Strona 1 z 3
Analiza meczu Wisła - Skonto okiem Petrdcm
: 20 lip 2011, 1:01
autor: petru
Dla Wisły wynikało to, że ciężko było jej strzelić bramkę z gry, ale dzięki uporczywemu rozgrywaniu piłki na połowie przeciwnika zmusiła rywala do błędu, przy jednoczesnym wyeliminowaniu możliwości kontrataku. Jedyna sytuacja dla rywala powstała po indywidualnym błędzie obrońcy. To chyba się nazywa dominacja - myślę, że w skrócie to wynikało dla Wisły.
A dla ciebie wynika z tego ostrzeżenie za uporczywe rozgrywanie nazwy Wisły z małej litery.
Re: Polskie kluby w europejskich pucharach
: 20 lip 2011, 1:04
autor: petrdcm
piwus pisze:Jedyna sytuacja dla rywala powstała po indywidualnym błędzie obrońcy.
Jedyna, o jakiej mówisz, to tak.
Bo było jeszcze w pierwszym meczu wyłożenie przez bocznego obrońcę wisły piłki na 11 metr własnego pola karnego, szczęście w nieszczęściu że o ile obrońców tam nie było, to i rywali też nie.
Do tego 3 dość kąśliwe strzały w obu meczach które wybronił (co by nie mówić, z jamimś tam trudnem) bramkarz wisły.
Re: Polskie kluby w europejskich pucharach
: 20 lip 2011, 1:10
autor: petru
Nie było rywali powiadasz? To prawie stuprocentowa okazja. I 3 strzały z dystansu po ziemi? Gdyby w piłce nożnej nie grało się z użyciem bramkarza, to również byłyby setki.
W dwumeczu Wisła nie była w stanie stracić gola, chyba, że sama by go sobie strzeliła. Błąd Jaliensa duży, ale tutaj na forum występuje w tym temacie pewna egzageracja. Wygląda to teraz tak, jakby sytuacja po po której nie padł gol, jest bardziej golem, niż sytuacje, po których faktycznie gole padały.
Oczywiście z silniejszym rywalem Wisła mogłaby zostać skarcona, ale nie o tym dyskutujemy, plus, paradoksalnie, łatwiej byłoby strzelić bramkę Wiśle.
Re: Polskie kluby w europejskich pucharach
: 20 lip 2011, 1:11
autor: petrdcm
piwus pisze:W dwumeczu Wisła nie była w stanie stracić gola, chyba, że sama by go sobie strzeliła.
W dwumeczy Wisła nie była w stanie strzelić gola, do póki rywale sobie dwóch nie strzelili

Re: Polskie kluby w europejskich pucharach
: 20 lip 2011, 1:17
autor: petru
Mogłaby równie dobrze strzelić tylko tą ostatnią, dwumecz mógłby się skończyć 1-0 a nie 3-0, a nie zmieniłoby to faktu, że Skonto występowało wyłącznie w postaci betonowej ściany i jego celem było wyłącznie przetrwanie. I Wisła była wyraźnie lepsza. Chciałbym zobaczyć zestawienie posiadania piłki w jednym i drugim meczu, jak również liczbę strzałów i fauli. Próbujesz sprowadzić oba zespołu do tego samego poziomu, przedstawić to jako wyrównane spotkanie - to trochę głupie, nie sądzisz? I dopóki, nie do póki.
Re: Polskie kluby w europejskich pucharach
: 20 lip 2011, 1:21
autor: petrdcm
Nie, nie sądzę. Podałem konkretne przykłady poprzednich sezonów z kontekstem że akurat troszke odmiennie się wszystko ułożyło co wcale nie znaczy że wynikało to z jakiejś wielkiej różnicy między tymi przykładami. Po prostu tak wyszło, równie dobrze wówczas mogło być podobnie jak w tym dwumeczu ale nie było, i tyle. Różnicy jakościowej patrząc na przebieg gry, stwarzane sytuacje itp. dużej nie było. Jedyna to taka że o ile tamci rywale byli słabi, to ci jeszcze słabsi (co wtedy wydawało się niemożliwe).
Re: Polskie kluby w europejskich pucharach
: 20 lip 2011, 1:30
autor: petru
Mogłoby być jak z Levadią, gdyby na prawej obronie grał Wojciech Łobodziński, na bramce Mariusz Pawełek, a za strzelanie bramek odpowiedzialny byłby Piotr Ćwielong. Mogłoby być jak z Karabachem, gdyby na obronie grał Piotr Brożek z Gordanem Bunozą i Mateuszem Kowalskim, na bramce Milan Jovanić, a za kreowanie akcji odpowiedzialny byłby Tomas Jirsak z Rafałem Boguskim. Oni w największym stopniu odpowiedzialni byli za błędy w tych meczach. Teraz jednak nie grali, więc nie mogło być równie dobrze jak w tamtych dwumeczach. Różnica jest w umiejętnościach indywidualnych (choćby Pareiko nie puścił tych trzech "kąśliwych" szmat), jak i organizacji gry, gdzie po dwóch minutach takiej gry jak dzisiaj Wisła oddawała piłkę rywalowi do kontry. Plus z Karabachem Wisła była słabsza od rywala i nie prowadziła gry, więc jeśli nie widzisz większych różnic poza słabością rywala, to

.
Re: Polskie kluby w europejskich pucharach
: 20 lip 2011, 1:34
autor: petrdcm
Aha, teraz grały same "asy" a wtedy to samo "zło"?
Jedynie faktycznie, co do bramkarza to sie zgodze bo ta pozycja wydaje się wreszcie wzmocniona co było koniecznością od czasu gdy grał Andżelo Ik (?) czy jak on się tam nazywał. W każdym razie od tamtej pory zaczęła się słabość bramkarska i faktycznie, nareszcie bramkarz, (patrz. Pereiko) prezentuje się póki co poprawnie.
Reszta nie ma znaczenia bo gdyby wtedy rywale strzelali sobie po dwa gole też by było fajnie.
O, dam ci prostsze porównanie. Niedawno "Jaga" miała w 2 min. rewanżu strzał w poprzeczkę, praktycznie gdyby to wpadło do siatki to już by dwumecz był ustawiony, ale nie wpadło i odpadli.
Generalnie poziom gry w tych meczach dość słaby, i tyle.
Re: Polskie kluby w europejskich pucharach
: 20 lip 2011, 1:45
autor: petru
petrdcm pisze:Tak, teraz grały same "asy" a wtedy to samo zło?
Tak, w skrócie. Drużyna nie była wzmacniana. Przed sezonem z Levadią przyszedł tylko Jop i Kirm, a ubytki były wieloletnie. Samo zło na spółkę z sędzią odebrał także później Wiśle mistrzostwo. Przed sezonem z Karabachem odeszli Marcelo i Głowacki, więc w obronie grał Kowalski. Aktualnie zawodnicy nie schodzą poniżej pewnego poziomu, nie gra Kowalski.
petrdcm pisze:co do bramkarza to sie zgodze bo ta pozycja wydaje się wreszcie wzmocniona co było koniecznością od czasu gdy grał Andżelo Ik (?) czy jak on się tam nazywał. W każdym razie od tamtej pory zaczęła się słabość bramkarska[...]
Już parę dobrych lat nie czytałem tego komunału. Widać legijna szkoła w stylu - "Boruc, Fabiański, Mucha, a wy co macie? Haha tylko mistrzostwo Polski i na bramce Pawełka buhaha lol". Hugues nie był dobrym bramkarzem, więc powinieneś liczyć od Sarnata. Pod warunkiem, że w Wiśle nie grałby w międzyczasie dobrze Dolha i Majdan.
petrdcm pisze:
O, dam ci prostsze porównanie. "Jaga" miała w 2 min. rewanżu strzał w poprzeczkę, praktycznie gdyby to wpadło do siatki to już by dwumecz był ustawiony, ale nie wpadło.
To a propos twoich rozważań o kiksie Jaliensa i trzech niezwykle kąśliwych strzałach po ziemi z 30 metrów? Bo nie rozumiem, szczerze mówiąc.
petrdcm pisze:Generalnie poziom gry w tych meczach dość słaby, i tyle.
Następnym razem tak spróbuj, a nie sil się na analizy porównawcze. I nie udawaj, że Skonto było w pobliżu poziomu Wisły.
Re: Polskie kluby w europejskich pucharach
: 20 lip 2011, 1:55
autor: petrdcm
piwus pisze:Już parę dobrych lat nie czytałem tego komunału. Widać legijna szkoła - "Boruc, Fabiański, Mucha,m a wy co macie? Haha tylko mistrzostwo Polski i na bramce Pawełka". Hugues nie był dobrym bramkarzem, więc powinieneś liczyć od Sarnata, pod warunkiem, że w Wiśle nie grałby w międzyczasie dobrze Dolha i Majdan.
Prawda jest taka że w dużej mierze wówczas mecze w pucharach zawalali wam bramkarze. O ile czasem gracze z pola dawali rade to nadrobić dość skutecznie zresztą, o tyle w końcu przychodziły momenty takie jak kontuzja Frankowskiego w II poł. rewanżu z Panathinaikosem i jak Majdan wyszedł po piłke a potem się cofną nie wiedzieć czemu aż piłka wpadła - co było babolem, to potem nie miał kto znowu pociągnąć gry (tam jeszcze ktoś z kontuzją kończył mecz i czerwona kartka do tego).
piwus pisze:Następnym razem tak spróbuj, a nie sil się na analizy porównawcze. I nie udawaj, że Skonto było w pobliżu poziomu Wisły.
Tak tak, przed meczami z levadią czy karabachem nawet nie śniłeś że Wisła może odpaść a teraz wymyślasz jacy to rzekomo fatalni zawodnicy wówczas się do tego przyczynili już nie mówiąc o tym żeby chociaż porównywać

Poza tym, nic nie musze udawać, pierwszy mecz mówił sam za siebie

Gdyby nie samobójcza bramka to byłoby 0-0 i ciekawe jakby teraz rewanż wyglądał.
Różnica między pól-amatorami a "zawodowcami"

Re: Polskie kluby w europejskich pucharach
: 20 lip 2011, 2:04
autor: petru
petrdcm pisze:Tak tak, przed meczami z levadią czy karabachem nawet nie śniłeś że Wisła może odpaść a teraz wymyślasz jacy to rzekomo fatalni zawodnicy wówczas się do tego przyczynili już nie mówiąc o tym żeby chociaż porównywać
A to jedno jedno wyklucza drugie? Skoro nie zakładałem porażki z ww. to nie mogę obwiniać za nie konkretnych piłkarzy?
petrdcm pisze:i jak Majdan wyszedł po piłke a potem się cofną nie wiedzieć czemu aż piłka wpadła - co było babolem, to potem nie miał kto znowu pociągnąć gry (tam jeszcze ktoś z kontuzją kończył mecz i czerwona kartka do tego).
Tak tak, przed rewanżem z Panathinaikosem nawet nie śniłeś że Wisła może odpaść a teraz wymyślasz jacy to rzekomo fatalni bramkarze wówczas się do tego przyczynili.
petrdcm pisze:Gdyby nie samobójcza bramka to byłoby 0-0 i ciekawe jakby teraz rewanż wyglądał.
Tak samo? A może gdyby na boisko wbiegł Jop i strzelił samobója dla Skonto? jak myślisz, jak wtedy wyglądałby rewanż?
Nie można powiedzieć, że Wisła grała na tym samym poziomie ze Skonto co z Karabachem i Levadią. Nie można powiedzieć, że Wisła wygrała ze Skonto szczęśliwie. To tyle.
Re: Polskie kluby w europejskich pucharach
: 20 lip 2011, 2:12
autor: petrdcm
piwus pisze:A to jedno jedno wyklucza drugie? Skoro nie zakładałem porażki z ww. to nie mogę obwiniać za nie konkretnych piłkarzy?
Wyklucza jeżeli wtedy przed meczem byś ich nie zamienił na innych a po meczu ich krytykował. A zakładam że skoro nie zakładałeś porażki to byś tamtych piłkarzy nie zmienił przed meczem na innych.
piwus pisze:Tak tak, przed rewanżem z Panathinaikosem nawet nie śniłeś że Wisła może odpaść a teraz wymyślasz jacy to rzekomo fatalni bramkarze wówczas się do tego przyczynili.
Akurat nie trafiłeś

W tamtym okresie zakładałem że jedyne co może być nie tak to znów jakiś błąd bramkarza (najsłabsze ogniowo), no bo w końcu przy tylu błędach musiał nastąpić jakiś moment że jakiś błąd stał się decydujący o wyniku meczu.
piwus pisze:Nie można powiedzieć, że Wisła grała na tym samym poziomie ze Skonto co z Karabachem i Levadią. Nie można powiedzieć, że Wisła wygrała ze Skonto szczęśliwie.
1. Gol samobójczy rywali
2. Nie trafiona "setka" rywali
3. W drugim meczu pierwszy gol również z dużą pomocą obrońcy rywali od którego piłka się odbiła
Rzeczywiście, nie można powiedzieć że to szczęśliwy dwumecz dla Wisły

Re: Polskie kluby w europejskich pucharach
: 20 lip 2011, 2:14
autor: arek_ahig
Ja tam nie chce nikogo straszyc, ale piwus jest z Krawowa, a z tego co mi wiadomo tego bombera jeszcze nie zlapano...
Takze uwazalbym z kim wchodze w spory, bo nie znasz dnia ni godziny, kiedy kurier z przesylka z Grodu Kraka zapuka do Twych drzwi.

Re: Polskie kluby w europejskich pucharach
: 20 lip 2011, 2:21
autor: petru
petrdcm pisze:piwus napisał(a):A to jedno jedno wyklucza drugie? Skoro nie zakładałem porażki z ww. to nie mogę obwiniać za nie konkretnych piłkarzy?
Wyklucza jeżeli wtedy przed meczem byś ich nie zamienił na innych a po meczu ich krytykował. A zakładam że skoro nie zakładałeś porażki to byś tamtych piłkarzy nie zmienił przed meczem na innych.
To jest genialne! Nie zakładałem porażki, więc nie chciałbym się pozbyć Łobo z obrony, Ćwielonga z ataku, Jopa ze stopera i Pawełka z bramki, Kowalskiego z obrony. Maestro. Głupio zakładasz, że tak łagodnie ci odpowiem.
petrdcm pisze:
piwus napisał(a):Nie można powiedzieć, że Wisła grała na tym samym poziomie ze Skonto co z Karabachem i Levadią. Nie można powiedzieć, że Wisła wygrała ze Skonto szczęśliwie.
1. Gol samobójczy rywali
2. Nie trafiona "setka" rywali
3. W drugim meczu pierwszy gol również z dużą pomocą obrońcy rywali od którego piłka się odbiła
Rzeczywiście, nie można powiedzieć że to szczęśliwy dwumecz dla Wisły
Nudzisz. 3-0 w dwumeczu, wystarczyłoby 1-0 bez samobójów, 80% posiadania piłki, żadnej bramki rywala - w jaki sposób Skonto mogłoby przejść? Nie tracąc bramek i strzelając je? jakby hetero brał w tyłek od faceta, to byłby gejem.
Re: Polskie kluby w europejskich pucharach
: 20 lip 2011, 2:28
autor: petrdcm
piwus pisze:Nudzisz. 3-0 w dwumeczu
Szczęśliwe. Patrz wyżej już opisałem.
piwus pisze:wystarczyłoby 1-0 bez samobójów
Ba, wystarczyło by i 0-0 bo przecież można w karnych wygrać z półamatorami po dogrywce.
piwus pisze:80% posiadania piłki
Z którego to posiadania niewiele wynikało. Rywale mieli 20% a łącznie stworzyli więcej groźnych sytuacji. Tyle że Wisła była nieco skuteczniejsza a i to przy sporej pomocy rywali.
piwus pisze:żadnej bramki rywala
Jak to żadnej? Z trzech bramek jakie padły oni strzelili dwie, tyle, że samobójcze
