Strona 1 z 37

Kolarstwo szosowe

: 27 wrz 2007, 22:54
autor: African
Widzę, że są tematy o Tourze, Giro czy naszym narodowym wyścigu, ale nie ma ogólnego tematu o tym pięknym sporcie. Czas go założyć.

Obecnie trwają MŚ w kolarstwie szosowym.
Dzisiaj odbyła się jazda indywidualna na czas mężczyzn. Szkoda, że już bez takich czasowców jak Botero, Ullrich, Vinokurov czy Hamilton, no ale sami sobie winni, a życie toczy się dalej. Na drogach w Stuttgarcie najlepszy okazał się Fabian Cancellara, dzięki czemu zawodnik CSC obronił tytuł wywalczony przed rokiem w Salzburgu. Szwajcar zmiażdżył swoich rywali mając na mecie przewagę prawie minuty nad drugim Laszlo Bodrogim. Na najniższym stopniu podium uplasował się Holender Stef Clement.
Polacy bardzo słabo. Bracia Bodnarowie wypadli poniżej oczekiwań i zajęli dopiero 52 (Maciej) i 54 (Łukasz) miejsce.

1 Fabian Cancellara (Switzerland) 55.41.3 (48.380 km/h)
2 Laszlo Bodrogi (Hungary) 0.52.1
3 Stef Clement (Netherlands) 0.57.8
4 Bert Grabsch (Germany) 1.12.2
5 Sebastian Lang (Germany) 1.17.5
6 Vladimir Gusev (Russia) 1.47.0
7 José Gutierrez Palacios (Spain) 1.56.2
8 Andrey Mizurov (Kazakhstan) 2.02.7
9 Vasili Kiryienka (Belarus) 2.03.5
10 Bradley Wiggins (Great Britain) 2.10.8

: 01 paź 2007, 12:40
autor: Yukasz
Wszystko pewnie zaczęło się gdy z zamkniętymi oczami przewracałem się z jednego boku na drugi. Ja znowu się opierdzielający, oni mam nadzieję bez wspomagania na rowerach w Stuttgarcie się wysilający. A wygrał ten który początkowo z powodu braku podpisania wymaganej przez UCI - lojalki miał zostać niedopuszczony do wyścigu. Sąd pozwolił to i on wspólnie z innymi wystartował – Paolo Bettini bo o nim mowa obronił tytuł Mistrz Świata :P Dopuszczony do udziału w wyścigu dopiero w piątek jeden z faworytów wygrał po finiszu z uciekającej pięcioosobowej grupki. Sam wyścig widziałem w końcowej fazie i ujrzałem jak to w tego typu ściganiu – wiele chaosu oraz przede wszystkim zaciętą walkę kolarzy w której było wiele ataków oraz mniej lub bardziej skutecznych pościgów i ten ostatni w którym piątce kolarzy na czele z faworytem gospodarzy – Schumacherem, starszym z braci Schlecków i późniejszym tryumfatorem udało się odskoczyć od reszty. A na końcowych metrach wygrał ten któremu najbardziej zależało aby ta ucieczka się powiodła – włoskiej gadule właśnie. Inni jakby trochę posłuszni Włochowi, trochę szukający w tej ucieczce swojego interesu naciskali na pedały nie dając się dogonić ścigającym ich kolarzom. Na końcowych metrach po obowiązkowym czarowaniu a następnie bezcennym obrazku kolarskich twarzy wykrzesujących z siebie ostatki sił – jedni z otwartymi paszczami, inni z zaciśniętymi zębami (Schumacher :o) a na końcu strzelając z procy wygrał typ niepokorny Paolo Bettini. Mój faworyt od momentu włączenia odbiornika, po przekroczeniu linii mety tonął w swoich łzach zasłaniając się ręcznikiem a wczoraj tryumfując zrobił na przekór wszystkim swoim oponentom którzy nie chcieli widzieć go na starcie. Drugi linię mety przekroczył Rosjanin Kolobnev od którego cały finisz się rozpoczął a trzeci był faworyt gospodarzy – Schumacher.
Polacy – ci którzy dojechali tj. Marczyński i Polak zwany Niemcem chyba nieźle się spisali bo finiszowali głównej grupie. Patrząc na biedę w naszym kolarstwie i ostatnie wyniki na MŚ to ważne że w ogóle wyścig ukończyli bo linię mety przejechało zaledwie 72 kolarzy ze 197.
Sama transmisja mogła się podobać choć jak to przy komentarzu Jarońskiego & Wyrzykowskiego nie zabrakło tak jakby głupawych żeby nie powiedzieć dziecinnych wypowiedzi szczególnie tego drugiego. Jednak człowiek nie sznurek, wszystko wytrzyma więc i te fragmenty dało się wysłuchać a w sumie jak zawsze zresztą komentarz dał radę. Dodatkowo jak to przy kolarskich transmisjach na Eurosporcie można było poznać Stuttgart od środka - wiedzieliście że Stuttgart to zlepek kilku(nastu) wiosek i że niemal w każdej znajduje się coś ciekawego do zobaczenia a dookoła wszystko otacza zieleń :?: Ha, a ja już wiem :smile2:

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


1 Paolo Bettini (Italy) 6.44.43 (39.642 km/h)
2 Alexandr Kolobnev (Russian Federation)
3 Stefan Schumacher (Germany)
4 Frank Schleck (Luxembourg)
5 Cadel Evans (Australia)
6 Davide Rebellin (Italy) 0.06
7 Samuel Sanchez Gonzalez (Spain) 0.08
8 Philippe Gilbert (Belgium)
9 Fabian Wegmann (Germany)
10 Martin Elmiger (Switzerland)
11 Thomas Dekker (Netherlands)
12 Michael Boogerd (Netherlands) 0.14
13 Björn Leukemans (Belgium) 0.15
14 Oscar Freire Gomez (Spain) 0.49
15 Aleksandr Kuschynski (Belarus)
16 Alexandre Usov (Belarus)
17 Beat Zberg (Switzerland)
18 Erik Zabel (Germany)
19 Thor Hushovd (Norway)
20 Radoslav Rogina (Croatia)
21 Murilo Antonio Fischer (Brazil)
22 Matej Mugerli (Slovenia)
23 George Hincapie (United States Of America)
24 Marcus Ljungqvist (Sweden)
25 Chris Sörensen (Denmark)
26 Jurgen Van Goolen (Belgium)
27 Leonardo Duque (Colombia)
28 Rene Mandri (Estonia)
29 Gustav Larsson (Sweden)
30 Pierrick Fedrigo (France)
31 Thomas Lövkvist (Sweden)
32 Alexander Efimkin (Russian Federation)
33 Tomasz Marczyński (Polska)
34 Jan Valach (Slovakia)
35 Sebastian Langeveld (Netherlands)
36 Christian Vandevelde (United States Of America)
37 Nuno Ribeiro (Portugal)
38 Christian Pfannberger (Austria)
39 Unai Etxebarria Arana (Venezuela)
40 David George (South Africa)
41 Ludovic Turpin (France)
42 Kurt-Asle Arvesen (Norway)
43 Vladimir Efimkin (Russian Federation)
44 Sergey Lagutin (Uzbekistan)
45 Mario Aerts (Belgium)
46 Vladimir Karpets (Russian Federation)
47 Denis Menchov (Russian Federation)
48 Przemysław Niemiec (Polska)
49 Manuel Beltran Martinez (Spain)
50 Damiano Cunego (Italy) 0.57
51 Filippo Pozzato (Italy)
52 Alessandro Ballan (Italy)
53 Allan Davis (Australia) 1.05
54 David Millar (Great Britain)
55 Matthew Lloyd (Australia) 1.10
56 Karsten Kroon (Netherlands) 1.24
57 Alejandro Valverde Belmonte (Spain) 2.47
58 Matija Kvasina (Croatia) 3.10
59 Kristjan Fajt (Slovenia) 3.38
60 Gorazd Stangelj (Slovenia) 3.41
61 Kanstantsin Siutsou (Belarus) 5.17
62 Alessandro Bertolini (Italy) 6.01
63 Greg Van Avermaet (Belgium) 6.34
64 Maxime Monfort (Belgium) 6.52
65 Joaquin Rodriguez Oliver (Spain) 7.52
66 Simon Gerrans (Australia) 8.09
67 Sylvain Chavanel (France)
68 Thomas Voeckler (France) 15.51
69 Erki Pütsep (Estonia)
70 Laszlo Bodrogi (Hungary) 17.10
71 Vladimir Tuychiev (Uzbekistan) 21.57
72 Hossein Askari (Islamic Republic Of Iran)

A reszta... no najwidoczniej nie chcieli się tu znaleźć jak i czterej Polacy oraz znacznie większe od nich gwiazdy którzy wyścigu nie ukończyli :?

: 01 paź 2007, 16:19
autor: African
Oczywiście obowiązkowo oglądałem wczorajszy wyścig po mistrzostwo świata elity mężczyzn. Jak już kolega wyżej napisał tytuł mistrza świata obronił Paolo Bettini, którego start na MŚ był przez dłuższy czas niepewny. Głównie władze Stuttgartu zabiegały oto, aby nie dopuścić Włocha do startu. Dlatego też to zwycięstwo tym bardziej będzie smakowało Bettiniemu, że pokazał organizatorom, kto na tych MŚ tak naprawdę rządzi.
Ja tam za Włochami nigdy nie przepadałem, dlatego też wygrana popularnego Świerszcza niezbyt mnie ucieszyła. Szczerze powiedziawszy to liczyłem na Franka Schlecka, który mógł zaatakować na początku tego niezbyt dużego podjazdu na metę. Jednak nie udało się Luksemburczykowi wywalczyć żadnego medalu.
Również Cadel Evans obszedł się smakiem, choć 5 miejsce to dla Australijczyk też na pewno spory sukces.
Faworyt gospodarzy Stefan Schumacher zajął "dopiero" trzecie miejsce, a trasa była podobno układana pod zawodnika Gelorsteiner. Gdyby nie Bettini...
... gdyby nie Bettini, to Niemiec też by nie wygrał, bo na drugim miejscu uplasował się Rosjanin Alexandr Kolobnev. Na pewno jedna z większych niespodzianek na tych MŚ, jeśli nie największa.

Zawalili całkowicie Hiszpanie. Jako tako honor uratował Samuel Sanchez, ale on medalu jednak nie zdobył. Liderzy hiszpańskiej ekipy, czyli Valverde i Freire przespali atak Bettiniego i reszty czołówki i niestety musiało się to tak, a nie inaczej skończyć.
Tak czy siak MŚ udane według mnie, a Stuttgart to bardzo piękne miasto. Dużo zieleni, piękne jeziora i rzeki. Naprawdę widoki podczas transmisji były przednie. Aż chciało się tam pojechać :P

: 07 paź 2007, 13:37
autor: Yukasz
Dyskusję z tematu o Lekkoatletyce przeniosłem do właściwego :]

African pisze:Floyd Landis, Tyler Hamilton i w moim przekonaniu doping stosował również Lance Armstrong.
No tak oni a w zasadzie tych dwóch pierwszych bo Armstrongowi NICZEGO NIE UDOWODNIONO I NA DZIEŃ DZISIEJSZY JEST CZYSTY a przynajmniej tak się go powinno traktować :!: A wcześniej pisałeś o Amerykanach jako o 'zdopingowanym m.in. przez kolarstwo narodzie'. A żeby wysuwać takie tezy na podstawie dwóch kolarzy (ktoś jeszcze z USA? pewnie nie tylko oni z Amerykanów sie koksowali ale tym o których nie słyszeliśmy nic nie udowodniono) jest trochę dziwne przynajmniej jak dla mnie :roll: To w takim razie co powiedzieć o innych kolarskich krajach jak choćby Niemcach czy innych :?: Oni wg ciebie pewnie żyją dzięki koksowi :glass:
African pisze:Znaczy się w tym fragmencie nie ma, ale w innym tekście o niej jest. Że niby tam dostarczano jej doping itp. Tak mi się właśnie skojarzyło z Armstrongiem, który podobno też coś z tym miał wspólnego.
Jak pisałem do tej pory Arsmtrong się nie przyznał do koksu a nikt mu tego nie udowodnił. Jedynie francuscy dziennikarze obsmarowywali Amerykanina w swoich książkach gdzie przedstawiali wyimaginowany teorie które za każdym razem Amerykanin obalał :>

: 07 paź 2007, 13:47
autor: arek_ahig
Cała sprawa rozgorzała na dobre kiedy "przyjaciele" Armstronga (boże chroń mnie od takich przyjaciół) Betsy i Frankie Andreu, a dokładniej pani Betsy rzecz jasna zeznali przed sądem, że Armstrong przyznał się lekarzowi podczas jego walki z rakiem do stosowania środków dopingujących. Oczywiście zarzuty te jak i wszystkie pozostałe okazały sie bezpodstawne. Ja wierzę w czystość Lance i nie widzę powodów, dla których miałoby się to zmienić.

: 07 paź 2007, 21:13
autor: African
Yukasz pisze:A wcześniej pisałeś o Amerykanach jako o 'zdopingowanym m.in. przez kolarstwo narodzie'. A żeby wysuwać takie tezy na podstawie dwóch kolarzy (ktoś jeszcze z USA? pewnie nie tylko oni z Amerykanów sie koksowali ale tym o których nie słyszeliśmy nic nie udowodniono) jest trochę dziwne przynajmniej jak dla mnie Rolling Eyes
Może to wszystko trochę wyolbrzymiłem, ale to pewnie z powodu mojej niechęci do większości amerykańskich sportowców. Niemniej jednak trzeba przyznać, że USA to kraj należący do czołówki tych, w których jest najwięcej przypadków o stosowanie środków dopingujących.
Yukasz pisze:To w takim razie co powiedzieć o innych kolarskich krajach jak choćby Niemcach czy innych Question Oni wg ciebie pewnie żyją dzięki koksowi
Stara szkoła NRD wychodzi :P kiedyś wszyscy niemieccy sportowcy jechali na dopingu (zwłaszcza lekkoatleci), później przeniosło się to na kolarstwo i tak mamy do dziś. Ullrich, Jaksche, Sinkewitz, Zabel i pewnie jeszcze wielu, wielu innych. Szkoda, bo każdego z nich bardzo szanowałem, a w szczególności to już Jana Ullricha, za ten upór w walce z Armstrongiem.
Yukasz pisze:Jak pisałem do tej pory Arsmtrong się nie przyznał do koksu a nikt mu tego nie udowodnił.
Odgrzebałem taki artykuł z przed roku:

Lance Armstrong podczas swojej walki z rakiem przyznał się lekarzowi do stosowania środków dopingujących, między innymi erytropoetyny (EPO) - podał francuski dziennik Le Monde.

Według materiału zebranego przez sąd w Dallas, siedmiokrotny zwycięzca Tour de France w 1996 roku przyznał się lekarzowi Indiana University Hospital do zażywania środków dopingujących. Armstrong zmagał się wtedy z rakiem. Lekarz pytał go o stosowanie dopingu w związku z prowadzneniem terapii.

W obecności lekarza i swojej żony Armstrong przyznał się do stosowania erytropoetyny, testosteronu, hormonów wzrostu i kortyzonu. Armstrong, siedmiokrotny zwycięzca Tour de France, zawsze zaprzeczał, jakoby kiedykolwiek stosował niedozwolone środki.

Francuski dziennik sportowy, "L'Equipe" pisał w sierpniu zeszłego roku, że ma dostęp do protokołów laboratoryjnych z badań antydopingowych podczas Tour de France w 1999 r., według których aż sześć próbek pobranych od Armstronga zawierało ślady środków dopingujących.


Ja mimo wszystko nadal nie mam zamiaru wierzyć w jego niewinność, bo to co on wyprawiał po przebyciu tak ciężkiej choroby jaką jest rak, to się w głowie nie mieści. Nowotwór na pewno znacznie osłabił organizm Amerykanina i do tego nie ma żadnych wątpliwości (różne chemioterapie i inne rzeczy). I Armstrong po przebyciu raka wrócił na touru i przez kolejne lata wygrywał go w wielkim stylu. Dla mnie takie rzeczy są niemożliwe, bez wspomagania sie niedozwolonymi środkami. Popatrzcie na to z obiektywnej strony, a nie tylko od strony kibica Amerykanina, bo wtedy jest pewne, że nie będziecie chcieli dopuścić do Siebie myśli o dopingowaniu się przez Waszego idola. Tak, więc jak już mówiłem takich rzeczy jakich dokonywał Lance nie można dokonać bez dopingu, zwłaszcza po przebytej tak ciężkiej chorobie jak rak. To nie jest żaden cyborg ani robot, który ma niespożyte sił, on musiał stosować doping, aby dokonać takich rzeczy jakich dokonał. Za tym, że Armstrong stosował doping przemawia również fakt, że współpracował z Dr.Ferrarim - człowiekiem skazanym za udostępnianie dopingu kolarzom w czasach dominacji Amerykanina. Zresztą sam doktor mówił, że pomagał w niedozwolony sposób Armstrongowi, lecz Lance jakoś potrafił się wywinąć od postawionych mu zarzutów.

: 07 paź 2007, 22:19
autor: Yukasz
To że Armstrong się koksował podczas leczenia raka jak najbardziej popieram - bo żyje i jest zdrowy. Wątpię aby tyle się nawpierdzielał koksu aby w późniejszej karierze na nim jechać i wygrywać TdF niczym Papaj lejący wszystkich po szpinaku :lol: Ale jednak pewnie ta choroba miała jakiś wpływ bo wcześniej nie odnosił tak spektakularnych sukcesów. Jednak już nie jeden sportowiec wracał po bardzo ciężkiej chorobie i odnosił duże sukcesy. Armstrong dodatkowo jest jakoś zbudowany jak prawie nikt i ta jego wydolność pozwalała mu na takie sukcesy i przewagę na starcie nad innymi kolarzami. Do tego to jakieś amerykańskie laboratorium w którym przygotowywano: jego, jego strój i rower do wyścigów. No i podejście jego rywali do sportu jak np Ulricha który przed samym wyścigiem zbijał wagę bo wcześniej się nie przykładał do treningów jak choćby Amerykanin który skupiał się tylko na TdF i wielokrotnie przejeżdżał najtrudniejsze odcinki wyścigu - czyli to co do innych dotarło dopiero po kilku przegranych gdyż nie podchodzili do treningów na 120%. A to że Armstrong stosował doping to mu udowodniono tyle że wtedy gdy on go zażywał ten środek nie był zakazany bo był niewykrywalny i inni też pewno go stosowali. I to właśnie była ta jego krew z niedozwolonymi środkami a po co to odgrzebano nie wiem. Chyba dlatego że nie było już się do czego przyczepić :roll:

I dopóki mu niczego nie udowodnią lub on sam się nie przyzna nie będę lub może jak wolisz nie chcę mieć wątpliwości że nie był czysty jak łza o!

: 07 paź 2007, 22:58
autor: arek_ahig
Po 1: to co napisał Affrican mija się z prawdą
Po 2: tą rzekomą rozmowę Armstronga z lekarzem na temat zażywania środków dopingujących ujawniła pani, o której wcześniej wspominałem, Betsy Andreu. Twierdziła, że była jej świadkiem.
Po 3: cała sytuacja dotyczyła nie tyle stosowania wszelakiej maści wspomagaczy podczas walki z chorobą, a podobno proceder ten miał mieć miejsce dużo wcześniej.
Po 4: idę spać, bo rano trzeba wstać :)

: 08 paź 2007, 15:22
autor: African
arek_ahig pisze:Po 1: to co napisał Affrican mija się z prawdą
Konkretnie to co mija się z prawdą ?

: 08 paź 2007, 16:10
autor: arek_ahig
Przecież pisałem powyżej, że Armstrong nie przyznał się do niczego. A te spekulacje to wynik zeznań pani Andreu.

: 08 paź 2007, 18:52
autor: African
arek_ahig pisze:Przecież pisałem powyżej, że Armstrong nie przyznał się do niczego.
Dobra, Armstrong się do niczego nie przyznał, ale skoro tak wiele osób twierdzi, że stosował doping, to coś w tym prawdy musi być. Mogę posłużyć się tutaj przykładem Marion Jones, która też wiele razy zarzekała się, że jest czysta, nigdy nie stosowała dopingu, a jednak parę dni temu powiedziała publicznie coś innego. Tak samo może być z Amerykaninem.

: 09 paź 2007, 1:12
autor: Yukasz
African pisze:Dobra, Armstrong się do niczego nie przyznał, ale skoro tak wiele osób twierdzi, że stosował doping, to coś w tym prawdy musi być.
Przed sezonem więcej niż wiele osób a w tym także eksperci uważali że Arsenal będzie słabszy niż kiedykolwiek a Tottenham zajmie jego miejsce w walce o czołowe lokaty Premiership. Jaka jest sytuacja chyba nie muszę ci mówić :>
Kilka lat wcześniej wszyscy ślepo wierzyli w geocentryzm a dopiero Kopernik go obalił wysnuwając heliocentryzm.
I jak tu ma się Twoje powiedzenie w grupie siła?
African pisze:Mogę posłużyć się tutaj przykładem Marion Jones, która też wiele razy zarzekała się, że jest czysta, nigdy nie stosowała dopingu, a jednak parę dni temu powiedziała publicznie coś innego.
Jones z tego co kojarzę wcześniej niż kilka dni temu udowodniono stosowanie dopingu i odbyła jakąś tam karę więc to wyznanie parę dni temu jak wcześniej pisałem mnie nie zdziwiło. A to że zaprzeczała jakoby stosowała doping to nic dziwnego, większość osób łże w takiej sytuacji. Jednak osoby niewinne też się zarzekają że są niewinne i one już mają rację więc trudno żeby się przyznawały do czegoś czego nie robiły. Tak więc przywoływanie historii Jones i przyrównywanie jej do Armstronga jest jak lokata tym bardziej że wyżej ci pisaliśmy iż Amerykanin obalał te zarzuty które mają się jak dzień do nocy.
African pisze:Tak samo może być z Amerykaninem.
Może ale nie musi. Póki co jest czysty. Nie dam sobie palca uciąć że rzeczywiście jest czysty i za kilka lat nie wyjawi nam wielkiej tajemnicy po usłyszeniu której rower zacznie uciekać na siodełku ale na razie nie mam podstaw aby tobie a także innym jego przeciwnikom wierzyć bo to są tylko bezpodstawne oskarżenia w kierunku osoby która odniosła wielki sukces i tu jest ten pies pogrzebany - łyżka która pięć minut temu rozmawiała z jajkami, na widok jajecznicy mówi niemożliwe :o

: 09 paź 2007, 19:13
autor: African
Yukasz pisze:I jak tu ma się Twoje powiedzenie w grupie siła?
Twoje przykłady odnosiły sie tego co się dopiero wydarzy i to jest zupełnie coś innego niż gadanie, że Armstrong stosował doping. Jeśli tak rzeczywiście nie było, to dlaczego tak wielu ludzi twierdzi, że Amerykanin wygrywał w sposób nieczysty. Chyba bez powodów by tego nie mówili. Kiedyś nawet były pokazane zaświadczenia, że Lance stosuje, jednak Amerykanin jakoś się z tego wywinął.
Yukasz pisze:Tak więc przywoływanie historii Jones i przyrównywanie jej do Armstronga jest jak lokata tym bardziej że wyżej ci pisaliśmy iż Amerykanin obalał te zarzuty które mają się jak dzień do nocy.

To, że Armstrong się nie przyznaje jest logiczne. Nikt chyba by się nie przyznał. To zburzyłoby całe kolarstwo. A powiedz mi jeszcze takie coś. Dlaczego Dr.Ferrari doktor Armstronga został skazany za dawanie dopingu kolarzom i później sam mówił, że Lance też go stosował. Tutaj chodzi oto, że nikt nie chce wiedzieć, czy Amerykanin był na dopingu. Taka wiadomość totalnie zburzyłaby współczesne kolarstwo, w porównaniu z aferą Vinokurova, Landis, Basso czy Mayo to byłby prawdziwy szok.
Yukasz pisze:ale na razie nie mam podstaw aby tobie a także innym jego przeciwnikom wierzyć bo to są tylko bezpodstawne oskarżenia w kierunku osoby która odniosła wielki sukces
Popatrz na to z tej strony. Ja osoba co ledwo wygrała z rakiem, który na pewno mocno wyniszczył jego organizm jest w stanie rok później wygrać najtrudniejszy wyścig kolarski świata bez wspomagania dopingiem ? to jest nierealne. Zwłaszcza, że robił to z taką przewagą i przez tyle lat.

: 09 paź 2007, 20:27
autor: Yukasz
African pisze:Twoje przykłady odnosiły sie tego co się dopiero wydarzy
:arrow:
Yukasz pisze:Przed sezonem więcej niż wiele osób a w tym także eksperci uważali że Arsenal będzie słabszy niż kiedykolwiek a Tottenham zajmie jego miejsce w walce o czołowe lokaty Premiership. Jaka jest sytuacja chyba nie muszę ci mówić Łypiący
Kilka lat wcześniej wszyscy ślepo wierzyli w geocentryzm a dopiero Kopernik go obalił wysnuwając heliocentryzm.
Arsenal gra słabo jak wszyscy mówili, a Tottenham dobrze :?: A Kopernik jeszcze nie obalił geocentryzmu :?: :o Jak ci te przykłady nie odpowiadają to weź sobie nowe z życia wzięte. Chyba nie powiesz mi że tłum zawsze ma racje i tam gdzie ktoś wietrzy podstęp tam zawsze on jest :?: I ilu czyli tak wielu wg ciebie ludzi podejrzewa Armstronga :?:
African pisze:Jeśli tak rzeczywiście nie było, to dlaczego tak wielu ludzi twierdzi, że Amerykanin wygrywał w sposób nieczysty.
Powiedz mi czemu wielu ludzi nie lubi Wiśniewskiego, Małaszyńskiego czy Rubika i przywalają się do wszystkiego do czego można :?: Bo oni odnoszą sukces i reszta im zazdrości :!: Taka uroda człowieka.
African pisze:Kiedyś nawet były pokazane zaświadczenia, że Lance stosuje, jednak Amerykanin jakoś się z tego wywinął.
:arrow:
Yukasz pisze:A to że Armstrong stosował doping to mu udowodniono tyle że wtedy gdy on go zażywał ten środek nie był zakazany bo był niewykrywalny i inni też pewno go stosowali. I to właśnie była ta jego krew z niedozwolonymi środkami a po co to odgrzebano nie wiem. Chyba dlatego że nie było już się do czego przyczepić Rolling Eyes
African pisze:To, że Armstrong się nie przyznaje jest logiczne. Nikt chyba by się nie przyznał.
:arrow:
Yukasz pisze:Jednak osoby niewinne też się zarzekają że są niewinne i one już mają rację więc trudno żeby się przyznawały do czegoś czego nie robiły.
To może inaczej - jak ktoś obojętnie co mówi (przyznaje się do winy lub jest niewinny) to jest winny bo albo sie przyznaje albo kłamie :?:
Czyli tak jak z kobietami - jak mówi tak to rozumiemy że chce tego a jak mówi nie to i tak tego chce :?: :lol:
African pisze:Dlaczego Dr.Ferrari doktor Armstronga został skazany za dawanie dopingu kolarzom i później sam mówił, że Lance też go stosował.
Jak ten lekarz innym pomagał się koksować to od razu znaczy że wszystkich swoich pacjentów :?: To tak jakbyś powiedział że morderca zabija wszystkich ludzi których napotka bo kila osób zabił.
arek_ahig pisze:Po 2: tą rzekomą rozmowę Armstronga z lekarzem na temat zażywania środków dopingujących ujawniła pani, o której wcześniej wspominałem, Betsy Andreu. Twierdziła, że była jej świadkiem.
African pisze:Taka wiadomość totalnie zburzyłaby współczesne kolarstwo, w porównaniu z aferą Vinokurova, Landis, Basso czy Mayo to byłby prawdziwy szok.
A z nimi to nie był szok :?: Co prawda nie odnosili takich sukcesów ale wiele a nawet bardzo wiele znaczyli dla kolarstwa więc to też był 'prawdziwy szok' :!:
Przy dzisiejszej walce z dopingiem u kolarzy jakiej nie ma chyba w żadnym innym sporcie i oczyszczaniu całego środowiska chyba mi nie powiesz że jak sprawdza się największe gwiazdy jak Vinokourov - główny faworyt TdF, czy Basso - określanym jako następcę Amerykanina a odpuszcza się Armstronga bo to byłby prawdziwy szok? To ich też by zostawili jako grube ryby a brali się za jakieś płotki.
African pisze:Popatrz na to z tej strony. Ja osoba co ledwo wygrała z rakiem, który na pewno mocno wyniszczył jego organizm jest w stanie rok później wygrać najtrudniejszy wyścig kolarski świata bez wspomagania dopingiem ? to jest nierealne. Zwłaszcza, że robił to z taką przewagą i przez tyle lat.
Przecież jak był chory to się leczył różnymi niedozwolonymi świństwami ale to chyba nie jest zabronione? :> Tak samo nie ma przepisów zabraniających mu później startów. Zresztą już pisałem - on jest jak Papaj ze szpinakiem i przez kilka lat jechał na tym koksie zażywanym podczas leczenia :lol2: :wink:

Nie chce mi się więcej na ten temat gadać. Ty wierzysz w jakiś układ i teorię spisku chroniącą Armstronga oraz ufasz ludziom których jak wcześniej pisałem zarzuty mijają się z prawdą. Nie zawsze osoba która jest lepsza od innych oszukuje, nie każdy Armstrong czy jakiś Jordan by być najlepszym na co ciężko pracuje musi być oszustem. Nie wiem jak można tak zakładać - jest najlepszy to na pewno kręcił :roll: Tyle z mojej strony. Więcej nie odpisuję na ten temat. Amen.

: 09 paź 2007, 23:31
autor: African
Yukasz pisze:I ilu czyli tak wielu wg ciebie ludzi podejrzewa Armstronga
Według mnie jest ich całe mnóstwo.
Yukasz pisze:Powiedz mi czemu wielu ludzi nie lubi Wiśniewskiego, Małaszyńskiego czy Rubika i przywalają się do wszystkiego do czego można Question Bo oni odnoszą sukces i reszta im zazdrości Exclamation Taka uroda człowieka.
To jest zupełnie coś innego. Komuś się nie podoba to jak śpiewa, jak gra w filmie, jaki ma program polityczny itp. a w kolarstwie co się może nie podobać ? to że brzydko na rowerze jedziesz, czy co ? oczywiście są ludzie, którzy nie lubią Amerykanina z powodów sławy i sukcesów, ale są też osoby, które po prostu patrzą na to trzeźwo i potrafią zrozumieć, że człowiek po przebyciu raka nie jest w stanie bez wspomagania wyprawiać takich rzeczy jak Armstrong.
Yukasz pisze:Jak ten lekarz innym pomagał się koksować to od razu znaczy że wszystkich swoich pacjentów
Zrozum, że ten lekarz sam powiedział na przesłuchaniu, że dostarczał doping min. Armstrongowi.
Yukasz pisze:A z nimi to nie był szok
Na pewno nie taki duży jak z powodu Amerykanina. Lance wygrał siedem razy najważniejszy i najtrudniejszy wyścig na świecie, był, a w zasadzie nadal jest uważany przez wielu za jakieś bóstwo, najlepszego kolarza wszech czasów i taka wiadomość moim zdaniem byłaby cholernie morderczym ciosem dla kolarstwa.
Yukasz pisze:Przecież jak był chory to się leczył różnymi niedozwolonymi świństwami ale to chyba nie jest zabronione?
Wtedy nie. Chemioterapia itp. jest nawet wskazana. Startować sobie może później, tego mu też nikt nie zabroni. Ale ja NIGDY nie uwierzę w to, co wyczyniał ten człowiek po przebyciu raka bez stosowania dopingu.
Skoro Ullrich brał, Basso brał, Viranque brał, Mancebo brał, to dlaczego nie potrafili wygrać z czystym Armstrongiem ? co to był jakiś robot czy nadczłowiek ?