Polityka za granicą - Strona 119

Muzyka. Literatura. Prasa. Film. TV. Krótko mówiąc - Kultura. Wszystko co się dzieje w Polsce i na Świecie jest warte skomentowania. Polityka i wydarzenia. Dyskusje tylko na wysokim poziomie.
Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18576
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2209

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 28 wrz 2020, 19:36

https://www.bankier.pl/wiadomosc/Mandat ... 69791.html

W Holandii jak wymyślili sposób na walkę z dilerami. jak masz przy sobie więcej niż 2000 euro to dostaniesz 2500 euro mandatu. Co za debilizm.

Walka z gotówka przybiera na sile.

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18576
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2209

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 14 paź 2020, 14:52


W ameryce teraz wyrażenie "sexual preference" jest obraźliwe :D Czasem ma sie wrażenie że tam lewactwo chce zmieniać świat dla samego zmieniania a nie rozwiązywania problemów.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 13363
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 1011
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 30 paź 2020, 3:49

Jak wiecie (albo i nie), we wtorek 3 listopada odbędą się wybory prezydenckie w USA. W wyborach startuje p. prezydent Donald Trump oraz p. wice-prezydent Joseph Biden. Walka będzie zacięta, będzie ciekawie, będzie się działo.

Dla zorientowanych, ten akapit można pominąć, natomiast dla niezorientowanych, przytoczę trochę, jak działają wybory w USA. W USA prezydenta nie wybiera lud, tylko tzw. Kolegium Elektorów (Electoral College), które zbiera się w grudniu i głosuje. Liczba elektorów dla danego stanu równa się liczbie reprezentantów do Izby Reprezentantów (niższa izba Kongresu) + liczbie senatorów (po 2 na każdy stan). Jak łatwo zauważyć, mniejsze stany mają pewną przewagę, bo każdy stan ma po 2 senatorów, niezależnie od tego, czy ma populację 500 tysięcy czy 50 milionów. Reprezentacja w Izbie jest bardziej proporcjonalna. Większość stanów przydziela wszystkie swoje głosy elektorskie zwycięzcy wyborów w danym stanie. To sprawia, że głos ludzi na Alasce, która jest zawsze republikańska, czy w Kalifornii, która jest zawsze demokratyczna (od 1992 roku) jest niewiele wart, bo i tak wiadomo, kto tam wygra.

W tym roku kluczowe stany to Pensylwania i Floryda, trochę dalej Karolina Północna, Georgia i kilka innych. Poniżej mniej więcej uśrednione sondaże z danych stanów:

Obrazek
Obrazek
źródło: https://twitter.com/PersElection/

Ogólnie te sondaże są bardzo konserwatywne, w sensie dużo bardziej ostrożnie podchodzą do przewagi Bidena, bo obecne sondaże uśrednione dają np. w Pensylwanii Bidenowi bliżej 6% niż 2% przewagi. Ale wiadomo, że nigdy nie wiadomo, jak się wszystko rozwinie.

Przede wszystkim w USA jest ogromna skala wcześniejszego głosowania, nieznana do tej pory. Głównie oczywiście przez pandemię. Nie wiadomo, jak się wszystko potoczy, bo w każdym stanie są inne przepisy. W Pensylwanii przepisy są takie, że koperta z głosami musi być dostarczona do 3 dni po wyborach, ale musi mieć stempel z dnia wyborów lub wcześniej. Natomiast Republikanie starali się w Sądzie Najwyższym USA o zmianę tego przepisu, by wszystkie głosy musiały być dostarczone do dnia wyborów. Wynikiem 4-4 (przed nominacją p. Barrett) nic nie zrobił, bo był remis, więc jest ryzyko, że Republikanie będą próbować dalej. Inna kwestia jest taka, że wiele hrabstw (odpowiednik naszych powiatów, powiedzmy) powiedziało, że koperty korespondencyjne będą liczyć dopiero na następny dzień, a we wtorek podadzą wyniki z głosowania osobistego. Zdecydowana większość głosujących korespondencyjnie to wyborcy Bidena, a większość wyborców Trumpa głosuje osobiście, więc wszyscy spodziewają się sytuacji, w której Trump zostanie ogłoszony zwycięzcą we wtorek, a w miarę liczenia głosów korespondencyjnych sytuacja może ulec zmianie.. A to oznacza walki, protesty wyborcze i bardzo (nie)ciekawą sytuację. Co z tego wyjdzie - nie wiadomo, ale precedens jest, bo w 2000 roku, po miesiącu liczenia głosów, Sąd Najwyższy USA nakazał przestać w momencie, w którym prowadził Bush i to w efekcie sąd "wybrał" Busha na prezydenta. Jak będzie w tym roku - czas pokaże.

Na pewno będzie bardzo ciekawie, a korzystając z chwili wolnego czasu pomyślałem, że przybliżę na forum sytuację, prognozy oraz trochę o tym, jak działa ten dziwny system. :)

Awatar użytkownika
czarny samael
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7077
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 652
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 31 paź 2020, 16:36

Magnum pisze:
30 paź 2020, 3:49
W tym roku kluczowe stany to Pensylwania i Floryda, trochę dalej Karolina Północna, Georgia i kilka innych. Poniżej mniej więcej uśrednione sondaże z danych stanów:
Pensylwania - tak. Ale na Florydę nawet nie trzeba mocno liczyć. Wyżej są Wisconsin, Michigan i Arizona.

Realnie to 3 które wymieniłem, wystarczają Bidenowi do zwycięstwa. Najbliżej przekręcenia wystarczającej liczby elektorów jest w wymienionej przez Ciebie Pensylwanii i przeze mnie Wisconsin i Michigan.

W tym kontekście trzeba zaznaczyć, że jeśli brać poprawkę, na pomyłkę z poprzednich wyborów, to sprawa wygląda tak w stanach, które mogą dać zwycięstwo Bidenowi:

Stan - liczba elektorów - przewaga Bidena ("-" to przewaga Trumpa) - przewaga Clinton sprzed 4 lat ("-" to przewaga Trumpa sprzed 4 lat) - wynik (+ to Clinton, - to Trump) - wynik z uwzględnieniem niedoszacowania - czyja jest tendencja ostatnich sondaży

Pensylwania / 20 / 3,7 / 1,9 / -0,7 / przewaga Bidena o 1,1 / Trump
Wisconsin / 10 / 6,4 / 6,5 / -0,7 / przewaga Trumpa o 0,8 / Trump
Michigan / 16 / 6,5 / 3,4 / -0,3 / przewaga Bidena o 2,8 / Trump
Arizona / 11 / -0,6 / -4 / -3,5 / przewaga Trumpa o 0,1 / Trump
Floryda / 29 / 1,2 / -0,2 / -1,2 / przewaga Bidena o 0,2 / Biden
Karolina Północna / 15 / 1,2 / -1 / -3,7 / przewaga Trumpa o 1,5 / Biden
Georgia 16 / 0,8 / -4,8 / -5,1 / przewaga Bidena o 0,5 / Biden
Iowa 6 / 1,2 / -3 / -9,5 / przewaga Trumpa o 5,3 / -
Ohio 18 / 0 / -3,5 / -8,1 / przewaga Trumpa o 4,6 / Biden
Texas 38 / -2,3 / -12 / -9 / przewaga Bidena o 0,7 / Biden


Biden żeby wygrać, musi z tych powyższych stanów zdobyć 37 głosów elektorskich. Są jeszcze dwa inne jedno-mandatowe stany, których tu nie przytaczałem a także teoretyczna szansa powalczenia przez Trumpa o odbicie z rąk demokratów Nevady i Minesoty, gdzie Minesota to klasyczne odbicie Texasu, czyli wygrywa kandydat danej partii, w poprzednich wyborach wygrywał kandydat tej partii i wygrał tam kandydat tej partii, ale był przeszacowany o więcej niż teraz wynosi przewaga kandydata tej partii.

Minesota 10 / 4,7 / 9 / 1,5 / przewaga Trumpa o 2,8 / Trump
Nevada 6 / 4 / -0,8 / 2,4 / przewaga Bidena o 6,4 / -

Tym samym jest tak:

1.Licząc sondaże bez potrącenia pomyłki sprzed 4 lat:
Biden 345 - Trump 193 (270 potrzebne do zwycięstwa)
2.Licząc te sondaże z potrąceniem o pomyłkę sprzed 4 lat (gdzie Minesota dla Trumpa, a Texas dla Bidena):
Biden 343 - Trump 195
3.Licząc te sondaże z potrąceniem, ale klasycznie republikańskie stany (Georgia i Texas) zostają przy Trumpie razem z Minesotą:
289 do 249

W takim układzie, Trump musiałby utrzymać Texas, Georgię, Wisconsin, Arizonę, Karolinę Północną, Iowę, Ohio i Florydę, a także zabrać Minesotę, żeby wygrać.
Jeśli Biden weźmie Texas lub Florydę lub Arizonę + jeden 1-głosowy stan lub Ohio lub Karolinę Północną lub Wisconsin +2 jedno-głosowe stany lub Georgię to wygra.

Do wczoraj rana oddano ponad 84 mln głosów. Wszystkich Amerykanów jest 330 mln, podejrzewam że 3/4, czyli 247,5 ma prawo głosu.


Koniec końców, Biden powinien utrzymać Minesotę (mało sondaży tam było 4 lata temu, stąd mógł wynikać duży błąd) i dołożyć do tego Wisconsin, a także te dwa małe stany i wygrać przynajmniej 280 do 269. I jest to ostrożne spojrzenie, że i tym razem w ostatniej chwili wyborcy pozostałych, małych kandydatów przy urnach zmienią decyzję i zagłosują na Trumpa, bo to własnie ta kwestia zadecydowała w głównej mierze o końcowym zwycięstwie Trumpa. Ponad to wtedy, znacznie mocniej niż teraz, był w ostatnich dwóch tygodniach trend protrumpowy, co było efektem kłamstw ówczesnego szefa FBI o Clinton.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 43236
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 3805
Kontakt:

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 03 lis 2020, 0:17

To kto wygra?


Obrazek

Awatar użytkownika
szmagel
Kapitan
Kapitan
Posty: 3086
Rejestracja: 13 cze 2004, 20:00
Reputacja: 330

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: szmagel » 03 lis 2020, 0:24

Trumpik

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 13363
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 1011
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 03 lis 2020, 1:44

Zależy od tego, czy będzie musiał interweniować sąd. ;)

Awatar użytkownika
Eyesmon
Kapitan
Kapitan
Posty: 3931
Rejestracja: 26 lut 2009, 23:46
Reputacja: 624
Kibicuję: AC Milan

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Eyesmon » 03 lis 2020, 8:41

Nie jestem zwolennikiem Trumpa ale wygrana Bidena to będzie zwycięstwo BLM i tego typu ruchów. Jeszcze wincyj politycznej poprawności, jeszcze wincyj socjal. I te wszystkie lewackie klimaty. Do tego gość ewidentnie już sam nie ogarnia....

Trochę wybór między dzuma a cholera 😁

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 13363
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 1011
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 03 lis 2020, 11:51

Eyesmon pisze:
03 lis 2020, 8:41
jeszcze wincyj socjal.
Sorry, ale trzeba naprawdę mało wiedzieć o tym kraju, żeby takie coś napisać. To nie Polska.

Awatar użytkownika
Eyesmon
Kapitan
Kapitan
Posty: 3931
Rejestracja: 26 lut 2009, 23:46
Reputacja: 624
Kibicuję: AC Milan

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Eyesmon » 03 lis 2020, 12:37

Magnum pisze:
03 lis 2020, 11:51
Eyesmon pisze:
03 lis 2020, 8:41
jeszcze wincyj socjal.
Sorry, ale trzeba naprawdę mało wiedzieć o tym kraju, żeby takie coś napisać. To nie Polska.
To jaki jest plan demokratów na wyjście z kryzysu?

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18576
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2209

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 03 lis 2020, 13:32

To jak u nas nie jestem za pisem aleeee

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 43236
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 3805
Kontakt:

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 03 lis 2020, 14:06

League pisze:
03 lis 2020, 13:32
To jak u nas nie jestem za pisem aleeee
Prawda.
Ci co głosują na Bidena są jak PO u nas. Po prostu anty.

Awatar użytkownika
Eyesmon
Kapitan
Kapitan
Posty: 3931
Rejestracja: 26 lut 2009, 23:46
Reputacja: 624
Kibicuję: AC Milan

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Eyesmon » 03 lis 2020, 14:41

League pisze:
03 lis 2020, 13:32
To jak u nas nie jestem za pisem aleeee
Gdybym głosował w USA to z czystym sumieniem oddałbym głos na Trumpa. Ale nie jestem obywatelem amerykańskim więc mogę sobie pisać że nie jestem fanem ich obu :)

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 13363
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 1011
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 04 lis 2020, 0:28

Jeśli kogoś interesuje jako ciekawostka, tak się głosuje w moim hrabstwie (odpowiednik powiatu). :)


Awatar użytkownika
Cement
Kapitan
Kapitan
Posty: 3008
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 1125
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 04 lis 2020, 1:40

Eyesmon pisze:
03 lis 2020, 8:41
Nie jestem zwolennikiem Trumpa ale wygrana Bidena to będzie zwycięstwo BLM i tego typu ruchów. Jeszcze wincyj politycznej poprawności, jeszcze wincyj socjal. I te wszystkie lewackie klimaty. Do tego gość ewidentnie już sam nie ogarnia....

Trochę wybór między dzuma a cholera 😁
Oczywiste jest, że w razie zwycięstwa cierpiącego na demencję Bidena faktycznie za sznurki pociągać będzie Kamala Harris, która jest komunistką i stwierdziła otwarcie, że Kalifornia (najbardziej lewacki stan w USA, gdzie działania progresywistów osiągają absurdalne formy) jest modelem jak mają wyglądać Stany Zjednoczone.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”