Strona 1 z 3

lista wildsteina

: 01 lut 2005, 19:28
autor: Handsome Boy
wie ktos moze czy krazy po necie, a jak tak to dajcie link czy namiar jakis.

i ogolnie co o tym sadzicie.

p.s. i jak nie wiecie co to jest to sie glupio nie pytac tylko wygooglac

: 01 lut 2005, 19:40
autor: Chlopaczek
A co chcesz zobaczyc czy Twoich sasiadow tam nie ma? :lol:
Moim zdaniem ta lista to glupota tam moga byc ludzie ktorych zmuszano do wspolpracy albo nie mieli innego wyjscia tylko pomagac SB.
Ale ok lapcie (wolno chodzi chyba duzo osob czyta :lol: )
http://lista.freewebpage.org
albo od razu:
http://members.fortunecity.com/lista2/

: 01 lut 2005, 19:45
autor: Uchi_UfFy
Ta lista jest też trochę myląca, gdyż znajdują się tam nazwiska potencjalnych agentów :roll: Więc nie dziwcie się niektórym nazwiskom :shock:

: 01 lut 2005, 20:35
autor: mimek
Chlopaczek ale zaden z tych linkow nie dziala, jak macie linki to wyslijcie albo lepiej jak ktos ma liste na kompie :wink: to niech mi wysle
pozdro

: 01 lut 2005, 20:42
autor: bellus
Chlopaczek pisze:A co chcesz zobaczyc czy Twoich sasiadow tam nie ma? :lol:
Moim zdaniem ta lista to glupota tam moga byc ludzie ktorych zmuszano do wspolpracy albo nie mieli innego wyjscia tylko pomagac SB.
Ale ok lapcie (wolno chodzi chyba duzo osob czyta :lol: )
http://lista.freewebpage.org
albo od razu:
http://members.fortunecity.com/lista2/
1. fakt linki nie działają
2. wytluszczone zdanie

Wytlumacz mi co do rzeczy ma to w jaki sposob ktos zostal zwerbowany? Były rózne metody, ale moim zdaniem nie ma róznicy jak, ważne że wogle ludzie zdradzali przyjaciół, często członków rodziny, znajomych, zdradzali ojczyzne - tą prawdziwą Polskę a nie tą zbudowaną przez wyslanników Stalina. Współpracował to współpracował, jest winny....

3. słusznie napisał Uchi_UfFy
Ta lista jest też trochę myląca, gdyż znajdują się tam nazwiska potencjalnych agentów Więc nie dziwcie się niektórym nazwiskom

: 01 lut 2005, 20:55
autor: Chlopaczek
Fakt juz nie dzialaja ale dzialaly bo sprawdzalem czy mnie tam nie ma :lol:
Jak to co ma do rzeczy?Moim zdaniem duzo ma do rzeczy.Niektorzy nie mieli wyjscia i zgadzali sie na wspolprace zeby ochronic np. swoja rodzine albo umozliwic swoim dzieciom wyjazd z Polski.Wybierali tzw mniejsze zlo i nie mozna ich stawiac na rowni z tymi ktorzy zdradzali z pelna premedytacja.Uzyje tutaj pewnego porownania:
Moja tato jest chory na raka a szpital w ktorym go mieli leczyc byl zapelniony i trzeba bylo czekac dlugo na miejsce.Wiec dalismy lapowke lekarzowi zeby przyjal tate wczesniej (zwloka miesiaca oznaczala pewna smierc).Wiadomo ze lapowka jest karalna i ze ktos musial dluzej poczekac przez to na swoja kolej ale co z tego skoro chodzilo o zycie mojego ojca.Wybiera sie mniejsze zlo i to mam na mysli.

Czasami przeraza mnie Twoje podejscie do sprawy Bellus.Serio.Moze sa winni tak samo wobec prawa ale na pewno ich winy nie mozna traktowac na tym samym poziomie.
Postaw sie czasami w sytuacji takiego czlowieka.Sa sytuacje w ktorych po prostu nie masz wyboru.Mozesz potem cale zycie pluc sobie w brode i zyc z tym pietnem ale nie masz po prostu wyboru.

: 01 lut 2005, 21:13
autor: Uchi_UfFy
Stary.Komuniści mogliby napisać prace naukowe, książki oraz wykłady o skutecznym szantażowaniu :lol:.Jak wiesz, nie wszystko było sprawiedliwe za komuny i liczyły się tzw donosy :lol: Albo przychodzi do Ciebie koleś tak jak mówi Chłopaczek i mówi:Twoje dziecko może przypadkowo wpaść pod auto.Na policje i tak nie masz co iść gdyż to nasze ziomy :) Masz mi znaleść info o XXXXXX lub YYYYYYY.Jeżeli tego nie zrobisz stracisz dziecko, żonie też coś się może stać lub Twoje życie będzie jednym wielkiem kaszmarem :wink:

: 01 lut 2005, 21:38
autor: bellus
Jeśli miała by powstać lista osób, które współpracowały z Urzędem Bezpieczeństwa PRL to nie widze powodu dla którego osoby które starasz się w pewien sposób usprawiedliwiać nie znalazły by się na tej liście.

Połaczenie słów mniejsze + zło mnie irytuje, ale mniejsza oto.

Przedstawie Ci mój punkt widzenia:

- X ratując siebie decyduje kogo zamiast niego przejedzie samochów (przypadkowo oczywiście)
- jeśli uznamy nawet za usprawiedliwienie (też tego słowa nie lubie, w tym kontekście) takie a nie inne okoliczności to ten człowiek decydując się na współracę musi pamiętać o tym ze staje sie jednym z oprawców, oprawców narodu którego sam jest częścią.
- decydując się na współpracę musi na siebie wziąć odpowiedzialność za swoje czyny, miec odwagę stanąć na przeciw sądu (to abstrakcja bo tak nie jest) i powiedzieć tak współpracowałem i posllusznie wysłuchać kary. NIe mówić o tym jak to mu grożono etc, bo co obchodzii to matkę tego czy innego studenta który zginał od pal ZOMOwców (notobene mojego ojca od ZOOMo uratował przypadek)
- ciągłe usprawiedliwianie się nie leży w mojej naturze
- bardzo podobał mi się utwór Zbigniewa Herberta "Dlaczego klasycy" Co

to twojego przykładu jaki podałeś to smutny, współczuje. Jednak mam wrazenie, że bardziej posował by on o dyskusji o stanie służby zdrowia w naszym kraju. JEdnak tak samo jak ten agent SB bo się nim jest albo nie nie ma formy pośredniej. Próbój wstać? NIe wstań tylko trwaj w tym próbowaniu wstawać, w tym stawaniu. Albo się stoi albo siedzi... ALbo sięjest agentem albo nie(się było).
Jest tutaj olbrzymi problem moralny, jak wszedzie gdzie wybierać trzeba miedzy wartościami najwyższymi. Jednak pamiętać należy, że prawo złamać może każdy ale tylko nieliczni z honorem ponieśli tego konsekwencje (vide Tucydydes).

: 01 lut 2005, 21:49
autor: Uchi_UfFy
Tylko pamiętaj, że raczej starano się zatrzeć ślady tego, że ktoś został szantażem zmuszony.Poprostu ma pecha gdyż małe szanse aby udowodnić, no chyba no chyba że znajdziesz dowody na to, że przy okazji byłeś podwójnym agentem :lol:

: 01 lut 2005, 22:00
autor: Chlopaczek
Ja Ci to powiem bardziej obrazowo Bellus bez X i Y.
Gdybym mial podjac wspolprace z SB dla dobra mojej rodziny nawet kosztem innej osoby czy rodziny to bym to zrobil.Nie ogladalbym sie na to czy spoleczenstwo mnie potepi nie myslalbym wtedy o karze o wyrzutach sumienia ani nawet o tym ze dzialam na szkode mojego kraju i bede uznany za jego zdrajce po prostu bym to zrobil.
Podobne jakbym stanal do walki z okupantem w obronie Polski (moze to za wielkie slowa czlowieka ktory siedzi w domu i pisze tego posta w przerwie meczu ale mysle ze bym tak zrobil) Moze to co powiedzialem wyzej kloci sie z obrona kraju (chociaz wojna i walka o obrone suwerennosci to zupelnie co innego) ale tak wlasnie mysle.
Mysle ze wielu by postapilo tak samo.Wielu postapilo wlasnie tak.

: 01 lut 2005, 22:14
autor: Handsome Boy
bellus pisze: Próbój wstać? NIe wstań tylko trwaj w tym próbowaniu wstawać, w tym stawaniu. Albo się stoi albo siedzi...
nie ma tylko czerni i bieli, sa odcienie szarosci, sprobuj obejrzec film czarno-bialy gdzie jest tylko czern i biel.

zgadzam sie z chlopaczkiem, ja tez bym tak zrobil, gdybym nie mial wyjscia i mysle ze ty bellus tez.

: 01 lut 2005, 22:18
autor: bellus
Chlopaczek pisze:Ja Ci to powiem bardziej obrazowo Bellus bez X i Y.
Gdybym mial podjac wspolprace z SB dla dobra mojej rodziny nawet kosztem innej osoby czy rodziny to bym to zrobil.Nie ogladalbym sie na to czy spoleczenstwo mnie potepi nie myslalbym wtedy o karze o wyrzutach sumienia ani nawet o tym ze dzialam na szkode mojego kraju i bede uznany za jego zdrajce po prostu bym to zrobil.
Podobne jakbym stanal do walki z okupantem w obronie Polski (moze to za wielkie slowa czlowieka ktory siedzi w domu i pisze tego posta w przerwie meczu ale mysle ze bym tak zrobil) Moze to co powiedzialem wyzej kloci sie z obrona kraju (chociaz wojna i walka o obrone suwerennosci to zupelnie co innego) ale tak wlasnie mysle.
Mysle ze wielu by postapilo tak samo.Wielu postapilo wlasnie tak.
Gdybyś tak postąpił to powinieneś trafić na rzeczoną lise gdyby taka powstać miała. Ja jestem za rozliczeniem z przeszłością....
ciesze się, że nie każdy tak postępował jak Ty byś postąpił. Być może w jakiejś częsci dzięki temu zyjemy w RP a nie PRL. Mało tego pozwolę sobie postawić teze, że dzieki temu ze Polacy nie myśleli o dobru własnym a o dobrach wyższych(ojczyżnie, narodzie, przyszłości dla swoich wnuków) to upadł ogółnie komunizm w całej europie.

edit. nie chce pisac posta pod postem

zawdi nie, nie zrobił bym tak jak mnie oceniasz. Swoją drogą taka ocena mojej osboy mnie zabolała, ale trudno. moje uczucia do PRL, UB, PRONu, WRONy, etc. są tak silne i tak skonkretyzowane ze nie mam wątpliwości. Dalbym się zatłuc na śmierć, ale nie splamił bym się współpracą z czerwonymi...

zawdi o czym ty mówisz. Film ciesze się, że nasza dyskusja zatacza coraz węższe kręgi dochodzimy do kinematografii. Wytłumacz mi zatem jak można jednocześnie być agentem i niebyyć agentem. Ty jako lubiący matematyke i logikę, chyba dobrze wiesz, ze koniunkcja prawdy i kłamstwa to wychodzi kłamstwo.
To tak jakby jednocześnie być w ciązy i być dziewicą (jak to kiedys Kuba Wojewódzki powiedział w zupełnie innym kontekście)

: 01 lut 2005, 23:17
autor: Uchi_UfFy
Zgadzan się z Chłopaczkiem, rodzina jest najwyższą wartością i "niestety" czasem trzeba także inne ważne rzeczy dla niej poświęcić

: 01 lut 2005, 23:19
autor: Chlopaczek
Bellus niektorzy nie robili tego dla swoich korzysci.Nie doslownie.Mowisz o wyzszych dobrach wiec mi powiedz jakim dobrem jest wlasna rodzina matka dzieci?Jak Ty to widzisz?Czym jest dla Ciebie rodzina?Mowisz bardzo wzniosle rzeczy ale ja jestem pewny (tak nie boje sie uzyc tego slowa) ze gdyby Cie przycisneli postawili pod sciana przed wyborem kapujesz albo Twoja matka bedzie miala "pewne problemy" to juz bys tak nie spiewal (chyba ze masz zupelnie inne podejscie do rodziny niz ja).Latwo nam mowic teraz gdy mamy to juz mam nadzieje ze ostatecznie za soba.Tak samo jak ja latwo mowie ze bym na pewno stanal w obronie ojczyzny gdy mamy pokoj tak samo Ty mowisz ze bys na pewno nie kapowal.
Podobnie afirmujesz tych ktorzy nie podjeli sie wspolpracy (moze nie musieli tego robic?) i twierdzisz ze dzialali dla ojczyzny przyczyniajac sie do upadku komunizmy.To wszytko prawda ale oni tez dzialali dla siebie dla swoich dzieci i dzieci swoich dzieci.Moze poswiecil swoja rodzine zeby inni mieli kiedys lepiej.Naprawde jesli jakis czlowiek powiedzial:"nie bede z wami wspolpracowal spadajcie na drzewo" to mam dla takiego czlowieka szacunek ale nie wiadomo czy tym samym nie wydal wyroku na swoja rodzine (moze ona sie dla niego nie liczyla?)
Trzeba spojrzec na to szerzej.Nie istnieje czarne i biale zlo i dobro.Sa tez rzeczy posrednie i o tym wlasnie mowie.
Mowi sie tylko o bohaterach ale jaka jest definicja bohatera?Dla mnie bohaterem jest zarowno czlowiek ktory walczyl w obronie kraju jak i czlowiek ktory poswiecil wlasny honor szacunek dla samego siebie i spokoj ducha aby ochronic wlasna rodzine.Niestety czasami obrona i walka za lepsze jutro swojego panstwa nie jest rownoznaczna z obrona wlasnej rodziny.To sa ciezkie wybory i ja szczerze mowiac nic o nich nie wiem jednoczensie majac nadzieje ze nigdy sie nie dowiem.

: 02 lut 2005, 0:52
autor: Handsome Boy