żeby nie zakladac nowego tematu postanowilem umiescic to tutaj
Takie oto "cacko" znalazlem na stronie GW. Umieram juz z ciekawosci co w przyszlym roku wymyslą rzecznicy poprawnosci politycznej
Darmowa zupa dla biednych oburzyła Francję
Reuters, pap, dp 27-12-2005, ostatnia aktualizacja 26-12-2005 20:08
Zupa, którą rozdaje we Francji prawicowa organizacja, zawiera wieprzowinę. Zdaniem przeciwników akcji to skandal, bo nie mogą jej jeść muzułmanie
Do darmowej kuchni na Starówce w Nicei teoretycznie może przyjść każdy. Jest jednak oczywiste, że wieprzowa wkładka odstraszy wierzących muzułmanów i Żydów (świnia jest uważana w judaizmie i islamie za "zwierzę nieczyste").
Świąteczną akcję pomocy zorganizowała skrajnie prawicowa organizacja Soulidarieta (w lokalnym dialekcie - Solidarność), której hasło brzmi: "Nasi przed innymi". Nie kryje ona, że chce pomóc tylko "Francuzom i innym Europejczykom", lecz zdaniem jej działaczy nie ma w tym nic złego.
- Nie widzę powodu, dla którego nie miałbym wkładać wieprzowiny, która zawsze odgrywała znaczną rolę w kuchni mojego kraju, do tradycyjnej zupy, którą rzeczywiście rozdzielamy między moimi rodakami i europejskimi bezdomnymi - twierdzi szef organizacji Dominique Lescure. - Jesteśmy zmęczeni traktowaniem nas jak nazistów. Jeśli przyjdzie muzułmanin, obsłużę go, ale prawdziwymi biednymi dnia dzisiejszego są nasi ludzie - dodaje.
Otwierając na początku grudnia swą charytatywną placówkę, Lescure oświadczył, iż chce pomóc "naszym najmniej obdarowanym przez los rodakom w chwili, gdy piętrzy się czarny przypływ demograficznego odmętu i nasila się wolnorynkowe ubożenie".
Przed placówką zbiera się równie dużo protestujących co zainteresowanych darmową zupą. Władze Nicei uznały akcję za "dyskryminującą i prowokacyjną", lecz jak twierdzą, nie mogą nic zrobić, by ją powstrzymać. - Serwowanie wieprzowiny nie jest przestępstwem - tłumaczył zastępca burmistrza Noel Ayraud.
- Ta korzystająca z wieprzowiny darmowa kuchnia jest jawną dyskryminacją, jest sposobem powiedzenia ludziom niejedzącym wieprzowiny: możecie zostać w swych kartonowych pudłach i głodować. Po świętach zamierzamy stworzyć naszą własną darmową kuchnię, gdzie będzie szorba, arabska zupa na baraninie - oświadczyła, wstrzymując łzy, lokalna działaczka lewicowa Teresa Mafeis, która przyszła zaprotestować przeciw kuchni Soulidarieta.
Gorąca debata rozgorzała także na francuskich forach internetowych. Wielu nie uważa wieprzowej zupy za skandal. "Przestańcie wszędzie widzieć rasizm. Gdyby powiedzieli, że serwują zupę tylko Francuzom, a nie muzułmanom, to byłby rasizm. A mówią, że serwują wszystkim. Jeśli ktoś nie chce jeść wieprzowiny, sam się dyskryminuje" - napisał jeden z internautów. "Można odwrócić tę kwestię. A może niemuzułmańscy bezdomni lubią wieprzowinę? Dlaczego im jej zabraniać?" - wtórował mu inny.
W święta obok rozdających zupę wieprzową prawicowców Kościół serwował światopoglądowo neutralną zupę warzywną. Między jedną a drugą kuchnią porządku pilnował kordon policji.
Teresa Mafeis i inne lewaki powinny byc leczone psychicznie.
Przeciez to jest wariactwo,ta cała poprawnosc zakrawa na paranoje...
Jako ze nie lubie francuzów,uwazam ich za tchorzy,lewaków i pedałow wiec ich obecna sytuacja wcale mnie nie martwi.
Niech dalej bełkoczą o poprawnosci politycznej,niech dalej wypieraja sie Koscioła,w swym zidioceniu osiagneli juz naprawde wielki poziom.