Strona 1 z 584

Friends

: 03 lut 2006, 13:53
autor: Corinthians
Czy są tu fani Przyjaciół? :P Chodzi oczywiście o amerykański serial komediowy. Nigdy nie oglądałem lepszego serialu.
Przyaciele skończyli się +/- na 300 odcinkach. Dalej nie kręcą. Poszło o kasę. Jednak jest jakaś kontynuacja tego serialu. "Joey" to serial oczywiście o przygodach Joeya. Matt Le Blanc chyba go grał. Joey zrobił najmniejszą karierę filmową, więc jemu pewni kasa pasowała.
Reszta aktorów, którzy grali w Przyjaciołach:
Jennifer Aniston (Rachel Green)
Courtney Cox (Monica Geller)
Lisa Kudrow (Phoebe Buffay)
Matt Le Blanc (Joey Tribiani)
Matthew Perry (Chandler Bing)
David Schwimmer (Ross Geller)
Gościnnie grali m.in.: Bruce Willis i Brad Pitt.
Jeżeli ktoś jest bardziej zorientowany ode mnie, to czy wie czy w przyszłości będą kręcone kolejne odcinki Przyjaciół (11 seria)?

: 03 lut 2006, 14:11
autor: veelden^
Nie bedzie 11 serii. Mieli dokrecic pare odcinkow majacych ukazac dalsze losy 6 przyjaciol, ale ten pomysl zostal poki co zawieszony. Brakuje zgody Aniston i Perry'ego.

Dla mnie ten serial to absolutny nr.1. Ogladnalem go juz z 4 razy i wciaz mnie bawi (niektore odcinki nawet wiecej). Sila tego serialu jest swietna gra aktorska i niekonwencjonalne poczucie humoru 6 bohaterow i ich znajomych. O tym, ze jest to wspanialy film swiadczy fakt, ze nawet serie 8,9 i 10 sa wciaz swietne i kiedy zobaczy sie ostatni odcinek pozostaje wielki smutek, ze to juz koniec. Brad Pitt, Bruce Willis, J.C.Van Damme, Julia Roberts, Robin Williams, Helen Hunt, Susan Sarandon, Charlie Sheen, czy tez David Arquette - to wszystko aktorzy, ktorzy mieli swoje epizody w tym wspanialym serialu :)

"Przyjaciele" rox :!: :D

: 03 lut 2006, 16:02
autor: fieldy
Corinthians pisze:"Joey" to serial oczywiście o przygodach Joeya. Matt Le Blanc chyba go grał. Joey zrobił najmniejszą karierę filmową, więc jemu pewni kasa pasowała.
Gra go Matt Le Blanc, serial nie dorasta do pięt "Przyjaciołom" ale jest na swój sposób zabawny
matt Le Blanc zrobił moim zdaniem większa karierę filmową niz Lisa Kudrow.
Corinthians pisze:Jennifer Aniston (Rachel Green)
Rachel Karen Green
Corinthians pisze:Matthew Perry (Chandler Bing)
Chandler Muriel :lol: Bing

Joey'ego nie pamiętam drugiego imienia :? ale jakieś śmieszne było [choć nie tak jak Chandlera :P]
Corinthians pisze:Gościnnie grali m.in.: Bruce Willis i Brad Pitt.
Ale również Tom Seleck, Reese Wtherspoon, czy Christina Aplegate
Corinthians pisze:Jeżeli ktoś jest bardziej zorientowany ode mnie, to czy wie czy w przyszłości będą kręcone kolejne odcinki Przyjaciół (11 seria)?
Juz razej nie będą a szkoda - bo im nowszy odcinek - tym lepszy :D

Również uważam, ze jest to najlepszy serial komediowy na świecie 8)

Wszystkie serie były zajebiste i nie bedę żadnych wyróżniał - bo nie potrafię :D

: 03 lut 2006, 16:29
autor: Corinthians
fieldy pisze:Chandler Muriel Bing
He he. Pamiętam taki odcinek, jak było, że Chandler prenumeruje Tele Tydzień pod naziwskiem Ms. Chanandler Bong :lol:
veelden^ pisze:David Arquette
Arquette? To ten mąż Courtney Cox? Kogo grał? Czy to nie był czasem narzeczony Ursuli (wystąpił w jednym odcinku :lol: )
fieldy pisze:Gra go Matt Le Blanc, serial nie dorasta do pięt "Przyjaciołom" ale jest na swój sposób zabawny
Joeya jeszcze nie oglądałem, ale mam na DVD. Joey to najzabawnijesza postać z Przyjaciół. Najlpesze jest jego "Jak leci?". Po angilesku to było chyba "How you Doing?" :roll: Nie pamiętam dokładnie :oops:

: 03 lut 2006, 16:40
autor: fieldy
Ja nigdy się nie odważyłem stwierdzić która z postaci jest najlepsza.
mam oczywiście większe czy mniejsze "sympatie"
Chandler ma zjebisty dowcip :P Phoebe jest zajebiscie pokręcona :P
Monica jest pierdo** pedantką :D Ross porzucił karierę koszykarza dla Paleontologii :D Joey jest duzym dzieciem, a Rachel jest dla mnie najmniej wyrazista :?

Phoebe była najlepsza, gdy poszła do Stinga i ukradła mu pióro ["o pióro Stiga, które podarował Phoebe " :D] równiez w odcinku z Pac Man'em, kiedy nie mogła przejść gry, aby zlikwidowć rekrdy Chandlera.
Zaczęła przeklinać automat na oczach małego Bena.
Ale najlepsze sa role męskie jednak, Ross i Chandler - te dwie postacie sa moim zdaniem najlepsze.
Ross, genialnie udawał, że jest u niego Ben i nie może pakować walizek z Monicą, Chandler kąpał się z małym okręcikiem przy świecach i muzyce. A Joey zawsze rozwalał swoją głupotą i gestami.
Ogólnie serial jest genialny i nic mu nie dorówna NIGDY :!:

: 03 lut 2006, 16:54
autor: Pisakk
Corinthians pisze:Arquette? To ten mąż Courtney Cox? Kogo grał? Czy to nie był czasem narzeczony Ursuli (wystąpił w jednym odcinku )

David Arquette grał "prześladowcę" Phoebe, gdyż brał ją za jej bliźniaczą siostrę. A narzeczonego Ursuli w bodajże jednym odcinku zagrał Sean Penn :wink: .

Moją ulubioną postacią jest Chandler M. Bing ("To nie jest zwykłe M.! Masz na drugie Muriel!" :lol: ). Uwielbiam jego dowcip :lol: . Najlepszą formę prezentuje na pewno w pierwszych seriach, a zabawy z Joey'em są najlepsze. Jak choćby "Fireball" i scena w której Chandler musi użyć gaśnicy z sypialni. :lol: Świetny był też motyw jak Joey chciał sobie wymyślić jakieś fajne artystyczne pseudo i Chandler rzucił tak mimowolnie Józef (od Joey'a).......Stalin! A Joey: "Uuuu...niezłe! Czy ja tego gdzieś nie słyszałem?". I później świetne Chandlera: "Ptasiek", w głównej roli Józef Stalin! Józef Stalin jako "Skrzypek na dachu"!... :lol: :lol: Mistrzostwo!

Drugą ulubioną postacią dla mnie jest Ross. Postać Rossa świetnie wyewoluowała w trakcie serialu. W pierszych seriach był niezły, ale później to już mistrzostwo. Te jego miny, gesty (jak choćby uderzanie pięściami o siebie mające wyrazić przekleństwo) i w ogóle zachowanie są świetne. Udawanie serfowania przez okno, gra na kobzie czy klawiszach... :lol: Aż się łezka w oku kręci.

Nie zgodziłbym się z fieldym co do Rachel Karen Green. Wg mnie jest to całkiem wyrazista postać. Na pewno bardziej niż Monica. No i jeszcze jaka ładna.... 8)

: 03 lut 2006, 17:06
autor: fieldy
Pisakk pisze:gra na kobzie czy klawiszach...
on grał na dudach - to nie jest kobza :!:
tak samo jak Jonathan Davis gra na dudach - bagpipes [ze szkocji, taki wór] kobza wygląda tak
Obrazek
a Ross grał na dudach
Obrazek

taki mały :ot: 8)

Pisakk pisze:Udawanie serfowania przez okno
w tym samym odcinku udawał, ze go rekin atakuje :D

Pisakk pisze:Nie zgodziłbym się z fieldym co do Rachel Karen Green. Wg mnie jest to całkiem wyrazista postać.
hola, panie modzie :lol: nie napisałem, ze nie jest wyrazista tylko, że najmniej spośród całej 6 :P
Dla mnie Monica ze swoimi schizami o : sprzątaniu, rodzinie, idealnym ślubie, porzadku w pokoju [okruszki na tapczanie :D] etc jest ciekawszą bohaterką niż rachel, która głównia skupia się na romansach, czytaniu erotyków :P i pracy w Bloomingales :lol:

: 03 lut 2006, 17:18
autor: Pisakk
Masz racje fieldy co do tej kobzy :oops: . Oto cytat z Wikipedii:
Wikipedia pisze:Często kobzą błędnie nazywane są szkockie dudy.
Nie tylko ja żyłem przez cały czas ze świadomością, że to się nazywa "kobza" :shock: . Mój światopogląd runął... :shock: :D
fieldy pisze:hola, panie modzie :lol: nie napisałem, ze nie jest wyrazista tylko, że najmniej spośród całej 6 :P
Kurde jakiś zakręcony dzisiaj jestem - jak wół jest napisane "dla mnie najmniej wyrazista" :roll: . Wybacz mi! :P Jutro przyjdzie człowiek z kwiatami i kamerą więc otwórz temu poczciwcowi drzwi! :P

Mnie z kolei jakoś Monica drażni, nie wiem czemu. Może nie za bardzo podoba mi się ten rodzaj szaleństwa. Jest on co prawda oryginalny, ale jakoś do mnie nie trafia... :wink:

Muszę sobie chyba znowu pozgrywać pierwsze serie... 8)

: 03 lut 2006, 17:25
autor: fieldy
Pisakk pisze:Masz racje fieldy co do tej kobzy . Oto cytat z Wikipedii:

Wikipedia napisał:
Często kobzą błędnie nazywane są szkockie dudy.
no racej, ze mam rację- a ty niewierny Pisakku bedziesz sie w piekle smażył jak nie bedziesz mi ufał :D

Lub jak to Phoebe mówiła :
Burn You in hell :!: :!:
Jak chciała bilety na mecz Stinga to śpiewała zajebista piosenke :
"Ross can, Ross caaaan, Ross can give me the tickets, Ross can give me the Tickets" pamieta ktoś ? :lol:
Pisakk pisze:Nie tylko ja żyłem przez cały czas ze świadomością, że to się nazywa "kobza" . Mój światopogląd runął...
nie przejmuj się, jak mawiała pani od polskiego : "całe zycie się człowiek uczy i głupi umiera"

Pisakk pisze:Kurde jakiś zakręcony dzisiaj jestem - jak wół jest napisane "dla mnie najmniej wyrazista" . Wybacz mi! Jutro przyjdzie człowiek z kwiatami i kamerą więc otwórz temu poczciwcowi drzwi!
lepiej jakby flache na zgode przyniósł :P co mi po kwiatach :?
Pisakk pisze:Mnie z kolei jakoś Monica drażni, nie wiem czemu. Może nie za bardzo podoba mi się ten rodzaj szaleństwa. Jest on co prawda oryginalny, ale jakoś do mnie nie trafia...
mnie tez drażni czasami - choc teraz jak znam wszytskie serie na pamięć to już mniej :lol: piskliwy głos i te sprawy - ale wyrazista jest bardziej od Rachel. Np. Rachel nie miała takich sztucznych piersi jak MOnica kiedy musiała w barze pracować :D była bardziej wyrazista :D
Pisakk pisze:Muszę sobie chyba znowu pozgrywać pierwsze serie...
i Joeya który był na plakatach "VD" [chorób wenerycznych]

A pamiętacie ... UNAGI :badziewie: :lol:

: 03 lut 2006, 17:35
autor: Pisakk
fieldy pisze:"Ross can, Ross caaaan, Ross can give me the tickets, Ross can give me the Tickets" pamieta ktoś ? :lol:

I stwierdzenie Phoebe, że "po to się ma dzieci. Żeby poznawać sławnych ludzi" :lol:
fieldy pisze:i Joeya który był na plakatach "VD" [chorób wenerycznych]

I genialna scena, kiedy wszyscy zostali na Święto Dziękczynienia w domu i dzielili się kanapkami. Gdy została jedna to sięgneli po nią Joey i bodajże Monica. I Phoebe powiedziała, żeby pomyśleli życzenie i się połamali. Joey ułamał większą połowę więc Phoebe się go pyta czego sobie życzył. A on: "Większej połowy..." :lol: :lol: :lol: Ta scena ubawiła mnie do łez... :lol:

Aa, uuuuunagi!
Aa, bułka z łososiem!

Fajny był też odcinek co grali w Święto Dziękczynienia w football amerykański. Rachel się pyta podczas narady co ma robić. A Ross: "You, go long...." :lol: . Później, po jakimś czasie Rachel się żali, że nie robi nic tylko biega jak najdalej to Ross zapytał tak nieśmiało: "To może byś tam została?" :lol:

Zna się wszystko na pamięć :wink: . Może wystąpimy w teleturnieju "Kochamy zagraniczne seriale" :lol:

: 03 lut 2006, 17:40
autor: Corinthians
fieldy pisze:"Ross can, Ross caaaan, Ross can give me the tickets, Ross can give me the Tickets" pamieta ktoś ?
A ty ciągle z tym odcingiem ze Stingiem :lol: Phobe podawała się za Susan czyli za lesbijkę :lol:

A kto pamięta Smelly Cat'a??? :lol: :lol: :lol:
fieldy pisze:A pamiętacie ... UNAGI
Pewnie 8)

W Przyjaciołach wkurza mnie, że co kilka odcinków jest święto dziękczynienia :? Jednak zawsze coś śmiesznego się wtedy dzieje. Np. jak Monica założyła sobie indyka na głowę :lol:
Pisakk pisze:gra na kobzie
Oczywiście na dudach jak już fieldy napisał :wink: To było mistrzostwo. Na koniec pokazali jak wszyscy płakali ze śmiechu na planie. :P
Pisakk pisze:czy klawiszach
Chodzi Ci o te dźwięki wydawane przez ten keybord Rossa?

Ech, jakbyśmy tak wymieniali pojedyńczo każdą sytuację, to byśmy nigdy nie skończyli :wink:

: 03 lut 2006, 17:47
autor: fieldy
Pisakk pisze:Aa, bułka z łososiem!
my sandwich !! :roftl3:

Pisakk pisze:Zna się wszystko na pamięć . Może wystąpimy w teleturnieju "Kochamy zagraniczne seriale"
ale ja tylko Friendsów znam :D tak dobrze :D

Corinthians pisze:A kto pamięta Smelly Cat'a???
no raczej, nawet clipa zrobili [wersja Phoebe bardziej mi się podobała]
Corinthians pisze:W Przyjaciołach wkurza mnie, że co kilka odcinków jest święto dziękczynienia Jednak zawsze coś śmiesznego się wtedy dzieje. Np. jak Monica założyła sobie indyka na głowę
chyba z Jasiem Fasola pomyliłeś :D
Chandler ma zawsze fochy - bo on nie lubi tego obrzydliwego święta, ciasto z dyni :?
Corinthians pisze:Chodzi Ci o te dźwięki wydawane przez ten keybord Rossa?
szkoda, ze odgłos helikoptera zostawił na innym dysku :D
Corinthians pisze:Ech, jakbyśmy tak wymieniali pojedyńczo każdą sytuację, to byśmy nigdy nie skończyli
ja mam czas :D

w pierwszym odcinku Phoebe w sukni slubnej się pojawiła .... albo nie na mecz ide :D

: 04 lut 2006, 16:41
autor: Pisakk
fieldy pisze:w pierwszym odcinku Phoebe w sukni slubnej się pojawiła ....

Bój sie Boga, fieldy!
fieldy pisze:Chandler ma zawsze fochy - bo on nie lubi tego obrzydliwego święta, ciasto z dyni

Fajny był jego tekst jak wszedł do mieszkania Moniki, kiedy ta akurat robiła potrawy:

"Indyk blehh...Dziękczynienie? Blehh.." (czy jakoś tak)
fieldy pisze:my sandwich !!

Krzyk Rossa: "Daaanger!!" :smile2: . A później jego pisk, gdy z takim samym okrzykiem Phoebe i Rachel wyskoczyły zza jego firanek... :lol:

: 04 lut 2007, 23:02
autor: fieldy
fieldy pisze:Joey'ego nie pamiętam drugiego imienia Confused ale jakieś śmieszne było [choć nie tak jak Chandlera Razz]
Francis - przypomnaiłem sobie :D

nikt juz nie lubie tego genialnego serialu ? ja ostatnio wróciłem do ogladania już jetsem na 2 serii :P

Zaraz zrobie nowa ankiete - kogo najbardziej lubisz z głownych bohaterów - bedzie można uzasadnić wybór :P

p.s. trzeba stare tematy 'odswieżać' bo Róże ktoś zbanował :lol:
p.s.2. wcale nie czekałem roku, żeby posta napisać - czysty przypadek

: 05 lut 2007, 10:23
autor: Pisakk
No proszę - wreszcie ktoś trafił z odświeżaniem starych tematów. Znając wyczucie fieldy'ego nie spodziewałem się jednak, że to on!
fieldy pisze:ja ostatnio wróciłem do ogladania już jetsem na 2 serii

:shock:

Ja przez ostatni miesiąc obejrzałem wszystkie odcinki od sezonu drugiego do końca 6 serii...I bawiłem się kapitalnie!

Trzeba uzasadniać wybór z ankiety? :maruda: Zagłosowałem na Chandlera bo on...jest moją ulubioną postacią... :lol: Idealne poczucie humoru wg mnie.

Zastanawiam się nad kupnem wszystkich serii na DVD. Fajnie byłoby mieć wszystkie odcinki pod ręką i wracać do tego serialu i wracać i wracać....

"Hey! It's Porsha!"
:lol: