odczuwał jeszcze ból. Henderson mimo to zaczął trenować, jednak po chwili zdał sobie sprawę, że nie może kontynuować. Jordan spokojnym krokiem zaczął opuszczać boisko. Jurgen wściekł się, "Powiedziałem żebyś nie trenował, a ty to zrobiłeś!" Był naprawdę zły, gdy to mówił, ale Henderson nawet nie zareagował, szedł dalej. Jurgen ściągnął swoją czapkę, rzucił ją na ziemię, ale chcąc ją kopnąć przewrócił się na murawę. Wstał natychmiast, i tym razem ją kopnął. Wszystko to zostało nagrane, więc każdy potem się z tego śmiał. Oglądałem to chyba z 10 razy. Później na imprezie klubowej, mieliśmy o tej sytuacji quiz, który oczywiście wywołał dużo śmiechu ze strony Kloppa.

Awatar użytkownika
Sergek
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7950
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 398
Lokalizacja: Suwałki

Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 15 sie 2019, 12:41

Mowilem, ze w meczach z Chelsea zawsze wygladamy jakbysmy pierwszy raz w pilke grali. Trenerzy u nich sie zmieniaja co chwile, ale podstawy pozostaja te same - polezec, poturlac sie i przedluzac wznowienia caly czas. A to dziala ;d

Na szczescie ostatecznie sie udalo (pomimo prob sedziny) i mozemy dorzucic kolejny puchar.

big fat big fat frank

Awatar użytkownika
Sergek
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7950
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 398
Lokalizacja: Suwałki

Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 16 sie 2019, 12:42

To juz jakis cyrk jest. Jakis fan podczas celebracji cos zrobil Adriankowi i mozemy nie miec bramkarza na jutro xD

Awatar użytkownika
Sergek
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7950
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 398
Lokalizacja: Suwałki

Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 16 sie 2019, 19:54



Slynna wloska szkola transferowa. W sumie to i lepiej.

Awatar użytkownika
Sergek
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7950
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 398
Lokalizacja: Suwałki

Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 17 sie 2019, 17:59

Zaczynamy sezon podobnie do poprzedniego. Jak dlugo bedziemy punktowac tak nie widze problemow.

Jedynie dostaje zawalu jak widze nasz nowy styl bronienia, czyli linia obrony gdzies na polowie, bo widac, ze to do konca jeszcze nie wspolgra. Dzisiaj w pierwszej polowie jak pomoc byla slaba, tak polaczenie idace od obrony bylo jeszcze gorsze.

Licze na podtrzymanie tradycji z Arsenalem na Anfield, ale pewnie tez bedzie ciezko

Awatar użytkownika
Sergek
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7950
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 398
Lokalizacja: Suwałki

Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 24 sie 2019, 20:27

Ogladalem tylko koncowke, ale widze, ze znowu najmniejszym nakladem sil z bodajze slaba pierwsza polowa. Dosc typowy przebieg spotkania w tym sezonie, ale najwazniejsze, ze punktujemy. Szkoda tej glupio straconej bramki, Hendo chyba powinien byl zejsc, bo sie slanial juz na koniec i dlatego stracilismy - raczej niepodobna do niego sytuacja z Torreira.

Mial nas ten Hiszpan po rozjezdzaniu NUFC i Burnley tez podziurawic, a wyszlo jak wyszlo

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4452
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 754
Lokalizacja: Central Perk

Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 24 sie 2019, 20:30


Awatar użytkownika
sickstick
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 12665
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 2640
Kibicuję: 4rsenal

Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 24 sie 2019, 20:32

Sergek pisze:
24 sie 2019, 20:27
Mial nas ten Hiszpan po rozjezdzaniu NUFC i Burnley tez podziurawic, a wyszlo jak wyszlo
Nie piszesz chyba o Cebulosie? On zagrał dotychczas jeden dobry mecz z Burnley, z NUFC wszedł z ławki i był najgorszy na boisku ;)

Awatar użytkownika
Sergek
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7950
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 398
Lokalizacja: Suwałki

Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 24 sie 2019, 20:33

Pisze o nim. Widzialem tyle razy cos takiego na reddicie, ze glowa mala :D

Oczywiscie sie smieje bardziej anizeli odnosze to na cala grupe fanow, bez spiny

Awatar użytkownika
Sergek
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7950
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 398
Lokalizacja: Suwałki

Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 25 sie 2019, 11:18

Obejrzalem jakies wydluzone skroty - czytajac o meczu to myslalem, ze to serio wygladalo o wiele gorzej i Arsenal nam sam z siebie nie wiadomo ile zagrazal. Wychodzi na to, ze oprocz poczatku Pepe to w sumie tyle. Na razie motywem przewodnim tego sezonu staje sie robienie bramek rywalom - tutaj byl Adrian (oczekiwanie) i Henderson ktory puscil Pepe w 1 polowie (nieoczekiwanie). Jurek mowil, ze sie nie spodziewalismy ustawienia Kanonierow, ale cieszy fakt, ze po chwili potrafilismy sie dostosowac i to wszystko skontrowac. Sie zastanawiam co na mysli mial Emery zostawiajac naszym bocznym tyle miejsca, fakt faktem wczoraj nie byli w typowej dla nich dyspozycji, ale w dalszym ciagu zagrozenie bylo i wygladalo to jak wystawienie tylka. Smieszy zastapienie Mustafiego... Luizem.

W II polowie odpalilismy na troche ten tryb podczas ktorego wszystko nam wychodzi i zrobilo sie 3-0. Koniec koncow smakowalo to jak rutynowe zwyciestwo (piekne czasy!). Poczatek sezonu troche podobny do poprzedniego, zobaczymy jak i czy w ogole ta maszyna sie na oliwi w tym sezonie. Szkoda, ze znowu sie wylaczylismy na chwile pod koniec, ale powiedzmy sobie szczerze, ze dopoki bedziemy grali niepelna obrona to nie bede sie czepial. Adrian robi tyle ile sie po nim oczekuje na razie, ale jak ktos mi bedzie dalej gadal, ze Beckerowi jest ok, bo strzelaja w niego (czy cos w ten desen), to zmusze go do ogladania tych spotkan.

Czasami mozemy miec jakies niedociagniecia, ale pod wzgledem mentalnosciowym i intensywnosciowym jestesmy na tip top. Wczoraj Jurek ladnie powiedzial, iz intensity is our identity :wink:

Za tydzien jeden z najgorszych wyjazdow, tj. wizyta u dywizji RAFu, juz sie zastanawiam kogo nam wesole chlopaki uszkodza tym razem, a na co po meczu bedzie narzekal Dyche.



W koncu prawidlowa narracja. Nie "nagle oszalal", tylko "oni sprawiaja, ze przeciwnicy robia dziwne rzeczy" :ozob:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”