Strona 1 z 81
Bieganie
: 28 maja 2016, 0:12
autor: blackmore
A taki temacik założyłem, sprawdzając na forum, czy już jest i nie znalazłem.
Biegacie?
Ja na początku maja wróciłem, ponieważ zawsze wraz z końcem października robię przerwę do... czasu, gdy zrobi się ciepło (chyba że wliczamy wbieganie na 10. piętro to wówczas niemalże cały rok, hehe). W tym roku kwiecień jeszcze bywał kapryśny, zatem wystartowałem pięć tygodni później. Biegam co dwa dni, od 40. minut do półtorej godziny, w zależności, ile czasu w danym dniu mogę poświęcić. Czynię to z dwóch powodów, po pierwsze, dla zdrowia, przewietrzenia umysłu, a po drugie, słucham w tym czasie muzyki, zatem zawsze jakiś dodatkowy kontakt ze sztuką.
Najgorzej jest z miejscem, ponieważ w centrum miasta biegać nie da rady. Raz, że ludzie, dwa, że co jakiś czas skrzyżowanie i trzeba się zatrzymać, tupiąc w miejscu. A te przypuszczalnie mniej zaludnione tereny też się nie do końca sprawdzają, ponieważ wielu myśli jak ja i również tam biega.
Na szczęście jakiś czas temu znalazłem już dwa miejsca, które są na tyle obszerne, że dla wszystkich znajdzie się odpowiednia ilość wolnego miejsca i można komfortowo biegać.
Biegam głównie popołudniami/wieczorami, tak od 16:00 w górę. Wcześniej albo nie ma czasu, albo jest zbyt słonecznie. Preferuję jednak tę nieco chłodniejszą pogodę.
Bieganie
: 28 maja 2016, 0:14
autor: cloner
Aż jestem ciekaw kim ty jesteś, filmy 12h, mecze 12 h, a tu niby jeszcze biega. Pracować nie trzeba?
Bieganie
: 28 maja 2016, 0:22
autor: Kluchman
Biegałem zanim stało się to modne.
Ogólnie lobię ten sport czysto relaksacyjnie. Jak człowiek jest w dobrej formie i pójdzie sobie pobiegać 15 czy 20 kilometrów to jest to zdecydowanie lepszy "reset" głowy niż zalewanie się alkoholem.
Obecnie w jakiejś wybitnej dyspozycji nie jestem, odnawiające się wciąż te same kontuzje naprawdę dały mi trochę w kość, ale niedawno nabyłem nowe buty (podstawa przy większych dystansach) i powoli staram się wracać do czasów świetności.
Bieganie
: 28 maja 2016, 0:24
autor: cloner
Ja biegałem od 2002, a Wy?
Bieganie
: 28 maja 2016, 0:30
autor: Magnum
Ja się próbuję zebrać do biegania ale nie mogę. Jedynie to trenuję na sędziowanie, ale to też nie tak, jak powinienem. Biegam sobie parę razy w tygodniu 3 km i tyle. Muszę się w końcu ogarnać i zacząć biegać więcej. Z tym, że tu, gdize mieszkam, nie bardzo jest teren na bieganie takich dalekich dystansów - trzeba przez miasto biegać, a miasto małe, więc trzeba być dość kreatywnym i robić trasy żeby rzeczywiście tyle tych kilometrów natrzepać. Ale dla chcącego nic trudnego. Problem jest jednak taki, że mało czasu na to mam, żeby się temu poświęcić. A jak już mam czas to czesto włącza się leń i raz się przebiegne raz nie. Zostają te 3km. No i 30-40 km na meczach w weekend, jak mam np. 5 meczów

Bieganie
: 28 maja 2016, 7:47
autor: Keres
Wytrzymują Ci nogi podczas takiego maratonu meczy? Z tego co piszesz, to nie jesteś wprawiony w systematczne, długie dystanse, więc zastanawiam się jak z Twoją kondycją.
Bieganie
: 17 cze 2016, 12:27
autor: Sektor
Próbuję wrócić do biegania po 5 latach przerwy ale słabo mi to wychodzi. Miałem zacząć, wiadomo, od nowego roku

Ale zimno, ślisko, więc poczekałem do wiosny. Te 5 lat temu biegałem dyszkę poniżej 50 minut, a 5 km w 24-25 minut. Żadna rewelacja, raczej przeciętny wynik zdrowego człowieka. Dziś jednak z wielkim bólem biegnę 10 km powyżej godziny a 5 km w 31-32 minuty. Jestem jeszcze dość młody i nic nie jest stracone, tak mi się wydaje, jeśli zacznę na serio trenować. No, i zrzucę trochę zbędnego balastu

Gdzieś z tyłu głowy mam, żeby za rok przebiec półmaraton, a za dwa lata maraton.
Bieganie
: 18 cze 2016, 11:16
autor: Carbon
Skoro już odświeżony temat...
Polecicie jakieś buty
na asfalt? Mam niby las pod nosem, ale ja biegam tylko koło 21-22, więc wtedy wycieczka do lasu odpada.

Wiem, że buty takie są dość drogie, ale maksymalnie dwie stówki bym na to dał, ktoś, coś?
Bieganie
: 18 cze 2016, 11:25
autor: maciek_88
Kupiłem buty do biegania z lidla, jak przygotowywałem się do maratonu. Wytrzymały przygotowania, sam bieg główny, a do dzisiaj łażę w nich po niższych górach, bo czuję się w nich komfortowo. Z 80 zł za nie dałem.
Bieganie
: 18 cze 2016, 11:32
autor: Magnum
Ja kupiłem chyba takie same i też do tej pory mi służą, 79 zł kosztowały.
Bieganie
: 30 cze 2016, 0:33
autor: blackmore
Czy Wam również inni biegający kiwają głową/uśmiechają się/unoszą dłoń, gdy się mijacie? Choćby dzisiaj trzy osoby zdały się na taki gest wobec mnie. Odpowiadam, ale generalnie jestem zaskoczony. Pewnie to na zasadzie wzajemnej akceptacji, takie niewerbalne "Ty też biegasz", ale mimo wszystko samemu bym czegoś takiego nie zainicjował.
Bieganie
: 30 cze 2016, 0:51
autor: Bienias
Czy Wam również inni biegający kiwają głową/uśmiechają się/unoszą dłoń, gdy się mijacie?
Generalnie tak robią ci co biegają częściej niż raz na 2 tygodnie. Na swojej trasie często widzę już te same twarze więc takie przywitanie to norma.
Ja ostatnio kupiłem te buty za 150 zł. Adidas Galactic Elite M. Definitywnie lepsze od tych z biedronek czy z decathlonu
Bieganie
: 30 cze 2016, 9:08
autor: Kluchman
blackmore pisze: Czy Wam również inni biegający kiwają głową/uśmiechają się/unoszą dłoń, gdy się mijacie? Choćby dzisiaj trzy osoby zdały się na taki gest wobec mnie. Odpowiadam, ale generalnie jestem zaskoczony.
Standardowe pozdrowienie.

Bieganie
: 30 cze 2016, 11:50
autor: Sektor
janop pisze: To trochę jak w górach. Stara szkoła mówi, że schodzący pozdrawia podchodzącego.
Jak pierwszy raz byłem w Tatrach, podczas podejścia na Giewont, dziwiłem się czemu każdy kto schodzi mówi mi "dzień dobry"
Bieganie
: 30 cze 2016, 12:06
autor: blackmore
Kluchman pisze: Standardowe pozdrowienie.

Hehe. To będę mieć to na uwadze. W zeszłe lato albo mnie nienawidzili i tego nie robili, albo nie rzuciło mi się to w oczy (jak zakładam słuchawki, to się odcinam zupełnie i jedyne na co patrzę, to czy nie jedzie samochód/rower). A tego sezonu już to zauważam.
Bienias pisze: Generalnie tak robią ci co biegają częściej niż raz na 2 tygodnie. Na swojej trasie często widzę już te same twarze więc takie przywitanie to norma.
Od czerwca mam jedną trasę, zatem możliwe, że niektórzy mnie kojarzą.