Hiszpania - Anglia, czyli spotkanie (nie)towarzyskie
: 18 lis 2004, 20:00
Międzynarodowa Federacja Piłkarska (FIFA) przeprowadzi śledztwo w sprawie rasistowskich zachowań hiszpańskich kibiców podczas środowego meczu towarzyskiego Hiszpania - Anglia w Madrycie.
FIFA zażądała także wyjaśnień od Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej.
Podczas spotkania kibice hiszpańscy wznosili rasistowskie okrzyki i naśladowali odgłosy małp, ilekroć do piłki dochodzili czarnoskórzy gracze angielscy Ashley Cole i Shaun Wright-Phillips. Jeszcze przed meczem doszło do utarczek kibiców obu reprezentacji, w wyniku czego 16 osób zostało lekko rannych. Rasistowskie zachowania hiszpańskich kibiców miały miejsce także dzień wcześniej podczas meczu reprezentacji młodzieżowych obu krajów, w Alcala de Henares.
Z wnioskiem o zajęcie się sprawą wystąpiły do FIFA Angielska Federacja Piłkarska i brytyjski minister sportu.
"W futbolu nie ma miejsca na rasizm i dyskryminację. Sport powinien propagować tolerancję. Dlatego FIFA dokładnie zajmie się wydarzeniami na trybunach podczas obu towarzyskich meczów Hiszpanii z Anglią. Sprawa zostanie gruntownie zbadana" - powiedział szef FIFA Sepp Blatter.
Mecz w Madrycie zakończył się zwycięstwem Hiszpanów 1:0. Bramkę zdobył Asier Del Horno.
(PAP)
Brytyjskie media, politycy i piłkarze reprezentacji komentują rasistowskie zachowania kibiców hiszpańskich podczas środowego towarzyskiego meczu na stadionie Bernabeu w Madrycie.
Podczas spotkania niektórzy kibice hiszpańscy wznosili rasistowskie okrzyki i naśladowali odgłosy małp, ilekroć do piłki dochodzili czarnoskórzy graczy angielscy: Ashley Cole i Shaun Wright-Phillips. Jeszcze przed meczem doszło do utarczek kibiców obu reprezentacji, w wyniku czego 16 osób zostało lekko rannych.
Rasistowskie zachowania hiszpańskich kibiców miały miejsce także dzień wcześniej podczas meczu reprezentacji U-21 Anglii i Hiszpanii, rozegranego w Alcala de Henares.
- Nie ma miejsca na rasizm w dzisiejszym futbolu i nowoczesnym społeczeństwie. Działania przeciw niemu muszą zostać podjęte na najwyższym szczeblu - powiedział brytyjski minister sportu Richard Caborn. - W czwartek napiszę w tej sprawie do hiszpańskiego ministra sportu - dodał.
Przedstawiciele brytyjskiej Football Association oznajmili, że światowe władze piłkarskie powinny zostać poinformowane także o rasistowskich incydentach podczas meczu reprezentacji młodzieżowych.
- Dostarczymy raporty z obu meczów władzom FIFA i UEFA, a także hiszpańskiej federacji. Piłkarski świat powinien wyrazić dezaprobatę wobec rasizmu - powiedział Adrian Bevington, rzecznik prasowy FA.
Międzynarodowa Federacja Piłkarska poinformowała, że zajmie się problemem, gdy tylko otrzyma oficjalną skargę od FA.
Także trener reprezentacji Anglii Sven-Goran Eriksson uważa, że należy złożyć oficjalny protest do władz piłkarskich. - To przede wszystkim sprawa UEFA oraz federacji brytyjskiej i angielskiej. Jestem przeciw rasizmowi i uważam, że takie zachowania nie powinny mieć miejsca w żadnym kraju w 2004 roku - stwierdził Szwed.
Gordon Taylor, szef wykonawczy brytyjskiego Stowarzyszenia Piłkarzy Zawodowych uważa, że piłkarze brytyjscy powinni zaprotestować przeciw środowym wydarzeniom przerywając mecz.
Wydarzenia skomentował także brytyjski premier Tony Blair, który wyraził "rozczarowanie" zachowaniem kibiców hiszpańskich.
Hiszpańska federacja piłkarska za cały incydent wini angielskich dziennikarzy. Jej rzecznik prasowy Fernando Garrido przyczyn środowych wydarzeń upatruje w kampanii mediów brytyjskich przeciw trenerowi reprezentacji hiszpańskiej Luisowi Aragonesowi.
Hiszpan jest krytykowany od blisko miesiąca za to, że w rasistowski sposób wyraził się o Thierrym Henrym, francuskim piłkarzu angielskiego Arsenalu. Od tego momentu w mediach brytyjskich trwa dyskusja z Aragonesem. We wtorek trener zarzucił Anglikom, że są pionierami rasizmu.
- Rasizm na boiskach piłkarskich nie miał miejsca w Hiszpanii od lat - zareagował na pytania angielskich dziennikarzy Garrido. - Powinniście najpierw zapytać samych siebie, czy nie macie udziału w tym, co się stało podczas meczów obu naszych reprezentacji - dodał.
(PAP)
Jermaine Jenas says the racist abuse England's black players were subjected to in the friendly against Spain was the worst he has experienced.
And the midfielder says "something has to be done" after monkey chants were aimed at himself, Ashley Cole and Shaun Wright-Phillips in Madrid.
"It was not nice to hear such chants going on," he said. "It was very ignorant and wrong. It was disgraceful.
"Ashley is very upset, he was not happy about the abuse he got."
He added: "That was the worst I have ever experienced. I have encountered it before when playing for Newcastle in Europe but against Spain was the worst.
"Something has to be done or else it will continue to happen. It has to stop somewhere.
On the major issues in the game - hooliganism and racism - if it is England, we would probably be kicked out of the competitions
"Ashley Cole and Shaun Wright-Phillips were very disappointed about what happened."
The black players in England's Under-21 team also suffered similar abuse in their 1-0 loss on Tuesday and the focus is now on Uefa and Fifa to see what action they take.
"I just hope Uefa do not just let it slide by because it is not something that should be taken lightly," said Jenas.
"I hope it doesn't get brushed under the carpet. The only thing you can see happening is to ban people from games or don't let them in the stadium."
Spain coach Luis Aragones made derogatory remarks about Arsenal and France striker Thierry Henry in October.
He also fuelled matters when he took a swipe at England's "colonial" history in the build up to Wednesday's match.
Aragones has not issued a personal apology to Henry, although the Spanish FA has apologised to Arsenal.
Jenas added: "It is pretty disgraceful that people can get away with such things.
"I am not sure if there was an apology over what he said about Thierry Henry - if not, then it is disgraceful that someone at such a high level can make such comments without any backlash."
Right-back Gary Neville feels football's governing bodies would punish England in severe fashion if their fans acted like the Spanish supporters.
"I can't understand the abuse and where it comes from I don't know," said Neville.
"But on the major issues in the game - hooliganism and racism - if it is England, we would probably be kicked out of the competitions.
"England get treated differently when it comes to certain issues in football, there is absolutely no doubt about that."
(BBC SPORT)
FIFA zażądała także wyjaśnień od Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej.
Podczas spotkania kibice hiszpańscy wznosili rasistowskie okrzyki i naśladowali odgłosy małp, ilekroć do piłki dochodzili czarnoskórzy gracze angielscy Ashley Cole i Shaun Wright-Phillips. Jeszcze przed meczem doszło do utarczek kibiców obu reprezentacji, w wyniku czego 16 osób zostało lekko rannych. Rasistowskie zachowania hiszpańskich kibiców miały miejsce także dzień wcześniej podczas meczu reprezentacji młodzieżowych obu krajów, w Alcala de Henares.
Z wnioskiem o zajęcie się sprawą wystąpiły do FIFA Angielska Federacja Piłkarska i brytyjski minister sportu.
"W futbolu nie ma miejsca na rasizm i dyskryminację. Sport powinien propagować tolerancję. Dlatego FIFA dokładnie zajmie się wydarzeniami na trybunach podczas obu towarzyskich meczów Hiszpanii z Anglią. Sprawa zostanie gruntownie zbadana" - powiedział szef FIFA Sepp Blatter.
Mecz w Madrycie zakończył się zwycięstwem Hiszpanów 1:0. Bramkę zdobył Asier Del Horno.
(PAP)
Brytyjskie media, politycy i piłkarze reprezentacji komentują rasistowskie zachowania kibiców hiszpańskich podczas środowego towarzyskiego meczu na stadionie Bernabeu w Madrycie.
Podczas spotkania niektórzy kibice hiszpańscy wznosili rasistowskie okrzyki i naśladowali odgłosy małp, ilekroć do piłki dochodzili czarnoskórzy graczy angielscy: Ashley Cole i Shaun Wright-Phillips. Jeszcze przed meczem doszło do utarczek kibiców obu reprezentacji, w wyniku czego 16 osób zostało lekko rannych.
Rasistowskie zachowania hiszpańskich kibiców miały miejsce także dzień wcześniej podczas meczu reprezentacji U-21 Anglii i Hiszpanii, rozegranego w Alcala de Henares.
- Nie ma miejsca na rasizm w dzisiejszym futbolu i nowoczesnym społeczeństwie. Działania przeciw niemu muszą zostać podjęte na najwyższym szczeblu - powiedział brytyjski minister sportu Richard Caborn. - W czwartek napiszę w tej sprawie do hiszpańskiego ministra sportu - dodał.
Przedstawiciele brytyjskiej Football Association oznajmili, że światowe władze piłkarskie powinny zostać poinformowane także o rasistowskich incydentach podczas meczu reprezentacji młodzieżowych.
- Dostarczymy raporty z obu meczów władzom FIFA i UEFA, a także hiszpańskiej federacji. Piłkarski świat powinien wyrazić dezaprobatę wobec rasizmu - powiedział Adrian Bevington, rzecznik prasowy FA.
Międzynarodowa Federacja Piłkarska poinformowała, że zajmie się problemem, gdy tylko otrzyma oficjalną skargę od FA.
Także trener reprezentacji Anglii Sven-Goran Eriksson uważa, że należy złożyć oficjalny protest do władz piłkarskich. - To przede wszystkim sprawa UEFA oraz federacji brytyjskiej i angielskiej. Jestem przeciw rasizmowi i uważam, że takie zachowania nie powinny mieć miejsca w żadnym kraju w 2004 roku - stwierdził Szwed.
Gordon Taylor, szef wykonawczy brytyjskiego Stowarzyszenia Piłkarzy Zawodowych uważa, że piłkarze brytyjscy powinni zaprotestować przeciw środowym wydarzeniom przerywając mecz.
Wydarzenia skomentował także brytyjski premier Tony Blair, który wyraził "rozczarowanie" zachowaniem kibiców hiszpańskich.
Hiszpańska federacja piłkarska za cały incydent wini angielskich dziennikarzy. Jej rzecznik prasowy Fernando Garrido przyczyn środowych wydarzeń upatruje w kampanii mediów brytyjskich przeciw trenerowi reprezentacji hiszpańskiej Luisowi Aragonesowi.
Hiszpan jest krytykowany od blisko miesiąca za to, że w rasistowski sposób wyraził się o Thierrym Henrym, francuskim piłkarzu angielskiego Arsenalu. Od tego momentu w mediach brytyjskich trwa dyskusja z Aragonesem. We wtorek trener zarzucił Anglikom, że są pionierami rasizmu.
- Rasizm na boiskach piłkarskich nie miał miejsca w Hiszpanii od lat - zareagował na pytania angielskich dziennikarzy Garrido. - Powinniście najpierw zapytać samych siebie, czy nie macie udziału w tym, co się stało podczas meczów obu naszych reprezentacji - dodał.
(PAP)
Jermaine Jenas says the racist abuse England's black players were subjected to in the friendly against Spain was the worst he has experienced.
And the midfielder says "something has to be done" after monkey chants were aimed at himself, Ashley Cole and Shaun Wright-Phillips in Madrid.
"It was not nice to hear such chants going on," he said. "It was very ignorant and wrong. It was disgraceful.
"Ashley is very upset, he was not happy about the abuse he got."
He added: "That was the worst I have ever experienced. I have encountered it before when playing for Newcastle in Europe but against Spain was the worst.
"Something has to be done or else it will continue to happen. It has to stop somewhere.
On the major issues in the game - hooliganism and racism - if it is England, we would probably be kicked out of the competitions
"Ashley Cole and Shaun Wright-Phillips were very disappointed about what happened."
The black players in England's Under-21 team also suffered similar abuse in their 1-0 loss on Tuesday and the focus is now on Uefa and Fifa to see what action they take.
"I just hope Uefa do not just let it slide by because it is not something that should be taken lightly," said Jenas.
"I hope it doesn't get brushed under the carpet. The only thing you can see happening is to ban people from games or don't let them in the stadium."
Spain coach Luis Aragones made derogatory remarks about Arsenal and France striker Thierry Henry in October.
He also fuelled matters when he took a swipe at England's "colonial" history in the build up to Wednesday's match.
Aragones has not issued a personal apology to Henry, although the Spanish FA has apologised to Arsenal.
Jenas added: "It is pretty disgraceful that people can get away with such things.
"I am not sure if there was an apology over what he said about Thierry Henry - if not, then it is disgraceful that someone at such a high level can make such comments without any backlash."
Right-back Gary Neville feels football's governing bodies would punish England in severe fashion if their fans acted like the Spanish supporters.
"I can't understand the abuse and where it comes from I don't know," said Neville.
"But on the major issues in the game - hooliganism and racism - if it is England, we would probably be kicked out of the competitions.
"England get treated differently when it comes to certain issues in football, there is absolutely no doubt about that."
(BBC SPORT)